HajtGruba ryba
13piorunówMiłego tygodnia Tomeczki i Kasie😋
#milegotygodnia #rower a zaraz #pracbaza

HajtGruba ryba
13piorunówMiłego tygodnia Tomeczki i Kasie😋
#milegotygodnia #rower a zaraz #pracbaza

Tiger_F6551-xKosmonauta
10piorunów357 297 + 64 + 10 = 357 371
Dzisiejszy dojazd do pracy. Nie chciało mi się, ale jazda przy wschodzie słońca pozytywnie wpłynęła na mnie
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Wam się naprawdę tak chce ?
@enderwiggin nie, ale cóż robić, trzeba jeździć
@Tiger_F6551-x Najs.
Yes_ManLider
6piorunów357 283 + 7 + 7 = 357 297
Wczorajszy szybki wypad na Ursus
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

fonfiFanatyk
15piorunów357 229 + 54 = 357 283
Żona przegoniła mnie po mieście 😉
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@fonfi taaa, żona xD pewnie po kwadraty :p
@bojowonastawionaowca w promieniu kilkudziesięciu km od Warszawy nic mi nie brakuje... Nawet po małe muszę już dłuższe wycieczki planować :smiley:
@fonfi nawet w tych mniejszych kwadratach? Wszystkie warszawskie ulice już przejechane? :p
@bojowonastawionaowca większość... :face_with_rolling_eyes:
@fonfi powalony człowiek xD
@bojowonastawionaowca a dziękuję, staram się :smiling_face_with_3_hearts:
@bojowonastawionaowca teraz muszę jeszcze supa jak @splash545 nabyć i te na Wiśle pozaliczać :grinning:
@fonfi a jak jakieś tereny wojskowe ogarniesz? Też już masz jakiś pomysł? XD
@bojowonastawionaowca Z wojskowymi jest trochę problem. Ale generalnie najlepiej to wyczaić jakieś ogłoszenie o pracę i na rozmowę kwalifikacyjną się umówić 😉
@fonfi na lotnisku? :p
@bojowonastawionaowca CPK zjeździłem zawczasu, na Okęcie mam dojście, tylko Modlin nie wiem jak ugryźć 😉
@fonfi polecam. 😉
winiuchoGURU
17piorunów357 203 + 26 = 357 229
Dzisiaj po takich wertepach, że prawie hercklekotów dostałem. W nocy by rower był rozwalony na cacy. No i jeszcze niecały km po piochu, nie poddałem się, przejechałem ten OS.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@winiucho Widać, że masz siłę w nogach. :leg:
MordiKosmonauta
21piorunów357 054 + 117 + 32 = 357 203
Wczorajsze głupotki oraz dzisiejsza setka, wszystko oczywiście z @vvitch ❤️
W ramach setki pognaliśmy se w dół mapy aby podziwiać ludzi z małymi penisami. Wypełznęli bowiem szubrawcy wszelacy swoimi gruzami i wciskają się na trzeciego, na gazetę i na zdrapkę w przypadku dwoch motocyklów i trójki motocyklistów. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby te człekokształtne indywidua zostały zdrapkami w niedługim czasie i zasiliły mapę wypadków drogowych nowymi kropeczkami. Nie sygnalizowanie manewrów na drodze przez kretynow to już standard więc nawet ryja szkoda już strzępić. Pewnie im się płyn do kierunkowskazów skończył. A w większości przypadków, w których jakiś debil wyprzedzał nas na gazetę albo na trzeciego wystarczyło wytrzymać kilkanaście sekund i pojechać sobie spokojnie dalej. Widać orzeszki we łbach niektórych szympansów nieco chyba straciły na świeżości. Patoniedziela.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Cholerni pedalarze! XD
A tak serio, niedawno wywrotka zgarnęła kobietę na drodze pod Krakowem. Nie zgadniesz, brakło miejsca na drodze.
I tak każdego dnia husaria zapierdala na złamanie karku.
A tak serio, niedawno wywrotka zgarnęła kobietę na drodze pod Krakowem. Nie zgadniesz, brakło miejsca na drodze.
To nie ta historia, co idiota wszedł zbyt szybko w zakręt i się na nią wywalił, na oczach jej znajomych?
@Furto No tak.
dzangylGruba ryba
17piorunów356 892 + 162 = 357 054
TdP - Wieliczka. 2300 m. up.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Osiągnięcie
Dokumentalista (30 zdjęć)*
przyznane bez zbędnych emocji.
