deafoneLider
16piorunów
Jak jest im dobrze to czego się przypie*ć?
@michal-g-1 komu im? Transom? Tak im dobrze że 40% strzela samobója
deafoneLider
16piorunów
Jak jest im dobrze to czego się przypie*ć?
@michal-g-1 komu im? Transom? Tak im dobrze że 40% strzela samobója
mertiOsobistość
43piorunówWIELKA ROCZNICA DZISIAJ!
Dokładnie 40 LAT TEMU
14 lipca 1986 roku, odbyła się w Los Angeles uroczysta premiera filmu "Aliens" ("Obcy - decydujące starcie") Jamesa Camerona. Perfekcyjna obsada, fabuła, efekty, teksty, muzyka, wszystko!
MISTRZOSTWO ❤️

i ta laska z wielkim karabinem.
@Hoszin Vasquez. Kawał cziki
@Hoszin to zwykły babon, protoplasta współczesnych karyn co myślą że silna kobieta to agresywna i wulgarna kobieta.
@wonsz Nie oglądałeś filmu, co?
@sawa12721 oglądałeś. Postać grana przez nią zachowuje się jak facet. To że w filmie nie jest wulgarna i agresywna nie przeczy w mojej ocenie prawdziwości twierdzenia o protoplaście i tym w co aktualnie wyewoluowało postrzeganie silnej kobiety przez niektóre jednostki.
Ale z chęcią wysłucham twojego zdania.
@wonsz ale co mam ci powiedzieć. Że pierwszy tekst wspominający jej imię to jest "Vasquez, pomylił cię ktoś kiedyś z mężczyzną?" i poza tym w calusienkim filmie nie ma żadnego nawiązania do jej płci, bo Vasquez to trep i nic poza tym. Nie wyróżniała się ona na tle Dietrich i Ferro, poza tym, że żyła dłużej i miała większą pukawkę. Nie była bardziej wulgarna, niż inni Marines, a jej agresją, poza wybuchem chwilę po masakrze oddziału, była ukierunkowana w kierunku zabijania xenomorpów.
To, że ktoś nieudolnie próbował skopiować jej archetyp, w żaden sposób nie zmienia faktu, że jest to dobrze napisana i wpasowana w film postać. Wiadomo, że jakby Aliens powstały dzisiaj, to Critical Drinker, czy Drwal Zjebajło zesrali by się zarówno o nią jak i Ripley, ale szczęśliwie dla nas tak się nie stało
> że jest to dobrze napisana i wpasowana w film postać
tego nigdzie nie neguję, więc jaki jest twój zarzut w stronę mojej wypowiedzi?
@wonsz twój komentarz wzbudził we mnie wrażenie jakoby Vasquez zapoczątkowała dość negatywny archetyp "silnej kobiety" we współczesnych produkcjach. W dodatku nazwałeś ją protoplasta, kiedy bądźmy szczerzy, wątpię żeby twórcy hujowych postaci silnych kobiet nawet wiedzieli, kto to jest Vasquez, bo ci ludzie zazwyczaj zachwycają się nad własnymi pierdami.
@sawa12721 a to wybacz, mogłem źle sformułować myśli. generalnie jako postać w filmie zagrała ok, ale jak widzę takiego babochłopa to mnie chuj strzela. a na moim sebiksowym osiedlu widuję takich sporo i to przesuwających granicę dużo dalej za "pomylił cię ktoś kiedyś z kobietą" wręcz.
@wonsz Właśnie miałem przyznać się do błędu z mojej strony, bo zignorowałem komentarz do którego się odnosiłeś, a wtedy twój wpis jest całkowicie sensowny.
> i ta laska z wielkim karabinem.
Ja nigdy nie postrzegałem Vasquez jako laski z wielkim karabinem, tylko bardziej żołnierzem z cipą :grinning:
Także przepraszam, drobne niezrozumienie z mojej strony, z wszystkim co napisałeś się zgadzam
A day in the Marine Corps is like a day on the farm. Every meal's a banquet! Every paycheck a fortune! Every formation a parade! I _love_ the Corps!
cyber_bikerFenomen
18piorunówDzisiaj pojawiła się informacja, że Sam Neill (1947-2026) - jeden z moich ulubionych aktorów - zmarł. Jeszcze dwa miesiące temu czytałem, że pokonał ciężką chorobę, a dzisiaj taka informacja 😒
Jego role pozostaną nieśmiertelne! Z tej okazji zapraszam na jeden z filmów z jego udziałem.
Moje ulubione filmy z jego udziałem:
* Opętanie
* Fortepian
* W Paszczy Szaleństwa
* Horyzont zdarzeń
* Merlin
* Człowiek przyszłości
* Jurassic Park

