Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#pdk

GURU

w Hydepark

3piorunów

Wracajac do tego wpisu:https://www.hejto.pl/wpis/podczas-sobotnich-porzadkow-znalazlem-picrelated-moj-pierwszy-quot-prawdziwy-quo

Ostatni czas nie byl dla mnie laskawy,wiec sile i checi na wizyte u zegarmistrza znalazlem dopiero dzisiaj.

Klimat generalnie byl i jest przeciwko nam , ale ja sie nie poddalem,odwiedzilem wczesniej babcie( zrobilem zakupy i odebralem czasomierz,ktorego pasek juz wygladem straszyl) i z duzym ekwipunkiem( niestety bez druzyny) wybralem sie do speca od naprawy czasomierzy.

Obylo sie bez tragedii-lorus po wymianie baterii ozyl,takze obawy @Spider okazaly sie bezpodstawne :)
Widzicie,ze Japonczycy to potracia cos sprzedac :)

Ze zlych wiesci,nie mial na stanie paska gumowego na wymiane :(

Mala sesja zdjeciowa ponizej, no i z nowym-starym lorusem.

GURU

w Hydepark

83piorunów

GURU32piorunów

@Ragnarokk a jednocześnie to jest poziom intelektualny tego pajaca więc to mogło się zdarzyć naprawdę 😉

GURU2piorunów

@Ragnarokk ja podejrzewam, że on nawet nie jest świadomy, że ludzie muszą chodzić do pracy, żeby zarabiać.

Osobistość21piorunów

@Ragnarokk a więc to tu zaczęła się idiokracja 😁

GURU9piorunów

@WilczyApetyt Mają jako ministra zdrowia kolesia co wciągał koks z sedesu i obcinał kutasy martwym szopom. Zaczęła się przynajmniej rok temu.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Hydepark

85piorunów

Usnąłem przed moimi młodymi, to teraz nie mogę spać.
A jak nie mogę spać, to się podzielę z Wami moją małą przygodą (nie, nie tą z osłem i słoikiem nutelli)
Gotowi?
DECYZJA
Jakieś 2 miesiące temu, zaczęliśmy dostawać informacje z Tajlandii, że sprawy u mojego teścia nie idą tak, jakby można tego oczekiwać. Bez wdawania się w szczegóły: moja żona zapytała się mnie czy poradzę sobie z młodymi (2x lvl.2) przez tydzień, sam samiuteńki.
Powiedziałem jej, żeby potrzymała mi piwo bo rezerwuje jej bilet na 2 tyg.
Czemu 2 tyg? Żeby miała wystarczająco czasu wrazie jakichś problemów i nie bawiła się w zmianę rezerwacji lotu na ostatnią chwilę.
Jak wszystko się uda załatwić w terminie, to dostanie kilka dni dla samej siebie i swoich przyjaciół w Bangkoku a ja jakoś dam radę.
Tyle tytułem wstępu:)
Ja wymyśliłem, że nie ma sensu siedzieć samemu w domu bo każdy dzień to będzie lalka z poprzedniego i trzeba się będzie wykazać sporą dozą kreatywności aby młodzi się nie zanudzili.
Postanowiłem, że zabiorę młodych do Fatherlandu, do dziadków.
Dziadki mieszkają na obrzeżach małej wioski, niedaleko małego miasteczka. Lasy, jeziora ale i do sklepów niedaleko a w góry to jakaś godzinka samochodem.
Dzieciaki mogą z domu wyskoczyć na ogródki działkowe z daleka od samochodów i ulicy.
Jest też kot u rodziców, a że młody nr.1 lubi zwierzaki a sierciuchowi przyda się trochę ruchu, to kupując bilet na samolot dla żony, kupiłem też bilet na prom dla nas trzech.
Żona jak o tym usłyszała, mało nie zemdlała. Bo długa trasa (całe 3h na prom i potem jakieś 6h przez Holandię i Niemcy), bo jak ja dam radę, bo rodzice mi nie pomogą z młodymi (tutaj ma rację) bo coś tam jeszcze ale stwierdziłem, że jak pracować tutaj nie mogę (brak ludzi do zistawienia dzieci z nimi a przedszkole tylko 2 dni w tyg) to chociaż rodziców odwiedzę. Bilety kupione. Czas na …