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
MahjongFenomen
25piorunów356 771 + 121 = 356 892
Planem minimum była setka z Koszalina, maxem 140 km. Wyszło po środku 121 km, ale cieszę się bardzo bo to mój pobity rekord i najdłuższa moja trasa ever!
Do Koszalina pociągiem, porozmawiałam sobie z dwoma braćmi, którzy wracali z rowerowego weekendu - robili traskę Kołobrzeg - Ustka. Potem jak to Koszalinek, przejechałam dwie ulice w tym jeden rynek XD
Ciężkie podwyższenie tam na Słupskiej, ale potem bez pedałowania do Sianowa. Trochę się pogubiłam, ale miasteczko małe więc szybko wróciłam na ustalony szlak. Na nowopoznawanej drodze ciężko się jechało wzdłuż ekspresowej szóstki, ciągle miałam wrażenie, że zaraz coś mnie wyminie - potem 112 się odpieła w bok i już fajnie się jechało.
Krótka przerwa w Sławnie na żelki i napój i laga na Ustkę. Niestety, pierwszy kryzys złapał mnie w Marszewie, znów krótka przerwa na żelki i do Zaleskiego na frytki i lecha free. Tam decyzja - zjazd na południe i setka będzie, albo ciacham na Ustkę i tam zdecyduje czy biję się o 140-tkę.
No niestety, w Ustce już pojechałam w dół, bo miałam dość - nie było sensu się przemęczać i prosić się o jakąś kontuzję czy problemy. Wyszło ostatecznie przed chatą równo 121 km, więc pani Madżong jest kontent.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Mahjong Wielkie gratki, na hejto setki w sierpniu padają szybciej, niż w piątkowy wieczór w barze :smiley: Jeszcze tak podpowiem, że w kontekście rekordów, niebezpieczne jest ich bicie blisko domu, zbyt bardzo może kusić jego położenie xD
JendrekInspirator
20piorunów356 631 + 55 + 85 = 356 771
Wczoraj asfalt, dziś szutry.
Wreszcie można pojeździć :)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Wreszcie można pojeździć :smiley:
Ale że goronco? Bo jak tak to polecam nightride'y, za⁎⁎⁎⁎ście się kręci korbą po ciemku.
StaryPijanyFenomen
17piorunów356 580 + 5 + 3 + 3 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 + 5 = 356 631
to co zawsze
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
wonszGruba ryba
8piorunów@wonsz ja pi⁎⁎⁎⁎le, połączenie pies + podjazd to jedna z moich schiz. W ogóle kiedyś już to rozkminiałem i gdybym był świadkiem takiej sceny, to jako największy miłośnik psów, nie miałbym wątpliwości jak należy postąpić.
@wonsz dosłownie 4 dni temu, jakiś szczyn otworzył drzwi do domu i nagle zza niego wyleciał j⁎⁎⁎ny owczarek niemiecki (a płotu jeszcze nie mieli) i leci za mną. Oczywiście k⁎⁎wa to podjazd jak w koszmarze @Furto
No to taki rodzaj psa, że już kopanie po mordzie nie wystarczy, bo takie przygody miewam dość często i całkiem sprawnie je napierdalam w mordy, tak że się wywracają przy okazji i robią różne śmieszne fikołki.
W każdym razie wystartowałem ile fabryka dała. Dogoniłby mnie, ale na szczęście tak w sam raz odpuścił, bo coś odwróciło jego uwagę na chwilę. Jebane psy skurwiałe.
Nie mówię o zeszłorocznym Rottweillerze, który tylko dlatego że był niedojebany, nie zauważył otwartej bramy i pobiegł z automatu naokoło do płotu. Ten to by mnie tam rozkurwił, bo nawet nie podjazd, ale jakieś dziury, pierwszy dom przy lesie bez asfaltu, ujeby takie że więcej jak 15 nie pojedziesz, bo się wywrócisz. Z nim to nara, nawet gaz nie pomoże, ani nawet właściciel jakby wybiegł. To już tylko siekierka w łeb może uratować...
@npnptcn ja się psów nie boję, więc jak ktoś nie dopilnuje takiego agresora to zasłaniam się rowerem i jak nadarzy się okazja to wjeżdżam z buta i kopię aby zabić. Szkoda psa, bo to właściciel powinien obskoczyć solidny wpierdol, no ale cóż, mając wybór pomiędzy czyimś psem a ojcem moich córek, wybieram to drugie.
