Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#bettercallsaul

Lider

w 4chan

3piorunów

GURU1piorunów

Tez nie zrozumialem tego aspektu ich relacji, wiadomo ze jimmy nie byl idealny ale kochal swojego brata i jako jedyny sie nim zajmowal podczasz tych mental breakdownow, a to wlasnie nienawisci straszego brata zpychala go na zla droge, no kiedy staral sie byc normalny to zbieral tylko pogarde, dlatego nie dalbym bcs wiecej niz 7/10 i to tylko dlatego ze kim ma piekne stopy, mozna to bylo duzo lepiej napisac, ktos z inteligencja chucka nie pozinien zywic az tak nieracjonalnej niecheci jimiego

Gruba ryba5piorunów

@ErwinoRommelo @sireplama

Chuck był „synem koleżanki mamy”, gdy Jimmy był zakałą rodziny, który schodził na złą drogę.

Ponadto Chuck miał ból dupy o to, że poświęcił wiele czasu na naukę, a Jimmy skończył zaocznie studia i obaj są prawnikami.

GURU1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk ta ale chuck byl przedstawiony jako wysoce inteligenty czlowiek, a jego poczynania nie dosc ze sa dosc debilne i to nie tylko na planie intelligence ale tez emocjononalnie no sorry jimmy moze byl ja byl ale tylko on sie chuckiem interesowalwl kiedy siadla paycha, dla mnie dalej relacje jest zle napisana i bylo tylko powodem do swrozenia Saula, chuck powoli zabijal jimmiego az zostala tylko jego zla strone : Saul

Gruba ryba3piorunów

@ErwinoRommelo

Ludzie często działają wbrew logice, niezależnie od inteligencji. A w serialu pokazano wiele przyczyn, dlaczego Chuck nie cierpiał brata. Okradał rodziców, a potem innych, był leserem i tak dalej. Chuck nie chciał uwierzyć w przemianę brata i nawet opieka Jimmiego nad starszym bratem niczego nie zmieniła.

Gruba ryba1piorunów

@ErwinoRommelo chłop bał się prądu, gdzie w serialu mi udowodnili, że w chuja wali.

Nie cierpiał Saula bo nie poszedł "właściwą drogą edukacji" czyli ileś lat zakuwania.

Zwyczajnie pojebało mu się w saganie, ale jednak brat to się Jimmy zaopiekował.

Zwyczajnie Chuck póki mu nie odbiło to było git, ale później to już ostry zjazd.

Powód? Nie wiem, nie pamiętam XD

Zwyczajnie Chuck był chory psychicznie ¯\\_(ツ)_/¯

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Właśnie skończyłem finał sezonu Plur1busa no i zaś czekać 2 lata aż wyjdzie drugi, ehh... Moja recenzja jest następująca: premise bardzo dziwny a ja jako stary nitpicker przyczepiłem się do paru rzeczy _SPOJLER_(np. czemu było tylko 12 odpornych na tego wirusa NA CAŁYM ŚWIECIE (no i Chińczycy to już teraz żyją w hivemindzie xd więc dziwne, że jedną z odpornych jest chinka _got'eem)_? Albo czemu złączeni są tacy pokojowi, nie chcą zabijać nawet roślin jak w skład tego roju oprócz dobrych ludzi wchodzą wszyscy mordercy, dyktatorzy, sadyści i tym podobni?)_KONIEC SPOJLERA(owca, zrób tu ukryty tekst bo nie wiem czy jak dam wykrzykniki na początku i końcu to ukryje to co chcę czy do końca posta xdd)_ Może moje pytania znajdą sensowną odpowiedź później, na co liczę. Natomiast co mi się podobało to na pewno dialogi były bardzo zgrabnie napisane, pacing był wyważony równie dobrze co w BCS, no ale po Gilliganie nie można było się spodziewać niczego innego. Kinematografia również trzyma poziom, może nie aż taki jak BCS, ale wygląda cudnie - widać zamiłowanie Vince'a do szerokiego kadru i okazjonalnych ujęć np. z wnętrza automatu z napojami. Aktorsko także świetnie zagrane, Rhea Seehorn roli Kim Wexler tu nie przebiła, ale wypadła znakomicie a z samą bohaterką ciężko się nie identyfikować. Ogólnie z każdym odcinkiem było coraz lepiej. Oceniam na 8,5/10 I mam nadzieję, że tak jak w poprzednich dziełach VG kolejne sezony będą tylko lepsze

P.S. _MAŁY SPOJLER_ !Patrick Fabian jako automatyczna sekretarka i wizyta w Muzeum Georgii O'Keeffe to piękne smaczki, Bravo Vince!

