Krzysztof_MKosmonauta
3piorunówJaki fikołek, w filmie jest szczęśliwa patchworkowa rodzina, dwie les dziecko i tatuś, do tego na Podlasiu.
Już myślałem że mnie nic nie zdziwi.
Pozdrawiam Serdecznie

Krzysztof_MKosmonauta
3piorunówJaki fikołek, w filmie jest szczęśliwa patchworkowa rodzina, dwie les dziecko i tatuś, do tego na Podlasiu.
Już myślałem że mnie nic nie zdziwi.
Pozdrawiam Serdecznie

deafoneLider
9piorunówMel Gibson scenariusz oparł prawie w całości o objawienia błogosławionej Anny Katarzyny Emmerich.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/218684/pasja-wedlug-objawien-bl-anny-katarzyny-emmerich

Mam na VHS
TyGrySSekFanatyk
22piorunów426 + 1 = 427
Tytuł: Niezwykła Przygoda Kubusia Puchatka
Rok produkcji: 1997
Kategoria: Animacja
Reżyseria: Karl Geurs
Czas trwania: 1h 16min
Ocena: 8/10
W wyniku nieporozumienia Kubuś wierzy, że zaginął jego najlepszy przyjaciel, Krzyś. Zatem wraz z innymi towarzyszami – Prosiaczkiem, Tygryskiem, Kłapouchym i Królikiem – wyruszają na odważne poszukiwania w Stuwiekowym Lesie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Super film, jak wszystko z Tygryskiem.
NTNR
TyGrySSekFanatyk
27piorunów425 + 1 = 426
Tytuł: Dzielny mały toster
Rok produkcji: 1987
Kategoria: Animacja
Reżyseria: Jerry Rees
Czas trwania: 1h 30min
Ocena: 8/10
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

..
Ulubiona bajka dzieciństwa :smiley:
WujekAlienLider
49piorunów
Ktoś całkiem bez pomysłu te ramówki układał. Seanse na siebie nachodzą.
@Vakarian A to ty myślisz, że państwo im to układa i nakazuje, czy jak? XD
@Komenda_Miejska_Polucji no tak, w przypadku tego filmu to chyba minister zdrowia
Komentarz usunięty przez moderatora
@WujekAlien Nigdy nie oglądałem tego filmu i dopiero od dwóch lat wiem że ludzie mają taką tradycję xd
@chess_peppe polecam ;) choć książka lepsza moim zdaniem
@chess_peppe u mnie to samo. film znam z memów, nigdy w domu rodzinnym nie było tradycyjni oglądania Znachora, a jakoś te wszystkie Misie, Jak rozpętałem drugą wojnę swiatową, samych swoich i inne starocie były wałkowane przy każdej okazji.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta a to nie puszczają częściej od kiedy zrobili remake? Wcześniej nawet tytuł mi się obil
Komentarz usunięty przez moderatora
@wielbuont mam wrażenie, że film leci w każde święta kościelne i narodowe 🥸
@WujekAlien może. wiem o tym filmie z memów. Telewizji nie oglądam od 20 lat i wtedy nie leciał. Cykliczny był chyba tylko kevin i idzien swistaka
boogieLider
17piorunów423 + 1 = 424
Tytuł: Project Hail Mary (Projekt Hail Mary)
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Przygodowy / Sci-Fi
Reżyseria: Phil Lord oraz Christopher Miller
Czas trwania: 156 minut
Ocena: 8.5/10
Ekranizacja bestsellera Andy’ego Weira to rzadki przykład filmu, który z ogromnym szacunkiem podchodzi do materiału źródłowego. Produkcja jest bardzo podobna do książki, co sprawia, że fani literackiego pierwowzoru poczują się podczas seansu jak w domu.
Film przemyca wiele drobnych smaczków, które w książce były dokładnie opisane, a na ekranie pojawiają się jako wizualne wskazówki (choć nie zawsze są wprost wyjaśnione):
* Pierwsze spotkanie z Rockym: Scena w tunelu świetnie oddaje proces poznawczy obcej cywilizacji. Ściana dzieląca bohaterów początkowo składa się z wielu różnych fragmentów i materiałów, ponieważ Rocky nie wiedział, jak działa ludzki wzrok. Dopiero gdy Grace zaczął go obserwować przez przezroczysty element, ściana w kolejnych scenach stała się w całości szklana.
* Los załogi: Film subtelnie, ale wyraźnie pokazuje różny stan rozkładu i mumifikacji zwłok współtowarzyszy Grace’a. To bezpośrednie nawiązanie do książki, gdzie bohater odkrywa, że astronauci zmarli w hibernacji w różnym czasie.
Wybór Ryana Goslinga do głównej roli był strzałem w dziesiątkę. Aktor idealnie uchwycił charakter postaci – jest śmieszny, ironiczny i błyskotliwy, dokładnie tak, jak zapamiętałem go z kart powieści. Cały film utrzymany jest w tym samym lekko humorystycznym, ale naukowo-względnie-wiarygodnym stylu, co oryginał.
Jedną z ciekawszych różnic (lub przynajmniej elementów bardziej wyeksponowanych) jest moment wejścia Grace’a na pokład obcego statku – pomysł ten wypadł na ekranie bardzo efektownie i dodał akcji dynamiki. Mnie jako czytelnika, bardzo miło zaskoczył. Każdy, kto przeczytał książkę film może być mniej zaskakujący, ponieważ fabuła wiernie podąża za znanymi schematami, ale poziom wykonania i chemia między bohaterami (nawet tymi pozaziemskimi) rekompensują brak niespodzianek.
Nie wiesz co robić przez święta? Idź do kina, film jest tego warty.

