Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#diriposta

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Piątek, piąteczek, piątunio, wiosna za oknem, słoneczko świeci, zaraz podsumowanie kolejnej edycji , święta, wakacje, 1 listopada i kolejny rok na karku...

Ale nie ma co się za bardzo rozczulać - trzeba sonet wrzucić, żeby @George_Stark miał co podsumowywać. Rymy tym razem się panu organizatorowi wylosowały dość trudne, ale korzystając z faktu, że życie samo pisze scenariusze to po lekkim sparingu lewej półkuli z prawą, dzielę się z Państwem poniższym wytworem, z życia właśnie wziętym:

Chciałaby dusza do raju (albo na rower)

Słoneczkiem ciepłym dzień nowy już wstał,
Promykiem pieszcząc Fonfiego co spał,
I nawet odpuścił na chwilę mróz -
Ile na rower trzeba zabrać bluz?

Pogodzie w marcu konsekwencji jest brak,
Bo rankiem w gaciach wciąż marznie ptak,
A popołudniem, gdy coraz dłuższy cień,
Chlupot potu słychać co leje się zeń.

Lecz mimo wszystko to piękny jest czas, 
Przedwiośniem się budzi energia w nas,
By snu zimowego resztki z nas strząść.

I szkoda tylko, że zakazał mi wsiąść
Na rower, lekarz, co założył mi szew,
Więc zamiast potu - zalewa mnie krew!

Gruba ryba2piorunów

Wierszyk piękny, a i dziękuję za udział, bo już miałem pisać podsumowanie i sam sobie przyznać zwycięstwo, zastanawiając się przy okazji czy nie zapytać szanownego gremium w sprawie zakończenia tej zabawy, bo powodzenie jej zdaje się dogorywać.

No ale mam strasznego lenia dziś, więc jeszcze się za podsumowanie, nawet to jednowierszowe nie zabrałem. 😉

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzień dobry się z Państwiem,
Zbliżamy się do końca kolejnej edycji a jak na razie tylko pan @George_Stark był łaskaw wziąć w niej udział. Czterokrotnie... Nie godzi się zostawiać go samego ze sobą, bo cóż by to była za rywalizacja? W związku z powyższym dołączam z poniższym utworem . A że dzisiaj tłusty czwartek (może ktoś zapomniał), to będzie tematycznie.

Tłustoczwartkowe rozterki wsobne

Spokojnie biorę oddech głęboki,
Chociaż smakowe już kubki swędzą,
Wytrwale tłamszę myśli co pędzą,
W impulsywnego obżarstwa mroki.

Niczym ocean szklisty, szeroki,
Jestem spokoju spiżową twierdzą,
I na podstępnych, co w głowie siedzą,
Nieczuły będę chochlików uroki!

Lecz grzechem ciężkim jest dzisiaj pościć,
Niech pączki na pokuszenie mnie wodzą!
Czy od dziesięciu dostanę mdłości?
Czy trzy już może mój głód złagodzą?

Lecz gdy bój wsobny toczyłem żarliwy -
Został ostatni, ten jeden - wstydliwy...

Fanatyk3piorunów

Dziś się zorientowałem, że czwartek już i myślałem o czymś, ale w takiej sytuacji, to ryzyko wygranej robi się trochę duże xd

Pokaż więcej komentarzy (7)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Solą chodników proszę nie sypać, bo pieski szczypie w łapki

Rzucam pod nowej siebie podwaliny
Choć kroki dalej ostrożnie stawiane
Omijając sidła, kroczę w nieznane
Z plastycznej, lecz miękkiej ulepiona gliny

Nim wezwą do nieba anielskie chorały
A lico okryje się kiru chmurą
Oddzielę przeszłość wyraźną cezurą
By nie dotknąć nawet żywotem banału

Wycisnę życie jak praskę z czosnkiem
I zadeklaruję formalnym wnioskiem
że oto, drodzy panowie i panie:

Oto jest moje najnowsze wydanie
Ze słońca i mrozu, z utworów jazzowych,
I sypanych solą chodników lutowych

Gruba ryba4piorunów

Ten wers: Z plastycznej, lecz miękkiej ulepiona gliny przypomniał mi zdanie, które miał w zwyczaju wygłaszać pan doktor prowadzący nasze laboratoria z materiałoznawstwa (bo ja, wbrew pozorom, posiadam solidne wykształcenie techniczne - cytując pana Poniedzielskiego), a zdanie to brzmiało tak: no i mówią, że jest twardy jak stal, choć stal akurat w technice zalicza się do materiałów miękkich.

