Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gry

Kosmonauta

w Hydepark

1piorunów

Z ciekawości odpaliłem tego re-majster'a W3, ale wiedziałem że nie będzie dobrze :grinning: Ale w sumie nie spodziewałem się, że będzie aż tak źle :grinning:

Wszystko na niskim, z FSR na wydajność i gra trzymała 20+ FPS, aż w końcu wywaliła się. xD

Pamiętam, ze z inną kartą bo GTX 780Ti grałem z prawie z wszystkim na Uber gdzieś tam po premierze.

Dziś mój komp to prastary złom, bo mam tylko 1060 6GB, ale paradoksalnie grafika wtedy lepiej wyglądała na (nieco) słabszej karcie, niż teraz na lepszej :grinning: Co zrobić, taky lajf, show must go on :grinning:

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów



Gry, które mnie ukształtowały (nie jest to tożsame z 9ma ulubionymi/najlepszymi), kolejność jest bez znaczenia.

**
1. Contra - pierwsza gra, którą ukończyłem, pierwsza gra, którą doskonale pamiętam, jako kilkulatek wraz z siostra w coopa cisneliśmy niemożebnie za dzieciaka. To właśnie "Contra" była moim pierwszym w pełni gejmingowym doświadczeniem w życiu. Przy Contrze dostałem tez pierwszy raz w zeby od siostry (5 lat starsza), kiedy powiedzialem, ze jest "frajerka", bo za czesto ginęła (na legendarno-mitycznym kartridżu 168in1 była Contra** z trybem co-opa ze wspólną pulą żyć dla obu graczy) - bardzo silne wspomnienie xD

2. Counter-Strike - powiedzieć, że to legenda, to jak nic nie powiedzieć. Niezliczone godziny na teamspeaku->veturilo->discordzie, mnóstwo znajomości, jeżdżenie na lany na studenckim budżecie, mnóstwo frajdy, udział w tworzeniu się tej kultury i społeczności to do dziś jedno z moich ulubionych wspomnień. Świetnie spędzone kilka lat życia na autentycznej zajawce. Choć Source ani Global Offensive już tak nie siadły i się odbiłem. Ale 1.6 to jednak 1.6, Chryste Panie jak ja tę grę kochałem. Szkoda, ze dzisiejsza scena jest skorumpowana do szpiku arabskim hajsem, ale nie bede sie tutaj na ten temat rozpisywal xD

3. Fallout: A Post Nuclear Role Playing Game - Za dzieciaka miałem ten sam ekspiriens, co Klocuch - jak w końcu przeszedłem "szczury" to się strasznie bałem i wylaczalem gre. Ale w końcu się przemogłem, i choć niewiele rozumiałem, ukończyłem Fallouta, a vibe post-apo na dobre zagościł w estetyce "mojego wyboru". To tutaj zasiane zostało ziarno, które na dobre wyrosło przy Fallout: New Vegas - grę, którą wpisałbym na 10tej pozycji, jesli idzie o "gry, ktore mnie uksztaltowaly".

4. Transport Tycoon Deluxe - Jedna z wielu gier tamtych lat, w które tłukłem do pożygu. W "pociągi" grała nawet moja matka, kiedy była chora i siedziała w domu. Od wielu lat regularnie wracam do Open Transport Tycoon. Żaden ze mnie mikol, ale na 100% to przy TTD moja dziecięco-ciekawska uwaga została skierowana się na pociągi, transport i wielkie konstrukcje związane z tymże.

5. Sid Meier's Civilzation II - tutaj rozpoczęła się jedna z wielu gierkowych przygód, które trwają po dziś dzień. Przez lata używałem dźwięków z Civ2 w formie dzwonków sms xD. Nieprawdopodobnie grywalne gówno, a jak człowiek z rodzaju tych, co lubią turówki, to przepadł na amen. Dość rzec, że CIV4 to moje top2 gier wszechczasów. Dwójka była moim pierwszym gospodarzem, i u Sida Meiera rozgościłem się na dobre, zostałem do dziś (Civ4 to pierdolone arcydzieło; nowsze też są w porządku).

