FurtoGruba ryba
14piorunów352 459 + 7 + 6 + 26 = 352 498
W tym tygodniu wpadnie kilka darmowych kilometrów, bo jeżdżę do innego biura. Aplikacja komputerkowa wspólnie z moimi odczuciami zaleciła aktywną regenerację, więc uskuteczniłem taki właśnie "trening". Powiem Wam, że za⁎⁎⁎⁎ście trudna jest w wykonaniu taka jazda, ledwo człowiek dotknie ugniatacza i już za mocno.
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Furto w ogóle z d⁎⁎y powiem, ale bym teraz pojeździł takie płaskacze, że 50 metrów przewyższeń na 30km. Matko świnta, kombinowałem przy setce żeby nie było górek, bo nie chcę nadwyrężać kolana i najlepsze co wyszło to 550 na stówce. Najbardziej płasko jak się da, nie wracając tą samą drogą xd Bo da się ugrać 450, ale to trzeba tak samo wracać.
@npnptcn Możemy się zamienić bo brakuje mi górek XD
Edit: Znowu rower zamieniło, zara nie wytrzymię, policzyło moc i kcal dla MTB XD
@GazelkaFarelka @Furto Matko, co to za rejony xD Mam cztery kierunki, ten płaski to 500m na 100km, drugi też płaski, ale trzeba przebić przez górki, więc 600m, trzeci to 900m na 100km, a czwarty to jakieś 1300m na stówę, ale kręcąc się to i 2k można śmiało.
Nie mam opcji tak pojechać. Powiem więcej - mój dom jest w niecce. Ja wyjeżdżając z chaty po 5 kilometrach mam wasze 50m przewyższeń, niezależnie gdzie kurwa pojadę xD
@npnptcn Dobry trening znaczy się XD
U mnie lubelskie, ta bardziej płaska część. Mieszkałam kiedyś w innym regionie Polski to sobie od początku robiłam challenge zrobienia różnych podjazdów w okolicy, najpierw żeby zrobić w ogóle bez zsiadania z roweru, potem poprawiania swoich czasów. Gdzieś tam nawet QOM jeszcze mam, jak były jeszcze w bezpłatnej wersji. Chociaż żeby być szczerym, to dlatego, że mało lasek tamtędy w ogóle przejechało 😉 A tak to po płaskim to jakieś takie kręcenie się bez celu.
@GazelkaFarelka Zależy jak spojrzeć. Chociaż ja mam nieco to zaburzone widocznie, bo dla mnie to 500m/100km to jest płasko. Gdybym na co dzień jeździł na takim lotnisku jak wy macie, to bym się pewnie zanudził na śmierć i możliwe, że też ratunkiem byłaby szosa, żeby chociaż prędkością dodać funu. Ale teraz by się przydało faktycznie po kontuzji.
Swoją drogą Gazelka, co się nie chwaliłaś nigdy, żeś taka pedalarka? :grinning: Bo ja i tak cię uwielbiam, ale no teraz to kocham za te podjazdy xD
@npnptcn Rzadko ostatnimi laty wyciagam rower, po płaskim nudno, a w lasach tutaj wyjątkowo tną komary i końskie muchy. A tak bez treningu teraz w jakieś góry się wybrać to odpadnę na pierwszym podjeździe. Mąż namawia mnie na elektryka, ale jakoś to poniżej mojej godności.
@GazelkaFarelka jak nie ma formy, po płaskim nudy, to będziesz wiecznie w takiej pętli. Więc może i mąż ma rację z elektrykiem. Musisz pamiętać, że to też nie jest motorek, ile pomożesz to twoje, możesz nawet cisnąć jeśli wola 😉 Bo na ten moment wygląda, że w tej pętli decyzyjnej - już nigdy nie wsiądziesz na ten rower. Więc posłuchaj męża. A na elektryku można też rozruszać dupę i w razie wu wziąć też zwykły rower, albo wypożyczyć i dokręcić trochę klasycznie. Nie warto się zamykać :grinning:











