Jebane psy skurwiałe.
Nie, to akurat właściciele.
@wonsz rottweilera w "pasji" to byś sobie mógł cmoknąć, a nie zastawić się rowerem, czy kopać. Miałem, a raczej ojciec miał takiego skurwola i trzeba było go uśpić, bo w pewnym momencie stał się agresywny nawet wobec ojca.
To jest 50 kilo samego mięsa, maszyny do zabijania, a jak cię za cokolwiek złapie w agresji, to możesz mu nawet oczy wydłubać i nie odpuści, doszarpie cię. A kopnięcie go najwyżej tylko wkurwi, a po naszemu rozbawi xd Niezależnie jak pięknie trafisz, łamane kości w szale tej rasy - nie obchodzą.
Co zabawne - jedyne co faktycznie może zadziałać, to przyjęcie tego żółwia. Jak nie ma cię za co złapać, to cię ponadgryza, podrapie, ale w końcu mu szał zejdzie i ci odpuści.
@npnptcn zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, z jednym małym zastrzeżeniem - to co czyni człowieka słabszym w takim starciu to strach, kiedy uświadamia sobie nagle z czym ma doczynienia i jak bardzo ma przejebane bez odpowiednich narzędzi. Natomiast jeśli wiesz co robisz i dobrze trafisz, to masz całkiem niezłe szanse. Fakt, jeśli da się spierdolić to to zawsze jest najlepszy wybór.
@wonsz szanse rzecz jasna są, ale musiałoby wszystko pójść wręcz filmowo, żeby z tego spotkania i tak nie lądować na oiomie. Bo pokonać się pokona wychodząc z agresywną postawą, niemniej ze stratami własnymi. Tak żeby po spotkaniu z tą rasą w szale która cię dopadła i nie wybiegł właściciel w porę, dopóki się zastawiasz i nie odnieść żadnych ran, to trzeba mieć po prostu sporo szczęścia we wszystkim. Wiadomo, że jak się boisz i poddajesz, to w sumie się skazujesz na śmierć w raczej wygranej (acz bolesnej) walce. Sam się psów nie boję samych w sobie, więc bym zapewne zajebał, ale boję się konsekwencji takiego starcia i naprawdę akurat z rottweilerem zrobiłbym co w mojej mocy, żeby go nie podkurwiać jeszcze bardziej, a najlepiej spierdolić na drzewo.
SolarOsobistość
34piorunów356 430 + 150 = 356 580
Wymarzone 150km🫠
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Klasa!
Gratulacje, dystans nie w kij dmuchał!
Tak patrzę na ustawienie kierownicy i coś mi nie pasuje. Obracałeś ją w swoją stronę? Jak Ci się jeździ zarówno w dolnym, jak i górnym chwycie (klamki)?
@Furto dzięki, kierownica jest nieruszana tak jak złożyli w decathlonie tak jeżdzę.
Z poczatku sezonu tragocznie mi się jeździło i byłem w stanie wytrzymać 20 sekund w dolnym chwycie, teraz jestem w stanie znacznie dłużej ale i tak rzadko korzystam z tej opcji bo średnio wygodnie mi się tak jedzie.
To co na pewno zauważyłem że z dolnego chwytu jest mi ciężko hamować bo klamki są tak jakby wysoko, ale myślałem że tak po prostu ma być
Tak na pewno nie powinno być, a rower skręcał ktoś na odwal się, bez żadnej znajomości w temacie. Polecam te dwa filmy:
https://youtu.be/ppRaQX3U9h8
https://youtu.be/_QWBuZLyZo0
Bikefitting - zrób to sam. Jak ustawić poprawnie kierownicę w rowerze szosowym lub gravelowym?Auf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeShivaaFanatyk
41piorunów356 389 + 41 = 356 430
Miałam się pakować na wyjazd więc poszłam na rower, pi⁎⁎⁎⁎le nie jadę xd
W najbliższym czasie raczej nie będzie okazji do pedałowania 😢
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Shivaa Kurde tu pickę pokazujesz a innym razem pussy a ty pedałarz. Trza było wcześniej mówić.
A z resztą, co mi tam, raz się żyje xd
PS Jak się zmruży oczy to fajny kurczaczek na pierwszej fotce :upside_down_face:
Ty weź zostań jednak w domu, jutro ma padać dwa dni przez ciebie, jak pisałaś zresztą.