A te ostatnie trzy wersy są takie cudne! Chciałbym takie obrazki umieć tworzyć. Będzie trzeba poćwiczyć. 😉

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

12piorunów

Newton nieswoich czasów

Kiedyś się obudziłem w czas zupełnie inny
Patrzę po kieszeniach - zapalniczki niewyczuwane
Patrzę po ulicach - błotem zarzygane
Patrzę po mordach - same zrzednięte miny

Się okazało, że wpadłem w sam środek kanału
Średniowiecze stało się moją nową naturą
Same zgarbione gnomy, więc ja moją posturą
Wydawałem się czymś przeciwnym do banału

Zebrali się wokół mojej osoby boskiej
Poczekałem na wszystkie, by żadne nie było zazdrosne
Poczekałem na wszystkie - niech mają małe dranie!

I pytają się mnie: skąd macie prąd panie?
Ale się wkurzyłem na głupków twardogłowych
Ale kurde, sam nie wiem, więc żodyn się nie dowie

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności!

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

13piorunów

Erotyczna patelnia

Kiedyś za swoich czasów dziecinnych
Gdy pagórki były białym prochem zawiane
A gumy kulki na kreskę w sklepie brane
Zdarzył się u babci zajazd rodzinny

Była tam ciotka, że wyszły mi gały
Tak bardzo rządziła swoją posturą
Podobno taka była już przed maturą
Co starsi to mogli dostać zawału.

Jeden nawet skończył w szpitalu na Borowskiej
Wujek, co powiedział trochę zbyt donośnie
Że ma z ciotką ochotę na grzybobranie

"jak ci dam amory, durny baranie"
Żona go przywiodła do zmysłów zdrowych
Gdy mu patelnią przeszła po głowie.

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Dzieńdobrywieczór się z Państwem,
Już od poniedziałku, kiedy to nasza @UmytaPacha znalazła się, wrzucając beztrosko zdjęcie patyka, chodził mi po głowie komentarz do całej tej sytuacji. A skoro na zewnątrz aura nie sprzyja jeździe do pracy rowerem i moja uwaga, zazwyczaj całkowicie skupiona (w celu przeżycia) na innych uczestnikach ruchu, nie za bardzo ma co ze sobą zrobić, to postanowiłem spożytkować ją (tę uwagę) oraz czas spędzony w komunikacji miejskiej by ubrać komentarz w postać sonetu w zabawie .
Miłej lektury.

Lament spod Pachy

Wielkieś nam uczyniła pustki w trakcie zimy,
Swym zniknieniem Pacho, co enigmą owiane,
Tęsknotę obudziło za tchnieniem różanem,
I majonezu smakiem co z niego wciąż drwimy.

Poruszonych duszyczek hejto-portal cały,
Z nieobecności Twojej zmaga się torturą:
Czy owczą zniknęłaś tłamszona cenzurą?
Czy kruki i wrony Cię w lesie rozdziobały?

Duchacza gorącym przypiekamy woskiem,
(że winien zamętu krążyły pogłoski)
Lecz jemu w głowie tylko piórem pisanie.

Więc kiedy z nowego tygodnia nastaniem,
Pytasz beztrosko: "Fajny patyk, panowie?"
To powiedz - kurde - co mamy myśleć sobie?!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

17piorunów

Dzieńdobry się z Państwem,
Jakaś myśl natrętna nie dawała mi zasnąć. A jak już dała mi zasnąć to przerodziła się w koszmary. Dlatego też, zaraz jak się obudziłem musiałem ją wyrzucić z głowy na papier. A konkretnie do excela.
Dla wszystkich z Państwa, którzy dzisiaj zabiorą swoje Walentynki na kawę z deserem, albo może nawet na romantyczny obiad zakończony słodkim łakociem, taka przestroga:

Abominacja
(czyli krótka historia rozpadu związku)

Zerwałem się z krzesła, usta zakrywam,
Do toalety w te pędy pomykam,
Bo rzecz to niezmiernie jest obrzydliwa,
Rodzynek znaleźć w kawałku sernika.

Kobieto, puchu, istoto złośliwa,
Zobacz! Już pełen się sedes zatyka,
A sernik torsjami się wciąż wyrywa,
I dreszcze mną trzęsą - niczym osika.

Ty zdaje się nie masz za grosz sumienia,
Jeżeli tak całkiem, bez wstydu cienia,
Rodzynkiem bezcześcisz z sera łakocie.

Wysoki Sądzie! Choć nie chcę - to muszę,
Bo u mężczyzny do serca przez brzuszek:
Z powodu rodzynka - o rozwód wnoszę!

[#nasonety](https://www.hejto.pl/tag/nasonety) [#diriposta](https://www.hejto.pl/tag/diriposta) [#zafirewallem](https://www.hejto.pl/tag/zafirewallem)

Lider4piorunów

Sernik należy akceptować w takiej formie w jakiej zesłał nam go los. Tu nie ma co grymasić, że z rodzynką czy bez rodzynki, tu trzeba wpierdalać.

Gruba ryba3piorunów

No, panie @fonfi ,tego siania nienawiści to nawet nie skomentuję. Skomentuję za to wspaniałe słowa kolegi @splash545: jak już będę wielkim, sławnym i bogatym poetą, to otworzę własne wydawnictwo tylko po to, żeby wydać te Twoje Rozmyślania: dwójeczka. Pod warunkiem, że się tą myślą powyższą ta książka będzie zaczynać.

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Powoli zbliżamy się do końca Walentynkowej edycji zabawy . Wypadałoby dorzucić jakieś od siebie, prawda? Więc proszę - szczypta miłości, odrobina wspominek, ciutka sentymentu a wszystko oprószone lekką złośliwością.

Porcelanowe gdyby

Gdybym się wstydził Cię w szkole podrywać,
Gdybym nie znalazł Ci wtedy kolczyka,
Gdybym przestraszył się, żeś złośliwa,
Gdybym.. Choć może lepiej nie wnikać?

Gdybyś nie dała się w szkole podrywać,
Gdybyś posiała gdzieś indziej kolczyka, 
Gdybyś nie była tak słodko złośliwa,
Gdybyś... Bez sensu ta polemika.

Bo nie wynika nic z tego gdybania,
Skoro serc naszych wspólnego drgania,
Za chwilę będzie dwudziestolecie.

I chociaż bywa - przyznać to muszę,
Iż myślę czasami, że Cię uduszę,
To kocham Cię - zołzo - najbardziej na świecie!

Pokaż więcej komentarzy (13)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

28piorunów

Na Lubelszczyznę jechało się wówczas jakieś 10 godzin

Zawsze chciałam pieska, co głową swą kiwa
Wibruje i trzęsie z drżeniami silnika
Patrzyłam, która kropla po szybie szybciej spływa
A w Trójce leciały piosenki Kazika

Na CPNie terkot dystrybutorów paliwa
Brat obok od dwóch godzin w tetrisa sobie pyka
Lato, 30 stopni, zaraz rozpoczną żniwa
Siostra mi zabrała ostatniego herbatnika

Coraz częściej wracam myślami do dnia
Gdy odbyła się ostatnia wyprawa bliskowschodnia
I jechaliśmy wszyscy na wakacje w jednym aucie

Po klisze dawne sięgam, marne wspomnień retusze
Zdjęciem nas u babci kolejny raz się wzruszę
Z uśmiechem łzę poświęcę za dawnym dniem tęsknocie

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

20piorunów

Niepewność

Słowo, gdzieś w połowie, samo się urywa,
Na wargach ściągniętych, ściśnięte, zastyga...
Chwila trwa wieczność, niedopowiedzeniem leniwa.
Co mnie, ukochany, umyka?

Wdała się w melodię nuta fałszywa,
Harmonia zburzona nagle, znika,
Ulatuje, jak motyl - płochliwa.
Co mnie, ukochany, umyka?

Patrzę na twą twarz co dnia,
W oczy spozieram, co jak studnia,
Myśl próbując złapać w locie,

Robię to sobie sama, sama się tym kuszę.
Do mówienia ciebie nijak nie zmuszę...
Za twą myśl nie grosika dam, a krocie.

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

16piorunów

Zgodnie z zamówieniem - o miłości 😉

Luny z Heliosem tête-à-tête

Czy blaskiem swoim on ją przeszywa?
Czy wciąż za Gaję ona umyka?
Czy jej natura aż tak lękliwa?
Srebrna niewinność, wciąż przed nim znika!

Wypuszcza on promień! Złota cięciwa
Przestrzeń przemierza, dal przenika…
A myśl przeciw bieży, lekka, płochliwa,
Czym ja trafiła na gwałtownika?

Schadzkę wyznacza pora zachodnia,
A koniec obwieści gwiazda wschodnia.
Kochanków rozdzieli Jutrzenka w locie.

Najdroższa, nim po filamencie ruszę,
I zgubię ciebie w nieboskłonu zawierusze,
Ugaszę swój płomień w srebrzystej pieszczocie.

Gruba ryba4piorunów

Bardzo ładnie, tylko chyba się Pani firmament z filamentem pomylił. Chyba że to jakaś alegoria do promieni, coś jak "po nitce do kłębka" czy inna nić Ariadny może, której nie zrozumiałem.

EDIT: A tytuł to już w ogóle rewelacja.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Sum

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Twe włosy są wszędzie

Coś w gaciach mnie krępuje tam gdzie moja grzywa
Ostre jak struna z gitary kiego muzyka
Zaglądam doń i się dziwię na widok żniwa
Ilość Twych włosów w mych portach jest serio dzika

Pomoże mi jeno przy nich śliska oliwa
Wnioskuję przez kolor, że są z października
Jak szłaś na farbowanie byłaś tak szczęśliwa
Po takiej usłudze masz humor biesiadnika

Oliwa za słaba tu potrzebna pochodnia
Do tego włosy w odpływie to już zbrodnia
Co prawda błyszczą, jak skąpane w szczerym złocie!

Jednak muszę je usunąć w tej zawierusze
Kocham Twe włosy lecz to rozdziera mą duszę
Czas na porządek w moim własnym namiocie!

Fanatyk4piorunów

@potato_fairy Wow - szacun! Dopasować się do rymów to potrafi być niezła łamigłówka (dlatego to dopasowanie bywa czasami mocno umowne 😉), ale napisać drugi sonet z tymi samymi słowami w wersach to dopiero wyzwanie. Czapki z głów.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

22piorunów

Jak za hajs z komunii kupili rodzice kompa to jakiś czas potem kuzyni załatwili GTA. Panie boziu, czy ja byłem wtedy szczęśliwy w życiu, tak ogólnie? Nie pamiętam, ale chyba tak. Na pewno bym chciał obejrzeć film z tamtego życia.

Cziter

Lato się kończy, lecz nie straszna mi zima
Aby być zdrowym, wpisuję HESOYAM
Jeśli chcę być bogaty, jakbym miał kury nioski
To powyższe zaklęcie daje mi też PIENIĄŻKI

Na hasło BAGOWPG, gangi atakują gracza
Na runę JYSDSOD wzrasta mięśniowa masa
Wciskam BAGUVIX, mam przed kulami ochronę
Zarzucam OGXSDAG i k⁎⁎wa mogę czuć dumę

Choć czasem w sumie mi się zamarza
Wcisnąć EHIBXQS i seksem obdarzać
Lub wrzucić AUIFRVQS i sprawić, że pada
Albo AEZAKMI, by skończyła się zwada

AFZLLQLL, by rozświetlić niebo, gdy słota
I IAVENJQ, by mieć ciosy jak Gołota

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

32piorunów

Dzieńdobrywieczór się z Państwem,
Jakoś tak się stało, że znowu pani @UmytaPacha stała się, świadomie bądź nie, źródłem mojej inspiracji. Kiedy wczoraj pozwoliłem sobie - dość nieśmiało, ale jednak - nawiązać do jaśnie nam panującego, Jego Magnificencji @bojowonastawionaowca , okazało się, że domknąłem cykl kawiarenkowy, co jest swojego rodzaju rytuałem, wyrażonym w załączonym poniżej memie. Taka okazja wymaga celebracji. A jak można lepiej oddać hołd tak dumnej tradycji niż przez zamknięcie jej w rymy? W związku z powyższym, poniżej prezentuję opis słowno-rymowany scenki rodzajowej, zobrazowanej przez - jak nie trudno się domyślić - pana @Dziwen .

Złoty strzał
(bohaterowie: [@Dziwen](/uzytkownik/Dziwen) , [@UmytaPacha](/uzytkownik/UmytaPacha) , [@ErwinoRommelo](/uzytkownik/ErwinoRommelo) , oraz [@bojowonastawionaowca](/uzytkownik/bojowonastawionaowca) i [@fonfi](/uzytkownik/fonfi) choć obaj niekoniecznie w tych rolach szczęśliwi)

-Wskakuj chłopie, poeto, bo czasu nie ma!
Rzekła Paszka, pchając rękami obiema
Fonfiego, co owcze skończył składać głoski...
-Zakładaj kask, bo usmalisz sobie włoski.

