Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#historia

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Casa degli Amorini Dorati - Dom Złotych Amorków w Pompejach

Casa degli Amorini Dorati, czyli Dom Złotych Amorków, należy do najbardziej eleganckich i interesujących rezydencji odkrytych w Pompejach. Swoją nazwę zawdzięcza dwóm złotym medalionom z wizerunkami amorków, odnalezionym w jednym z pomieszczeń mieszkalnych wychodzących na portyk. Oryginały tych cennych ozdób znajdują się dziś w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.

Dom powstał w połowie I wieku p.n.e. w wyniku połączenia dwóch mniejszych budynków mieszkalnych. Już samo wejście prowadziło do reprezentacyjnego atrium, z którego można było dostać się do tablinum oraz oecus - dużej sali recepcyjnej zdobionej freskami przedstawiającymi sceny z mitologii greckiej, w tym dzieje Achillesa, Parysa i Jazona.

Centralnym punktem rezydencji był rozległy perystyl z ogrodem urządzonym w stylu rodyjskim. Charakterystyczną cechą tego rozwiązania były kolumny wyższe po jednej stronie niż po pozostałych, co nadawało przestrzeni monumentalny i teatralny wygląd. Ogród ozdobiono marmurowymi rzeźbami, z których część była greckimi oryginałami z epoki hellenistycznej.

Casa degli Amorini Dorati jest wyjątkowym świadectwem religijnej różnorodności świata rzymskiego. W obrębie perystylu znajdowały się dwa lararia, czyli domowe kapliczki. Pierwsze, wykonane z kamienia i przypominające miniaturową świątynię, poświęcone było tradycyjnym rzymskim bóstwom opiekuńczym. Umieszczono w nim Kapitolińską Triadę - Jowisza, Junonę i Minerwę - a także Merkurego oraz Lary, duchy strzegące domu i rodziny.

Drugie lararium poświęcono bóstwom egipskim, co pokazuje, jak silnie religia egipska oddziaływała na mieszkańców Italii. Przedstawiono w nim Izydę, Serapisa, Harpokratesa oraz Anubisa o szakaliej głowie. Obok znajdowały się przedmioty kultowe, takie jak sistrum, patera czy naczynia używane podczas obrzędów. Nad całością czuwał ureusz - święta kobra symbolizująca boską ochronę.

Połączenie kultów rzymskich i egipskich w jednej prywatnej rezydencji doskonale ilustruje duchowy synkretyzm mieszkańców Pompejów. Dom Złotych Amorków ukazuje, że rzymska religijność nie była zamkniętym systemem, lecz dynamicznym światem, w którym tradycja współistniała z wpływami z najodleglejszych zakątków imperium.

Do dziś Casa degli Amorini Dorati zachwyca harmonijnym układem architektonicznym oraz bogactwem dekoracji. Jest nie tylko świadectwem zamożności właścicieli, lecz także fascynującym obrazem życia codziennego, estetyki i wierzeń elit starożytnego miasta, które zamarło pod popiołami Wezuwiusza w 79 roku n.e.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/casa-degli-amorini-dorati-dom-zlotych-amorkow-w-pompejach/

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

Korea Północna - ostatnia komunistyczna dyktatura czy jednak coś innego?

Współczesna Korea Północna to państwo w którym cała populacja żyje i pracuje oraz cierpi by zapewnić dostatnie życie swojemu liderowi i jego otoczeniu. Nawet putinowska Rosja czy współczesne Chiny zapewniają swoim obywatelom większy dobrobyt, autonomie i poczucie własnej godności. Bliska nam Białoruś czy Turkmenistan pomimo swojej absurdalności nie są również aż tak despotyczne. Historyczne przykłady jak Hitler czy Stalin także nie oddają tego co się dzieje w Korei Północnej. To byli liderzy którzy mimo wszystko mieli jakąś wizje nawet jeśli wprowadzali ją po trupach. Kim Dzong Un podobnie jak jego ojciec poza utrzymaniem władzy i kultu swojej jednostki wydaje się być zainteresowany głównie własną wygodą. Ma kilka rezydencji, najlepszych kucharzy którzy gotują mu jedzenie używając najlepszych składników importowanych z całego świata, dostęp do najlepszych alkoholi i brygadę przyjemności (Kippumjo), czyli tajną grupę złożoną z tysięcy młodych, atrakcyjnych kobiet, które są werbowane w całej Korei Północnej na użytek jego i reszty elit partyjnych. Tańczą, śpiewają, robią masaże i świadczą usługi o charakterze seksualnym.