PiechurGruba ryba
17piorunów422 + 1 = 423
Jak wytresować kosmitę poza światem. Zapraszam na #piechuroglada :popcorn:
----------
Tytuł: Project Hail Mary
Rok produkcji: 2026
Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller
Kategoria: #scifi #przygodowy
Czas trwania: 156 min
Moja ocena: 7/10
Astronauta budzi się jako jedyny ocalały z załogi statku kosmicznego, nie pamiętając kim jest. Wkrótce odkrywa, że od jego misji zależy przyszłość ludzkości, nic jednak nie jest w stanie przygotować go na to, kto przyjdzie mu z pomocą w wykonaniu tego zadania.
Film jest dobry - tylko i aż. Nie podejmuje ryzyka, nie jest odkrywczy, nie zmusza do zmiany perspektywy, ale ogląda się go przyjemnie, jako lekką komedię, bezpieczną przygodówkę. Osobiście uważam, że jest mocno przehypowany, co nie znaczy też, że jest zły. Duża część scen rozgrywa się wewnątrz statku kosmicznego i jest masa praktycznych efektów, co było na duży plus, bo dawało wrażenie namacalności. Jeśli chodzi o aspekt komediowy to był ok, opierał się w głównej mierze na suchym humorze oraz niecodziennej relacji głównego bohatera z nietuzinkowym przyjacielem, dając nam międzygatunkowy bromance. Przez większość seansu byłem jednak trochę obojętny na to, co się działo, a jedyną sceną, która naprawdę na mnie zadziałała, było karaoke. Razem z kolegą, z którym byłem na tym w kinie, mieliśmy podobne skojarzenia z innymi obrazami, do których można porównać ten film: Cast Away, Marsjanin, Robinson Crusoe, Arrival, Kontakt, trochę Interstellar, Jak Wytresować Smoka. Osobiście uważam jednak, że ten film zbyt mało dał jeśli chodzi o emocje i idee, był za mało przełomowy (żeby nie powiedzieć: w ogóle), żeby przetrwać próbę czasu, i raczej nikt nie będzie go wspominać za kilka lat. Mimo wszystko polecam jako niezobowiązujący seans, w trakcie którego można poczuć się dobrze.