GURU0piorunów

@MrGerwant

> , nie chcą zabijać nawet roślin

Idiotyzm.

Osobistość1piorunów

@MrGerwant

"czemu było tylko 12 odpornych na tego wirusa NA CAŁYM ŚWIECIE"

Mi się wydaje, że tu akurat zadziałała genetyka. Zresztą jeśli by wierzyć w wirusopodobieństwo hajwmajndu to i tak cud, że tak mało znalazło się odpornych, nie ma chyba takich promili by stosownie zapisać te 12/13 osób na całą ludzkość.

Owy prawdopodobnie-wirus widocznie jest bardzo dokładny - do tego nie było jak zyskać odporności, bo w dość przemyślany sposób hive mind się za to zabrało? No nie wiem sama - obstawiam, że ci odporni to zwykła anomalia.

Gruba ryba2piorunów

@Mahjong podejrzewam, że ci, którzy nie dołączyli do hivemindu byli w pełni genetycznie niekompatybilni, natomiast ci, którzy zmarli w dniu złączenia byli niekompatybilni częściowo - proces mógł się zacząć, ale w końcu ciało "odrzuciło przeszczep"

Osobistość1piorunów

@MrGerwant o! myślę, że to dobra teoria

Pokaż więcej komentarzy (5)

Inspirator

w Hydepark

5piorunów

U podstaw są proste zasady, z nich wynika wszystko inne

Wierzę, że u podstaw funkcjonowania Jedności stoją proste zasady.
Chęć uszczęśliwienia to bardzo uniwersalna baza (pierwsza cecha).
Wtedy korzystając z zdolności osobistych, robisz wszystko dla uszczęśliwienia, ale żeby uszczęśliwić, musisz wiedzieć, czego ktoś potrzebuje!
Więc robisz wszystko, żeby się dowiedzieć.
Zauważasz, że żeby uszczęśliwić więcej ludzi, potrzebujesz więcej ludzi, którzy pragną uszczęśliwiać ludzi...
Robisz modyfikację, które powodują, że chęć uszczęśliwiania jest zaraźliwa.
W końcu, gdy wiele ludzi pragnie szczęścia innych, trafia się geniusz, który korzysta ze splątania kwantowego w pseudo naukowej wersji science fiction (oraz innych pomocnych technik) do natychmiastowej komunikacji między zarażonymi.
Kolejne cechy Jedności budują się z czasem, wysiłkiem nosicieli, a może i z pomocą pomocników, którzy nie byli nosicielami, ale wierzyli w Jedność.

W ten sposób, w trzech cechach prawie-wirusa (bo to niby jest mniej niż wirus), mamy uniwersalną formułę.
Trzy cechy:
1. Chęć uszczęśliwiania (dyskomfort gdy widzisz brak szczęścia u innych),
2. zaraźliwość,
3. pseudo naukowe splątanie kwantowe do natychmiastowej komunikacji.
Nie trzeba nic więcej. Definicja szczęścia wynika z tego, jak ją rozumie nosiciel, to nie musi być zawarte w prawie-wirusie, metody noszenia szczęścia też, wszytko dalsze wynika już z wiedzy, zdolności, modalności nosicieli. Przy połączeniu umysłów w jedność, moralność i cała reszta się uśredniają.
W końcu, chcieli rozprzestrzenić prawie-wirusa na skalę międzyplanetarną, międzygalaktyczną, tak jak potrafili, z teoretycznie nawet niewielkimi szansami, ale dla nich wystarczającymi.
Osoba zarażona jest szczęśliwa sama z siebie, nie znosi gdy widzi brak szczęścia u innych, dlatego robi wszystko, by usunąć swój dyskomfort. Działa oczywiście egoistycznie, ale drogą do ich egoistycznego szczęścia, jest uszczęśliwienie innych, usunięcie nieszczęścia, usunięcie nieszczęśliwych.
Krzyk Carol gdy krzyczy, nie psuje Jedności, tylko Jedność "wyłącza" się, żeby nie narażać siebie na tak dużą ilość złości. Ta złość Carol ich krzywdzi, oni jakby mdleją (zacinają się) z nadmiaru bodźca który ich krzywdzi, jak człowiek który mdleje z bólu, co jest systemem obronnym dla mózgu, żeby przestał odczuwać świadomie ten ból.
Zmuszanie do mówienia prawdy doprowadza do zawału, bo występuje sprzeczność między uszczęśliwieniem Carol, a uszczęśliwieniem wszystkich innych. Oni nie mają faworytów. Tutaj i brak odpowiedzi i odpowiedź, powoduje stres napięciowy i w konsekwencji zawał.
Jest tyle motywów, które może pokazać nam ten serial.
Pomyślmy, co, gdyby można było wyłączyć którąś z trzech cech Jedności, u konkretnego nosiciela?

Przy wyłączeniu "splątania kwantowego", nosiciel nadal pragnie uszczęśliwiać innych, więc nadal chce wiedzieć czego oczekują inni, będzie nadal dążył do połączenia się, ale wybiją się jego cechy osobiste, będzie rozumiał moralność trochę bardziej po swojemu, więc może będzie działał trochę inaczej, żeby osiągnąć cel uszczęśliwienia innych. Tacy ludzie mogą być mimo wszystko pomocni, gdy ich własna osobowość będzie silniejsza niż pozostałości po jedności.

Przy wyłączeniu chęci uszczęśliwienia, może się okazać, że będzie chciał robić krzywdę, nadal mając połączenie z Jednością, i będzie doskonale wiedział, jak wyrządzać krzywdę na dużą skalę. TO byłby bardzo ciekawy wątek, tacy uwolnieni od pierwszej cechy, którzy byliby wprost niebezpieczni.
W osobach uwolnionych, może dojść do dziur w osobowości i funkcji mózgu, bo jak były w Jedności, to części mózgu były używane w inny sposób niż naturalnie, a potem te części mózgu nie koniecznie mogą mieć możliwość przywrócenia pierwotnych funkcji.
Może się okazać, że będzie dużo nietypowych problemów przy odrywaniu od jedności. W zasadzie, myślę że każdy się tego spodziewa. :)

Autorytet2piorunów

@fewtoast a to wszystko to halucynacje z przecpania i walenia wódy do odciny. Cały ten serial to metafora uzależnienia xd

Inspirator0piorunów

@zachlapany_szczypior A tam. Jeszcze powiedz że Carol w ostatnim odcinku się obudzi.

Autorytet0piorunów

@fewtoast no właśnie mam nadzieję, że nie, ale póki co to na to wygląda niestety. Przeca ona nic innego nie robi tylko wali wódę ale daje po kablach :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Gównowpis

9piorunów

Nie mogę spać bo gorunc, więc nabazgralem Mike'a z

Autorytet1piorunów

@MrGerwant O! I to jest rozrywka powyborcza :grinning:
W czym rysujesz?

Gruba ryba1piorunów

@Alembik taka bieda-krita tylko na telefon

Autorytet1piorunów

@MrGerwant Nie mam pojęcia jak trudna jest krita. Ja tylko painta używałem do tej pory. Paint.net tylko jak edytowałem skórki do stalkera, a gimp z raz w szkole na informatyce i mi nie podeszło.
Z resztą problemem jest to, że rysuję myszką na lapku, a nie na tablecie. Moje prace pewnie kojarzysz. Skrzaty i komentowanie rzeczywistości.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Fani serialu często popełniają ten błąd oglądając dowiedz się jaki.

