Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#nasonety

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Możecie wierzyć, albo i nie, ale obudziłem się dziś z tym wytworem poniższym w głowie. No, tak naprawdę to tylko z jego połową – może za krótko spałem? Tak czy tak, nie pozostawało mi nic innego, jak tylko wstać i go dokończyć. Malarze wszak dzielą los podobny do losu poetów.

Pięknie się ten dzień dzisiaj zaczął! :grinning:

*

Malarzom –
niech mażą.
I marzą.

Ot – coś tam namazał sobie na płótnie;
ot – ciut tempery i terpentyny
i jeszcze dumny jest z tej mazaniny!
A na dodatek, gdy tylko uśnie

(zazwyczaj kiedy my się budzimy)
marzenia senne nachodzą go różne,
czasem koszmarne, lecz zwykle próżne:
ot – Petersburgi, Paryże, Londyny.

Drogo zapłacił za twórczą wolność:
codzienność jego – nie bardzo spokojną,
od egzystencji minimum daleki.

I wiedzie mu się z dnia na dzień gorzej
więc przed snem modli się: „Daj, Panie Boże,
niechże docenią mnie przyszłe wieki”.

*


Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Nie mam pojęcia, czy kolega-organizator @adamszuba zrobił to celowo (chyba raczej nie) i wybrał wiersz, który kończy się takim słowem, jakim się kończy, no ale przecież nie mogłem z tego nie skorzystać! A że nie miałem za bardzo pomysłu, a obowiązek to obowiązek – zwłaszcza obowiązek poetycki! – no to postanowiłem wykorzystać metodę kolegi @fonfi i odwołać się samemu do siebie:

*

Rekurencja
albo _Upamiętnienie_

Były problemy związane z grudniem,
byli Krzyżacy, niemieckie syny,
były topione już całe rodziny,
a i kieleckie występy próbne;

było topielców wesele (czy chrzciny?),
i z Pachą były przygody różne:
ta jedna wcześniej, ta druga później,
i naukowców też oględziny.

Grudziądz zaskoczy cię rzeczą dowolną –
za ich tradycję toast by golnąć:
jak woda ze źródła niechże im leci!

I tylko w Gdańsku jest coraz gorzej
bo wszystkie zwłoki przyjmuje morze
z Grudziądza nurtem niesione rzeki.

*


Fanatyk5piorunów

@George_Stark To nawiązywanie mnie do mnie, mnie do Ciebie, Ciebie do mnie, Ciebie do Ciebie w opowiadaniach to taka gra wstępna do powieści co mi ją obiecałeś. Ani się obejrzysz, a zaraz uzbieramy ze trzy rozdziały... :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Ze względu na wyjątkowość tego dnia, na moje nasycenie się błyskotliwością, piękną polszczyzną i nienachalnym optymizmem tudzież równie nienachalną dynamiką, pozwolę sobie złamać tradycję i wytwór w ramach Cyklu Grudziądzkiego w tej, LXIX (zaznaczam dla porządku) edycji konkursu w kawiarni opublikować jako drugi. Zacznę czymś innym. Ale najpierw wstęp, bo te kilka zdań, które przed chwilą mieliście okazję przeczytać to było dopiero przedwstępie.

*

Wraz z upływem lat nieubłaganie przychodzi na człowieka taki wiek, kiedy to szaleństwa piątkowego wieczoru ograniczają się do spraw w rodzaju wystawienia lewej stopy spod kołdry. Młodość jednak, ta młodość utracona tak dawno, że zdarza się coraz częściej, że również i zapomniana, czasami się jednak do człowieka odzywa. Krzyczy gdzieś tam pomiędzy strzykaniem w kolanach a wypadniętym dyskiem. I czasami ta młodość krzyczy tak głośno, że człowiekowi – mimo przytępionego już słuchu – udaje się ją nawet usłyszeć.

Tak właśnie przydarzyło mi się dzisiaj. Wyszedłem więc z domu i, udając się do Wojewódzkiego Centrum Kultury w Kielcach spacerem, bo pogoda była piękna, a i u mnie sił jakby nagle się pojawiło więcej, zastanawiałem się kiedy to ostatnio zdarzyło mi się tę placówkę swoją obecnością zaszczycić. Wyszło mi, że na pewno było to przed rokiem 2007, bo w tym roku pisałem maturę, ale nie udało mi się ustalić, czy było to z okazji organizowanego tam przeglądu produkcji ZF Skurcz, w którym to brałem udział jako widz, czy też może z okazji jakiegoś przeglądu szkolnych grup teatralnych, w którym to brałem udział jako aktor. Bo brałem kiedyś w takim przeglądzie udział. Z naszą szkolną grupą teatralno-kabaretową występowaliśmy często. Głównie w szkole, ale rzeczywiście, raz udało nam się na taki międzyszolny przegląd zakwalifikować. Nie pamiętam jednak ani z czym na nim występowaliśmy, ani jak się ten nasz występ zakończył, choć usilnie próbowałem to sobie przypomnieć.

