Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#chiny

Gruba ryba

w Wiadomości Świat

1piorunów

Unia bierze się za turbiny z Chin. To kwestia bezpieczeństwa

Unia Europejska zamierza zakazać instalacji zagranicznych turbin wiatrowych ze względów bezpieczeństwa. To furtka dla rugowania chińskich wpływów. Państwo Środka jest jednym z największych eksporterów technologi odnawialnych źródeł energii. #wiadomosciswiat #uniaeuropejska

Mistrz

w Wiadomości Świat

120piorunów

Chiny rezygnują z kolejnych amerykańskich rozwiązań technologicznych

Chiny wprowadziły nowe wytyczne, zgodnie z którymi zachodni firmware i software ma zostać zastąpiony narodowymi rozwiązaniami. Ma to dotyczyć w szczególności rządowych komputerów i serwerów, jako że zdaniem Chin np. mikroprocesory AMS czy Intela, a także oprogramowanie takich firm jak Microsoft mogą grozić ujawnianiem państwowych tajemnic. Analogiczny proces ma zachodzić także w państwowych przedsiębiorstwach.

Zmiany zostały nakazane 26 grudnia ubiegłego roku przez Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych dla wszystkich szczebli rządowych i partyjnych znajdujących się ponad poziomem lokalnym, by od tego roku uwzględniać w zamówieniach kryteria bezpieczeństwa i niezawodności procesorów i systemów informacyjnych. Tego samego dnia, państwowa agencja pokazała listę takich procesorów i systemów informacyjnych – były to procesory Huawei oraz grupy Phytium (wspieranej przez państwo). Z kolei systemy operacyjne mają być oparte na opensourcowym Linuxie. W przypadku firm państwowych taka zmiana ma dojść do finału w 2027 roku, w przypadku urzędników data jest nieznana. Możliwe będzie czasem odstępstwo od tych reguł, jednakże będzie to odpowiednio utrudnione. Zdaniem chińskich analityków, koszt, jaki Chiny będą musiały ponieść, by wymienić całą swoją architekturę technologiczną, wyniesie około 90 mld USD w ciągu najbliższych 4 lat.

Oznaczać to będzie, że amerykańskie przedsiębiorstwa nie będą miały szans na konkurowanie z chińskimi na tym obszarze, jako że by zostać zaakceptowanym przez chińską agencję, musiałyby się podzielić z nią całą swoją dokumentacją i kodem. Dla Intela, Chiny w zeszłym roku były największym rynkiem, gdzie zanotowali sprzedaż produktów w wysokości ok. 14 mld USD, AMD odnotowało tam sprzedaż w wysokości ok. 3,5 mld USD, zaś dla Microsoftu przychody z Chin zapewniały 1,5% całości przychodu. Z całą pewnością nie będzie to oznaczało spadku sprzedaży do 0 (prywatne przedsiębiorstwa póki co nie zostały objęte taką rekomendacją), jednakże doprowadzi to do sporego uszczerbku na wynikach finansowych tych spółek.

Można powiedzieć, że to kolejny krok Chin w kierunku wyrównywania szans amerykańskich firm na chińskim rynku względem szans chińskich firm na amerykańskim rynku. Wiele chińskich firm znalazło się na amerykańskich listach podmiotów, którym zabroniona jest sprzedaż określonej amerykańskiej technologii, a produkty chińskie są eliminowane z użytku we wrażliwych miejscach dla amerykańskiej administracji i wojska, do czego USA zachęca również swoich sojuszników.

    

Lider28piorunów

ja np. staram się nie kupować w ogóle produktów stricte chińskich firm. nie mówię o tym czy coś jest składane w chinach czy nie bo wszystko jest. ale rdzennie chińskie marki całkowicie pomijam

Pokaż więcej komentarzy (17)

Mistrz

w Wiadomości Świat

63piorunów

Powrót do chińskiej ofensywy miłości i braterstwa w wykonaniu Xi Jinpinga

W środę (27.03) doszło do półtoragodzinnego spotkania prezydenta Xi Jinpinga z przedstawicielami amerykańskiego biznesu oraz środowisk akademickich. Do Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie przybyło 18 szefów większych amerykańskich koncernów (m.in. Chubb, FedEx, MGM Resorts, Blackstone czy Qualcomm). Tematem rozmów między najwyższym przedstawicielem chińskich władz a biznesmenami (nie było ani jednej kobiety) było zapewnienie, że Chiny w dalszym ciągu mają przed sobą perspektywy rozwoju, zaś amerykańskie inwestycje są w tym kraju mile widziane, szczególnie w kontekście znacznego odpływu amerykańskich pieniędzy z Chin odnotowanego w zeszłym roku.