PODRÓŻ
Drogę do promu młodzi przespali.
Na promie elegancko, plac zabaw, bieganie, prysznic, butla i sen. Wszyscy spaliśmy jak zabici.
W tym miejscu muszę oddać cześć i chwałę mojej żonie, bo spakowała nas na podróż tak, że nie musiałem nawet specjalnie myśleć gdzie co jest, tylko otwierałem olecką a tam już wszystko czekało.
Przy okazji Filipińska obsluga promu P&O jest za⁎⁎⁎⁎sta i pomagali mi z bagażami w drodze do kajuty, rozłożyli chłopcom łóżeczka i ogólnie byli za⁎⁎⁎⁎ście pomocni (za co wpadło im parę £ do kieszeni)
Rano pakowanie, zabawa na placu zabaw i oglądanie jak wpływamy do portu. Młodzi siedzieli z misami przyklejonymi do szyby a ja mogłem w spokoju wypić kawę.
Potem trasa, w połowie jeden postój gdzie zjedliśmy i trochę pobawiliśmy się na zjeżdżalni na terenie stacji benzynowej. W sumie niecale 7h wliczając przerwę. Nie było płaczu, nie było dramy, ot, my i trasa (w radiu kawałek Gutka i Basa )
POBYT
Nie będę za dużo pisał o prywatnej części tej eskapady ale młodzi 2 razy dziennie mieli rozrywki w postaci pomagania w zakupach, pieszych wycieczek, placów zabaw, kąpieli w jeziorze, gonienia kota-w granicach rozsądku, zwiedzania zamków, “pracy” w ogrodzie itp
Udało się też spotkać z rodziną i chyba dobudować kontkat (zobaczymy jak to wyjdzie)
Ogólnie czas minął naprawdę fajnie, pogoda dopisała, ja coś zwiedziłem, wraz z rodzicami i rodziną spędziliśmy za⁎⁎⁎⁎sty czas, młodzi wyrwali się z UK i spędzili masę czasu między drzewami, przy śpiewie ptaków, w pobliżu wody ale też ucząc się dyscypliny przy ojcu, pomagania w drobnych codziennych czynnościach no i najważniejsze, mogli spędzić czas z dziadkami.
POWRÓT
Tutaj zasadniczo jak przy wyjeździe. Trasa>prom> trasa. Zaskakująco łatwo i przyjemnie.
WNIOSKI
Obawiałem się tej podróży, bałem się jak chłopcy zniosą drogę, jak ją zniosę 2 tygodnie z nimi i rodzicami, czy ojciec się nie przekręci od ich płaczu, śmiechu i krzyków.
Zjemy, wszyscy:)
Dzisiaj, spędzając tradycyjny dzień z chłopakami w domu, uświadomiłem sobie jak samotny tu jestem gdy nie ma żony. Jak wielkim darem jest sama obecność rodziców, nawet gdy nie pomagają w stricte fizyczny sposób (no ale obiadek mamusi to jednak za⁎⁎⁎⁎sta pomoc)
Czy to była przygoda? Jeszcze jak! Czy zrobiłbym to ponownie? W każdej chwili!

Lider3piorunów

@Taxidriver Czyli jakąś przygodę z osłem i Nutellą miałeś?

GURU3piorunów

@bori tak ale osioł prosił aby o tym nie mówić.

Lider3piorunów

@Taxidriver prychłem bardziej niż wypada 😆

Gruba ryba1piorunów

@Taxidriver jak żona gdzieś wychodzi, to w domu dzieci są najedzone, ogarnięte, wybawione, śpią o godzinie 20, zaś w domu posprzątane.

