Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#socjologia

GURU

w Socjologia

6piorunów

165 lat temu urodził się Ludwik Krzywicki – pionier polskiej socjologii

165 lat temu, 21 sierpnia 1859 r. w Płocku urodził się Ludwik Krzywicki. Dziś niemal zupełnie zapomniany uczony, pionier socjologii wywarł ogromny wpływ na polską naukę ostatnich trzech dekad zaborów i międzywojnia. Przyszły pionier polskiej socjologii pochodził z rodziny wywodzącej się ze średniej

Autorytet

w Hydepark

6piorunów

Czym jest idea multikulturalizmu

Mam wrażenie, że mój ostatni wpis do pewnego stopnia spłycił temat więc chciałem teraz wyjaśnić pewną rzecz. W istocie to nie jest aż tak duży problem by w mieście obok kościołów katolickich istniały kościoły prawosławne, protestanckie, a nawet poszczególne meczety. Mamy w Polsce potomków Tatarów którzy istnieli tu od lat. Kiedyś powiedziałem, że ateista może czuć się związany z ojczyzną tak samo jak katolik, a czasami nawet bardziej. Kultura ma zdolność łączenia różnorodnych elementów w ramach bardziej abstrakcyjnej struktury. Działa to jednak w dwie strony. Katolicyzm w Polsce różni się od katolicyzmu we Francji czy w USA. Podobnie jest z innymi religiami czy ideologiami. Dlatego nawet w Chinach mówi się o socjaliźmie z chińską specyfiką.

Może współistnieć polski islam obok polskiego chrześcijaństwa jeśli istnieje jakaś wyższa idea która to umożliwia (w tym przypadku jest to idea narodowa). Dlatego wierze, że państwa narodów europejskich są wstanie współdziałać jako zjednoczone superpaństwo w ramach idei zjednoczenia cywilizacyjnego. Jednak nie o to się rozchodzi liberałom. Ideologia liberalna ze swoim indywidualizmem z natury zawsze prowadzi do atomizacji społeczeństwa. Jak już mówiłem, kultura czy religia mają zdolności jednoczenia ludzi we wspólnoty. W ramach liberalizmu jednak nasze wierzenia czy upodobania mają zostać sprowadzone do roli prywatnej mody. O taki multikulturalizm ogólnie chodzi tym ludziom gdzie struktura społeczna zostaje rozbita więc poszczególne jej elementy mieszają się ze sobą tworząc narracyjny chaos. Mieszanie się kultur w raz z liberalizmem może dać taki efekt.

         

Osobistość0piorunów

@Al-3_x pisz więcej, bo pomysł wpisu fajny, ale nadal jest możliwe jaśniej temat przekazać - jest kilka niepotrzebnych powtórzeń przykładów, gdy przydałyby się nowe dla potwierdzenia hipotezy, ale temat bardzo ciekawy i Twoje poglądy jak najbardziej popieram. Od siebie dodam, że jako agnostyk bardzo boli mnie w Polsce łączenie kościoła i państwa, nie zdając sobie sprawy jak kościół manipuluje i jak jest przydatny dla polityków.

Autorytet

w Hydepark

14piorunów

Dlaczego multikulturalizm jest szkodliwy

Współcześnie powszechna narracja liberałów i lewicy jest taka, że multikulturalizm jest zjawiskiem jak najbardziej pozytywnym. W odpowiedzi populistyczna prawica natomiast ciągle mówi o problemie zagrożeń ze strony nielegalnych imigrantów przedstawiających ich jako przestępców czy terrorystów. Nie dotykają oni jednak sedna całego problemu. Problem z multikulturalizmem jest bowiem dużo głębszy niż mogliby oni przypuszczać.

Niemiecki filozof, Ernst Cassirer głosił pogląd, że natura ludzka jest nie tylko biologiczna ale i symboliczna. Chodziło mu o to, że człowiek zawsze uczestniczy w pewnym porządku symbolicznym który objawia się w naszym języku, kulturze, religii czy historii. Człowiek dzięki otaczającym go symbolom jest wstanie zrozumieć otaczający go świat, ale i własną rolę w tym świecie co daje mu poczucie sensu.

