Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#feels

Zawodowiec

w Przegryw

11piorunów

Niedługo będę musiał iść do psychiatry bo zaczynam się stresować coraz bardziej bardziej bez powodu, trzęsą mi się ręce, zaczynam być przygnębiony, już tak kiedyś miałem, psychiatra dał leki i po paru miesiącach przeszło. Teraz po niecałym roku odkąd przestałem to brać na własną rękę, bo psychiatra kazał dalej ale nie było terminów więc nie miałem recept i odpuściłem znowu się zaczyna plus dodatkowo jestem coraz bardziej nerwowy. agresywny, szybko się irytuje i frustruje, coś czego wcześniej nie miałem. Mam wrażenie że może być to m. in przez to że już myślałem że jestem normalny i nie chcę strasznie tego przechodzić od nowa.

Udało mi się od tamtego czasu chociażby pierwszy raz w życiu umówić się z dziewczyną, fakt że mnie olewa i traktuje dziwnie ale to jest i tak krok na przód w porównaniu do tego że kiedyś bałem się do nich odezwać. Myślałem że jak byśmy kiedyś weszli w taką relację że musiałbym jej o tym o powiedzieć to było by to już w czasie przeszłym a nie k⁎⁎wa teraźniejszym. Chce mi się płakać bo zawsze tylko tak rozładowywałem emocje, nigdy nikogo nie uderzyłem, nigdy nikt mnie, za to przez całe życie byłem traktowany jako ten gorszego sortu i wyśmiewany za wszystko. Za wszystko.

Dlatego wiem że te pokłady frustracji które się we mnie zbierają nie znajdą ujścia nigdzie, poprostu będą tłumione albo wypłakiwane. Chciałbym żeby wszystko było inaczej, żebym był normalny, ale ja już jestem przez tyle lat, przez całe życie tak traktowany że nawet jakbym coś osiągnął to nic by to nie dało, i tak czułbym się gorszy.

!Możecie mnie nazywać normikiem przez pewne dwa zdania które skleiłem w tym tekście, ale nie zmienicie tym tego że brak dziewczyny to jest tylko efekt a nie główny powód problemów i wiele on nie rozwiązuje, tak jak w moim przypadku gdzie określenie "moja dziewczyna" to solidne nadużycie. Z czego ludzie którzy kojarzą moje wpisy zdają sobie sprawę.

    

Gruba ryba1piorunów

@super_przegryw Zacznij coś trenować np. sztuki walki, znajdź dobre ujście dla energii , która się w tobie zbiera. Najlepiej żeby był trener i paru ziomków. Dbaj o siebie i bądź w tym stanowczy, laskami się nie martw , jesteś wolny to możesz pisać z kilkoma na raz , tylko nie płaszcz sie przed nimi , jak wzrośnie twoja pewność siebie to się przełoży na odzew dziweczyn.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w HOBBY

19piorunów

Uwaga, ten wpis nie ma większego przesłania. Ot, złapały mnie i chciałem się podzielić.

Starałem się pisać tak, żeby każdy z tagów, które wołam znalazł coś dla siebie.

W miniony weekend przejechałem przez portal do roku 1999.

Jako gówniak wybrałem się z tatą na lokalną giełdę komputerową w (na pewno nie było to na dworcu, gdzieś na otwartym powietrzu. jakby ktos mogl uzupełnić mi wspomnienia? Pomnik Powstańców?), obczaić na własnej kieszeni jak działa piractwo komputerowe na CD. Od niedawna mieliśmy komputer z nowoczesną technologią czytnika płyt CD x32, a także Intel Celeron, dysk 4gb i chyba 32 albo 64mb RAMu- wcześniej Amiga na dyskietki, więc była nowa jakość, wtedy jeszcze nie :smiley: . Wcześniej jeden kolega na osiedlu kopiował gry, bo jako jedyny miał nagrywarkę ale wielu jezdzilo na giełdę, to postanowiłem, ze tez w koncu sprawdzę jak to wygląda. Podszedł do nas jakiś przestępca z segregatorem w ręce, z wydrukowanymi okładkami gier i lakonicznymi opisami zawartości i na tej podstawie można było coś wybrać. Piractwo od 1994r było nielegalne i w końcu zaczęli za to ściagać, więc płytkę przynosił z "zaplecza". Załapałem się chyba na ostatni okres tych giełd. Może to dziwne ale na Amigę miałem całkiem sporo oryginałów. Spoko wydania były, zwłaszcza zawartość manuali (np Mr. Tomato - gierka gówniana ale opowiadanie w manualu miodzio). Wybrałem jakąś ścigałkę motocyklową, bo była nie za droga (kojarzy mi się 40zł), do tego od Electronic Arts. Firmę już znałem, bo z Need for Speed 2 spędziłem dość dużo czasu. Wg wydrukowanej okładki można było jeździć zarówno ścigaczami jak i crossami (którymi akurat się jarałem), ideolo. Dla siostry chyba jeszcze jakiś Faraon czy Tomb Rider i do domu, prosto do domu już wtedy pojechałem.