Ma też oczywiście dostęp do internetu i prywatną wyspę gdzie imprezuje i gdzie zaprosił znanego koszykarza, Dennisa Rodmana. Do tego ma sporą ochronę. Wszystko to oczywiście kosztuje olbrzymie ilości pieniędzy podczas gdy wiele osób jest skazanych na prace w obozach do końca życia. Podobny model władzy można porównać chyba jedynie do najbardziej zdegenerowanych form rządów niektórych Rzymskich lub Chińskich cesarzy jak Kommodus czy Król Jie z dynastii Xia. Byli despotami myślącymi tylko o swoich uciechach, a nie o kraju i społeczeństwie. Jeśli dodać fakt, że rządy w KRLD są przekazywane dynastycznie oczywistym staje się, że nie mamy do czynienia z dyktaturą komunistyczną. To monarchia despotyczna w nowoczesnym wydaniu. Dla człowieka zachodniego taka forma rządów w dzisiejszych czasach wydaje się najbardziej prymitywną z możliwych. Cały system jest dostosowany do woli jednego człowieka który ma za nic swoich obywateli. Dla Koreańczyków z północy to jednak po prostu rzeczywistość w której się znaleźli. Ja jednak osobiście lubię też używać terminu własnego "polityczny solipsyzm".

Solipsyzm to filozofia która głosi, że poza naszą świadomością wszystko inne jest jedynie iluzją. Istnieje wyłącznie nasze własne, duże "Ja". W praktyce mało który filozof głosił coś takiego. Większość filozofów starała się mimo wszystko dowodzić, że świat obiektywny istnieje. Jak to ujął Leszek Kołakowski ludzie odczuwają naturalną potrzebę posiadania jakiegoś zapewnienia o realności świata w którym żyją i bliskich którzy ich otaczają. Są jednak faktycznie osoby które są kompletnie skupione na własnym świecie i zachowują się jakby inni dla nich nie istnieli. Takie jednostki nazywamy skrajnymi narcyzami. Stawiają swoje potrzeby ponad potrzebami innych i funkcjonują niczym społeczne pijawki. Na pewnym poziomie mają mentalność małych dzieci które zwykle są skupione na swoich potrzebach i płaczą gdy czegoś nie mogą dostać. Zadaniem poprawnego wychowania jest wpojenie dziecku, że nie jest pępkiem świata. Ktoś taki jak Kim Dzong Un jednak według różnych relacji od dzieciństwa miał mieć spełniane wszystkie swoje zachcianki. Nie miał wiec nigdy szansy dorosnąć. Żyje wiecznym dzieciństwem. Zakładając, że córka jest wychowywana w podobny sposób i przejmie po nim władze zapewne nie będzie dużo lepsza od niego.

Z tego też względu określenie polityczny solipsyzm pasuje idealnie. Rodzina KImów nie postrzega ludzi jako niezależnie podmioty. Została wychowana by widzieć w innych zasoby istniejące po to by zaspokajać ich egoistyczne pragnienia, a system z jakiegoś powodu się do tego dostosowuje. Dlatego te wszystkie okrucieństwa połączone z kompletną obojętnością na cierpienia mas mają miejsce. Jeśli miałbym wyciągnąć z tego jakieś wnioski to chyba takie, że egoizm to główne źródło zła na tym świecie i człowiek powinien dążyć do ogólności.

Specjalista1piorunów

Trochę monarchia "komunistyczna", trochę nekrokracja.

Autorytet0piorunów

@Nergui-Nemo

nekrokracja.