Różne narody operują różnymi porządkami symbolicznymi, które tworzą spójne wewnętrznie struktury. Człowiek wychowując się w danej kulturze wytwarza sobie poczucie tożsamości i przyswaja sobie rożne wzorce i normy które pozwalają mu uczestniczyć w życiu społecznym. Mówiąc inaczej to co spaja daną społeczność to wspólnie wyznawane wartości które są różne dla danych cywilizacji.

Multikulturalizm miesza różne i często sprzeczne porządki symboliczne i zaburza ich spójność co zagraża również również spójności samego narodu. Jednostka teraz idzie ulicą i widzi wokół siebie kościoły, meczety, synagogi, narodowe flagi, tęczowe flagi, flagi obcych narodów. W takiej sytuacji trudno człowiekowi stworzyć sobie spójną tożsamość. Elementy które do tej pory spajały naród jak wspólna kultura, język, historia, czy religia tracą na znaczeniu i wspólnota staje się wewnętrznie rozbita, a jej członkowie poddają się atomizacji.

W warunkach późnego kapitalizmu i neoliberalizmu tożsamości narodowe czy religijne, ale i nawet płciowe funkcjonują bardziej jako formy mody, oraz indywidualnych upodobań. Stracona została w tym przypadku społeczna funkcja religii czy kultury, a sama wspólnota zostaje poddana atomizacji. Dlatego uważam multikulturalizm za niebezpieczny.

Autorytet2piorunów

Kanada zdaje się przeczyć tej teori i robi multikulturalizm dobrze, patrz polonijna szkoła im. Henryka Sienkiewicza w Edmonton.

Zamykając się na inne kultury niebezpiecznie kierujemy się w stronę nacjonalizmu.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

10piorunów

Między ciałem, a duszą cz. 1

Wstęp Artykuł mocno spóźniony, ale jest. Przepraszam, że tak wyszło, ale jakoś ostatnio nie miałem ani czasu ani weny by się wziąć za omawiany tu temat. Mam jednak nadzieje, że i lektura będzie się przyjemna. Ostrzegam też jak zawsze przed spojlerami dotyczącymi omawianych tu dzieł popkultury.

Twórca

w Ukraina

8piorunów

Ukraina i całkowite zdziczenie obyczajów: grupa mężczyzn przywiązała innego mężczyznę do drzewa i spuściła mu spodnie, ponieważ został złapany na rabowaniu opuszczonych mieszkań. Każdy chętny mógł dać mu klapsa w tyłek jako kara za kradzież.

Efekty samosądów.

Mocarz2piorunów

Ty, no jest różnica okradnięcia kogoś w czasie pokoju vs okradania w czasie wojny. Fajnie się shitpostuje z perspektywy niezagrożonego inwazją i dewastacją państwa, co?

Pokaż więcej komentarzy (16)

Mocarz

w Hydepark

3piorunów

Wymień pięć najbardziej znienawidzonych przez ciebie, znanych żyjących osób.
W kolejności od największej nienawiści.

Kosmonauta7piorunów

Nikt, w jakim celu "nienawidzić"? Owszem, może ktoś wzbudzać obrzydzenie, być zbrodniarzem, denerwować, natomiast nienawiść to już dosyć silna emocja, a szkoda nerwów i zdrowia na ludzi, za którymi się nie przepada.

Gruba ryba0piorunów

Przeciwieństwem miłości nie jest nienawiść, jest nią obojętność. Mam wyjebane na większość.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

29piorunów

Przestrzeń liminalna i problem bycia w świecie cz. 1

Wstęp Ponad rok temu miałem już okazje stworzyć wpis o przestrzeniach liminalnych na wykopie. Dziś chciałem wrzucić jego poprawioną i dłuższą wersje na hejto. Mam nadzieje, że lektura będzie się wam podobać. Dom z liści, czyli problematyka braku sensu w postmodernistycznym świecie Mark Z.

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

W ostatnich latach w USA na nowo odżyły dawne indiańskie mity o tajemniczych istotach z tamtejszych legend. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się Wendigo i tak zwany Skinwalker czyli rodzaj złej wiedzmy która może opętywać lub przybierać postać zwierzęcia. Jedną z najbardziej znanych historii o Skinwalkerarch jest Ranczo Skinwalkera. Mowa tu o pewnym ranczu w USA gdzie miało dochodzić do dziwnych sytuacji związanych właśnie ze Skinwalkerami. Oprócz tego jednak Skinwalkerzy pojawiają się w całej masie różnych internetowych historii czy creepypast. Na youtubie z kolei tworzone są filmy poświęcone Skinwalkerowi więc widać, że temat ten ludzi w USA mocno fascynuje. Pozostaje jednak pytanie, dlaczego tak się dzieje.