Film jest dobry jeszcze z jednego powodu: trzyma się książkowego oryginału. Nie jak Marsjanin...
A oryginał książkowy jest bardzo dobry, bo to jest hard-science fiction.
(...) trzyma się książkowego oryginału.
@mles Zdania są podzielone :grinning:
415 + 1 = 416 Tytuł: Projekt Hail Mary Rok produkcji: 2026 Kategoria: slapstickowa komedia sci-fi Reżyseria: Phil - Vakarian - Hejto.pl415 + 1 = 416 Tytuł: Projekt Hail Mary Rok produkcji: 2026 Kategoria: slapstickowa komedia sci-fi Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller Czas trwania: 156 min Ocena: 6/10 Książka dużo lepsza. Gosling nie pasuje do roli. Historia z książki została wykastrowana ze wszystkiego to co w niejHejto.pl@Piechur trzyma się książki - to, że zastosowano uproszczenia to oczywiste bo inaczej zamiast filmu musiałby powstać serial - niemniej jednak nie zmieniono żadnych istotnych fragmentów oryginału (jak we wspomnianym przeze mnie Marsjaninie, gdzie choćby całkowicie zmieniono zakończenie).
Wiadomym jest, że książkowy pierwowzór zawsze będzie lepszy. A jeśli ktoś dzięki temu filmowi przeczyta książkę to chyba tym lepiej :)
PiechurGruba ryba
15piorunów421 + 1 = 422
Smoki w #piechuroglada :popcorn:
----------
Tytuł: How To Train Your Dragon: The Hidden World
Rok produkcji: 2019
Reżyseria: Dean DeBlois
Kategoria: #animacja #familijny
Czas trwania: 104 min
Moja ocena: 7/10
Mieszkańcy wyspy Berk, którzy nauczyli się żyć w zgodzie ze smokami, muszą opuścić swój dom, gdy jako cel obiera ich bezwzględny łowca Grimmel. Młody wódz Czkawka postanawia odnaleźć ukrytą krainę smoków, w której ma nadzieję znaleźć schronienie dla swoich poddanych i obrośniętych łuską przyjaciół.
Ostatnia część popularnej i lubianej serii o smokach, w której pierwsze skrzypce gra oczywiście sympatyczny smok Szczerbatek oraz jego relacja z wikingiem Czkawką. Jest to udane podsumowanie przygody, jaką wspólnie z bohaterami przeżyliśmy przez te trzy części. Podobało mi się przesłanie filmu, traktujące o prawdziwej przyjaźni i temu, co taka przyjaźń oznacza, a także o dojrzałości i poświęceniu dla tych, których się kocha. Sceny lotu na smokach oczywiście fantastyczne. Polecam tym, którym podobały się poprzednie części.

Fun fact: Jak Wytresować Smoka jest pierwszą serią filmów animowanych, której wszystkie trzy części były nominowane do Oscarów w kategorii najlepszego filmu animowanego.
@Piechur moja ulubiona trylogia bajek. Wprost uwielbiam, na drugiej i trzeciej kilka łez w kinie uroniłem.
No dobra, jak umarł Stoik to ryczałem jak bóbr 😭
@Endrevoir W każdej części jest ten element emocjonalny, który po prostu robi robotę, dlatego też bardzo lubię tę serię 👍
@Piechur ja też się polubiłam z serią. Ostatnio w końcu obejrzałam z przyjemnością wszystkie trzy po kolei. Mają one w sobie coś nienachalnego, ciepłego i ekscytujacego.
TyGrySSekFanatyk
18piorunów419 + 1 = 420
Tytuł: Przeprawa
Rok produkcji: 1979
Kategoria: Dramat / Wojenny
Reżyseria: J. Lee Thompson
Obsada: James Mason, Malcolm McDowell, Anthony Quinn,
Czas trwania: 1h 39m
Ocena: 7/10
II wojna światowa. Naukowiec wraz z rodziną próbuje przedostać się przez Pireneje na terytorium neutralnej Hiszpanii.
Troch słabo/śmiesznie wyglądało to że po kilkunastu strzałach z karabinu pociąg wylatywał w powietrze itp. reszta ujdzie
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