6. RuneScape Classic - jak jeźdźiłem na ferie zimowe do babci, to chodziłem z kolegą do kafejki zeby napierdalac w runescape, w towarzystwie lokalnych patotibijczyków xD chyba tutaj poznałem co to jest grind, co to jest mmo, co to jest scam, no generalnie świat mmorpg. Wymaksowałem postac na free wersji (wszystkie questy i glowne skille na 99), bo gdybym wowczas spytal mame, czy moze zaplacic 5 dolarów miesiecznie za gre, to by mnie wysmiala xD Nie robilem nigdy podejscia po latach, ale wiem, ze tutaj z kolei zasiane kolejne ziarno. Ziarno, które rozkwitło po całości przy WoWie (czekamy na Forever...)

7. Pokemon Silver - jako dzieciak nie lubiłem "chińskich bajek" i także Pokemony jako bajka mnie odrzucały. Ale gra to było zupełnie co innego. Jak dostałem GameBoya colora po siostrze i Pokemony Silver (kosztowały wówczas 149,99, gdzieś miałem jeszcze paragon XD) to wsiąkłem na całego. Wszędzie grałem, gdzie się dało. Miałem kabel gb-link czy jakoś tak i mogłem z kolegami wymieniać pokemony i walczyć. Zrobiłem z ziomkiem CAŁEGO pokedexa w silverze (ja) i goldzie (on) bez celebi (jego brat czy tam kuzyn mial mew z eventu w japonii). Gameboya jakiś czas temu sprzedałem znajomej (nintendoświruska), ale kartridża z pokemonami mam zabezpieczonego, za duzo wspomnien, a ja sie przywiazuje do rzeczy XD

8. Heroes of Might and Magic II: The Succession Wars - Co prawda grałem wcześniej w jedynkę, ale miałem mocno wyjebane, bo wolalem prostsze gierki jako kilkulatek i grałem w nią, bo ojciec grał. W dwójkę za to, wsiąkłem natychmiast. Do dziś uważam, że to tutaj narodził się konkretny schemat, który do perfekcji wykorzystano w HoMM 3. Oczywiście, że w trójce spędziłem o rzędy wielkości więcej czasu, niż przy dwójce, ale bez tego (z punktu widzenia dzisiejszego) epizodu, tych godzin mogłoby być duuużo mniej.

9. OGame - umówmy się, ludzie dzielą się na dwie grupy - tych, którzy gardzą i nie rozumieją fenomenu ogame, i ten promil ludzi, którzy nierzadko ustawiali pod tę grę swoje życie realne. Za dzieciaka klikałem jako noobek, ale gierka mnie fascynowała. Kiedy z ciekawości zrobiłem drugie podejscie po latach, nie wiedzialem, ze czeka mnie gierkowo-socjalna przygoda zycia numer 2 po kanter strajku. Matko kochana, to granie de facto 24/7, ciągłe rozkminki, wspolne akcje, wojny, obrony, pułapki, szpiegowanie, forum fajting z najgorszymi mozliwymi nierzadko obelgami na forum, gra na szczycie w ogame to naprawde inny swiat byl xD Grając w to, w dwa dni potrafiliśmy ustalić plan dnia wrogiego gracza, łącznie z wstawaniem/pracą itd xD
Niestety pay2win zaczal wowczas niszczyc te gre, i dalsze granie przeciwko ludziom wydajacym setki/tysiace zlotych na przegladarkowe obrazki stracił po prostu sens.
Ale adrenalina tuz przed bitwa, w ktorej moznabylo stracic statki warte np rok gry, naprawde byla jak j⁎⁎⁎ny narkotyk xD


Gdybym miał więcej slotów, do listy dopisałbym: Fallout: New Vegas, GTA: Vice City i Need For Speed: Underground, względnie stare Fify (98 Road to World Cup albo 2000).

Gwiazdor5piorunów

O cholera, Ogame. W szkole pamiętam jak nam pedagog to wymieniał w kontekście gier które rujnują życie, włącznie z przykładami o tym jak ludzie mieli budziki na noc ustawione co godzinę bo muszą flotą sterować czy coś tam. W sumie racje miała xD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

17piorunów

zainstalowałem jakiś stary sterownik, bo na reddicie pisali, że naprawia glicze, teraz niestety geralt ma inny problem

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

26piorunów

Jakie gry ukształtowały użytkowników hejto.pl?

