Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#antykapitalizm

Autorytet

w Hydepark

7piorunów

Do tej pory zadziwia mnie fakt jak wielu ludzi uznało Trumpa za jakiegoś antysystemowca i dało się nabrać na jego propagandę. Część dalej go za takowego ma choć to przecież miliarder, który sam od wielu lat jest częścią tych elit, które rzekomo ma zwalczać. Co więcej większość jego najgłośniejszych postulatów, tych o postawieniu muru na granicy z Meksykiem czy wsadzeniu Clinton do więzienia się nie spełniła. Inna sprawa, że Trump przed wyborami przyjaźnił się z Clintonami czy Epsteinem czyli osobami, których jego zwolennicy nienawidzą najbardziej. Niektórzy by mogli powiedzieć, że to było kiedyś i potem zdradził on te złe elity. Spotykałem się już z narracją, że korporacje i ich szefowie wspierają Bidena, oraz demokratów i za przykład podają Sorosa i Bill Clintona. Natomiast Trump występuje przeciwko nim. Jak jest naprawdę?

American billionaires’ political spending overwhelmingly leans Republican

Of the record-breaking $881 million billionaires have donated to US political parties this midterm election cycle, nearly three-quarters came from the top 20 donors alone. Of these 20 who rank among the wealthiest population—who became even richer during the pandemic—14 back Republicans, a new report from the non-profit organization Americans for Tax Fairness calculates.

Here Are The Billionaires Who Donated To Donald Trump’s 2020 Presidential Campaign

Trump never donated to his own reelection campaign, but he did find plenty of other billionaires willing to write him checks. In total, Forbes identified 133 superrich donors who pitched in for Trump’s 2020 campaign.

Jak widać zarówno Trump jak i Republikanie są dość ochoczo finansowani przez bogaczy i mają z resztą z tego korzyści.

Some clearly benefited from having a friend in the White House. Miriam Adelson received the Presidential Medal of Freedom. Kelcy Warren, chief executive of Energy Transfer Partners, got clearance for his Dakota Access Pipeline, as well as a seat on the board of trustees at the John F. Kennedy Center for the Performing Arts. Harold Hamm, the oil baron, became an informal advisor. Linda McMahon, who is married to WWE Chief Executive Vince McMahon, accepted a role as head of the Small Business Administration, before moving on to chair a pro-Trump super-PAC named America First Action.

Billionaires are lining up to fund Donald Trump’s anti-democratic agenda

As more and more wealth concentrates at the top, the moneyed interests rationally fear that democratic majorities will take it away through higher taxes, stricter regulations (on everything from trade to climate change), enforcement of anti-monopoly laws, pro-union initiatives and price controls.
During the first half of the year, multiple billionaires donated to the Trump-aligned Make America Great Again, Inc Super Pac.
Phil Ruffin (net worth of $3.4bn), the 88-year-old casino and hotel mogul, has given multiple $1m donations.
Charles Kushner (family net worth of $1.8bn), the real estate mogul and father of Jared, who received a late-term pardon from Trump in December 2020, contributed $1m in June.
Robert “Woody” Johnson (net worth of $3.7bn), Trump’s former ambassador to the United Kingdom and co-owner of the New York Jets, donated $1m to the Maga Pac in April.

Zresztą nie ma co się temu dziwić. Trump był na tyle miły, że chciał im obniżyć podatki już na początku swoich rządów.

Trump chce obniżyć CIT z 35 do 15 proc. Korporacje nie będą musiały uciekać przed fiskusem do Irlandii?

Od wielki antysystemowiec i obrońca ciężko pracującego ludu.

O tym, że Trump to też jeden z najbardziej proizraelskich prezydentów od lat chyba nawet nie muszę zbyt wiele mówić. To jakiego pochodzenia jest znaczna część ludzi z jego otoczenia również chyba nie muszę wspominać. Warto jednak wspomnieć o jego kontaktach z jedną z najbogatszych i najpotężniejszych rodzin na świecie czyli Saudami.

Za co Trump tak kocha Saudów, że jest gotów ich rozgrzeszyć z bestialskiego mordu na dziennikarzu dysydencie

Powiązania biznesowe Trumpa z Saudyjczykami trwają od paru dekad. Pierwszy ślad prowadzi do... wuja zamordowanego niedawno w konsulacie w Stambule dziennikarza Dżamala Khashoggiego.

Z czego wynikały potem też konkretne korzyści.

Trump podpisał w Arabii Saudyjskiej umowy warte 350 mld dolarów. 110 mld na amerykańską broń

Podczas wizyty w Rijadzie Donald Trump podpisał umowy handlowe o wartości 350 mld dolarów. W skład dziesięcioletniego pakietu wchodzi m. in. 110 mld na amerykańskie uzbrojenie, w tym okręty Littoral Combat Ships, śmigłowce Black Hawk i Chinook oraz system przeciwbalistyczny THAAD. Kolejny istotny element to 50 mld kontrakty związane z przemysłem wydobywczym.

Prawda jest więc taka, że ani Trump nie jest szczególnie znienawidzony przez elity, ani on specjalnie ich mocno nie, nienawidzi.

    

Autorytet2piorunów

Dla mnie to złotousty oportunista i tyle. Teraz wciska ludziom jakieś karty z jego wizerunkiem, bo znowu bankrutuje.

Zresztą jakie to Antysystemowe postulaty. Wsadzić jedną osobę do więzienia czy wybudowanie muru. heh

Osobistość0piorunów

fakt trump chyba kilka razy bankrutował i jest raczej jak czarna owca a nie część elit bo gdyby był nie atakowali by go na wszelkie możliwe sposoby - będę na niego głosował pzdr

Pokaż więcej komentarzy (15)

Autorytet

w Hydepark

15piorunów

Wcześniej pisałem o niebezpiecznych, ideologicznych zainteresowaniach Muska. Dziś chciałem przybliżyć jego dość ciekawe relacje biznesowe, które również mogły wpłynąć na jego ostatnie wypowiedzi. Już od jakiegoś czasu zaczynamy obserwować jak Elon Musk coraz bardziej zaczyna poprzez własną sieć społecznościową X (twitter) stosować narracje rosyjską względem Ukrainy.

Przykłady widać tego chociażby tutaj

Upadek bohatera Ukrainy? Elon Musk przekroczył kolejną granicę

Po postawie Elona Muska z początku wojny w Ukrainie nie ma już śladu. Miliarder teraz podejmuje decyzje uderzające w Kijów. Ostatnio natomiast na portalu X śmiał się ze starań Wołodymyra Zełenskiego o uzbrojenie dla wojska jego państwa, czym wywołał oburzenie Ukraińców.

Czy tutaj.

Elon Musk zadał cios Ukraińcom. Będzie śledztwo?

Elon Musk przyznał, że zablokował Ukrainie możliwość rozszerzenia prywatnej sieci satelitarnej Starlink. W ten sposób najbogatszy człowiek świata nie pozwolił na atak na rosyjskie okręty wojenne w pobliżu wybrzeża Krymu. Amerykańska senator Elizabeth Warren domaga się śledztwa w tej sprawie.

Skąd ta zmiana? Może to wynikać z rzekomych rozmów Elon Muska z Putinem.

Michał Szułdrzyński: Elon Musk i starlinki na Krymie. Najbogatsza ofiara rosyjskiej propagandy

To nie pierwsze doniesienia dotyczące dziwnych relacji najbogatszego człowieka na świecie z Kremlem. Dwa tygodnie temu „New Yorker”, powołując się na rozmówcę z Pentagonu, pisał, że Musk zastanawiał się nad pozbawieniem Ukrainy w ogóle dostępu do Starlinka po „świetnej rozmowie”, jaką miał odbyć w zeszłym roku z samym Władimirem Putinem.

Być może jednak za jego zmianą stoją również jego interesy z jedną z najbogatszych i najbardziej wpływowych rodzin świata czyli Saudami, oraz samymi Chinami .

Arabia Saudyjska też chce mieć fabrykę Tesli. Trwają wstępne rozmowy

Arabia Saudyjska jest w trakcie wstępnych rozmów z gigantem produkcji samochodów EV Teslą. Królestwo liczy, że stanie się lokalizacją dla kolejnego zakładu produkcyjnego firmy - przekazał w poniedziałek “The Wall Street Journal”.

Saudowie mają chrapkę na Teslę

Fundusz Inwestycji Publicznych Arabii Saudyjskiej chce zostać znaczącym inwestorem Tesli, jeśli motoryzacyjna firma Elona Muska przestanie być spółką giełdową. Saudowie prowadzą w tej sprawie rozmowy z Teslą - podał nieoficjalnie Bloomberg.

Przejęcie Twittera pod lupą rządu USA. Z uwagi na udział Saudów i Chińczyków

Strona chińska relacjonuje, że Musk podczas spotkania na szczycie miał wyrazić się bardzo pochlebnie o Chińczykach i rozwoju Chińskiej Republiki Ludowej. Miał zapewnić, że Tesla "sprzeciwia się" tzw. decouplingowi, czyli rozbratowi gospodarek Chin i USA.
Tymczasem wśród największych graczy, którzy zainwestowali w przejęcie portalu przez Elona Muska, są firma należąca do saudyjskiego księcia Al-Walida ibn Talala, założona w Chinach giełda kryptowalut Binance oraz spółka zależna państwowego katarskiego funduszu majątkowego.

Elon Musk w Chinach. Jako ostatni z najważniejszych amerykańskich dyrektorów

Elon Musk po raz pierwszy od trzech lat odwiedził Chiny. Spotkał się nawet z szefem chińskiej dyplomacji. Chiny są drugim po USA rynkiem zbytu dla samochodów produkowanych przez Teslę, firmę miliardera. Musk może również odwiedzić fabrykę Tesli w Szanghaju.
Strona chińska relacjonuje, że Musk podczas spotkania na szczycie miał wyrazić się bardzo pochlebnie o Chińczykach i rozwoju Chińskiej Republiki Ludowej. Miał zapewnić, że Tesla "sprzeciwia się" tzw. decouplingowi, czyli rozbratowi gospodarek Chin i USA.

Nie muszę chyba dodawać, że Chiny mają dość bliskie relacje z Rosją. Ostatnio nastąpiło też zbliżenie Saudów z Putinem, którzy praktycznie umożliwiają mu dalsze finansowanie, wojny na Ukrainie.

Arabscy przyjaciele Władimira Putina

Bez dobrych relacji z bogatymi krajami Bliskiego Wschodu prezydent Rosji nie mógłby prowadzić długiej wojny.

Myślę też, że kontakty Muska z Saudami mogły wpłynąć na jego stosunek do ropy naftowej i gazu pomimo choć sprzedaje on samochody elektryczne.

Musk broni paliw kopalnych? „Nie należy ich demonizować”

W perspektywie średnioterminowej nie należy demonizować ropy i gazu – powiedział Elon Musk w Rzymie podczas corocznej prawicowej konferencji organizowanej przez partię Bracia Włosi.

Czy więc Musk postanowił szerzyć propagandę rosji by zadowolić swoich inwestorów którzy są z Putinem blisko związani? Nie wiem, choć się domyślam. Na miejscu rządu USA cofnąłbym mu dofinansowanie jego biznesów z państwowych pieniędzy, to by może trochę zmądrzał. To też pokazuje słabość kapitalizmu, że wielkie korporacje mogą się dogadywać z podmiotami autorytarnymi wbrew interesowi krajów skąd się wywodzą i nawet wspierać ich narracje na arenie międzynarodowej.

Jako ciekawostkę dodam, że powiązanie z Saudami ma też wybitny, "antysystemowy" polityk i bogaty biznesmen, znany również jako były przyjaciel Epsteina i najbardziej proizraelski prezydent od lat czyli Donald Trump.

Za co Trump tak kocha Saudów, że jest gotów ich rozgrzeszyć z bestialskiego mordu na dziennikarzu dysydencie

Powiązania biznesowe Trumpa z Saudyjczykami trwają od paru dekad. Pierwszy ślad prowadzi do... wuja zamordowanego niedawno w konsulacie w Stambule dziennikarza Dżamala Khashoggiego.

Trump podpisał w Arabii Saudyjskiej umowy warte 350 mld dolarów. 110 mld na amerykańską broń

Podczas wizyty w Rijadzie Donald Trump podpisał umowy handlowe o wartości 350 mld dolarów. W skład dziesięcioletniego pakietu wchodzi m. in. 110 mld na amerykańskie uzbrojenie, w tym okręty Littoral Combat Ships, śmigłowce Black Hawk i Chinook oraz system przeciwbalistyczny THAAD. Kolejny istotny element to 50 mld kontrakty związane z przemysłem wydobywczym.

Osobiście uważam, że w obliczu wsparcia przez Elona Muska republikanów do których Trump przecież należy, to wszystko w jakiś sposób się ze sobą łączy. Są to jednak tylko moje przypuszczenia i nie mam na nie dowodów więc traktujcie to lepiej jak swego rodzaju teorie spiskową.

     

Autorytet10piorunów

Narrację. Tu chodzi o kasę, w skrócie Musk "Dał" ukrainie Starlink. Potem wyszło, że wystawił rachunek rządowi USA, czyli podatnikom. Potem wyszło, że koszty jednostek i miesięczny abonament wychodził ok. 4000$ na miesiąc gdzie prywatnie idzie mieć premium za ok. 500$

To jest Faszysta bo żeruje na rządowych dofinansowaniach i oportunista, bo żeruje na najbardziej potrzebujących.

https://www.washingtonpost.com/politics/2022/04/08/us-quietly-paying-millions-send-starlink-terminals-ukraine-contrary-spacexs-claims/

Autorytet

w Hydepark

3piorunów

Ostatnio pisałem artykuł, że Elon Musk zdaje się wyznawać ideologie Longtermizmu. Napisałem tam również, że Jeff Bezos również zdaje się podzielać tą ideologie. Oto artykuł który zdaje się temu dowodzić.

Jeff Bezos, Elon Musk say human population not nearly big enough: ‘If we had a trillion humans, we would have at any given time a thousand Mozarts’

Tu cytowane są słowa samego Bezosa.

“I would love to see, you know, a trillion humans living in the solar system. If we had a trillion humans, we would have at any given time a thousand Mozarts and a thousand Einsteins…Our solar system would be full of life and intelligence and energy.”

