Sweet_acc_pr0saGURU
26piorunówPokierowany 3 juz w tym tygodniu wysrywem jakiegos alkoholika na detoksie pragne zauwazyc ze:
Alkohol, tak samo jak i inne uzywki nie sa problemem, problmem zawsze jesteście wy, jako uzytkownik każdy z nas jest dorosly i ponosi odpowiedzialnosc za swoje czyny, i od pilnowania was nie powinny byc instytucje tylko wy sami
Tsk więc moje drogie najebusy w zawieszeniu to nie wina alkoholu, namawiajacych kolegów czy latwej dostępności, tylko wasza, to wy jestescie winni
Jednak mozna spokojnie zauwazyc ze nie kazdy "ex" najebuds prowadzi otwarta krucjata z pijacymi, sa tacy ktorzy wiedzą ze problem byl w nich i nie chca sie innym wpierdalac ze swoimi brudnymi butami w zycie
Osobiscie od 2 miesiecy nie pije, nie bede pic jeszcze z 2 bo jestem na diecie a jak dieta to twardo
Jednak do lba by mi nie przyszło aby mowic innym zeby nie pili w moim towarzystwie, bo uwaga
Jezeli nie pijesz, ale masz problem z tym ze inni dookola piją to poprostu dalej masz problem z alkoholem
Teraz jak juz to wysrałem mozecir mi pisac jak bardzo nie mam racji a alkohol to zlo bo was na⁎⁎⁎⁎ny ojciec w domu kablem napierdalał, mojego nigdy nie widzialem najebanego bo to odpowiedzialny dorosly czlowiek a nie ludzka popluczyna
@Sweet_acc_pr0sa Jest takie zjawisko, które nazywa się "gorliwość neofity" i dotyczy nie tylko alkoholu, ale również czegokolwiek innego. Niektórzy ludzie wkręcają się w coś (najczęściej po robieniu czegoś przeciwnego równie intensywnie, bo taki mają charakter, że nie znają umiaru w niczym) i próbują ewangelizować wszystkich naokoło.
Typowe - ćpanie, alkohol bez umiaru -> abstynent któremu przeszkadza każdy kto wypije choć jedno piwo raz na miesiąc
Wpierdalanie całe życie bez umiaru, spora nadwaga -> keto świr, zjesz przy nim batonika to się nasłuchasz jakie to niezdrowe
W młodości mordował, gwałcił i palił -> fundował kościoły, klasztory, modlił się leżąc krzyżem, za brak zachowania postu kazał ucinać języki poddanym
@Sweet_acc_pr0sa Widzę specjalista od uzależnień xD Gardzę po stokroć takim podejściem do drugiego człowieka.