MahjongFenomen
20piorunów416 + 1 = 417
Tytuł: 28 tygodni później
Rok produkcji: 2007
Kategoria: Horror
Reżyseria: Juan Carlos Fresnadillo
Czas trwania: 1h 39m
Ocena: 6/10
Nie był zły jak na kontynuację, ale nie był też dobry. Boyle miał swoją koncepcję kręcenia, tutaj to trochę się rozmywa, tak naprawdę nie wiadomo kto jest głównym bohaterem - to się co chwilę zmienia.
Sam pomysł ciekawy z zarażoną, ale nie chorą i z powrotem do pandemii - natomiast fundament psychologiczny, choć mocno zarysowany, rozpływa się zbyt szybko. Don, który uciekł ratować swoje życie zamiast pomóc żonie, teraz chce wynagrodzić owe zachowanie swoim dzieciom, a jednak ostatecznie to obcy amerykański żołnierz pokaże, że potrafi poświęcić życie dla innych jednostek. Ale powiedzmy sobie szczerze - jemu oraz Scarlett przyświeca wdzięczna idea ratowania ludzkości przed re-pandemią.
Samo oglądanie nie bolało, akcja jest, zarysowane wystarczająco postacie by się przejmować - więc lecimy z zabawą.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

VakarianGruba ryba
19piorunów415 + 1 = 416
Tytuł: Projekt Hail Mary
Rok produkcji: 2026
Kategoria: slapstickowa komedia sci-fi
Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller
Czas trwania: 156 min
Ocena: 6/10
Książka dużo lepsza.
Gosling nie pasuje do roli.
Historia z książki została wykastrowana ze wszystkiego to co w niej najlepsze czyli naukowych rozkminek. Rozumiem że trudno pokazać procesy myślowe, ale bardzo tego tutaj brakuje. Nie ma też żadnego suspensu związanego z amnezją Rylanda - od razu następuje ujawnienie tego co się dzieje.
Zamiast tego mamy psa Goofiego w kosmosie, który przy każdej akcji jaką wykonuje musi zaliczyć jakiegoś faila - uderzyć się, przewrócić, przywalić w ścianę... Dobrze, że nie dali mu w zapasach jedzenia bananów bo skórki by go zabiły. Zrobili z głównej postaci błazna który jest niekończącym się, męczącym comic reliefem. Trochę jest tego mniej w końcówce filmu, ale niesmak pozostaje.
Jak wspomniałem wyżej - dla mnie Gosling nie pasuje do roli - powiedziałem tak po pierwszym trailerze i to podtrzymuję. Ja bym tu widział Marka Ruffalo.
Wizualnie film jest bardzo ładny, dobre efekty specjalne nie kłujące w oczy.
Można obejrzeć, ale zdecydowanie polecam ksiażkę/audiobooka.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Ta recenzja mnie zachęciła do filmu. W książce Ryland jest zbyt idealny. Wszystko wie, prawie wszystko mu się udaje, a jak się nie udaje, to nie z jego winy. Jeżeli w filmie dodali mu coś, co sprawia, że ma jakieś wady, to super. Tego brakowało w książce.
Marka Ruffalo.
Nie trawię tego gościa. Jest sztywny i zawsze taki sam. A jak coś udaje to widać, że udaje...
TyGrySSekFanatyk
19piorunów412 + 1 = 413
Tytuł: Zło czai się wszędzie
Rok produkcji: 1982
Kategoria: Dramat / Kryminał
Reżyseria: Guy Hamilton
Obsada: Peter Ustinov, Jane Birkin, James Mason, Maggie Smith, Diana Rigg
Czas trwania: 1h 57min
Ocena: 6/10
Badając sprawę fałszywego diamentu, Hercules Poirot trafia do ekskluzywnego kurortu dla bogaczy na tropikalnej wyspie. W trakcie pobytu zostaje zamordowana aktorka będąca gościem hotelu.
Dopiero przy wyjaśnieniu kto jest mordercą zrobiło się ciekawie. Reszta mocno średnia.
Była wskazana konkretna osoba by później oznajmić się że nie ona zabiła tylko ktoś inny - trochę słabe to było
Miałem w planach zaliczyć wszystkie filmy dzień po dniu - będące adaptacją książek Agaty Christie ale jak ma być ciekawie pod koniec każdego to odpuszczam.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