Niemiecki filozof Spengler uważał, że ludzka dusza jest swego rodzaju mikrokosmosem w której odbija się makrokosmos czyli wszechświat. Nie jest to bynajmniej nowy pogląd bo już Platon uważał, że kosmos ma swojego rodzaju własną duszę i jest on na swój sposób żywy. Spengler jednak nie rozumiał tego w sposób dosłowny, a bardziej symboliczny. Chodziło o to, że człowiek poprzez fenomenologiczne doświadczenie (a nie refleksje) otaczającego nas świata tworzy sobie o nim pewne wyobrażenie które też przenika jego duszę. Ludzie poprzez komunikacje dzielą się tymi wyobrażeniami o świecie przez co rodzą się później mity, religie, a w końcowej fazie kultury. Każda cywilizacja ma swoje własne wyobrażenie na temat świata ponieważ ludzie w nich żyjący przebywali w różnych środowiskach co przekładało się na różne postrzeganie rzeczywistości.

Kiedy jednak Europejczyk przybył do ameryki to opuścił swoje naturalne środowisko i zaczął żyć w tej samej krainie w której żyli przed nim Indianie. Psycholog Jung podzielał zdanie, że otoczenie w którym człowiek żyje i w którym się rodzi wpływa na jego mentalność. Jego zdaniem człowiek wyczuwa to nawet instynktownie. Przywoływał nawet przykład prymitywnych plemion które nie chciały podbijać innych terenów z obawy, że przebywanie na obcych ziemiach mogłoby mieć na nich zły wpływ. Dostrzegał on spore różnice w psychologi amerykanina i europejczyka. Po części uzasadniał to wpływem kultury afroamerykańskiej która się tam wytworzyła, ale dostrzegł też podobieństwo mentalne amerykanów i Indian. Wydaje mi się, że to jest dość dobrym wyjaśnieniem czemu mity o Wendigo czy Skinwalker zdołały przeniknąć do amerykańskiej kultury i w niej dalej przetrwać.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

Nowe środki zniewolenia człowieka

Psychoanaliza opisuje, że ludzka osobowość składa się na Id czyli na nasze naturalne popędy, superego czyli zestaw narzuconych nam norm i ludzkie ego które równoważy potrzeby Id i wymagania superego. Oczywiście ograniczanie naszego Id jest źródłem naszego dyskomfortu o czym pisał Freud, ale bez superego nie moglibyśmy działać w ramach większych organizacji. Każde społeczeństwo opiera się na pewnych normach które istnieją w ramach danych kultur. Normy więc regulują nasze zachowania w obrębie wspólnoty dzięki ta może sprawnie funkcjonować. Można sobie łatwo wyobrazić, że bez zasad panował by społeczny chaos i anarchia. Normy te często są mocno osadzone na wartościach religijnych i celebrowaniu tradycji przodków. Jednak nadmiar norm może być też ograniczający dla samych jednostek żyjących w obrębie danego społeczeństwa i hamować ich indywidualny rozwój. Na zachodzie wraz z nastaniem epoki oświecenia autorytet religijny zastąpiono mitem wszechmogącego rozumu człowieka. Położono wtedy większy nacisk na takie wartości jak indywidualizm, wolność jednostki i ogólnie szeroko pojęty humanizm.

Oczywiście to nie tak, że zapanowała pełna samowolka. Cywilizacja zachodu wciąż była wstanie wykształcić pewne środki dyscyplinujące jak więzienia czy ośrodki psychiatryczne o czym pisał Foucault. Rozwijający się wraz modernizmem kapitalizm epoki przemysłowej był też mocno osadzony na etyce protestanckiej jak to opisywał Max Weber. Ogólnie jednak idea była taka, że nie odrzucono samej moralności tylko odwołując się do Kanta, normy moralne nie pochodziły już od boga lecz właśnie od rozumu. Rozum wskazywał człowiekowi co jest moralne, a co nie, a człowiek rozumny był wstanie hamować swoje zwierzęce impulsy. W latach 60 poprzedniego wieku nastąpił jednak okres rewolucji seksualnej i rozwoju tak zwanej kontrkultury. Był to okres rozwoju antykoncepcji, raportu Kinseya czy ruchu hipisowskiego. Wszystko wpłynęło na nasze postrzeganie seksualności. Później zaczęły się wśród młodzieży pojawiać kolejne subkultury po hipisach. Rozwijały się też nowe gatunki muzyczne jak rock czy punk. W filmach zaczęto pokazywać więcej seksualności czy przemocy oraz częściej używać przekleństw. Ogólnie panował kultu młodzieńczego buntu przeciwko społecznym normom które panowały wcześniej.