Jest to naprawdę zabawne, że gdy spora część elit mówi o problemie przeludnienia i związanego z nim globalnego ocieplenia, właściciele gigantów technologicznych opowiadają się odwrotnym trendem. Oczywiście nie ma tez wątpliwości, że chodzi tu głównie o zapewnienie sobie większej grupy taniej siły roboczej.

Bezos wykazał też ambicje by zbudować infrastrukturę dla przyszłych przedsiębiorców którzy będą kolonizowali kosmos.

He said that he wanted to use his “Amazon winnings” to build heavy infrastructure that will be used by the space entrepreneurs of future generations.

Ostatnio z kolei Elon Musk pojechał do Włoch gdzie wypowiedział następujące słowa.

Elon Musk z wizytą we Włoszech. "Wielkie show"

Miliarder Elon Musk podczas Atreju, politycznego wydarzenia zorganizowanego w Rzymie przez partię premier Włoch Giorgii Meloni, zarzucił obrońcom środowiska, że sieją strach i pozbawiają nadziei w sprawie kryzysu klimatycznego oraz, że demonizują ropę naftową i gaz.

Widzimy więc, że część bogaczy uznała chyba, że problem globalnego ocieplenia ich nie dotyczy i jeśli ludzkość to przetrwa, a oni będą mieli z tego zyski, to im się będzie kalkulować. Zabawne jest też to, że Bezos w poprzednim roku zaczął krytykować Bidena, a Elon otwarcie zaczął wspierać republikanów i prawice na świecie. W końcu to właśnie prawica opowiada się za polityką prorodziną i zmniejszeniem regulacji dla biznesu, a na tym im zależy.

   

Autorytet1piorunów

"Jest to naprawdę zabawne, że gdy spora część elit mówi o problemie przeludnienia" - Spora też część nie pogardziłaby tanią siłą roboczą desperacko szukającą pracy.

Mielibyśmy dużo więcej cierpienia. Tacy ludzie jak Musk Bezos pieprzą coś o Mozarcie. Gdzie większość współczesnego świata operuje na fakcie, że biedni niewolnikują gdzieś w fabrykach swoje życie. To też ludzie, którzy dorobili się na eksploatacji cudzego talentu.

W przeludnieniu też nie chodzi o Brak miejsca czy brak zasobów. Problem jest, że Ilość zasobów zużywane na osobę i dostępność wydobycia zasobów. Co z tego, że masz pełno zasobów np. pod Alpami albo tak głęboko pod ziemią, że często ilość energi potrzebna do wydobycia jest większa niż samego surowca.

Aktualnie, żeby każdy mógł żyć jak obywatel w USA potrzebne byłoby 6 planet takich jak ziemia. Bo tyle zasobów zużywa.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

Ludzie zwykle mają obraz polityków jako oszustów i kłamców i biznesmenów jako chłodno kalkulujących jednostek. Mimo wszystko staramy się wierzyć, że są to osoby racjonalne. Tymczasem fakty wydają się temu przeczyć. Dla przykładu spora część biznesmenów interesuje się wróżbiarstwem, numerologią czy astrologią. To jest szalone, że ważne decyzje mogą być podejmowane w oparciu o poradę jakieś wróżki. Jest o tym cały artykuł.

Astrologia finansowa - pieniądze ukryte są w gwiazdach?

Klienci wróżek to ostatnio nie zakochane młode dziewczyny, ale poważni biznesmeni. Czy wróżki to rada na ekonomiczny kryzys? W Czwórce rozmawiamy z ekonomistą-astrologiem.

Jest jednak gorzej bo numerologią i okultyzmem ma się też interesować chociażby Putin.

Numery Putina. Sprawdzamy, czy rosyjski przywódca ma obsesję na punkcie liczb

Powszechne jest przekonanie, że rosyjskie elity, w tym Władimir Putin, mają obsesję na punkcie numerologii, okultyzmu i wszelkiej ezoteryki
Istnieją pewne dowody na to, że rosyjski przywódca interesuje się medycyną niekonwencjonalną (np. zażywa kąpieli z wyciągiem z poroża renifera).
O fascynacji rosyjskiego przywódcy numerologią piszą nawet tak poważni znawcy Rosji jak amerykańska dziennikarka Yulia Joffe

Wyobrażacie to sobie, że decyzja o wojnie na Ukrainie była podejmowana na podstawie określonej daty? Putin nie był też w tym odosobniony. Okultyzmem miał się też interesować Stalin czy Hitler. Tymczasem w USA elity oddają się dziwnym rytuałom w Bohemian Grove.

Ta teoria spiskowa jest… prawdziwa. Miliarderzy tańczą wokół płonącej sowy

Piszą o tym nawet w The Washington Post, gdzie dziennikarka tłumaczy, iż Bohemian Grove to swego rodzaju klub, który jest przeznaczony wyłącznie dla mężczyzn. Jeśli chcecie się tam zapisać, to pamiętajcie o pewnej rzeczy, mianowicie członkowie Bohemian Grove z reguły są prezydentami, wyjątkowo bogatymi biznesmenami oraz niezwykle wpływowymi ludźmi.

Innym problemem jest zwyczajnie stabilność psychiczna tych ludzi. Według statystyk psychopaci często odnajdują się w polityce i biznesie. Nie tylko jednak oni osiągają sukcesy. Winston Churchill, przedstawiany przez propagandę jako człowiek o żelaznym zdrowiu, miał depresje. Prezydenci Theodore Roosevelt i Lyndon B. Johnson mieli mieć zaburzenia dwubiegunowe. Putin z kolei jest podejrzewany o aspergera lub lekki autyzm.

Według badaczy osiemnastu lokatorów Białego Domu cierpiało na zaburzenia psychiczne
>
>Na początku 2006 r. w magazynie „Journal of Social and Clinical Psychology” ukazał się tekst podsumowujący badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Wirginii. Na podstawie źródeł historycznych sporządzili oni ocenę zdrowia psychicznego 37 prezydentów USA: zaczęli od George’a Washingtona, skończyli na Richardzie Nixonie. Według badaczy osiemnastu lokatorów Białego Domu cierpiało na zaburzenia psychiczne, z czego w przypadku dziewięciu były one bardzo poważne.

Nie muszę też wspominać o bardziej typowych dolegliwościach, które człowiek nabywa w trakcie sprawowania wysokiego stanowiska jak megalomania albo paranoja. Neoliberalna ideologia wpoiła nam idee, że świat działa jak gra strategiczna gdzie chłodno kalkujące jednostki starają osiągnąć racjonalny zysk. Tymczasem być może kieruje nami banda psychopatów i szaleńców, którzy swoje decyzje opierają na podstawie układu gwiazd na niebie. Oczywiście jest to wizja mocno przesadzona, ale osobiście myślę, że zbytnio pokładamy wiarę w racjonalność decyzyjności tych na górze. Świat jest bardziej irracjonalny i chaotyczny niż nam się wydaje.

    

Gruba ryba3piorunów

różnica polega na tym, że biznesmeni ryzykują swoją własnością, a politycy wspólną. a generalnie ludzie to nie komputery, nikt nie jest w 100% racjonalny, do tego praktycznie zawsze operują na niepełnych danych i decydują intuicyjnie

Pokaż więcej komentarzy (4)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

7piorunów

Gdyby Trump naprawdę był tak skrajnie antysystemowy za jakiego się go często postrzega to by skończył już dawno jak Kennedy. Trump nie jest w moich oczach antysystemowcem też z samego faktu, że przynależy do partii republikańskiej która w samym poprzednim roku była finansowana czterokrotnie więcej razy niż partia demokratyczna przez różnego rodzaju miliarderów. Sam zresztą jest jednym z nich i przyjaźni się z licznym gronem biznesmenów, polityków czy celebrytów (na przykład Epsteinem gdy ten jeszcze żył). Po wyborach zresztą obniżył wszystkim korporacjom podatki. Przed wyborami z 2016 był nawet blisko z Clintonami.

Elon Musk z kolei nawet gdyby chciał to nie może być niezależny. Jego majątek jest utrzymywany w akcjach firm takich jak Tesla których wartość jest zależna od zewnętrznych inwestorów. Co więcej jego biznes mógł się rozwinąć głównie dzięki dotacjom i kontraktom rządowym. Mówiąc, krótko gdyby naprawdę wystąpił przeciwko systemowi to by bardzo szybko znalazł się na dnie.

Mamy po prostu sytuacje gdzie część miliarderów jest gotowa wspierać jeden obóz polityczny (republikanów) albo drugi (demokratów). Spora część finansuje obie partie i ich kandydatów. Wszystko zależy od ich własnego interesu. Wszystko to jest wewnętrzny konflikt o władze różnych ośrodków wpływu. Natomiast ważniejszy jest konflikt klasowy bo wszystkie te podmioty są jak najbardziej zainteresowane utrzymaniem kapitalizmu jako systemu wyzysku. Możemy co najwyżej dostać propozycje różnych wariantów tego kapitalizmu, natomiast w żadnym razie nie ma mowy o jakimś wyzwoleniu i sprzeciwu wobec tego systemu w ramach mainstreamowej polityki USA.

Czasami ludzie zapominają jak bardzo lewicowe jest moje podejście do gospodarki.

   

Osobistość0piorunów

@Al-3_x W stanach jeszcze nie było antysystemowego prezydenta ani nawet kandydata. Takiego który by np. zdjął sankcje na Kubie, potępił Henrego Kissingera, czy sensownie podwyższył podatki bogatym nazywając się wprost socjalistą.
W stanach jest system jednopartyjny, gdzie rządzi prawica i ma dwa skrzydła: lewe (demokraci) i prawe (republikanie).

Fenomen0piorunów

>Gdyby Trump naprawdę był tak skrajnie antysystemowy za jakiego się go często postrzega to by skończył już dawno jak Kennedy
@Al-3_x Widocznie tym razem się nie da zrobić takiego numeru... Może się nie da. Jest jeszcze rok do wyborów i jeśli aresztowanie się demokratom nie uda i zrobi się naprawdę gorąco wcale bym się nie zdziwił jakby na Trumpa był zamach.

Kennedyego musieli sprzątnąć szybko bo podjął działania które gdyby były kontynuowane złamały by już dawno potęgę mafii,CIA,syjonistów i ówczesnych miliarderskich klanów.

>Możemy co najwyżej dostać propozycje różnych wariantów tego kapitalizmu, natomiast w żadnym razie nie ma mowy o jakimś wyzwoleniu i sprzeciwu wobec tego systemu w ramach mainstreamowej polityki USA.
Lewacy mieli tego swojego Sandersa ale partia demokratyczna kopnęła go w d⁎⁎ę i wystawiła Hillary. Trump przeszedł głównie dzięki poparciu i kilku innym czynnikom (tak, ) w które mi nie wierzysz. Konflikt 2 "populistów": Trump vs Sanders byłby potencjalnie ciekawy,choć oczywiście uważam obecnie pogldy socjalistyczne nie tylko za błędne - gorzej,za narzędzie destrukcji używane przez syjonizm.

Takim samym narzędziem jest też libertarianizm dodajmy, niestety mimo że pozornie operuje on tak samo atrakcyjnymi hasłami jak socjaliści - w szczegółach znowu tkwi paskudny diabełek.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

5piorunów

Podtrzymuje moją opinie, że nie ma jednej, ukrytej organizacji która byłaby wstanie kontrolować cały światowy system. Przeczy temu nawet zwykła matematyka (teoria chaosu) i brzmi bardziej jak jakaś próba stworzenia sobie nowego szatana (boga), który wyjaśniałby wszystkie nieszczęścia ludzkości. Ludzie w końcu zawsze potrzebowali spójnej narracji która nadawałby sens dziejącym się zdarzeniom bo wizja, że to wszystko może być dziełem przypadku i chaosu nas przeraża. Zwykły jednak zdrowy rozsądek przeczy temu by taki moloch mógł sprawnie funkcjonować i jeszcze pozostać w ukryciu choć wymagałby zaangażowania jeśli nie milionów to co najmniej setek tysięcy różnych agentów wpływu porozsiewanych po całym globie. Same koszty czegoś takiego byłyby ogromne. Zakładałoby to też wykluczenie jakichkolwiek wewnętrznych rywalizacji w samym zarządzie czy braku osobistych ambicji niższych stopniem by cały ten wielki plan wprowadzenia nowego porządku mógł przebiegać bez większych komplikacji. Pomijam też kwestie, że realizacja tak skomplikowanego i długofalowego planu wymagałaby niezwykłych zdolności przewidywania. To jest po prostu nierealne choć brzmi fajnie jako scenariusz na film sensacyjny.

Za to zdecydowanie istnieją różne ośrodku wpływu i to działających całkiem jawne jak WEF która skupia w okół siebie różnego rodzaju przedstawicieli wielkich korporacji. Wykazuje też ambicje próby wpływania na światową politykę. Nie jest jednak tak, że trzymają oni wszystkie sznurki w swoich rękach skoro postacie takie jak Elon Musk czy Trump są zdolne poddawać tą organizacje krytyce. Czy to by znaczyło, że są oni jakimiś postaciami spoza systemu? Oczywiście, że nie. To są bogaci biznesmeni którzy mają znajomości wśród polityków, celebrytów i innych miliarderów. Sami są częścią elit, a największym propagandowym sukcesem Trumpa było wmówienie swoim zwolennikom, że jest inaczej. Trump jest obecnie związany z partią republikanów która jest aktywnie finansowo wspierana przez bardzo liczne grono różnego rodzaju miliarderów. W poprzednim roku miliarderzy przekazali na republikanów cztery razy więcej pieniędzy niż na demokratów.

Meet The Billionaires Funding The Battle For Control Of The House Of Representatives

Two rival super PACs focused on November’s midterm House elections have raised a total of nearly $100 million from at least 59 of the country’s richest people. But the billionaire donors to the Republican PAC gave nearly four times more than the Democrats.

American billionaires’ political spending overwhelmingly leans Republican

American billionaires reached further than ever into pockets this US midterm election, and they overwhelmingly gave to Republican candidates.

Dość dobrze to podsumował sam Bernie Sanders który opisał tą sytuacje w ten sposób.

“Billionaires are saying, ‘Hey, we own the country, we may as well own the political system, and I’m going to elect you and I’m going to defeat you.’ That ain’t democracy, that’s oligarchy,”

Jako ciekawostkę jednak dodam, że najwięcej pieniędzy w pojedynkę przekazał Soros, ale już na demokratów.

Inne problemy rzekomej antysystemowości Trumpa obejmują chociażby fakt, że wspiera on faszystowski kraj taki jak Izrael. Wykazywał też dziwną zażyłość z Saudyjczykami. Za jego kadencji obniżył też bogatym podatki.

