Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#feels

Gruba ryba

w Hydepark

43piorunów

Zobaczyłem ten film i przypomniało mi się, jak byłem lubianym gościem w akademiku na studiach. Serio, „dwa dania dziennie” to było marzenie każdego studenta. Gotować? Mało kto umiał. Ziemniaki z wody czy kiełbasa z patelni – to już było wyzwanie ponad siły.
Pamiętam, jeden koleś szykował się pół semestru, żeby sobie usmażyć paluszki rybne. Miał wszystko: patelnię, olej, paluszki – i kompletnie nie wiedział, co z tym zrobić. I wtedy wszedłem ja, niczym Prometeusz, i pokazałem kolegom, jak ugotować ziemniaka i zrobić te nieszczęsne paluszki. 🙂
Mówię: „Chłopaki, idziecie do warzywniaka, bierzecie trzy ziemniaki – mniej niż złotówka. Wrzucacie do wody, pół godziny, solić, popieprzyć, majonez do tego – i macie obiad. Nie jesteście głodni, nie umieracie.”
Wiecie, ile problemów to rozwiązało? Do dziś, jak mnie spotykają, wspominają moje „bieda-gotowanie”. W końcu mieli dietę inną niż płatki na wodzie i piwo.

https://youtube.com/shorts/d906VACA6ls?si=JW9JNEWlcVuqPnqL

GURU26piorunów

nie wierzę że można mieć więcej jak 15 lat i nie umieć ugotować podstawowych dań

Gruba ryba9piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing No co ja Ci powiem, tak było. Na własne oczy widziałem dziewczyny które miały po 20 kilka lat i nie potrafiły makaronu ugotować. Ludzie często mają tak że całe życie nie mają żadnej odpowiedzialności, rodzice we wszystkim wyręczają a potem taki jest efekt.

Fanatyk3piorunów

@Half_NEET_Half_Amazing tak samo. Fakt, miałem ludzi ktorzy połowę studiów żyli na słoiczkach i pierogach od mamy, ale to były jednostki

Twórca1piorunów

@DexterFromLab U mnie też mama cały czas gotowała, jedyna moja pomoc to było np. obranie ziemniaków, bo nie chciała żeby jej się ktoś po kuchni kręcił. I niestety jestem trochę kulinarną kaleką, ale kurde żeby nie ogarnąć ugotowania makaronu...

Gruba ryba0piorunów

@Veesper No tak, bo to trudniejsze gotowanie niż ziemniaki. Żeby ugotować makaron to musisz najpierw zagotować wodę, doprowadzić do wrzenia a potem wrzucać makaron. Dodatkowe opcje to stopień zasolenia. Może być bardzo słony lub trochę słony. Al dente lub miękki, opcji jest dużo. Warto odmierzyć ilość wody tak aby lekko zakrywała makaron, bo wtedy używasz mniej energii i wody. Jest też szybciej bo mniejsza ilość wody szybciej się podgrzewa, optymalizujesz zasoby. Potem jeszcze jest pro wskazówka, żeby nie solić makaronu przed wrzuceniem tylko w trakcie gotowania bo dzięki temu sól wchodzi w reakcję krócej z metalowym garnkiem i dłużej służy. Ta czynność powtórzona przez całe życie da ci oszczędność taką że odłożysz pokaźną sumkę :grinning:

Gruba ryba0piorunów

@paramyksowiroza każda kobieta powinna umyć pieroga przed gotowaniem. Tego wymaga chigiena :grinning:

Fenomen3piorunów

@DexterFromLab u mnie w akademiku prawie każdy coś lepiej lub gorzej sobie gotował, bo była jedna kuchnia na całe piętro. Zawsze można było pogadać przy garach i podpatrzeć a nawet spróbować jak ktoś inny gotuje. Sam się w ten sposób przekonałem do szpinaku z makaronem :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

30piorunów

Jak byłem szczylem, jeździliśmy z tatą na 2-3 dni polowania. Różnie - ambony, nasiadówy w krzakach, jakieś rowy na polu.
Tata był wojskowy, to "załatwiał hyhy" z roboty chleb pakowany w puszkę. Jak normalnie szynka krakus, ino taka prostokątna i długa.
Szynka krakus do tego też była ze sklepu już oraz masło solone w takich kostkach w szarym papierze.
Siadali my se rano (ojciec pół nocy bobrował za tym zwierzem nieszczęsnym co go tam chciał ubić, na szczęście akurat wtedy bez skutku), tata palił ognisko na polance, wrzucało się ten chleb w puszce do żaru.
Tate miał zawsze wytłoczkę jajek od jakiegoś gospodarza z tego terenu cośmy jechali. Brał taką "patelnię" nie wiem jak to nazwać prostokątny kawałek metalu (ołów chyba nie ;)) na którym rozgrzewał masło, dorzucał grzyby jakie znalazł w lesie (zwykle kurki lub gąski), lub na łąkach (pieczarki, sowy aka czubajki kanie) smażył jaja. Jaja smażył tylko do momentu lekkiego ścięcia, ciągle to mieszał, zrzucał do plastikowej miski.
Chleb był trudny bo łatwo sie palił ale jak sie odpowiednio potrafiło to wychodził piękny rumiany pachnący bochen, częściowo przypalony ale to się odrywało. Miał miękisz z dużymi dziurami, trochę jak najprostszy domowy chleb bez zakwasu.

