Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#historia

Kompan

w Dyskusje

5piorunów

Popiel i Mysia Wieża w Kruszwicy. Jak powstał mit o pierwszym tyranie Polski?

Legenda mówi: władcę zjadły myszy w wieży nad jeziorem. Źródła mówią coś innego. Dendrochronologia rozstrzyga spór. Legenda o Popielu należy do najbardziej znanych opowieści o początkach państwa polskiego. W materiale prześledzono, jak zmieniała się od kroniki Galla Anonima, przez

Lider

w Hydepark

9piorunów

Jeżeli widzisz, jakby przedmioty się same poruszały i sądzisz, że wariujesz... to może szukasz. Stasi formalnie zlikwidowano w 1990 roku.

#historia

Gruba ryba2piorunów

@boogie ja ciągle widzę agentów Stasi dookoła mnie. Łatwo ich zauważyć bo mają około 30cm wzrostu i czerwone szpiczaste czapki.

Lider2piorunów

@NatenczasWojski tych z mojego otoczenia rozpoznaję po aluminowych czapeczkach. Moi to pewnie inny oddział, niż Twój.

Fenomen2piorunów

@NatenczasWojski Czy ich liderem był niejaki Kilkujadek, który przyjął pseudonim Stuhr?

Lider3piorunów

@BapitanKomba hejkum kejkum :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Polska

19piorunów

Szkoda, że w tym kraju nie dostaje się powszecnego pierdolca w kwestiach gospodarczych na równi z tym jakiego pierdolca wywołują kwestie historyczne. Może Polska gospodarka przeganiałaby już dzisiaj Niemcy po tych trzech dekadach od transformacji. Bo ludzie się zachowują jakby kwestie historyczne miały na ich życie większe i natychmiastowe przełozenie niż to ile rząd rozdajez tego co zebrał w świadczeniac socjalnych (i na co gubi podrodze na biurokrację i w wyniku niewydolności urzędów i braku wyciagania odpowiedzialności od urzędników czy po prostu z powodu braku wiedzy urzędników gdzie hajs jest realnie potrzebny). Pomyślcie jakimi samochodami byśmyjeździli i jak tanie by były usługi medyczne gdyy Polacy całą tą energię na bół d⁎⁎y wykorzystali na prywatyzację chociażby jakichś zakładów rzemieślniczych które w zasadzie nie wiadomo po co są Państwowe. Mamy przecież więcej państwowych spółek niż ma jaikolwiek kraj skandynawski.

#gospodarka

Gruba ryba1piorunów

bo prosty robotniczo-chlopski rozum homo sovieticusa nie jest w stanie objac ekonomicznych abstraktow, tylko intuicja i emocje kieruja go tam, gdzie dobrotliwie nim wladajacy go zmanipuluja

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

17piorunów

Przygotowanie Reggiane Re.2000 Falco do wystrzelenia z katapulty pokładowej pancernika Vittorio Veneto

#iiwojnaswiatowa #historia #lotnictwo

Koneser1piorunów

Sto lat temu sklejałem model tego pancernika z podwójnego numeru Małego Modelarza.
Jestem już stary

Edit:
Zapytałem ejaja i był to numer 11-12/1983
Tak wyglądało te bydle

Lider6piorunów

@taxi20 wyglądało? Czyli już nie istnieje?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Książki

29piorunów

1024 + 1 = 1025

Tytuł: Ciekawe historie vol. 6

Autor: Tomasz Czukiewski

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Selfpublishing

Format: audiobook

Ocena: 9/10

Rozdział „Wiktoria” jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że żyjemy w najlepszych czasach w dziejach ludzkości. Jako dziecko nie musiałem chociażby pracować w kopalni czy w fabryce, codziennie narażając swoje życie. Jako dorosły także mam o wiele lepsze warunki pracy niż ponad sto lat temu. I tak, zdaję sobie sprawę, że miałem szczęście urodzić się w Europie, a nie w Azji czy Afryce, gdzie sytuacja ma się o wiele gorzej niż u nas. Tym bardziej staram się doceniać to, co mam.

Ciekawy był wątek kobiet walczących o swoje prawa. Trzeba tutaj podkreślić słowo „swoje”, ponieważ bardziej uprzywilejowane białe kobiety z zamożniejszych warstw społecznych nie przejmowały się sytuacją biednych czy czarnoskórych kobiet.

O historii Titanica chyba każdy słyszał, a jeśli nie, to autor w bardzo wyczerpujący sposób opisał przebieg zatonięcia krok po kroku, często odwołując się do wspomnień pasażerów. Mnie w szczególności zastanowiło, dlaczego statek nie został wyposażony w odpowiednio dużo szalup ratunkowych, żeby pomieścić wszystkich pasażerów. Chociaż nie wiem, czy to by pomogło, skoro i tak część łodzi została spuszczona częściowo pusta. Pasażerowie na początku nie uwierzyli, że grozi im niebezpieczeństwo.

Rozdział o Gustloffie to opowieść o kolejnej katastrofie morskiej, największej w historii. Podoba mi się w autorze to, że postanowił przybliżyć także postać człowieka, którego nazwiskiem został nazwany statek, żeby słuchacz poznał kontekst.

Oleg Zakirow to przykład, jak ludzie potrafią być niedoceniani pomimo sporych dokonań. Jako funkcjonariusz KGB wsławił się śledztwem w sprawie zbrodni katyńskiej, ryzykując swoją karierą i znając ZSRR, to pewnie także życiem. Gdy wyjechał do Polski, pomimo obiecanej mu przez Geremka pomocy, został przez niego zignorowany, zresztą jak przez cały aparat państwowy. W wyniku tego Oleg Zakirow przez wiele lat żył w biedzie.

Chyba mój ulubiony rozdział, czyli ten o wynalazkach. Bardzo spodobało mi się holistyczne podejście i pokazanie, jak określona potrzeba stała się matką wynalazku, którego stworzenie doprowadziło do rewolucji gospodarczej w średniowieczu. Z racji zamiłowania do książek, w szczególności przypadł mi do gustu fragment o Gutenbergu i ogółem o książkach w tamtych czasach. Wiedziałem, że nie były popularne, ale nie spodziewałem się, że były aż tak absurdalnie drogie, że za jeden wolumin można by kupić dom. Szkoda, że dzisiaj tak nie jest, oprócz naprawdę rzadkich białych kruków. :' )

No i jako że jestem fanem Czukiewskiego, to z przyjemnością przesłuchałem rozdziału o nim. Cieszy mnie, że jego praca została doceniona na tyle, że może się z niej utrzymywać i tworzyć nie tylko kolejne audiobooki, ale także filmy na YouTube.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #audiobook #historia

Mocarz2piorunów

> O historii Titanica chyba każdy słyszał, a jeśli nie, to autor w bardzo wyczerpujący sposób opisał przebieg zatonięcia krok po kroku, często odwołując się do wspomnień pasażerów. Mnie w szczególności zastanowiło, dlaczego statek nie został wyposażony w odpowiednio dużo szalup ratunkowych, żeby pomieścić wszystkich pasażerów. Chociaż nie wiem, czy to by pomogło, skoro i tak część łodzi została spuszczona częściowo pusta. Pasażerowie na początku nie uwierzyli, że grozi im niebezpieczeństwo.

Bo wedle ówczesnych przepisów nie musiały. Nawet chyba Titanic spełniał normy na ponad 100% - miał ich więcej niż musiało być. A nie musiał dla całości załogi i pasażerów, bo zakładano, że szalupy służą do przewiezienia ludzi na ląd, lub na inny statek, a więc jednorazowo część pasażerów będzie czekać, łodzie będą krążyć między statkiem tonącym a lądem/ratującym zabierając mniej więcej 1/3 ludzi z pokładu.

GURU

w Historia

11piorunów

#historia #sztuka #chelm #ukraina #ciekawostki

>
>
> Kolekcja ukraińskiego ornamentu ludowego wyszytego na koszulach i ręcznikach, lata 30-40. XX w. Reprezentują one Chełmszczyznę południową, okolice Zimna, Pienian, Grodysławic. Zostały zabrane ze sobą przez Ukraińców wygnanych z Chełmszczyzny przez rząd polski w 1944–1945. Zgromadził je i przechowuje Jarosław Spilnyk, mieszkaniec Horodka/Gródka Jagiellońskiego. Fotografie z 2014 r.

żródło: https://www.apokryfruski.org/kultura/chelmszczyzna/

GURU3piorunów

Przeczytałem ukraińskiego atramentu i myślałem, że Manata czytam :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

33piorunów

#ciekawostki #zimnawojna #jumanezfb

Palomares (1966): cztery bomby wodorowe, które spadły na pola pomidorów

Architektura zimnej wojny opierała się na doktrynie wzajemnego gwarantowanego zniszczenia, która wymuszała na mocarstwach utrzymywanie nieustannej gotowości do natychmiastowego uderzenia. Z tej właśnie logiki zrodziła się amerykańska operacja Chrome Dome, prowadzona od 1961 roku na gigantyczną skalę, w ramach której bombowce B-52 z bronią termojądrową na pokładzie krążyły wokół granic Związku Radzieckiego. Trasa południowa wiodła ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych przez Atlantyk, wokół Półwyspu Apenińskiego i z powrotem do domu, z dwoma tankowaniami w powietrzu nad Hiszpanią. Manewr ten był tyleż rutynowy, co skrajnie niebezpieczny, wymagał absolutnej precyzji od zmęczonych załóg operujących na ogromnych wysokościach.

W nocy z 16 na 17 stycznia 1966 roku bombowiec B-52G o znaku wywoławczym Tea 16 wystartował z bazy Seymour Johnson w Karolinie Północnej. Niósł 4 bomby wodorowe typu B28 (wariant FI Mod 2 Y1) o mocy około 1,1 megatony każda, czyli mniej więcej 70 razy potężniejsze od ładunku zrzuconego na Hiroszimę. Na drodze powrotnej, nad południowym wybrzeżem Hiszpanii, czekała na maszynę latająca cysterna KC-135, która wystartowała z hiszpańskiej bazy Morón. Około wpół do jedenastej rano, na wysokości ponad 9400 metrów nad andaluzyjską wioską rolniczą Palomares, bombowiec zbliżył się do cysterny ze zbyt dużą prędkością. Końcówka przewodu tankującego uderzyła w kadłub B-52, rozrywając jego konstrukcję. W ułamku sekundy wyciekające paliwo lotnicze uległo zapłonowi, zamieniając obie maszyny w gigantyczną kulę ognia. Cysterna eksplodowała, a jej cała 4-osobowa załoga zginęła na miejscu. Bombowiec rozpadł się w powietrzu, runął na pola i zabudowania wioski; z 7 członków jego załogi zginęło 3, a 4 zdołało się katapultować, lądując w morzu i na lądzie, gdzie ratowali ich okoliczni mieszkańcy i rybacy.

Na ziemi nie zginął nikt, choć płonące szczątki i paliwo zasypały pola oraz ulice. Najgroźniejsze było jednak to, że w momencie rozpadu kadłuba puściły mocowania luku bombowego i 4 bomby wodorowe rozpoczęły swobodny spadek ku ziemi. Losy czterech ładunków potoczyły się zupełnie różnie. Pierwsza bomba opadła stosunkowo łagodnie, ponieważ jej system spadochronowy zadziałał bez zarzutu; znaleziono ją niemal w idealnym stanie. Prawdziwy dramat rozegrał się w przypadku dwóch kolejnych. Ich spadochrony zawiodły, przez co maszyny uderzyły w ziemię z prędkością przekraczającą 300 kilometrów na godzinę. Gdy broń termojądrowa uderza w przeszkodę z taką siłą, systemy bezpieczeństwa zapobiegają wybuchowi nuklearnemu, bo do reakcji łańcuchowej otaczający rdzeń ładunek konwencjonalny musiałby zdetonować absolutnie symetrycznie, implodując pluton. W Palomares ten warunek nie został spełniony, ale uderzenie spowodowało detonację konwencjonalnego materiału wybuchowego.

Siła eksplozji wyrwała w ziemi kratery, rozerwała obudowy bomb i rozrzuciła po okolicy kilkadziesiąt kilogramów zniszczonych mechanizmów. Najgorsze było jednak to, że wybuch zamienił około 3 kilogramów plutonu-239 w radioaktywny pył, który wiatr rozniósł na obszarze około 226 hektarów (mniej więcej 2 kilometry kwadratowe) upraw pomidorów. Pluton ten emituje promieniowanie alfa, które nie przenika przez skórę, lecz po dostaniu się do płuc staje się trwałym, wewnętrznym źródłem niszczącego komórki promieniowania, pozostając groźnym przez tysiące lat.

Czwarta bomba przez długi czas stanowiła całkowitą zagadkę. Nie spadła na ląd, a wojskowe zespoły poszukiwawcze, dysponujące w pierwszych dniach bardzo niedokładnymi mapami tego regionu, nie wiedziały, gdzie zacząć. Wtedy w historii pojawił się kluczowy świadek: Francisco Simó Orts, lokalny rybak, który widział spadochron i opadający na nim ciężki cylindryczny obiekt wpadający do Morza Śródziemnego. Od tej pory mówiono o nim „Paco el de la bomba". Jego precyzyjne wskazanie miejsca upadku okazało się bezcenne.

Na miejsce ściągnięto doktora Johna Cravena, który wykorzystał nowatorską wówczas metodę opartą na twierdzeniu Bayesa. Polegała ona na podzieleniu mapy dna morskiego na siatkę kwadratów i przypisaniu każdemu z nich prawdopodobieństwa znalezienia zguby, które aktualizowano po każdym nieudanym zanurzeniu. Dzięki zeznaniom rybaka i rygorystycznej matematyce poszukiwania zyskały wektor, a stawką było nie tylko odzyskanie tajnej technologii, ale też uniknięcie gigantycznej kompromitacji dyplomatycznej w samym środku zimnej wojny.

Operacja wydobycia trwała niemal 3 miesiące i była technologicznym wyzwaniem na niespotykaną skalę. Ruszyła flotylla ponad 30 okrętów oraz kilka eksperymentalnych pojazdów głębinowych, w tym załogowe batyskafy Alvin i Aluminaut. Morze u wybrzeży Palomares jest zdradliwe, dno szybko opada, tworząc strome podwodne kaniony. 15 marca Alvin odnalazł zgubę na głębokości 777 metrów, na stromym, niemal 70-stopniowym zboczu. Radość była przedwczesna, bo podczas próby podniesienia pękła główna lina nośna, a bomba zsunęła się w głębiny i znikła na kolejne tygodnie. Ostatecznie namierzono ją ponownie 2 kwietnia, na głębokości około 869 metrów. Wykorzystano wówczas bezzałogowy pojazd sterowany przewodem, który szczęśliwym trafem zaplątał się w linki spadochronu, co pozwoliło 7 kwietnia bezpiecznie wyciągnąć ładunek na pokład okrętu ratowniczego USS Petrel. Aby uciąć propagandowe spekulacje bloku wschodniego, dowództwo podjęło bezprecedensową decyzję o pozwoleniu prasie na sfotografowanie mokrego, poobijanego kadłuba odzyskanej broni jądrowej — był to pierwszy raz, gdy amerykańską broń nuklearną pokazano publicznie.

Na lądzie działania miały charakter pospieszny i chaotyczny. Pod kryptonimem Moist Mop wojsko amerykańskie wysłało do Hiszpanii około 1600 żołnierzy, którzy przez kilka miesięcy ręcznie, często bez specjalistycznych masek i kombinezonów, zdrapywali wierzchnią warstwę skażonej ziemi. Około 1400 ton radioaktywnego gruntu zapakowano do blisko 6000 stalowych beczek i odesłano statkami do zakładu Savannah River w Karolinie Południowej. W tym samym czasie trwał ponury spektakl polityczny. Reżim generała Franco nakazał ścisłą cenzurę, zatajając przed obywatelami powagę sytuacji, by ratować zyski z turystyki. Doszło wręcz do kuriozalnej akcji propagandowej, podczas której hiszpański minister informacji i turystyki Manuel Fraga oraz amerykański ambasador Angier Biddle Duke, w otoczeniu kamer, odbyli pokazową kąpiel w lodowatych wodach Morza Śródziemnego, próbując dowieść światu, że skażenie jest wyłącznie wymysłem komunistycznej propagandy. Był to gest na pokaz, bo pluton osadził się przede wszystkim w glebie, a nie w wodzie. Mieszkańcom nie przekazano żadnych rzetelnych informacji medycznych, a dostęp do skażonych stref strzegło wojsko. Kaskada błędów i nonszalancji, jaka uwidoczniła się nad andaluzyjską wioską, doprowadziła do poważnych pęknięć w strukturach dowodzenia amerykańskiego lotnictwa. Choć operacji Chrome Dome nie wstrzymano natychmiast, jej los był przypieczętowany.

Gwoździem do trumny całego programu stała się katastrofa na Grenlandii w 1968 roku, gdy w pobliżu bazy Thule rozbił się kolejny bombowiec z bronią jądrową w podobnych okolicznościach. Generałowie odpowiedzialni za doktrynę ciągłych lotów z uzbrojeniem zostali zmuszeni do zmiany strategii, przenosząc ciężar odstraszania na bezpieczniejsze okręty podwodne i silosy lądowe. Równie wysoką cenę zapłacili żołnierze pracujący przy dekontaminacji. Przez całe dekady Waszyngton odrzucał ich wnioski o pomoc medyczną, twierdząc, że dawki promieniowania były zbyt małe, by wywołać raka. Batalia prawna weteranów znalazła epilog dopiero w 2022 roku, gdy ustawa PACT Act objęła ich domniemaniem związku służbowego dla chorób popromiennych, otwierając drogę do leczenia i świadczeń.

Źródło: fb com /permalink.php?story_fbid=pfbid02hd8KU7zN3vLV5HAtJm7TwPQn58B44bhoAkuo5MoGucKM1LykerTL7Ax8Taobyi7gl&id=61586323103233

GURU0piorunów

O curwa, ale kyrk.

Fenomen1piorunów

@Fly_agaric jak o tym nie wiedziałeś, to wygooglaj "ile bomb jądrowych zgubiło USA" xD

GURU1piorunów

@Budo A nie, tak z grubsza to znam temat, ale nie widziałem ile cyrku bylo z tymi.

Fenomen1piorunów

@Fly_agaric No był cyrk. W dodatku to był porządny skandal dyplomatyczny i zrobiło się gorąco nagle w relacjach USA/Hiszpania

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Ciekawostki

34piorunów

Pierwszy odczytany w całości papirusowy zwój z biblioteki w Herkulanum

Naukowcy po raz pierwszy cyfrowo rozwinęli i w całości odczytali jeden ze zwojów papirusów z biblioteki w Herkulanum, którą zniszczył wybuchu Wezuwiusza w 79 r. Stoickie dzieło zapisane na około 22 kolumnach w języku greckim naukowcy datują na II wiek p.n.e. Jak wynika z informacji na

Inspirator

w Dyskusje

8piorunów

Jak wyglądała „Zeta” w PRL? - posłuchaj trzeciego odcinka podcastu Histmaga! [Podcast]

Kompletna strata czasu i pieniędzy czy szkoła życia? A może klucz do poprawy bezpieczeństwa Polski? W czasach, gdy w Polsce coraz częściej wraca dyskusja o poborze i obowiązkowej służbie wojskowej, warto przypomnieć sobie, jak wyglądała ona w przeszłości.\ #ciekawostkihistoryczne

Fanatyk

w Książki

16piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Replika ogłasza pięćdziesiąty czwarty element serii Wierzenia i zwyczaje. "Mitologia Celtów" Jerzego Gąssowskiego w księgarniach od 4 sierpnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 288 stron, w cenie detalicznej 59,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

> Celtowie – kultura, wierzenia i życie codzienne.
>
> Na wiele stuleci przed naszą erą, zanim Europę zdominował Rzym, jej serce biło w rytmie indoeuropejskich plemion. Wśród nich to właśnie Celtowie zajmują szczególne miejsce i cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem kolejnych pokoleń.
>
> Wraz z profesorem Jerzym Gąssowskim wkroczymy do świata, w którym granica między rzeczywistością a mitem niemal nie istniała. Ceniony autor zabiera nas w pasjonującą podróż do Europy sprzed wieków; do wnętrza celtyckich domostw, na pola bitew i do świętych gajów. Poznamy cywilizację, która z jednej strony przerażała antycznych Rzymian swoją dzikością i nieokiełznaną odwagą, a z drugiej – zadziwiała subtelną duchowością i niezwykłym szacunkiem do natury.
>
> Odkryjemy bogaty świat wierzeń, silnie zakorzenionych w przyrodzie, które przenikały celtycką codzienność, nadając jej symboliczny wymiar. Usłyszymy opowieści o bogach, druidach i wojownikach, które profesor Gąssowski odmalowuje z niezwykłą dbałością o detal!

#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #replika #wierzeniaizwyczaje #historia #mitologia

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

Herkules przedstawiony na hermie

Herkules przedstawiony na hermie odnalezionej podczas badań archeologicznych na terenie starożytnego teatru w Koryncie. Rzeźba przedstawia jednego z najsłynniejszych bohaterów mitologii greckiej, którego kult był rozpowszechniony także w świecie rzymskim. Zabytek jest obecnie eksponowany w Muzeum Archeologicznym w Koryncie w Grecji i stanowi cenne świadectwo sztuki antycznej oraz dziedzictwa starożytnego Koryntu.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/herkules-przedstawiony-na-hermie/

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

GURU

w Historia

14piorunów

Połąga. Jak Polacy stworzyli na Litwie "nadbałtyckie Zakopane"

Historia najpopularniejszego obecnie litewskiego nadbałtyckiego kurortu wiele mówi o wspólnych zagmatwanych dziejach Polski i Litwy. Wzniesiony przez spolonizowaną litewską rodzinę Tyszkiewiczów polski ośrodek kultury w Połądze powstał w miejscu związanym z przedchrześcijańskimi

GURU

w Historia

34piorunów

Mija 70 lat od Poznańskiego Czerwca – władze wysłały przeciw robotnikom żołnierzy i czołgi

28 czerwca 1956 w Poznaniu doszło do robotniczych demonstracji. Robotnicy Zakładów Metalowych im. Józefa Stalina, jak się wówczas nazywała fabryka założona przez Hipolita Cegielskiego, wyszli na ulicę bo uznali, że tylko w ten sposób mogą domagać się uznania swoich żądań. Ponad 10

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Jak chodziłem do Zielonogórskiego elektronika to była tam taka banda nasterydowanych koksów. W tej paczce był też mój dobry kolega Stachu. Co oni odwalali. Stachu kiedyś zrobił ognisko i w nocy przypałętał się lis. Te puste łyse karki zaczęły za nim biegać po lesie a lis urządził sobie z nich pośmiewisko. Naćpali się czegoś, nie jestem jakimś specjalista ale to chyba była amfetamina. Biegali za tym lisem po lesie. Przynajmniej tak myśleli bo ten spryciarz zamiast przed nimi uciekać to biegał za nimi, tak że nie mogli go zobaczyć ale obserwując to z boku, doskonale to było widać. Próbowali w niego rzucać butelkami ale skończyło się tak że ten spryciarz wszystkich ograł, pokradł im plecaki, wyciągnął kiełbase, chleb a dokumenty z portfela jednemu typowi porozwlekał po lesie. I zrobił to przy nich xD tylko co chwilę było widać jak się zakrada z różnych kierunków. Prawda to że lisy są niesamowicie sprytne a łyse nasterydowane karki niekoniecznie xD

I był tak taki Uber koks, typ na klatę wyciskał 140 kg i miał świniomase xD jakieś 2m wzrostu, czyli musiał reszcie koksów tym imponować :grinning: No i ten gość był agresywny, miał zryty łeb od tych sterydów. Lubił czasami komuś przyłożyć dla zabawy. Ale pewnego raz upatrzył sobie na ofiarę takiego niepozornego chłopaczka, gdzieś tam go sklepał... Normalna sprawa w tej szkole. Ale ta sytuacja była dość inna. Bo gostek miał starszego brata, ale takiego co tam walczy w klubach walki sportowo i ma jakieś super osiągnięcia. I ten brat przyszedł się rozliczyć z największym koksem w naszej szkole. Ten duży się na niego zamachnął cepem ale nasz karetka zrobił unik jak Bruce Lee. Wypierdzielił mu z półobrotu w ucho po czym kilka szybkich ciosów, nie wiadomo jak ... i nasz kinkong leżał na ziemi. Widziałem tylko jak idzie z twarzą siną i poobijaną do kibla zmyć krew, ale wygladał jak mongoł. Po tym upokarzającym dla łysego karka akcie sprawiedliwości, nasz antagonista już nigdy nie pojawił się w szkole i przestał odzywać się do kolegów z siłowni xD jego świat się skończył xD #historia #niewiemjaktootagowac

GURU5piorunów

Przyznaj się, tym lisem byłeś Ty;)
A 140kg przy sterydach i 2m wzrostu to IMO słaby wynik.
W wieku 23-24 lat robiłem 100kg na czysto.

Pokaż więcej komentarzy (2)