@0jciecPijo wiesz ja to sejfciak jestem. Nie mam głowy do tego, żeby być PMem, a co dopiero całą produkcję.
Wiem tylko, że wszystko mocno liczą, bo znam przypadki, że kontrakty z podwykonawca mi są tak szczegółowe, że jeśli przegapi się niektóre zapisy to np. taka firma instalacyjna może np. projekt początkowo warty ponad 1,5M EUR brutto po wszystkich kosztach i "niedoczytaniu" konkraktu może skończyć z zyskiem 3k euro.
Czasem drobne projekty robią na zero (podwykonawcy) albo z mini stratą, żeby nie stracić klienta.
Nawet ja jestem przykładem. Klient nie chce, żebym odszedł do innej firmy więc przedłużyli mi kontrakt o 2,5 miesiąca. Moja agencja kasuje ich 100€/h mojej pracy, a zajęć mam teraz tyle, że faktycznej pracy mam może 5h z 60h za które płacą. Z innej beczki są takie etapy projektu, że mam 10h dniówki, a faktycznie jestem 15h w pracy, żeby wyrobić się z podstawowymi obowiązkami.