Użyszkodnik @efceka zarzucił tematem 9 gier, jakie nas kształtują. Bardzo dużo ludzi zaczęło dzielić się swoimi listami.

Stwierdziłem, że zamiast pracować xD sprawdzę jak to się kształtuje statystycznie. Zebrałem grafiki z całego tagu i przeanalizowałem co tam mamy. Do momentu, kiedy zacząłem to zbierać, 149 osób dodało swoje listy.

Dało to 601 unikalnych tytułów.

Najpopularniejsze okazały się CS oraz Heroes III, po 27 osób wskazało te tytuły.

A jak wygląda TOP20?

1 - Counter-Strike - 27

2 - Heroes of Might and Magic III: The Restoration of Erathia - 27

3 - Diablo II - 25

4 - Grand Theft Auto: San Andreas - 25

5 - Grand Theft Auto: Vice City - 23

6 - Gothic - 16

7 - Need for Speed: Underground 2 - 15

8 - StarCraft - 15

9 - The Witcher 3: Wild Hunt - 15

10 - Need for Speed: Most Wanted - 13

11 - Call of Duty 2 - 12

12 - Age of Empires II: The Age of Kings - 11

13 - Command & Conquer: Red Alert 2 - 11

14 - Gothic II - 11

15 - Need for Speed: Porsche Unleashed - 10

16 - The Elder Scrolls III: Morrowind - 10

17 - Tibia - 10

18 - Worms Armageddon - 10

19 - Carmageddon - 9

20 - Fallout 2 - 9

A jak to wyszło jeśli chodzi o gatunki? Otóż tak (liczba tytułów + udział procentowy):

Strategiczne - 291 - 21,70%

RPG - 281 - 20,95%

Strzelanki - 217 - 16,18%

Akcji i przygodowe - 159 - 11,86%

Wyścigowe i samochodowe - 115 - 8,58%

Symulatory i zarządzanie - 106 - 7,90%

Platformowe - 59 - 4,40%

Logiczne, zręcznościowe i imprezowe - 37 - 2,76%

Przygodowe i narracyjne - 29 - 2,16%

Sportowe - 27 - 2,01%

Bijatyki - 20 - 1,49%

Na grafice umieściłem Top9 hejto.pl

Pełna lista, jeśli ktoś chce https://docs.google.com/spreadsheets/d/16u5q2kvQMWlEoP1c5Pl6wvPfv-mWrBXPRSGpfOoeG7E/edit?usp=sharing

Jaki wniosek płynie z tych danych, poza tym, że hejto to portal dla starych ludzi? Nie wiem, kończyłem politologię, nie politechnikę xD

Fenomen1piorunów

@Zarieln realnie wygrywają Heroesy, bo 7 osób dało wersję z dodatkiem Shadow od death i pewnie ktoś jeszcze Armageddona. A to w zasadzie ta sama gra. Sam dałem SODa, bo się pierwszy wyświetlił w proponowanych

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Gry

19piorunów

Udało mi się trzeciego wieśka z dyskowej wersji PS4 za darmo uaktualnić do najnowszej wersji PS5 Remastered :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Hydepark

19piorunów

chyba GPU mi się pali

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Hydepark

12piorunów

Przeszedłem Control Resonant i mam tak ogromny problem z oceną tej gry, że to się w pale nie mieści. Historia, fabuła, mechaniki - ja pierniczę majstersztyk, misje główne to absolutny peak gamingu jaki widziałem. Mnóstwo zagadek logicznych (raczej prostych, ale za to w kilku wymiarach xd) - standardowe przełączniki i elementy platformówki, ale za to wspomagane załamywaniem grawitacji (co ma ogromne znaczenie, trzeba wiedzieć gdzie chcesz "spaść"). Ba, jest nawet misja łącząca wiele wymiarów przestrzennych z wieloma ścieżkami czasowymi lub rzeczywistościami - ryje banie jak nic do tej pory.

