FurtoGruba ryba
19piorunówW nawiązaniu do załączonego wpisu i komentarzy niektórych wolnomyślicieli, mam tylko tyle do powiedzenia.
https://www.hejto.pl/wpis/jechal-jak-szaleniec-i-zabil-pieszego-na-pasach-w-nowym-saczu-jest-nagranie

FurtoGruba ryba
19piorunówW nawiązaniu do załączonego wpisu i komentarzy niektórych wolnomyślicieli, mam tylko tyle do powiedzenia.
https://www.hejto.pl/wpis/jechal-jak-szaleniec-i-zabil-pieszego-na-pasach-w-nowym-saczu-jest-nagranie

FurtoGruba ryba
43piorunówW Hiszpanii wprowadzają właśnie nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa niechronionych uczestników ruchu drogowego i zapisy dotyczące rowerzystów są rewelacyjne.
Źródło: Ultrakolarz na fb
Wyprzedzasz rowerzystę? Najpierw zwolnij.
Na drogach poza terenem zabudowanym kierowca podczas wyprzedzania roweru będzie musiał poruszać się co najmniej 20 km/h wolniej niż wynosi dopuszczalna prędkość.
Przy ograniczeniu do 90 km/h oznacza to maksymalnie 70 km/h.
Dlaczego?
Bo samo zachowanie 1,5 metra nie rozwiązuje całego problemu. Im większa różnica prędkości między samochodem a rowerem, tym mniej czasu na reakcję i tym poważniejsze mogą być konsekwencje błędu.
Hiszpania zaczyna więc regulować nie tylko odległość, ale również prędkość manewru wyprzedzania.
Bardzo dobry przepis, ciekawe jak będzie z egzekwowaniem tego.
1,5 metra pozostaje absolutnym minimum.
Jeżeli w danym kierunku są co najmniej dwa pasy, kierowca wyprzedzający rowerzystę musi całkowicie zająć sąsiedni pas.
Chodzi o odejście od sytuacji, którą każdy jeżdżący dużo na rowerze zna aż za dobrze: samochód „przeciska się" obok rowerzysty, formalnie próbując zmieścić się w tym samym pasie.
50% polskich mistrzów kierownicy: to można tak wyprzedzać?
Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.
W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.
To bardzo istotna zmiana podejścia.
Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.
Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.
Powinno tak być absolutnie w każdym kraju.
Samochód minimum 5 metrów za rowerzystą.
Wprowadzony zostaje również minimalny odstęp 5 metrów dla pojazdu jadącego za rowerem tym samym pasem.
Sens jest prosty: samochód jadący metr czy dwa za kołem roweru praktycznie odbiera rowerzyście możliwość bezpiecznej reakcji na dziurę, przeszkodę albo nagłą sytuację.
A jednocześnie sam kierowca ma bardzo niewiele czasu na reakcję, gdy rowerzysta zahamuje.
U nas jest przepis o dystansie od poprzedzającego pojazdu wynoszącym prędkość/2, ale jest standardowo martwy.
Rower będzie mógł sprawniej poruszać się w korku.
Rowerzysta będzie mógł przejeżdżać obok stojących lub wolno poruszających się samochodów z prawej albo lewej strony - zależnie od tego, która możliwość jest bezpieczniejsza.
Pozwala to m.in. dostać się przed samochody do śluzy rowerowej przed skrzyżowaniem.
Tu również widać filozofię zmian: skoro rower zajmuje niewiele miejsca i może sprawnie przemieszczać się przez zatłoczone miasto, przepisy nie powinny zmuszać go do stania w tym samym korku co samochody.
U nas jest tak od dawna, albo źle to interpretuję. W każdym razie, ustawa PoRD normalnie dopuszcza wyprzedzanie prawą stroną aut poruszających się w korku, bądź skręcających w lewo.
Grupa rowerzystów ma być chroniona jako całość.
Jeżeli pierwszy rowerzysta z grupy rozpoczął już przejazd przez skrzyżowanie lub wjechał na rondo, pierwszeństwo obejmuje także kolejnych jadących w grupie.
Chodzi o to, aby samochód nie próbował „,przecinać" jadącej grupy.
Bardzo fajny zapis
Więcej ulic jednokierunkowych dostępnych w obu kierunkach dla rowerów.
Na ulicach z jednym pasem i ograniczeniem do 30 km/h lub mniej samorząd może dopuścić jazdę rowerów w obu kierunkach, pod warunkiem odpowiedniego oznakowania.
Takie rozwiązanie od lat działa w wielu europejskich miastach.
Pozwala tworzyć dla roweru krótsze i bardziej bezpośrednie trasy bez konieczności budowania osobnej infrastruktury na każdej ulicy.
U nas też to już funkcjonuje (a przynajmniej we Wrocku), często na drodze jednokierunkowej są rowerowe kontrapasy lub znaki z wyłączeniem.
Rowerzysta nie ma być przyklejony do krawężnika.
W mieście rowerzyści mają poruszać się preferencyjnie środkiem pasa, o ile pozwalają na to względy bezpieczeństwa.
To bardzo istotna zmiana podejścia.
Jazda przy samym krawężniku oznacza dziury, studzienki, otwierane drzwi zaparkowanych samochodów i zachęcanie kierowców do wyprzedzania w miejscach, w których po prostu nie ma na to miejsca.
Jazda środkiem pasa sprawia natomiast, że samochód musi wykonać normalny manewr wyprzedzania - wtedy, kiedy może zrobić to bezpiecznie.
Droga rowerowa ma być preferowana, ale nie zawsze obowiązkowa.
Samo istnienie drogi rowerowej nie oznacza automatycznie obowiązku korzystania z niej.
Jeżeli władze chcą taki obowiązek wprowadzić, muszą zrobić to odpowiednim oznakowaniem.
To może mieć szczególne znaczenie dla szybszych rowerzystów, kolarzy szosowych albo w miejscach, gdzie infrastruktura rowerowa jest źle zaprojektowana.
:heart_eyes:
Przepisy zaczynają też traktować rower jako realny środek transportu.
Reforma dokładniej reguluje przewóz dzieci, wykorzystanie przyczepek, przewóz ładunków i funkcjonowanie rowerów cargo.
Nie jest to przypadek.
W uzasadnieniu zmian wskazano m.in. rosnącą rolę rowerów w miejskiej logistyce i dostawach ostatniej mili.
Większe prawa nie oznaczają braku obowiązków.
Poza terenem zabudowanym kask pozostaje obowiązkowy, a reforma usuwa dotychczasowe wyjątki od tego obowiązku.
Osoby zawodowo poruszające się na rowerze będą musiały korzystać z kasku również podczas pracy w mieście.
Czyli tak jak zawsze powinno być.
FurtoGruba ryba
198piorunówZapadł wyrok w głośnej sprawie. Na⁎⁎⁎⁎ny patus został skazany na 20 lat (maksymalny możliwy wyrok kary). Możliwość ubiegania się o przedwczesne zwolnienie po 15 latach. #brd #patologia #wiadomoscipolska

jarezzGruba ryba
11piorunówTeż macie wrażenie, że odkąd weszły przepisy, wg których można stracić prawko za jazdę 50km/h+ na S-kach czy autostradach, to ruch zwolnił, mniej widać sebastianów wyklętych? Mam ogólne wrażenie, że odkąd weszły te przepisy to jeździ się wolniej ale szybciej. Bo płynniej.
@jarezz dużo jeżdzę i nie widzę różnicy.
Głównie seby wyklęte mykają po obszarach miejskich i podmiejskich z taką samą intensywnością. Na A4 oraz A1 wciąż bez zmian, jazda na zderzaku firmowymi autami oraz poganiacze w markach premium w leasingu dla menagjera sredniego szczebla.
Statyczny_StefekFanatyk
45piorunówDawno temu wpadłem na dość żywą dyskusję między (chyba) znajomymi gdzieś w sklepie i od tego czasu chodziło za mną zrobienie ankiety w temacie trzymania... kierownicy. Szczególnie, że od tego momentu zacząłem też czasem spoglądać jak trzymają ją inni ludzie 😉 Problem z napisaniem o tym był taki, że zawsze sobie o tym przypominałem w trakcie kierowania, kiedy dość ciężko robi się ankiety na Hejto xD
Ankieta jest troszeńkę kulawa, ale przyjmijmy, że pytam o zakres do którego najdalej zdarza się Wam posunąć. I oczywiście "trzymam obiema dłońmi" zakłada zdejmowanie jednej gdy jest potrzebna, np. do zmiany biegów. Jeśli ktoś trzyma zawsze obiema łapami, ale czasem trzyma jedną przez dłuższy fragment, bo np. coś je podczas jazdy - to zaznacza opcję "czasem jedną dłonią".
#motoryzacja #ankieta #polskiedrogi #brd #bezpieczenstwo
Kierownicę w samochodzie trzymam:
433 głosów
Ja to chyba wszystkie rodzaje i jeszcze więcej a głównie chyba to jedna reka choć drugą rękę nie służy do niczego więcej może leżenie lub faktycznie podtrzymywanie kierownicy ( automat)
W sumie to ciężko stwierdzić. Na kierownicy zawsze jest sporo przełączników więc w sumie często też dwoma 😉
@Statyczny_Stefek gdzie jest odpowiedź nogami?
OnestoneGURU
32piorunówPrawomocny finał kontrowersyjnej kolizji z Zamościa. Staranowana na skrzyżowaniu przez ciężarówkę pani Beata sprawiedliwość znalazła dopiero w sądzie okręgowym. Orzekł, że policja i pierwszy sąd nie powinny uczynić z zasady ograniczonego zaufania zasady bezwzględnej nieufności. Wyrok jest

FurtoGruba ryba
68piorunów14-letnia dziewczynka z połamanymi kręgami kręgosłupa, miednicą i nogą, dwie godziny po wypadku dmuchała na szpitalnym łóżku w alkomat. Za każdym razem jak czytam o tej sprawie, to wewnątrz się gotuję. Sk⁎⁎⁎⁎syny. #brd #ruchdrogowy #wypadek

jarezzGruba ryba
93piorunówNo i w końcu sąd zadziałał szybko. Dożywotni zakaz, kontrola, dołek, ekspresowa rozprawa i rok puchy, żeby pierdzieć w pasiak. Żeby nie było do końca na nasz koszt, to jeszcze 27k PLN kary. #brd #prawojazdy #samochody #polskiedrogi #prawo

FurtoGruba ryba
40piorunów
@Furto to nie A4 tylko Passat. 🙃
Chyba do samego końca nie mógł się zdecydować 😂
Akurat jest to na DTŚ, zjad to tunelu pod rondem, nie na A4, bo Gwiazdy widać z tyłu 😉 ale czegoś takiego tam jeszcze nie było haha. Dobrze, że się nikomu nic nie stało.
FurtoGruba ryba
109piorunówŚmieci wyniosły się same.
Polecam rozpocząć od obejrzenia filmu.
Rodzice pewnie zadowoleni z prezentu świątecznego od 21-letniego synka, może swoje mogą jeszcze zwrócić w terminie 14 dni.

@Furto przeraża mnie to... moja mama zginęła w wypadku samochodowym nie ze swojej winy i dosłownie zniszczyło mi to dzieciństwo i ogólnie rozwaliło życie mojej rodziny. Fakt, że takie k⁎⁎wy jak ten typ (przepraszam za słowo) zachowują się tak na drogach to po prostu masakra. Nie dość, że sam się zabije to zabierze ze sobą niewinne osoby postronne, które nawet nie będą widziały co się stanie.
FurtoGruba ryba
9piorunówMyślicie, że USA to dobry kraj do ucieczki po autostradzie przed policją? Raczej nie i macie rację, ale ich skurwiałe wolne sondy już zupełnie inny wątek, a konkretniej kabaret.
Pewien typ jechał motocyklem 160 km/h po autostradzie z ograniczeniem do 100 km/h. Nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać przed jednym policjantem. Ten odpuścił, ale zaczął go gonić kolejny. Potrącił uciekającego, a ten po ponad miesiącu w szpitalu się przekręcił.
W pobranej krwi miał metamfetaminę, a do tego zatrzymane prawo jazdy.
Śmieci się wyniosły?
Mamuśka ćpuna złożyła do sądu pozew o "napaść i pobicie" (assault and battery claims). Powiedziała na mniej niż dobę przed śmiercią (ponoć jest to ważne), że synuś powiedział jej o tym, że policjant specjalnie go zepchnął z drogi.
Sąd rejonowy stanu Iowa orzekł odszkodowanie na rzecz rodzicielki w wysokości 4,25 mln $$, a Sąd Najwyższy to podtrzymał.
Sprytna matula 😆
dolchusFenomen
4piorunów#brd #polskiedrogi #pord #dzieci #ciekawostki #japonia
"This heartwarming and educational look shows why Japan leads the world in safety and manners"

Oj niestety ale nie wszystkim dzieciom tam to tak dobrze wchodzi xDDD
https://www.youtube.com/watch?v=eIIfqnVQ5MA
Zombieland Saga Truck SceneAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTubeFurtoGruba ryba
39piorunów- Panie mechaniku, czy moje Audi uda się jeszcze naprawić?
- Nie, i nie jestem mechanikiem, a świętym Piotrem

@Furto Widać, że śpieszył się na śmietnik.
@Furto ciekawe co mogło być przyczyną
FurtoGruba ryba
41piorunówTakie złoto z Zakopanego, który mógłby w wielu miejscach pełnić rolę przykładu patologicznej polskiej polityki rowerowej.
Mały bonus w komentarzu (tak, to jest ta sama ulica).
Którędy pojedziesz, pedalarzu?
124 głosów

Pojadę lewą stroną, bo piesi nie patrzą na znaki, ale rower namalowany na ziemii powinni już widzieć, poza tym standardem jest ścieżka z lewej strony, bliżej drogi
Oczywiście spierdolona kostka na pasie dla rowerów musi być
jarezzGruba ryba
6piorunów
FurtoGruba ryba
54piorunówFilm z uciekającym policji autem, które wpadło pod pociąg, zyskał tutaj sporą sławę. Jaki jest epilog sytuacji? Akcja miała miejsce w czeskim Olomuncu, kierowca był naćpany i miał cofnięte uprawnienia, a pasażer okazał się być właścicielem pojazdu i tego samego dnia miał rozpocząć odbywanie kary w więzieniu xD
https://brd24.pl/filmy/nacpany-uciekal-przed-policja-skonczyl-uderzony-przez-pociag/

@Furto brd dało taki brzydki spojler w tytule xD
@Furto pula genowa sama się czyści ¯\\(ツ)/¯
FurtoGruba ryba
8piorunówKierowca czekając na zielone światło pił piwo, zauważyli to policjanci i typ wydmuchał blisko 2 promile. Skończony idiota xD
FurtoGruba ryba
31piorunówDziś przed 15:00 na dolnośląskim odcinku A4, po raz kolejny miał miejsce groźny wypadek. Kierowca Mercedesa wjechał w stojące w zatorze drogowym auta. Jedna osoba została ranna, konieczne było wezwanie służb ratunkowych. Jednia jest ciągle zablokowana, utrudnienia być może będą aż do 20:00.
Jak zobaczycie na zamieszczonym nagraniu, można sobie łatwo wyobrazić, że nie dużo brakowało, by zakończyło się to wszystko o wiele gorzej.
Co jeszcze zobaczycie? Że kierujący mercedesem w ostatniej chwili próbował uniknąć wypadku. Zapewne miał ważniejsze rzeczy do robienia w czasie jazdy, np. przeglądanie insta, odpisywanie na SMS czy oglądanie serialu.
Aktualne przepisy dosyć delikatnie podchodzą do sprawców takich wykroczeń. Mandat, punkty, w poważniejszych przypadkach odebranie PJ czy sprawa w sądzie. Moim zdaniem, w sytuacji gdy udowodnione jest używanie smartfona, cały kosz akcji ratunkowej (przyjazd służb, helikoptera LPR, naprawy uszkodzeń w infrastrukturze etc.) powinny być przerzucone na sprawcę, zwłaszcza gdy zdarzenie miało miejsce na drogach szybkiego ruchu. Poza tym, towarzystwa ubezpieczeniowe powinny móc w takich przypadkach występować z regresem.
Czy sprawca wypadku drogowego spowodowanego, który bezpośrednio przed wypadkiem używał telefon, powinien być obciążany kosztami akcji służb, a TU mogło występować do niego z regresem?
186 głosów

Celowo wjechał, nawet nie hamował
Zacznijmy od tego że ten odcinek a4 to patola i powinien być lata temu już wyremontowany. Te zatory które tam się tworzą są dlatego że zjazdy i wyjazdy praktycznie nie istnieją. Ruch tam jest przeogromny, bez pobocza, ograniczenie do 110km/h, potok ciężarówek jadących w odległości 5 metrów od siebie. Sama ankietę możesz sobie w pupę wsadzić bo niczym nie różni się od pisowskiej nagonki na problem którego nie ma szans rozwiązać.
FurtoGruba ryba
10piorunówZapewne części z Was obiła się o uszy sprawa idioty z Pomorskiego, który przejeżdżając na pasach tuż przed pieszymi, nagrywał całe zdarzenia, a następnie wrzucał na własne SM. Później wprost namawiał do zgłaszania ich, by mógł udowodnić w sądzie, że pieszy ma pierwszeństwo dopiero po przekroczeniu

OnestoneGURU
57piorunówW ciągu ostatnich paru dni na Hejto pojawiło się sporo dyskusji na temat pierwszeństwa łamanego i używania kierunkowskazu.
Z punktu widzenia instruktora są to problemy nierozwiązywalne przy obecnym kształcie prawa o ruchu drogowym. Dlaczego? Ponieważ w przepisach brakuje definicji „kierunku jazdy” i „kierunku ruchu”.
Powoduje to, że zawsze będą powstawać dwa przeciwstawne obozy – każdy ze swoją definicją tych pojęć oraz własną interpretacją przepisów.
Nie pomaga też Ministerstwo Infrastruktury, które nie dostrzega problemu w obecnych regulacjach.
Osobiście jestem zwolennikiem definicji stworzonej przez prof. Ryszarda A. Stefańskiego. W swoim komentarzu do ustawy podaje, że zmiana kierunku jazdy to manewr polegający na kontynuowaniu jazdy w innym niż dotychczas kierunku, niewynikającym jedynie z przebiegu drogi, lecz zależnym od woli kierującego.
Wiem jednak, że istnieją inne definicje.
Nie będę owijał w bawełnę – w praktyce szkoli się pod wymogi okolicznego WORD-u.
Dodatkowym problemem jest fakt, że tabliczki T-6a pokazują przecięcia się dróg pod różnymi kątami, a na skrzyżowaniach występują łuki o mniejszym lub większym promieniu. Przejazd przez skrzyżowanie nie jest najlepszym momentem na akademicką analizę, pod jakim kątem drogi się przecinają lub czy łuk jest wystarczająco „prosty”, by użycie kierunkowskazu było zasadne lub nie.
Swoim kursantom staram się wyjaśnić takie sytuacje innym przepisem:
Art. 3.
1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo – gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić, zakłócić spokój lub porządek publiczny, a także narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.
Kierowca powinien zastanowić się, czy włączenie kierunkowskazu lub jego brak pomoże czy utrudni ruch innym uczestnikom i na tej podstawie podjąć decyzję.
Uważam, że na drodze z „pierwszeństwem łamanym” prowadzącej w prawo włączenie kierunkowskazu nikomu nie szkodzi, a jednocześnie upewnia innych kierujących co do naszego zamiaru. Dlatego jestem zwolennikiem sygnalizowania.
Polecam też, aby w dyskusjach na ten temat nie dać się ponieść emocjom. To, że ktoś ma inne zdanie, nie wynika z jego niewiedzy czy „znalezieniu prawa jazdy w chipsach”, ale z braku precyzyjnych zapisów w ustawie dotyczących niektórych definicji.
A jak ktoś ma chwilę, to polecam artykuł , który prześwietla ten problem.

@Onestone ja na tej drodze np.:
https://www.google.pl/maps/@50.7522144,18.9477283,3a,75y,191.13h,91.36t/data=!3m7!1e1!3m5!1sFDSnTNrN7UkqZl7Wv19xnA!2e0!6shttps:%2F%2Fstreetviewpixels-pa.googleapis.com%2Fv1%2Fthumbnail%3Fcb_client%3Dmaps_sv.tactile%26w%3D900%26h%3D600%26pitch%3D-1.3644463661978392%26panoid%3DFDSnTNrN7UkqZl7Wv19xnA%26yaw%3D191.12686570607755!7i16384!8i8192?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI1MDMzMC4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D
włączam kierunek w lewo tylko gdy widzę, że ktoś czeka z prawej strony i to tylko po to, by nie zrobić sobie głupiego problemu
@Onestone najlepsza i tak jest różnica w definicji drogi między Polską a resztą Europy i wynikające z tego absurdy