Można by powiedzieć, że jeśli wcześniej ludzki rozum zbuntował się przeciwko bogu , tak obecnie nasze ciało zbuntowało się przeciwko dyktaturze rozumu. Nowoczesna, zachodnia lewica zdawała się pochwalać te zmiany i wspierała różnego rodzaju mniejszości do tej pory uciskane przez coś co często określa się mianem opresyjnej, zachodniej kultury patriarchalnej. Nacisk na wolność jednostki pozostał, ale zaczęto jej szukać w oswobodzeniu naszego Id spod władzy konwenansów i norm. Czy jednak człowiek zachodni rzeczywiście stał się przez to bardziej wolny? Mam ku temu pewne wątpliwości. Rosyjski pisarz, chrześcijanin i myśliciel Lew Tołstoj uważał, że to co odróżnia ludzką nature od zwierzęcej to właśnie nasza rozumność. Polski filozof Roman Ingarden twierdził, że człowieczeństwo wiąże się w przeciwieństwie do zwierząt z wykraczaniem poza jedynie zaspokajanie potrzeb fizjologicznych i to umożliwia nam właśnie ludzka kultura. Człowiek stworzył kulturę by przestać być jedynie niewolnikiem natury. Polski psycholog, Józef Kozielecki widział w kulturze nie tylko źródło opresji, ale narzędzie umożliwiające transgresje jednostki.

Myślenie o kulturze czy normach jedynie jako źródle opresji, która nas ogranicza wcale nie musi stwarzać bynajmniej wolnego człowieka. W dobie współczesnego kapitalizmu korporacje zbierają o nas nieustannie informacje. Potem opracowują metody behawioralnej kontroli. Nie mamy już obecnie do czynienia z dyscyplinowaniem poprzez ścisły nadzór jak to ma miejsce w krajach totalitarnych. Raczej mamy do czynienia z rozwijaniem środków subtelnej perswazji i manipulacji naszymi emocjami i instynktami. Współczesny człowiek zachodu to hedonista który odrzucił w procesie buntu różnego rodzaju normy społeczne i potrzeby samodyscypliny i oddal się w pełni zaspokajaniu potrzeb Id. Zamiast jednak wyzwolenia został uwikłany w ciągły proces konsumpcji. Zasada przyjemności służy w tym przypadku korporacjom do skutecznego uzależniania nas od swoich produktów. Człowiek więc uzależnia się od pornografíi, fast foodów, mediów społecznościowych bo odrzucił wszelkie mechanizmu które daje mu kultura by się przed tym bronić. W ten sposób nastaje nowe niewolnictwo w późnym kapitaliźmie.

    

Lider5piorunów

@Al-3_x Filozofowie, których wymieniasz, przyjmują jako niewypowiedziany dogmat, że ludzie są zwierzętami racjonalnymi. To dosyć daleko posunięte uproszczenie.
Biorąc pod uwagę sposób wniosowania o rzeczywistości, oparty na niepełnej informacji i relacjach statystycznych, z zasady ani ludzie, ani inne zwierzęta zdolne do jakichkolwiek abstrakcyjnych rozumowań, nie są racjonalne.
Racjonalizm postępowania w dążeniu do przetrwania i prokreacji jest skutkiem ubocznym, bo wraz z ilością osobników rośnie prawdopodobieństwo uzyskania pożądanych efektów w wyniku wspomnianego schematu wnioskowania.
Jednak dalej jest to gra liczb.

Człowiek jest co najwyżej zwierzęciem półracjonalnym, bo pełny racjonalizm jest zbyt kosztowny jeśli chodzi o zasoby. Zarówno jednostki, jak i społeczności.

