TelezajaczekMocarz
22piorunów680 + 1 = 681
Tytuł: Pan i władca: Na krańcu świata
Rok produkcji: 2003
Kategoria: Dramat historyczny / Wojenny
Reżyseria: Peter Weir
Czas trwania: 2h 18m
Ocena: 8/10
Czasy wojen napoleońskich. Załoga brytyjskiego okrętu wojennego ściga francuską fregatę.
Jeden z najlepszych filmów marynistycznych ever, widać nie tylko rozmach produkcji, ale też wyjątkowy, jak na Amerykanów, research na temat życia na okrętach brytyjskiej marynarki wojennej na początku XIX wieku.
Dostępny na CDA.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Oglądałem ostatnio, film na poziomie. Co najbardziej zapadło mi w pamięć to dowcip pana kapitana.
Podczas obiadu na stole pojawiły się dwa robaczki (ang. weevil). Kapitan zaczął dopytywać swojego przyjaciela, lekarza okrętowego, o to którego robaczka wolałby zjeść, gdyby musiał.
Gdy w końcu tamten się zdecydował na większego, to kapitan podsumował, że
>One must always choose lesser of two weevils
XD
@pszemek piękne nawiązanie do Wiedźmina ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeden z moich ulubionych filmów, może nie jest głęboki, ale działa na jakieś zwoje neuronowe w moim mózgu. No i te sceny zwykłego życia na statkach, a także batalii i pościgów, perełka po prostu
@Piechur to pokazanie codziennego życia na statku to był ogromny atut, od razu mi się przypomniał równie drobiazgowy w pokazaniu życia na okrętach Royal Navy "Terror" Simmonsa



