A więc przed rokiem 2007, to na pewno. Czyli, kierując się logiką, na scenie Wojewódzkiego Domu Kultury w Kielcach wystąpiłem na długo przed panem Andrzejem Poniedzielskim, bo pan Andrzej Poniedzielski wystąpił na tej scenie właśnie dzisiaj. Piękny, wspaniały był to występ i to dlatego, wciąż jeszcze będąc pod wpływem emocji, jakie ten występ we mnie wywołał, napisałem wytwór poniższy:

*

Remis
czyli _Amerykanie mieli, II RP miała, ale i my, współcześni, na szczęście również mamy, a więc nie mamy się czego wstydzić ani nad czym ubolewać_

O zgrabne słowa coraz to trudniej:
słowotok bez treści i kulawe rymy –
bo językowo też w przód kroczymy
a nowoczesność krzyczy nam: Równiej!

Równo piszemy, równo mówimy
– a w nowomowie to wszystko głównie –
pustymi słowami owijamy próżnię;
jakby pod SEO to wszystko tworzymy.

Jak mi się tęskni za mową frywolną!
Za błyskotliwością, za składnią dowolną
– byle z logiki nie zrobić kaleki.

Pan Cohen już dawno w grobie za morzem,
u pana Tuwima znicz tylko złożę –
dobrze, że jest pan Poniedzielski!

*

Jeszcze kilka uwag na koniec:

Bardzo mnie cieszy, że pan Poniedzielski zdecydował się zadedykować mi ostatni utwór (ten przed bisem). Co prawda słowa o tej dedykacji nie padły ze sceny, ale Artysta na pewno domyślił się, że ja się domyślę, no bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że koncert zakończyło wykonanie _Jerzego_ ?

I słowo do koleżanki @UmytaPacha: pani gruppie pana Poniedzielskiego, o której kiedyś opowiadałaś, mało zdaje się być wytrwała i zdeterminowana, bo nikt żadnych ciasteczek nie przyniósł. A szkoda – trochę na tym koncercie zgłodniałem.

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzięki wyjątkowemu talentowi żony przypadł mi dziś honor wybrania sonetu - dawcy rymów. Żona, która na poezji się zna, wskazała na Staffa. Poszedłem więc tym tropem. Najbardziej spodobała mi się Syrena, ale ona już na tutejszym tapecie była. Biorę więc to (mam nadzieję, że tego sonetu nie przerabialiście):

Leopold Staff
Smutek miasta

Z sercem ściśniętem w piersi, jak śródmieście brudne,
Gdzie się w uliczkach wąskich, a gwarnych, jak młyny,
Brakiem tchu duszą domy: w wieczornej godziny
Smętek patrzę przez okno, jak podwórze, nudne.

Widzę czerwone dachy i szare kominy,
Które zachodnie słońce stroi w złoto złudne
Pod niebem szarem z dymu... A gdzieś, hen, są cudne
Blękity, szumne drzewa i wolne równiny.

Jak trudno wierzyć choćby w rośną trawę polną
Tu, gdzie jedynie wróbel przypomina wolną
Przyrodę, skrzydłem tłukąc się o rynien ścieki.

A tak mało do szczęścia teraz starczyć może:
Iść w zmierzch z głową odkrytą pod zachodnią zorzę
Zielonym brzegiem cichej, przedwieczornej rzeki.

Wygrywa sonet z największą ilością piorunów. Chyba, że zadecyduję inaczej, wtedy nie. Połamania piór!

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Sonet o infantce i karle zrobił robotę! Sonetów w tej edycji Ci u nas pod dostatkiem. W debiuty obrodziło takoż!

Ponieważ @George_Stark napisał tylko 9 (słownie: DZIEWIĘĆ) sonetów, edycji tej nie wygrywa @bojowonastawionaowca . W związku z tym wygrywa żona [@adamszuba](/uzytkownik/adamszuba) swoim bardzo ładnym debiutem. A ponieważ nie ma tutaj konta, za to w myśl zasady "mąż i żona jedno ciało" to może i jedno konto na hejto. W związku z tym kolejną edycję ogarniają wspólnie lub sam @adamszuba.

Gratulacje, Robaczku! - zwycięstwo poza laurem sławy i szacunkiem w kawiarence to także obowiązki. Także teraz szukasz sonetu, wstawiasz z tagiem , otwierając kolejną edycję. A w kolejny piątek wybierasz zwycięzcę (za piorunki lub inaczej) i robisz podsumowanie.