Moto Racer 2 nie była grą rewolucyjną. Porządne wyścigi motocyklowe z trybem multi dzięki opcji splitscreen, LAN (w tym również split) lub po necie, jeśli ktoś wtedy miał dostęp. Wyścigi torowe na czas, klasyk. Grafika 7/10, solidny produkt od EA. Kontynuacja dobrze odebranego w 1997r Moto Racer. To co ją wyróżniało to możliwość jazdy zarówno po torach dirt jak i szosowych. Dzięki temu tryb single nie nudził się tak szybko. Dirt był o wiele ciekawszy - były skoki i triki. Szosa to taki trudniejszy NFS, bo sterowanie motocyklami trudniej opanować. Ale też wciągało. Sama rozgrywka nie rozjebała mnie aż tak bardzo jak np Motocross Madness 2, którego demko katowałem w tamtym czasie do oporu (półotwarty świat zamiast toru, triki, no i legendarna granica planszy w postaci gór na które próbowało się wjechać) ale dała bardzo dużo radości. Jak to w wyścigówce - liczyła się prędkość, a tej było mnóstwo, a do tego była niesamowicie podkręcona przez muzykę.

Ale zanim szerzej o niej - ciekawostka. Jak już poprzechodziłem dostępne tryby singlowe to odpalałem ją jeszcze tylko po to, zeby posłuchać muzyki. Aż kiedyś z ciekawości czy też w akcie desperacji, postanowiłem włożyć płytkę z grą do odtwarzacza CD w wieży stereo (odtwarzacz CD, 2x kieszeń na kasety żeby można było przegrywać, radio i amplituner - jedno na drugim + osobno kolumny). To samo lata wcześniej robiłem z kasetami z C64, żeby zobaczyć co się stanie. No i zwaliło mnie z nóg. ZACZĘŁO GRAĆ! Czaicie, że na płytce o pojemności ~700mb (74min) połowę zajmowała ścieżka dzwiękowa w formacie audio (trochę ponad 30 minut), a reszta to gra? :smiley: później, w miarę coraz większego rozbudowania gier (jak i wcześniej, kiedy nośniki były dużo mniejsze), ścieżki dzwiękowe były w kompresowanych formatach. ale to mnie rozjebało, mogli sobie pozwolić. Od tej pory płytka częściej kręciła się w napędzie wieży niż kompa. A jak już zacząłem słuchać tej muzyki na porządnym hi-fi zamiast na głośnikach z kompa i nie rozpraszała mnie gra, to mogłem się wsłuchać i ją przeanalizować.

No muzyka z Moto Racer 2 to było coś. To jest coś. Coś co zostało ze mną na zawsze. Takich dźwięków to jeszcze nie słyszałem, mimo że właśnie wzbierała fala popularności kalifornijskiego w mainstreamie - Blink182, The Offspring, GreenDay. Ale to było coś więcej: niesamowite tempo, bardzo melodyjne utwory ale przede wszystkim technika gry na instrumentach o ktorej niewiele wtedy jeszcze wiedziałem - miałem 13 lat i zerowe wykształcenie muzyczne ale zrobiła na mnie wrażenie. Technika zupełnie inna niż w pop-punku, którym karmiła nas MTV (wtedy jeszcze puszczająca muzykę, a dzisiaj nie wiem czy w ogóle jeszcze działa). Perkusja, która miejscami nadawała takie tempo, ze nie wiedziałem, ze tak w ogóle można. Bas, który o dziwo wystawiony był na pierwszy plan i biegał po skalach jak oszalały. No i gitara - nieco z tyłu, co było dla mnie dziwne jak na punk ale bardzo świeże. Gitara, która w przerwach od punkowego łojenia robiła coś dziwnego. Takie ska, ska, .. Obłęd! Całość pasowała do siebie i komponowała się niesamowicie. No i ten brak wokalu, dzięki któremu mogłem podziwiać kunszt muzyków.

