Według mnie jest na odpowiednim. Pozwala na to by ktoś z taką pensją wynajał pokoj, miał na jedzenie opłaty, niezbędne usługi bez noża na gardle.
Chociaż według mnie powinna być zrejonizowana tak aby mobilizować firmy do lokacji tam gdzie jest wyższe bezrobocie. Z drugiej strony nie wiadomo czy to tak działa, firmy nie zawsze biorą pod uwagę tylko kwestie finansowe, a może spowodować obniżenie już i tak niskich płac.
Ludzi jest nie stać na usługi - na wsi i w malych miasteczkach bardzo możliwe ale w większych raczej nie. Nie stać na usługi to było 20 lat temu gdzie popularne było by matka obcinała włosy całej rodzinie a o psich fryzjerach nikt nawet nie snił.
Obecnie na szczęście nie jesteśmy biednym krajem. Natomiast nie wątpię że w Polsce występują enklawy biedy, ale tutaj zmiana minimalnej niczego nie zmieni.
Obojętnie jaka by była to mała liczba firm na takich obszarach powoduje że to one stawiają warunki, i jeżeli mogą nie dać umowy, to jej nie dadzą i kwestia kosztów nie ma tu znaczenia, bo przecież można dać umowę na część etatu. Do tego jest społeczne przyzwolenie na to, możliwe że z braku alternatyw.
Dla takich obszarów jedyne wyjście to ucieczka ludzi do obszarów o większym zagęszczeniu ludności, z większą konkurencję ze strony pracodawców.