Z kronikarskiego obowiązku, wymieniam wszystkie sonety, którymi uraczyli nas poezji pisarze - dziękuję Wam za wspólną zabawę:

@George_Stark - Wycieczka (1)
@adamszuba - Uśmiech dla karła (debiut nr 1)
@George_Stark - Jak sobota to tylko… (2)
@adamszuba - utwór bez tytułu (debiut nr 2 - "Moja żona też napisała")
@splash545 - Nim polecę
@George_Stark - Uroki podróży z PKP (3)
@George_Stark - O przyjaźni (4)
@George_Stark - Nawet bez kota. wersja optymistyczna (5)
@George_Stark - Wierszyk całkowicie bez sensu, ale brzmi dobrze i jest dość zabawny (przynajmniej według autora), dlatego też autor zdecydował się go opublikować (6)
@George_Stark - Szwagrowi – w podzięce (7)
@George_Stark - Szczotka zaradzi! - https://www.hejto.pl/wpis/jednak-do-trzech-razy-sztuka-bo-kiedy-uswiadomilem-sobie-ze-nastapila-w-calej-na (8)
@George_Stark - Nocny wypas świni męskiej (9)
@fonfi - Atrapa - https://www.hejto.pl/wpis/dzien-dobry-wieczor-sie-z-panstwem-pod-koniec-poprzedniej-edycji-nasonety-obieca
@moll - List napisany w przyszłość - https://www.hejto.pl/wpis/wygrac-nie-wygram-ale-sobie-chociaz-cos-napisze-wink-list-napisany-w-przyszlosc-

Fanatyk4piorunów

@adamszuba Gratuluję dwóch wspaniałych debiutów. A uprzedzałem... :stuck_out_tongue_winking_eye:
@moll dziękujemy za edycję i podsumowanko, Sonet o karle faktycznie zrobił robotę. A może to ta wiosna za oknem...? :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Wygrać nie wygram, ale sobie chociaż coś napiszę 😉

List napisany w przyszłość

Za kilka lat list odpakuję, jak słodką pralinę,‎ ‎
Z pełną ceremonią, nie zakłóci mi tego żaden pośpiech.‎ ‎
Pozbędę się ciebie koperto - strażniczko i łupino, ‎
Wzrok mój przez moment cię tylko muśnie. ‎ ‎

Bo kiedyś siąść i pisać mi się zachciało,‎ ‎
Zostawić samej sobie kilka słów, co wzruszy, ‎ ‎
Co przywoła dawne nadzieje, domknie przeszłość, ‎
Może coś na dnie serca, poruszy?‎ ‎

Może przypomni dawną w piętkę gonitwę?‎ ‎
W rachunku sumienia może na moment zniknę? ‎
Docenię, od czego, upływ czasu mnie wybawił. ‎

Docenię, sama samą siebie, swoją własną siłę,‎ ‎
Śmiech wykrzywi usta, zdziwienie uniesie brew,‎ ‎
Na myśl, że nie wiedziałam, jak się Los ze mną zabawi/ł. ‎

Gruba ryba1piorunów

Bardzo ładnie, kiedy podsumowanie? 😉
Bo mam ochotę coś o Grudziądzu napisać!

Gruba ryba1piorunów

@moll Nie no, bo to musi być jeden na edycję, takie zasady. Nie można topić nikogo na kredyt, nie można przesadzać, bo kandydatów zabraknie. Stąd czekam na otwarcie kolejnej.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Pod koniec poprzedniej edycji obiecałem ( o tutaj ) Pani @moll , że w kolejnej, którą poprowadzi napiszę coś smętnego. Danego słowa lubię dotrzymywać. Wprowadziwszy się zatem w nastrój ponury i mroczny, ryzykując całkowite się w nim zatracenie, dotarłem do wersów, których nie spodziewałem się w sobie znaleźć. Ale skoro dotarłem i znalazłem to się nimi teraz z Państwem podzielę.

Atrapa

Przez szare, gęste poczucie winy,
Które jak cichy nowotwór puchnie,
Patrzę, jak z życia ciekną godziny,
Z życia - co kruche jest niczym próchno...

W myślach jak smoła, bulgocze żałość,
Resztka nadziei się we mnie kruszy
Na to, że będzie się jeszcze dało
Połatać strzępy rozdartej duszy...

Szczęście grobowym całunem spowite,
Serce na milion części rozbite,
Mój świat - tęsknota ze smutkiem trawią…

Tę rozpacz, co we mnie bezgłośnie wyje,
Na twarzy, pustym grymasem kryje
śmiechu atrapa! W skrytości, krwawię…

GURU20piorunów

@fonfi dobry sonet Panie Fonfi!