(dwa następne akapity za chińskim komunikatem prasowym)

Xi Jinping podczas spotkania zwracał uwagę na to, że „gospodarka Chin jest zdrowa i zrównoważona”, zaś szczyt możliwości wciąż nie został osiągnięty. Chiny będą w dalszym ciągu promować rozwój i modernizację państwa, zaś niezbędne reformy dla otwierania tamtejszej gospodarki nie będą ustawały. Zdaniem Xi, Chiny mają planować kontynuację budowy otoczenia rynkowego, prawnego i biznesowego na poziomie potrzebnym międzynarodowym przedsiębiorcom, w tym przedsiębiorcom amerykańskim. Xi zaprosił również amerykańskie firmy do uczestniczenia w budowie Nowego Jedwabnego Szlaku oraz kontrybuowania do sukcesu chińskiej gospodarki.

Ważnym aspektem poruszonym przez Xi Jinpinga było również to, że w obliczu zmieniającej się sytuacji we wzajemnych stosunkach chińsko-amerykańskich w ostatnich latach, niezbędne jest traktowanie siebie wzajemnie przez oba państwa z należytym szacunkiem, uwzględniając przy tym wzajemne i równe korzyści, działanie zgodnie z przyjętymi prawami i standardami, a wszystko to by osiągnąć rozwiązanie korzystne dla obu stron („win-win”). Xi uważa, że nie da się wrócić do pozytywnych relacji z przeszłości, ale to nie może przeszkadzać w budowaniu nawet lepszych relacji na przyszłość i temu ma służyć poprawiająca się komunikacja między obiema administracjami począwszy od spotkania Xi Jinping-Joe Biden w listopadzie zeszłego roku przy okazji szczytu APEC. Wspólnie oba państwa mogą i powinny zajmować się najważniejszymi globalnymi problemami, zarówno tymi odwiecznymi, jak i najnowszymi (zmiany klimatu czy sztuczna inteligencja).

Spotkanie jak zwykle zostało okraszone wspólną sesją zdjęciową. Jak zwykle, ponieważ tego typu spotkania są organizowane corocznie od 2000 roku w ramach China Development Forum, choć tym razem w nieco innej formule. Do tej pory tradycją było, by na tego typu spotkania udawał się premier Chin, Li Qiang, tak jak to zrobił przed rokiem (dosłownie paręnaście dni po byciu wybranym na nowego premiera kraju). Nie było to kwestią choroby Li, jako że standardowo wziął on udział w CDF – po prostu decyzją Xi on sam zdecydował się poprowadzić to spotkanie. Nie jest to pierwszy przypadek dystansowania Li tudzież brania przez Xi sprawy w swoje ręce – wystarczy wspomnieć brak tradycyjnej konferencji prasowej premiera kraju na zakończenie Dwóch Sesji na początku marca.

Chińska gospodarka ma wyznaczony przez Xi Jinpinga cel do osiągnięcia w postaci wzrostu PKB „o około 5%”, co może być trudne do osiągnięcia w obliczu nieustających problemów z ożywieniem konsumpcji czy utratą inwestycji zagranicznych m.in. z USA. Zeszły rok przyniósł Chinom najmniej inwestycji zagranicznych od 1993 roku, tj. od 30 lat.

Wśród powodów, które do tego doprowadziły były z całą pewnością m.in. postępująca wymiana ciosów obu państw dotycząca blokowania przepływu kluczowych produktów i surowców, ustanowienie przez Chiny zaostrzenia prawa antyszpiegowskiego (w wyniku którego np. działalność zagranicznych firm konsultingowych może być podciągana pod szpiegostwo, jak prawdopodobnie miało to miejsce w wypadku kilku rajdów na takie firmy), zachęty obu rządów do zmian w łańcuchu dostaw swoich firm czy grożenie sobie wzajemnie pozwami do WTO.

Chińska dyplomacja dosyć często stosuje dwie przeciwstawne taktyki na rozmowy ze swoimi globalnymi partnerami – albo próbuje oczarować ich swoimi wezwaniami do współpracy i partnerstwa, albo wysyła swoich „wilków dyplomacji”, którzy atakują każdego w imię wielkości Chin. Wiele wskazuje na to, że przynajmniej na razie w oficjalnym przekazie dominować będzie ta pierwsza taktyka. Widać to m.in. niedawnej po poprawie stosunków z Australią czy próbach do powrotu do negocjacji z Unią Europejską i samymi państwami europejskimi.

