Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#2137Kontrowersyjne

Gruba ryba

w Sztafeta

34piorunów

22 039,67 + 32,71 = 22 072,38

Dotarł wąs do La Defąs 😉

Dzień w dzień skwar, żar się leje z nieba - w cieniu 37°C, w Słońcu jakieś pincet stopni, w metrze temperatura powierzchni Słońca i wilgotność ze dwa miliony stopni. W telewizji tylko krzyczą Attention Canicule, pokazują ludzi desperacko taplających się w paryskich kanałach, a tymczasem ja włóczę rodzinę po rozgrzanym betonie, starając się unikać zbytniej ekspozycji na Słońce 🫠

Wczoraj dotarliśmy do Łuku Triumfalnego, nie udało się wejść na górę bo zamknęli przez upały (ba, nawet Wieżę Eiffla zamknęli, fuks że już byliśmy). Pokazałem, że ładnie widać dzielnicę wieżowców i nowy łuk, ale mimo namawiania nie chcieli tam podjechać. A bardzo chciałem tam zajrzeć...

No to zajrzałem 🤩

Dzisiaj się obudziłem nieco po czwartej, trochę podumałem co by tu zrobić, po czym ostro się wziąłem za planowanie trasy do La Defense. Coś tam się ogarnąłem, zjadłem jakiegoś owoca, po czym się ubrałem i parę minut po piątej wyruszyłem w trasę.
Mimo wczesnej pory nie mogłem liczyć na poranny chłodek - już na starcie było 25°C, a potem gdy już wzeszło Słońce temperatura mogła tylko iść w górę. Zaopatrzony w małą półlitrową Cisowiankę postanowiłem zaufać gęstej sieci miejskich poidełek.
Większość tras z mojego hotelu zaczyna się podobnie - tak było i tym razem. Nawigacja mocno świruje wśród kamienic, ważne że pomiar trasy mam z buta więc obarczony minimalnym błędem - z GPSa to by trochę kicha była, chwilami zegarek myślał że biegnę w przeciwnym kierunku 🤪

W każdym razie początek szedł gładko, po 10 kilometrach doleciałem do Łuku Triumfalnego i wyruszyłem w stronę La Defense. Miło, bo płasko a chwilami z górki, wygodna ścieżka rowerowa i prawie zerowy ruch. Zaczęli się pojawiać biegacze, na tyle nieliczni że nawet odmachiwali 😁Schody - i to dosłownie - zaczęły się po przekroczeniu Sekwany, co chwila so góry i co gorsza w dół, potem nagle trafiłem do tunelu pieszo-rowerowego, ale na koniec wydostałem się na powierzchnię i zobaczyłem Grande Arche w pełnej okazałości. Był równie imponujący jak wtedy, gdy go zobaczyłem po raz pierwszy 😍

Droga powrotna była trochę zakręcona, ale w końcu wydostałem się z La Defense i przebiegłem przez Sekwanę. Zapomniałem na La Defanse uzupełnić wodę i powoli mnie zaczynało suszyć, ale złośliwie wodopojów coś nie było 🙄 Lasek Buloński, ponownie most na Sekwanie, sucho w gębie z temperatura już 29°C xD Jak w końcu dorwałem poidełko, to wypiłem chyba ze dwa litry wody 😃

Pod hotel dotarłem idealnie z dystansem uberpapatonu 32,71 więc pozwolę sobie otagować #2137 😉

Dał mi radę ten finisz przy 30°C, tempo już spadało poniżej przyzwoitości i walczyłem z pokusą skrócenia trasy - ale się nie poddałem 😎 Wsysłem pół arbuza i jeszcze hektolitry soków na śniadaniu, powoli dochodzę do siebie - a teraz się zbieramy na dalsze zwiedzanie w tym ukropie - ma być 38°C xD

Trzymajcie kciuki!

Miłego poniedziałku ❤️

Osobistość3piorunów

Tak, mogłem tego nie zauważyć. Ale zauważyłem. Zdobywasz osiągnięcie

Dokumentalista (50 zdjęć)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Sztafeta

58piorunów

21 894,78 + 21,37 = 21 916,15

Je suis parisienne, trust me bro 😉

Dziś ciut później i leniwiej, no i w większym gorącu. Muszę zacząć wcześniej wstawać, bo jutro o tej porze to zdechnę z kretesem xD

Wczorajsze włażenie na Wieżę Eiffla było relaksujące w porównaniu z przejazdem zatłoczoną linią metra numer 7 xD
Najmłodszy syn teraz ma traumę i jak mówimy dokąd się wybieramy to pyta czy można tam dojechać bez wsiadania do metra...

#sztafeta #bieganie #2137

Osobistość3piorunów

Ten wąs niejedną ...piiii.... trząsł.

Gruba ryba3piorunów

@enron

> Najmłodszy syn teraz ma traumę i jak mówimy dokąd się wybieramy to pyta czy można tam dojechać bez wsiadania do metra...

nogą drzwi musieli dociskać, żeby ludzi zmieścić?