Fanatyk3piorunów

@pingWIN A dziękuję :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Koleżanko-organizatorko @moll ! Ja Cię ogromnie przepraszam za ten wysyp wytworów i związane z nim utrudnianie napisania podsumowania, no ale po poezji fekalnej nie mogłem sobie odmówić poezji erosomańskiej przecież! Tym bardziej, że – wiadomo – mnie się najlepiej myśli pod prysznicem i właśnie dzisiaj tak mi się pod prysznicem zachciało…

… myśleć, że aż sięgnąłem do literatury antycznej, odkurzyłem te toposy z początków działalności naszej kawiarni i w taki oto sposób powstał kolejny wytwór w konkursie :

*

Nocny wypas świni męskiej

Jeśli zaś chodzi ci o męskie świnie,
o niewybrednym, szerokim guście,
no to największa ma Jerzy na imię –
no popatrz tylko na ten świński uśmiech!

Myśli kosmatych mu naleciało
do łba pustego – wieje przez uszy! –
przyssać do kogoś mu się zachciało,
tak więc na miasto na łowy wyruszył.

I obszedł w mieście lokale wszystkie,
spojrzenia wokół posyłał śliskie,
aż chyba sam Eros mu dziewczę podstawił.

I Jerzy poczuł w brzuchu motyle
więc pod prysznicem cudowne chwile
spędzi, gdy bakłażanem będzie się bawił.

Fanatyk4piorunów

@George_Stark
>do łba pustego – wieje przez uszy! –
To dlatego wcześniej pisałeś: "uszankę uszyj – by chronić uszy..." No teraz to wszystko się spina... 😁

Gruba ryba4piorunów

@fonfi Po tych zwłokach w kieleckim zalewie ja już nie mam żadnych wątpliwości, że cały świat działa według z góry ustalonego scenariusza.

GURU4piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba5piorunów

@UmytaPacha No przecież mówię, że wszystko się ze wszystkim tak doskonale łączy, że tutaj nie ma miejsca na żadne przypadki. 😉

Miło mi, że ktoś pamięta fragmenty tego dzieła zasranego. Naprawdę miło. :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Jednak do trzech razy sztuka. Bo kiedy uświadomiłem sobie, że nastąpiła w całej naszej kawiarenkowej zabawie jakaś ciężka obstrukcja związana z tradycyjną poezją fekalną to postanowiłem, niczym Xenna, wojownicza księżniczka, przybyć tej wspaniałej tradycji z odsieczą:

*

Szczotka zaradzi!

A dzisiaj rano myślałem, że zginę –
wczoraj wjechało mięsiwo z tłuszczem;
siedziałem chyba z całą godzinę
aż w końcu ulga nadeszła. Z pluskiem.

I tak leciało, leciało, leciało,
ja sporo nagle zrobiłem się chudszy,
i się podtarłem, spłukałem śmiało,
no ale woda, co skałę kruszy,

pozostawiła na bieli ryskę,
bo gdy spojrzałem w ustępu miskę
na porcelanie ślad się osadził.

Nad tym wspomnieniem gdy się pochylę
mego geniuszu zadziwia mnie wylew:
„Weź użyj szczotki! Szczotka zaradzi!”

*


Fenomen1piorunów

@George_Stark
...a przy okazji brazem okadzi
Kafle na scianie, podlodze, suficie
Zapach rozkoszny przyniesie o swicie.
Wspomnienie chwil pieknych jak motyl
Miesiwa z wczoraj w tluszczu glebokim

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Mówi się, że „szwagier to nie rodzina”. No, chyba że czegoś od tego szwagra potrzeba, to wtedy już tak.
Mówi się też, że „do trzech razy sztuka”. No, chyba że ma się mnóstwo zaplanowanych rzeczy do zrobienia, to wtedy wystarczy do dwóch:

*

Szwagrowi – w podzięce

Tak właśnie to liczyć jest na rodzinę:
solidni! – jak kramy na jakimś odpuście.
No ale komu przypisać tu winę?
Przecież nie sobie! – to nie w moim guście.

Jakoś szwagrowi tak się obiecało:
– „Fachowców to ja bym, k⁎⁎wa, mógł uczyć!”
Mnie się na jego słowo przystało
i nawet kupiłem już komplet kluczy.

W robocie o urlop wygrałem bitwę
i opróżniłem tę moją klitkę;
czekam na szwagra: – „Kiedy się zjawisz?”

On już pół roku mówi: „za chwilę”,
cała robota utknęła w tyle,
samotne mnie czeka kładzenie gładzi.

*


Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

9piorunów

Być może jakiś młody człowiek będzie miał kiedyś nieszczęście trafić w arkuszu maturalnym czy w innym podręczniku na wytwór poniższy, więc z góry go za to przepraszam. Jeżeli jednak doszłoby do takiej sytuacji, wcześniej wystąpi potrzeba zinterpretowania go przez jakąś światłą nauczycielką bądź nauczyciela celem stworzenia klucza odpowiedzi. I może to właśnie wtedy dowiem się co też miałem na myśli kiedy go pisałem, bo póki co to nie mam bladego pojęcia.