W skali globalnej też mamy różne ośrodki siły. Mamy Putina i jego oligarchów, mamy partie komunistyczną Chin czy bogatych arabskich szejków. Istnieją też przecież lokalne dyktatury czy oligarchie które potrafią grać we własną grę. Świat więc należałoby traktować jak wielką sieć różnego rodzaju systemu powiązań różnego rodzaju ośrodków siły bez konkretnego nadzorującego wszystkiego, centrum. To powiedziawszy muszę jednak założyć pewien wyjątek. Jeśli istnieje podmiot międzynarodowy którego wpływy rzeczywiście są przesadnie duże to jest to firma inwestycyjna Blackrock.

Ofensywa firm inwestycyjnych. Wielka Trójka przejmuje kontrolę

Trzy wielkie firmy inwestycyjne – BlackRock, Vanguard i State Street – stały się najważniejszymi inwestorami instytucjonalnymi na amerykańskiej giełdzie. Są o krok od objęcia władzy absolutnej nad wielkimi, globalnymi korporacjami

Na całe szczęście wciąż są jeszcze Chiny...

    

Osobistość1piorunów

oczywiście, jak zauważasz wymagałoby to zaangażowania setek tysięcy ludzi, a utrzymanie przez nich takiego spisku w tajemnicy byłoby niemożliwe. Dlatego prowadzi to do jednej wiarygodnej odpowiedzi - spiskiem sterują nie ludzie, a reptalianie. Mam nadzieję, że pomogłem.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

15piorunów

Ostatnie kilka lat obserwujemy wzmożone zainteresowanie przez Elona Muska kwestiami politycznymi. Co więcej wyraźnie staje w tym sporze po stronie konserwatystów. Dobrze by więc było lepiej przyjrzeć się ideologicznym założeniom które zdaje się wyznawać. W tej kwestii od jakiegoś czasu spekuluje się, że jemu i innym bogaczom z doliny krzemowej bliska jest filozofia Longtermizmu. Na czym ona polega?

Ideologia longtermizmu staje się modna. „To antydemokratyczne i antyhumanistyczne”: badacz mediów

Longtermizm. W swej istocie to przekonanie, że powinniśmy nadać priorytet pozytywnemu wpływowi na długoterminową przyszłość ludzkości - setki, tysiące, a nawet miliony lat od teraz. Dekadę temu była to tylko poboczna idea, którą zgłębiali niektórzy doktorzy filozofii na Uniwersytecie Oksfordzkim. Teraz kształtuje politykę.

Światopogląd ten wywodzi się z prac Nicka Bostroma, który w 2005 roku założył Future of Humanity Institute (FHI), oraz Nicka Becksteada, oficera programowego Open Philanthropy. Bostrom argumentował, że najgorsze klęski żywiołowe i niszczycielskie okrucieństwa w historii stają się niemal niezauważalnymi błahostkami, gdy patrzy się na nie z tej odległej perspektywy

Jak wiec widzimy Longermizm jest nastawiony na przetrwanie ludzkości w sposób długoterminowy. To jednak rodzi spore problemy.

Odnosząc się do dwóch wojen światowych, AIDS i katastrofy nuklearnej w Czarnobylu, oświadczył, że choć takie wydarzenia są tragiczne dla ludzi bezpośrednio nimi dotkniętych, to w szerszej perspektywie nawet najgorsze z tych katastrof są zaledwie falami na powierzchni wielkiego morza życia
Beckstead głosił z kolei, że powinniśmy przedkładać życie ludzi w krajach bogatych nad życie ludzi w krajach biednych. Ratowanie życia w krajach biednych może mieć znacznie mniejsze efekty falowe niż ratowanie i poprawa życia w krajach bogatych. Dlaczego? Bogatsze kraje mają znacznie więcej innowacji, a ich pracownicy są znacznie bardziej wydajni ekonomicznie.
Problem polega na tym, że często prowadzi do ignorowania problemów ważnych tu i teraz, ale nie tworzących ryzyk egzystencjalnych.

Autor za przykład tego myślenia podaje kwestie podejścia do zmian klimatu.

Weźmy pod uwagę, że ideologia longtermistyczna skłania swoich wyznawców do przyjęcia beznamiętnej postawy wobec zmian klimatycznych. Dlaczego? Ponieważ nawet jeśli zmiany klimatu spowodują zniknięcie wyspiarskich narodów, wywołają masowe migracje i zabiją miliony ludzi, to prawdopodobnie nie naruszą naszego długoterminowego potencjału w ciągu najbliższych bilionów lat

Elon Musk jednak otwarcie wykazał zainteresowanie tą ideologią.

Longtermizm szybko stał się ruchem. Książka MacAskilla została publicznie poparta przez Elona Muska, lecz w wielu kręgach budzi spory niesmak i niepokój.

Jej fanem miałby być również Jeff Bezos i inny przedstawiciele doliny krzemowej. W każdym razie to może wyjaśniać skąd ten nagły zwrot Elona w kierunku wspierania konserwatystów. Prawice w stanach nie interesuje problem zmian klimatu czy pomoc krajom trzeciego świata. Za to bardzo im zależy na wzroście wskaźnika urodzeń. Elon Musk jakiś czas temu się odniósł do problemu spadku liczby dzieci.

Musk znów popiera politykę prorodzinną. "Posiadanie dzieci powinno być zachętą, a nie karą finansową"

Elon Musk po raz kolejny poparł na portalu X (d. Twitter) węgierską politykę prorodzinną, o której przed ponad miesiącem rozmawiał z prezydent Węgier Katalin Novak. Rząd w Budapeszcie wprowadza nowe ulgi dla młodych rodzin w postaci preferencyjnych kredytów na zakup domu lub mieszkania.

Pronataliści: są młodzi, bogaci, wykształceni. Chcą ratować świat, rodząc dzieci

Zamożni mieszkańcy Doliny Krzemowej pragną, aby ludzi było na świecie więcej. Czują że, wydając na świat jak najwięcej potomstwa, realizują doniosłą misję ratowania ludzkości. Zwolenników tak zwanego pronatalizmu przybywa zwłaszcza wśród specjalistów z branży technologicznej
Musk wielokrotnie podkreślał w swoich wypowiedziach dla mediów, iż przekonanie, że liczba ludności rośnie w niekontrolowany sposób, jest błędne. W trakcie zorganizowanej przez magazyn „Wall Street Journal” konferencji biznesowej w 2021 roku miliarder powiedział: „Jeżeli ludzie nie będą mieli więcej dzieci, nasza cywilizacja upadnie”

Wyjaśnia to też jego skupienie na rozwoju technologi i pragnienia eksploracji kosmosu o czym mówią również inni zwolennicy longermizmu. Daje to też nam odpowiedź czemu tak bardzo zabiega o zakończenie wojny na Ukrainie. Chce uniknąć najmniejszego ryzyka na wojnę nuklearną która mogłaby zgładzić ludzkość. Jednocześnie problem klimatu i problem krajów trzeciego świata schodzi na dalszy plan. Oczywiście za wspieraniem partii republikańskiej stoją również powody finansowe (Trump obniżył dla bogatych podatki), jak i zwyczajna wiara w kapitalizm. Wierze jednak, że Elonowi rzeczywiście chodzi o coś więcej, choć wcale nie jest to dla nas dobra wiadomość. Jego założenia bowiem opierają się na utylitarnym poświęcaniu teraźniejszości w imię odległej przyszłości.

Być może jednak w cieniu kryje się jeszcze bardziej mroczna filozofia. Innym miliarderem z doliny krzemowej który wspiera republikanów i Trumpa od dłuższego czasu jest nijaki Peter Thiel. Był on jednym z pierwszych inwestorów Facebooka i przez jakiś czas zasiadał w radzie nadzorczej Meta. Tworzył też PayPala razem chociażby z właśnie Elonem Muskiem. Jako ciekawostkę dodam, że jest również gejem, ale nie przeszkadza mu to wspierać republikanów i finansować samego Trumpa. Z drugiej strony Trump sam zadeklarował, że jest pro LGBT więc na zachodzie to też nie jest taki problem jak u nas.

Thiel z kolei wydaje się być powiązany z Curtisem Yarvinem, amerykańskim blogerem i programistą żydowskiego pochodzenia. Curtis jest też założycielem zdecentralizowanej platformy serwerów osobistych Urbit co sfinansował mu własnie Peter Thiel. Ważniejsze jest jednak to, że Yarvin od młodości był pod wpływem libertariańskiej filozofii jak i konserwatywnej. Później związał się z postacią kontrowersyjnego filozofa Nick Landa i oboje stworzyli ideologie tak zwanego mrocznego oświecenia, która potem wpłynęła na rozwijający się neoreakcjonizm i alt right.

Czym jednak jest dokładnie mroczne oświecenie? W dużym skrócie to ideologia która odrzuca idee takie jak demokracja czy egalitaryzm. Na jego miejsce wspiera powrót do monarchii absolutnej w ramach tak zwanego neokameralizmu. Mianowicie na władców kraju miałaby być wybierana duża spółka akcyjna, a królem zostałby dyrektor generalny tej spółki. Mówiąc krótko byłby to neofeudalizm doprowadzony do skrajności. Oprócz tego mroczne oświecenie wspiera też tak realizm rasowy czy eugenikę. Oczywiście jednak miesza to z libertariańskim podejściem do wolnego rynku.

Wszystko to jednak i tak jest jedynie przykrywką akceleracjonistyczne idee samego Landa który jest zdania, że dalszy rozwój technokapitalizmu doprowadzi w końcu do powstania boskiej sztucznej inteligencji która zapanuje nad światem. Dodam jeszcze, że Nick Land przebywa obecnie w Szanghaju i wydaje się być wyraźnie zainteresowany samymi Chinami. Idee Landa miały też zainspirować pewien dziwny, nazistowski kult postaci Lain z anime Serial Experiments Lain o którym jednak opowiem może innym razem.

Jak widać więc, istnieją powody dla których technologiczni giganci zaczęli się angażować w politykę, stając po stronie szeroko pojętej prawicy. Mianowicie liczą, że przyspieszy to proces który uczyni ich feudalnymi władcami całego świata zachodniego. Wzywam mojego kolegę @dsol17 żeby zobaczył jacy ludzie stoją obecnie za postacią Trumpa i alt prawicy. Może nie są to te stare, satanistyczny elity, ale jako alternatywę dostajemy faszystowski kult sztucznej inteligencji.

    

Osobistość5piorunów

Z mojej perspektywy to brzmi jak dorabianie ideologii do dalszego trwania i rozszerzania się kapitalizmu, to wprost brzmi jak sposób w jaki utrzymać i zwiększać zyski i jakość życia w bogatych krajach mając wszystko w d⁎⁎ie.

To nie jest wewnętrznie spójne według mnie.
Przecież zeby być nastawionym na przetrwanie ludzkości w sposób długoterminowy to według mnie należałoby:
Ograniczać zużycie zasobów nieodnawialnych
Ograniczać populację
Bo tak naprawdę po co gatunkowi ludzkiemu miliardy ludzi którzy coś produkują by miliardy ludzi mogli konsumować skoro świat posuwa do przodu bardzo niewielka grupa ludzi.
Brak rozwiązywania kwestii klimatu/zużycia zasobów jest dla kapitalizmu bardzo korzystny tak samo jak rosnąca populacja konsumentów i pracowników.

Do tego jeszcze "można poświęcić biedne kraje dla przetrwania i poprawy życia w bogatych krajach bo bogaci są innowacyjni"
To również nie jest myślenie długofalowe w kwestii przetrwanie gatunku bo te może zalezeć nie od technologii która rozpieprzy byle burza słoneczna tylko od jakichś plemion które żyją jak tysiąc lat temu, ale według longtermizmu oni nie są wystarczająco efektywni wiec można ich poświęcić.

Najbardziej niezniszczalne sa proste prymitywne organizmy i technologie. Bardziej niezniszczalni byliśmy w czasach prehistorii niż obecnie. Dopóki nie zaczniemy kolonizować kosmosu to technologia utrudnia przetrwanie naszemu gatunkowi niż go ułatwia. Im dalej rozwijamy się technologicznie tym więcej powstaje potencjalnych zagrożeń które mogą skutkować upadkiem cywilizacji bądż zagładą gatunku.

Ta filozofia jest dla mnie straszniejsza niż te teorie w których bogaci chcą byśmy nie mieli niczego, depopulacji i ekozamordyzmu dla mas - to z punktu widzenia gatunku choć brutalne to przynajmniej brzmi dla mnie jak sensowne rozwiązanie pewnych problemów tutaj mamy zwyczajną cheć podtrzymania status quo motywowaną tym że pozwoli to przetrwać problemy które pojawią sie w kwestii tysiąca/ miliona lat bez brania pod uwagę że ten system może rozpieprzyc nas to w przeciągu setek lat.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Antykapitalizm

3piorunów
W Polsce klasa robotnicza stanowi 61% całej siły roboczej, a jej reprezentacja w to zaledwie 2%

Chodzi o reprezentację w sejmie.
Bardzo dobry materiał ralindera, więcej pod linkiem:
https://www.youtube.com/watch?v=a2St1eekRLY
Dla osób już po video-lekturze dodam że PiS zmienił prawo zakazując strajku solidarnościowego.

  

Czy popierasz parytet robotników na listach wyborczych?

  • Tak27%
  • Nie73%

37 głosów

Tytan2piorunów

@Matkojebca_Jones obejrzane. Czy ja wiem czy słowo robotnik lub cały stos takiej pracy jest jakoś negatywnie nacechowany... moim zdaniem dopiero to się zaczyna. Nikt nie widzi przyszłości i siana w ciężkiej brudnej fizycznej pracy. A moim zdaniem to duży błąd.
Pracuję w Austrii i tutaj są w większości średnich i dużych firm rady pracownicze, do których są przeprowadzane wybory wśród pracowników. Jest coś na kształt sądu pracy. Stawki są ustalane przez tzw. układ zbiorowy dla poszczególnych branż. Pośrednictwo pracy mocno uregulowane. W gruncie rzeczy przepisy mimo sztywnych regulacji są raczej proste. Na plus to że pole do oszustw jest małe, na minus to że zróżnicowanie stawek jest nieduże, mimo umiejętności ciężej dobrze zarobić bo pracodawcy i pośrednicy wycierają gębę właśnie układem zbiorowym. Podatki są jedne z największych w Europie lecz jakość usług publicznych idzie z tym w parze. Ogólnie są plusy i minusy zależy jak kto patrzy. Przynajmniej dzięki niektórym regulacjom większość zagadnień jest transparentna, dotyczy to zwłaszcza pośrednictwa pracy które jest tutaj niesamowicie popularne również wśród rodowitych obywateli.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

4piorunów

Obecnie w świecie zachodnim mamy do czynienia z wojną kulturową gdzie biorą udział dwa stronnictwa. Jedno bym określił mianem konserwatywno-liberalnej, a drugie lewicowo-liberalnej. W obu przypadkach konflikt ten daleko odszedł od kwestii ekonomicznych i zamiast tego przeszedł na kwestie normatywne. Obie strony w istocie bazują na tej samej ideologi zwanej liberalizmem. Pierwsza, ta bardziej konserwatywna pragnie zabezpieczyć możliwość swobody wypowiadania się nawet jeśli głosi kompletne kłamstwa lub zwyczajnie obraża drugą stronę. Ewentualnie mówi jeszcze o wolnym rynku, ale zaczęło to schodzić na drugi plan. Druga strona z kolei chce chronić możliwość bycia wyjątkowym. Bycie osobą queer albo reprezentowanie danej mniejszości religijnej jest tu traktowane na równi z tożsamością danej jednostki, którą trzeba chronić za wszelką cenę. Niestety ta tożsamość może okazać się krucha w obliczu zetknięcia się z dominującym dyskursem społecznym. Stąd gadka o opresyjnej kulturze, poprawności politycznej i potrzebie tworzenia dla tych osób tak zwanych Safe Zone by chronić ich przed opresyjnym światem zewnętrznym. Mamy więc tu do czynienia z hiperindywidualizmem który powoli zbliża nas do swego rodzaju solipsyzmu. Wszystko to by zapewnić im możliwość swobodnej ekspresji, gdzie nikt nie może poddać ich zachowania krytyce.

Co zabawne pierwsza strona również końcowo stosuje podobną strategie. Stąd taki Memcen broni prawa do ochrony uczuć religijnych, a Braun chce zakazywać marszy równości i do tego tworzy się strefy wolne od LGBT. Mamy więc tu pewnego rodzaju ideologiczną sprzeczność która narodziła się w łonie samego liberalizmu. Z jednej strony pragnienie maksymalizacji możliwości swobodnego wypowiadania własnego zdania, czy tam wyrażania siebie, a z drugiej potrzeba ochrony własnej tożsamości przez światem zewnętrznym, który objawia się nam jako opresyjny patriarchat, ideologia LGBT, marksizm kulturowy, faszyzm itp. To w istocie niszczy podstawę społeczną do tego czemu wolność słowa miała w istocie rzeczywiście służyć czyli do wzajemnej dyskusji w celu ustalenia wspólnych norm na których mogłaby się opierać cała wspólnota. Jest to w istocie załamanie się intersubiektywnego racjonalizmu który głosił Habermas mającego być podstawą funkcjonowania społeczeństw zachodnich. Liberalny hiperindywindualizm, niezależnie czy reprezentuje go lewa czy prawa strona, stanowi zagrożenie dla Okcydentu i rodzi jedynie patologie. Dlatego nie popieram żadnej ze stron i moim celem jest dążenie do wykorzeniania wszelkich przejawów liberalizmu na rzecz bardziej kolektywistycznej ideologii, która ustanowi wspólnotę jako najwyższą wartość.

     

Osobistość4piorunów

@Al-3_x Jakims dziwnym trafem wiekszosc korporacji jest dzisiaj "lewicowo"-liberalna. Lewicowy biore w cudzyslow, bo z lewica defacto nie ma to nic wspolnego. Prawa pracownicze? Opodatkowanie korporacji? Masz tutaj uciskane mniejszosci, a jakimis podatkowymi bzdurami nie zaprzataj sobie glowy. Aha no i bądź eko tak jak my. Korporacje mistrzowsko rozegraly lewice ideologia woke.

Pokaż więcej komentarzy (35)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

2piorunów

W kontekście tego czy jestem lewicowcem czy nie, postanowiłem wyjaśnić kilka spraw. W sumie od dawna chciałem tego typu wpis zrobić.

To z czym się z lewicą zgadzam, to z kwestią ekonomiczną i ekologiczną. Popieram też legalizacje związków partnerskich dla osób homoseksualnych, promowanie weganizmu/wegetarianizmu i legalizacje aborcji w przypadku gdzie jest zagrożone życie matki lub dziecko może urodzić upośledzone lub w wyniku gwałtu. Podoba mi się też krytyka kościoła katolickiego. Podoba mi się również bardziej kolektywne podejście do społeczeństwa, ale to się u mnie łączy z nacjonalizmem.

To z czym się nie zgadzam to kwestia przyjmowania imigrantów, legalizacja/normalizacja sex workingu i pornografii czy to by osoby nieletnie miały prawo zmiany płci na życzenie. Nie podoba mi się też wokeizm, aborcja na życzenie, nie popieram też BLM i mam mieszane uczucia co do koncepcji płci kulturowej. Mam też inne podejście do militaryzmu i potrzeby istnienia silnego państwa (tutaj czasami wykazuje tendencje anarchistyczne, a czasami zupełnie odwrotnie). Nie podzielam też tej niechęci do religii, czy nacjonalizmu i nie odczuwam potrzeby by państwo musiało być świeckie (właściwie to odrzucam koncept istnienia świeckiego państwa). Nie jestem jednak chrześcijaninem.

Wymieniam tu głównie podobieństwa i różnice aksjologiczne. Ontologicznie różnice, są dużo większe. Czyni mnie to jednak raczej osobę lewicową, ale niektórzy pewnie by mnie uznali za lewicującego faszystę. Sam lubię się nazywać nazbolem.



Gruba ryba0piorunów

właśnie miałem pisać, że nazbol, ale widzę wysoką samoświadomość, pozdrawiam

Autorytet0piorunów

Mieszają ci się pojęcia. LIberał nie oznacza tego samego co Lewicowiec w europie. Mają lewicowe poglądy ale lewicowiec jest bardziej nastawiony na regulacje ekonomiczno społeczne, libtard tylko jakieś zmiany kulturowe robi.

To jest spory problem jak wiedzę ciągnie się z Kultury USA i próbuje ją przełożyć na europę.

"promowanie weganizmu/wegetarianizmu" - To akurat styl życia. Może na reditach usa wątek został upolityczniony ale żywność nie jest kwestią polityki. Możesz być nazistą i promować bycie wege.

"nie popieram też BLM" - Piszesz na Polskim forum i o BLM jaka by nie była wiesz tylko z tam Social Mediów czyli niewiele. Sorry ale taka prawda. Chyba, że mieszkasz w stanach ale wtedy czemu piszesz na polskim forum. W Europie nie mamy BLM, bo nie mieliśmy histori niewolnictwa. Gdzie w USA możliwe, że nawet Twój pra dziadek mógł być właścicielem jednego.

" nie odczuwam potrzeby by państwo musiało być świeckie" - To akurat nie jest wyłącznie Lewicowy pogląd to również pogląd "Ojców założycieli", którzy na dobrą sprawę nie byli lewakami, nawet mieli niewolników. Byli poniekąd progresywni.

"Lewicujący Faszysta" - to zaprzeczenie samo w sobie. Bo jednych z fundamentów Faszyzmu to, pełna kontrola nad aspektami życia obywateli, czyli nie daje się praw małżeńskich gejom.

Każdy gdzieś jest na spektrum. Jestem Lewakiem ale nie uznaję wiele tego co mówią jakieś kolorowo włose laski w USA. Bo to nie moja kultura i realia. Czego wiele osób zapomina ślepo próbując mówić o poglądach w systemie, który jest całkowicie odmienny od naszego .

Dla przeciętnego Liptarda europa to Socjalizm pełną parą.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Antykapitalizm

34piorunów

Wyobraźcie sobie że Putin postanawia zbombardować Polskę bo ta pomaga Ukrainie, przedłuża wojnę o kilka lat, a jak w końcu i tak ją przegrywa i opuszcza Ukrainę, to dostaje Pokojową Nagrodę Nobla za udział w zakończeniu wojny na Ukrainie.
Pokurwione? Takie właśnie jest. Podobna sytuacja miała miejsce naprawdę. Zapoznajcie się z moim opisem Henrego Kissingera. Oczywiście nie tylko ja wyniuchałem ten skandal. Oto jak opisuje to wikipedia:
>
>Przyznanie Kissingerowi nagrody jest uznawane za jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji przyznającego ją Norweskiego Komitetu Noblowskiego w historii. Jako protest przeciwko tej decyzji dwóch członków Komitetu zrezygnowało z członkostwa, co stało się po raz pierwszy w historii przyznawania tej nagrody

Przyznanie pokojowej Nagrody Nobla Barakowi Obamie wkrótce po tym jak rozpoczął wojnę (czy tam "misję pokojową") przestaje być nawet dziwne gdy się pozna historię tego jegomościa:

Henry Kissinger

Zbrodniarz któremu Putin w "dokonaniach" do pięt nie dorasta. Prędzej można go porównać do Stalina. Ktoś powie, ale jak to? Amerykański dyplomata, szeroko nagradzany, w tym przez rząd Polski jest zbrodniarzem? Profesor Harvardy psychopatycznym zbrodniarzem? A no tak to. Kiedyś w Polsce myślano że Stalin jest przyjacielem Polski, że "Stalin ma oczy słodsze od malin". Jak to i owo wyszło to niektórzy nie mogli uwierzyć że to był zbrodniarz i wręcz nie szło im tego wytłumaczyć (znam osobiście bezpośrednie relacje takich rozmów). Historię piszą zwycięzcy. USA to zwycięzcy. Nie ważne jak lubisz amerykańską kulturę, amerykańskie filmy, muzykę, amerykańskich celebrytów i podoba ci się życie w tym kraju. Amerykańska polityka była nie tylko zła. Była zbrodnicza. A to i owo zostało na szczęście ujawnione, dziś będzie o tym kolesiu, na nim się skupię. Przekurewnie wpływowy człowiek, prezydenci w USA się zmieniali, ale Kisinger był doradcą zawsze i miał olbrzymi posłuch. Właściwie można pokusić się o tezę że realnie miał większą władzę niż niektórzy prezydenci, chociaż to tylko możliwa opinia, ale na pewno żaden z prezydentów nie miał takiego wpływu na politykę zagraniczną USA jak Kisinger, uwzględniając całość życia.
Jego miejsce jest na krześle elektrycznym, ale zmarł ze starości.

Ale od początku.

Henry lobbysta.
Henry chętnie to i owo załatwi obywatelom w kraju i zagranicą. Ale nie pani sprzątaczce, nie budowlańcowi, nie kierowcy ani nie stolarzowi, nie bezdomnemu. Ci są nieistotni. Nieistotni byli nawet dla niego żołnierze nawet własnego kraju, których opisywał tak:
"żołnierze są tępymi głupimi zwierzętami używanymi w polityce zagranicznej".
https://youtu.be/Jdg8Fm5DhNE?si=Ju1hOe6BelYeQRZb&t=658
Dla tego psychopaty liczyła się tylko siła, pieniądze i własne korzyści. Cóż... korporacje płaciły, więc o ich interes dbał.

>Zgodnie z doniesieniami medialnymi zainkasował blisko 5 milionów dolarów za poinstruowanie koncernu wydobywczego Rio Tinto, jak odciąć się od aresztowanego w Chinach za łapówkarstwo pracownika, obywatela Australii Sterna Hu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Henry_Kissinger

>Od czasu odejścia z urzędu Kissinger prowadził biznes doradczy, a od 1982 roku firmę konsultingową Kissinger Associates, Inc. i regularnie odwiedza Chiny, gdzie spotyka się z chińskimi urzędnikami załatwiając sprawy dla swoich klientów jak Coca-Cola, Rio Tinto Group czy Lehman Brothers
https://zawielkimmurem.net/2023/07/21/kissinger-w-pekinie-znowu/

Podcast dwie lewe ręce wspomina o fakturach od korporacji Coca-Cola jakie wypłynęły. Całość podcastu polecam:
https://www.youtube.com/watch?v=HiSfSFXS4YA

Cóż.... Nic dziwnego że zostawił po swojej śmierci 50 milionów dolarów majątku. To amerykański burżuj, z rozległymi znajomościami, w sferach dużego biznesu i polityki.

Henry, Nixon i Wietnam.
Co oznaczało dla Henrego "pokój z honorem" Otóż zanim się przegra wojnę wymordować, zbombardować ile wlezie żeby było wiadomo że USA jest bardzo brutalne, tak żeby wzbudzać strach. Typowo bandyckie, mylenie strachu z szacunkiem.
>
>Wielką próbą polityki zagranicznej w karierze Kissingera była wojna wietnamska, która zanim został doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego stała się niezwykle kosztowna, zabójcza i niepopularna. Dążąc do osiągnięcia „pokoju z honorem”, Kissinger połączył deklaracje pokojowe i plany wycofania wojsk z eskalacją wojny poprzez niszczycielskie kampanie bombowe w Wietnamie Północnym, Laosie i Kambodży („bestialski, decydujący cios”), obliczone na zmuszenie Hanoi do negocjacji pokojowych i utrzymanie międzynarodowego prestiżu Stanów Zjednoczonych[15]. W 1970 Nixon i Kissinger użyli dezinformacji, by przełamać opór Departamentu Stanu, CIA i Departamentu Obrony przed nasileniem działań zbrojnych w Laosie, z którym Stany Zjednoczone nie były w stanie wojny[16]. Od marca 1969 trwały tajne naloty bombowe na Kambodżę (operacje „Menu”, „Breakfast”, „Freedom Deal”), uzasadniane założeniami doktryny przeciwpartyzanckiej, które objęły cały kraj po zawieszeniu broni w Wietnamie w lutym 1973 – spadła wówczas w ciągu sześciu miesięcy na kambodżańską wieś niemal połowa z 2,5 mln ton zrzuconych bomb[17]. Cel misji był rejestrowany fałszywie jako Wietnam Południowy[18]. Kissinger osobiście planował bombardowania w Kambodży i nadzorował utrzymywanie ich w tajemnicy, tropiąc źródła przecieków[19][20]. Operacje wyszły na jaw podczas afery Watergate w 1973[21]. Zarówno strategia „pokoju z honorem” w Wietnamie, jak i zmasowane naloty na Kambodżę budzą niemałe kontrowersje. „Pokój z honorem” przedłużył wojnę o cztery lata i kosztował życie 22 000 żołnierzy amerykańskich oraz niezliczonej liczby Wietnamczyków. Bombardowanie Kambodży, które pochłonęło według ostrożnych szacunków Bena Kiernana 50–150 tys. bezpośrednich ofiar i odbywało się za zgodą proamerykańskiego rządu w Phnom Penh, dokonało fizycznego i psychologicznego spustoszenia kraju, wywołując głód i przyczyniając się do masowych mordów pod rządami Czerwonych Khmerów[5][22][23].