GURU4piorunów

Zgodze sie aczkolwiek sorry caly story arch z jego bratem jest za dlugi, ja sam totalnie nie rozumiem nastawienia Chucka, chyba ze to o to chodzilo ? ze to lawfull good charakter napedza zle sklonnosci u Jimmiego? Bo tak na serio, najlepsze momenty serialu sa pod koniec. Aha i super ujecie Kate ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ), przesliczne stupencje.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

A takie cuś zrobiłem (uwaga spoiler, więc jak ktoś nie oglądał BCS a chce to nie klikać)
https://youtu.be/-TkK_j-NNaQ

Autorytet3piorunów

Obejrzałem BB i myślałem, że BCS to będzie odrywanie kuponów od pierwowzoru. Powiedzieć, że byłem miło zaskoczony to jak nic nie powiedzieć. Z reguły sequele to słabe produkcje „żerujące” na pierwowzorze. BCS jest przynajmniej tak samo dobry jak BB, a czasami nawet lepszy. Jak komuś podobał się BB to pozycja obowiązkowa.
PS. Piosenka tytułowa fajnie się komponuje z zakonczeniem

Gruba ryba2piorunów

@konto_na_wykop_pl ponoć pierwotny zamysł był taki, ze struktura by była bardziej epizodyczna i w każdym odcinku jakiś celebryta by był klientem Saula - thank Vince, że odeszli od tego pomysłu bo brzmi to beznadziejne i dali nam dzieło które nie tylko nadało niespodziewanej głębi postaci Jimmy'ego/Saula ale i rzuciło też trochę nową perspektywę na pierwotną serię. Bez wątpienia najlepszy prequel jaki powstał. Czy lepszy od BB? Wg mnie pewnie nie, ale można się spierać. Na pewno twórcy mocno przez te dwa lata pomiędzy zakończeniem jednego a rozpoczęciem drugiego mocno dojrzeli w temacie m.in. pisania dialogów czy kinematografii i to widać. Bravo Vince i Bravo Peter.

Autorytet1piorunów

@MrGerwant Dla mnie właśnie postaci w obu tych serialach to majstersztyk. Każda ma swój wyraźny charakter, każda ma swoje własne troski i problemy, a najlepsze jest to, że losy tych wszystkich postaci w jakiś, z reguły dramatyczny i niespodziewany sposób się łączą. I to jest chyba główną siłą tych seriali.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Gównowpis

6piorunów

Wychodzi, że jestem Mike'iem, nice

Gruba ryba1piorunów

@MrGerwant dokonaj iluminacji mego umysłu... i przypomnij kto do kursy nędzy jest listopadem?

GURU2piorunów

@jarezz ten jego kumpel cpun, grubby byl baggers a ten listopadowy nie pamietam sneaky czy jakos tak, w el camino tez byl.

Gruba ryba0piorunów

@ErwinoRommelo typ zdaje się podobny do Jimmy'ego, nie ogara pastucha z "Yellowstone".

Gruba ryba2piorunów

@jarezz Pete - poza tym że ćpał, to dobrze grał umiał grać na pianinie.

Gruba ryba0piorunów

@ten_kapuczino nic, a nic nie pamiętam tej postaci z BrBa.

Gruba ryba2piorunów

@jarezz pamiętam, bo obczajałem po odcinku, gdzie grał na pianinie, kto zacz... I pamiętam szok charakteryzacji, ale fakt postać totalnie pomijalna - do zestawienia już prędzej bym dał tego pokręconego Meksyka z pierwszych serii, albo laskę Jessiego co ją Walter załatwił

Gruba ryba0piorunów

@ten_kapuczino no przecpana panna Pinkmana popsuła dużo za życia jak i po śmierci. W planach Heisenberga ofkors.

Gruba ryba0piorunów

@CoryTrevor to ten co potem pucował się do Pinkmana jak się dowiedział o tym, że to on z Whitem gotują?

Gruba ryba2piorunów

@jarezz Akurat Skinny był zawsze lojalny wobec Jessego. Interesowny był Badger.

Gruba ryba0piorunów

@CoryTrevor dawno nie oglądałem BrBa. Z drugiej strony nie tak dawno, bo pamiętam ocb jak włączę odcinek.
Teraz nowe tłukę seriale ale nie znalazłem nic, co klimatem by ww. serial przypominało chociaż.

Pokaż więcej komentarzy (14)