Ktoś w EA podjął decyzję, że muzyka napisana przez zespół V-town Have Nots, jako ścieżka dzwiękowa - oprócz tytułowego utworu z intra - zostanie pozbawiona wokali. Prawdopodobnie, zeby nie rozpraszała podczas wyścigu, ma być tłem. I wg mnie to był strzał w dzisiątkę. Zawsze zastanawiałem się, o czym mogły być te utwory, jak został poprowadzony wokal, jak by się to mogło komponować, próbowałem sam coś pisać. Po latach znalazłem oryginalną płytę wydaną przez ten zespół, na której ścieżki zawierały nagrania razem z wokalem i srogo się zawiodłem. Może to lata słuchania ścieżki bez wokalu, a może wokal zwyczajnie nie daje rady i przykrywa cały geniusz muzyczny tych nagrań. W każdym razie i wszystko co się z nim wiąże został ze mną już na zawsze, trochę jako taki moj święty graal muzyki - przez kilka pierwszych lat po tym albumie zaginiony (chociaż Offspring miał jakieś elementy czasem ale mało i słabo). Później odnaleziony w szczątkowej formie: Sublime, Suicide Machines, NOFX, niemieckie Skafield, nasi Podwórkowi Chuligani no i kilku przeciętniaków. Ostatecznie, z braku dostępu do tej muzyki postanowiłem sam zacząć ją robić. Grałem już na gitarze w zespole hc/punk więc znałem wielu muzyków ale znaleźć wsród amatorów kogoś kto potrafi grać na trąbce to niemal cud. Jeden znajomy na studiach grał ale on z kolei nie była zainteresowany punkiem. No więc po pewnym czasie porzuciłem temat i grałem hc/punk, jak wszyscy. Obecnie ćwiczę grę na basowej, którą autentycznie zostałem wtedy zainspirowany, a co spełniłem dopiero po 25 latach. Dzięki internetowi odkrywam też świat muzyki na nowo, nadrabiając zaległosci. Więc jakby ktoś z okolic był chętny coś pograć to zapraszam :)

Zajawka na motocykle w realnym świecie bardzo szybko została przygaszona przez rzeczywistość. Ogar 200, którego częściej pchałem niż na nim jechałem oraz bolesny upadek na asfalcie (oczywiscie, że bez odzieży ochronnej, miałem 13 lat i była końcówka lat 90) skutecznie zniechęciły mnie do zabawy na bardzo długi czas. Co prawda Travis Pastrana i jego Nitro Circus (który zawsze był dla mnie sensowniejszą alternatywą dla Jackassa) jeszcze jakiś czas poźniej ponownie rozpalił żar ale nie poszedłem za ciosem i nie kupiłem Yamaha DT125 (może byłoby inaczej gdybym zrobił prawko A razem z B ale nie bylo mnie wtedy stac). Zainteresowanie motocyklami kompletnie straciłem na jakieś 15 lat. Wróciło dopiero podczas covidowego lockdownu, w sumie przez przypadek. Szukałem jakiegoś zajęcia, żeby nie oszaleć po pracy, kiedy zamknęli nawet lasy. Spotkałem kolegę, który zaproponował, ze sprzeda mi rozbitego chińczyka 150cc za 300zł (Keeway Superlight). Garaż stał pusty, więc chętnie podjąłem rękawice, zwłaszcza, że lubię majsterkować. Dzięki temu po pracy na HO mogłem przynajmniej gdzieś wyjść i coś robić. Motor naprawiłem, przejechałem się i stwierdziłem , że fajne to i że idę na prawko. Trafiłem do dobrej szkoły, która podkręciła zajawkę. Keewaya przerejestrowałem na 125cc, sprzedałem z zyskiem i kupiłem okazyjnie Hondę CB500.

Tym razem wypadek nie przerwał rozwoju pasji, mimo że obudził stare demony. Jeszcze w trakcie robienia kursu na prawo jazdy jeździłem czasem wieczorami bez prawka. "Poćwiczyć". Dzięki moim, najwyraźniej jednak kiepskim umiejętnościom majsterkowania, zaliczyłem high side'a w zakręcie. O 5 rano wyszedłem ze szpitala, a o 11 byłem już na kolejnej lekcji na prawo jazdy. Nie chciałem przekładać. Kurs skończyłem szybko, prawko zdałem za pierwszym, a CeBulę sprzedałem, bo miałem do niej uraz :smiley:

No i tak sobie zapierdalam 200km/h po jakiejś powiatowej w miniony weekend - dzień wcześniej byłem na koncercie , które po dziś dzień jest jednym z moich ulubionych gatunków, a które z jakichś niezrozumiałych dla mnie powodów jest szalenie niepopularne w tym kraju, więc w ogole jakiś cud, ze był koncert (przez te wszystkie lata byłem w życiu chyba tylko trzy razy na koncercie więc zawsze to wielkie wydarzenie)- na słuchawkach spotify w trybie inteligentnych rekomendacji i nagle wjeżdża ten utwór. Wierzcie mi lub nie ale poczułem się jak w jakimś pieprzonym "Powrocie do przyszłości". Brakowało tylko ognia na śladach moich opon. Mój mózg miał najwyraźniej jakieś spięcie, bo przez chwilę miałem wrażenie jakbym znowu siedział przed kompem i ciupał w Moto Racer 2. Pochylony nad kierownicą, skupiony na maksa, w uszach Have Nots, które znowu wydało mi się tak świeże i odkrywcze jak wtedy. Zostałem totalnie przeniesiony spowrotem do roku 1999..

Mistyczne przeżycie. Niby to tylko muzyka podczas jazdy ale najwyraźniej ścieżki dawno wyryte w mózgu rządzą się swoimi prawami. Poczułem, ze spięło to ogromną klamrą prawie 25 lat mojego życia. Najwyraźniej nadal cieszą mnie i bawią te same rzeczy. Gusta chyba jednak nie zmieniają się aż tak bardzo, nawet w długim okresie, jeśli odnajdziemy to co nasze.

I jeszcze jedna ciekawostka: najwyraźniej były dwie ścieżki dzwiękowe do tej gry, jedna napisana przez Have Nots, druga przez Bottomdawg. Różnica była chyba dla wersji PAL i NTSC lub PC i PSX. Ktoś potwierdzi?

Intro:

https://www.youtube.com/watch?v=8GqyBkD81_8

Pełna ścieżka:

https://www.youtube.com/watch?v=ZaW_TMaAWng&list=PLC3B5940F3C322300

Sum0piorunów

Na pewno w 1999 nie był to "ostatni okres tych giełd" byczq. Jeszcze parę lat później można było kupić. Nie pamiętam czy w Katowicach, ale byłem chyba na giełdzie w Mysłowicach, chyba w Krakowie i coś kojarzę Chorzów. Ale tych dwóch nie jestem pewien. Śmieszne to były czasy.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

0piorunów

 @alkoholizmobie wybudowaŁEM.

Właśnie mi narzeczona po2wiedziała , że jestem niedojebany. I teraz siedzę sobie w gawrze którą sobie wybudowałem.

https://youtu.be/0IAWh38EO9k

GURU3piorunów

@Jim_Morrison nie pozwolil bym sobie aby moja zona tak do mnie powiedziala, moze mnie nazwac glupkiem, dzieciakiem czy czasami debilem, ale niedojebania bym jej nie puścił bo ten zwrot nie ma ani grama "prześmiewczego" wydzwieku

Pokaż więcej komentarzy (2)

Zawodowiec

w Przegryw

3piorunów

Chłop zakochany nieszczęśliwie. Może niepotrzebnie namawiałem ją na spotkanie jak przez miesiąc się nie widzieliśmy, może mogłem zapomnieć i nie rozdrapywać ran. Teraz znowu moje zauroczenie wróciło i dzisiaj zamyślony wymusiłem pierwszeństwo o mało niedoprowadzając do wypadku, a mam wrażenie że ona traktuje mnie tylko jak kolegę albo się mną bawi.

Twórca1piorunów

Jak tak myślisz to pewnie tak jest. Jaki jest problem wyciągnąć ją na randkę i się przekonać.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Zawodowiec

w Przegryw

6piorunów

Napisałem w końcu do innej dziewczyny na badoo bo już nie wiem. Ta ukrainka którą męczę od początku roku, nie widziałem się z nią przez miesiąc, teraz jak się zobaczyliśmy to też nie wiem nic w sumie. Opowiadała mi o tym jak do niej napisało kilku chłopakaów na badoo, którym niby podobno odmówiła. Zapomniałem spytać o to kiedy usuwamy w końcu to badoo i teraz będę musiał czekać z tym pytaniem tydzień albo dłużej jak się spotkamy znowu bo przez internet to tak średnio pytać plus nie będę widział czy kłamie czy nie. Wkurzyła mnie tym wszystkim bo wcześniej mówiła że już tam nie wchodzi i przez to sam napisałem do jakiejś losowej laski zwykłe cześć, nie wiem czy będę prowadził tą rozmowę ale poprostu zrobiłem to tak dla zasady. Czuję się bardziej jak jej kolega niż potencjalny chłopak a mam za mało jaj żeby o tym powiedzieć eh. It;s over można wyjść z przegrywu ale przegryw nigdy nie wyjdzie z chłopa.