*

Wierszyk całkowicie bez sensu, ale brzmi dobrze i jest dość zabawny (przynajmniej według autora), dlatego też autor zdecydował się go opublikować

Wina goryczą przekreślisz winę,
kuszące futro wykona ci kuśnierz,
glin pomalujesz, wypalisz glinę;
lecz musu nie zjesz – ledwo go muśniesz.

Muszek mus mrowie wmusić musiało,
brzuszek się każdej z muszek wybrzuszył;
ty swego ciała zadbaj o całość:
uszankę uszyj – by chronić uszy.

Wszy z głowy swojej wytrząśnij wszystkie,
kołnierze z lisów wyszywaj listkiem
byś za bawialnią mógł się zabawić.

W ogrodu tyle zaś śmieci tyle! –
gile, motyle, wszy, krokodyle:
grabarzem jesteś – zacznij to grabić!

*


Fanatyk2piorunów

@George_Stark A na "Muszek mus mrowie wmusić musiało" to język połamałem. Za⁎⁎⁎⁎ste! 😆

Gruba ryba2piorunów

@fonfi Dziękuję.

Tylko zastanawiam się czy lepiej jest sobie połamać język czy wybrzuszyć brzuszek?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Sam jestem temu winien, sam sobie to zrobiłem. Przy okazji poprzedniego wytworu wspomniałem piękną piosenkę pana Piotra Bukartyka _Kup sobie psa_, no i tak tego pana Bukartyka zacząłem sobie słuchać, i mi się jeszcze później włączyło jego _Leje, wieje_, i po raz kolejny zachwyciłem się sposobem w jaki podmiot liryczny wypowiada się w obu tych utworach. I pozazdrościłem panu Bukartykowi, i sam postanowiłem czegoś takiego spróbować. A że utwory te na swój piękny narracyjnie sposób opowiadają o rzeczach mniej pięknych, to mi się ten mniej piękny przedmiot narracji obu tych utworów udzielił i nawet kilka zaczerpniętych z tych dwóch utworów motywów zdecydowałem się u siebie wykorzystać. Nie umiałem się jednakoż zdecydować (nawet po przetarciu okularów), czy widzę jakąś nadzieję, czy też jej nie widzę, zamieszczam więc poniżej dwa różne warianty tego samego:

*

Nawet bez kota
_wersja optymistyczna_

Nie żebym serio traktował tę linę,
tak tylko badam luzy na spuście,
tabletek zapas? – to na anginę,
szczelność piecyka sprawdzam nim usnę.

Nic się w zasadzie takiego nie stało,
przecież na błędach człowiek się uczy,
to od pogody tak mnie poskładało,
tobie przynajmniej kot jeszcze mruczy.

Dzwonek przerywa myśli gonitwę,
już nie mam siły na żadną bitwę,
nie będziesz teraz kazań mi prawić.

Słuchawkę odkładam, z widełek byle,
a nim kolejny kieliszek wychylę
myśl mnie nachodzi: „Psa sobie sprawić?”

*

Nawet bez kota
_wersja pesymistyczna_

Nie żebym serio traktował tę linę;
tak tylko badam luzy na spuście;
tabletek zapas? – to na anginę;
szczelność piecyka sprawdzam nim usnę.

Nic się w zasadzie takiego nie stało,
przecież na błędach człowiek się uczy;
to od pogody tak mnie poskładało;
tobie przynajmniej kot jeszcze mruczy.

Dzwonek przerywa myśli gonitwę,
już nie mam siły na żadną bitwę,
nie będziesz teraz kazań mi prawić.

Słuchawkę odkładam, z widełek byle,
a nim kolejny kieliszek wychylę
myśl mnie nachodzi: „Jednak się zabić?”

*


Gruba ryba3piorunów

Pies! Wybierz psa, Panie!

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

10piorunów

Cóż może być dla poety (mężczyzny, w przeciwieństwie do kobiety, którą to nazwalibyśmy raczej poetką) bardziej inspirującego niż kobieta (być może nawet poetka?), a osobliwie tejże kobiety ciało? No na przykład może być to ta nieuchwytna materia czasami mocno skomplikowanych damsko-męskich relacji. Całe szczęście, że poeta (poetka również) może wiele: może na przykład oba te tematy połączyć.