Jak żona jest, to wszystko jest opóźnione, usyfione i zabałaganione.

Nie wiem dlaczego, tak po prostu jest.

GURU1piorunów

@Rafau moja ogarnia dom Ale jak chodzi o odkurzanie, podłogi i takie głębokie czyszczenie to ja muszę wkroczyć.
Ot, w Azji gdzie zazwyczaj są kamienne podłogi, przejedzie się miotełką i cuk, pora na CSa.
Ale grubą wykładzinę porządnie odkurzyć, tutaj trzeba się postarać.
Albo żeby okruszki ze szpar w stole wyciągnąć, albo pod glove dobrze wymyć, że o wannie czy kabinie orzysznicowej nie wspomnę.

Pokaż więcej komentarzy (18)

Gruba ryba

w Druk 3D

18piorunów

No to zaczynamy roast.

Na tapet bierzemy firmę ROSA Filaments, której żal jest wrzucić woreczek z żelem pochłaniającym wilgoć do swoich wręcz gównianych opakowań.

Ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego firma, której filamenty osiągają ceny minimum ~70zł, nie jest w stanie na sample dać tą torebeczkę do pochłaniania wilgoci.

Stwierdziłem, że nie będę drukował mechanizmów, bo to kolorowe filamenty. Będzie łatwo mówili, wydrukuje się bez problemu mówili... mówili.

Pierwszy raz odkąd używam blatu teksturowanego, nałożyłem warstwę kleju by się nie odklejało.

Stół wyglądał jak po @Rozpierpapierduchacz kiedy otrzymał zeszyt ( ͡~ ͜ʖ ͡°).

Dostałem odpowiednio:

PLA Magic Silk Carnival* - 2 sztuki

PLA Starter Blue Sky* - 2 sztuki

PLA Galaxy Brillant Silver* - 1 sztukę

PLA Magic Silk Mistic Green* - 2 sztuki

Słysząc opowieści myślałem, że to idealny filament pod kolorowe rzeczy. Trudno się drukuje? Słyszałem. Po chyba 3h druku udało się cokolwiek osiągnąć by ten filament wyglądał jak trzeba.
Zmarnowałem tyle, że ledwo poszło na test jakikolwiek.

Jak gadałem z gościem na stoisku, to powiedział _"Panie, z otwartą komorą drukuj. Taki filament to rady nie da"_. Uznałem to jako wyzwanie, mój profil jakoś sprostał temu wyzwaniu.

Moje modły przy druku słyszeli sąsiedzi chyba w całym bloku jak w połowie filament się blokował.

Najgorszy do druku był PLA Magic Silk Carnival, następnie PLA Magic Silk Mistic Green. Dwa ostatnie drukowały się bardzo dobrze i nie miałem zastrzeżeń.

Moja opinia szczera? PLA Magic Silk od ROSA to dzieło szatana, jeśli nie masz suszarki. Jeśli dalej będą tak pluć na sample, to opinia moja się nie zmieni.

Czy polecam? PLA Magic Silk, jak masz nerwy do zabawy z tym. Dwa inne, nie w tej cenie. Średnia to takie 5/10, bo Magic Silk zaniża.

Model użyty do testów: https://www.crealitycloud.com/model-detail/cute-mini-octopus?source=5&profileId=69b5b3eaf6b153ff3e3b05da


Drukarka Creality K1C, na własnych ustawieniach.
Niżej efekty z karteczkami.

*

<-------------------------- tag do obserwowania/blokowania moich wpisów



P.S. Czy można dostać ośmiorniczki z testu? Jak najbardziej, jeszcze jak!
Tylko jak typowy użytkownik platformy, ośmiorniczki mają wyprawkę w postaci folii bąbelkowej, taśmy klejącej i kartonika. Tylko te z drugiego zdjęcia, bo inne zabrała narzeczona do zabawy. (° ͜ʖ °)


Koszt nie duży, bo dużo nie biorę 10zł i wysyłka jak dusza pragnie.

