RagnarokkGURU
15piorunówTl;dr. Gaska mozna nie tylko sie zatruc mylac ja z Muchomorem Zielonawym. Mozna tez przedawkowac. Co jest kolejnym dowodem na to, ze to dawka czyni trucizne
Prof. Muszynska
Gąska zielonka (Tricholoma equestre) uchodzi za smaczny i ceniony grzyb jadalny, a była przyczyną wielu zatruć, także śmiertelnych. Jesienią w lasach sosnowych bywa miejscami bardzo pospolita.
Dostałam pytanie, jak to jest z gąską zielonką. Zatrucia zgłaszano w Polsce i we Francji, najczęściej po wielokrotnym jedzeniu dużych porcji tego grzyba. W opisanych przypadkach dochodziło do rabdomiolizy, czyli rozpadu włókien mięśniowych.
Zatrucia pojawiały się po kilku kolejnych posiłkach
We Francji w latach 1992–2000 do szpitala trafiło dwanaście osób, siedem kobiet i pięciu mężczyzn. Każda z nich zjadła gąskę zielonkę w co najmniej trzech kolejnych posiłkach. Ciężka faza rabdomiolizy przyszła mniej więcej tydzień później. U wszystkich stwierdzono wysoką aktywność kinazy kreatynowej (CK), enzymu, który z uszkodzonych mięśni przechodzi do krwi. U większości wyniki wróciły do normy w ciągu 15 dni. Trzy osoby zmarły, wszystkie z powodu niewydolności mięśnia sercowego.
To samo zaobserwowano u trzech pacjentów w Polsce. W innym opisie matka i syn zjedli 100–300 g gąski zielonki w dziewięciu kolejnych posiłkach. Około 48 godzin po ostatnim pojawiły się zmęczenie, osłabienie i bóle mięśni, utrata apetytu, lekkie nudności i obfite pocenie się. Innej przyczyny rabdomiolizy, takiej jak zakażenie, choroba immunologiczna, uraz czy leki, nie stwierdzono.
W opisie czterech ostrych zatruć chorzy zjedli 100–400 g grzyba w kilku kolejnych posiłkach. Dwie osoby wymagały oddychania wspomaganego respiratorem, a 72-letni pacjent zmarł w drugiej dobie pobytu w szpitalu. U pozostałych objawy ustąpiły w ciągu 2–3 tygodni.
Rabdomiolizę może wywoływać nadmiar cynku
Nie wiadomo do końca, która substancja z gąski zielonki uszkadza mięśnie. Z badań naszego zespołu wynika, że rabdomiolizę może wywoływać wysoka zawartość cynku w owocnikach tego gatunku, która przekracza dzienne zapotrzebowanie organizmu człowieka na ten pierwiastek. Żeby do tego doszło, grzyb trzeba jeść przez kilka dni z rzędu w znacznej ilości.
Podobną reakcję wywołano u myszy, którym przez 3–5 dni podawano sproszkowaną gąskę. Na tej podstawie zasugerowano, że gąskę zielonkę należy uważać za gatunek trujący. Z doświadczeń na myszach wnioskowano też, że jedzenia gąski nie powinno się zalecać, ale szkodliwe skutki wymagały znacznych ilości. Sporadyczne jedzenie prawdopodobnie więc nie szkodzi.
U osób leczonych statynami lub fibratami gąska podnosiła aktywność enzymów
W badaniu obejmującym 56 osób w wieku 18–76 lat gąskę zielonkę jedzono raz, po 70–150 g, albo dwa do czterech razy w ciągu czterech kolejnych dni, łącznie 300–1200 g. Sama gąska nie podniosła istotnie aktywności CK ani enzymów wątrobowych AspAT i AlAT.
Inaczej było u chorych leczonych statynami lub fibratami, czyli lekami stosowanymi w hiperlipidemii, podwyższonym stężeniu lipidów we krwi. U nich podobne potrawy z gąską znacząco zwiększały aktywność wszystkich trzech enzymów. Autorzy uznali mimo to, że osoby leczone statynami lub fibratami mogą jeść gąskę zielonkę tylko sporadycznie.
Gąska zielonka gromadzi rtęć z gleby
Rtęć jest silnie toksyczna: uszkadza błony komórkowe, łączy się z białkami organizmu i zakłóca wiele procesów biochemicznych. Gąska zielonka może skutecznie gromadzić rtęć, w kapeluszach i w trzonach. Ile jej zgromadzi, zależy od miejsca zbioru. Możliwe, że rtęć miała udział także w opisanych zatruciach, ale to przypuszczenie.
Tam, gdzie gąska rośnie licznie, jada się ją zwykle po 300–400 g dziennie przez 3–4 dni w tygodniu, gotowaną, kiszoną albo soloną. Dla osoby ważącej 60 kg obliczono, że jeden taki posiłek z kapeluszy zebranych w miejscach o wyższej zawartości rtęci daje dawkę wyższą od dawki referencyjnej. To ilość rtęci uznawana za bezpieczną przy codziennym spożyciu. Duże porcje jedzone kilka razy w tygodniu mogą więc przekroczyć bezpieczną dawkę. Nie ma przy tym danych, jaka część tej rtęci występuje w gąsce jako metylortęć.
Związek przeciwnowotworowy z gąski badano na komórkach w laboratorium
Z gąski zielonki otrzymuje się flavomannin-6,6'-dimetylowy, związek z rodziny polifenoli. W hodowli komórek nowotworowych okrężnicy (linia Caco-2) hamował ich namnażanie, bo zatrzymywał cykl komórkowy. W badanych komórkach nie wywoływał przy tym uszkodzeń DNA, dlatego może być obiecujący w dalszych badaniach dotyczących hamowania wzrostu komórek nowotworowych.
To wynik z hodowli komórek, nie z badań z udziałem ludzi. Otrzymanie tego związku wymaga dużych ilości gąski, więc nie jest to powód, żeby ją jeść.
ZASTRZEŻENIA
* Zmęczenie, osłabienie albo bóle mięśni w ciągu kilku dni po posiłkach z gąską zielonką wymagają pilnej konsultacji z lekarzem. Lekarzowi mówi się wtedy o zjedzonych grzybach.
* W chorobach przewlekłych, w trakcie przyjmowania leków, zwłaszcza statyn i fibratów, w ciąży i w okresie karmienia o jedzeniu gąski zielonki decyduje się z lekarzem.
* Gąska zielonka i inne grzyby leśne kumulują kadm, ołów, rtęć i nikiel. Zbiera się je wyłącznie na terenach czystych, z dala od dróg i zakładów przemysłowych.
* Działanie przeciwnowotworowe opisano w hodowli komórek, a rabdomiolizę odtwarzano także u myszy. Wyników badań przedklinicznych nie przenosi się wprost na warunki panujące w organizmie człowieka.
Zjadana sporadycznie i w niewielkiej ilości gąska zielonka prawdopodobnie nie szkodzi. Opisane zatrucia następowały najczęściej po dużych porcjach jedzonych kilka dni z rzędu.

@Ragnarokk dzięki za wpis! Co prawda od dawna unikam jedzenia grzybów (niewiele wnoszą do diety poza smakiem) ale warto wiedzieć by ostrzec innych


