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Hydepark

36piorunów

#2137

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Sztafeta

50piorunów

20 915,57 + 13,27 + 12,37 + 12,08 + 7,03 + 12,37 + 21,37 + 21,37 = 21 015,43

Ani się człowiek obejrzał, a tu minął kolejny tydzień. Tydzień dość leniwawy - parę razy zaspałem, ze dwa planowane papatoniki przez to nie poleciały, raz nawet dychy nie udało mi się zaliczyć. Niby 100 km (bez paru metrów) zaliczone, ale trochę niedosytu jest :face_with_rolling_eyes: Chińskie ciżemki na chwilę poszły w odstawkę bo szkoda mi ich było na ulewy i błoto, ale dzisiaj znowu wjechały i od razu fajniej się biegło 😎

Po drodze minąłem dwa bocianie gniazda - w obu już chyba się odbywało konkretne karmienie młodych :heart_eyes:

Wystartowałem nieco po 6, ale mimo późnej pory biegaczy minąłem ledwo czwórkę - najwyraźniej większość wolała pospać 😅 Ja tam byłem zadowolony z takiej pory, bo była bardzo przyjemna pogoda - lekki chłodek i świeży wiatr bardzo pomagały w biegu.

Miłej niedzieli! 💕

#sztafeta #bieganie #2137

Osobistość3piorunów
Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Sztafeta

31piorunów

20 008,97 + 11,08 + 21,37 + 10,08 + 21,37 = 20 072,87

No to długi weekendzik za nami :star-struck:

Miał być potrójny papatonik, ale że jestem leń i gapa to zasiedziałem się w czwartek i zaspałem w piątek xD Skutek taki, że w piątek poleciałem zaledwie 11 km. Ale nic to, sobota i niedziela to gwarantowane papatony jeśli tylko nie ma jakiegoś wyjazdu. Tak więc 2/3 planu zrealizowane 😎 Pogoda dopisała, nawet aż za bardzo - mimo mglistej soboty i pozornie chłodnego niedzielnego poranka było koniec końców dość duszno :hot_face:

Tymczasem w sobotę trafiło się małe ekstra bieganko - uznałem, że jest zbyt ładna pogoda żeby z młodym po prostu iść na plac zabaw, zaproponowałem więc żeby podjechał tam rowerem. Młody na to że chętnie, ale on sobie wymarzył inny plac zabaw - nad Zalewem Nowohuckim. I zamiast 2 km spaceru zrobiło się z tego bite 10 km biegu - niby w miarę luźnego jeśli chodzi o tempo, ale mega męczącego bo musiałem mieć oczy dookoła głowy, cały czas dostosowywać prędkość do tego co młody sobie wykombinował i w ułamku sekundy reagować jak popełnił jakiś błąd :zany_face: W międzyczasie na docelowym placu zabaw musiałem bawić się w berka xD Nic więc dziwnego, że lało się ze mnie strumieniami :face_with_spiral_eyes: Doszło jeszcze pchanie młodego jak było ostrzej pod górkę, ale wtedy przynajmniej mogłem przechodzić do marszu 😅

Muszę przyznać, że mimo paru pomniejszych wtop młody naprawdę dobrze sobie radził i był bardzo dzielny, zaliczywszy pierwszą w życiu dychę na rowerze :heart_eyes: Do tego nalatał się jak wściekły po placach zabaw (jak dojechaliśmy z powrotem na osiedle to koniecznie chciał zaliczyć też osiedlowy) - nie dziwota, że tak padł że dzisiaj wstał dopiero o 8 rano xD

Przy okazji tej rowerkowej asysty w końcu wypróbowałem buty z temu 😁 i muszę przyznać, że sprawdziły się bardzo dobrze! Mięciusie jakby sam Jezusek chmurki pod stópki podkładał xD Zachęcony tym testem założyłem je do dzisiejszego papatonu i nie powiem, byłem pozytywnie zaskoczony tempem :relaxed: Fajna inwestycja za 70 złotych xD

Niedziela się już kończy, więc życzę wszystkim miłego wejścia w nowy tydzień! ❤️

#sztafeta #bieganie #2137

Gruba ryba5piorunów

Młody spisał się na medal, chinole też 🤩

GURU1piorunów

@enron Chcę mieć takie zakola jak ty

Gruba ryba6piorunów

@vredo trzeba należeć do klubu, wtedy wszystko jest możliwe

GURU1piorunów

@enron Ja tam widzę co piszesz na wykopku. Lubię @enron z hehejto, bo nikt nie ma takiej uśmieszniętej facjjaty. Pakuj mandżur, jedziemy na MORTAL Kombat

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Sztafeta

31piorunów

19 667,39 + 10.52 + 10,77 + 13,72 + 21,37 = 19 723,77

To ja se poprzynudzam standardowym papatonowaniem - w sumie trochę na wyrost określenie, bo zaledwie jeden miniczeski i jeden klasyczny. Coś tam wpadnie więcej, ale na razie jest ile jest 😉

Pierwsze dni czerwca to mocno leniwe - zaspańskie dyszki z hakiem, w środę jakoś wymęczyłem większy minipapaton - ale obowiązki trzymają i nie ma jak sobie pofolgować. Jutro może się uda, bo nic mnie nie goni, takoż i w weekend.