Trochę tak, ale monarchia komunistyczna już tak kiepsko. Oni tam mają społeczeństwo kastowe w praktyce.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Songbun

SongbunSongbun – system podziału społecznego funkcjonujący w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej. Charakterystyka System został wprowadzony przez Kim Ir Sena pod koniec lat 50. XX w. Społeczeństwo Korei Północnej zostało podzielone na trzy klasy/grupy (przyjazna, neutralna/niestała i wroga) oraz 51 podklas/grup. Najwyższa klasa to ok. 28% społeczeństwa. Wywodzą się oni z ubogich rodzin robotniczych i rolniczych, rodzin kombatantów wojny koreańskiej i ruchu oporu wymierzonego w Japończyków. W skład tej grupy wchodzą: urzędnicy, dziennikarze, dyplomaci, uczeni, artyści, dowódcy wojskowi i przedstawiciele innych służb mundurowych (policja, straż graniczna), mieszkańcy Pjongjangu, członkowie Partii Pracy Korei. Członkowie tej klasy są otoczeni lepszą opieką medyczną, niż pozostałe grupy, otrzymują większe racje żywnościowe, mogą liczyć na karierę w strukturach państwa (administracja, armia, nauka), mogą wyjeżdżać do…Wikipedia
Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

17piorunów

<-- Tag do obserwowania

Miasto:* --

Wieś: [Mchy](https://pl.wikipedia.org/wiki/Mchy_(wie%C5%9B_w_wojew%C3%B3dztwie_wielkopolskim)) – wieś (dawniej miasto) w Polsce, położona w województwie wielkopolskim, w powiecie śremskim, w gminie Książ Wielkopolski. Mchy uzyskały [lokację miejską](https://pl.wikipedia.org/wiki/Lokacja_(historia)) przed 1458 rokiem, zdegradowane przed 1600 rokiem. Wieś położona była w 1580 roku w powiecie kościańskim [województwa poznańskiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojew%C3%B3dztwo_pozna%C5%84skie_(I_Rzeczpospolita)) . W 1258 wieś pierwszy raz wspomniana została w dokumentach pod nazwą _Mchi_. W latach 1458 i 1510 Mchy były miastem. Miejscowość jest siedzibą [parafii św. Marcina Biskupa](https://pl.wikipedia.org/wiki/Parafia_%C5%9Bw._Marcina_Biskupa_w_Mchach) . Zabytkami wsi prawnie chronionymi są:* kościół św. Marcina z lat 1575-1616, plebania z 1 poł. XIX w. oraz ogrodzenie, zespół dworski, składający się z dworu z XVIII wieku , parku krajobrazowego o pow. 4,24 ha z XVIII wieku, spichrza z 1809 roku.

Data wykonania zdjęcia:* Lata 1970-1979

Opis zdjęcia:* Kościół parafialny Św. Marcina Biskupa w Mchach, fot. L. Surowiec. Źródło

Zwycięzca losowania:* @bori

Jak chcesz wziąć udział w losowaniu kolejnego miasta kliknij w ten link

Lider4piorunów

@suseu Dziękuję, chociaż wydaje mi się że Mchy jednak też już były xD

Lider1piorunów

@bori Tak z miesiąc temu było xD

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

<-- Tag do obserwowania

Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*

Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*

O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez hejto los.*

Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*

* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.

* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.

* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.

Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

61piorunów

4 grudnia 1995 roku. Robert Metcalfe usiadł, by napisać swoją cotygodniową kolumnę dla magazynu InfoWorld. Metcalfe nie był przypadkowym ekspertem technologicznym rzucającym gorącymi opiniami. Był człowiekiem, który współtworzył Ethernet w Xerox PARC w 1973 roku – technologię, która umożliwiła łączenie komputerów w sieć. Założył 3Com, firmę wartą miliardy dolarów. Gdy Bob Metcalfe mówił o sieciach, ludzie słuchali.

A to, co miał do powiedzenia tamtego grudnia, było niepokojące.

„Prawie wszystkie z wielu przewidywań dotyczących 1996 roku opierają się na ciągłym wykładniczym wzroście internetu” – napisał. „Ale przewiduję, że internet wkrótce spektakularnie wybuchnie jak supernowa i w 1996 roku katastrofalnie się załamie”.

Nie zwolni. Nie będzie miał trudności. Katastrofalnie się załamie.

Pomyślcie o kontekście. W 1995 roku internet był ledwie dekadę obecny w świadomości publicznej. Większość ludzi wciąż używała modemów wybierających numer, które piszczały jak umierające roboty. Załadowanie pojedynczej strony internetowej mogło zająć minuty. Określenie „World Wide Wait” nie było żartem – było rzeczywistością.

Metcalfe spojrzał na infrastrukturę – routery, serwery, przepustowość, protokoły – i zobaczył system uginający się pod niemożliwym ciężarem. Zbyt wielu użytkowników napływających zbyt szybko. Za mało kabli. Za mało przepustowości. Internet, argumentował, został zbudowany dla naukowców i naukowców, a nie dla milionów zwykłych ludzi próbujących jednocześnie sprawdzić pocztę e-mail i przeglądać strony internetowe.