Oo kurde.
@cyber_biker Kurde, szkoda.
Jak pierwszy raz obejrzałem za gówniaka Event Horizon, dwa dni ledwo spałem.
zachlapany_szczypiorAutorytet
5piorunówDawno żaden film mnie tak nie wkurwił.
Fajny początek zwiastujący inteligentną czarną komedię by potem w 15 minut przerodzić sie w totalnie sztampowe akcyjniakowe gówno, gdzie chłop zakochany w babie robi głupie rzeczy, by na końcu ograć ją (dosłownie). Losowe postacie się pojawiają żeby zrobić "piu piu" z czego nic nie wynika.
Dustin Hoffmann gra tu zabawnego człowieka, jak za dawnych lat, tylko po to żeby umrzeć i zejść z ekranu..
Aaaa ściekłem się.
Gówno.
4/10

Noted: nie oglądać...
15 minut na początku był zachwyt że będzie dobry, a później już zjazd do bazy.
WestfieldTytan
60piorunów
Ja to bym obejrzał w Polsacie w sobotni wieczór xd
Co za ignorant zarządza profilem Heliosa, przecież to było I'LL be back a nie I WILL be back, i sam Arnold o tym opowiadał, że był spór o to na planie.
deafoneLider
2piorunówNiewypowiedzianie śmieszna i straszliwie przerażająca historia, po obejrzeniu której określenie „uroczy wypoczynek na łonie natury” nabiera zupełnie nowego wydźwięku... Tucker i Dale, dwaj prawdziwi “pełnokrwiści” wieśniacy, wyruszają na wymarzone wspólne wakacje. To będzie

kubex_to_jaGruba ryba
13piorunówKojarzycie tę scenę z Ricka i Mortiego gdy oglądali między wymiarową kablówkę i leciał trailer filmu Dwóch Braci? Bracia w filmie mieli srogo przejebane, wszystko co najgorsze ich tam spotykało, mordercze koty, inwazja obcych, meksykanów, starych bab, a nawet upadek księżyca na ziemię, prosto na ich łby? No po prostu genialne kino akcji xD
I wiecie co? Taki film istnieje naprawdę nosi nazwę Maszyna do zabijania i można go obejrzeć na netflixie. Polecam gorąco, dawno się tak nie ubawiłem na filmie xD Chłop ma tam tak srogo przejebane, że czekałem już tylko na ten spadający księżyc xDDD
Naprawdę wyborne kino akcji. Polecam na odmóżdżenie, bo ten film jest tak głupi, że aż fajny xD
10/10