Żeby była jasność. USA nie była w stanie wojny z Laosem. Nie wypowiedziało im wojny, nie zapowiedziało. Laos w sumie był neutralny. Po prostu po lasach siedzieli żołnierze Wietnamscy więc Henry uznał że zrzuci tam więcej bom niż alianci użyli w całej II wojnie światowej. Oczywiście zginęło wielu cywilów, ale Henry miał to totalnie w d⁎⁎ie. Jeśli w ogóle nie miał tego w d⁎⁎ie, to raczej się z tego cieszył, w końcu "większy prestiż" i "honor".
Gdy czytam o Henrym, to ciągle przewija się ten sam motyw, jego rada dla prezydentów to "bombardować, nie przejmować się, więcej bomb". Zaraz mi się przypomina słynny skecz Georga Carlina "Nie umiemy zrobić dobrego telewizora, ale możemy zbombardować twój kraj w pizdu!".
A co jak reszta administracji rządowej na to nie przystawała? Henry robił to z Nixonem w tajemnicy. Przed amerykańskim społeczeństwem też, które już nie popierało kontynuowania wojny w Wietnamie, a co dopiero rozszerzania jej i wydłużania. Wg Daniela Elsberga, który ujawnił całą masę informacji w Aferze Waltergate, władze USA (a więc przede wszystkim Nixon i Kissinger) wiedzieli że wojna w Wietnamie jest dawno skazana na porażkę, ale i tak w nią brnęli. Niby że "dla honoru". I jak już w końcu odpuścili tę wojnę, to Henry dostał pokojową nagrodę nobla za zakończenie wojny xD O k⁎⁎wa, to największy polityczny żart jaki widziałem.

W ciągu 11 lat trwania konfliktu zginęło ponad 50 tysięcy żołnierzy amerykańskich i kilka milionów obywateli krajów Azji Południowo-Wschodniej

https://pl.wikipedia.org/wiki/Richard_Nixon

"Kisinger tymczasem zastanawiał się gdzie najlepiej zbombardować Laos, samolotami B-52"

Wg wikipedii samo bombardowani Kambodży to śmierć 40-150 tys CYWILI.

Kisinger i zwalczanie przeciwników politycznych w USA. Przykład: Nielegalne podsłuchiwanie przeciwników politycznych.
Cytat z Nixona: "To Henry wymyślił te cholerne podsłuchy (...) A Kisinerg odsłuchiwał każdą z tych taśm, upajał się tym"

Henry zbrodnicza dyktatura Pinocheta.
Mimo że USA wydały na pomoc w dojściu do władzy prezydenckiej ich człowieka 2 miliony dolarów, to i tak Chilijcycy wybrali socjalistę. Tak nawiasem mówiąc, oczywiście tacy ludzie jak socjaliści nie sprzyjają wielkiemu biznesowi, a cóż... pisałem już czyj interes reprezentował rząd USA, w tym Henry.

Kisinger: "Nie rozumiem jak mamy stać z boku i patrzeć jak jakiś kraj staje się komunistyczny z powodu nieodpowiedzialności swojego narodu. Kwestie te są zbyt ważne żeby chilijscy wyborcy mogli sami zdecydować"

No więc USA zaangażowało CIA żeby te niszczyło gospodarczo Chile. Z punktu ekonomii dobrze opisywał to Zbigniew Dylewski, jak kogoś to interesuje, nie chce mi się szukać linku.
Ponadto, od siebie dodam, że np. CIA skorumpowało pracowników tirów żeby ci zastrajkowali i tym samym spowodowali problemy gospodarcze w skutek braku transportu. USA. Jak dobrze pamiętam wydało jakoś 10 mln dolarów na destabilizowanie Chile. Tak żeby ludzie zrozumieli że socjalizm jest zły i trzeba go jak najszybciej obalić, bo jakoś bez "pomocy" ze strony USA nie chcieli tego zrozumieć.
Tak się zaczęło przygotowywanie gruntu pod zamach stanu:

Henry:
"Skontaktujcie się z generałami i dajcie im do zrozumienia że rząd amerykański chce rozwiązania militarnego".

A jak militarne, to wiadomo że poleje się krew i się polała. Pucz był krwawy.

O zainspirowanie puczu oskarżany był Henry Kissinger. Sam odrzucał te zarzuty, jednak amerykański autor Robert Dallek, na podstawie taśm z rozmowami Nixona z Kissingerem ponad wszelką wątpliwość wykazał zaangażowanie ich obu po stronie sprawców puczu
Szacuje się, że 11 września zamordowanych zostało co najmniej 3000 ludzi, między 11 a 15 września walki pochłonęły kolejne 5000 ofiar, liczba zabitych i porwanych między 12 a 13 września wynosiła około 6000 osób. W ciągu pierwszych 18 dni od obalenia prezydenta Allende liczba cywilnych ofiar wyniosła 15 000[41]. Jeszcze tego samego dnia żołnierze zaatakowali Politechnikę stolicy gdzie pojmali 600 studentów i profesorów, budynek zrównano z ziemią, w ciągu kilku dni co piąty z 600 aresztowanych został zabity. Zajęto też szpital Perros Lueo gdzie zabito wszystkich lekarzy popierających Jedność Ludową.
Na chwilę po zamachu największe stadiony kraju, Estadio Chile i Estadio Nacional zmieniono w obozy koncentracyjne. Do Stadionu Narodowego w Santiago zostało skierowanych łącznie ponad 130 000 osób, w czasie trzech lat jego istnienia, z czego ponad 2000 zostało zamordowanych, zaś ponad 1000 osób zniknęło bez wieści. Liczbę torturowanych i więzionych bez sądu, w czasie istnienia obozu i już po jego likwidacji szacuje się współcześnie na nie mniej niż 27 000. W pierwszych dniach po zamachu żołnierze zabili 3200 górników w kopalniach w Pedro de Valdivia i Maria Elena. Do 13 września aresztowano minimum sto tysięcy ludzi, dla których utworzono kolejne obozy koncentracyjne, na wyspie Quiriquina, wyspie Dawson i jednej z wysp archipelagu Juan Fernardez. W więzienia zmieniono okręt marynarki „Maipo” i fregatę „Esmeralda”. Wojsko pacyfikuje też w Lota i Coronel. 15 września wojsko bombarduje dzielnice La Hermida, La Legua i Nueva Habana

Przy okazji polecam film "Colonia" z Emmą Watson.

Henry zaś podobno powiedział do Pinocheta, że ten nie popełnił przecież żadnej zbrodni, poza odsunięciem komunistów od władzy. Czyli w sumie dobrze, nie?
Nie k⁎⁎wa, niedobrze, wszystko niedobrze, wy jebane kuce.

Zbrodnicza antykomunistyczna Operacja Kondor.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Kondor
> Według tzw. „archiwów terroru”, w wyniku operacji Kondor zamordowano co najmniej 50 tys. osób, 30 tys. „zaginęło”, a 400 tys. osób zostało uwięzionych. (....)W czasach zimnej wojny operacja Kondor uzyskała cichą aprobatę Stanów Zjednoczonych, co było spowodowane strachem przed marksistowską rewolucją w regionie.(....)Pozostałe notatki dotyczące „wymiany informacji” (poprzez teleks), ujawnione w 2000, opisywały techniki tortur (m.in. podtapianie lub puszczanie nagrań torturowanych osób ich rodzinom). Często używane „loty śmierci” (wyrzucanie osób z lecącego samolotu do morza lub oceanu) w celu pozbycia się zwłok a w efekcie dowodu. Było opisanych również wiele przypadków porwań dzieci

Jeśli po wcześniejszych informacjach zaczynasz podejrzewać że i w tym mógł maczać swoje brudne łapska Kissinger to dobrze kojarzysz:

Henry Kissinger, Sekretarz Stanu w rządzie Nixona, był związany dyplomatycznie z południowoamerykańskimi juntami i świadomy sporządzenia planu operacji.
Według historyka Kennetha R. Maxwella dyplomata Henry Kissinger oraz prezydent USA Richard Nixon mieli wpływ na przebieg tej kampanii.
Kissingerowi przypisywano także zaangażowanie w operację „Kondor”, tajny program represji politycznych i zabójstw wymierzonych w lewicową opozycję na terenie Ameryce Południowej, uzgodniony w 1975 w Santiago przez szefów wywiadu wojskowego Argentyny, Boliwii, Brazylii, Chile, Paragwaju i Urugwaju[28][29]. Po otrzymaniu raportu o operacji „Kondor” Kissinger wstrzymał przekazanie zaangażowanym rządom noty ostrzegawczej w tej sprawie, przygotowanej przez Departament Stanu, na pięć dni przed chilijskim zamachem bombowym w Waszyngtonie na byłego ministra Orlanda Leteliera, głównego krytyka reżimu Pinocheta, tym samym usuwając przeszkodę w zamachu, o którym jednak nie wiedział

Ale tylko wstrzymał... Czytaj dalej co zrobił z kimś innym:

Kisinger jest autorem planu dosłownie mafijnego, dosłownie jakbyście słuchali taśm w których rozmawiają John Gothi, albo jakbyście oglądali odcinek rodziny Soprano, sprzątnięcia generała Rene Schneidera, który był szefem chiijskiego sztabu i był oficerem który był niezwykle wierny którą składał, mianowicie temu że będzie trzymał wojsko daleko od polityki i był odbierany jako fundamentalna przeszkoda przed tym żeby wojsko mogło dokonać zamachu stanu i wziąć władzę zatem z rozkazu Henrego Kisingera zostaje on zamordowany.

Opisuje Marcin Giełzak, notabene historyk

Dalej wikipedia pisze o tym tak:

Wkrótce po opublikowaniu książki Hitchensa Kissinger został pozwany w Waszyngtonie w związku z zabójstwem chilijskiego generała oraz wezwany do złożenia zeznań przez sędziów we Francji (Roger Le Loire (fr)), Hiszpanii (Baltasar Garzón), Argentynie (Rodolfo Canicoba Corral) i Chile (Juan Guzmán Tapia; nie stawił się na wezwanie do sądu w Paryżu opuszczając Francję(en))[50][51].

Inne "dokonania" Henrego.

Brytyjski pisarz Christopher Hitchens dowodził w wydanej w 2001 książce Trial of Henry Kissinger, że były sekretarz stanu powinien być sądzony za zbrodnie wojenne lub ich tuszowanie w Indochinach, Bangladeszu, Chile, Timorze Wschodnim i na Cyprze

O Bangladeszu mi się to i owo obiło o uszy, mordercza historia w c⁎⁎j. O reszcie nic nie wiem, więc się nie podejmuję nawet pobieżnego opisywania.

Niestety czasem w historii źli wygrywają i to jest taki przykład.
Skurwiel zaś zdechł jakoś tydzień temu, w wieku dopiero 100 lat i ze starości, a powinien w więzieniu.
Zdechł, a nie zamarł, jak słusznie poprawia ralinder: https://www.youtube.com/watch?v=aWiiNjQiBu0
Przerażającą ciekawostką jest to, że nawet tak niby "lewicowy" prezydent jak Barack Obama, również dawał wyrazy cenienia Henrego. Niewątpliwie miał on o polityce zagraniczej olbrzymie pojęcie, trudno żeby nie miał skoro miał takie w tym doświadczenie, jak nikt inny, tym bardziej że miał dużo tajnej wiedzy (przecież sam ją utajał). Ale był to zbrodniarz. No i trzeba dodać że stricte prokapitalistczny, antykomunistyczny zbrodniarz. Nie jakiś kuc, bo o żadną ideologię tego psychola raczej nie posądzam, a przynajmniej nie sądzę że to mogło być dominującą jego motywacją. Po prostu korporacje mu płaciły, a on nie oglądał się na ludzi niżej.
Henry uważał za naturalne że świat ma się podzielić na bloki mocarstw, że mocarstwa mogą sobie pożreć słabsze państewka. I tak dla niego normalna sprawa że Ukraina jest pożarta przez Rosję. Istnienie Polski to dla niego również bezsens.... On uznawał kult siły. Zabawne że dostał od Polski nagrodę w roku 97. W ogóle on został obsypany nagrodami. Tylko że te nagrody mają charakter polityczny, takie lizuzostowo. Polska chciała do NATO, obrało kurs na zachód. Sami oceńcie.
Zawodowi politycy to dyplomaci i czasem mogą nagradzać kogoś kogo nienawidzą, dla dobra swojego kraju, bo Polsce w sumie Henry nic nie zrobił, jak i USA w całej swej historii, więc naturalnym jest kojarzenie w Polsce jako wroga Rosję, albo Niemcy. Ogólnie Europa z jakiegoś powodu ma spokój z USA, nawet gdy czasem rządzą socjaliści. Różnie to się tłumaczy. Zbigniew Dylewski tłumaczy to Doktryną Monroe. Nie wiem ile w tym teorii spiskowej, ile legitnego uzasadnienia, ale tak to już jest.
Fotka jest z czegoś co lubią szury, czyli z Forum Ekonomicznym w Davos, z roku 2008. Taki wyglądająco niegroźnie stary dziadzia w garniturze.

Podobny mój wpis:
https://www.hejto.pl/wpis/o-czym-sie-nie-dowiesz-ze-skrajnie-prawicowych-mediow-takich-jak-kanal-quot-wojn

 

GURU2piorunów

@Matkojebca_Jones
A wiesz,ze mogles byc zydem i czlonkiem partii nsdap?
@VanQuish
Na tym polega wielka polityka- cos czego polacy nigdy nie zrozumieja.
Nie ma sentymentow,nie ma moralnosci,sa tylko wielkie interesy.