Kroił takie pajdę, jakoś z 3 cm. grubą, smarował masłem solonym a na to jajecznica.
czasami w żar lądowały też ziemniaki z pola.
czasami wpadali zwabieni zapachem gospodarze albo inni myśliwi.

Raz na gałęzi siedziała sowa z łbem obróconym o 90stopni. chyba też jej pachniało
Spałem na tylnym siedzeniu zawsze, kuzyn (RIP) na kocu obok auta. Ojciec latał za zwierzem a jak spał to z przodu na siedzeniu.
Piękne to było, niezapomniane.
Raz ustrzelił szczupaka w jeziorku bo myślał, że piżmak
Nie wiem po c⁎⁎j miał być piżmak ale szczupak wylądował na kolacji :smiley:

Kosmonauta2piorunów

@Michumi co jak co, ale szczupaka w taki sposob jeszcze nie zlapalem xD

Gruba ryba0piorunów

@KKLKK ja też
Nigdy xd

Gruba ryba0piorunów

@KKLKK właśnie po twoim komciu zapytałem tatę o te pizmaki szczupaki
Podobno często się to zdarzało na płytkich wodach bajorek przy trzcinach
Zabawnie jeść rybę i wyciągać z niej śrut

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

9piorunów

Wojtek spadł z sanek.
Pamiętam jak chodziliśmy na sanki na "zjazdy". To taka góra, bardzo stroma choć nie w górach. Nawet nie w terenie górzystym.
Wojtek tam spadł z sanek. Tak się mówiło. Choć część z nas wiedziała, że poza spadnięciem z sanek przejechały mu po łbie inne sanki. Nawet kilka.
Mama jego dowiedziała się że Wojtek spadł z sanek.
Ratowali go z miesiąc w końcu się udało.
To, że Wojtek spadł z sanek miało konsekwencje. Z gadatliwego, roześmianego i mądrego Wojtka stał się Wojtkiem, co chodził z fujarką (taką do grania) po osiedlach miasta, płoszył zwierzaki z kibli, gadał pod nosem.
Wojtek spadł z sanek i tym samym skazał matkę na szaleństwo. Dbała o niego ile mogła, samotnie, w końcu umarła. Wiele lat, to nie tak że ten wpis tyle trwa ile ona cierpiała a on.. Był Wojtkiem. Nie miał już kto o niego dbać.
Niby nie łapał się w "ciężkie upośledzenie" , to były lata 80. Pozostał sam sobie.
Wojtek spadł z sanek i umarł, miesiąc po swojej mamie. Na zapalenie płuc.
RIP Wojtek. Nie tylko ja Cię pamiętam.

GURU

w Filmy

10piorunów

Ehh co mnie podkusilo to puszczac…
« The Remarkable Life of Ibelin » to dokumentalno animowany film o zyciu Matsa Steena, chorego od urodznia na zadka dystrofie miesniowa ktora szybko przykula go do wozka, zostawiajac tylko palce. Dzieki przystosowanej do tego klawiaturce z bindami mogl sobie grac i prowadzic blog gdzie rodzice dali znac ze po 25 latach zmagan z choroba odszedl.

Dopiero wtedy odkryli skale zycia jakie wiodl w wirtualnym swiecie world of warcraft pod aliasem Ibelin, w roll playowej spolecznosci spedzil ponad 20k godzin, do jego achivmentow mozna zaliczyc pomoc matce w nawiazaniu wiezi z autystycznym synem, wyciagniecie kumpeli z depresji, zalofcianie sie oraz bardzo pozytywny impakt na zyciu wielu wietualnych kolegow, ktorzy przez 90% spedzonego z nim gametimu nigdy nie wiedzieli o niczym, zawsze odmawial voice a, zjazdow itp.

Niespodziewalem sie az takich feelsow na netflixie, ehh dobra zostaje dodany do listy alliantow ktorymi nie gardze.

Gruba ryba2piorunów

Grubość widzę…heh

GURU

w Hydepark

9piorunów

Ale mnie feelsy zlapaly.
Wspomnien czar

Wirtuoz2piorunów

@jajkosadzone jest dużo customowych romów z poksami, które są super i masz wrażenie, że grasz w to pierwszy raz, polecam. Ja odkopałem swojego starego GameBoya Colora trzy lata temu i wymieniłem mu ekran na podświetlany, kupiłem kartridż, który obsługuje microSD z romami i grałem w różne gry, których nigdy nie ograłem na GB. Świetna sprawa!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hejto

16piorunów

No i kolejny kolega nas opuścił, tym razem @Fishery

I jak tu żyć? 😒

Mistrz9piorunów

@bori O, obraził się

Lider13piorunów

@Wrzoo Kolejny dobry chłopak przez moderację ogląda świat na żywo!