@kubex_to_ja oglądałem I tak średnio mi się podobał mimo że lubię sci fi
@RACO no umówmy się, to nie jest film w którym chodzi o czyste sci-fi.
Oglądałem i nijak mi się nie kojarzy z tym fragmentem R'n'M.
Film taki se - do obejrzenia, ale nie pozostaje w pamięci nawet do następnego dnia.
boogieLider
16piorunów690 + 1 = 691
Tytuł: Kleks i wynalazek Filipa Golarza
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Baśń / Dla dzieci
Reżyseria: Maciej Kawulski
Czas trwania: 1h 56min
Ocena: 2/10
Pierwsza część nowego Pana Kleksa potrafiła jeszcze obronić się efektem świeżości. Niestety, kontynuacja brutalnie obnaża fakt, że twórcy całkowicie pogubili się we własnej bajce. Wizualny zachwyt minął, a pod warstwą różowej trawy i jaskrawych liści nie zostało absolutnie nic poza scenariuszową pustką. To filmowa tandeta, która zamiast magii serwuje widzowi potężne rozczarowanie.
To, co w jedynce cieszyło oko – jak słonie na szczudłach czy baśniowa kolorystyka – w sequelu zwyczajnie się przejadło i zaczęło nużyć. Najbardziej ucierpiała jednak sama postać Ambrożego. Zamiast charyzmatycznego, ekscentrycznego profesora dostaliśmy jakiegoś cipowatego, irytującego faceta, na którego aż przykro się patrzy. Aktorsko film leży na łopatkach, a scenariusz jest tak koszmarnie debilny, że momentami obraża inteligencję widza.
Mimo wszechobecnej tandety, w tym filmowym chaosie trafiają się nieliczne momenty, które ratują seans przed całkowitą katastrofą, a mowa tu porządnym (w miarę możliwości) czarnym charakterze Filipie Golarz – grany przez Janusza Rewińskiego – który pojawia się na ekranie na zaledwie 10-15 minut, ale jako jedyna postać „z krwią i kośćmi” sprawia, że ten film w ogóle da się dokończyć. Obok niego błyszczy Piotr Fronczewski, który reprezentuje klasę samą w sobie; jego głos ma taką magię, że mógłby czytać książkę telefoniczną (przy okazji – wszystkiego najlepszego z okazji niedawnych 80. urodzin!), a całość dopełniają udane, nostalgiczne mrugnięcia okiem do widza, takie jak Kasia Figura wspominająca kultowy „Pociąg do Hollywood” czy Marcin Najman paradujący w swojej legendarnej niebieskiej kurtce ze słynnego mema.
Twórcy chyba sami nie wiedzieli, do kogo kierują to "dzieło". Jeśli dla małych dzieci – chaos i głupota mogłyby jeszcze przejść jako „kolorowy szum”. Jeśli jednak dla dorosłych szukających nostalgii, to film szoruje po dnie.
Najlepszym podsumowaniem tego dramatu jest finałowa „walka o bajki”. Przesłanie było piękne i potrzebne – książki i wyobraźnia ponad smartfony. Ale wykonanie? Matko Boska... Brakowało tu jakiejkolwiek dynamiki. Zamiast nudnego dreptania, twórcy mogli pójść na całość w styl Harry'ego Pottera, podkręcić tempo i rzucić jakieś widowiskowe czary. Zamiast tego dostaliśmy bezpłciowe widowisko, które potwornie marnuje kultową opowieść Brzechwy.
Ocena: 2/10 (Wyróżnienie wyłącznie za niesłabnącą magię głosu Fronczewskiego, słonie na szczudłach i resztki różowej trawy z pierwszej części). Pozostaje tylko mieć nadzieję, że budżet państwa nie dołożył do tego ani złotówki.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