Osobistość8piorunów

>Prędzej można go porównać do Stalina.
>
Twój wpis by dużo zyskał, gdybyś odpuścił emocje i bezsensowne porównania.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Osobistość

w Antykapitalizm

0piorunów

Zmarł Henry Kissinger - antykomunistyczny zbrodniarz, wpływowy przez dekady w USA.
Można go porównać do Putina, tylko że Putin nie odpowiada za śmierć tak dużej ilości ludzi i nie odpowiada za aż tyle zbrojnych konfliktów.

 

Fanatyk7piorunów
Zmarł Henry Kissinger - antykomunistyczny zbrodniarz, wpływowy przez dekady w USA.

@Matkojebca_Jones Rzucając taki tekst, przydałoby się abyś wymienił zbrodnie jakie popełnił, i przykłady ofiar, za jakie ponosi odpowiedzialność.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Hydepark

11piorunów

Wyjątkowo powiem, że stoję po stronie Elon Muska w jego sporze z reklamodawcami. Media społecznościowe są dziś rzeczywiście miejscem debaty publicznej i fakt, że wielkie korporacje mają tak silny wpływ na to jaka treść jest dopuszczalna na tych platformach uważam za co najmniej niepokojące. Wielkie korporacje poprzez reklamy wpływają też na inne media jak telewizje, radia czy gazety. Zwycięstwo Elona byłoby pewną zmianą na drodze wyzwolenia dyskursu spod ich panowania. Oczywiście jego absolutna wolność słowa to jakiś żart, ale to nie wielkie firmy powinny ustalać zasady co jest dopuszczalne, a co nie.

   

Fenomen2piorunów
Autorytet4piorunów

W zasadzie już teraz żyjemy we wczesnym stadium cyberpunka (inżynieria społeczna, drony bojowe, wojna hybrydowa, rozszerzona rzeczywistość, masowa inwigilacja nie przez rządy, a przez wszechmogące korporacje).

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fenomen

w Zalesie

16piorunów

Jak uważacie, że downsizing to najbardziej cwany numer sprzedawców i producentów to obczajcie taki numer co się nazywa skimplflacja.

Downsizing ma dwie wady - po pierwsze prędzej czy później ktoś zauważy, że 500 ml zmieniło się na 450 i zacznie kręcić gównoburze w internecie. Po drugie - opakowanie makaronu zmniejszyć łatwo. Ale powierzchnię sklepu już nie bardzo xD

Ale skoro nie można zmniejszyć to można przecież... zmienić.

Fakt, że w produkcie zamiast 15% masła i 10% oleju palmowego zmieniło się w 13-12 nie musi być nawet odnotowany na opakowaniu. A nawet jeśli będzie, to trudniej go zauważyć.

A sklep? Powierzchni nie zmniejszymy. Ale możemy np obciąć załogę. I zamiast 3 kasjerek obsługują nas dwie. Albo towar zamiast w nocy jest rozkładany podczas dnia.

To takie moje po wczorajszym staniu w kolejce w Biedronce, obok nierozpakowanej palety z pomarańczami. I trochę 

Osobistość0piorunów

@loginnahejto.pl To bardzo dawna praktyka. Już w dzieciństwie pamiętam jak po⁎⁎⁎⁎ne nam się wydawało że paczka czipsów jest taka duża a tych czipsów tam tak mało. Starczyłoby spokojnie trzykrotnie mniejsze opakowanie.
Kapitalizm polega na oszustwie, im bardziej rozwinięta gospodarka tym bardziej. Chodzi o to żeby ten kupujący/inny kontrahent miał iluzję że dostaje więcej niż dostaje naprawdę. Stąd też wielu ludziom się wydaje że kapitalizm jest lepszy niż jest. Im więcej wiedzy o świecie, ekonomii, technologii, tym większa niechęć do kapitalizmu.
Za duże opakowania to tylko nadmiar śmieci i niepotrzebny koszt. No ale to tylko głupi przykład. Podobna kwestia to rzeczy których człowiek nie jest w stanie sprawdzić i ocenić, bo nikt nie jest ekspertem od wszystkiego. Ludzie nie czytają umów kredytowych jakie biorą, średnio znają stan samochodu używanego jaki kupują itd.
Kiedyś sprawa była prostsza. "Jaki koń jest każdy widzi" - to działało realnie w praktyce, wszystko było prostsze, bo produkty były proste. Jeśli gospodarka jest rozwinięta to kupuje się kota w worka, a ponadto płaci za iluzję.
Albo zadbamy żeby państwo takie rzeczy co najmniej normowało, albo ludzie będą dymani.
Jak jak już pisałem, w ogóle jestem za tym żeby podstawowa tania żywność była darmowa.

GURU1piorunów

Ja kiedys tak pi razy oko liczylem z czego wynika takie dzialanie biedry.
Zatrudnienie dwoch nowych pracownikow do kazdego sklepu( i placic minimalna,a sklepow masz ponad 3000) to sa koszty rzedu 300-350 milionow zlotych rocznie.
Na samych dodatkowych pracownikach.
A reorganizacja tego?
Widocznie wola wyrzucic produktow za 100-150 milionow- bo i tak to sie zwyczajnie oplaca.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fenomen

w Hydepark

159piorunów

Razi mnie bezczelność napisów typu „zaprojektowano w PL”, „german design” czy „designed in california”. Skoro już wyrzucili produkcję do jakichś sweat shopów w bandyckich krajach to niech zamkną gębę. Albo się pochwalą gdzie zyski rozliczają, bo to dopiero może egzotykę przywołać.

A najlepsi byli ci youtuberzy co sprzedawali koszulki z napisem „zaprojektowano w Polsce, wyprodukowano u naszych przyjaciół w Bangladeszu”. Nóż się w kieszeni otwiera.

Gruba ryba25piorunów

@loginnahejto.pl produkcja ubrań w Bangladeszach i innych mnie wkurza niesamowicie, ponieważ kiedyś Łódź była ogromnym centrum włókienniczym Europy - super jakość, super specjaliści. Dzisiaj pozostały niedobitki tego całego przemysłu włókienniczego. Polecam ogólnie polskich producentów odzieży, którzy szyją w PL, z produkcji PL - bo o ironio, jest na prawdę wysokiej jakości, dobra. Może to nie level wloski, ale i tak bym powiedziała, że światowy.
A ci wyzyskiwacze giganci to w ogóle temat rzeka - mega dużo wypadków w krajach 3 świata, ludzie pracują po 12 h za głodowe stawki, zarabiają tylko na chleb. Żeby Jessica w UK co miesiąc miała nową spódniczkę. Ktoś to powinien ogarnąć - bo kiedyś kupowało się ciuch i starczał na 10 lat, czasem na 20. Mam ubrania sprzed 20-30 lat, które dalej są super jakości - moja matka je nosiła, a teraz ja noszę. Nic co kupię dzisiaj w sklepie nie przetrwa 30 lat. Dosłownie nic. Dużo się mówi o "sustainability", ale w praktyce to mamy tylko produkcje i zysk, środowisko i ludzie się nie liczą. Sama zaczęłam kupować rzeczy droższe, ale takie co starczą na lata.

Pokaż więcej komentarzy (36)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

7piorunów

Pozostając w temacie dystopijnych wizji przyszłości przedstawiam kolejny ciekawy artykuł.

‘We will coup whoever we want!’: the unbearable hubris of Musk and the billionaire tech bros

Billionaires, or their equivalents, have been around a long time, but there’s something different about today’s tech titans, as evidenced by a rash of recent books. Reading about their apocalypse bunkers, vampiric longevity strategies, outlandish social media pronouncements, private space programmes and virtual world-building ambitions, it’s hard to remember they’re not actors in a reality series or characters from a new Avengers movie.
Unlike their forebears, contemporary billionaires do not hope to build the biggest house in town, but the biggest colony on the moon, underground lair in New Zealand, or virtual reality server in the cloud. In contrast, however avaricious, the titans of past gilded eras still saw themselves as human members of civil society. Contemporary billionaires appear to understand civics and civilians as impediments to their progress, necessary victims of the externalities of their companies’ growth, sad artefacts of the civilisation they will leave behind in their inexorable colonisation of the next dimension.

Na wstępie mamy opisane jak bogaci ludzie w ostatnich latach zaczęli mieć coraz większe ambicje co do kierowania i budowania naszej cywilizacji.

What evidence we do see of their operations in the real world mostly take the form of externalised harm. Digital businesses depend on mineral slavery in Africa, dump toxic waste in China, facilitate the undermining of democracy across the globe and spread destabilising disinformation for profit – all from the sociopathic remove afforded by remote administration.

Tutaj jest opisane, że współcześni szefowie technologicznych korporacji nie mają problemu ze współpracą z totalitarnymi reżimami i dewastowaniem naszego środowiska.

Zuckerberg had to go all the way back to Augustus Caesar for a role model, and his admiration for the emperor borders on obsession. He models his haircut on Augustus; his wife joked that three people went on their honeymoon to Rome: Mark, Augustus and herself; he named his second daughter August; and he used to end Facebook meetings by proclaiming “Domination!”
It’s that sort of top down thinking that led Zuckerberg to not only establish an independent oversight board at Facebook, dubbed the “Supreme Court”, but to suggest that it would one day expand its scope to include companies across the industry.

Ponownie artykuł wskazuje, że Zuckerberg wzoruje się na pierwszym cesarzu rzymskim nie tylko w wyglądzie ale i zachowaniu.

At least Zuckerberg’s anti-democratic measures are expressed as the decrees of a benevolent dictator. Musk exercises no such restraint. In response to the accusation that the US government organised a coup against Evo Morales in Bolivia in order for Tesla to secure lithium there, Musk tweeted: “We will coup whoever we want! Deal with it.”

Artykuł sugeruje, że Zuckerberg stara się aspirować do roli życzliwego dyktatora gdy Elon Musk jest jeszcze gorzy.

This is unprecedentedly broad, or what could be called “horizontal” power. It is success across such a wide spectrum that has given today’s tech billionaires false confidence in the extent of their own expertise. Gates, who regularly dispensed advice on vaccines and public health in television interviews, eventually issued a report in which he graded each country’s pandemic response as if he were a school teacher who knew better than every nation’s department of health (no one got an A).

Wspomniane są też działania Gatesa w kontekście szczepionek gdzie stawiał się jako objawiony autorytet w tej sprawie nawet jeśli nie miał w tym żadnych kompetencji.

Thiel directly quotes Nietzsche to argue for the supremacy of the individual: “madness is rare in individuals, but in groups, parties, nations, and ages it is the rule”. In Thiel’s words: “I no longer believe that freedom and democracy are compatible.” This distorted image of the übermensch as a godlike creator, pushing confidently towards his clear vision of how things should be, persists as an essential component of The Mindset. You don’t get hockey stick stock charts without such totalised, dominion thinking.

Ogólnie krytykowany jest wizerunek nowych technologicznych półbogów na jakich obecnie się kreuje nowe pokolenie biznesmenów, które prowadzi do tego, że ówcześni miliarderzy coraz bardziej postrzegają sie jako lepszych od zwykłych ludzi, a przez to uprawnionych do kierowania losem maluczkich.

This is not capitalism, as Yanis Varoufakis explains in his new book Technofeudalism. Capitalists sought to extract value from workers by disconnecting them from the value they created, but they still made stuff. Feudalists seek an entirely passive income by “going meta” on business itself. They are rent-seekers, whose aim is to own the very platform on which other people do the work.

To z kolei prowadzi do rozwoju nowego feudalizmu gigantów technologicznych. Tak o to wygląda późni kapitalizm.

  

Fenomen0piorunów

@Al-3_x Ot alienacja miliarderów. Kluczowe zdanie:
>it’s hard to remember they’re not actors in a reality series or characters from a new Avengers movie / trudno pamiętać, że nie są to aktorzy z reality show ani postacie z nowego filmu Avengers.
Problem polega na tym,że oni (miliarderzy) chyba też o tym odrobinkę zapomnieli :rolling_on_the_floor_laughing:

A technofeudalizm - no brawo, co za niespodzianka,wielki kapitał monopolistyczny zamiast konkurować działa jak średniowieczni feudałowie. Rzecz nie jest dla mnie nowością.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

5piorunów

Jakiś czas temu ja i @dsol17  mieliśmy dyskusje w temacie tego jaka przyszłość nas czeka. Gdy on raczej skłaniał się do totalitaryzmu rodem z roku 1984, ja bardziej opowiadałem za wizją z nowego wspaniałego świata. Tu jest dość ciekawy artykuł w tym temacie.

Piotr Gociek: Huxley i Orwell – dwie drogi, jedna przyszłość

„W pochodzącym z 1927 roku eseju przekonywał, że stosowanie technik przemysłowych – takich jak standaryzacja i masowe wytwarzanie – w odniesieniu do nowych środków przekazu (radio, kino, płyty gramofonowe) przyczyniło się do powstania kultury popularnej pozbawionej wartości artystycznych”. Równie niepokoiło go sprowadzenie jednostki do roli nieistotnego trybika w machinie, zarówno w procesie „fordyzacji”, jak i w wersji sowieckiej, gdzie jednostka jest niczym, masa wszystkim, a sprawą kluczową jest to, jak masami sterować.
W miarę pisania rzecz robiła się coraz poważniejsza. „Standaryzacja i masowe wytwarzanie” nie tylko dzieł kultury, ale i nowych obywateli, odpowiednio posortowanych i zaprogramowanych do pełnienia osobnych ról społecznych – to jeden z najbardziej niepokojących elementów wizji Huxleya.

To już jest coś co moim zdaniem możemy obserwować już teraz. Przyszłości jednak której się boje została dość dobrze opisywana tutaj.

Francis Fukuyama w książce „Koniec człowieka. Konsekwencje rewolucji biotechnologicznej” (2002, wyd. polskie 2004) stawia tezę, że wolność i równość praw jednostek stoi z obliczu zagrożenia wywołanego rozwojem biotechnologii i nowej eugeniki. Dążenie do poprawiania człowieka w retorcie jest drogą do stworzeniu nowych nierówności, do podziału na nielicznych „ulepszonych” i „upośledzoną” resztę.

Powstanie nowej elity ulepszonych genetycznie i technologicznie nadludzi w ramach kapitalistycznej oligarchii to coś czego nie chciałbym doświadczyć. Praktycznie będzie to oznaczać przegraną sprawę dla całej reszty. Stąd moje obawy co do rozwoju technologi czy sztucznej inteligencji bo wiem komu będzie ona służyć.