Bardzo lubię tę skomplikowaną romantyczno-obyczajową tematykę, którą najlepiej chyba ze wszystkich znanych mi autorów tekstów podejmuje (w mojej ocenie!) pan Piotr Bukartyk (on też zresztą napisał piękny tekst pod tytułem _O przyjaźni_ , choć w kategorii, o której tutaj mowa lepszymi przykładami zdają się być takie utwory jak _Piosenka spóźnionego na kolację_ albo _Kup sobie psa_ ). Nie znaczy to oczywiście, że inni autorzy takiej tematyki nie podejmują, czy że nie wychodzi im to równie fantastycznie. Wytwór poniższy inspirowany jest tekstem do utworu nagranego przez zespół Harlem, utworu pod tytułem _Bezsenne noce_ , z którego to utworu sformułowania takie jak „czasem lepiej zwlec niż zwlekać” czy następujące zaraz później „w drzwiach minąłem zdumiony rozsądek, dureń wytrzeźwiał i przyjechał” zdają się mnie prześladować. Zadomowiły się gdzieś w mojej głowie, za nic nie chcą jej opuścić, a czasami – tak jak właśnie dziś – pozwalają sobie z wnętrza tej mojej głowy do mnie krzyczeć.

W ogóle ten tekst do Bezsennych nocy jest napisany takim sposobem, jakim najbardziej lubię żeby były napisane wszelkiego rodzaju wiersze: nie ma w nim nic wprost, nie ma pokazanego samego zdarzenia, a tylko jego przyczyny i konsekwencje: chwilę przed i chwilę po, nie ma w nim zdarzeń, są związane z tymi zdarzeniami emocje. Reszta pozostaje niedopowiedziana. No i chyba czegoś takiego właśnie chciałem spróbować, co zaowocowało wytworem poniższym:

*

O przyjaźni

Pamiętam ten wieczór i Ewelinę,
pamiętam smak wina w stołecznej Languście,
pamiętam jej włosy, figlarną jej minę
i bluzkę opiętą na jej kształtnym biuście.

Pamiętam: tak nagle się wtedy to stało,
pamiętam: taksówkarz spod baru wyruszył,
pamiętam mój upór, pamiętam jej śmiałość,
i ranek pamiętam, ten ranek co skruszył

spoiwo przyjaźni: leżało rozbite
w miękkiej pościeli, ciemnobłękitnej;
pierwszy nam promień słońca objawił
tę prawdę – stanęliśmy wobec niej nadzy;

więc się ubrałem, kupiłem bilet
– dokąd? – nie przywiązywałem wagi,
bo naszej przyjaźni to było na tyle.
Rozsądek trochę za późno się zjawił.

*


*

Dwie uwagi jeszcze:

we stolicy (przynajmniej we naszej) nie ma takiej restauracji jak Langusta, sprawdziłem to. Jest taki sklep rybny, ale wątpię, żeby podawano w tym sklepie wino, choć nic nie wiadomo mi o imionach tego sklepu klientek ani ekspedientek. Proszę więc traktować tę Langustę jako przejaw kreacji lirycznej, nikt mi bowiem za reklamowanie żadnej Langusty nie zapłacił.

A, no i nie zmieściłem się w czternastu wersach, liczę więc, że wytwór powyższy nie będzie potraktowany jako konkursowy, co – mam nadzieję! – zmniejszy moje szanse na zwycięstwo, narzekam zawczasu.

Lider1piorunów

@George_Stark sympatyczny taki.
>ten ranek co skruszył
>
>spoiwo przyjaźni: leżało rozbite
To fajne. 😉

Gruba ryba2piorunów

@splash545 A dziękuję. To akurat zmiana z ostatniej chwili. Takie spontaniczne są widać najlepsze. :smiley:

Gruba ryba2piorunów

@fonfi

Dziękuję. Staram się nad rytmem cały czas pracować.
Choć chyba najbardziej lubię wypracować rytm po to żeby go później zaburzyć.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Pamiętacie może edycję syrenią naszej zabawy w kawiarni ? O ile nie przepadam za sytuacją, kiedy ktoś narzuca (albo proponuje) temat edycji (choć tego narzucania bądź proponowania organizatorowi absolutnie nie zabraniam, zawsze mogę przecież ten narzucony bądź zaproponowany temat po prostu olać), tak bardzo lubię, kiedy temat edycji wyłania się sam. Tak jak to było w edycji syreniej, albo być może jak to będzie w tej edycji bieżącej.

Odrobinę zainspirowany przez @splash545 przedstawiam kolejny swój sonet do najnowszej bitwy :

*

Uroki podróży z PKP

Czekam na dworcu już piątą godzinę,
co słabszy pasażer na ławce gdzieś uśnie;
gdzieś ojciec próbuje ogarnąć rodzinę,
bo dzieci zdają się z nudów mu gnuśnieć.

Co stać się miało, wreszcie się stało:
tłum pasażerów jak nagle nie ruszył!
i do pociągu się dopchać nie dało,
bo rządy objęło prawo tam buszu.