No ale były elementy, które mnie bolały - w opór przeciwników. W opór w opór. Niemal każdy quest wymaga zabicia hordy wrogów, którzy nie są tacy słabi i gra jest bardzo wymagająca. Szczególnie jak na raz zespawnują się takie, które biją po kilka razy na sekundę, z odległości, laserem (który można ominąć raz czy dwa, ale jak się nie schowasz to cię sięgnie i tak). Tutaj jednak twórcy wyszli naprzeciw takim leszczom jak ja - dodali "ułatwienia", czyli de facto legalne kody: suwaki do skalowania obrażeń (zadawanych i otrzymywanych), szybkość pocisków wrogów, czy nawet nieśmiertelność (pociąłbym się gdyby nie to).

Ogólnie mocne 8.5/10 w mojej ocenie, bawiłem się wyśmienicie, ale były baaaardzo irytujące momenty, przy których musiałem szukać pomocy w internecie (bo np. gra mi coś powiedziała w dialogu, a mi akurat stara nad uchem gadała i nie wychwyciłem).

Jak komuś pierwsza część pasowała to ta prawdopodobnie przypasuje nawet bardziej.

PS: Gra jest wprost przeciwnością Wolverina, który prowadzi nas za rączkę 😉

Gwiazdor1piorunów

Póki co zrobiłem tylko tutorialowego bossa i zagrałem parę godzin ale odczucia podobne xd. Czuję ze bedzie takie mocne 8/10, co oczywiscie jest fajnym wynikiem

Mistrz1piorunów

@Kamry ja dość szybko zmieniłem suwaki, żeby te walki nie trwały wieki, a i tak trwały xD

Ogólnie polecam, jak kojarzysz co się działo w jedynce to tutaj się robi jeszcze bardziej pojebanie

Fanatyk0piorunów

@maximilianan Jak trudność w stosunku do pierwszego? Bo coś mi świta, że w pierwszym Control oni tam zrobili dynamiczne dostosowywanie trudności do skilla gracza czasie rozgrywki.

dodali "ułatwienia", czyli de facto legalne kody: suwaki do skalowania obrażeń (zadawanych i otrzymywanych), szybkość pocisków wrogów, czy nawet nieśmiertelność (pociąłbym się gdyby nie to).

Tak w temacie:

https://www.youtube.com/watch?v=gIrLt8d2KKE

The shame of reducing the difficultyAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Mistrz1piorunów

@LondoMollari imo jedynka była dużo łatwiejsza choćby przez to, że mieliśmy pistolet, a nie broń białą. Oprócz tego teraz przeciwnicy są raczej bardziej wymagający, a świat jest otwarty, więc można trafić na dużo silniejszych od nas.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gwiazdor

w Hydepark

21piorunów

Co jest kurde, ponad 100 powiadomień po weekendzie xD trochę późno ale też chętnie wrzucę swoje

Lecimy chronologicznie:

Heroes of Might and Magic III

Kiedy myślę o tym w co się za dzieciaka grało to jest pierwsza gra która przychodzi na myśl. Nigdy żadnej kampanii nie skończyłem (za trudne dla lvl 10 xD) ale ileż sie z kumplami na hot seat pograło po lekcjach. Jeden z tych tytułów do których wracam do tej pory, z kumplami też się grywa tylko zamiast soku co innego na stole już stoi.

Half life 2

Ależ to był skok technologiczny w tamtych czasach. Do tej pory pamiętam jak czytałem z wypiekami na twarzy recenzję w Click!`u (ktoś pamięta to czasopismo?). Mimo że sama gra nie była jakaś długa, sama możliwość pobawienia się fizyką/gravity gunem dostarczyła rozrywki na lata. Tytuł który ograłem ponownie kilka lat temu, razem z Episode 1/2, nic się nie postarzało, dalej warte zagrania.