> a całość dopełniają udane, nostalgiczne mrugnięcia okiem do widza, takie jak Kasia Figura wspominająca kultowy „Pociąg do Hollywood” czy Marcin Najman paradujący w swojej legendarnej niebieskiej kurtce ze słynnego mema.
Najman w Panie Kleksie. A myślałem, że po Tryumfie Pana Kleksa, gdzie główną rolę zagrał Jakimowicz to nic mnie w tej serii już nie zdziwi. W tygodniu odpalę paździerzolot i zmierzę się z kuriozum.
@BapitanKomba Najman jest na ekranie prze 5 sekund. Tylko stoi w przejściu pomiędzy wagonami czy coś takiego. Słowem się nie odzywa. Kasia Figura i jej żart z samej siebie bardzo fajny, choć tylko dla starszego widza bo, który <30 latek kojarzy "Pociąg do Hollywood"?
szukajekOsobistość
3piorunówNie moge sobie przypomnieć Obraz Uczeń w ławce wstaje na zapytanie psora co może przytoczyć z Mickiewicza, zaczyna redute ordona. psor spanikowany ale pozwala mu mówic jeden z chłopakoów staje i idzie do drzwi pilnowac...
HeterodynaGURU
41piorunów
@Heterodyna - jego interpretacja Heleny byłaby niezwykle ciekawa :thinking_face:
@koszotorobur co nie? Ogladałbym.
Does he look like a bitch!?
@Heterodyna Czekam cierpliwie na kogoś z cojones 😉
KC5emtzKompan
2piorunówOglądam sobie film za frajer na tv z aplikacji ninateka, tnie go strasznie, co chwilę buforowanie, ładowanie.. zatrzymasz na minutę, startujesz tak samo ładuje się chyba od początku. Podobnie jakość nie wpływa na jakość a tym bardziej na brak zacięć.
Kurde że za darmo to można tak torturować, ale czy ninateka = audiowizualny instytut nie jest finansowany z podatków? Czy płacąc podatki nie należy mi się kiepskiej jakości transmisja, ale płynna ?
Za podatki nic Ci się nie należy.
Korzystałeś z iptv od chińczyka? @KC5emtz
mertiOsobistość
20piorunów31 lat minęło dokąd John McLane w "Szklanej Pułapce" latał po Nowym Jorku z transparentem, aż obecnie platformy, disneye i filmopoprawni ocenzurowali mu oryginalną treść..