Jakoś udało się przetrwać tę bitwę,
z innymi w przedziale zadzierzgam sitwę –
ktoś mi walizkę na półce postawił.

Lecz to by było radości na tyle,
bo klima nie działa; okna nie uchylę,
i w pocie się będę w wagonie pławił.

Gruba ryba1piorunów

Bardzo obrazowo. Aż mi się odechciało gdziekolwiek podróżować pociągiem.

Gruba ryba1piorunów

@adamszuba A ja lubię. "Ahoj, przygodo!" mówię sobie zawsze przed podróżą. 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Odrobinę zainspirowany przez @George_Stark przedstawiam sonet do najnowszej bitwy .

Nim polecę

Nim odwiedzę Taorminę
Nim d⁎⁎a w tem morzu pluśnie
Nim skosztuję cappuccinę
Nim wino wybudzi waśnie

Nim powiem do Włocha: ciao!
Nim zakocham się po uszy
w tej krainie, do niej rwało
poruszenie mojej duszy

Nim zgłębię tej mafii sitwę
Nim wykrzyknę: to niezwykłe!
Widząc wulkan co się jawi

Pierw troszeczkę się wysilę
Podziękuję, chociaż tyle
Wizzairowi co to sprawi

Lider3piorunów

@splash545 zapowiada się płodny tydzień... XD

Lider3piorunów

@moll być może :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Moja żona też napisała, jak dowiedziała się, że ja coś takiego piszę 😁. Ona nie ma tutaj konta, więc wrzucam na swoim:

Siedzi na fejsie - codziennie z godzinę
Chce być najlepszy, więc działa bezdusznie
Hejtem się żywi, jest podłą gadziną
Nie zaśnie, nim kogoś jadem nie chluśnie

Tnacych jak skalpel opinii wciąż mu za mało
Czyjś smutek, czy płacz go nie wzruszy
Cel mu przyświeca, by pójść znów na całość
W ten sposób umie samotność zagłuszyć.

I tak zaciekle wciąż ostrzył tę brzytwę
Wierząc, że jest zabawny i ma charyzmę.
Do dnia, gdy w domu policjant się zjawił.

Ojciec zapłakał, ręce załamał - co ty zrobiłeś?
Nie marnuj życia - dość już tych szyderstw -
Krzywdzenie innych Cię szczęścia pozbawi.

Gruba ryba6piorunów

Kurde, pogratulować!

Tylko nie wiem czy Tobie żony, czy żonie talentu. 😉

Gruba ryba3piorunów

@George_Stark dziękuję bardzo!

Fanatyk3piorunów

@George_Stark why not both? 🤷♂️

Fanatyk4piorunów

@adamszuba nie pozostaje żonie nic innego jak założyć konto i cieszyć nasze oczy kolejnymi wytworami

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Ponieważ powoli zaczynam myśleć o znalezieniu jakiegoś zatrudnienia, to tak pomyślałem sobie żeby może spróbować złapać jakąś fuchę w reklamie? Oto moje pierwsze – treningowe jeszcze – kroki w rzeczonym obszarze:

*

Jak sobota to tylko…

Za dobrą promocję na wołowinę,
za mody kolekcję całkiem w mym guście,
i za kosiarkę, domowe kino
co w dobrej cenie jest po opuście;

za świeże pieczywo – kosztuje mało,
za wybór owoców jabłoni, gruszy,
oraz za jakość, i za o nią dbałość,
i za maskotki z mięciutkim pluszem;

za szampon, za mydło, za krem, za brzytwę,
w ogóle: za te luksusy wszystkie,
w których to dane jest mi się pławić.

Kiedyś tam były tylko badyle,
teraz pieniędzy oszczędzam tyle –
dobrze, że Lidl się w mieście postawił!

*


Fanatyk1piorunów

@George_Stark czyli, że na pisaniu poezji da się jednak zarobić?! :astonished: Dużo płacą? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Gruba ryba3piorunów

@fonfi No ja póki co dostałem kiedyś czerstwego rogala. Chociaż był dobry. Ale to i tak nie za jakiś konkretny wytwór, tylko z litości raczej.

Fanatyk2piorunów

@George_Stark ale to chyba od @Wrzoo a nie od Lidla… 🤔I chyba nie był czerstwy?

Gruba ryba3piorunów

@fonfi Tak, od @Wrzoo. Tak, był czerstwy. Ale i smaczny, nie mówiąc o tym, że zbawczy, w doczesnym tej zbawczości znaczeniu. I nie z Lidla, ale z ich ulubionej piekarenki, która od tamtego czasu jest również moją ulubioną, choć nie mam pojęcia, która to.