Tibia

"Ty k⁎⁎wo zmarnowałaś mi 5 lat życia. " A tak bardziej serio, chyba każdy w Polsce miał styczność z tym tytułem w mniejszym bądź większym stopniu. Pierwszy kontakt z ludźmi online, pierwsze kafejki internetowe i ta dziwna gra na pulpicie która wymaga wpisania jakiegoś loginu i hasła. Pierwsze mmo, które w tamtych czasach służyły bardziej jako chat a gra była tylko dodatkiem do poznawania ludzi. Do tej pory zdarzały mi się okresy gdzie wykupiłem subskrypcję na miesiac i coś pograłem, ale to już niestety nie to samo. I nie mówię nawet o tym że to gra się zmieniła, bo według mnie gra jest obecnie w o wiele lepszym stanie niż kiedykolwiek, ale niestety community to największe toksyczne odpady jakie widziałem online a Cipsoft nic nie robi aby tą sytuację zmienić. Większość serwerów jest zarządzana przez "dominando" czytaj mafię której trzeba płacić haracz aby dostać się do lepszych miejscówek. Nie płacisz albo podpadłeś w inny sposób - nie pograsz bo będą za tobą ganiać 24/7. Cipsoft nie widzi problemu (bo dominando in napędza zyski wykupująć różne boosty/transfery) normalni gracze już sobie dawno odpuscili. A szkoda strzępic ryja.

World of Warcraft

Po Tibii przyszedł czas na kolejne mmo przy którym spędziłem większość gimnazjum/liceum. Oczywiście jako biedny dzieciak który nie ma 60zł na sybskrypcję miesięcznie, grało się na prywatnym serwerze. Ktoś pamięta Theatre of Dreams? Ależ ja wsiąknąłem w ten świat w tamtym okresie. Chyba pierwsza gra z "otwartym światem" w jaki my było dane zagrać. Jeszcze te czasy gdzie ciężko coś było znaleźć coś w internecie więc wszystko robiło się na czuja. Godzinne piesze wycieczki z ziomkami po kontynencie Azeroth żeby zobaczyć co jest za rogiem. Potem przyszedł czas na "poważne" granie czyli raidy. Całe tbc i wotlk ograne z jedną gildią, z ludzi których wtedy poznałem do tej pory mam kontakt i nawet udało się raz spotkać w centrum Polski na grillu. Spróbowałem WoW'a jeszcze raz jakiś czas temu, ale obecnie to już jest w zasadzie gra solo (jak chyba większość mmo), ograłem kampanie z nowego dodatku i chyba już tu więcej nie wróce.

Neverwinter Nights

Jeden z pierwszych rpg w które dane mi było zagrać (i byłem już w takim wieku że ogarniałem w miarę co się dzieje). Do tej pory pamiętam tragiczną historię Aribeth, plagę w mieście Neverwinter i calą przygodę na wybrzeżu mieczy. Tytuł który ograłem wielokrotnie, łącznie z DLC, szczególnie Hordes of the Underdark było treściwe. Zaszczepiło mi to fascynację do DnD i o ile nigdy w planszówkę nie grałem tak wciągnąłem kilkadziesiąt książek z tego uniwersum które do tej pory stoją mi na półce (saga Drizzta heloł). Zastanawiałem się czy nie umiescić w tym miejscu Knights of the Old Republic 1/2 ale jednak fantasy zawsze mnie bardziej jarało.

Full Metal Daemon Muramasa

Przeskakujemy do czasów bardziej nowszych (ostatnie 5 lat) gdzie jednak już człowiek ten angielski ogarniał na tyle żeby poczytać w tym języku. Zawsze lubiłem mangi/anime więc miałem też ten okres gdzie zamiast grania przerobiłem ponad 50 japońskich novelek (z których sporo też ma elementy gameplaya ale jednak 80% to czytanie). Nie chce się to rozwodzić nad fabułą bo bym musiał osobny post napisać, ale była to historia która zmieniła moje postrzeganie na pewne rzeczy i zostawiła spory odcisk na mózgu. W tej kategorii umieściłbym też Baldr Sky, Utawarerumono i Subarashiki Hibi.

Factorio

Jeśli chodzi o gry singleplayer, moja topka zarówno w liczbie godzin na steamie jak i w sercu. Gra od której początkowo się odbiłem przez jej złożoność ale na szczęscie byłem uparty i pomimo cieżkich pierwszych 10-15 godzin mam obecnie nabite blisko 1000 xD. Wspaniała podstawka która jest jeszcze lepsza z DLC z zeszłego roku - Space Age. Po tym jak już ograłem wszystko co było do ogrania zabrałem sie za overhaul mody, obecnie 150 godzin nabite w Pyanodons i pewnie będe przy tym dłubał przez kolejne lata. A jak skończę to są jeszcze inne mody, pewnie będę w to grał do usranej śmierci.