Załamanie wydawało się nieuniknione.

A Metcalfe był tak pewny swojej analizy, że złożył obietnicę: jeśli internet NIE załamie się w 1996 roku zgodnie z przewidywaniami, dosłownie zje swoje słowa.

Napisał to w druku. Publicznie. Bez żadnego pola manewru.

Dla ludzi budujących firmy internetowe w 1995 roku ta przepowiednia była przerażająca. Metcalfe był ich bohaterem. Dał im Ethernet – sam fundament ich sieci. To było tak, jakby bracia Wright ogłosili w połowie lotu, że samoloty są skazane na zagładę.

Sky Dayton, który w tym czasie budował EarthLink, pisał później o wstrząsie: „Bob Metcalfe wynalazł Ethernet w Xerox PARC w 1973 roku i był eponimem prawa Metcalfe’a. Był naszym idolem, inżynieryjnym bóstwem, któremu wszystko zawdzięczaliśmy. Więc kiedy wystąpił i ogłosił, że ta sieć, którą pomógł stworzyć, nie przetrwa, przeszły przez społeczność dreszcze”.

Klienci dzwonili z pytaniem, czy wali się niebo. Inwestorzy stali się nerwowi. Przewidywania Metcalfe’a były nie tylko błędne – były niebezpieczne.

W ciągu 1996 roku Metcalfe wypatrywał oznak apokalipsy. Udokumentował każdą awarię sieci. Każdą awarię America Online. Każdy problem Netcomu. Każdą awarię serwera. Wskazywał na nie jako dowód: „Widzicie? Zaczyna się. Załamanie nadchodzi”.

Ale działo się coś innego.

Zamiast się załamać, internet się dostosowywał. Inżynierowie ulepszali infrastrukturę. Firmy kładły nowe kable. Wdrażano lepsze routery. Strategie dystrybucji treści ewoluowały. Społeczność open-source wprowadzała innowacje. Prywatny przemysł inwestował miliardy.

Internet ciągle rósł.

Rok 1996 nadszedł i minął.

Żadnego katastrofalnego załamania. Żadnej supernowej. Żadnego stopienia. Tylko... więcej internetu. Więcej użytkowników. Więcej stron internetowych. Więcej ruchu.

A Robert Metcalfe miał obietnicę do dotrzymania.

10 kwietnia 1997 roku. Szósta Międzynarodowa Konferencja World Wide Web. Centrum Kongresowe Santa Clara w Kalifornii.

Metcalfe miał wygłosić przemówienie programowe. Wszyscy w świecie technologicznym wiedzieli, co się zbliża. Wieść się rozniosła. Człowiek, który przepowiedział śmierć internetu, będzie teraz musiał zjeść swoją przepowiednię.

Metcalfe wszedł na scenę. Stanął przed publicznością inżynierów sieciowych, przedsiębiorców i programistów – ludźmi, którzy udowodnili mu, że się myli, budując silniejszy internet, niż uważał za możliwy.

Próbował sprytnie wybrnąć.

Wyciągnął ogromne ciasto. Było udekorowane, by wyglądać dokładnie jak jego drukowana kolumna, z lukrem imitującym tekst jego katastroficznej przepowiedni. „A co powiecie na to?” – zasugerował z uśmiechem.

Tłum wygwizdał go. Głośno.

„Mówicie, że zjedzenie tylko kawałka ciasta nie wystarczy, by was zadowolić?” – powiedział Metcalfe z udawanym zdziwieniem. „Podejrzewałem, że zrobi się nieprzyjemnie”.

Żadnego ciasta. Chcieli prawdziwego.

Metcalfe sięgnął za podium i wyciągnął coś, co tam ukrył: blender.

Publiczność wiwatowała.

Chwycił poprzednie wydanie InfoWorld – z 4 grudnia 1995 roku – i otworzył na swojej kolumnie. Tej z przepowiednią. Tej, która wywołała miesiące niepokoju w kręgach technologicznych. Wyrwał stronę z magazynu. Podarł ją na kawałki. Wrzucił pocięty papier do blendera. Dodał przezroczysty płyn. Wcisnął przycisk.