Mistrz3piorunów

@George_Stark a właśnie, będziesz za tydzień na warszawskim hejtopiwie? To bym Ci przywiozła :)

Gruba ryba3piorunów

@Wrzoo Nie, raczej nie. Wtedy pan Andrzej Poniedzielski występuje w Kielcach, więc jak Was lubię, tak z Wami okazja zdaje mi się trafiać częściej niż z panem Poniedzielskim.

No i czekam na kawiarenkowy spęd!

Mistrz4piorunów

@George_Stark luzik arbuzik, rogale poczekają :D

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Uśmiech dla karła

Był raz karzeł, który porwać chciał dziewczynę
By posiąść na własność jej przepiękny uśmiech
Podał jej jadem zaprawione wino
Upił ją, następnie poczekał aż uśnie

Zawlekł świadomości pozbawione ciało
Do najodleglejszej i najdzikszej głuszy
Pomyślał, że tam pójdzie na całość
Ukradnie jej uśmiech, pozbędzie się duszy

Po twarzy dziewczyny przeciągnął więc brzytwę
By uśmiech jej ukraść, już go brał, gdy wtem
Uśmiech gdzieś znikł, karzeł dziewczynę wykrwawił...

Oj głupi karle, co czekałeś tyle
By piękny uśmiech mieć chociaż na chwilę
Radości nie ukradniesz, choćbyś kogoś zabił!

To mój debiut, wybaczcie więc pewne braki formalne - wykorzystałem kilka słów z oryginału, ale stało się to spontanicznie i działałem pod wpływem natchnienia. Mam nadzieję, że kradzież słów z oryginału nie jest zakazana?
Opisany w oryginale motyw karła i dziewczyny bardzo mi się spodobał, postsnowiłem go więc wykorzystać.
Podoba mi się ta zabawa!

Fanatyk5piorunów

@adamszuba Szacun! - debiut z pier....ęciem. Ależ to piękne.

Aż się prosi żeby to zilustrować czarnobiałym zdjęciem przedstawiającym przyłapanego, zaskoczonego karła stojącego z brzytwą w lesie nad ciałem martwej dziewczyny. Coś jak na tym na szybko wygenerowanym obrazku, tylko AI uparcie mi twarz dziecka wrzuca... (╯°□°)╯︵ ┻━┻

Gruba ryba2piorunów

@fonfi No i ta brzytwa to też taki bagnet raczej. 😉

Fanatyk1piorunów

@George_Stark Coż mogę powiedzieć, nie umim w EjAj :man-shrugging: Albo może jak się zapłaci, to lepiej działają...

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Chciałem trochę oszukać przy pisaniu sonetu i użyć chatu gpt do wyszukania rymu. Chat rymy rozumie inaczej niż ja, więc jednak sam będę główkował.

GURU2piorunów

@adamszuba jeszcze ani razu nie udało mi się użyć chatu do zrobienia jakichkolwiek rymów po polsku.
Po angielsku owszem, ale po polsku równe zero razy. Wszystkie wersje

Lider0piorunów

@entropy_ i bardzo dobrze!

GURU1piorunów

Komentarz usunięty

Gruba ryba3piorunów

@UmytaPacha No nieźle. Czego to ludzie nie wymyślą. Dzięki. Chyba zabawa jest jednak fajniejsza, kiedy samemu szukasz rymu. Z drugiej strony czasem człowiek może się na jakimś słowie zaciąć i koniec.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

8piorunów

Nawet nie mam pomysłu na żaden wstęp, bo takie zapętlenie rzeczywistości wydaje mi się nie tylko nieprawdopodobne, ale wręcz niemożliwe:

*

Wycieczka

Newsów nie czytam. No, odrobinę,
gdy myszka przypadkiem jakiś link muśnie.
I wczoraj tak właśnie – zakrawa na kpinę! – 
jak news mi wodą w oczy nie chluśnie!

Bo okazuje się, że w zalewie ciało
ktoś dostrzegł: z wody wystawały uszy;
i straży pożarnej brygadę całą
wezwano. Strażacy chcieli zalew osuszyć,

lecz im wędkarze wydali bitwę:
w dziób uderzali, niczym rybitwę,
strażaków dowódcę, co tam się stawił.

Niech się ze sobą tłuką, debile!;
ja zaś się łudzę: może się mylę,
że ktoś z Grudziądza w Kielcach się zjawił?

*


Lider4piorunów

@George_Stark zgrabnie news pożeniony z Grudziądzem :grinning:

Lider4piorunów

@George_Stark w Grudziądzu wszyscy obecni, także nie trafiłeś.

Gruba ryba1piorunów

@splash545

Czyli jednak to nie była złuda, a rzeczywiście się pomyliłem. Uff.

Z drugiej strony, to ciało było już w stanie rozkładu. Z trzeciej jednak strony, tam zaraz za zalewem jest cmentarz.

Pokaż więcej komentarzy (7)