     

Fanatyk1piorunów

Bardzo cieszy mnie informacja że spada liczba takich inwestycji. Mam nadzieję że reszta świata nie będzie przez to za bardzo poszkodowana. Rosja, Chiny, ZEA, Korea Północna, wszystkich nie trawię

Pokaż więcej komentarzy (14)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów

  

Gruba ryba7piorunów

Niby gość siedzi w tym temacie od dawna a tu mnie zaskoczył.
Zastanawia mnie, jak sobie wyobraża sytuację, w której Chiny zaspokajają głód na podzespoły. W tym samym czasie mają znajdować się pod twardymi sankcjami na produkty robione głównie u nich, rękami ich obywateli.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Mistrz

w Wiadomości Świat

35piorunów

Zhao Leji na Boao Forum: "Bezpieczeństwo azjatyckie nie może stać się areną geopolitycznych globalnych potyczek" [komentarz]

----------------------
Początkowo tekst miał mieć formę nieco bardziej rzeczową, ale szczerze mówiąc, nie było z czego rzeźbić, więc stwierdziłem, że zrobię z tego nieco bardziej mój komentarz do bieżączki — stąd adnotacja "[komentarz]" w tytule. Grzechem dla mnie jest mieszanie rzeczowego opisywania faktów i własnego komentarza, stąd będę się starał, że jeśli takie rzeczy będą się jeszcze pojawiały, to żeby były odpowiednio oznaczone. Niemniej, jeśli już to będą się pojawiały raczej rzadko, bo i nie jest to moja ulubiona forma ;)
----------------------

We wtorek rozpoczęło się Boao Forum dla Azji – czterodniowa konferencja dla państw azjatyckich, na której ważne gadające głowy generalnie rozmawiają na ważne tematy (tak, to jedno z tych wielkich międzynarodowych forów, co do których nigdy nie jestem w stanie się przemóc, bo zawsze odnoszę wrażenie, że to tylko lanie wody bez żadnych konkretów. Ale cóż, obserwować chociaż z grubsza trzeba). Boao jest nazywane „azjatyckim Davos” i odbywa się w Chinach, konkretnie w mieście Boao na wyspie Hajnan.

Nie mam zamiaru przynudzać i wymieniać kto przybył, jakie były tematy, etc., bo to i tak bez większego znaczenia – skupię się wyłącznie na jednej kwestii, która nawet trudno powiedzieć, żeby rzuciła mi się w oczy. Jest to w zasadzie temat do tego stopnia oklepany, że już naturalnie przyjmowany za pewnik. Ale wspominam o nim dlatego, że bardzo dobrze obrazuje chińską politykę międzynarodową – nie tylko na szczeblu regionalnym, o czym mowa będzie poniżej, ale również w globalnej dyplomacji.

Do rzeczy: w czwartek swoje przemówienie miał Zhao Leji – trzecia najwyżej postawiona osoba w Chinach (po Xi Jinpingu i Li Qiangu) – i najważniejszym przekazem było, żeby, kolokwialnie mówiąc, prać azjatyckie brudy w azjatyckim kręgu. Bo "bezpieczeństwo azjatyckie nie może stać się areną geopolitycznych globalnych potyczek". Nie trzeba się wiele domyślać, że chodzi o USA, które miałoby się (zdaniem Chin) mieszać w wewnątrzazjatyckie sprawy i eskalować proste, lokalne problemy do rangi rywalizacji między światowymi mocarstwami.

Dlaczego na tym Chinom zależy – to chyba też oczywiste. Chiny, jako największe mocarstwo Azji, mające naczelną rolę w rozwiązywaniu wszelkiej maści konfliktów i mające jako jedyni wielki wpływ na rozwój kontynentu – to brzmi bardzo kusząco. Najprawdziwsze państwo środka, cieszące się własnym pax asiatica. Zresztą Chiny (a w zasadzie Xi Jinping) mają mnóstwo pomysłów na realizację tego celu – by wymienić tylko GDI, GSI i GCI (kiedyś rozwinę), z całą pewnością poświęcona jest temu zagadnieniu niejedna Myśl Xi Jinpinga. Zresztą, załatwianie tego typu spraw we własnym gronie spowodowałoby usunięcie zagrożenia ponownego okrążenia Chin przez wrogów, jak to miało miejsce na przełomie XIX/XX wieku w związku ze stuleciem upokorzeń. I może nawet wszystko by się udało, gdyby tylko nie te Stany Zjednoczone…

* Bo Tajwan? Przecież to od zawsze jest chińska prowincja, jakim prawem USA rości sobie prawa do rozbijania jedności terytorialnej Chin?
* Bo Filipiny? Przecież oni zaopatrują swoje bazy na naszych wyspach na naszym obszarze, nie reagują na nasze żądania opuszczenia tego terenu, nawet jeśli traktujemy ich wszelkimi pokojowymi środkami tylko odrobinkę zagrażającymi życiu. Po co im amerykańskie wsparcie?
* Bo Indonezja? Przecież oni pływają i korzystają z naszych wód w okolicy archipelagu Natuna, po co to uzewnętrzniają?
* Bo Mjanma? To normalna sytuacja, że państwo u naszych granic jest od 5 miesięcy pogrążone w wojnie domowej, my sobie kiedyś z tym jakoś poradzimy.
* Bo Indie? To oni utrzymują w swoich granicach nasze terytorium, my tylko się bronimy przed ich prowokacjami.
* Bo Afganistan i Pakistan? To nic, że nie jesteśmy w stanie kontrolować terroryzmu rozwijającego się na tych terytoriach, to nic, że co jakiś czas w zamachach giną nasi obywatele, my sobie z tym kiedyś jakoś poradzimy bez niczyjej pomocy.
* Bo Korea Południowa? Ależ nie trzeba się w żaden sposób obawiać Kima, my go w pełni kontrolujemy, on jest absolutnie niegroźny.
* Bo Japonia? To oni obecnie kontrolują wyspy, które są nasze, to oni nie wiadomo, czego się obawiają i szukają pomocy u Amerykanów, kiedy to my byliśmy skrzywdzeni przez Japonię w przeszłości.
* Bo jakiekolwiek istotne konflikty na kontynencie azjatyckim? To wszystko wina zachodniego imperializmu, gdyby tylko zachód dał nam święty spokój, to do żadnych konfliktów by z całą pewnością nie dochodziło.
* …

Oczywiście, tutaj zupełnie abstrahuję od innych aspektów relacji Chin z państwami azjatyckimi – oferowania im inwestycji gospodarczych, kiedy nikt inny nie chce tego robić, stopniowego uzależniania od siebie państw, możliwości rozwijania się za sprawą chińskich pieniędzy, zapewniania bezpieczeństwa, etc. Azjatyckie relacje są bardzo skomplikowane (jak zresztą każde) i często sięgają bardzo zamierzchłych czasów, nadbudowując to jeszcze problemami postkolonialnymi. Każdy przypadek wymaga indywidualnego podejścia i nie da się problemów rozwiązać jednym, ogólnym wezwaniem „ogarnijmy to sami!” (a już najlepiej w formie bilateralnych rozmów, gdzie absolutnie nikt inny nie będzie nam przeszkadzał). Szczególnie że Chiny stały się zbyt potężne jak na swoich azjatyckich sąsiadów i każdy samodzielnie widzi, na ile amerykańskie wsparcie jest mu opłacalne i wartościowe, by przeciwstawić się chińskiej presji. Dla części z tych państw Ameryka jest po prostu potrzebna jako silny element balansowania sił, którego Chiny po prostu się obawiają i póki co (jeśli kiedykolwiek się to zmieni) nie mają możliwości przeciwstawienia się mu.

Jak to podsumować? Może tak, że z całą pewnością jeszcze niejeden i nie dziesięć razy naczytam i nasłucham się o chińskiej potrzebie zostawienia (przez Amerykanów) azjatyckich spraw azjatyckim państwom. I dopóki Amerykanie tego nie posłuchają, dopóki będzie trwało mniej lub bardziej stabilne status quo w postaci przeciągania liny w przeróżnych regionach. Chyba że pewien jegomość z charakterystyczną grzywką i intensywną opalenizną zdecyduje inaczej, co otworzy Chinom szansę jedyną w swoim rodzaju. Ale to już może na kiedy indziej, bliżej wyborów w USA 😉

    

Mistrz5piorunów

Źródełka dziś krótko:
https://www.scmp.com/news/china/politics/article/3257081/china-urges-asian-neighbours-take-peace-and-security-their-own-hands
https://www.ft.com/content/98b07ca2-0b0b-4d15-8ebc-9be765e76796

China urges Asian neighbours to take peace and security ‘into their own hands’Head of country’s legislature says region should resist ‘bloc confrontation’, calls for unity and independence amid ‘serious challenges’.South China Morning Post
Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Hydepark

13piorunów

Promowanie nauki w Chinach.
https://streamable.com/dqpiob
 

Osobistość2piorunów

@Anty_Anty w PL wkurwia mnie strasznie ta presja na kupowanie dzieciom telefonów, nie wiem czemu, ale widzę to zwłaszcza wśród rodziców dziewczynek, a potem wchodzi TikTok i naprawdę zero w głowie

Twórca0piorunów

Trochę reklama na wyrost. Jak ktoś nie będzie chciał się uczyć to nie będzie tego robić obojętnie czy będzie siedzieć na telefonie czy nie. Raczej powinni pokazać, jak można mieć spaczone wzorce i światopogląd jak się siedzi tylko na Instagramie czy tik toku.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Czekam. Mam nadzieje, ze w koncu VW przestanie sprzedawac swojego zabugowanego ulepa ID3 za ceny blizej 200 tys zamiast < 100 tys XD

https://moto.rp.pl/na-prad/art40050731-tani-elektryk-z-chin-moze-pojawic-sie-w-europie-swoja-cena-ustawi-na-nowo-caly-rynek

Lider8piorunów

Fiat e500 Abarth kosztuje 200k xD 14 sztuk sprzedali od poczatku roku. To jest dopiero absurd.

Fanatyk0piorunów

Czekam na Renault 5, które wygląda fajnie i ma być tanie. Elektryki kurła, a albo suvy albo drogie golfopodobne. Póki co tylko Tesla ma sens jeśli chodzi o stosunek cena/jakość.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

  potrzebuję skrótowo opisać historię Chin, która doprowadziła do wprowadzenia polityki jednego dziecka, i prosze mnie poprawić jeżeli coś przekręcę, bo to czego się dowiedziałem jest po prostu po⁎⁎⁎⁎ne, i tego nie rozumiem:

W roku 1912 upadła ostatnia dynastia, co zakończyło erę cesarstwa w Chinach. W wyborach parlamentarnych wygrała partia Kuomitang. W wyniku zmian ustroju (były chwilowe zmiany rządów, jak próba reaktywacji cesarstwa, chwilowa monarchia etc.), nastąpiła epoka watażków, czyli było dużo lokalnych przywodców, każdy z prywatną armią, i każdy rościł sobie prawa do kawałka Chin. Partia Kuomitang chciała zjednoczyć Chiny, i potrzebowała do tego wsparcia z innego kraju. Tą pomoc uzyskali od komunistycznej rosji, ale warunkiem dla uzyskania pomocy był utworzony w 1924 sojusz Kuomitang z Komunistyczną Partią Chin wspieraną przez komunistów radzieckich.
W 1927 nastąpił rozłam partii Kuomitang na skrzydło lewicowe i prawicowe, po czym lewicowe skrzydło stwierdziło że partia komunistyczna ma negatywny wpływ na społeczeństwo, i trzeba się ich pozbyć. 5 dni później prawicowe skrzydło dokonało masakry w Szanghaju, co doprowadziło do wybuchu Chińskiej wojny domowej (w której brali udział udział japończycy). Wojna ta przybrała na sile po zakończeniu WW2 (wraz z kapitulacją Japonii), i w 1949 wygrała ją komunistyczna partia Chin, z Mao Zedongiem na czele. W roku 1957 partia wspierana przez związek radziecki stwierdziła że nie mają warunków dla komunizmu radzieckiego, nastąpił rozłam Chińsko-Radziecki, po czym chińczycy dążyli do wprowadzenia komunizmu.

Czyli streszczając prawie 50 lat:
w 1924 chińczycy zawarli sojusz z komunistami, dla uzyskania wsparcia komunistycznej rosji
w 1927 lewicowe skrzydło stwierdziło że nie podoba im się komunizm (który jest lewicowy), po czym masakry dokonało skrzydło prawicowe
nastąpiła wojna, którą w 1949 wygrała komunistyczna partia Chin
w 1957 stwierdzili że należy się uniezależnić od komunistów, i komunistyczny rząd chce wprowadzić komunizm

jaki oni tam w końcu mieli jaki ustrój

Fanatyk0piorunów

sama polityka jednego dziecka jest potem prosta, Mao Zedong chciał przekształcić kraj rolniczy w przemysłowy, wprowadził zestaw polityk znany jako Wielki Skok Naprzód, to doprowadziło do klęski głodu, potem Chińczycy zaczęli mieć więcej dzieci żeby odbudować populacje, i potem wprowadzono politykę

Mistrz6piorunów

@redve nie wiem po co aż tak idziesz w przeszłość, żeby zrozumieć politykę jednego dziecka. To co najważniejsze w zasadzie działo się w czasie komunistycznych Chin, gdzie Chińczycy z chęcią przyjęli ustrój polityczny i wynikające z tego zadbanie o przeżycie obywateli (np jedzenie w kantynach), jako że wcześniej przez kilkadziesiąt lat (już od schyłku cesarstwa) władza mocno zubożała społeczeństwo. W końcu pojawiła się stabilność i relatywny dobrobyt, co więcej, za posiadanie dzieci można było otrzymać więcej jedzenia (np. bo dziecko dostawało prawie taką samą normę żywności jak dorosły, mimo mniejszych potrzeb), więc rodzenie dzieci było po prostu opłacalne — nawet mimo okresu Wielkiego Skoku Naprzód i Rewolucji Kulturalnej. Aż do momentu, kiedy zaczęło to zagrażać stabilności państwa (bo w komunizmie zaczęło być problemem jak wyprodukować tyle pożywienia, żeby wszystkich potrzeby zaspokoić), więc siłą wprowadzono politykę jednego dziecka. Pomijam, że była ona całkiem dziurawa i było sporo wyjątków, etc.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mistrz

w Hydepark

69piorunów

Dobra, koniec tego lenistwa. Pora, żeby owca się wzięła do roboty. Trochę już odpocząłem po moderowaniu, czas na kontent dla portalu.

Krótko: interesuję się mocno Azją (konkretnie — obszar na południe od Rosji i na wschód od Iranu, aż po Indonezję) pod względem politycznym i gospodarczym. Dużo czytam, dużo notuję, ale mam problem z wykorzystaniem tej wiedzy i przelaniem jej na "papier" czy inny środek (ale to akurat może w przyszłości, zacznę od podstaw). Pomysłów mam mnóstwo, zdecydowanie gorzej ze zdecydowaniem się na jeden i wzięcie się do roboty — w skrócie potrzebuję kopniaka do roboty. Stąd ankieta z pytaniem do Was, za co się wziąć. Ankieta jak najbardziej wiążąca, można mi nią spamować i mnie męczyć w razie mojego lenistwa (z czym mam jak najbardziej problem xD). Z góry dziękuję za pomoc!

PS. O tekstach o Nowym Jedwabnym Szlaku/Inicjatywie Pasa i Szlaku na jego 10-lecie nie zapomniałem! Tylko muszę do nich w końcu wrócić, bo się zakopałem :grinning:


      

Jaki materiał o tematyce azjatyckiej chciał(a)byś czytać i byłby dla Ciebie angażujący?

  • Długie wpisy (kilkanaście/kilkadziesiąt akapitów) dotyczące szerokiego tematu (np. zbliżające się wybory w Indiach) co kilka dni21% (44 głosy)
  • Wpisy na parę akapitów dotyczące najważniejszych bieżących wydarzeń (1-2 dziennie, a czasem nic)41% (87 głosów)
  • Codzienne (w miarę możliwości) zestawienia najważniejszych informacji z Azji z dosłownie jedno/kilkuzdaniowymi komentarzami14% (29 głosów)
  • A rób co chcesz, co mnie to interesuje20% (42 głosy)
  • Coś innego (komentarz) / wyniki4% (8 głosów)

210 głosów

Fanatyk1piorunów

Sam jestem leniwy i jak już ostatnio napisałem - jeśli mam coś ciekawego, to wrzucę fotkę i liczę na pytania, na które staram się odpowiedzieć.
Także opcja z kilkoma akapitami wygrywa jak dla mnie 😉

Lider1piorunów

Jedyny prawilny kontent to codzienny kontent i w końcu się oficjalnie przyznałeś żeś leniwy :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (62)

GURU

w Archeologia

12piorunów

W Chinach odkryto spektakularny grobowiec. Pochodzi z czasów pierwszej dynastii Zakazanego Miasta

Chińscy archeolodzy odnaleźli niemal doskonale zachowany grobowiec z czasów dynastii Ming. Odkrycia dokonano w Xinzhou, mieście w środkowych Chinach. W znajdującym się w prowincji Shanxi mieście Xinzhou archeolodzy prowadzili wykopaliska, które poprzedzały przebudowę autostrady krajowej.

GURU

w Motoryzacja

12piorunów

MAN z dwiema kabinami i czterema kołami skrętnymi - austriacki projekt w Chinach

W ciągu ostatnich kilku lat Chińczycy wyrośli na zabudowczą potęgę. Ten typ wozów sprowadzają jednak z Europy. Austriacka firma EMPL Fahrzeugwerk regularnie przygotowuje dwukabinowe wozy strażackie, które trafiają na eksport do Chin. Pojazdy te wykorzystywane są w najciaśniejszych

GURU

w Architektura

3piorunów

Zatopiony w zieleni. Dworzec kolejowy w Chinach od studia MAD

MAD Architects stworzyło nowoczesny, zielony i funkcjonalny dworzec w mieście Jiaxing. Dodatkowo, odbudowano historyczny dworzec z 1907 r., a dokoła zasadzono ponad 1500 drzew. Pierwszy dworzec kolejowy w Jiaxing powstał w 1907 r., przy okazji budowy linii Szanghaj-Hangzhou. Pomimo niepozornego

Osobistość

w Ciekawostki

15piorunów

Od dekady  są coraz mniej transparentne. Chiński urząd statystyczny był w stanie podawać ponad 80 tysięcy specyficznych danych ale to by ujawniało zbyt wiele informacji o stanie Chin. Ostatnio ograniczają się do podawania raptem 10 tysięcy danych.

Koło roku 2020 na podstawie porównania oficjalnych danych o urodzeniach oraz danych o ilości zamówionych szczepionek dla dzieci, amerykański profesor ogłosił, że dane się wykluczają. Chiny albo oszukują w ilości urodzeń albo nie szczepią wszystkich dzieci.

Gruba ryba4piorunów

@wstreczyciel ostatnio Chiny zaczęły ścigać ludzi zbierających dane o kraju, jeden z powodów dlaczego zagraniczny kapitał ucieka od ich kraju.

Ewidentnie znowu zaczynają się bawić w izolacjonizm.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Chiny

9piorunów

Tajwan podobnie jak kontynentalne Chiny twierdzi, że całe terytorium należy do niego.

I teraz oś czasu:
W 1949 roku władzę Republiki Chińskiej ewakuował się na Tajwan, w tym czasie granice z Mongolią nie były ugruntowane i Tajwan do 2002 roku nie pokazywał na mapach i uznawał Mongolii (po przeciwnej stronie kontynentalnych Chin) jako niezależne państwo. Komuniści granicę uznali znacznie wcześniej.

https://en.wikipedia.org/wiki/Mongolia%E2%80%93Taiwan_relations



Osobistość

w Hydepark

5piorunów

Chyba nadszedł czas żeby zacząć się bać elektroniki, którą kupiłem od Chińczyków. W 2024 dowiedziałem się już że:

* chińskie auta elektryczne mogą na polecenie producenta zabijać wybranych przez chińskie władze właścicieli.
* chińskie dźwigi portowe mają tajne urządzenia do komunikacji z Chinami

Nie kupujcie chińskich samochodów i chińskich dźwigów portowych!
  

Gruba ryba3piorunów

@wstreczyciel to,wiele wiecej + obczaj sobie mapy przedstawiające ziemie w US kupione przez chińczykow i porównaj z lokalizacja instalacji/baz US army xD może być ciekawie

Gruba ryba2piorunów

>Nie kupujcie chińskich samochodów i chińskich dźwigów portowych!
Kurde no, a tak chciałem przebić StepującegoPartacza i udekorować sobie ogródek przed domem chińskim dźwigiem portowym.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Autorytet

w Hydepark

18piorunów

Krótki komentarz co do wypowiedzi Elona Muska.

Musk "za" rozwiązaniem NATO. Machina Kremla od razu ruszyła

Wszystko zaczęło się od Sacksa, który napisał, że "w 1991 roku Związek Radziecki rozpadł się, a NATO stanęło w obliczu kryzysu egzystencjalnego: powód jego istnienia już nie istniał. Zamiast się rozwiązać, postawiła sobie nową misję: ekspansję. Ekspansja NATO wywołałaby wrogość niezbędną do usprawiedliwienia się" - czytamy na platformie X.

Elon w moim odczuciu chyba już coraz odważnie powtarza narracje rosji i Chin. W tym tempie Elon za kilka miesięcy zacznie już cytować Dugina (który ma kontro na twitterze tak w ogóle) o potrzebie społeczeństwa wielobiegunowego. Wielokrotnie pisałem już, że Elon jest mocno zależny biznesowo od Chin gdzie ma swoje fabryki Tesli. Chińczycy pomogli mu też przy zakupie Twittera.

Przejęcie Twittera pod lupą rządu USA. Z uwagi na udział Saudów i Chińczyków

Tymczasem wśród największych graczy, którzy zainwestowali w przejęcie portalu przez Elona Muska, są firma należąca do saudyjskiego księcia Al-Walida ibn Talala, założona w Chinach giełda kryptowalut Binance oraz spółka zależna państwowego katarskiego funduszu majątkowego.
Należący do miliardera producent samochodów elektrycznych swoją największą fabrykę ma w Szanghaju, a Chiny są też głównym dostawcą litu używanego w akumulatorach.

Istnieje możliwość, że Chiny wywierają nacisk na Elona. Możliwe też, że Putin z którym Elon przeprowadził "świetną" rozmowę telefoniczną obiecał mu dostęp do surowców takich jak metale ziem rzadkich po korzystnej cenie gdy wojna się skończy. Niezależnie od przyczyn Elon Musk jest w moim odczuciu coraz bliżej bycia uznanym za zwykłego agenta obcego wpływu w świecie zachodu.

     

Gruba ryba7piorunów

Jaki tam agent, zwykły pożyteczny idiota z dużymi zasobami pieniężnymi.

Autorytet2piorunów

@jonas No też niby racja, ale podejrzewam, że motywują go też pieniądze w tym wszystkim co wyjaśniałem. Stąd określenie agent.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Klub antymodernistyczny

7piorunów

Kontynuując moje przemyślenia odnośnie WEF to powiedziałbym, że obecnie na świecie mamy pewien rodzaj konfliktu pomiędzy zwolennikami ideologi atlantyzmu, globalizmu, społeczeństwa otwartego i neoliberalizmu, a grupami stawiającymi kontynentalizm, wielobiegunowość czy zachowanie porządku opartego na państwach narodowych jakby to ujął rosyjski filozof Dugin. Jest to opis bardzo ogólny i nie powiedziałbym, że istnieje jakiś ścisły sojusz czy opozycja miedzy tymi stronnictwami. Mimo wszystko widać, że spór ten ma miejsce. Za najbardziej znany ośrodek apologetów globalizmu uznaje się obecnie własnie WEF (choć od kilku lat lubili tam zapraszać Trumpa czy Jair Bolsonaro gdy byli jeszcze prezydentami). Atlantyzm czy globalizm zdaje się też promować Grupa Bilderberg gdyż cytuje:

The group's original goal of promoting Atlanticism, of strengthening U.S.-European relations and preventing another world war has grown; according to Andrew Kakabadse, the Bilderberg Group's theme is to "bolster a consensus around free-market Western capitalism and its interests around the globe"
In 2001, Denis Healey, a Bilderberg group founder and a steering committee member for 30 years, said, "To say we were striving for a one-world government is exaggerated, but not wholly unfair. Those of us in Bilderberg felt we couldn't go on forever fighting one another for nothing and killing people and rendering millions homeless. So we felt that a single community throughout the world would be a good thing

Jej członkowie zresztą często pokrywają się z uczestnikami WEF. Inną taką wpływową organizacją, która promuje atlantyzm byłaby organizacja Le Cercle opisaną przez brytyjskiego posła konserwatywnego Alana Clarka jako:

"an Atlanticist society of right-wing dignitaries

Organizacja ta miała mieć dosyć proste cele, które obejmowały dążenie do zjednoczenia Europy.

Historian Adrian Hänni wrote that "The Cercle's founding vision encompassed the integration of a Christian-Catholic Europe, an aspiration reflected in the Cercle's personal membership and the countries represented in its early years." The other members of the original Cercle were from the Governments of Belgium, Italy, Luxembourg and the Netherlands including a number of members of the Catholic Opus Dei and the Knights of Malta

oraz walkę z komunizmem i silnym sojuszem z USA.

Political changes in 1969 led to the addition of Portugal, Spain, Switzerland, the United Kingdom and the United States with meetings held twice a year rather than three times a year as before. This led to a shift in objectives, which became an emphasis on forming a strong anti-Communist alliance between the United States and Europe.

Le Cercle miało być też finansowane przez Cia.

Alan Clark, the British Conservative MP and historian stated in his diaries that Le Cercle was funded by the CI

Le Cercle choć miało zdecydowanie bardziej konserwatywny charakter, gdy Bilderberg miało bardziej liberalny to w praktyce członkowie obu stowarzyszeń często się pokrywali. Mógłbym jeszcze wymienić kilka takich organizacji jak the 1001 Club czy Komisje trójstronną.

Po drugiej stronie mamy Rosje czy Chiny czy ogólnie państwa skupione w okół BRICS, które zdają się opowiadać za wielobiegunowym porządkiem świata i kontynentalizmem. Wynika to z założenia, że podważyłoby to konsensus oparty na dominacji USA. Tutaj chce zaznaczyć, że Chiny robią to mniej otwarcie bo ciągle nie są gotowe do rywalizacji z USA, a do tego czerpią nadal spore zyski z globalnego kapitalizmu. Inna sprawa, że rosja i Chiny rywalizują też na wielu polach. Głównym ideologiem natomiast wielobiegunowości byłby Dugin. W samym świecie zachodnim z kolei mamy postacie pokroju Trumpa, który zdaje się chcieć wrócić do polityki izolacjonizmu USA i osłabienia relacji z Europą. Nie jest w tym bynajmniej osamotniony bo jednak ma za sobą grupę biznesmenów czy polityków która go wspiera.

Obecnie po ostatnich wypowiedziach dodałbym do tej listy pana Elona Muska po jego ostatnich wypowiedziach, ale w jego przypadku podejrzewam, że wynika to z jego silnymi powiązaniami finansowymi z Chinami czy Saudami oraz możliwej obietnicy ze strony Putina na jakiś korzystny układ biznesowy po wojnie na Ukrainie. Elon Musk może mieć też jednak własne ambicje. W końcu to człowiek, który chce kolonizować mars i budować własne miasto. W Europie za kontynentalizmem trochę mogą się opowiadać Francja czy Niemcy które chciałyby stać się bardziej niezależne od wpływów USA.

Jeśli chodzi o Polskę to nam pragmatycznie atlantyzm się opłaca z racji ochrony NATO przed rosją. Osobiście jednak nie lubię obu grup. To po prostu konflikt kapitalistycznych elit oto jak będzie wyglądał przyszły porządek świata. Nie jest to walka dobro vs zło tylko rywalizacja o wpływy i nic więcej.