xD komentarz na lurku
https://lurker.land/post/slmna10nhifu#comments
Wpis autorstwa Bronsky - LURKERLurkerTyGrySSekFanatyk
20piorunów
HoszinGruba ryba
11piorunów#lotr jak się to dobrze ogląda w wersji reżyserskiej.
@Hoszin - bardzo dobrze się ogląda Tomeczku - nad wyraz dobrze :smirk:
https://www.hejto.pl/wpis/zgadnijcie-co-bedzie-ogladane-w-walentynki-smiling-face-with-3-hearts-oczywisc-1
Zgadnijcie co będzie oglądane w Walentynki :smiling_face_with_3_hearts: Oczywiści, że wersja Extended w 4K :smirk: - koszotorobur - Hejto.plZgadnijcie co będzie oglądane w Walentynki :smiling_face_with_3_hearts: Oczywiści, że wersja Extended w 4K :smirk: Kupione u Niemca bo dwa razy taniej :laughing: #filmy #lotr #hobbitHejto.pl@koszotorobur poszedł bym do kina na taki Maraton wersji reżyserskiej.
@Hoszin byłam, trzecią część przespałam XD
@GazelkaFarelka jak tak można.
TyGrySSekFanatyk
17piorunów411 + 1 = 412
Tytuł: Zamach na prezydenta
Rok produkcji: 1973
Kategoria: Dramat / Polityczny / Thriller
Reżyseria: David Miller
Czas trwania: 1h 31min
Ocena: 7/10
Film przedstawia kolejną teorię zabójstwa prezydenta Kennedy'ego. Ta opiera się na tym, że grupa trzymająca władzę wynajmuje prywatnego zabójcę
Scenariusz jak najbardziej prawdopodobny
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Dobrze że Burt nie był prezydentem bo bym się wkurwił jakby 4 raz umarł
TyGrySSekFanatyk
15piorunówNajlepszego