Stąd właśnie wynikają okowy kultury, normy, ale i podatność na pobudzenie przyjemnością. Ten ostatni jest koniecznym sprzężeniem zwrotnym, efektorem który pozwala na wzmocnienie chęci do poprawnego wywodzenia skutków ze zbioru obserwowanych przyczyn. Jest to mechanizm odpowiedzialny za istnienie w ludzkich mózgach szlaków odpowiedzialnych za wierzenia, które ograniczają wydatek zasobów na wnioskowanie.

Korporacje zwyczajnie nauczyły się z tego schematu korzystać, podobnie jak wiele innych organizacji w przeszłości. Nie ma ucieczki od tego mechanizmu, bo jest on głęboko w ludziach wdrukowany. Można jedynie go przekierować, ale nie jest realnym przekierowanie do pełnej celowości z przyczyn powyżej...

Pokaż więcej komentarzy (26)

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

Następny długi wpis jaki chciałbym zrobić w najbliżej przyszłości byłby prawdopodobnie poświęcony przestrzeni liminalnej. Zrobiłem już kiedyś artykuł o tym, ale po pierwsze było to już ponad roku temu i myślę, że dobrze byłoby dodać jego ulepszoną wersje z nowymi kontekstami, a po drugie to fascynuje mnie ten temat i chciałbym napisać o tym coś więcej. Zrobię to najprawdopodobniej jeszcze w tym miesiącu.

         

Fenomen1piorunów

Choć nie lubię niespodzianek i cenię pewną powtarzalność - takie rzeczy są dla mnie akurat przerażające.

Boję się ich bo czuję się jakbym zabłądził we fraktalu czy jakimś rekurencyjnym tworze.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

8piorunów

Marksizm kulturowy czyli największa bzdura jaką wymyśliła prawica cz. 2.5

Wstęp Miałem temat marksizmu kulturowego zamknąć na dwóch wpisach, ale ostatecznie pojawiły się pewne niejasności, wątpliwości i zarzuty więc o to cześć 2.5, która ma na nie odpowiedzieć. Link do części pierwszej macie tutaj. Link do części drugiej macie tutaj. Odpowiedź na zarzuty Pierwszy zarzut

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

11piorunów

Marksizm kulturowy czyli największa bzdura jaką wymyśliła prawica cz. 2

Wstęp Oto obiecana druga część artykułu o teorii spiskowej o marksizmie kulturowym. Będzie ona zdecydowanie krótsza i będzie bardziej koncentrowała się genezie samego pojęcia, oraz na faktycznym wyjaśnieniu współczesnych zjawisk. Mam nadzieje, że lektura będzie przyjemna Link do części pierwszej

Autorytet

w Hydepark

4piorunów

Mój artykuł został niezrozumiały...

Wrzuciłem dziś artykuł na hejto o tytule "Marksizm kulturowy czyli największa bzdura jaką wymyśliła prawica"

Moje intencje były dosyć jasne. Wziąłem na warsztat tezę o tym, czym zdaniem prawicy jest marksizm kulturowy. Ich zdaniem jest to ideologia , która ma wywrócić tradycyjny, kulturowy porządek do góry nogami i doprowadzić do powstania marksizmu odwrotną drogą niż faktyczny marksizm. O marksizm kulturowy oskarża się głównie szkołę frankfurcką i postmodernistów. Postanowiłem więc przedstawić faktyczne poglądy tych ludzi by obalić tą durną tezę i...

Z jakiegoś jednak powodu ludzie myślą, że faktycznie ten wpis jest o marksizmie. Marksizm jest tam wymieniany jedynie na samym początku i to tylko na potrzeby dalszej treści tego wpisu. Powinienem chyba zwrócić na to większą uwagę, ale to co głosiła większość postmodernistów w zupełności nie pokrywa się z tym co głosił Marks, a nawet temu przeczyła.

Jean-François Lyotard dla przykładu krytykował wielkie narracje, w tym marksizm. Deleuze nie chciał rewolucji tylko przyspieszenia procesów kapitalistycznych by przyspieszyć deterytorializacje. Foucault przede wszystkim zajmował się opisywaniem nowoczesnych środków dyscyplinowania jednostki, a nie niszczeniem tradycyjnych wartości. Judith Butler może i odrzucała pojęcie biologicznej płci, ale jej motywacje były bardziej feministyczne niż marksistowskie.

