A_aLider
205piorunów
Też się śmiałem z szurów i poszedłem na szczepienie, ale bardziej w celu przedłużenia urlopu. Po drugiej dawce przez miesiąc łapałem zadyszki na schodach i parę razy myślałem, że mam stan przedzawałowy.
@A_a ja wciąż czekam na moją naglice, zawał serca czy coś tam w ten deseń.
ostatnio żona Roberta z Povagowanych wrzuciła info, że ten jest w ciężkim stanie w szpitalu w związku ze swoimi problemami z sercem.
Ile się tam szurskich cymbałów zleciało, to głowa mała. Zamiast jakiegokolwiek współczucia, połowa komentarzy typu "ciekawe czy się kuł na wiadomo co"
Podludzie.


