O kurde diabeł
TyGrySSekFanatyk
18piorunów408 + 1 = 409
Tytuł: Pogrzeb wikinga
Rok produkcji: 1988
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Daniel Petrie
Czas trwania: 1h. 39min
Ocena: 8/10
Trzypokoleniowa rodzina zbiera się w posiadłości seniora Levi Rockwell'a,by uczcić jego 77 urodziny. Mężczyzna jest chory na serce i wie, że zostało mu niewiele czasu.
Można pozazdrościć takich wnuków jak w filmie .
Jeden z ostatnich kinowych filmów Burta
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Ale się przestraszyłem że Grabowski
Jutro kolejny mam nadzieje że będzie mniej dramatycznie
MahjongFenomen
42piorunów407 + 1 = 408
Tytuł: Urodzeni mordercy
Rok produkcji: 1994
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Oliver Stone
Czas trwania: 2h 2m
Czy ten film wymaga oceny? Niekoniecznie. W sumie każda ocena będzie prawidłowa bowiem to film dziwny, inny i krytyczny wobec popkultury, a równocześnie sam obraz wprost rozpływa się w odniesieniach popkulturowych. Więc moim zdaniem nie ma co mieć wyrzutów jeśli daje się 2/10 i nie ma co też uważać się za mega znawcę, bo spodobał nam się taki popaprany film i dajemy 10/10.
"Urodzeni mordercy" to przede wszystkim kino ekspresji. W tym sensie dużo nie różni się od mrocznych acz moralistycznych opowieści z początków kina. Tyle, że różni się etapowaniem owej mroczności, obraz jest dostosowany do czasów - a te, co ciekawe, jakoś za specjalnie nie zmieniły się od lat 90., przynajmniej w sensie mediów i popkultury.
Ten film już oficjalnie wsadził kwestię morderców do popkultury - powieść czy film bez porządnego złola często nie ma szans się obronić. Zło jest wszędzie i my to wiemy i akceptujemy.
Natomiast w filmie Stone'a zło zyskuje jeszcze jedną cechę - zachwyt. Mickey i Mallory zabijają dla przyjemności. Romans bohaterów oscyluje trochę wokół "Dzikości serca", ale tam na miłość czyhali gangusy, a nie popierdolony policjant. W filmie Lyncha główny bohater robił co musiał - zabijał jakby to było codzienność, ale zabijał bo musiał się bronić. W "Urodzonych mordercach" zabijanie jest po prostu elementem życia - niczym zaspokojenie własnych potrzeb.
Do tego mamy media, które nakręcają z lubością machinę uwielbienia - nie liczy się co temat przedstawia, liczy się sam TEMAT, czyli młoda ładna para, która lubi zabijać. Nikogo nawet nie przeraża jak łatwo udaje się zrobić z Mallory i Mickeya idoli społeczeństwa. To jest naturalne, tak jak chęć zabijania tłumaczy Mickey - mamy to w naturze i już.
Czy to jest także krytyka popkultury, która wypluła na swoje tereny seryjnych morderców i następnie pozwoliła im tam wsiąknąć? Możliwe, że tak, skoro w jednych z pierwszych scen oglądamy klimat rodzinny, w którym żyła Mallory za pomocą sitcoma - molestujący, obleśny ojciec wyrzuca z siebie obrzydliwe gadki, które są kwitowane salwą śmiechu.
Sam film zrealizowany jest w różnych kolorach, kompozycji, sposobie kręcenia - to ma oddać klimat wszechobecnej telewizji, oglądamy "Urodzonych morderców" jak typowy widz z pilotem w ręku - częste i zauważalne zmiany zdjęć mają potęgować "przełączanie kanałów".
Bardzo ciekawy re-seans. Pamiętam jak mocno mną wstrząsnął ten film gdy oglądałam go po raz pierwszy - dla mnie to była historia trochę też o mnie, bo wtedy bardzo mocno interesowałam się tematyką seryjnych morderców.
Stone trochę romantyzuje głównych bohaterów - ale robi to specjalnie, na co nam idea filmu, skoro sami widzowie filmu zawiodą? Zresztą owe romantyzowanie też polega na tym, że dookoła wszędzie są równie źli, jeśli nie gorsi ludzie - psychopatyczny policjant czy pozbawiony totalnie empatii i uczuć wyższych reporter. Więc motyw miłości, która łączy Mallory i Mickeya daje nam oddech jakiegoś tam "dobra".
Ciekawy film, do wielu długich analiz jak widać. Polecam każdemu kto jeszcze nie widział i kto nie boi się brutalności w kinie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Mahjong Też niedawno odświeżałem ;P