W starym świecie biedny może zostać bogatym, jeśli okaże się pracowity lub zaradny; w ekstremalnej wersji: kiedy zbuntuje się i odbierze bogatemu. Niewykształcony może posiąść wiedzę, cherlawy zdobyć tężyznę fizyczną i tak dalej. W nowym świecie, w którym już na etapie projektowania nowych obywateli stosuje się segregację dla celowości, bariery są nieprzekraczalne. Projektowani jak przedmioty do pełnienia różnych funkcji obywatele stają się przedmiotami.
Huxley ze swoją wizją staje się jednym z ojców nowoczesności XXI wieku. Pamiętajmy jednak, że uzupełnia metodę „twardą” (hodowlę i projektowanie do odpowiednich zadań nowych jednostek), także metodą „miękką” – wprowadza warunkowanie farmakologiczne, psychologiczne, propagandowe; wprowadza somę, która niweluje ewentualny niepokój duchowy „nowego człowieka”. Tworzy w ten sposób skrzyżowanie idealnego niewolnika z idealnym konsumentem.

To również się już dzieje moim zdaniem. Tylko zamiast narkotyków, mamy media społecznościowe które skutecznie uzależniają od siebie i manipulują ludźmi.

Czyż media masowe ze szczególnym uwzględnieniem mediów społecznościowych nie są współczesnym odpowiednikiem somy? Czyż nie za ich pomocą odbywa się wzbudzanie fal miłości, nienawiści, ekscytacji i odrazy? Czy nie służą osiągnięciu stanu obojętności przez przebodźcowanie?

Tu jest też argument który wyłożyłem @dsol17 . Środki propagandowe bywają skuteczniejsze niż rządzenie przez brutalny przymus rodem z nazistowskich Niemczech czy ZSRR.

Bogatsi o doświadczenia ostatnich dekad przychylnie spoglądamy na argumentację Huxleya, który pisał do Orwella że jego zdaniem łagodniejsze metody okażą się „skuteczniejsze niż pałki i kajdany”, a nowi władcy ludzkości „wmawiając swoim poddanym umiłowanie niewoli, będą mogli zaspokoić swoją żądzę władzy równie skutecznie, jak zmuszając ich do posłuszeństwa przemocą”.

Wszystko to jednak odbywa się dość jawnie. Nie potrzeba do tego żadnego spisku. Wystarczył sam kapitalizm. Choć sam artykuł nie odbiera tu świadomym działaniom samych elit.

Miał Huxley pretensje do Orwella, że nierealistycznym konceptem jest pozostawienie pod wpływem agresywnej propagandy i ciężkiej manipulacji jedynie kilkunastu procent społeczeństwa z „Roku 1984”. Wskazywał, że praktyka stalinowska wykazała, że wszyscy muszą być poddani takim procesom. Lecz czy dziś przypadkiem, ujmując metaforycznie, Partia Wewnętrzna, czyli kształtująca świat wąska najwyższa elita, nie wpływa w podobny sposób na Partię Zewnętrzną, czyli elity niższego szczebla (polityczne, kulturalne, naukowe), stawiając sobie za cel przede wszystkim kształtowanie świadomości owych elit, bo to one zajmą się już dalej doglądaniem proli w odpowiedni sposób?

Tak czy inaczej przeraża mnie wizja nowego systemu kastowego w tworzonego w ramach nowej technokapitalistycznej maszyny.

   

Inspirator0piorunów

@Al-3_x Przyszłość to dość szeroki termin. W najbliższej przyszłości to się zapowiadają wojny konwencjonalne lub ekonomiczne, kto będzie pracował na kogo i gdzie będzie globalny dobrobyt. Co do rozwoju AI, to może będzie kapiszon na miarę blockchaina i lotów na Marsa. Cieszy przynajmniej to, że może praca umysłowa będzie łatwiejsza do zastąpienia od fizycznej. Zwłaszcza jeśli chodzi o grafikę komputerową lub programowanie. Kuce się trochę uspokoją.

Fenomen1piorunów

@Al-3_x Odpowiedź na pytanie "NWŚ czy 1984" to oczywiście bardzo uproszczony, ale zaskakująco często trafny probierz tego czy mamy do czynienia z alternatywnym wobec mainstreamu krytykiem współczesnej kultury czy powtarzającym foliarskie memy kontrarianinem.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Autorytet

w Antykapitalizm

1piorunów

Bezrobotni odgrywają ważną role w systemie kapitalistycznym. Dzięki nim kapitalista może zastosować pewnego rodzaju szantaż wobec pracownika. Albo godzi się on na warunki jakie są mu dyktowane, albo ma 10 innych na jego miejsce. Liczba bezrobotnych zwiększa i zmniejsza się w zależności od sytuacji ekonomicznej. W czasach dobrobytu kapitalista stara się rozszerzać działalność i zatrudniać ludzi by w czasie kryzysu dokonać redukcji kosztów poprzez dokonanie zwolnień. Potem znowu jest skłonny zwiększyć zatrudnienie, ale do tego czasu koszt utrzymania bezrobotnych ponosi państwo. W tym sensie socjal pozwala utrzymać się tym ludziom przy życiu by mogli być użyteczni dla kapitalisty w przyszłości. Nie jest więc tak, że dawanie socjalu szkodzi wolnemu rynkowi. Inną sprawą jest, że nadmierne nierówności powodują konflikty w łonie społeczeństwa, a tego elita stara się uniknąć.

 

Osobistość0piorunów

@Al-3_x pomieszanie z poplątaniem

Osobistość1piorunów

@Al-3_x Kapitaliści (i ogółem prawacy) po dekadach doświadczeń dojrzeli że muszą dać minimalny socjal żeby nie było rewolucji, żeby mogli w spokoju wyzyskiwać ludzi, na tyle na tyle to zaakceptują i nie ma szczególnych zagrożeń ze strony klasy pracującej. Nie tylko jakimś śladowym socjalem kupuje się stabilność polityczną potrzebną do robienia biznesu.
Wyższe warstwy społeczeństwa jednocześnie kontrolując media i debatę publiczną starają się przekonać proletariat żeby ten nie miał ani apetytu, ani ambicji i najlepiej żeby żarł się nawzajem, albo był pogrążony w bzdurach, byle tylko jego zainteresownaie/hej nie był w kierunku kapitalistów (lepiej mniejszości narodowe, geje, feministki, ekolodzy, "nieroby" itd).
Niektórzy nadmiernie to łykają i myślą: "skoro to takie ekonomiczne, to pójdźmy mocniej w ten kapitalizm". No i tak prawica kontrolując mainstrim hoduje sobie skrajną prawicę i tak od lat (szczególnie w Polsce) oglądamy kłótnie prawicy ze skrajną prawicą, albo po prostu z inną prawicą (PiS, PO, Konfederosja). Prawica ze skrajną prawicą tak naprawdę działają na swoją korzyść nawzajem, napędzając się wzajemnie, tworząc fałszywy pluralizm przy jednoczesnym wpojeniu że jest tylko jeden słuszny kierunek, który najprościej określa się mianem kapitalizmu.

Nie jest więc tak, że dawanie socjalu szkodzi wolnemu rynkowi. Inną sprawą jest, że nadmierne nierówności powodują konflikty w łonie społeczeństwa, a tego elita stara się uniknąć.

No tak. Chociaż skrajna prawica chce to tłumić zamordyzmem (nakłady na wojsko, policję, brutalne kary fizyczne, śmierci, obniżanie wieku dla kar jak dla dorosłych itd).
Przykład to chociażby Mileia czy k0nfederosja. USA będące krajem nierówności (a więc i przestępszości) ma jednocześnie rekorodową ilość więźniów.

Nie jest więc tak, że dawanie socjalu szkodzi wolnemu rynkowi

Nieprawda. Oczywiście że szkodzi wolnemu rynkowi.. Socjal jest sprzeczny z ideologią wolnego rynku (przynajmniej tego w wydaniu prokapitalistycznym, czyli najpopularniejszej jego wersji). Wolny rynek odrzuca ingerencję państwa.

No a wracając do socjalu, no to koszt zasiłków dla bezrobotnych (nawet jeśli przyjąć również wszelki inny socjal jaki pobierają bezrobitni, taki jak 500+ itp) to jest w skali państwa tubo niski, a nie danie go spowodowałoby przestępczość i patologie, a mimo to nie przeszkadza to różnym szukaczom "oszczędności" wykrzikiwać jak to trzeba to ciąć.
W rzeczywistości nie chodzi o tylko o skrajne podejście do oszczędzania pieniędzy przedsiębiorców (chociaż to też) ale też o utrzymywanie jak najgorszej sytuacji bezrobotnych, tak żeby pracownicy byli skłonni podejmować prace za głodowe pensje, bali się zwalniać z pracy (strach przed nieznalezieniem nowej, lepszej, ekonomiczniejszej i korzystniejszej pracy).
Normalnie rotacja pracowników pozwala na znalezienie przez pracownika optymalnej pracy, i jeśli 99 pracowników znajdzie lepszą pracę, ale jeden wdepnie w gówno i zostanie przez dłuższy czas bezrobotnym, to i tak jest to dla ogółu korzystniejsze (pozostałe 99% ma lepszą pracę, lepiej płatną, wygodniejszą, lepiej wykorzystującą ich kompetencje, po porostu ekonomiczniejszą). Więc zrzucenie się na tego bezrobotnego jest korzystne, tym bardziej że zwiększa się siła negocjacyjna pracowników dzięki zasiłkom (wyższe dla nich zarobki).
No ale i tak w Polsce mamy pełno januszostwa do potęgi, prezentują takie media burżuazyjne, a w konsekwencji ci co wygrali nowe wybory: Hołownia i KO, które chcą odebrać 500+ dla niepracujących dzieci, czy tam rodziców.
W rzeczywistości janusz będzie miał jeszcze większą władzę w tym kapitalizmie niż ma, gdyż obecnie może zwolnić pracownika i pozbawić go pensji. Potem janusz swoją decyzją będzie mógł pozbawić człowieka świadczeń od państwa, czyli janusz będzie decydował czy państwo da socjal czyjemuś dziecku czy nie. Będzie miał możliwość pozbawienia go.
Taka prywatyzacja świadczeń socjalnych.
Sytuacja tym bardziej chora i niesprawiedliwa, że to nie janusze składają się na ten socjal nad którym zyskają kontrolę, tylko pracownicy składają się w składkach i podatkach na innych pracowników (tudzież bezrobotnych).
Nawet odrzucając lewicową teorię o wyzysku (ja nie odrzucam) to w Polsce podatki i tak są regresywne, czyli przedsiębiorcy płacą niższe procentowo podatki niż pracownicy.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Programowanie

28piorunów

Super film od Uwaga Naukowy Bełkot: https://youtu.be/YX1X_MBZcv8?si=7rJ7zhuf37tngU0s

Rozumiem i zgadzam się z konkluzjami poza jedną - że filmy Pana Dawida powinny być promowane przez algorytm.

Otóż cała idea informatycznych megakorporacji to bycie "obiektywnymi aktorami rynku". Na tym polega dystopia cyberpunka.

Odzwyczailiśmy się od myślenia, że treści które są nam serwowane nie powinny dla naszego dobra wyłącznie generować jak największego zysku z reklam, sponsorów i akcji otaczających znaną personę.

Bo czy Pan Dawid tego chce czy nie, większość społeczeństwa ma w d⁎⁎ie poszerzanie wiedzy o świecie. Jego treści generują mniej pieniędzy na minutę? No to nie będą promowane.

Czy algorytm YouTube powinien być misyjny? Kontrolowany przez kogo? Czy filmy z teoriami religijnymi negującymi ewolucję też powinny być promowane? To nie jest takie "hop siup" żeby po prostu "promować dobre treści".

Ale jeśli to do Pana dotrze, to polecam swoim subskrybentom zasugerować podawanie Pana treści dalej, na inne portale. Być może z własnym komentarzem, żeby zachęcić nowe osoby do zapoznania się z Pana twórczością.

Z wyrazami szacunku,
wombatDaiquiri z hejto.pl

 bo w sumie jestem ciekaw czy ktoś ma pomysł na lepszy algorytm niż cokolwiek teraz jest w YT   

Fanatyk14piorunów

@wombatDaiquiri jedna kwestia którą poruszył jest wg mnie bardzo ważna - na YT nie mamy podziału na kategorie. A raczej na wystarczającą ilość kategorii. Przez to trudniej po prostu na bardziej niszowe filmy popularnonaukowe trafić, bo algorytm ich nie zaproponuje a samemu się nie znajdzie.

Osobistość2piorunów

@wombatDaiquiri Nie oglądałem całości jego żali, ale w tym co obejrzałem to mówił że nie oczekuje żeby promować jego filmy, ale raczej żeby było jakieś narzędzie żeby się wybić inne nić click bajt.

Osobiście mam to gdzieś, niech ludzie sobie oglądają co chcą, przy czym reklamy to rak.
No, może możliwość wyszukiwania w kategoriach by się przydała, ale jakoś nie przekonuje mnie koleś mający 700 tys subskrybcji że z filmami popularnonaukowymi się nie da.
Sam film wygląda mi jak jeden wielki click bajt. Tak się jakoś "przypadkiem" złożyło że ma znacznie więcej wyświetleń niż wcześniejsze jego film i to ten film akurat sam podajesz dalej.

Pokaż więcej komentarzy (45)

Autorytet

w Hydepark

30piorunów

W kontekście teorii spiskowych typu NWO wysuwam też ten zarzut, że one zwykle snują wizje przyszłości rodem 1984 roku. Takie coś rzeczywiście się realizuje w Chinach. Ja jednak uważam, że bardziej czeka nas scenariusz Nowego wspaniałego świata Huxley'a. On sam pisał do Orwella, że jego wizja jest bardziej prawdopodobna i się z tym zgadzam bo to już się dzieje. To plus jeszcze jakiś cyberpunkowy scenariusz gdzie będziemy mieli wszechpotężne korporacje bo one również umacniają swoją pozycje względem państw. Tylko, że to się już dzieje i to całkiem jawnie. Nie potrzeba do tego żadnego spisku masonów. Tak po prostu działa późny kapitalizm. Problemem dla mnie nie jest zła organizacja działająca z cienia tylko sam system. Tym według mnie różni się lewica od prawicy. Prawica próbuje dostrzegać problem w istnieniu grupy spiskowców, jakieś obcej agentury, obcego elementu, który zaburza naturalny porządek. Lewica z kolei uznaje, że sam system jest zły i wymaga zmian. Dlatego nie zgadzam się z tezą, że jak wymienimy bogatych żymian na bogatych białych to nagle wszystko będzie ok. Jest to też mój zarzut względem woke lewicy która bardziej dba o mniejszości niż klasy i stosuje podobną retorykę gdzie problemem nie są burżuje tylko uprzywilejowani biali. Mniej więcej to samo, błędne podejście.

