DexterFromLabGruba ryba
43piorunówZobaczyłem ten film i przypomniało mi się, jak byłem lubianym gościem w akademiku na studiach. Serio, „dwa dania dziennie” to było marzenie każdego studenta. Gotować? Mało kto umiał. Ziemniaki z wody czy kiełbasa z patelni – to już było wyzwanie ponad siły.
Pamiętam, jeden koleś szykował się pół semestru, żeby sobie usmażyć paluszki rybne. Miał wszystko: patelnię, olej, paluszki – i kompletnie nie wiedział, co z tym zrobić. I wtedy wszedłem ja, niczym Prometeusz, i pokazałem kolegom, jak ugotować ziemniaka i zrobić te nieszczęsne paluszki. 🙂
Mówię: „Chłopaki, idziecie do warzywniaka, bierzecie trzy ziemniaki – mniej niż złotówka. Wrzucacie do wody, pół godziny, solić, popieprzyć, majonez do tego – i macie obiad. Nie jesteście głodni, nie umieracie.”
Wiecie, ile problemów to rozwiązało? Do dziś, jak mnie spotykają, wspominają moje „bieda-gotowanie”. W końcu mieli dietę inną niż płatki na wodzie i piwo.

nie wierzę że można mieć więcej jak 15 lat i nie umieć ugotować podstawowych dań
@Half_NEET_Half_Amazing No co ja Ci powiem, tak było. Na własne oczy widziałem dziewczyny które miały po 20 kilka lat i nie potrafiły makaronu ugotować. Ludzie często mają tak że całe życie nie mają żadnej odpowiedzialności, rodzice we wszystkim wyręczają a potem taki jest efekt.
@Half_NEET_Half_Amazing tak samo. Fakt, miałem ludzi ktorzy połowę studiów żyli na słoiczkach i pierogach od mamy, ale to były jednostki
@DexterFromLab U mnie też mama cały czas gotowała, jedyna moja pomoc to było np. obranie ziemniaków, bo nie chciała żeby jej się ktoś po kuchni kręcił. I niestety jestem trochę kulinarną kaleką, ale kurde żeby nie ogarnąć ugotowania makaronu...
@Veesper No tak, bo to trudniejsze gotowanie niż ziemniaki. Żeby ugotować makaron to musisz najpierw zagotować wodę, doprowadzić do wrzenia a potem wrzucać makaron. Dodatkowe opcje to stopień zasolenia. Może być bardzo słony lub trochę słony. Al dente lub miękki, opcji jest dużo. Warto odmierzyć ilość wody tak aby lekko zakrywała makaron, bo wtedy używasz mniej energii i wody. Jest też szybciej bo mniejsza ilość wody szybciej się podgrzewa, optymalizujesz zasoby. Potem jeszcze jest pro wskazówka, żeby nie solić makaronu przed wrzuceniem tylko w trakcie gotowania bo dzięki temu sól wchodzi w reakcję krócej z metalowym garnkiem i dłużej służy. Ta czynność powtórzona przez całe życie da ci oszczędność taką że odłożysz pokaźną sumkę :grinning:
@paramyksowiroza każda kobieta powinna umyć pieroga przed gotowaniem. Tego wymaga chigiena :grinning:
@DexterFromLab u mnie w akademiku prawie każdy coś lepiej lub gorzej sobie gotował, bo była jedna kuchnia na całe piętro. Zawsze można było pogadać przy garach i podpatrzeć a nawet spróbować jak ktoś inny gotuje. Sam się w ten sposób przekonałem do szpinaku z makaronem :smiley:












