Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#ciekawostkimotoryzacyjne

Mistrz

w Motoryzacja

36piorunów

Seicento Elettra.

Sejacz nie był pierwszym projektem elektrycznej fury koncernu Fiat w latach '90

Najpierw w 1990r była panda Elettra, w '92 zrobili Cinquecento Elettra a w 1998r na świat przyszedł ww. Sejcz :smiley:

Seicento Elettra w liczbach:

Silnik 40 koni

Od 0 do 50km/h w 8 sekund

Vmax lekko ponad 100km/h

Zasięg około 100km

Wyprodukowano 294 sztuki

Auto wyposażone było w 18 akumulatorów kwasowo ołowiowych 12v 55ah. Ładowanie ze zwykłego gniazdka trwało około 8h.

Co ciekawe takie Seicento miało napęd na tył. Akumulatory w odróżnieniu od wczesniejszych wersji (tj. panda i Cinquecento) były umiejscowione między innymi w tunelu środkowym więc nie trzeba było rezygnować z tylnych siedzeń i bagażnika jak u poprzedników.

Najbardziej podoba mi się rozwiązanie ogrzewania xD

Fiat Seicento Elettra miał ogrzewanie wodne Webasto, zasilane z 4-litrowego zbiornika na olej napędowy, który uzupełniano przez oryginalny wlew paliwa. Było to sprytne i praktyczne rozwiązanie – w tamtym czasie elektryczne ogrzewanie kabiny wiązałoby się z ogromnym zużyciem energii i drastycznym spadkiem zasięgu. Włoscy inżynierowie postawili więc na kompromis między ekologią a funkcjonalnością.

Wątkiem polskim jest tutaj to, że nadwozie było wyprodukowane w Polsce w Tychach po czym przewozili je do fabryki Alfa Romeo w Arese we Włoszech i tam wkładali elektryczne bebechy.

Produkcję zakończono w 2002r.

W 2001 i 2003r na podstawie Seicento Elettra powstały jeszcze prototypy wodorowe.

Mistrz5piorunów

https://blog.naprawklasyka.pl/ciekawostki/naped-na-tyl-elektryk-i-diesel-w-jednym-fiat-seicento-elettra/#:~:text=Fiat%20Seicento%20Elettra%20mia%C5%82%20ogrzewanie%20wodne%20Webasto%2C,si%C4%99%20z%20ogromnym%20zu%C5%BCyciem%20energii%20i%20drastycznym

Napęd na tył, elektryk i diesel w jednym?! - Fiat Seicento Elettra - NaprawKlasyka.plCzasem w internecie wypływają naprawdę dziwne wersje popularnych modeli samochodów… Na blogu NaprawKlasyka chcemy dziś przybliżyć Wam jeden z takich zapomnianych samochodów: Fiat Seicento Elettra z 2002 roku. To nie jest zwykły Seicento – to wersja elektryczna, która powstała w bardzo ograniczonej liczbie zaledwie 294 egzemplarzy, głównie z myślą o rynkach zachodnioeuropejskich (zwłaszcza w krajach takich jak Szwajcaria, Niemcy czy Holandia). Prezentowany egzemplarz pochodzi właśnie z tej krótkiej serii i obecnie przechodzi proces renowacji, mający na celu przywrócenie mu dawnego blasku. Co czyni Seicento Elettra wyjątkowym? Na tle innych Fiatów Seicento, wersja Elettra wyróżnia się praktycznie wszystkim: Ciekawostka techniczna: Webasto i diesel w elektryku Fiat Seicento Elettra miał ogrzewanie wodne Webasto, zasilane z 4-litrowego zbiornika na olej napędowy, który uzupełniano przez oryginalny wlew paliwa. Było to sprytne i praktyczne rozwiązanie – w tamtym czasie elektryczne ogrzewanie kabiny wiązałoby się z ogromnym zużyciem energii i drastycznym spadkiem zasięgu. Włoscy inżynierowie postawili więc na kompromis między ekologią a funkcjonalnością. Taki właśnie samochód przywraca do życia jeden z uczestników grupy Auta – ocalić od zapomnienia na FacebookuNaprawKlasyka.pl
Mistrz4piorunów
Pokaż więcej komentarzy (10)

Mistrz

w Ciekawostki

80piorunów

Nissan s-cargo

Dostawczak produkowany w latach '89-91.

Samochód sprzedawany był w Japonii tylko na zapisy i sprzedano go 8000 szt. (niektóre źródła mówią o 12 000).

Wg producenta nazwa pochodzi od small cargo ale ludzie zauważyli podobieństwo do ślimaka a nazwa jest podobna do escargot czyli po francusku... Ślimak.

Auto było podobno bardzo niepraktyczne, niewiele można było załadować, siedzenie na tylnej kanapie brzmiało jak tortury w japońskiej jednostce 731. Wyciszenie nie istniało.

Wg projektantów Nissana inspiracją był Citroen 2-cv no jak się dobrze zmruży oczy, popatrzy na kształt, wystające światła, jednoramienną kierownicę to można zauważyć podobieństwo :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (11)

Kosmonauta

w Hydepark

34piorunów

GURU10piorunów

Pikap xDDD

Lider4piorunów

@Klamra chyba pikok xD ten z archiwum X

Osobistość3piorunów

moze lepiej ze nie powstał

porownujac go do hilux-a z tamtch lat to nawet szkoda gadac

Gruba ryba6piorunów

@bucz może i wygląda chujowo, ale za to w terenie radził sobie jeszcze gorzej!

Pokaż więcej komentarzy (12)

Mistrz

w Hydepark

46piorunów

Citroën SM z silnikiem V6 Maserati - aerodynamika, hydropneumatyka i prędkość

Citroën SM to jeden z tych samochodów, które przypominają, że motoryzacja bywała kiedyś odważnym eksperymentem, a nie tylko rachunkiem ekonomicznym. Gdy na początku lat 70. połączono francuską finezję inżynieryjną z włoskim temperamentem Maserati, powstało coupé, które do dziś

Mistrz

w Motoryzacja

24piorunów

Jakie to potrafi być wszystko pomieszane...

Zobaczcie na ten pojazd to LDV MAXUS brytyjski wynalazek z Birmingham (ale czy na pewno?).

Pod koniec lat 90. nawiązano współpracę między brytyjskim LDV oraz polskim oddziałem Daewoo w celu zbudowania nowoczesnego samochodu dostawczego mającego zastąpić przestarzałe modele LDV Convoy, a także polskiego Lublina[1].



W procesie konstrukcyjnym pojazdu roboczo określonego kodem LD-100[2] wzięło udział 150 polskich inżynierów[3], docelowo planując uruchomienie produkcji samochodu dostawczego w zakładach FSC w Lublinie[4].

Jak się później okazało, dełu upadło LDV odkupił prawa do projektu od współudziałowców, wywiózł linię produkcyjną z Lublina do UK i tam produkował ww pojazd.

Po bankructwie Daewoo i trudnościach finansowych polskiego oddziału w Lublinie, brytyjskie LDV zdecydowało odkupić gotowy projekt nowego samochodu dostawczego i przenieść przygotowaną do produkcji samochodu w Lublinie linię produkcyjną w całości do własnej fabryki w angielskim Birmingham[1].

Czy to koniec tej historii? Otóż nie, jako, że LDV to było gówno to też zaraz upadli i przejęli ich ruscy, dokładniej GAZ, dzięki temu mogliśmy kupić ten pojazd na kontynencie a nie tylko w UK. Ale oni też popadli w kłopoty finansowe i sprzedali licencję do Malezji oraz do Chin

W kwietniu 2009 roku LDV ogłosiło wniosek o upadłość, a w maju akcje należące do grupy GAZ zostały sprzedane malezyjskiemu przedsiębiorstwu Weststar. Strona rosyjska pomimo sprzedaży brytyjskiej marki zachowała prawo do produkcji modelu LDV Maxus w Rosji i jego sprzedaży na rynku państw należących do WNP. 15 października 2009 roku akcje LDV wykupiło chińskie przedsiębiorstwo ECO Concept, a w 2010 roku ostatecznie chiński SAIC Motor, który rozpoczął w Chinach w 2011 roku produkcję modelu LDV Maxus pod nową marką Maxus jako Maxus V80[6].

A zastanawiacie się pewnie co to w ogóle za firma ten LDV otóż powstała ona jakże by inaczej po upadku wcześniejszej firmy Leyland DAF, ówczesny zarząd ja kupił i nazwali ją Leyland DAF vans w skrócie LDV :smiley:

Ja osobiście znam tą markę za sprawą PKSów u mnie w mieście, jak jeszcze coś takiego istniało, kupili kilka takich busów żeby jeździły na trasie Puławy-Lublin ale rozpadło się to dosyć szybko :grinning:

Mistrz

w Hydepark

16piorunów

Początki nawigacji GPS w samochodach :smiley:

Wycinek brytyjskiego programu z 1986r.

https://youtu.be/qBCPAlGTnK0?si=NysGkdiPlpG7y0VB

Ze strony 40ton:

Ten ekran był tylko jednym z wielu elementów systemu nawigacyjnego z 1986 roku. Poza nim przewidziano pełnowymiarową klawiaturę, prosty komputer sterujący oraz napęd na płyty CD, na których zapisane były mapy poszczególnych krajów. Istotnym elementem całego systemu, niewidocznym na pierwszy rzut oka, był też elektroniczny kompas, w oparciu o który określano zmiany kierunku ruchu, a także prędkościomierz pojazdu, z którego pobierano sygnał.



Jak to działało w praktyce? Jak tłumaczy omawiany materiał, kierowca musiał zacząć od ręcznego wprowadzenia informacji o swoim dokładnym położeniu. W oparciu o to system odnajdywał pojazd na mapie i zaczynał przesuwać go po mapie w oparciu o dane z elektronicznego kompasu oraz prędkościomierza. Jeśli natomiast wprowadziliśmy nowy punkt docelowy, komputer wskazywał nam, kiedy i w jakim kierunku powinniśmy skręcić. Był też w stanie rozpoznać niewłaściwy manewr i szybko przeliczyć wówczas nową trasę.



„BBC” przewidywało, że system firmy Philips może zrobić sporą karierę. Zapowiedziano, że już dwa lata później, czyli w 1988 roku, system ma trafić do powszechnej sprzedaży, będąc kierowanym głównie do flot pojazdów użytkowych, w tym ciężarówek. Miało to być jednak rozwiązanie bardzo kosztowne – przewidywano cenę na poziomie 1500 funtów, co po uwzględnieniu spadku wartości pieniądza można przeliczyć na około 6 tys. funtów obecnie (około 28 tys. współczesnych złotych). Stwierdzono też jednak, że w przyszłości koszty mogą stać się znacznie niższe, o ile Philips zdoła znaleźć sposób na zintegrowanie systemu z deskami rozdzielczymi i zamknięcie całości w opakowaniu wielkości radioodtwarzacza.

https://40ton.net/system-nawigacji-z-1986-roku-kaczka-z-wielkim-ekranem-i-olbrzymia-cena/

Mistrz

w Hydepark

33piorunów

Hódgép Puli – mikrosamochód produkowany przez węgierskie przedsiębiorstwo Hódgép w latach 1987–2000.

https://pl.wikipedia.org/wiki/H%C3%B3dg%C3%A9p_Puli

Kosmonauta8piorunów

@cebulaZrosolu g(ł)ówny walor tego tojtoja - części magazynowe z połowy aut rwpg i to że jest xD trochę beka bo puli trochę lepiej skończyło od podobnego w założeniach lastuna od d*cii - tamto dziadostwo było składane na odpierdol i ledwo 3 lata produkowali, hodgepa nawet eksportowali XD

Autorytet2piorunów

Chcę!!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Mistrz

w Hydepark

12piorunów

WSK Barron czyli WSK z włoskim silnikiem montowana w UK. :grinning:

https://motogen.pl/legendy-prl-wsk-barron-125-nieznany-brytyjski-epizod/

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Hydepark

20piorunów

Pamiętacie, że kiedyś fiat panda II generacji miał nazywać się gingo? Ale, Renówka się przyczepiła, że nazwa za bardzo podobna do Twingo i zmienili xD

https://nto.pl/panda-zamiast-gingo/ar/3981579

Osobistość2piorunów

@cebulaZrosolu mi się przypomniał debiut Seicento. Znajomej dziecko zrobiło go z klocków to mu kazała go nazywać CentoSei (bo prawa autorskie xD)

Fanatyk4piorunów

@cebulaZrosolu odszukałem zdjęcie mojej pandy niebieskiej zrobione z tej wieży kamiennej na górze na półwyspie capo rosso fotka z odległości ok. 2,5km. @nxo będzie wiedział gdzie to

Fanatyk2piorunów

@cebulaZrosolu miałem nią jeździć do końca życia, a sprzedałem gdzieś w 2013r z 280k przejechanymi komuś z Myślenic :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Motoryzacja

71piorunów

"Postęp" w motoryzacji.

   

Osobistość46piorunów

Niech se każdy jeździ czym chce, ale wg mnie użytkownicy SUV i crossoverów powinni mieć dodatkowe szkolenia z poruszania się takim pojazdem. To co się naoglodałem w miastach jak ludzie parkują albo poruszają w ciasnych ulicach to moje.
W ogóle nie rozumiem po co sobie kupować takie kurwisko, żeby jeździć po mieście

Fenomen6piorunów

@MikeleVonDonnerschoss Wielkie samochody kupuje się po to żeby czuć się ważniejszym niż ludzie w małych samochodach. Jakby nie było limitu masy pojazdu na kat B to zapewniam że szybko zobaczyliśmy madki dowożące bombelki do przedszkola TIRami.

Zawodowiec0piorunów

To samo można powiedzieć o kierowcach BMW. Po co takie szybkie auta jak wszędzie limity? Jeszcze jak takie niskie, a wszędzie progi.

Fanatyk2piorunów

@Lurriel 
BMW już dawno przestały być szybkie na tle innych aut. Podstawowy silnik w nowych modelach ma 136KM mocy xD

GURU1piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Fanatyk0piorunów

@Lurriel BMW ma sens jak jeździsz na tory. Sam nawet rozważałem żeby odłożyć przez lata na zadbaną E46, odbajerować ją i pojechać na jakieś stare lotnisko, czy inny Nurburgring

GURU8piorunów

Auta rosna, bo rosnie lista wyposazenia standardowego, wymagania klientow( w takich latach 70. i 80. taki maluch byl spoko, ale w latach 90. juz nie), ludzie czuja sie bezpieczniej w wiekszym aucie.
I to jest dobry i sluszny trend, problemem jest to, ze aut jest coraz wiecej, a miasto nie jest gumy i nie ma miejsc dla tych wszystkich maszyn.
Dlatego jest smog( tak wiem, domy w zimie emituja wiecej) i inne szkody srodowiskowe i urbanistyczne.

Fenomen4piorunów

@jajkosadzone Jak się nie czują bezpiecznie to niech tak nie zapierdalają :smiley:

GURU3piorunów

Wlasnie dlatego, ze czuja sie bezpiecznie to zapierdalaja.
Tak jak ten chlop co spowodowal wypadek i zabil rodzine- zaiwanial ponad 200 kmh, a jemu nawet wlos z glowy nie spadl- szacunek dla producenta samochodu.

Osobistość0piorunów

Szerokość SUVa 2m szerokość miejsca parkingowego 2.5m. Zostaje po 20 cm bez lusterek pod warunkiem idealnego zaparkowania.

Pokaż więcej komentarzy (27)