DeykunLider
6piorunów
DeykunLider
6piorunów
DeykunLider
7piorunów
Gollum wygląda mniej niepokojąco niż tamta baba xD
DeykunLider
2piorunówNa jednej stronie mi się animował kafelek Krakowa
Od razu widać że fejur, bo w Krakowie są niebieskie tramwaje
@Obersturmbannfuhrer No i do katedry nie wjechał.
DeykunLider
1piorunów
DeykunLider
9piorunów
Właśnie dlatego nigdy nie polubię AI, ani ludzi bezmyślnie promujących jej używanie.
@Fly_agaric ok dziadku
DeykunLider
13piorunów
@Deykun chwilę zajęło xD
DeykunLider
3piorunów
DeykunLider
12piorunów
Felonious_GruLider
23piorunówNo i mnie żona zagadała, wpis będzie spóźniony.

@Felonious_Gru dziwny te doktor Paj-Chi-Wo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Felonious_GruLider
w ErwinoRommeloSkubieManacieSuty
16piorunówW mrocznych, szarych głębinach internetu pojawił się rzadki i niepokojący rytuał.
Oto widzimy samotnego osobnika w zielonym kapturze i ceremonialnej masce. Zbliża się powoli do leżącego na wznak manata, który został wcześniej usłany płatkami róż – tradycyjnym elementem zwiększającym magiczne przewodnictwo.
Pingwin, nasz pierwszy obserwator, stoi w bezpiecznej odległości. Jego mina mówi wszystko: „Co ja właściwie oglądam?”
Nasz badacz zaczyna delikatne, lecz precyzyjne skubanie sutków manata. W tym momencie zachodzi fascynująca reakcja chemiczno-magiczna – specjalny tusz wydzielany przez gruczoły manata zmienia barwę z głębokiego błękitu na intensywny, hipnotyczny purpurowy. Nazywany przez lokalnych memiarzy „Manatee Purple Ink of Enlightenment”, jest jednym z najrzadszych składników używanych do tworzenia treści, które potrafią przyciągnąć uwagę nawet o 3:47 nad ranem.
Dziwen ptak z pomarańczowymi oczami już zrozumiał. Patrzy nieruchomo, niemal medytacyjnie. Jego spojrzenie sugeruje, że zna tajemnice tego tuszu od bardzo dawna.
Pingwin natomiast… nie wytrzymał. Widzimy, jak pada na plecy z charakterystycznymi spiralami w oczach – klasyczna reakcja na zbyt dużą dawkę purpurowej energii.
Manat przyjmuje cały proces ze spokojem godnym prawdziwego dostarczyciela surowca. Tylko lekki rumieniec i pojedyncza kropla potu świadczą o tym, że czuje powagę chwili.
A nasz badacz w masce kontynuuje skubanie z poświęceniem godnym prawdziwego naukowca.
......
I tak, drodzy widzowie, w ciszy szarego tła trwa właśnie jeden z najbardziej absurdalnych, a jednocześnie fascynujących rytuałów pozyskiwania tuszu, jaki kiedykolwiek zaobserwowano.
Natura jest piękna.
Natura jest dziwna.
A czasem… po prostu skubie manata.