Szkoła Frankfurcka inspirowała się Marksem, ale skupiała się na krytykowaniu oświecenia i modernizmu. Nie tradycyjnego, religijnego porządku, które to właśnie moderniści krytykowali. Wilhelma Reicha można by chyba rzeczywiście pod pojęcie marksizmu kulturowego podpiąć, ale chyba tylko jego.

Wspomniałem też o Duginie czy Nick Landzie którzy mają poglądy praktycznie faszystowskie. Nie wiem co mam więcej powiedzieć.

Fanatyk5piorunów

Marksizm kulturowy według prawicy to wszystko co im nie pasuje.

a słuchanie dsola w takich kwestiach to droga do nikąd.
temu człowiekowi brakuje nie tylko piątej klepki, ale też ma wielkie braki w edukacji na poziomie szkoły średniej. O reszcie jego problemów nawet nie wspominam.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

36piorunów

Marksizm kulturowy czyli największa bzdura jaką wymyśliła prawica cz. 1

Wstęp Oto obiecany artykuł o marksizmie kulturowym, a raczej jej pierwsza część. Postanowiłem skupić się w nim na omówieniu faktycznej treści jaką głosili postmoderniści by w części drugiej omówić nieco samą genezę pojęcia marksizmu kulturowego, oraz przedstawić faktyczne przyczyny pewnych zmian

Autorytet

w Hydepark

1piorunów

Wpis poświęcony marksizmowi kulturowemu najprawdopodobniej ukaże się już jutro.

Autorytet0piorunów

Ale takiemu "szkoła paryska, filozofia kontynentalna, postmodernizm, symulacja i kłącza" czy takiemu "lpg chco kupować dzieci"?

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

4piorunów

Władza i opresja

Socjolog Durkheim uważał, że normy kulturowe wyznaczają ramy polityki i to w ich ramach politycy mogą funkcjonować. Jeśli politycy sprzeciwiają się tym normom, wtedy zwykle narażają się na bunt społeczny. Postmodernistyczny filozof Foucault odwrócił tą logikę twierdząc, że to właśnie władza tworzy paradygmat społeczny który uzasadnia jej istnienie i wytycza dyskurs tego co ma być uniwersalnie słuszne. W ten sposób idea prawdy jest tożsama z samą władzą która ustala co prawdą w ogóle jest, a co nie. Każda władza jednak oznacza jakąś opresje. Jednak kto i dlaczego jest poddany opresji wynika ze wspominanego paradygmatu ustalonego przez władze. Wynika z tego fakt, że represjonowani istnieją tylko w relacji do samej władzy która ich uciska i tylko w wytyczonych przez nią ramach są oni wstanie się jej przeciwstawić. Uciskani nie mogą więc odwołać się do wartości uniwersalnych by walczyć z opresją bo jak wspomnieliśmy wcześniej to co uznawane jest za prawdy uniwersalne jest już ustalane przez samą władze i służy jej interesowi. Mogą jednak próbować podważyć istniejące wartości i spróbować je zastąpić własnym paradygmatem aka prawdą.

Postmoderniści uwielbiali tutaj odwoływać się do idei ironii która miała właśnie moc podważania wszystkiego. Oczywiście jak to sam Foucault ujął, szaleństwo jest równie opresyjne co i szpital psychiatryczny który z szaleńców próbuje okiełznać. Gdy dochodziło już do przewrotów to nie kończyła się bynajmniej opresja sama w sobie, a raczej zmieniały się środki opresji i grupy które były jej poddawane. Tak było w przypadku rewolucji francuskiej czy bolszewickiej chociażby, ale nie tylko. Rewolucja bynajmniej nie musi być też wyjątkowo krwawa. Naziści dokonali społecznego przewrotu w demokratyczny sposób. Rewolucja seksualna lat 60 w świecie zachodnim również miała wymiar głównie kontrkulturowy, a nie zbrojny. Zmieniła jednak nasze myślenie i sprawiła, że seks przestał być tematem tabu (tematem tabu z kolei stała się obecnie śmierć). Jednak jak sam Foucault zauważył tematyka seksualności i władzy zawsze jest ze sobą ściśle powiązana.