Han Solo shot first ffs!
MaciekGruba ryba
9piorunów597 + 1 = 598
Tytuł: Żużel
Rok produkcji: 2020
Kategoria: Dramat / Sportowy
Reżyseria: Dorota Kędzierzawska
Czas trwania: 1h44m
Ocena: 1/10
Lubię dawać drugą szansę filmom i książkom. Może widziałem je/czytałem w złym momencie, może byłem za głupi żeby zrozumieć? Ale tym razem to nie pomogło.
Z perspektywy fabularnej: W tym filmie wątki nie mają ani początku, ani końca, mimo że był potencjał w kilku z nich na naprawdę niezłe historie. W efekcie nie wiemy, o czym film jest i jaką historię nam opowiada. Bohaterowie nie mają celu, który realizują, historia donikąd nie zmierza. Nie wiemy nic o głównych bohaterach, nie ma żadnego tła historii, wstępu, nie wiemy nic o miejscowej drużynie, o ambicjach, celach. Nawet wątek romantyczny został jakoś popierdzielony. Niby jest główny bohater, jakaś dziewczyna, która się kręci, ale czy mają się ku sobie, czy może trafiają po prostu na siebie? W jednej scenie on ją chyba gw*łci, ale w sumie niewiadomo. W ostatniej on patrzy, jak ona się wyprowadza i widać żal w ich oczach. Są jakieś sceny z dzieckiem podpatrującym głównego bohatera przez okno, ale kim jest to dziecko? Co ono robi? No i tak właśnie wyglądają wszystkie wątki i postacie w filmie. W tym filmie rzeczy się po prostu zdarzają, ale nie ma to wpływu na nic. Do tego motyw znany z cut scenek w grach czy tureckich seriali - kadr z dystansu na miejsce, w którym dzieje się akcja, kilka scen wewnątrz, powrót do kadru na miejsce, w którym działa się akcja. Kiepskie efekty specjalne, poziomem porównywalne do ostatniej produkcji Techlandu z 2015. Bardzo zła muzyka (to film o żużlu, a nie impreza w hobbitonie!). Ten film powstawał przeokropnie długo i miał problem z dystrybucją i myślę , że każdy, kto go obejrzy, zrozumie, dlaczego.
Sportowo: Nic się tu nie zgadza. Począwszy od wyniku 15:17 na tablicy w jednym momencie, przez logikę, bo główny bohater jest przedstawiany jako wybitny żużlowiec, a z drugiej strony nie ma kasy na silniki i próbuje ją pożyczać od "gorszych" kolegów. Koledzy z drużyny w zawodach drużynowych rywalizują między sobą na smierć i życie, przez co nie do końca wiadomo, czy w sumie oglądamy zawody drużynowe, czy indywidualne, właściwie o co jadą i z kim. Realia są jakieś zamazane, bo stadion, kombinezony, otoczka zawodów sugerują lata 2010-obecnie, tymczasem styl życia zawodników - mieszkanie po suterenach, dojeżdżanie na zawody rowerem, dostawanie punktówki do kieszeni po zawodach, posiadanie garażu gdzieś w jakiejś spelunie, chodzenie na piwo po zawodach i unikanie oklepu od kibiców za słaby wynik, to takie w sumie lata 70. Da się tu odnaleźć odniesienia do rzeczywistych zdarzeń. Kibice mogą rozpoznać wątek śmierci Lee Richardssona i wydarzeń z meczu Gorzów-Zielona Góra z 2012 roku, ale oczekiwałbym nieco więcej, biorąc pod uwagę produkcję, przy której pracowali żużlowcy, a ekipa regularnie odwiedzała różne stadiony.
W sumie, biorąc pod uwagę, że przy produkcji dużo do powiedzenia miał Jacek Hugo-Bader, autor najbardziej nierzetelnego reportażu-artykułu o żużlu, który w 2006 opisał całą dyscyplinę jako tę, gdzie dzieci z rodzin z marginesu społecznego, degenerackich domów próbują wyrwać się z nędzy ryzykując życie na torach, i albo giną na torze ku uciesze gawiedzi, albo popełniają samobójstwa, to można zrozumieć, czemu ona wygląda jak wygląda.
Trzy rzeczy podciągają ocenę z 0 do 1: Gra Ziętka – według mnie to jeden z lepszych polskich aktorów, robił, co mógł (trochę jak Linda w "Powidokach"), gra Tadeusza Kostro – jak na amatora, to według mnie on ratował ten film w scenach, w których był, oraz zdjęcia – Artur Reinhart zrobił z Przemyśla Florencję.
Żużlowy laik nie wyniesie z tego filmu nic, żużlowy kibic wyniesie zawód i poczucie zmarnowanego czasu.

@Maciek może w pierwszych 6 biegach było w sumie 8 wykluczeń i defektów, nie wiesz, nie oceniaj 😛
mertiOsobistość
4piorunów
mertiOsobistość
0piorunów#hejtopomusz czemu krótki #film #mp4 nie wchodzi? Nie można wgrać?
Popsute
ArkilFenomen
28piorunówFilma u mnie na osiedlu kręcą.

@Arkil możesz podejść i porozmawiać z Arkiem Jakubikiem, fajny ma look w tym filmie
@Arkil wspaniała relacja, aż nie muszę sam iść zobaczyć xd
NemrodGURU
46piorunów
@Nemrod mój kraj taki piękny :smiling_face_with_tear:
Mr.MarsGURU
4piorunówSłynna polska top modelka wraz z mężem, reżyserem Branislavem Jankicem, nakręciła krótkometrażowy film o swojej drodze na szczyt i – jak sama mówi – „odzyskiwaniu kontroli nad własnym życiem”. Produkcja dokumentalna „White Belt”, poświęcona Monice „Jac” Jagaciak

DeykunLider
5piorunów
RobertCaliforniaGruba ryba
10piorunów"To jest w tej sprawie absolutnie fascynujące: nie mam pojęcia, skąd sąd wiedział, że taki tekst powstaje. Sąd na pewno nie wiedział, co jest w tym artykule, ponieważ w momencie wydawania decyzji jeszcze po prostu nie istniał. Nie braliśmy udziału w posiedzeniu, nie widzieliśmy