-Panowie pomocy, ja sobie wypraszam!
(lecz już go upchnęli w lufie gdzieś do pasa)
-Litości, zobaczcie, mam dzieci! I żonę!
-Odpalać chłopaki, bo kiśnie majonez!

Huknęło! Zatrzęsła się Grudziądzka plaża!
-Ciut za dużo prochu Dziwen, nie uważasz?
-Raczej nie - zobacz - już zaczyna opadać.

Mlasnęło, gdy owcy wbił się Fonfi w zada,
Teraz beczy wściekła, kopytkami miota...
-Idealnie pod ogon! Dobra robota!

Pokaż więcej komentarzy (24)

Lider

w Kawiarnia "Za Firewallem"

24piorunów

Beznadzieja

Coś, czasem, w duszy samo przeklina,
Jak starą ścierę zaczyna wyżymać,
Starej swej śpiewki wypluwając zgłoski,
Pęcznieją, obrzmieją w tym i małe troski.

I trosk już trzeszczy rozdmuchanych tasza,
Ciężarem gniotąc, jak glob Atlasa,
Nie da się uciec już w żadną stronę,
Dziś znów utonę, czy tylko się ugnę?

I tak to wszystko znowu poraża.
Choć nie powinno, znowu przeraża.
Za rogiem czeka umysłu zagłada,
Nic nie pomoże racjonalna tyrada.

Zbiera się tyle szlamu i błota,
Ogarnia coraz większa drętwota.
A chociaż nie chcesz, za nic, już tego,
Jakże tu uciec - ode złego?

Nie czujesz już losu swego na szali,
Brak horyzontu i głębi w dali.
Milkną i cichną nadziei pogłoski,
I mrok się robi bardziej jakby swojski.

Lider4piorunów

@moll takie fatalistyczne, choć ten ostatni wers dodaje nutkę zmiękczającą. 😉 A tak w ogóle to bardzo ambitnie widzę, tyle wersów trzasnęłaś. 😁

Lider3piorunów

@moll cały stoicyzm polega na urządzaniu się w dupie, więc dla mnie jak najbardziej jest to zmiękczenie tej beznadziei :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Rzutem piątku na taśmę dorzucę, czemu nie. Właśnie mi budzik zadzwonił. Załóżmy, że mi się przyśniło coś. Załóżmy, że było dobre. Oj, już ja dostrzegę drugą stronę medalu. Załóżmy, że jednak przyśniło się obgadywanko kogoś nieobecnego. Oj, już ja rzucę od niechcenia "a ja to nie lubię nikogo obgadywać" i poczekam na tłumaczenia, że to nie obgadywanie. Albo spróbuję wejść w czyjeś buty, bo jestem pieprzonym adwokatem nieobecnych. A mógłbym być swoim, póki tu wciąż jestem.
Sprzedam latarkę, próbowałem rozświetlić sobie przyszłość, ale gówno nie działa. Serio mówię, sprzedam latarkę.

Miłość/nienawiść (są obok siebie, po drugiej stronie jest obojętność)

Pierogi i gluten, bo skleja mi flak
Dzieci bo niewinne, choć jedzą jak prosię
Brak zaproszenia i zaproszenie na bal
Gdy mnie pogoni lub nie siadam długo na tronie

Moja smukla sylwetka i że nie mogę przytyć
Że ciągle trwa i że kończy się życie
Czasem to rozumiem, a czasem to przykre
Czasem to przyjmę, a czasem powiem precz!

Nastrój jak chorągiew na wieży w Pizie
Wszystko ci dam i nie boję się
Uważaj tylko na jeden zatruty liść

Zęby muszę wyleczyć, by opanować to tycie
Swojej własnej ręki i tych, które karmię
Może w końcu nauczę się nie gryźć

...

Poeto, godności - pamiętaj o społeczności.