@Felonious_Gru ಠ_ಠ
Ale gówno Xd
Felonious_GruLider
29piorunówW 1687 roku na małej, bagnistej wysepce u wybrzeży dzisiejszej Florydy, zwanej przez Hiszpanów „Isla de los Susurros” (Wyspa Szeptów), grupa benedyktyńskich mnichów założyła tajny skryptorium. Oficjalnie spisywali tam żywoty świętych i księgi rachunkowe misji. Nieoficjalnie… tworzyli coś o wiele starszego.
Nazywali to „Sangre Azul de Manatí”. Błękitna Krew Manata.
Manaty łapano nocą w płytkich zatokach. Nie zabijano ich od razu. Mnisi wierzyli, że tylko krew pobrana od żywego, przerażonego zwierzęcia zachowuje „duszę morza”. Zwierzę przywiązywano do pali wbitych w dno, a następnie powoli, bardzo powoli upuszczano krew z dużych naczyń szyjnych do glinianych naczyń. Proces trwał wiele godzin. Manat nie umierał szybko - walczył, charczał, wydawał dźwięki, które mnisi później opisywali jako „płacz dzieci utopionych w zatoce”.
Świeża krew manata miała dziwny, intensywny błękitny odcień - nie był to zwykły błękit, lecz głęboki, morski błękit z lekkim srebrzystym połyskiem, jakby ktoś rozpuścił w niej fragment nieba nocą. Mieszano ją z wywarem z korzeni mangrowców, solą morską i tajemniczym proszkiem, którego składu nigdy nie zapisano. Powstały tusz był niemal przezroczysty, gdy się go nakładało. Delikatny, lazurowy, jakby pisało się wodą z oceanu.
Ale to była dopiero pierwsza faza.
Po wyschnięciu, w ciągu kilku tygodni, atrament zaczynał się zmieniać. Najpierw delikatnie, potem coraz wyraźniej - błękit przechodził w intensywną, królewską purpurę. Im starszy dokument, tym głębsza i bardziej krwista stawała się barwa. Po kilkudziesięciu latach purpura stawała się tak ciemna, że wyglądała niemal jak zaschnięta krew.
Mówiono, że im więcej strachu i bólu zawierała krew manata użytego do danej partii tuszu, tym piękniejsza i trwalsza była końcowa purpura.
W 1712 roku biskup Hawany nakazał zamknięcie skryptorium po tym, jak jeden z młodszych mnichów oszalał. W swoich zapiskach twierdził, że gdy pisze nocą przy świecach, litery zaczynają się poruszać, a z kartki wydobywa się ciche, mokre charczenie. Dokładnie takie samo, jakie wydawały umierające manaty.
Oficjalnie skryptorium spalono razem z całą dokumentacją.
Nieoficjalnie… niektóre manuskrypty przetrwały.
Do dziś w prywatnych kolekcjach i zamkniętych archiwach można znaleźć dokumenty z końca XVII i początku XVIII wieku, których atrament wciąż jest żywy. Jeśli położysz taki pergamin w ciemnym pokoju i poczekasz kilka minut, błękit powraca na krótką chwilę, jakby tusz pamiętał swoje pierwsze życie. Potem powoli, boleśnie powoli znów przechodzi w purpurę.
Niektórzy konserwatorzy przysięgają, że gdy dotkną takiego dokumentu gołą ręką, czują słabe, powolne pulsowanie pod palcami, jakby pod warstwą atramentu biło jeszcze jedno, bardzo stare serce.
W 2023 roku pewien bogaty kolekcjoner z Miami kupił na czarnym rynku pojedynczą kartę z „Modlitewnika z Isla de los Susurros”. Zapłacił za nią ponad 400 tysięcy dolarów. Trzy tygodnie później znaleziono go martwego w swoim gabinecie. Siedział przy biurku, z głową opartą o otwartą księgę. Na jego ustach zastygł siny, błękitno-purpurowy uśmiech.
Na karcie, którą czytał w chwili śmierci, widniał tylko jeden wers, napisany tym słynnym tuszem:
„Kto pije krew morza, ten nigdy nie umrze naprawdę.
On tylko… zmienia kolor.”
Od tamtej pory nikt już nie chce kupować starych manuskryptów z Karaibów.
A manaty…
Cóż. One wciąż pamiętają.
I podobno, gdy nocą podpływasz łodzią zbyt blisko miejsc, gdzie kiedyś była Isla de los Susurros, słychać pod wodą ciche, błagalne charczenie.
Jakby ktoś prosił, żeby wreszcie przestać go wykorzystywać do pisania.
@Felonious_Gru już myślałem że na tej kartce było coś o pingwinach, że to nieloty itp xD
Kokainawnosie123Kosmonauta
6piorunówPamiętajcie człowieki...
Głodny kot
To WREDNY kot!!!

j⁎⁎ac AI!
@Kokainawnosie123 nie wiem po ki c⁎⁎j ktoś to robi, ani to śmieszne ani dobre
HajtGruba ryba
20piorunówCiekawostki Twarogowe (#pletwalztwarogu)
1. "Szczęki ze stali" – Rekord jednorazowy
Absolutnym rekordzistą w kategorii "ile wejdzie na raz" jest użytkownik @BoguslawLecina.
Zjadł on jednorazowo 1 100 g twarogu! To równowartość ponad czterech standardowych kostek (po 250 g każda) wchłoniętych przy jednym posiedzeniu. Szacunek dla układu trawiennego.
2. Lider narzuca mordercze tempo
Lider tabeli, @AdelbertVonBimberstein, w ciągu zaledwie 11 dni grudnia zjadł 5,7 kg twarogu.
Średnia: Daje to imponujący wynik ~521 g dziennie*.
Częstotliwość: Zaliczył 19 spożyć*, co oznacza, że sięga po biały ser średnio prawie 2 razy dziennie.
3. "Kult Kostki 250g"
Analizując średnią wagę i największą dawkę, widać wyraźnie dominację standardowej kostki sklepowej.
Aż 26 użytkowników ma wpisaną "Największą dawkę" równą dokładnie 250 g. To najpopularniejsza jednostka miary w tym wyzwaniu.
4. Podium waży tyle co rower
Trójka liderów (@AdelbertVonBimberstein, @splash545, @owczareknietrzymryjski) zjadła łącznie 12,63 kg twarogu. To tyle, ile waży solidny rower górski lub sporych rozmiarów arbuz.
5. Czyste białko
Zakładając, że większość spożywa twaróg półtłusty (ok. 18g białka na 100g):
Lider @AdelbertVonBimberstein dostarczył swojemu organizmowi już ponad 1 kilogram (1032 g) czystego białka wyłącznie z tego jednego źródła w niecałe dwa tygodnie.
6. Minimaliści
Na końcu tabeli mamy użytkowników takich jak @K44 i @janekwoz, którzy zjedli symboliczne 100 g. To mniej niż połowa standardowej kostki – być może to dodatek do kanapek lub naleśników, a nie danie główne.
HajtGruba ryba
19piorunówJeszcze dodając do wpisu @RACO
🎉 @AdelbertVonBimberstein 5 043 g 🏆
#hehehejtonews #ai #adelbertthemighty #pletwalztwarogu #aicontent

@Hajt Zdobyć taki puchar to jak dostać pokojową nagrodę Fifa! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
DeykunLider
5piorunów
musze spróbować tak na
czochraczu
@TyGrySSek nom. I z koksem zamiast mąki.
HajtGruba ryba
5piorunów
Gemini, pare minut zabawy z promptem i fajne wyszło
DeykunLider
1piorunów
HajtGruba ryba
5piorunów
yaaa trafił
@Hajt twory AI nie mogłyby być głupsze - czekaj, moment
@bojowonastawionaowca oo faktycznie dopiero teraz zauważyłem że to AI :|
Juz dodaje tag
AlawarFanatyk
26piorunów
Myślę, że wszystko się AI. Na fb mam wysyp takich bohaterskich kotków, które w kółko i w kółko ratują dzieciaki z totalnie abstrakcyjnych sytuacji. Dzięki temu, że niektóre są totalnie abstrakcyjne, spadające szafy, gdzie kot precyzyjnym kopnięciem ratuje bąbla, do wybuchających telewizorów. Jedne są zrobione lepiej, tak jak tutaj, a w niektórych koty przenikają przez nóżki dzieciaka w trakcie aktów heroizmu.
Niektóre motywy się powtarzają, jak np. węże czy niedźwiedzie. Wystarczy, że wpiszecie brave cat na fb i zobaczycie, że na niektórych równie realistycznych jest napis sora.
Balkonowy kot ninja, heh.
AlawarFanatyk
4piorunów#psy #ciekawostki W dobie reżyserki jak i ai nie wiem w co wierzyć sami oceńcie.
https://streamable.com/c5sr53

@Alawar - nie no Ci ludzie zachowują się bardzo naturalnie na tym filmiku - zero szans, że to AI :grimacing: