@domofon w sumie o tych rozwiązaniach też zapomniałem.
Myślenie w stylu że koleżeństwo/przyjaźń międzypłciowa nie istnieje nie jest prawda. Tylko potrzebne jest by spełnić trochę warunków.
- żadna ze stron nie czuje pociągu fizycznego/ relacyjnego krótko mówiąc nie trafia w jakiś friendzone/situationship.
- znaja się dość długo. Kwestia utopionych kosztów. Inwestujesz czas w daną osobę, czasem jest jego dużo, a z drugą osobom nie pasujecie do siebie związkowo ale już lżejsza relacja jak najbardziej, tylko to musi być logiczna decyzja nie kierowana emocjami - dobre jak obu stronom nie pasuje związek
I wtedy ma to sens. A tak jak OP pisze że ona się wzdryga jak mówi o innej kobiecie niż mama/siostra - to oznacza że jest zazdrosna, na tym etapie na koleżeństwo nie pójdzie, albo na propozycje się rozzłosci i zerwie kontakt albo będzie tkwić w jakimś friendzone z nim.