Warto dodać, że powstał na bazie scenariusza Quentina Tarantino
@zuchtomek Tak, ale Stone dużo pozmieniał i miał kompletnie inną koncepcję przez co Tarantino zażyczył sobie by wykreślono jego nazwisko z autorów scenariusza jest tylko wymieniony jako "story by".
On ogólnie napisał dwa scenariusze (jeszcze "Prawdziwy romans"), których nie reżyserował i zawsze miał wąty do twórców, chyba taki typ :grinning:
@Mahjong Pewnie za dużo scen ze stópkami mu wycinali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Mahjong no wiesz: Oliver Stone i Tony Scott vs Quentin Tarantino. Masz niby sławne nazwiska z jednej strony, a z drugiej fucking Quentin Tarantino. No raczej, że facet czuł, że może mieć wątki do wtedy sławniejszych kolegów :smiley:
@Mahjong z 300 jak nie więcej razy obejrzałem ten film. Oboje zagrali za⁎⁎⁎⁎ście. Ehhh. Potem był film z nią: dziwne dni " Strang Days" a potem kariera Juliette Lewis sie poplątała...
Juliette Lewis
Nie no, gdy grała w Urodzonych była w peaku po "Co gryzie Gilberta Grape'a" i "Kalifornii" (co ciekawe, tam też grała dziewczynę seryjniaka, tyle że sama nie zabijała, wprost przeciwnie - była słodka i naiwna).
Jeszcze miała rolę w "Od zmierzchu do świtu". Potem faktycznie jakby zleciała z piedestału i stała się "mniej znaną aktorką".
Ostatnio fajnie zagrała w serialu "Yellowjackets" - taka klasyczna Juliette Lewis :smiley:
@Mahjong zapomniałem "od zmierzchu do świtu"
MahjongFenomen
21piorunów406 + 1 = 407
Tytuł: Anioł Stróż/ Good Fortune
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Komedia
Reżyseria: Aziz Ansari
Czas trwania: 1h 38m
Ocena: 6/10
Komedia, w której dwóch facetów zamienia się na życie za sprawką dobrego, lecz niskiego rangą anioła Gabriela (w tej roli Keanu Reeves). Jeden jest biedakiem Arj, śpi w samochodzie, wykonuje gówniane prace by zarobić mało pieniędzy, ale zakochuje się w koleżance i Gabriel pokazuje mu, że z czasem jakoś tam się im ułoży. Jako dowód na to Gabriel zamienia życiami go z życiem Jeffa, który jest bogaty, ma fajną chatę, mało pracy i ogólnie pławi się w luksusie.
Oczywiście Gabriel nie bierze pod uwagę materializmu ludzi i Arj nie chce już wrócić do dawnego życia, Jeff musi zaznać za to życia bidoka, a szefowa aniołów stróżów degraduje Gabriela do bycia zwykłym człowiekiem, dopóki nie naprawi tego całego zamieszania.
Ogólnie fajna komedia, można się pośmiać, o to właśnie chodzi. Tylko kaszaniło mi to wszystko wyolbrzymianie zwykłego biedackiego życia, jakby każdy musiał dostosować się do swojej roli. Rozumiem morał historii, ale jakoś tak wyszło, że ok może jesteś bidokiem bez kasy, ale za to z dziewczyną i jakoś to będzie. Brzmi trochę niesprawiedliwie mimo wszystko. Jakby ktoś mówił Amerykanom - taki mamy system (klimat!).
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

Komentarz usunięty przez moderatora
MahjongFenomen
20piorunów405 + 1 = 406
Tytuł: Złodziej z przypadku
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Akcja
Reżyseria: Darren Aronofsky
Czas trwania: 1h 49m
Ocena: 7/10
Nowy Jork, lata 90. XX wieku. Wszystko zaczęło się od kota sąsiada, którym Hank (pozbawiony już ambicji były basebalista teraz pracujący za barem i w alkoholu topiący smutki, czasem radość przynosi bliskość jego dziewczyny) miał się zaopiekować. Nagle po wyjeździe sąsiada pojawiają się gangsterzy i akcja rusza z kopyta rozwalając życie Hanka na miazgę.
Akcja goni akcję, humor jest, ciekawe złole, zarysowane postacie, zdjęcia, muzyka, montaż.
Ale to dalej zwykły akcyjniak w moim mniemaniu, z fajną dynamiką. Tym bardziej dziwne, że przecież nazwisko reżysera nie wskazuje na coś takiego.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

@Mahjong tez niczego nie oczekiwalem po tym filmie ale wciągnął i całkiem dobrze się to oglądało.