Path of Exile

To jest proszę państwa, gra która szanuje czas dziadków czyli dla nas. Bardzo mi podszedł model sezonowości w PoE - w zasadzie jest nowy content co 4 miesiące, można pograć 2-3 tygodnie i znowu zając się czymś innym, bez tego uczucia fomo że musimy się zalogować i coś zrobić jak w wielu grach online. Gra gdzie najlepsi twórcy contentu po prostu gadają 20 minut do excela i komentarze pod filmem brzmią "wow za⁎⁎⁎⁎ste nie mogę się doczekać żeby spróbować" i ja też jestem w tej grupie ( ͡° ͜ʖ ͡°). Ale poza tą całą złożonością buildów jest po prostu dobry hack n slasher gdzie mordujemy tysiące lootboxów w formie potworów i czekamy aż coś fajnego wyleci po ten zastrzyk dopaminy. W PoE 2 również gram odkąd się pojawiło patchem 0.1, ale jednak dalej wolę starą dobrą jedynkę.

Dwarf Fortress

Kolejna gra która wymaga 20 godzin tutoriala na youtube żeby w ogóle coś ogarnąć, ale jak już kliknie to wciąga na długie godziny. Kompletna symulacja świata fantasy, stworzyłem już kilkanaście fortów dla moich debili (krasnoludów), które z mniejszym (typu niechcący wszystkich utopiłem) lub większym sukcesem pisały swoją historię w wygenerowanym świecie. Z niecierpliwością czekam na update który doda kompletny system magii (ma być w tym roku). A jak już gadam o sandboxach i ktoś by szukał czegoś w podbnych klimatach to chętnie jeszcze wymienię w tej kategorii kilka tytułów z których każdy skradł mi 100+ godzin - Kenshi, Starsector, Elin.


Dobra, a teraz czas nadrobić wasze posty z ostatnich 2 dni i piorunować wszystko jak leci

Autorytet

w Hydepark

10piorunów

oho, pierwsze problemy

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mistrz

w Hydepark

14piorunów

PATRZĘ NA WAS

GŁODNYCH

PRZERAŻONYCH

PRZYCISKAJĄCYCH DZIECI DO PIERSI...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

1. River raid. Ale razem z Gauntlet. Gry, która sfrustrowaly mnie totalnie, ale też sprawiły, że przyjąłem do wiadomości istnienie czegoś poza książkami. Atari na kartridżach i magnetofonie.

2. Ancient Art of War. RTS sprzed epoki RTSow. https://en.wikipedia.org/wiki/The_Ancient_Art_of_War

3. Shadow of the Beast, Lemmings, Legend of Faerghil, Crystals of Arborea, i Eye of the Beholder. Złote lata Amisi.

4. King Bounty i, o wiele później, Heroes of Might and Magic.

5. Final Fantasy VII oraz VIII. To pierwsze za fabułę, to drugie za wyczerpanie tematu JRPG.

6. Planescape Torment. Gra, która udowodniła, że RPG nie musi być grindem.

7. Mu Online. To legalne i komercyjne. Dla przyjaciół i nieprzyjaciół. A także esencji polskiego warcholstwa, cwaniactwa i zjednoczonej emigracji.

8. Guild Wars. Rpg instancjowany, z botami, możliwością wspolgry. Najlepszy dowód na zalety i słabości botów. Wspaniała muzyka i klimat. Ale ta samotność... GWII niestety straciło dużo w moich oczach porzucając poprzedni system.

9. Jakakolwiek. Jeśli chce mi się w nią grać, to znaczy, że coś oferuje. Np. Blasphemous.

Kosmonauta

w Hydepark

32piorunów

Jest i moje 9 gier. Nie powiem, nostalgłem.

League of Legends - na początku zmuszany do grania przez znajomych, bo potrzebny był ten piąty do drużyny. Teraz po 15 latach kilka tysięcy godzin przegrane i wielokrotnie wbity Diamond.

Counter-Strike - na początku grany na informatyce, potem na kartoflu u babci i dziadka. Dużo czasu spędzone na zombie serverach. Piękne czasy.