   

Fenomen2piorunów

@super_przegryw ona jest w takim stanie, że uważa że może znaleźć kogoś lepszego niż ty, ale jeszcze nie znalazła więc po prostu spotyka się z tobą tak w razie w. W dzisiejszych czasach każdy chce dla siebie jak najlepiej i taka dziewczyna sobie myśli a może poznam kogoś przystojniejszego, kogoś bogatszego, z własnym mieszkaniem, etc.

Osobistość2piorunów

@super_przegryw nie jesteś potencjalnym. Nawet nie jesteś kołem zapasowym.

Zawodowiec0piorunów

Komentarz usunięty

Osobistość0piorunów

@super_przegryw powiedziałeś jej, że nie musi się myć prz tobie??? Takiego skila żeby obrzydzić się w czyiś oczach nie znałem...

Pokaż więcej komentarzy (13)

Autorytet

w Przegryw

12piorunów

Uwielbiam słuchać starych utworów, szczególnie z lat 80-tych, jednak ostatnio jest to też dla mnie źródło cierpienia - może to za duże słowo, jednak niektóre dźwięki uruchamiają u mnie taki stan apatii. Jestem już wcięty, więc nie zdziwię się, gdy ktoś uzna ten post za wysryw, ale cholera mam jakoś wrażenie, że nie pasuję kompletnie do aktualnego świata. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, jakby cywilizacja się cofała w rozwoju. Kultura, w tym kinematografia czy branża gier to już totalne dno, nawet to, co jest popularne w telewizji czy na YT - nie odnajduję się w tym kompletnie i żałuję, że nie urodziłem się wcześniej. I nie zamierzam strugać jakiegoś inteligenta, po prostu nie ogarniam już tego, co się aktualnie dzieje z tym wszystkim. Może to stąd ta tęsknota do czasów, w których nie byłem jeszcze nawet w planach?

 

Sum1piorunów

Zmiany następują szybko, ciężko nadążyć, świata który znamy i rozumiemy już nie ma... Ruscy przez trzydzieści lat nie mogą się otrząsnąć z tego że imperium się zwija, nie upijajmy się przeszłością, ale z muzyką czy filmem to jest ciekawy temat, poczytajcie o hauntologii

Gwiazdor2piorunów

@Chougchento Mam tak samo czasem mimo tej technologi i wszechobecnego dobrobytu żałuje, że nie urodziłem się w latach 80 albo wczesnych 90. Dlatego często słucham numerów właśnie z tamtych lat, żeby choć trochę zaznać tego feelingu. Te teledyski i tamtejsza uroda kobiet to coś pięknego.

Autorytet1piorunów

@Itgetseasier oj tak, zgadzam się, moda i uroda kobiet z tamtych lat to istotnie coś pięknego.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Specjalista

w Hydepark

1piorunów

czego zwykle słuchacie jak macie doła, tak że dany utwór w kółko byście odtwarzali?

https://open.spotify.com/playlist/5GNuJDu5RhLC8Dk5DDYJ9B?si=b4ea686193c340fb

 

Pokaż więcej komentarzy (4)

Zawodowiec

w Przegryw

2piorunów

W sumie to tak se myślę że ja ostatnio te dziewczynie podałem swojego discorda, a tam mam nick jak na swoim starym koncie na wykopie którego nie mogę usunąć, a pisałem tam często o depresji i to wszystko się jakoś dziwnie zbiegło w jeden dzień przerwy. Więc wystarczyło że w sumie wpisała tamten nick w google XD

  

Osobistość2piorunów

to dziewczyna ona może nie być na tyle sprytna nie bój żaby na zapas

Zawodowiec2piorunów

@yeebhany W każdym razie to były jeszcze czasy sprzed dobrych kilku lat jak jeszcze nie wiedziałem jak dbać o prywatność w sieci... To konto to już napewno tylko panowie w garniturach ewentualnie mogą znaleźć chyba ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość0piorunów

@super_przegryw to jakis oryginalny skomplikowany unikatowy nick czy taki co w sumie kazdy moze sobie zlozyc?

Zawodowiec2piorunów

@yeebhany no trochę oryginalny, bo jak wpisuje go w google to wywala jedynie ten profil na wykopie, ale to nie były jakieś bardzo mocne wpisy i od tego czasu trochę też w swoim życiu ogarnąłem więc pewnie dałbym radę z tego wybrnąć ale nie wiadomo czy jeśli to przeczytała to co sobie pomyślała itd.

Osobistość2piorunów

@yeebhany Ona w sumie nawet nie musiała wynajdować tego nicku, wystarczyło że poczuła że chłop ma konto na Wykopie albo Hejto... Oczywiście żartuje ale kiedyś w rozmowie z koleżanką z klubu RPG powiedziałem coś po chłopsku i ona zapytała czy mam konto na Wykopie bo mówię jak incel... Its over

Osobistość2piorunów

@super_przegryw wyczytalam i sprawdzilam ze mozesz zmienic nazwe uzytkownika na dc (calego konta a nie tylko na danym serwerze) "If you want to change your actual username, you go to user settings, go to the 'username' tab and edit it. If you want to change your nickname for a server go to the server options and press 'change nickname'."

mozesz wprowadzic jakas drobna zmiane poprzestawiac litery albo zamienic je na cyfry

Osobistość2piorunów

@super_przegryw Synie Ty startuj do @yeebhany to spaniała kobieta asz asz dla jego, dla chłopa pomaga z Dyskordami ehh... (Zaproście mnie na ślub potem, okej)

Zawodowiec1piorunów

@yeebhany ooo faktycznie sprawdziłem i się udało, a kiedyś już próbowałem to zrobić i nie działało, dzięki

Osobistość1piorunów

@GotyckaPrzemoc chłopie oszczędź chłopa, to tak jakbyś mu zaproponował urlop wypoczynkowy w Mordorze xD

Osobistość1piorunów

@yeebhany Godna i sprawiedliwa samokrytyka, dla jego się zmienisz, pora się ustatkować pod wiejską strzechą, komputer dla jego poczyścisz i tak dalej

Gruba ryba3piorunów

nie ma się co wstydzić swoich słabości. chyba że byłeś złym człowiekiem.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Zawodowiec

w Przegryw

9piorunów

Tak mnie już ostatnio ta Ukrainka zaczęła denerwować że dzisiaj jak mi napisała że się nie spotkamy to nie chciało mi się pisać nawet nic więcej poza "ok". Już i tak mam wrażenie że to kwestia czasu jak będzie i od niej it's over dla chłopa a tylko to przeciągam. I smutno mi było jak miała wyjechać na pół roku i nawet kupiłem jej misia i wisiorek żeby o mnie pamiętała na wyjeździe i miałem jej dać ale napisała że jednak nie jedzie. Ale i tak czuję się bardziej jak jej kolega niż potencjalny chłopak. Głupi jestem jak but, myślałem że mój los się odmieni ale na to nie ma szans. Dobrze że chociaż na zalando można zwroty robić eh. Muszę się wyluzować i mieć do tej relacji podejście typu "co będzie to będzie" bo zbyt bardzo się angażuję i chyba za dużo sobie wyobrażam.

    i 

Fanatyk3piorunów

spokojnie. Moze porozmawiaj z nia o tym, bo nie warto tracic czas, a tak to bedziesz sie tylko katowal zamiast sobie szukac kogos innego. Pomysl sobie ze jesli jest jak uwazasz i ona jednak na to pojdzie, a ty nadal nie bedziesz pewny, a potem sie okaze ze ona tez z braku laku zostala to bedzie tylko jeszcze wieksza strata czasu.

Osobistość7piorunów

Zalezy Ci na niej, wiec trzeba sie dowiedziec czy dla niej na Tobie tez, inaczej bedzie to tak wyglądało jakby Cie zwodzila za nos. Przykro teraz Tobie jest i nic dziwnego, dla innych cos takiego to banal, ale to Twoje jak mniemam pierwsze doswiadczenie tego typu, wiec nie ma co sie smiac. Tylko zeby nie bylo tak, ze fsktycznie Ty sie w glowie za duzo angazujesz, a ona Cie odbiera jako zwyklego kolege/plan b. Bardzo dobre podejscie na koncu posta zaproponowales, czymam kciuki za pomysle dla Ciebie rozwiniecie relacji.

Zawodowiec1piorunów

Halo
On daje obcej osobie misie i inne ptysie.
To już jest minus dla niego.
Owszem mogą razem coś zjeść etc ale z dawaniem czegoś się czeka.
Bycie parą jest spoko i wtedy można coś sobie dawać.