Obecnie również doświadczamy swego rodzaju rewolucji społecznej w kontekście czegoś co określa się często mianem Wokeizmu. Wokeizm czyli inaczej kultura przebudzenia ma się skupiać na nagłaśnianiu problemu braku sprawiedliwości społecznej w kontekście różnych mniejszości i walki z tym zjawiskiem. Tworzy to jednak oczywiście nowe metody opresji. Lewicowy filozof Slavoj Žižek w jednym ze swoich artykułów narzekał z tego powodu na wokeizm i na cancel culture. Jego zdaniem w imię właśnie obrony tolerancji wobec różnych mniejszości liberalna lewica wprowadza nowe metody regulacji i uciszania wszelkich głosów krytyki.

Žižek: Jak wygląda barbarzyństwo

Według „nowego porządku wrażliwości” dopuszczalne są wszelkie orientacje seksualne oprócz jednej – białych cispłciowych mężczyzn, którzy mają czuć się winni z powodu tego, kim są, oraz tego, że „wygodnie im we własnej skórze”. Natomiast wszystkim innym (w tym ciskobietom) wolno teraz być tym, kim czują, że są.

Taka postawa coraz wyraźniej prowadzi do przedziwnych sytuacji. W listopadzie na uczelni Gettysburg College w Pensylwanii miało się odbyć wydarzenie skierowane do ludzi „zmęczonych białymi cismężczyznami”. Osoby uczestniczące miały namalować i opisać swoją frustrację związaną z białymi, wygodnie żyjącymi w swojej skórze mężczyznami.

Tu właśnie należy szukać źródła paradoksu – jak w ramach uwrażliwienia woke i ostracyzmu kultury unieważniania niebinarna płynność zaczyna funkcjonować podobnie jak jej przeciwieństwo: nietolerancja i wykluczenie.

Póki co ta sytuacja ma miejsce głównie w murach akademików. Nie ma się jednak co oszukiwać. Dąży się tu do normalizacji tego zjawiska w całym świecie zachodnim i dlatego takie postacie jak Trump czy Elon Musk pomimo swoich wad nadal są potrzebne bo z tym walczą. To co jednak interesujące to fakt, że ani jedna ani druga politycznego sporu ostatecznie nie jest wstanie zaszkodzić najważniejszemu paradygmatowi jaki obecnie panuje. Paradygmatowi słuszności kapitalizmu.

    

Fenomen0piorunów

@Al-3_x Jeżeli kapitalizm jest niesłuszny to co proponujesz w zamian ? Pośmiejemy się.

Autorytet1piorunów

@dsol17 Znasz moje poglądy. Byłem i jestem antykapitalistą. Ale ogólnie waham się miedzy dystrybucjonizmem, a syndykalizmem. Pewnie coś pomiędzy plus niektóre dziedziny gospodarki będą musiały być upaństwowione. Przecież to nie tak, że ja hetjuje Trumpa tylko dlatego, że mu nie ufam. On jest dla mnie wrogiem jako zwolennik kapitalizmu choć nie tak skrajnie wolnorynkowego bo wspiera protekcjonizm co nawet szanuje.

Fenomen0piorunów

@Al-3_x Nooo... Dystrybucjonizm i Syndykalizm są ciekawymi punktami wyjścia ale problem w tym że ciężko znaleźć cokolwiek sensownego tłumaczącego jak te wizje miałyby działać w sferze ekonomicznej. Społeczno-polityczne założenia doskonale rozumiem,ale to się aż tak bardzo nie różni od https://pl.wikipedia.org/wiki/Korporacjonizm
I nawet jak sugerują libertarianie może istnieć kapitalistyczny syndykalizm: https://mises.pl/storage/files/articles/2014/05/mises-o-syndykalizmie.pdf - i co ty na to ? Oczywiście nie wszystko to co pisze Mises jest poprawne*,ja z częścią się nie zgadzam.Ale potraktuj to jako ćwiczenie.

Faktycznie jeśli chodzi o "demokratyzację" funkcjonowania przedsiębiorstw - ok,może to ma częściowy sens. Ale to jest wypchnięcie kapitalizmu w sferze POLITYCZNEJ. No chyba,że widzisz to jednak inaczej. Ponadto mamy dynamikę procesów itd. Jak wiadomo Bolszewicka "cała władza w ręce rad" skończyła się "całą władzą w ręce partii/biurokracji partyjnej" a potem wręcz "całą władzą w ręce pierwszego sekretarza".