@wonsz no kurła standard, trzeba będzie się pocieszyć serialem i pizzą na dowóz all day long 😂
@Shivaa ja jestem pod namiotem, zlituj się XD
@wonsz zapraszam do mnie, mam domek dwupiętrowy xD
@Shivaa bogactwo skuhwysyny! XD
@wonsz jak się bawić to się bawić xdd
TrypsynaGURU
24piorunów356 372 + 3 + 4 + 1 + 2 + 3 + 4 = 356 389
A jakieś tam duperele z tygodnia
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Aż dziw że między tymi dyluperelami nie ukryła się jakaś setunia, tak dla niepoznaki xD
GilgameshFanatyk
18piorunów356 273 + 99 = 356 372
Musiałem podjechać autem do Skarszew i stamtąd ruszyć do Starogardu Gdańskiego aby zebrać nowe kwadraciki. Planowałem tak aby obyło się bez ujebów i praktycznie tak było.
Na foto lokalne wariatkowo w Kocborowie, na szczęście nikt mnie stamtąd nie złapał ;)
"Bo wie Pani doktor, świat jest podzielony siatką na takie kwadraty, ja przez nie przejeżdżam i je zaliczam" xD
Max square: 28x28
Max cluster: 2313 (+46)
Total tiles: 5234 (+62)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Gilgamesh 99km, ty to masz silna psychikę xD
ElvisiakoKosmonauta
20piorunów356 150 + 35 + 8 + 24 + 6 + 13 + 10 + 14 + 13 = 356 273
Pracodomy z tego tygodnia i dwie pojeżdżawki za kwadratami
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
wonszGruba ryba
22piorunówSzybki wypad żeby przepalić kaca i sprawdzić czy gofry babuni w chłopach otwarte i o kurła ścieżka z Mielna do Chłopów to jest mistrzostwo świata - przez środek lasu asfalt szeroki na dwa samochody. Jeśli to tak wygląda dalej na Kołobrzeg to @winiucho wycieczka szykuje się przednia.

@wonsz mam jeszcze takie małe życzenie by odwiedzić przy tej okazji Dunowo, zaraz policzę ile to by wyszlo km
mi by wyszło 190, a Tobie 130
@winiucho na takie rzeczy jak się nie piszę - jestem jedynym kierowcą, jak odbiję dupę albo łapy to będzie kiepsko wracać.
@wonsz to ile?
@winiucho no do Kołobrzegu tam i spowrotem to wychodzi 90, to jeszcze mogę pojechać
@wonsz to dobra, moze jeszcze raz do Dunowa w jakis dzień jesli wystarczy mi czasu?
@winiucho osobną trasę do Dunowa też można spróbować zrobić, ja nie chcę wrzucać za dużo na raz.
Yes_ManLider
34piorunów356 081 + 69 = 356 150
Dodaję zbiorczy wpis z ostatniego miesiąca. Zwyczajnie nie chce mi się dziubać, stary jestem xD
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Starość nie radość 😒
FurtoGruba ryba
57piorunów355 810 + 6 + 6 + 259 = 356 081
Wałbrzych - Ardspach - Trutnov - Modre Sedlo - Przełęcz Okraj - Janowice Wielkie - Karpacz - Przełęcz Karkonoska - Rokytnice - Harrachov - Jelenia Góra
Ja zmęczon.
Prawie w rocznicę Wielkiego Wkurwu, podjąłem się powtórzenia wyzwania... nie wkurwu rzecz jasna, tylko trasy jaka miała być wtedy pyknięta.
Pociągiem na Wałbrzych, skalne miasto Ardspach, nawrót na Okraj, Janowice Wielkie, Karpacz, Przełęcz Karkonoska (zdaniem wielu najtrudniejszy szosowy podjazd w PL) nawrót za Szpindlerowym Młynem na Harrachov i na Jelenią. Z racji tego, że w międzyczasie dowiedziałem się o ponoć najtrudniejszym podjeździe w Czechach czyli Pec pod Śnieżką - Modre Sedlo, postanowiłem dorzucić go również do trasy.
Emocje sięgały zenitu, bo naprawdę nie wiedziałem czy dam radę. Mając pociąg chwilę przed 5 rano, musiałem wstać o 4. Czyli położyć się spać ok. 21. Z 21 zrobiła się 22, a potem 23:30, przez problemy z zaśnięciem z emocji xD Za⁎⁎⁎⁎ście.