Tibia - zaprezentowana w podstawówce przez ziomka (pozdro Nysa), grana na informatyce a potem w domu na współdzielonym kompie, gdzie był problem pójść na hunta, bo limit czasu to była godzina. Przyrzekłem sobie, że kiedyś postawię OTSa, i tak też uczynię.

Pokemon - tutaj trudno wybrać konkretny tytuł. Pokemony towarzyszą mi przez całe życie i zawsze mam z nimi pozytywne wspomnienia. Przez jakiś czas grałem nawet w tibijską wersę Pokemonów: PokeXGames. Mega połączenie 2 gatunków.

Wiedźmin 3 - podchodziłem kilka razy i za każdym razem coś mi nie pasowało. Po kilku miesiącach dopiero coś kliknęło i przeszedłem ten tytuł do tej pory już chyba 4 razy. Arcydzieło!

Baldur's Gate 3 - najbardziej zaskoczyło mnie to, że można robić tak wiele, tak różnych, tak niespodziewanych rzeczy, które zmuszają do kreatywnego myślenia. Muszę to przejść jeszcze raz.

Team Fortress 2 - kolejny tytuł, w którym mam setki godzin. Pamiętam, jak grałem późnymi wieczorami u babci i dziadka, kiedy przychodzili i mówili, żeby iść spać, bo późno 😀

Days Gone - fenomenalna linia fabularna, grało mi się niesamowicie przyjemnie.

Dying Light - zombie to moje klimaty. Parkour z zombiakami, to coś czego potrzebowałem. Przeszedłem chyba z 3 razy, podobnie jak Dying Light 2

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Miłego grania w Wiedźmina dzisiaj :)

Wirtuoz0piorunów

@kopytakonia ehhhh, nie chce mi się po raz czwarty xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Gry

5piorunów

Jak na to jednak całkiem nieźle im wyszło. Co prawda paru detali nei dopilowali, jak inskrypce stormwind, czy tarcza u Muradina, ale kurde.. scena gdy Arthas bierze Ostrze Mrozu czy finalna walka - miodzio.

III

https://www.youtube.com/watch?v=fSthG-4y4x0

Mocarz1piorunów

I takie coś, tylko lepsze, chciałbym oglądać w kinie, a nie jacyś orkowie, fail, I nigdy nie pociągnięta seria.

Chcieli zrobić chronologicznie ale to przecież Arthas jest core w3 który zna zdecydowana większość, mogli zacząć od tego, osiągnąć sukces a potem zrobić prequel a zamiast tego zabili potencjał. Szkoda.

https://en.wikipedia.org/wiki/Warcraft_(film))

WarcraftWarcraft is a fantasy video game series and media franchise created by Blizzard Entertainment. The series consists of six core games: Warcraft: Orcs & Humans (1994), Warcraft II: Tides of Darkness (1995), Warcraft III: Reign of Chaos (2002), World of Warcraft (2004), Hearthstone (2014), and Warcraft Rumble (2023). Initially a real-time strategy (RTS) series, Warcraft expanded into other game genres beginning with World of Warcraft, a highly influential massively multiplayer online role-playing game (MMORPG). The franchise has also spawned novels, comics, a tabletop role-playing game, a trading card game, and a 2016 feature film. The franchise is primarily set on the planet Azeroth, as well as related planets and metaphysical dimensions. Azeroth is inhabited by various races and civilizations, including typical fantasy races such as elves, dwarves, gnomes, orcs, and trolls...Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w szalone wpisy zielonego żelka

13piorunów

Blizzard postanowił nową bohaterkę zablokować za paywallem.

W mobie.

Lmao. Banda zidiociałych sk⁎⁎⁎⁎⁎ynów.

PS: Co jest nie tak z jej twarzą?

Autorytet0piorunów

@Acrivec blizzard ostatnio miał jakieś przebłyski świeżych pomysłów, problem w tym, że wszystko to jest skorygowane tą korporacyjną monetyzacją wszystkiego

nie ma co się łudzić, że zrobią coś dobrego jeszcze, będą wyciskać ile się da na nostalgii do wowa, zbudują hajp na diablo 5 i wypuszczą kolejne gówienko i tak to się będzie kręcić

Pokaż więcej komentarzy (5)