A póki co to pobiegane w lekkiej mżawce (mimo to spotkałem niemało biegaczy i rowerzystów), potem poczłapane w mżawce na procesji z dziećmi a teraz sobie leniwie mija nibyniedziela :relaxed:

Miłego! ❤️

#sztafeta #bieganie #2137

Sum1piorunów

Wychodzi na to że dziś w Małopolsce Papaton jest obowiązkowy! Panie i Panowie, do dzieła!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Sztafeta

28piorunów

18 745,83 + 11,14 + 13,27 + 21,37 + 21,37 + 21,37 = 18 834,35

O, hejto ożyło to dopisuję 😉

Na koniec miesiąca udało mi się wyrwać wcześniej w piątek i zaliczyć papatonik, a potem kolejne dwa w weekend. Biegało się przyjemnie, ale najfajniej było w piątek bi raniuteńko i Słońce bosko świeciło 😍

Wyjątkowo w ostatnich dniach nie natknąłem się na dziki, za to była sarenka, trochę kotkówzprzypadku i całe stada bażantów.

Dziś wypróbowałem nową trasę na budowanej drodze... i utkłem na szczycie jakiejś górki, na którą nie wiedzieć czemu ona prowadziła xD Z bólem serca musiałem zawrócić - jak już parę razy pisałem, nie lubię biegać po tych samych odcinkach w ramach jednego biegu 🙄 No ale już wiem czego unikać, a nowa trasa jest całkiem spoko, fajna górka do pokonania 😅

No i uzbierało się te 547 km w maju - dużo lepiej, niż przypuszczałem.

Miłej niedzieli! ❤️

#sztafeta #bieganie #2137

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Sztafeta

49piorunów

18 038,74 + 12,37 + 21,37 = 18 072,48

No dobra, jeszcze miniczeski. A że dzisiaj się obudziłem dwie minuty po czwartej, to wpadł poranny papaton w tempie relaksacyjnym 😌

Trafił się #koteczkizprzypadku 😍

Miłego wtorunia! ❤️

#sztafeta #bieganie #2137

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Sztafeta

40piorunów

17 796,56 + 13,72 + 21,37 + 21,37 = 17 853,02

Wiem, nudny jestem - jak nie papaton to minipapaton czeski xD

Wczoraj się odważyłem polecieć przez Lasek Mogilski - uznałem, że skoro tak późno (o 6:07) wybiegłem, to dziki już będą gdzieś schowane. I co? I kurde wpadłem na całą rodzinkę, było tego w diabły i trochę - kwik, panika, bieganie na oślep, chrumkanie... aż sam lekko spanikowałem i wskoczyłem na ławkę, która się cudownie zmaterializowała obok, by przeczekać zamieszanie. Z jednej strony obecność dzików wkurza, z drugiej - no w końcu to las, więc bez przesady, niech se będą 😊

Jakoś po kilometrze biegu przypomniałem sobie o Rossmann Run - byłaby wtopa nie mniejsza niż rok temu, gdy całą zniżkę przesiudałem na parę złotych za jakiś krem który bezmyślnie kupiłem zamiast zachować zniżkę dla żony xD Ale i tak po drodze bym się zorientował, że coś jest na rzeczy - minąłem trzynaścioro biegaczy, w tym tylko dwóch facetów 😅 Gdzieś na dwunastym kilometrze przypomniałem sobie o apce, ale wszystko było OK i dycha zaliczona 😎

Dzisiaj chciałem wpaść po drodze do cukierni czynnej od 8 rano, która mi wypada w okolicach 15-16. kilometra w zależności od trasy, więc się nie spieszyłem i spokojnie wybiegłem o 6:42. Po drodze delikatnie korygowałem przebieg i wyszło jak w zegarku - do cukierni wpadłem o 8:05 😎Kupiłem parę pyszności, a potem ciutkę pomeandrowałem w drodze do osiedla, by zaliczyć papaton tuż koło domu. Ponieważ nie naładowałem zegarka, zacząłem mieć lekkie obawy - startowałem przy 30% baterii, a na 6 km przed końcem było już ledwo 6% 😳Szczęśliwie końcowe procenty są mocniejsze xD i dotarłem do domu z baterią na poziomie 5% 😅Potem już tylko pyszny arbuzik 😋

W każdym razie weekend zaliczon 😌

Miłej niedzieli! ❤️

#sztafeta #bieganie #2137

GURU2piorunów

@enron Haha mój ulubieny śmieszek :grinning:

#2137