Trochę to inaczej widzę czemu ona traktuje go jak kolegę ale to ja, bo ja już mam sporo za sobą.

Zawodowiec1piorunów

@yeebhany
> dla innych cos takiego to banal, ale to Twoje jak mniemam pierwsze doswiadczenie tego typu, wiec nie ma co sie smiac.

Teoretycznie druga dziewczyna z którą się umawiam, wcześniej też była jedna z badoo, ale spotkaliśmy się tylko dwa razy a takto wcześniej nie miałem żadnych tego typu relacji. Mam nadzieję że nie, ale obawiam się że jak mi się teraz nie uda to z następną będę podobnie to przeżywał ze względu na braki jakichkolwiek relacji z dziewczynami, w moim wieku 26lvl.

Zawodowiec0piorunów

@Abi_whiteWolf
> On daje obcej osobie misie i inne ptysie.

Zamierzałem dać bo miała wyjechać, ostatecznie nie dałem, dałem jej tylko trochę wcześniej kwiaty na którymś spotkaniu bo wiedziałem że lubi a to raczej nie jest nic wielkiego.

Zawodowiec1piorunów

Kolego dam ci radę.

Próbuj
Próbuj
Próbuj
I się nie zniechęcaj.

Myślisz że Zorro odrazu rozbierał je szpadą?

Zawodowiec1piorunów

Kwiaty na którymś spotkaniu.

Na którym? 5, 8, 10...jak było już czuć miętę i zapach feromonów?
Jak dałeś za wcześnie to nie dawaj już.

Osobistość1piorunów

@super_przegryw wiesz co, moze zabrzmi to sucho, ale powienies stawiac siebie na pierwszym miejscu. Z tego co zewszad widze kobiety wlasnie tak robia, i przynosi im to swiety spokoj, kiedy ich potrzeby i granice sa spelnione i szanowane. Kiedy wiesz czego chcesz, z kim i od kogo, to sprawdzasz czy wspolgracie i nadajecie na tych samych falach - jak tak to zajebiscie, jak nie to trudno, nie bedziesz tkwil obok kogos, kto ma inna wizje i potrzeby wzgledem Ciebie. Ja tak robie nie w zwiazkach a w normalnym codziennym zyciu, kto i co jest dla mnie wazne jest mi bliskie, bo nie trzymam przy sobie ludzi i rzeczy nietrafionych. Glowa do gory, kazda relacja czegos uczy. Na pewno to przeżywanie zmaleje, organizm przestanie reagowac na to jak na nowy rodzaj szoku.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Zawodowiec

w Przegryw

5piorunów

Fajnie, zaproponowałem spotkanie to nie bo jest chora. Zapytałem co się stało to "nie wiem", na pytanie czy to coś mocniejszego od przeziębienia odczytała i olała. A teraz gra w lola i siedzi na głosowym z jakimś kolegą. Fajnie.

  

Gruba ryba3piorunów

nie przejmuj się. ludzi nie obchodzi co czujesz. wszyscy wiedzą lepiej ale nikt nie rozumie. nie jesteś sam

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Ty moja jarzębinko, Ty mój warchlaczku xd

Zapiewam coś dla cb xd

@Pimenista2

Chyba Cię kocham ale tego nie rozumiesz

Bo Ty chyba nic do mnie nie czujesz

Mur między nami jest tak wysoki

Nie można go obejść ani przeskoczyć

Bariera psychiczna zbudowana przez ludzi

Którzy chyba nigdy tego nie czuli

Nie wiem co robić Gdy jesteś blisko

Powiedzieć Ci o tym Czy siedzieć cicho

Mam nadzieję że to kiedyś wyczujesz

Spojrzysz na mnie i wreszcie zrozumiesz

Powiem Ci wtedy jak bardzo Cię kocham

Nie będę się czuł jak skończony idiota

Przy Tobie się czuję naprawdę bardzo dobrze

Już nie będę miał nigdy złych wspomnień

Stara rana w sercu już się prawie zagoiła

I wiem że Ty byś mnie nigdy tak nie zraniła

Jesteś inna niż wszystkie dziewczyny

I dlatego Cię tak bardzo Misiu lubimy

  

Autorytet2piorunów

Gdzie jest Roman do uja!?