Blender zaszumiał. Papier i atrament i woda zmieszały się w mętną, papkowatą breję – ten paskudny szlam, który powstaje, gdy niszczysz drukowane słowa i redukujesz je do płynnej zawiesiny.

Metcalfe przelał miksturę do miski. Wziął łyżkę. Zrobił pauzę dla efektu dramatycznego. A potem, przed setkami ludzi, którzy zbudowali internet, który uznał za skazany na zagładę, Robert Metcalfe zjadł swoje słowa.

Wychłeptał całą miskę.

Tłum oszalał. Brawa. Aplauz. Świętując nie tylko jego odpowiedzialność, ale to, co reprezentowała jego błędna przepowiednia: internet przetrwał swojego najbardziej sceptycznego twórcę.

Oto, co sprawia, że ten moment jest tak potężny: Metcalfe nie musiał tego robić. Mógł to zbagatelizować. „Mówiłem metaforycznie!”. Mógł twierdzić, że został wyrwany z kontekstu. Mógł po cichu usunąć kolumnę z archiwów i udawać, że nigdy nie istniała. Mógł kłócić się o szczegóły techniczne – „Cóż, były awarie, więc częściowo miałem rację”. W 2024 roku tak robi większość osób publicznych. Zła przepowiednia? Obwiniaj algorytm. Obwiniaj swoich pracowników. Obwiniaj za złe zinterpretowanie. Wydaj niejasne nie-przeprosiny. Idź dalej.

Metcalfe przyznał się do tego całkowicie. Postawił śmiałą prognozę. Postawił na szali swoją wiarygodność. Obiecał konsekwencje. A gdy się mylił – spektakularnie, publicznie, niezaprzeczalnie – dotrzymał obietnicy w najbardziej dosłowny, absurdalny, niezapomniany sposób.

Robert Metcalfe otrzymał Nagrodę Turinga w 2023 roku – najwyższe wyróżnienie w informatyce. Cytat chwalił jego wynalezienie Ethernetu i wkład w sieci. Nie wspomniał o przepowiedni. Nie musiał. Ponieważ historia, którą wszyscy pamiętają, nie jest taka, że Metcalfe pomylił się w jednej prognozie. Ale że dotrzymał obietnicy, gdy się pomylił.

W erze, w której odpowiedzialność wydaje się wymarła – gdzie osoby publiczne unikają, wymigują się i zaprzeczają – moment Metcalfe’a wyróżnia się. Nie dlatego, że miał rację. Ale dlatego, że gdy się mylił, przyznał się do tego w najbardziej namacalny, niezaprzeczalny, niezapomniany sposób.

źródło: fb .com/photo/?fbid=122168150234983163&set=a.122105348390983163

Gruba ryba1piorunów
Nobel prize-winning economist Paul Krugman is famously quoted as writing in 1998 that "By 2005 or so, it will become clear that the internet's impact on the economy has been no greater than the fax machine's."

nie ucza sie na cudzych bledach

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Gry

52piorunów

Sierra - historia i upadek marki, część pierwsza (1979-1989) - Entuzjasta Gier

Roberta Heuer urodziła się 16 lutego 1953. Jej mama była malarką, a ojciec agrotechnikiem. Roberta już w młodości przejawiała niezwykłą wyobraźnię, którą uzewnętrzniała, pisząc własne opowiadania i baśnie. W roku 1970 koleżanka ze szkoły namówiła ją na podwójną randkę.

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

Dom Samnicki w Herkulanum - jeden z najstarszych i najpiękniejszych domów miasta

Casa Sannitica, czyli Dom Samnicki, to jeden z najstarszych i najlepiej zachowanych domów w starożytnym Herkulanum. Budynek wzniesiono w II wieku p.n.e., a jego architektura stanowi doskonały przykład okazałej rezydencji należącej do zamożnej rodziny z okresu republikańskiego. Nazwa domu nawiązuje do dekoracji inspirowanych sztuką Samnitów, ludu zamieszkującego południową Italię przed dominacją Rzymu.

Najbardziej charakterystycznym elementem domu jest reprezentacyjne atrium z dwukondygnacyjną kolumnadą, należące do najpiękniejszych wnętrz odkrytych w Herkulanum. Zachowały się tam fragmenty stiuków i malowideł w tzw. pierwszym stylu pompejańskim, imitującym kosztowne okładziny z marmuru. Układ i dekoracja rezydencji świadczą o wysokim statusie społecznym właścicieli oraz o ich przywiązaniu do tradycyjnych form architektury italskiej.

Dom został ponownie otwarty dla zwiedzających po zakończeniu prac konserwatorskich prowadzonych przez Herculaneum Conservation Project. Naprawiono przeciekający dach oraz zabezpieczono dekoracje ścienne, które ucierpiały wskutek działania wilgoci. Dzięki temu odwiedzający mogą ponownie podziwiać jeden z najpiękniejszych przykładów rzymskiego domu z epoki republikańskiej.

Casa Sannitica pozostaje jednak zabytkiem bardzo delikatnym. Mimo że przetrwało niemal 2000 lat od erupcji Wezuwiusza w 79 roku n.e., nadal wymaga stałej ochrony przed wpływem warunków atmosferycznych i intensywnym ruchem turystycznym. Tablica znajdująca się na terenie obiektu zwraca uwagę, że nawet ocieranie się plecakami o ściany czy siadanie na starożytnych murach może powodować nieodwracalne uszkodzenia.

W domu odnaleziono liczne przedmioty codziennego użytku, w tym ceramiczne naczynia i szklane flakony, które pozwalają lepiej poznać życie mieszkańców Herkulanum.

https://imperiumromanum.pl/ciekawostka/dom-samnicki-w-herkulanum-jeden-z-najstarszych-i-najpiekniejszych-domow-miasta/

-----------------------------------------------------------------------------

Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/

Lider

w Hydepark

19piorunów

Niemieccy żołnierze oglądają zniszczony radziecki BT-7 (?) w Rydze. 14.07.1941

BT (od rosyjskiego „bystrochodnyj tank” – czołg szybkobieżny) to seria radzieckich czołgów lekkich produkowanych w latach 1932–1941. Maszyny te były znane pod potocznymi nazwami „betka” lub „betiuszka”. Charakterystyczną cechą czołgów BT była możliwość poruszania się zarówno na gąsienicach, jak i na samych kołach, co pozwalało osiągać bardzo wysokie prędkości jak na swoje czasy. Konstrukcje tej serii odegrały ważną rolę w rozwoju radzieckiej broni pancernej i stały się podstawą do stworzenia późniejszych czołgów, takich jak T-34. Najbardziej rozwiniętą i zarazem ostatnią wersją seryjną był BT-7, uznawany za szczytowy etap rozwoju tej rodziny pojazdów.

Lider

w Hydepark

29piorunów

<-- Tag do obserwowania

Miasto:* --

Wieś: [Obrazów](https://pl.wikipedia.org/wiki/Obraz%C3%B3w) – wieś w Polsce położona w województwie świętokrzyskim, w powiecie sandomierskim, w gminie Obrazów. Ma status sołectwa. Historycznie położony jest w [Małopolsce](https://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82opolska), w [ziemi sandomierskiej](https://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemia_sandomierska). W roku 2021 we wsi mieszkało 436 osób. Pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z XIII wieku. Według _Kodeksu Małopolskiego_ 4 lutego 1256 r. odbył się tu wiec dostojników małopolskich z księciem krakowskim i sandomierskim [Bolesławem](https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_V_Wstydliwy). Miejscowa parafia istnieje od co najmniej 1254 r., W 1809 r. stały tu wojska austriackie, które w nocy z 15 na 16 czerwca uderzyły na Sandomierz. Kapitulacja wojsk polskich, broniących miasta, podpisana została właśnie w Obrazowie. 2 listopada 1914 r. wojska austriackie i rosyjskie stoczyły w tych okolicach bitwę. W jej wyniku Austriacy zostali zmuszeni do wycofania się za Wisłę. 8 września 1939 r. IX kompania [Wojska Polskiego](https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojsko_Polskie_(II_RP)) stoczyła tu walkę z oddziałem niemieckim. W 1942 r. [Armia Krajowa](https://pl.wikipedia.org/wiki/Armia_Krajowa) zorganizowała tutaj podchorążówkę. W akcji 27 czerwca 1941 r. miejscowa placówka AK rozbiła posterunek [granatowej policji](https://pl.wikipedia.org/wiki/Policja_Polska_Generalnego_Gubernatorstwa_(1939-1944)) w Obrazowie. W drugiej połowie 1944 i na początku 1945 r. toczyły się tu ciężkie walki o [przyczółek baranowsko-sandomierski](https://pl.wikipedia.org/wiki/Przycz%C3%B3%C5%82ek_baranowsko-sandomierski). Przez kilka miesięcy linia frontu przebiegała wzdłuż doliny [Opatówki](https://pl.wikipedia.org/wiki/Opat%C3%B3wka_(dop%C5%82yw_Wis%C5%82y)). W czasie walk zniszczonych zostało wiele miejscowym gospodarstw, zginęło też kilkudziesięciu mieszkańców. W latach powojennych w Obrazowie powstały sady [jabłoniowe](https://pl.wikipedia.org/wiki/Jab%C5%82o%C5%84) – obecnie jabłoń jest symbolem gminy Obrazów. Zabytki:* Barokowy kościół pw. św. Piotra i Pawła, wzniesiony w latach 1760-1767 w miejsce dawnego kościoła drewnianego. Został ufundowany przez kanonika krakowskiego Andrzeja Potockiego. Kościół wraz z dzwonnicą z II połowy XVIII w.

Data wykonania zdjęcia:* Rok 1915

Opis zdjęcia:* Wnętrze kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła Źródło

Zwycięzca losowania:* @Byk

Jak chcesz wziąć udział w losowaniu kolejnego miasta kliknij w ten link

Fanatyk2piorunów

Dziadek był organistą w powyższym kościele, sorry za jakoś, nie wyjmowałem z ramki.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

27piorunów

<-- Tag do obserwowania

Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.*

Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.*

O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez hejto los.*

Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.*

* Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.

* Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.

* Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.

Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano*, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość.

Fanatyk

w Książki

15piorunów

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Drugi news / 13.05.2026

Dom Wydawniczy REBIS przygotowuje nowość historyczną. "Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję" Justine Firnhaber-Baker rozpoczną panowanie 16 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 465 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Historia najpotężniejszego królestwa chrześcijańskiego świata. Opowieść o wstrząsach religijnych, bohaterskich czynach, zdradach, świętych wojnach, pogromach i prześladowaniach. O rodzie obdarzonym wyobraźnią i ambicją, przekonanym, że sam Bóg wybrał go do wielkich celów. Oni nie tylko rządzili Francją. Oni ją stworzyli.

Dzieje Kapetyngów, ich wzlotów i upadków, to wielka epopeja europejskiej historii. Zaczynając w X wieku od skromnego przyczółka wokół Paryża, zbudowali oni państwo rozciągające się od Atlantyku po Morze Śródziemne i od Rodanu po Pireneje. Dali początek instytucjom, które przetrwały aż do rewolucji francuskiej, przekształcili Paryż z błotnistego zaścianka w olśniewającą metropolię i przyłożyli ręki do najbardziej rozpoznawalnych osiągnięć średniowiecza, od architektury gotyckiej, poprzez wyprawy krzyżowe, aż po „miłość dworską”. Niejeden raz ich wrogowie popełniali błąd, nie doceniając, z kim się mierzą, oni zaś dzięki przebiegłości, bezwzględności, szczęściu i małżeństwom pokonywali ich wszystkich.

Justine Firnhaber-Baker znakomicie oddaje nie tylko życie kapetyńskiego dworu, dokonania intelektualne, bitwy i religijny zapał owych czasów, lecz także ciąg katastrof, który doprowadził w końcu do upadku tej dynastii.

 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

   

Osobistość

w Dyskusje

21piorunów

34 lata temu, w nocy z 12 na 13 maja na zboczach Kanczendzongi (8586 m n.p.m.) zaginęła jedna z najwybitniejszych himalaistek świata - Wanda Rutkiewicz

Kosmonauta0piorunów

@merti a tam nie bylo jakiegos skandalu z jej osoba? Przypisywala sobie zdobycie ktoregos z 8tysiecznikow, ale brakowalo dowodow?

Osobistość0piorunów

@KKLKK nie znam jej historia aż tak bardzo ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mocarz

w Historia

7piorunów

William Foulke – największy bramkarz świata?

Zdobył klubowe mistrzostwo Anglii, był reprezentantem drużyny narodowej. Wyróżniał się refleksem, skutecznością i… gabarytami. Odnosił sukcesy nawet w czasie, gdy jego waga przekraczała 140 kilogramów. Wyróżniało go coś jeszcze. \ Fot. William Foulke w reprezentacji Anglii (domena