Lider4piorunów

@Tomoe kawał świetnej roboty. Muszę sobie zapisać te Twoje artykuły, niedługo czeka mnie start zabawy z drukiem 3D :star-struck:

Gruba ryba2piorunów

@Yes_Man e tam. Nic takiego

Lider1piorunów

@Tomoe jak zawsze skromny

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Zegarki

15piorunów

Z okazji krótkiego miesiąca zmiana datowników, z okazji zmiany datowników korekta punktualności kwarców w kolekcji. Te trzy z różnych powodów tego nie wymagają:

Casio GW-5000U – aktualizuje się co noc z radia. Kosztuje tysiąc złotych z hakiem. Warto, to najlepszy G jaki wyszedł, wad nie ma żadnych. Serio, nawet pasek jest wygodny i format daty można zmienić

Bulova Lunar Pilot – ma superdokładny kwarc o wysokiej częstotliwości, odchylenie kilka sekund na rok. Kosztuje jakieś dwa tysiące. Warto, bo to za⁎⁎⁎⁎sty i świetnie wykonany zegarek, ale ma jedną poważną wadę: musisz mieć duże łapsko.

Casio B650WD – nie ma żadnych powodów żeby był tak dokładny, to zwykły masowy kwarc i powinien robić miesięcznie kilkanaście sekund, ale z jakiegoś powodu chodzi idealnie, nawet lepiej niż Bulova. Datę też zmienia sobie sam i kosztował jakieś sto pisiont złoty. Wad nie ma, tylko musisz mieć farta żeby trafić taką sztukę raz na ileś tysięcy 😁

GURU2piorunów

To jednak tag zyje \<3
u mnie na lapie taki citizenik- zmiana na gumowy pasek z zestawu to byla najlepsza z mozliwych decyzji.

Teraz sie zastanawiam czy we wszystkich zegarkach nie zmienic paska/bransoletki.

P.S casio uzywa swoich mechanizmow i tych od miyoty- nie sa to arcydziela zegarmistrzostwa,ale to solidne werki,a jakosc wykonania u casio zawsze jest na najwyzszym poziomie( ale w zamian maja kijowe paski).

Fanatyk2piorunów

@jajkosadzone Citek super, tylko koronkę ma po złej stronie i kąpielówki na dwunastej :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU1piorunów

@xniorvox
bardziej mi podpasowal niz ten zielony z eco-drive.

Koronka wlasnie spoko,duzo przyjemniej mi sie jej uzywa niz tej umiejscowionej na godzinie 4.

Mamie kupilem tsuyose 37mm na imieniny i ustawienie daty czy godziny to jest( dla mnie) dramat.

Ten g-shock bardzo fajny- nie jest taki odpust,jak wiekszosc tej serii.

Bulova fabrycznie jest na takim pasku czy akcesoryjny?

Fanatyk1piorunów

@jajkosadzone Jak pasuje to super, bo nie krępuje ruchu dłoni do góry. Ale ja bym nie mógł mieć mechanika z koronką w tym miejscu, bo moja lewa dłoń nie umie tego nastawiać ani nakręcać.

Pasek Bulovy oryginalny, był w zestawie jako drugi. Bardzo fajny, księżycowy nylonowy zulu na rzepy, z datą misji. Ale wymiana to nie problem, 20 mm stal z czernią i chronograf, więc możesz praktycznie powiesić na czym chcesz.

GURU1piorunów

@xniorvox
mili ludzie- dwa paski to powinien byc standard przy zakupie zegarka( ale to tylko moja opinia).

Co do obslugi koronki- tez na poczatku to byl dla mnie problem,ale 2-3 proby i nie wyobrazam sobie inny sposob obslugi.

Ale chyba i tak standardowa opcja na godzinie 3 jest najlepsza

Fanatyk1piorunów

@jajkosadzone Tak, dodatkowy pasek to przyjemna rzecz. Producent i designer zazwyczaj wie, na czym ten zegarek najlepiej wygląda i się nosi, a nylon jako dodatkowy do skóry czy bransolety nie jest jakimś wygórowanym kosztem. Chociaż jeszcze ważniejszy jest standardowy interfejs i rozstaw uszu: 18, 20 lub 22 mm. Zapięcia Casio i jakieś wynalazki typu 21 mm ssą.

GURU1piorunów

@xniorvox
oj,zdecydowanie- zwlaszcza do zegarkow "sportowych"( typu nie wiem diver,chronograf czy z elektroniczym wyswietlaczem)- taki dodatkowy pasek materialowy czy z gumy? Zdecydowanie tak.

GURU1piorunów

@xniorvox
w jakims damskim modelu tissota zaszaleli i zegarek w komplecie ma 3 dodatkowe paski xd
Nawet ultra luksusowy overseas ma tylko dwa.
A rolex? xd Dla mnie to fenomen,ze ludzie zapisuja sie na liste,zeby kupic zegarek za 50 000 zl i wiecej xd

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

56piorunów

Czy siekiera z jutuba jest ponad 14 razy lepsza o siekiery z biedry?

Czy wolałbym mieć 11 siekier z biedronki, czy jedną siekierę Romanika?

Czy fiskars z biedry jest prawie trzy razy gorszy, bo kosztował 80 zl?

Mam nadzieję, że odpowiem na to w tym wpisie.

Lubię siekiery, jak widzę jakąś w sklepie to mam ogromną chęć ją kupić. Łupanie szczapek mnie odpręża xd

Ale najpierw capina z biedry. Robi robotę, za 15 zł warto było.

Powinienem zacząć od tej, do której na koniec wszystkie będziemy porównywać. (Czwarta na zdjęciu, ta bordowa). Od jakiegoś czasu na yt pojawiają mi się shorty Romanika. No i złapał mnie na siekierkę. Kupiłem sobie pod choinkę. Kosztowała 220 zł.

Zalety:

-dobrze wyprofilowany trzonek z dobrego drewna.

- świetnie trzyma ostrošć,

-ostra, przecina gwoździe i sęki świerkowe bez problemu

-idealna waga do szczapek, idzie jak w masło.

Czy ma wady? Tak.

- źle wyważone ostrze. Trzeba się przyzwyczaić, że ściąga i kontrować to ręką.

- zbyt śliski trzonek. Połączenie tej i pierwszej wady sprawia, że siekiery musimy się nauczyć, jakkolwiek dziwnie to nie brzmi.

No to teraz siekiera z biedry za 20 zł ( trzecia na zdjęciu. Kupiłem ją w lutym zeszłego roku. Zalety? Yyyyy...jest?

No to jak zalety mamy za sobą to teraz wady. Ostrze nie jest ostre. Plus jest miękkie. Po pierwszym użyciu powstały odkształcenia, a nie rąbałem kamieni tylko świerka.

Po kilku użyciach obuch złapał lekki luz.

Trzonek zrobiony jest z miękkiego iglastego drewna, nie nadaje się zbytnio na dłuższą metę. Taki elektrośmieć wśród siekier. Wożę ją w niebieskim graciorze, jak się zgubi to nie będę za nią płakał.

Druga siekiera z biedry kupiona została w lutym tego roku ( pierwsza na zdjęciu). Za całe boże 15 zł. Skoro była tańsza od poprzedniczki to musi być gorsza? Nie.

Ma trzonek wykonany z drewna bukopodobnego, które robi robotę. Większa masa niż w poprzedniej sprawia, że da się jej sensownie używać. Może ciężko nią wbijać słupki na uprawach leśnych , ale nie do tego została zrobiona. Tyle z plusów.

Obuch jest podobnej jakości jak w poprzedniej, może nie za ostry, ale za to ostrze łatwo się odkształca. Dodatkowo jak poprzednia złapała lekkiego luzu, to ta po pierwszym użyciu miała luz jak w hip-hopie. Ale koniec końców jest to coś, czego można normalnie użyć.

To teraz trzecia i czwarta siekiera z biedry. Fiskars a6 i a10 kupione za 80 zł od sztuki. Co do a6 byłem sceptyczny. Nie widziałem sensu w jej istnieniu. Ale po chwili używania mi przeszło. Siekiery są idealnie wyważone. Robią dokładnie to co chcesz. Są też ostre, i jeszcze nie udało mi się uszkodzić ostrza, a trochę połupałem. Tylko ten trzonek taki lichy, nie sprawia wrażenia solidnego.

Przechodząc do pytań z początku:

1 Tak, wolałbym mieć jedną taką, niż 14 niteo tools.

2 Tak, podobnie jak w punkcie 1.

3 Nie, jest gorszy, ale nie aż tak bardzo, by płacić prawie trzy razy więcej za Romanika. Plus jest prostszy w użyciu, dla wielu to będzie duża zaleta.

Mi się najprzyjemniej używa Romanika, ale gdybym miał kupić jedną, byłby to Fiskars a10.

Wpis powstawał w bólach od listopada, gdy pierwszy raz chciałem porównać dwie siekiery xd

Specjalista1piorunów

@Airbag wszędzie szukam tej pierwszej od góry ze szpicem , nigdzie nie ma w październiku były w biedrze , ale na chwilę nie zdążyłem kupić , szukał po necie na stronie nitro biedry i nie ma, obrazem w ai i nic nie może znaleść. Wie ktos gdzie można to kupić ?

Gruba ryba2piorunów

@lekcjekaczan9e nie tak dawno widziałem w lidlu, co prawda inaczej zbudowane. Ewentualnie jak jesteś bogolem to możesz w markowe uderzyć - stihl za 150 zł mniej więcej.

Lub używki, jak na zdjęciu

Gruba ryba1piorunów

No I namówił na A10!
Od dawna brakuje mi szczapkodłuta - teraz tylko złapać dobra cenę!

GURU1piorunów

@AndrzejZupa też se zamówiłem, pomyśleć że kilkanaście lat rąbałem bez tego

Pokaż więcej komentarzy (23)

GURU

w Heheszki

67piorunów

To nawet nie jest

Fenomen31piorunów

Jakby było z majonezem to by było fajniej xd

Pokaż więcej komentarzy (3)

GURU

w Hydepark

4piorunów

Fanatyk3piorunów

@Ragnarokk - cunt :rolling_on_the_floor_laughing:

GURU3piorunów

@koszotorobur

* She said that you can't

* Trust me, the word wasn't "can't"

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Abrakadabrapokuskonstantynopolitańczykowianeczkatrzy - nie chciałem żeby na liście powiadomień widoczne były przekleństwa, bo oto wchodzi ona, cała na brudno, herbata o zapachu piwnicy i smaku skórki ziemniaka - w skrócie zwana c⁎⁎j . Lubię po⁎⁎⁎⁎ne smaki, im więcej kabli, szpitala i palonych opon tym lepsza torfówka, kiedyś sobie nawet RISa na 100% torfie uwarzyłem, Lapsonga uwielbiam więc czytając opinie o herbacie pachnącej lasem nawet mi brewka nie tykła...no i zawód jest okrutny. Tu się nie da za wiele powiedzieć, to po prostu śmierdzi i smakuje wilgotnym, brudnym ziemniakiem. I tyle.

Gdyby się znaleźli chętni na taki łańcuszek, gdzie każdy kolejny podrzuca kod na nadanie przesyłki to mogę to puścić w obieg...

Gruba ryba3piorunów

Kiedyś już o niej pisałem i zgadzam się. Okropna xD Też się dałem nabrać na opis o lesie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Kawka samemu, kupa i do laryngologa bo ucho napierdala, powrót na home office bo złodzieje prywaciarze nie chorują.

Autorytet0piorunów

Zdrowiej i jeźdź w słuchawkach lub z watą w uszach. W poniedziałek też mnie ucho bolało. Wiało zimnem.

Gruba ryba1piorunów

@fisti ucho ma oddychać, wata z parafiną to tylko pod prysznic. Z racji basenu to nie moje pierwsze zapalenie ucha i protokół znam, ale odkąd używam profilaktycznie Dolphiner po każdym basenie to z dwóch zapaleń rocznie zjechałem do jednego na kilka lat (ostatnio przed covidem).

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Książki

27piorunów

690 + 1 = 691

Prywatny licznik: 7+1=8

Tytuł: Trzymaj się z dala, kochanie. Opowieść o miłości w Afryce Wschodniej

Autor: Konrad Piskała

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Szczeliny

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381353830

Liczba stron: 352

Ocena: 6/10

"Opowieść" to to nie była, po prostu zbiór opowieści i reportaży z wybranych 5 krajów regionu: niektóre dłuższe, inne krótsze, inne nieco dłuższe, większość przeciętnych, część niezłych, ale nic takiego zachwycającego - ba, parę razy nawet uznałem, że komentarze autora czy wchodzenie przez niego z butami w czyjeś życie było dosyć niestosowne i potencjalnie szkodzące. Ale przede wszystkim często są tylko liźnięciem tematu przez szybkę, gdzie aż prosiło się o szersze przedstawienie problemu (w zasadzie chyba tylko ugandyjska polityka wobec osób LGBT wyszła naprawdę dobrze).

Autor szuka odpowiedzi na pytanie, czym dla tamtejszych ludzi jest miłość. Ale mam wrażenie, że to szukanie jest dosyć wybiórcze - albo są to historie smutne, albo kontrowersyjne z punktu widzenia europejskiego czytelnika. Nie neguję tego, że życie miłosne w Afryce Wschodniej może być trudne i bolesne, ale jednak wolałbym zobaczyć cały jego przekrój, a nie tylko bardziej smakowite z niego kąski.

W dużym skrócie książka bez szału, ale za te parę złotych z promocji była nawet dobra. W cenie okładkowej nie polecam 😛

Dobrze, że obyło się bez cytatu z Mandeli @Dziwen

GURU1piorunów

@bojowonastawionaowca czyli autor zaliczył kilka innych punktów z listy? xD

Lider2piorunów

@Dziwen na szczęście nie aż tak dużo, ale było mocno wyczuwalne podejście europejskiego człowieka do Afryki xD

GURU0piorunów

@bojowonastawionaowca swoją drogą miałem kontakt z kilkoma książkami tego wydawnictwa i jak widzę ten jego symbol na okładce [ta grafika powycinana w obrazku], to jakoś z automatu mam wrażenie, że to musi być pod ocenę między 6, a 4 na 10.

Lider2piorunów

@Dziwen

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5034013/niedzwiedz-w-objeciach-smoka-jak-rosja-zostala-mlodszym-bratem-chin

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5011593/wegry-na-nowo-jak-viktor-orban-zaprogramowal-narodowa-tozsamosc

Drugą czytałem, pierwszą przejrzałem

Poza tym głównie w okolicy średniej 7 mają, ja po prostu natrafiłem na dwie najsłabsze (ta i Białoruś) xD

To samo wydawnictwo ale już zagraniczny reportaż to mam na półce https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5188094/wojna-o-smieci-globalne-sledztwo-w-sprawie-brudnego-handlu-twoimi-odpadami i https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5103316/skarby-ziemi-szesc-surowcow-ktore-zadecyduja-o-przetrwaniu-naszej-cywilizacji

Niedźwiedź w objęciach smoka. Jak Rosja została młodszym bratem Chin | Michał LubinaJak niedźwiedź znalazł się w objęciach smoka? Rosja i Chiny głoszą dziś bezgraniczne partnerstwo strategiczne, twarde jak skała, odporne na każdą pogodę i potwierdzane przyjaźnią polityczną...Lubimyczytać.pl
Pokaż więcej komentarzy (6)