Same przewyższenia mnie nie zamartwiały, ale te dwa topowe podjazdy już tak. Przecież wypychać nie wypada, a na Karkonoskiej już byłem - mission failed, choć akurat z powodu śniegu leżącego na 1000m+. Pieruński jest to podjazd, bo choć cyfry nie wyglądają jakoś tragicznie (11km, 760m), tak niestety ostatnie 4km, to prawie ciągłe 10%+, z finiszem na ok. 20. Pomiędzy dwoma najtrudniejszymi fragmentami, jest jakiś kilometr "luzu" z 6-8%. Co innego to cholerne Modre Sedlo, istny wysryw szatana. Nawet wiem gdzie gnój mieszka, w samym Pecu, ma talerz satelitarny oznaczony adresem www.satan.cz
Stety, niestety ten właśnie podjazd był tak naprawdę pierwszym ambitniejszym tego dnia.
W samym Pecu wypiłem jedną z najlepszych kaw w życiu, zagryzłem małym ciachem i ruszyłem po przygodę. Początek nie bolał, ale po 1km pojawiły się dwie cyfry i praktycznie nie zniknęły do samego końca. Najcięższy był odcinek za hotelem (?). Chyba z kilometr 16-20% sprawił, że jedyne czego pragnąłem, to aby nogi się poddały xD Dały jednak radę, a po chwili się wypłaszczyło do 11% i jakoś dociągnąłem do rozwidlenia, gdzie odbiłem w stronę schroniska Lucni Bouda. Tam wypiłem smaczne piwerko 0% w ciekawym kubku (pic rel 3) :slightly_smiling_face:
Nadszedł czas się zawinąć i zjechać z tego urwiska diabła. Nie dość, że stromo, to jeszcze niezbyt równo. W połowie zjazdu wyprzedził mnie Czech, do którego dobiłem na krótkim podjeździe. Okazało się, że startuje w gravelowym ultra na krótszym dystansie, 200km/5000 m. W ogóle dosyć zabawne, że ważąc pewnie z 30kg mniej ode mnie, ciągle mi uciekał na zjazdach, a na podjazdach w drugą stronę. Mijaliśmy się tak przez 20 minut, wymieniając zdawkowo po kilka zdań. Ogólnie okazało, ise, że to kumaty typ, bo na moje pytanie czy wyścig startuje solo czy open, odpowiedział "solo, ale pepsi na pewno nie odmówię" xDDD #pdk. W końcu zniknął mi gdzieś z tyłu i ruszyłem na Okraj. Fantastyczny jest to podjazd od strony czeskiej, stałe nachylenie 5-6%, tak można podjeżdżać w nieskończoność :slightly_smiling_face:
Na górze zabawiłem z 2 min i następne 20 minut bawiłem się na super zjeździe. Wtopiłem jednak z napojami i z wyzerowanymi bidonami jechałem prawie godzinę w rejonie Rudaw. Po znalezieniu sklepu litr wypiłem duszkiem, tak bardzo byłem spragniony. Następnym przystankiem miał być Karpacz i zaczęło być poważnie pod kątem czasu. Coś mi nie pykło z obliczeniami i mimo sprawnej jazdy, coraz bardziej gonił mnie rozkład pkp :smiley: W Karpaczu szybko zajechałem na Orlen, wypiłem sok pomidorowy aby zabić smak słodkiego i zaszedłem do sklepu po kabel USB C. Ponownie mój radar się obraził na ładowanie, ale go tym razem rozgrzeszam, bo to przewód okazał się być wrogo nastawiony. Telefon ładował, lampki nie. Zastępstwo pomogło i pogoniłem na Podgórze. Po trudnym podjeździe w Karpaczu (zaczęło pojawiać się zmęczenie), zjazd wydanie mi pomógł i przed przełęczą czułem się dużo lepiej. Zeżarłem jedynie żel z kofeiną, bo zaczęło mi się coś ziewać. Początkowe kilometry poszły gładko, ale w lesie zaczęła się zabawna na dobre. Po dotoczeniu się na ww. wypłaszczenie wjechał kolejny żel, a także ponad 0,5l wody. Tętno dobijało do 180, ale to i tak mniej niż na Modrym Sedle (189 xD). Ostatnie 1300 metrów to totalny rozpierdziel (pic rel 2). Nie dość że ledwo jechałem, to jeszcze przekonałem się o tym, że nawierzchnia w górnej części jest równie zła co nieco niżej. W jednym miejscu musiałem przeprowadzić rower, bo asfalt był przerwany na całej szerokości, a krawędzie całe poszarpane. Tego mi tylko brakowało, przebitej dętki na 15%. Chyba 6 podejść potrzebowałem, aby wpiąć się w bloki, ruszyć i nie wy⁎⁎⁎ać przy tym (wyjebałem się raz).
