Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gotowanie

Fanatyk

w Hydepark

70piorunów

Upiekłem fokę i zrobiłem kanapki na podróż. Jedna na lunch a druga na obiad co bym w tych pociągach i samolotach nie zmarniał i z głodu nie pomarł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (10)

Koneser

w Gotowanie

35piorunów

Komu foccacie albo truskawkowego tiramisu? 😁

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Jedzenie

18piorunów

Ostatnio bardzo nie daje mi spokoju myśl o tym jak mało popularna jest kuchnia Polska. Zwłaszcza w wydaniu przekaskowym i to pomimo bycia niezbyt zdrowa według nowoczesnej dietetyki. Wykonalem więc eksperyment myślowy, teraz zbieram zamówienia.

Fanatyk1piorunów

o kurła ale bende go zjad te żelki. albo takie o smaku chrupiącej skórki z kaczej piersi/boczku/golonki :heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

89piorunów

Ordynarna, chamska i chrupiąca picka na grubym. Oczywiście, że z czostkowym.

Moje prymitywne instynkty gastryczne zostały na pewien czas zaspokojone ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Gotowanie

29piorunów


Domowy kwas chlebowy (z gotowego zestawu ale cicho xd), na miodzie zamiast cukru.
Ostatnia butelka z aktualnej porcji, fermentował około tygodnia, więc już prawie całkiem nie czuć słodyczy, tylko aromat miodu i chleba. Cudo, polecam.

W lodówce jeszcze ostatnia butelka robionego równolegle, już całkiem od zera, piwa imbirowego. Piwko zostawiam na później do jakiegoś drina, ostatnio był z rumem i wyszedł bardzo przyjemnie.

Samo zdrowie, bo probiotyki xd

GURU6piorunów

Mozna robic podobne napoje z imbiru, jak juz masz starter potem sok sytrynkowy troche cokru moze mieta jak kto lubi i chiwlka jest umm gingerlemoniadka

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Gotowanie

62piorunów

Komuś może podwójnego kurczakburgerka z własnoręcznie zrobionym sosem na bazie skyru, srirachy i syropu klonowego? Tylko bułki mi się robić nie chciało :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

36piorunów

Rozkminy tak przy okazji rozmowy o gwiazdkach Michelena i zagrywając fantastycznym kebsem własnej produkcji na towarach z Lidla - dlaczego mimo że wiem, że te prestiżowe knajpy mają naprawdę świetnych kucharzy i jedzenie bywa fantastyczne, to jednak już od dekady w żadnej podobnej nie byłem. I nie, nie wynika to z tego że teraz musiałbym sam płacić (no może trochę.) 😛

Nazywam to zasadą 50-10 i stosuję zawsze gdy sam gotuję ale także w innych aspektach życia. Jest to zadanie samemu sobie pytania, czy jestem skłonny poświęcić 50% więcej czasu czy zasobów, by mieć efekt lepszy o 10%. Ostatnio widziałem jak jakiś niezły szef tłumaczył jak przyrządza szparagi. Że tak nie wolno, bo traci smak, tak trzeba, bo ładniej się prezentuje. W połowie skubania myślałem że ich pojebało, w smaku szczerze różnica była znikoma. Czy warto użyć jakiegoś super najlepszego masła prosto z Prowansji zamiast mlekowity? Może tak, ale czy komukolwiek naprawdę tak zależy. Czy wolisz dopłacić 25k do samochodu, by mieć lepsze siedzenia i dwa bajery więcej? Raczej nie. Ze sprzętami, wakacjami i wieloma innymi rzeczami jest tak, że powyżej jakiegoś poziomu solidne 7.5/10 później zaczynają się schody i by przeskoczyć na kolejny poziom trzeba już dużo więcej poświęcić. Bardzo rzadko się na takie coś decyduję.

Nie wiem po co się uzewnętrzniam.

Fanatyk2piorunów

@Ragnarokk - jestem jedzeniowym snobem obdarzonym bardzo wyczulonym zmysłem zapachu (a przez to też częściowo smaku) - dla mnie te 10% robi różnicę - zwłaszcza jak sobie dawkuję dobre restauracyjne jedzenie z umiarem (by nie zdążyło się znudzić).

Pokaż więcej komentarzy (30)