      

Gruba ryba4piorunów

@Al-3_x trochę jestem na tym punkcie uczulony, przyznaję ale terminy prawica-lewica są po prostu słabe, one tylko poruszają się właśnie na osi nacjonalizm-internocjanlizm i poza tym współcześnie nic bardziej szczegółowego nie mówią.

Sam jestem tym rzadkim przypadkiem centryka i z tej persoej to lewica wcale nie chce zmieniać systemu w żaden istotny sposób, lewica chcę tylko używać obecny system do swoich celów ale bez takich przekształceń by zagrozić swojej pozycji. Jako centrysta bym rzekł, prawda leży bardziej po środku.

Zresztą współczesna mocna lewica to właśnie jest ostrzej rasistowska itp. od prawdy tylko nowomową to maskuje: pozytywny rasizm itp.

Osobiście to mam tylko nadzieję, że mocniejszej automatyzacji nie dożyję, bo będzie wtedy ciekawie, a że jestem historykiem to wiem, że ciekawe czasy to najgorsze jakie mogą być.

Tutaj też dużo ludzi nie rozumie co to jest dalsze ograniczanie wolności, większości to nie przeszkadza, ktoś taki jak ja sobie po prostu w łeb palnie. Zresztą w obecnych czasach być paranoikiem... Kiedyś jak ktoś świrował, że ma podsłuch w szafkach to szło kogoś do porządku doprowadzić, jak żyć w rzeczywistości gdzie każdy będzie w praktyce zmuszony do posiadania telefonu i będzie śledzony non-stop? Skala męskich samobójstw w Huxleyowym raju mocno się pogłębi.

Autorytet2piorunów

@DiscoKhan Słowo lewica nic współcześnie tak naprawdę nie znaczy bo stał się tak ogólny jak tylko się da. Pod ten termin można podpiąć klasycznych marksistów, różne rodzaje anarchizmu, socjaldemokratów, socjaliberałów, ruch woke i masę innych rzeczy. Ze słowem prawica jest ten sam problem. Mamy też twory mieszane jak narodowy bolszewizm, libertarianizm itp. Mimo wszystko istnieje pewna tendencje, że lewica trochę bardziej patrzy na problem systemowo, a część prawicy widzi problem w źródłach zewnętrznych. Musi tak zresztą troche być bo lewica dąży zwykle do zmian (nawet jeśli różnie te zmiany rozumie), a prawica do zachowania statusu Quo (albo cofnięcia nas w przeszłość).

Gruba ryba0piorunów

@Al-3_x konserwatyści kontra progresywni to jaśniejsze przedstawienie tematu. Ogólne terminy są w zasadzie bezużyteczne. Mieszkańcy Drogi Mlecznej i sąsiednich galaktyk powinni uważać na niebezpieczne pulsary - kogo to obchodzi.

Paradoksalnie używanie terminów lewica-prawica wynika ze swoistego, zakorzenionego konserwatyzmu całej klasy politycznej w Europie, w UK trochę inaczej z tym jest, Szwajcarii nie znam ale media terminu prawica to używają tak jak się małe dzieci straszyło potworami chociażby...

Osobistość2piorunów

@DiscoKhan problem w tym że nie będzie potrzeby śledzenia. Tym własnie różni się Huxley od Orwella. Sledzenie wymaga zasobów i nie generuje zysków. Ludzie bedą uzależnieni od social mediów jeszcze bardziej - bo spełniaja potrzebę przynależności/ generują dopływ dopaminy, to spowoduje że bedą grzeczni by nie dostać na nich bana. Dodatkowo algorytmy i boty bedą skutecznie przekazywać prawidłowy pogląd myślenia, stopniowo przesuwając twój światopogląd w wybranym kierunku, taki za który ktoś najwięcej zapłaci danemu korpo o ile ten kierunek nie będzie stwarzał ryzyka zmniejszenia zysku korpo.
Zamiast tępej propagandy która odrzucisz będzie ona łagodna i subtelna, tak aby nakierować cię na partie które bedą między sobą dogadane. Wyjście poza swoją bańke będzie bardzo trudne.

W każdej chwili będzie można z tego nie korzystać - oprócz płatnosci cyfrowych, utraci się wtedy zdolność do komunikacji ze znajomymi, dostęp do informacji, stanie się dziwakiem niepasującym do społeczeństwa.

Będzie takich osób na tyle mało że nikt się nie będzie nimi przejmował tak jak teraz jakimiś amiszami, nikt nie będzie chciał do tego dołaczyc bo będzie to nieprzyjemne z powodu uzależnienia od technologii. Zbierzecie się w grupę i zrobicie jakąś akcję ? Przy małych nikt się o tym nie dowie, publikacja tego będzie oznaczona jako fake news - pójdą na to pieniądze rządowe do korpo. W przypadku grubych akcji - może zostanie to nawet oficjalnie nagłośnione, przekaz tych osób zmieniony przez zaawansowany DeepFake trafi do społeczenstwa aby mieć pretekst do zwiększania podatków na cele bezpieczenstwa.

Gruba ryba3piorunów

@pokeminatour słowem, piekło dla kogoś takiego jak ja kto nie używa social mediów w ogóle i przed Hejto to nawet na W. rzadko wchodziłem.

Zresztą twoja wizja jest bardziej Orwellowska niż ci się wydaje, w systemie Orwella to brat brata gnębił. Właśnie ludzie trochę nie zbyt optymistycznie zakładają, że jedna wizja się spełni a druga w ogóle, czemu nie obie po troszę? Gdzie obecny system europejski dosyć naturalnie będzie ewoluować w kierunku tego chińskiego, eurokraci podzieleni na pozorne frakcje kontra chińska Partia - kto to odróżni za X lat?

Obecnie propaganda jest zarówno subtelna jak i toporna jednoczenie, tak jak to było za komuny, różna propaganda dla różnych ludzi. Ale dostęp do informacji już powoli się ogranicza zaś ludzi krytykujących obecne porządki - jak na przykład to jak Niemcy wspierali niedawno przemyt ludźmi określa się mianem faszystów.

Właśnie nie ma po co zaglądać w przyszłość jeżeli się dobrze nie rozumie stanu zastanego. Osobiście mam nadzieję, że tradycyjna, polska chaotyczność sprawi, że u nas to trochę inaczej jednak będzie wyglądać. Sam social mediów nie mam ale jakoś specjalnie mnie to tutaj nie ogranicza - w Szwecji za to byłbym kompletnym pariasem. Nasz lokalny folklor nie jest wcale taki najgorszy jak wielu ludzi twierdzi.

Autorytet0piorunów

@DiscoKhan w szwecji bez socjal mediów aż tak źle huh?

Gruba ryba2piorunów

@Al-3_x krótko tam mieszkałem, na zadupiach jest pewnie lepiej ale generalnie to jest mega kolektywna kultura. Wszyscy za jednego, jeden za wszystkich. Ogólnie chora mentalność jeżeli jest przesunięta do ekstremum, ludzie tam szczerze i otwarcie nawet z przyjaciółmi nie rozmawiają żeby przesadnie przed szereg się nie wysuwać. Ludzie się do myślozbrodni do nikogo nie chcą się przyznać.

W szwedzkiej knajpie żebyś wiedział miny Szwedów jak się mocniejszy żart o muzułmanach rzuciło, jakby wzrok ranił to bym miał 30 ran kłutych, żyw bym nie wyjechał xD

Osobistość0piorunów

@DiscoKhan Pojęcia lewicy i prawicy mają znaczenie, tylko że ty go nie znasz.

Gruba ryba0piorunów

@Matkojebca_Jones przybliż mi je, jasna klarowna definicja tak żebym mógł to pojęcie mógł odnieść z łatwością do sytuacji w różnych krajach. Jak dotąd takiej eleganckiej definicji nie widziałem. Zwłaszcza, że z mojego osobistego doświadczenia ideologia partii ma dla 80% wyborców trzeciorzędne znaczenie i liczy się tylko poprawa ogólnej jakości życia także naturalnym jest, że aspekty gospodarczo-socjalne powinny mieć piorytet.

Fenomen0piorunów

>Tutaj też dużo ludzi nie rozumie co to jest dalsze ograniczanie wolności, większości to nie przeszkadza, ktoś taki jak ja sobie po prostu w łeb palnie
@DiscoKhan A dlaczego sobie ?

Gruba ryba0piorunów

@dsol17 nie jestem chemikiem, a z siekierą to ja nikomu komu trzeba krzywdy nie zrobię ;),

Gruba ryba2piorunów

@Matkojebca_Jones nie, nie jest. Lewica jest za dyskryminacją mężczyzn chociażby. Jakbym był kobietą miałbym 10 tysięcy więcej na koncie, EU sponsorowała szkolenia tylko dla kobiet. Pomijam faworyzowanie kobiet na uniwersytetach itp.

Mnie nie interesuje propaganda tylko realne działania, bo w gębie to każdy jest mocny, fajny, zwarty i gotowy. Politykę oceniam niemalże tylko i wyłącznie na podstawie rzeczywistych działań.

EDIT: no i islamofilia, ludzie z obcych kultur mają więcej praw niż miejscowi, to jest fakt.

Osobistość0piorunów

@DiscoKhan Pierwszy błąd jaki robisz, to wychodzisz z założenia że np. partia o nazwie Lewica reprezentuje w 100% idee lewicowe. Nie jest tak.
Z resztą praktycznie wszystko co piszesz to jeden wielki błąd, stek bełkotu i kucyzmów - gwałtów na logice i faktach celem obarczenia lewicy.
To było zabawne:

współczesna mocna lewica to właśnie jest ostrzej rasistowska

xD
Taki gwałt jak to że lewica jest "ostrzej rasistowska" to "centryzm" i "ocenianianie rzeczywistych działań" że szkoda na to strzępić ryja.
Wypadałoby by cokolwiek być bardziej merytoryczny wobec twoich bredni, np. wikipedia o skrajnej prawicy:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Skrajna_prawica

Historycznie termin ten jest używany w odniesieniu do faszyzmu i nazizmu, a dzisiaj także do neofaszyzmu, neonazizmu, alt-rightu, rasowej supremacji (przede wszystkim białej) i innych podobnych ideologii politycznych zawierających w sobie elementy ultranacjonalizmu, szowinizmu, ksenofobii, teokracji, RASIZMU, homofobii, transfobii i reakcjonizmu

W przypadku skrajnej lewicy nic takiego nie znajdziesz. Wręcz przciwnie, znajdziesz o egalitaryzmie:

Czynnikiem łączącym ugrupowania skrajnej lewicy jest dążenie do wyeliminowania podziałów społecznych i egalitaryzm

https://pl.wikipedia.org/wiki/Skrajna_lewica

Oraz że egalitaryzm to właśnie idea równości, o czy pisałem:

Egalitaryzm (od fr. égalitairé – dążący do równości) – pogląd społeczno-polityczny uznający za podstawę sprawiedliwego ustroju społecznego zasady całkowitej równości między ludźmi pod względem ekonomicznym, społecznym i politycznym (przeciwieństwo elitaryzmu)[1].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Egalitaryzm

O lewicy wiki pisze tak:

Głównym założeniem lewicy jest dążenie do równości społecznej[1], egalitaryzmu, często w opozycji do hierarchii społecznej[2][3][4][5][6].

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lewica

Prawda że brzmi podobnie do tego co napisałem wcześniej?

Zajrzyjmy więc do definicji prawicy z wikipedii:

Wartościami uznawanymi przez zwolenników prawicy za podstawowe wartości tejże ideologii są: ustanowienie i utrzymywanie hierarchicznego ładu społecznego, przywiązanie do tradycji i istniejącej hierarchii społecznej[

To nie zachęta do dyskusji, nie mam ochoty, nie ten poziom, nie jestem szurem, nie ma o czym. Głupie musieć odpowiadać encyklopedycznymi definicjami w odpowiedzi na z farmazony.
Twoje opinie nie są definicjami i nic nie definiują, nie tylko nie są obiektywne, ale są sprzeczne z obiektywnymi definicjami, przy czym twoje opinie jako opinie, też są gówno warte, tak jak twój "centryzm" i twoje "ocenianie na podstawie rzeczywistych działań"
Otóż to że napiszesz że oceniasz "na podstawie rzeczywistych działań" nie sprawia że oceniasz na podstawie rzeczywistych działań, tak jak napisanie że masz rację nie sprawia że masz rację i nie nadaje twojemu tekstowi ani merytoryki, ani wiarygodności, a jedynie co to szczyptę głupiego narcyzmu światopoglądowego i właśnie odwrotnie niż ci się zdaje: pokazuje brak merytoryki. Nie po drodze ci nie tylko z realiami i definicjami, ale też z logiką i merytoryką.
Wkurwia mnie że muszę tłumaczyć takie podstawy. Jak ich nie znasz, to nie bierz się na wymianę zdań ze mną bo wychodzisz na głupka.

Skrajna prawicaSkrajna prawica, znana także pod innymi określeniami ekstremalna prawica lub prawicowy ekstremizm – termin używany na określenie osób i ugrupowań o poglądach prawicowych, charakteryzujących się radykalnym programem lub metodami działania, przede wszystkim o poglądach antykomunistycznych, autorytarnych i ultranacjonalistycznych, którzy w pierwszej kolejności stawiają swój naród na pierwszym miejscu i często kierują się przy tym populizmem. Historycznie termin ten jest używany w odniesieniu do faszyzmu i nazizmu, a dzisiaj także do neofaszyzmu, neonazizmu, alt-rightu, rasowej supremacji (przede wszystkim białej) i innych podobnych ideologii politycznych zawierających w sobie elementy ultranacjonalizmu, szowinizmu, ksenofobii, teokracji, rasizmu, homofobii, transfobii i reakcjonizmu. Skrajnie prawicowe działania podczas rządów takich partii lub innych ugrupowań mogą w łatwy sposób prowadzić do opresji, przemocy politycznej, wymuszonej asymilacji, czystek…Wikipedia
Inspirator0piorunów

@Al-3_x imo biali wymrzą i będzie rozpierdol przez czarnych i latynosów i innych brązowych, albo żółci wezmą ich za uszy i będzie mega porządek

Pokaż więcej komentarzy (25)