GURU18piorunów

@RogerThat jaka ta latarka? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Najśmieszniejsze jest to, że każda, absolutnie każda rzecz, ma gdzieś jakieś forum zrzeszające hobbystów. Szukałem kiedyś latarki. Tzw. czołówki. Na jeden wyjazd z namiotem na 3 dni. Konkretnie to googlałem gdzie jest jakaś marketowa promocja, żeby zamiast 23zł zapłacić coś bliżej 10. Okazuje się, że latarki mają forum. Na forum dowiedziałem się, że najtańsza latarka która świeci, kosztuje 200zł. Ale to i tak badziew, bo w razie jakbym wpadł do jaskini i czekał dwa tygodnie na pomoc, to wodę mogę lizać ze ścian, ale latarka zgaśnie mi po 7 dniach nieustannego świecenia. A to przecież absolutnie nieakceptowalne. Tańsze w ogóle nie wchodzą w grę, bo przecież przy 100 lumenach zgubię się w ciemności. Będę widział tylko na 5 metrów zamiast na kilometr. Na dodatek nie da się tańszych w ogóle używać, bo kąt świecenia w każdym egzemplarzu różni się o parę stopni, czyli to musi być badziew. Całkowicie dyskwalifikujący jest fakt że raz w roku będę musiał zmienić baterię, a w wypadku gdybym wpadł do oceanu to przeciekają po godzinie. Mieli też dział DYI w którym pokazywali np jak użyć sprzętu pomiarowego za 5tys zł żeby ustalić jak zmienić fabryczny rezystorek coby latarka miała pół lumena więcej. I do tego odpowiedzi na kilkanaście stron z gratulacjami i bluzgami na producenta że sam na to nie wpadł. Latarkę kupiłem w końcu za 9zł w pierwszym lepszym markecie. Nie wpadłem do jaskini ani do oceanu a baterie wymieniłem po roku.

Fanatyk1piorunów

@pingWIN a taka mała, świeci fajnie, ma zoom, na allegro kupiłem dwie, żeby mieć smarta i teraz mam jedną zbędną xd
Wyślę Ci na priv linka do olxa

GURU17piorunów

@RogerThat Mam, nie potrzebuję kolejnej, chciałem po prostu pastę wrzucić xd Myślałem, że tak tylko napisałeś, a nie że chcesz sprzedać na serio, ale może akurat ktoś inny potrzebuje 😉

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

15piorunów

Wczoraj kolega @KLH2 napisał pięknie, że poezja musi recenzować rzeczywistość. A rzeczywistość bywa niestety taka, że atakuje nas od czasu do czasu. Więcej! Bywa też i tak, że rzeczywistość atakuje nas wciąż tymi samymi sposobami, zachowując przy tym jeszcze pewną regularność, co może świadczyć o jej wyrachowaniu albo i o pewnym jej cynizmie nawet. Tak jak to jest na przykład z cyklicznym, corocznym nadejściem zimnej, szarej i deszczowej jesieni.

Na szczęście natura (poprzez ewolucję) bądź też cywilizacja (poprzez kulturę i wychowanie) wyposażyła nas w pewne mechanizmy, które pozwalają nam może nie tyle te ataki odpierać, to wydaje się niemożliwe, co sobie z nimi w jakiś tam sposób radzić. Jednym z takich sposobów może być tej rzeczywistości zaklinanie. I nic to, że rzeczywistość pozostaje wobec tego naszego zaklinania całkowicie obojętna. Ważne jest to, że – choć nic się nie zmienia – to zaklinającemu robi się nagle jakoś lepiej.

Pora roku może do tematyki nieadekwatna, no ale taki wiersz w kolejnej edycji konkursu w kawiarni zdarzyło mi się napisać, więc go publikuję:

*

Ostatni liść topoli

Obawiałem się, że spadł.
Pokonało by to mnie –
ugasiło życia żar;
ale z ulgą patrzę: jest.

Wszystko by zaczęło gnić
gdyby puścił gałązkę,
gdyby upadł na glebę.
Ja bym chyba umarł też.

Już jesienią obrósł pień
tej topoli, tylko gdzieś
jeden żywy został liść.

Nie da rady mu jesień,
on ją trzyma w dystansie:
wiś więc liściu! Wiecznie wiś!

Mistrz3piorunów

@George_Stark właśnie z mojej kawy od dwóch tygodni potwornie opadają liście. I jak Ty, mówię do każdego z nich: "wiś, liściu!", bo chyba niedługo taka łysa zostanie 😒

Gruba ryba1piorunów
Gruba ryba1piorunów

@Wrzoo

Zawsze można, jeśli po dobroci nie zadziała, zastosować też groźbę liryczną. Dla przykładu:

A jeśli uschniesz, to zniosę stratę
i pójdę sobie zaparzyć herbatę.