*przykład:
>Jeśli pracownik prosi o podwyżkę, bo jego żona urodziła mu nowe dziecko, a pracodawca odmawia, bo to dziecko nie wnosi nic do wysiłku fabryki, to pracodawca ten działa jako przedstawiciel konsumentów
Niekoniecznie. Uproszczenie modelowe.
>Naiwność syndykalistów objawia się w fakcie, że nigdy nie przyznaliby producentom artykułów, które sami używają, tych samych przywilejów, których żądają dla siebie.
A tu co najmniej częściowa racja.

Ekonomia Polityczna nie jest sprawą trywialną:
Podział ograniczonych zasobów z natury rodzi konflikt. Łatwo dywagować czy wypowiadać opinię,ale jak sprawiedliwie obdzielić tort gdy wszyscy się o niego kłócą ? I czym jest sprawiedliwy podział tortu ? To nie jest proste.

Przy ograniczonej ilości dóbr do podziału to generuje przemoc. I generalnie często im mniej dóbr a więcej chętnych do podziału - tym więcej przemocy.

KorporacjonizmKorporacjonizm (korporatywizm, ang. corporatism, niem. Korporatismus) – doktryna społeczno-gospodarczo-polityczna o charakterze samorządu (stanowego, zawodowego, branżowego), postrzegająca społeczeństwo i państwo jako naturalne i solidarne organizmy (łac. corporatio – zrzeszenie, stowarzyszenie, corpus – ciało). Termin ten nabrał dwojakiego znaczenia; w założeniach pierwotnych (teoretycznych) korporacjonizm integrować ma wszystkie grupy społeczne (warstwy, klasy, branże gospodarcze), godzić ich interesy i tłumić konflikty pomiędzy nimi. Zakłada uspołecznienie procesu decyzyjnego i upaństwowienie interesów branżowych. Doktryna przedstawiana jest jako naturalna alternatywa wobec indywidualistycznego liberalizmu i kolektywistycznego socjalizmu. Dąży do ustanowienia reżimu opartego na korporacjach zorganizowanych pionowo, skupiających tak pracodawców, jak i pracobiorców różnych szczebli oraz inne jednostki działające…Wikipedia
Autorytet0piorunów

@dsol17 
>I nawet jak sugerują libertarianie może istnieć kapitalistyczny syndykalizm

Wiem o tym. W swoim czasie, dobre kilka lat temu miałem pewien romans z libertarianizmem, czytałem paru libertarian, a nawet byłem fanem Kelthuza.

Nigdy mnie jednak nie przekonała teza kapitalistycznego syndykalizmu.

Podział ograniczonych zasobów z natury rodzi konflikt. Łatwo dywagować czy wypowiadać opinię,ale jak sprawiedliwie obdzielić tort gdy wszyscy się o niego kłócą ? I czym jest sprawiedliwy podział tortu ? To nie jest proste.

Zdaje sobie z tego sprawę, że istnieją zasoby których ilość jest ograniczona i zawsze będą jakieś tam konflikty. Nie wierze w utopie i nawet bym jej nie chciał bo mogłoby to wywołać stagnacje. Z drugiej strony nie jest to argument którego można użyć w sytuacji gdzie produkujemy wystarczające ilości jedzenia by wyeliminować problem głodu, ale tego nie robimy w efekcie czego znaczna część populacji zachodniej cierpi na nadwagę. Ciężko też mówić o niemożliwym do rozwiązania problemie sprawiedliwego podziału gdy mały procent populacji ma więcej majątku niż cała reszta ludzkości łącznie. Lub gdy jakaś firma niszczy produkty by zawyżyć ich wartość ze względu na ekskluzywność, a takie sytuacje mają miejsce.

Fenomen0piorunów

@Al-3_x Zgadzam się. Problem polega na tym,że proponując rozwiązania zastępcze trzeba być konkretnym.

Że tak to wyrażę alegorią:
Nie jest sztuką odkręcić kran, puścić od razu wodę i zalać tak łazienkę z kuchnią - nawet jak kran jest zepsuty i kapie.

Że tak skomentuję takie akademickie grzebanie bez realizmu (co ironiczne - jako inżynier):
https://www.youtube.com/watch?v=3QBAZVFMnPA

Trust Me, I'm An "Engineer""Trust Me, I'm an Engineer", the song uploaded by user TheVilkaz, was a song describing the jobs of engineers in a comical fashion. The song is about Igor Pa...YouTube
Pokaż więcej komentarzy (6)