Pokaż więcej komentarzy (15)

Zawodowiec

w Przegryw

3piorunów

Chłop chciałby się przytulić do dziewczyny. Nie rozumiem ludzi co mówią że to niefajne, dopóki sam nie mogłem tego spróbować to nawet trochę wierzyłem, a jak spróbowałem to brakuje mi tego i nie oddałbym tego uczucia gdy dziewczyna się do Ciebie przytula za nic ( ͡° ʖ̯ ͡°)



Gruba ryba2piorunów

@super_przegryw Ja na szczęście już zapomniałem. Kota sobie weź.

Osobistość3piorunów

@JaktologinniepoprawnyWTF kota nie obchodzi czy jestes przystojny/brzydki, biedny/bogaty, kot dostanie saszete i mozna tartolic do woli. koty > baby

GURU0piorunów

W Japonii jest popularny taki zawód, panie do przytulania. Bez seksu, goście im płacą - i to niemało - za to że poleżą czy posiedzą trochę z nimi w ramionach. Smutne :slightly_frowning_face:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

 

Z miesiąc temu, w wielkanoc czy jak to się zwie szedłem sobie z ziomkami z monopolki do domu na dobitkę. Na⁎⁎⁎⁎ni cisnęliśmy lekką bekę z ludzi którzy wracali z kościoła z koszyczkami i ogólnie pełna beztroska. Na skrzyżowaniu z moją ulicą spotkaliśmy mojego znajomego i jego laskę - siemano, siemano, i tyle. Zdziwiło mnie trochę to, że ziomek z którym jestem za pan brat szorstko odpowiedział i nawet się nie zatrzymał na krótką bajerę. Ale, że - rzadko bo rzadko lecz jednak - zdarza mi się będąc najebanym coś komuś przysrać i potem tego nie pamiętać to uznałem, że coś mu tam ostatnio powiedziałem i kolo się zwyczajnie obraził. Wczoraj odwiedził mnie z flaszką jego sąsiad, pracodawca i zarazem mąż siostry żony jego brata (ta, ja wiem). Okazało się, że owy chłop ma raka i rokowania nie są najlepsze a za chwilę idzie na chemię. Czego to rak nie pomnę bo nie pytałem ale k⁎⁎wa - typ 34 lata, w c⁎⁎j przystojny, lotny i całkiem zamożny a ponoć jego stan jest mocno ch⁎⁎⁎wy. W niedzielę kończę 41 lat i od kilku podczas każdych urodzin drwię, że to bardziej stypa niż święto ale ja pi⁎⁎⁎⁎lę - pojutrze zamierzam świętować ten dzień jeszcze mocniej niż zwykle. Ostatnie ledwo przeżyłem więc poprzeczka jest zawieszona wysoko ale świadomość, że codziennie mogę mijać ludzi którzy żegnają się z życiem paradoksalnie daje mi pokrzepienie. Trzymajcie się tam i postarajcie być wzajemnie dla siebie wyrozumiali bo czas płynie tylko w jedną stronę.

Lider1piorunów

Komentarz usunięty

Kosmonauta2piorunów

@deafone Opowiem inną historię. Polskie konowały zdiagnozowały u mnie guza mózgu i po tym jak jebałem wszystko okazało się, że jednak się pomylili.

Mocarz1piorunów

Dlatego odpuściłem sobie w jakimś stopniu wyścig szczurów i mam partnerkę z którą nie chcemy mieć dzieci na tym padole. Mój tata ponad rok męczył się z rakiem. Śmierć to jeszcze kij w krótkim okresie czasu, ale znam ludzi co dekadami trzymali ich przy życiu, byli jak zombie już jedwo trzymający kontakt z rzeczywistością. W Polsce nie ma eutanazji i to jest lipa, że trzeba uciekać się do własnych metod.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Kosmonauta

w Hydepark

63piorunów

jest 1998 rok, masz 16 lat, wyrwałeś się ze swojej bydgoszczy i pksem jedziesz 30km do szubina gdzie mieszka Ola, z liceum obok twojego. wczoraj zadzwoniłeś ze stacjonarnego, poprosiłeś jej babcię o Olę do telefonu i się umówiliście. najładniejsza dziewczyna na ziemi. może pojdziecie na spacer po łąkach albo posłuchacie muzyki w jej pokoju.  

fotka z fejsbuka ale przypomniało mi klimat młodości.

Fenomen3piorunów

Chyba każdy był w takim miejscu

Kosmonauta5piorunów

oczywiście ostatecznie dała mi kosza a teraz szlaja się po świecie i surfuje z murzynami i pewnie popuszcza szpary. ale jest starzejącą się wysuszoną raszplą i nie wiem co ja w niej widziałem wtedy

Pokaż więcej komentarzy (8)