Gruba ryba0piorunów

@Wrzoo

Ze zezwłoka kawy ta cascara taka,
jakoby rosół z martwego kurczaka.
Ludzkość się opiera, ośmielę się stwierdzić,
na konsumowaniu gatunków po śmierci.

Choć to i tak nieźle, gorzej by na opak,
gdyby konsumować byty za żywota.

Czekaj! Coś w tej rymowance chyba mi nie trybi.
No cholera jasna!
- - - - - - - - - - - A! Już wiem!
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - Ostrygi!

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Kawiarnia "Za Firewallem"

18piorunów

Jest biały i trochę wychudł przez te wszystkie lata

Puszek okruszek, co niewiele liczy lat
Wraz z kundlem burym wciąż rozczula mnie
I spalonego garnka mleka pociemniała stal
Zadumanej mamy, co krokodyla da zjeść

Szczotką pastą dalej żwawo zęby myć
Wraz z Dorotką dokolusia kręcić się
Wojtusiowi po iskierce wnet osuszyć łzę
A złej zimie prosto w plecy rzucić "Precz!"

Gdzieś w głowie melodii pozostał cień
O zielonym słoniu z kokardką na ogonie
I Zuzi, piękniejszej od wszelkich strojniś

Znów noc, i wkrótce wstanę o świcie
A choć nikt nie zaśpiewa mi przed snem
To wciąż do niego tuli mnie miś

Gruba ryba1piorunów

A mówią, że to chłopcy dorastają do dziesiątego roku, a później juz tylko rosną. 😉

Mój był brązowy. Aż się zdziwiłem, że tak dokładnie pamiętam jak wyglądał.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Kawiarnia "Za Firewallem"

21piorunów

Dzieńdobry(jeszczenie)wieczór się z Państwem,
Pan @Statyczny_Stefek wziął mnie z zaskoczenia i zakończył LX edycję zabawy, nie dając mi szansy na publikację. Zresztą sam sobie na to zasłużyłem, kiedy cały tydzień leniłem się korzystając z uroków urlopowej sielanki i dopiero @splash545 przypomniał mi wczoraj, że przecież są kawiarniane obowiązki, które urlopom nie podlegają. Dlatego dzisiaj, pomiędzy jedną i drugą walizką, dokładając nerwów, i tak już zestresowanej pakowaniem żonie, napisałem utwór , który pomimo wyłonienia już zwycięzcy, poniżej Państwu prezentuję. Przecież nie może się zmarnować. :man-shrugging:

Katharsis na Polnej

Kiedy myśli mam czarne i ciężko na duszy,
Kiedy rozpacz i smutek w głębi serca kłuje,
Kiedy niechęć do życia próbuję zagłuszyć,
Wtedy w miasto ucieczką się zawsze ratuję.

W tłumie ludzi się chowam, zatapiam po uszy,
Pośród spojrzeń ospałych dyskretnie dryfuję,
Strumień myśli bezwładnych zaczyna się kruszyć,
Coraz bardziej od świata się izoluję.

A gdy w końcu świadomość się całkiem wyłącza,
W kojący się zapadam uścisk Morfeusza,
Który błogim spokojem otula mnie z wolna,
W senną próżnię się ze mnie resztka trosk wysącza.

Tak katharsis spacerem przez miasto wymuszam,
Gdy Marszałkowską idę, Kruczą albo Polną...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Kawiarnia "Za Firewallem"

19piorunów

Siema,
na utwór _di proposta_ w bitwie . Przyrdzewiałem :grimacing:

----------

Leśny spokój

W leśnej gęstwinie, pośrodku głuszy
Tam, gdzie mchu zieleń wzdłuż ścieżki wędruje
Gdzie wietrzyk czule paprocią poruszy
Tam właśnie życie najlepiej smakuje

Ten, który zechce i tam wyruszy
Głęboki spokój rychło znajduje
Wśród szumu liści co pieści uszy
Czas płynie wolniej, myśl się klaruje

Między drzewami mknie jeleń rączy
Gdzieś na gałęzi drozdy się puszą
Kąpie się w słońcu stokrotka polna

Natura czeka, byś do niej dołączył
Chłoń więc jej dary ciałem i duszą
Niech Cię owładnie chwila powolna

----------

Różna , choć głównie , w kawiarence 🔥:bricks::coffee: