Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chcepogadac

Twórca

w Chcę się wyżalić

4piorunów

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu:

https://www.hejto.pl/wpis/czesc-potrzebuje-kogos-kto-mi-doradzi-co-mam-robic-potrzebuje-sie-wyzalic-do-cze

Ciężko mi się czeka. Jednak o wiele lepiej gdy minęła panika. Dziś poczułem się naprawdę spokojny gdy przyszedłem z roboty. Co prawda przez chwilę lekko się załamałem i nagrałem na dyktafon swoje wyrzuty że nie zostawia się nikogo bez odpowiedzi. Czuje stres

Wyjaśnię teraz sytuację z komentarza. Zwykle gdy była przeziębiona przyjeżdżałem do niej dotrzymać towarzystwa. Sama też przyjechała do mnie gdy byłem chory w swoje urodziny. Wtedy złapała covid. Jako że mój ojciec mógłby się z nim męczyć to nie przyjechałem. Rozmawialiśmy codziennie bo chciałem podtrzymać ją na duchu. Była ledwo żywa. Gdy w trakcie krótkiego telefonu zadzwoniła jej mama to powiedziała że zadzwoni za 5 minut by zbyć mamę i rozmawiały łącznie z 1,5 Później próbowałem się dobić że 6 razy. Gdy się nie udało to zamiast powiedzieć żeby następnym razem była słowna to powiedziałem że poczułem się olany. Zdenerwowała się na mnie, że naprawdę nie ma siły i ledwo żyję. Odezwała się po dwóch dniach.

Gdy później zapytałem czy między nami jest wszystko w porządku to powiedziała że tak, i dalej ma tą sytuację z tyłu głowy

Plus panikę odpaliło gdy przypomniałem sobie poprzedniego razu gdzie powiedziała mniej więcej coś takiego “gdy kogoś olewasz to później masz spokój na zawsze”. Więc mam podstawy sądzić że to planowała. Co więcej z przyjaciółką którą u niej była ostatnio zerwał się kontakt bo ta przyjaciółka miała pretensje że nie odpowiada (jej słowa). Powiedziała mi to na samym początku znajomości ZAZNACZAJĄC że może być z nią utrudniony kontakt

Mam mocne podstawy by to skończyć. Dodam że to kliknęło dlatego że obaj byliśmy samotni. Z tą różnicą że ja niedługo przed tym prawie się z tego powodu rozleciałem. Dlatego zainstalowałem aplikację randkowe na których się poznaliśmy. Uważałem że czas wziąć sprawy w swoje ręce a nie rozpaczać. Koniec końców uczyniło mnie to silniejszym

Szukała by mieć iść z kimś na wesele na którym byliśmy tak samo jak byłem u jej rodziców na jedną noc. W zamian była u moich na chwilę. Narzekała gdy wziąłem ją na zawody bo miała okres i była zmęczona (mówimy o jednym weekendzie). Później niby zaspała gdy była coroczne obchody gowno święta w okolicy na które wszyscy się zbierają. I nie przyjechała gdy chciałem z nią potańczyć na dożynkach. Rzeczywiście nie lubi tego typu imprez. A ja k⁎⁎wa zabierałem ją na randki

Jej mama sama do mnie dziś napisała. Wiem że pisanie z nią jest bardzo ryzykowne. Sama z siebie mnie uspokajała, tłumaczyła ją, powiedziała że nam kibicuje i ogólnie czułem że jest nieco po mojej stronie

Ona jeśli się dowie to na pewno nie pomoże. Tyle że w tym momencie ciekawi mnie co siedzi w jej głowie jeśli unika rozmowy.

Jestem głupi że nadal będę czekać a nie widzę by się to dobrze skończyło. Chcę zrozumieć dlaczego zadała mi taki ból. Mówiłem jej o tym że cierpiałem w wysłanych wiadomościach. Potem może pójdę w swoją stronę. Zdecyduje gdy zobaczę co się stanie i jak Ona zareaguje. Gdy to napisałem czuje bardzo leciutkie napięcie. Jestem spokojny, ale nie w 100 procentach

Ps. Owcen ma bota ustawionego który wszystko grzmoci czy co?

Mistrz9piorunów

@LesnyZenek Czytając Twoje dwa wywody trochę dziwne/brzydkie zachowanie z jej strony. Myślę że Twoim błędem jest bycie zbyt natarczywym, ale to też nie daje jej prawa do nie dawania znaku życia i olewania Twoich wiadomości.'

Chcesz mojej rady? Zrób sobie od niej tydzień przerwy i się nie odzywaj. Jak jej zależy to się odezwie. Nie odezwie się? Cóż, czasem tak bywa, a związki po prostu się same z siebie rozpadają bez wielkich rozstań i tyle.

Twórca1piorunów

I szczerze mówiąc możemy wziąć poprawkę na to że to ja piszę. Nie siedzę w jej głowie i pewnie tłumaczyła by to inaczej

Pokaż więcej komentarzy (4)

Twórca

w Chce pogadać / Luźne rozmowy

13piorunów

Cześć. Potrzebuje kogoś kto mi doradzi co mam robić. Potrzebuje się wyżalić do czegoś innego niż ChatGPT bo nie wiem gdzie mogę to z siebie wyrzucić. Będzie ściana tekstu

Zaczynając chodzi o dziewczynę. Bardziej o błędach które ja popełniłem i które najprawdopodobniej sprawią że Ją straciłem

Mam problem z którym nie mogę sobie poradzić i nie wiem jak się za to zabrać. Mianowicie robię się zbyt natarczywy gdy zaczynam za nią tęsknić. Do tego możliwe że dochodzi moje ego bo staram się mówić o swoich uczuciach (i prawdopodobnie robię to zbyt dużo) z powodu samotności która wcześniej przeżywałem. Postanowiłem wcześniej że mam dość ukrywać swoich uczuć które zaczęły się wylewać

Gdy się do niej pisze wiadomość może wisieć kilka godzin więc dlatego wolę do niej dzwonić. Mówiła mi na początku o tym i że straciła przyjaźń przez brak kontaktu

Ostatni raz się z Nią widziałem w zeszłą środę, miała przyjechać do niej przyjaciółka na weekend z którą odnowiły kontakt. Okazało się gdy w piątek że już jest więc życzyłem by się dobrze bawiły.

W poniedziałek napisałem by się odezwała jeśli ma siłę

We wtorek się zaczęło. Dzwoniłem z 7 razy i zostawiłem wiadomość by się skontaktowała bo się martwię i tęsknię

W środę mi odjebało. Dzwoniłem 3 razy i zostawiłem 4 wiadomości prosząc o kontakt. Widziała i nie odpisała.

Zaczęło mnie to boleć o wiele zbyt mocno. Był to ból z powodu samotności, jednak o wiele zbyt mocny

Dziś w czwartek ta pustka stała się nie do zniesienia. Wyszedłem wcześniej z pracy i zacząłem rozpaczać. Powód?

Dlaczego mnie ignoruje i nie odpisuje gdy wiem że wyświetla te wiadomości

Wysłałem dużo wiadomości które potem usunąłem. Zostawiłem te dwie gdy zrozumiałem że moja reakcja jest zbyt przesadzona i przeprosiłem ją za to

Ten brak odpowiedzi odpalił we bardzo silną emocje z którą nie byłem sobie w stanie poradzić. Uspokoiłem się gdy zrozumiałem że reakcja jest zbyt przesadzona. Wiem że jestem niedojrzały emocjonalnie. Boję się że już ją straciłem

Przed tym byłem jeszcze przebodźcowany słabym stanem zdrowia Ojca. Słabymi relacjami z rodzeństwem. Dlatego Ona była tą osobą w której szukałem wsparcia i widocznie byłem głuchy na jej potrzeby. I to nie tak że myślałem tylko o sobie. Kupowałem leki gdy była chora. Jedzenie gdy nie jadła i podpaski gdy miała okres. O żadną z tych rzeczy nie prosiła

Wiem że jedynie mogę czekać

Twórca1piorunów

EDIT godzina 23

Zadzwoniłem do jej matki chociaż uważałem że to będzie błąd. Powiedziała mi że Ona czuje się przeze mnie osaczona nie tylko tą sytuacją ale również tym że niekiedy dzwonię jak natręt. Plus doszła sytuacja gdzie rzeczywiście nie zachowałem się najlepiej

Jest to pierwszy mój (i wg teściowej jej też) tak poważny związek. Dlatego zawalczę nawet jeśli czeka mnie porażka. Coś nie pozwoli mi żyć jeśli nie spróbuję. Teraz jestem spokojny więc powinienem potrafić dać Jej czas

Muszę Jej zaufać że nic Dziewczynie nie powie bo poczuje się osaczona jeszcze bardziej. Może uznać że naruszyłem prywatność kontaktując się „dookoła”. I ostatnie wciągam jej Matkę która nie wie co zrobić w nie przyjemną sytuację między nami

Kroki ku zmiany podjąłem już wcześniej. Za tydzień idę do psychologa by nauczyć się równoważyć emocje z logiką i nauczyć się słuchać drugiej osoby. A to tylko jeden temat który stał się najwazniejszy

Fanatyk12piorunów

@LesnyZenek bede brutalnie szczery, nie opieraj i nie uzalezniaj swojego szczescia od innej osoby. Popracuj nad soba najpierw, a unikniesz takich rozczarowan. Skoro juz sobie to uswiadomiles to to jest bardzo dobry pierwszy krok. Powodzenia i trzymam kciuki :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (16)

Kompan

w Dyskusje

3piorunów

pomóżcie, proszę, mi się zdecydować. mam dwie pary słuchawek do wyboru - bezprzewodowe i przewodowe. te przewodowe mogę jeszcze zwrócić. nie potrafię podjąć decyzji, które będą lepsze. chodzi o słuchawki wokółuszne.

mam dwie pary - bezprzewodowe i przewodowe. używam słuchawek przede wszystkim do pracy (muzyka + rozmowy online), trochę do causalowego grania. bezprzewodowych mógłbym też używać do telefonu, wychodząc z domu.

generalnie wszyscy raczej opowiadają się po stronie bezprzewodowych. co mi tam nie pasuje to to, że muszę pamiętać o ich ładowaniu (mam natręctwa, więc ileś razy dziennie wtedy sprawdzam ile im zostało baterii i czy nie padną na pewno - trzymają ok 30h na jednym ładowaniu). nie lubię tego, że jakość audio podczas calli spada - zarówno tego, co słyszę, jak i mój mikrofon ma wtedy niską jakość. jest jeszcze parę rzeczy jak to, że bezprzewodowe mają bardzo mocno podbite basy - da się z tym walczyć za pomocą equalizera, ale np przy podłączeniu ich (da się też przewodowo) do PlayStation, wtedy ich profil dźwięku wróci do tego defaultowego i będzie przesadzony.

generalnie, patrząc na moje preferencje i to, co jest dla mnie ważne - wygrywają przewodowe. jednak przez to, że wszyscy się opowiadają po stronie bezprzewodowych i przez świadomość tego, że bezprzewodowe są bardziej zaawansowane technologicznie (ANC, itd.) (nie używając ich mam obawę, że omijam jakieś technologiczne rozwiązania i tracę coś "w życiu"), nie potrafię w pełni zaakceptować tego, że wolałbym te przewodowe jednak.

no i też świadomość tego, że miałbym dwie pary słuchawek, co w moim cebulowym umyśle się nie godzi, bo to "marnowanie" pieniędzy, żeby mieć więcej par, niż tylko jedną, do wszystkiego.

co myślicie? co zrobić? czy nie zapętliłem się za bardzo w tych rozważaniach?

Specjalista1piorunów

Najważniejsze pytanie które są wygodniejsze. W słuchawkach najważniejsza jest wygoda, później dźwięk. Jak po godzinie uszy bolą to kij z takimi słuchawkami. Jak lubisz długie sesje to kup tylko otwarte sluchawki, bo w zamkniętych będziesz miał problemy laryngologiczne przez wilgoć. W słuchawkach nie ma nowinek które Cię ominą bo nadal większość słuchawek nie gra lepiej niż klasyczne beyery. Anc żeby działało musisz kupić bose za ponad 1000zl, bo w tych tanich to kiszka zwykle podbicie dźwięku jak bass boosted tylko nazywa się anc.

Kompan0piorunów

@Iyasiu mam zamknięte, ale z przepuszczalnymi earpadami. dzięki temu też basy nie są aż tak silne. ogólnie to uważam, że są bardzo wygodne te słuchawki. może mogłyby mniej naciskać na głowę, ale to też nie jest tak, że jakoś to odczuwam. earpady z memory foam, więc też bardzo fajnie to działa

największa dla mnie wygoda to właśnie to, że dźwięk jest zawsze w pełnej jakości, ale też przede wszystkim to, że połączenie jest stabilne, nie ma lagów i nigdy mi się nie rozładują

Tytan3piorunów
muszę pamiętać o ich ładowaniu

Jeśli się wyładują/wyładowują to po prostu je podłącz podczas słuchania i używaj jakby były przewodowe. Problem solved.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Hydepark

0piorunów


Chętnie 20 minut na jakikolwiek temat: może być np. Czemu ktoś po sąsiedzku wystawił śmieci w których coś tyka 🤔

Kopłem z buta i było miękkie.
Worek czarny, normalnie ostatnio w tym samym miejscu leżało taki wtorek z trawą.

Ktoś zgubił zegarek i przypadkiem spakował z trawą 🤔

Cykam się iść grzebać w tym worku..

Pokaż więcej komentarzy (3)

Tytan

w Hydepark

3piorunów

Ktoś ?

Tytan0piorunów

Wszyscy śpią... nie ściemniajcie, że wszyscy nagle normalne ułożone życie macie :stuck_out_tongue_winking_eye:

Tytan1piorunów

Ogólnie to nic mądrego do powiedzenia nie mam, raczej chwilowy fuckup i po prostu gdzieś spierdolić głową muszę poza to

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Jaki jest wasz stosunek do posiadania różnych rzeczy? Ja na przykład przykładam niewielką wagę do posiadanych ubrań. Ubieram się w lumpeksach, chociaż muszę przyznać że chyba najbardziej lubię te sklepy bo można znaleźć na prawdę wygodne ubrania. Z resztą teściowa prowadzi lumpeks i żona mnie tam prowadzi zawsze kiedy widzi że wyglądam jak łachmyta. Dla mnie ważne żeby było wygodne i ciepłe ubranie. Lubię mieć dach nad głową, wypraną posciel i ciepło. Jeśli chodzi o jedzenie to tutaj już jest trochę gorzej bo lubię świeże i smaczne jedzonko. Chociaż z drugiej strony nie wybrzydzam. Pomidory i sałata zimą to może trochę luksus ale, lubię dobrze zjeść. Na jedzeniu nie oszczędzam a najlepiej mi smakuje jak sam ugotuje. Jeśli mam możliwość wybrać pizzę na mieście albo zrobić samemu to wybiorę swoją. Trochę kasy wydaje na rozrywkę, mam Xboxa series S ale w zasadzie to prawie go nie używam. Znudziły mi się gry. Najlepiej to pograł bym sobie w Heroes albo coś równie starego na moim lapku co ma już ponad 5 lat i nie potrzebuje nowego. No i trochę moja słabość. Kupiłem golfa 7 i to jest mój słaby punkt jeśli chodzi o rzeczy. Bo dbam o ten samochód i lubię nim jeździć. Lubię czuć te dynamikę samochodu i komfort jaki daje. Z tego jednego trudno było by mi zrezygnować jeśli chodzi o rzeczy. Mogę spać na podłodze, jeść ziemniaki z cebulą i grać w gry na starym lapku albo w ogóle w nic nie grać ale samochód lubię i bardzo lubię prowadzić auto. Wydaje mi się że jestem dość skromnym człowiekiem. A wy do czego jesteście materialnie przywiązani a z jakich rzeczy możecie zrezygnować?

Lider3piorunów

Najbardziej jestem przywiazany do robota odkurzajacego/ mopujacego, bo ten wynalazek za kilka tysiecy oszczedza nam mnostwo czasu.

Sum1piorunów

@DexterFromLab Kiedyś lubiłem mieć dużo i wszystko. Po długiej podróży podczas której miałem tylko samochód, ubrania, aparat i laptopa stwierdziłem, że w sumie to tych rzeczy nie cierpię. Teraz mam tylko minimum w jednym mieszkaniu, w drugim staram się pozbywać wszystkiego. To jest bardzo wyzwalające :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (22)

Specjalista

w Olsztyn

1piorunów

 6 osób obserwuje ten tag. Szansa że połowa to mężczyźni a połowa kobiety to jakieś 50%. Czy ktoś z Pań i Panów Hejtorów tu obecnych zechce spotkać się w Olsztynie niech da Pioruna i napisze ja!.
  

GURU1piorunów

Coś ciekawego się dzieje w Olsztynie? Przestali w końcu w nieskończoność remontować te drogi?

Pokaż więcej komentarzy (5)