Udało się ostatecznie wjechać, następnie zjechać i wyżłopać kolejną zerówkę w Szpindlerowym pod samym sklepem. Wyjeżdżając z tego znanego narciarskiego kurortu odbiłem w prawo na kolejne 16%. Tym razem jednak los to wtaczanie wynagrodził, bo trafiłem na fantastyczną drogę w samym środku lasu (pic rel 4), prawie płaską, gładką niczym stół, z za⁎⁎⁎⁎stym zjazdem na końcu. Mamma mia, ja chcę jeszcze raz! Szczęściu jednak nadszedł kres i po kilku km przywaliło kolejnym 14% z końcem na 17. W tym momencie czułem już zmęczenie nóg, a do tego znowu zaczęła mi się kończyć woda i musiałem odliczać czas do zapisanego Tesco w Rokitnicach. 5 minut przerwy i musiałem pognałem dalej, bo zegar coraz szybciej tykał. Pozostały mi 2 podjazdy (z 17 xD), z czego pierwszy krótki, ale klasy skurwol i znany mi ostatni, przez Harrachov do Polski. Pierwszy pokonałem prawie ostatkiem sił (another dwie cyfry), a drugi dłużył mi się okropnie. Zakręt, zakręt, jeszcze jeden zakręt, gdzie ta cholerna granica?! W końcu się jednak pojawiła, a ja mogłem zeżreć nawet 2 hotdogi na stacji i spokojnie dotrzeć na pociąg (całe 5min zapasu).
Wspaniała to była wyrypa, ja już nie chcę górek xD
PS. Rekord przewyższeń (Wrocek - Praga - Jelenia) pobity o jakiś 1000m.
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Kozak, potrzebowałbym wolnego tygodnia i dźwiga w zapasie żeby to objechać
@Gilgamesh no co, płasko. Myśmy rok temu wspolnie stekali przed Olsztynem na jakimś krótkim 8, a jemu się na 11 wypłaszcza xd
Punkt widzenia od punktu siedzenia :smiley: Jak robię te swoje płaskie Wrocki, to każdy wiadukt 6% boli 😂
Sprawdziłem sobie na komoocie, gdzie było wczoraj największe nachylenie xD
@Furto na 25 to się bierze raki i czekan, a nie rower xD
@npnptcn jakbym miał wypychać 15+ w pedalarskich butach, to chyba jedynie idąc tyłem 😂
@Furto ja rekordowy pojazd miałem chyba w Świeradowie Zdroju, na MTB, najwięcej 23,7 % pokazuje 😉 na jedyneczce, powoli ale się wtarabaniłem :grinning:
@Gilgamesh o, nawierzchnia jest asfaltowa? Co to za apka? Ogólnie wszystko powyżej 18% to już mordor xD
@Furto tak to w mieście, przemieszczałem się w kierunki singli 😉 to analiza segmentu ze Stravy
na 5 kilometrze widać inny podjazd tam było 345 m w górę i początek też ok 20 % ale po mokrej trawie, gdzie mi koło kręciło się w miejscu, więc było trochę wypychu na początek 😉
muteFenomen
2piorunów
@mute dzieciak spanikował bardzo. Zapewne tyle co się wywrócił, to jeszcze przygrzał gdzieś klatką zatkany. Widzę noga boli, pewnie żebro jakieś mógł złamać, ale na szczęście nic strasznego. Gdyby to nagrywający się tak wywalił, to by dojechał na dół.
Niemniej fajnie szybko przybył gość z pomocą, pewnie jest tam na tych downhillach na stałe.
Tak czy owak, to dziękowanie za pomoc - czuję, że każdy by się zatrzymał. Zwłaszcza jak ktoś prosi, to nie wierzę, że byłby taki skurwol, który pojechałby dalej. Niemniej nadal - bardzo dobrze, że i ratownik to mówi i też dziękuje. Bo to przyjemne uczucie być docenionym i potrafi wyszkolić nawet socjopatycznego psa, żeby się zatrzymał następnym razem 😉