GURU1piorunów

eh szkoda ale co poradzisz jak nic nie poradzisz

Lider2piorunów

@ErwinoRommelo Będę tęsknił za zdjęciami jego żony

GURU1piorunów

@boridzwig z lego tez mial fajny, wpisy spoko, no ja niewiem co tym ludziom odwala, jeszcze w wyparte ze to nie mialo nic wspolnego z polityka... ehh no szkoda moze wroci

Pokaż więcej komentarzy (18)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Byłem w weekend z różową i psem na dłuższym spacerze, zapowiadało się w miarę przyjemne popołudnie. Ładna pogoda, więc i ludzi sporo, również z psami.

Przy nas na ścieżkę w lesie wchodzi para emerytów z psem w typie rottweilera.

Mamy szybsze tempo i ich kulturalnie wyprzedzamy. Przybliżając się widzimy, że pies ma wokół szyi kolczatkę a sam właściciel się nad nim wyżywa i krzyczy.

Wiem, że się nie polubimy. W sumie zanim sytuacja się zaczęła, to już wiedziałem jak się skończy.

W mojej głowie już wyjmujepopcorn.jpg i wcinam, bo znam różową, która zaczyna mówić do faceta coś w stylu:

"Przepraszam. Ja chciałam tylko powiedzieć, że według najnowszych badań kolczatki oraz negatywne bodźce nie wpływają dobrze na wychowanie i zrównoważenie psa. Dużo lepszym pomysłem jest nagradzanie psa za każdy poczyniony postęp. .."

Rozwinęła jeszcze wypowiedź co się dzieje w strukturach mózgu psa itd., ale po tym ludzie wyglądali, jakby im przepaliło styki. Odpowiedź była oczywiście błyskawiczna:

"Niech pani sobie idzie i zajmie się swoim psem"

Problemem jest tylko to, że różowa jest uczulona na niepotrzebne wyrządzanie bólu zwierzakom w jakiejkolwiek formie, a szczególnie psom. Zaczęła się więc jeszcze krótka przepychanka słowna i w tym dniu nikt nie wygrał.

Po tym wszystkim powiedziałem j.w., że innego zakończenia tej sytuacji w głowie nie miałem. Nawet się nie angażowałem w tę rozmowę z emerytami, bo wiedziałem, że to walka z wiatrakami. Dziwi mnie tylko na uj takim ludziom taki pies. Wydaje mi się, że starszy pan chce sobie podbudować jeszcze takim zachowaniem ego, ale oczywiście mogę się mylić.

Osobistość4piorunów

@nobodys nie wygrasz z takimi... Z ciekawostek, to mój owczarek chodzi na szeleczkach i zdarzały mi się komentarze od randomow na ulicy, że taki pies powinien być w kolczatce xD

GURU1piorunów

Ehh ale by mu dr Erwino przypisal pigulke ciszy, kolejne imie wygrawerowane na pocisku, kiedys przyjdzie pora

Pokaż więcej komentarzy (4)

GURU

w Motocykle

53piorunów

Panie i Panowie! Oto Yamaha XJ600N

Tak, ja wiem... Już wrzucałem nie raz. Stare moto. Myśl techniczna z lat 90tych. Retro fhój. Ale kurde.... Dzisiaj jak jeździłem, to w pewnym momencie, na jakimś postoju siadłem na ławce i ona stała przede mną. Mam rozkminy. Chcę kupić Adv, do dalszych wypraw. Ale dzisiaj przyglądając się jej, stwierdziłem, że nie oddam. Mam ten motocykl, już 11 lat. Jestem trzecim właścicielem. Utrzymuję go w stanie nienagannym. Moja Yamaha, to rocznik 2003 z ostatniego roku produkcji, po wszelkich liftach. Silnik nie do zdarcia. Naprawdę, k⁎⁎wa... Nic mi się z tym nie dzieje. Owszem, klepią zawory, ale jak zaznałem temat, to tam zawsze klepią zawory. I te zawory mi klepią już ponad 6 lat i w zasadzie nic się nie dzieje. Tylko rzeczy eksploatacyjne. Włączając w to synchro gaźników co jakieś 4 lata. Myślę, że jeśli będę o nią dbał, to moto jest wieczne. Chcę je nadal. Mimo, że pospolity i stary. Ale jak klasycznie wygląda dzisiaj. Kocham ten motocykl całym sercem i nie miałbym serducha się go pozbywać. Jest moim towarzyszem w dojeździe do pracy i w długich wyprawach po kraju. Nawet jestem do tego stopnia po⁎⁎⁎⁎ny, że jak wrócę nią do garażu po jakiejś dłuższej wyprawie, do klepię ją w bak i mówię: "Dzięki, za bezpieczną podróż"

Osobistość5piorunów

Bo najlepiej to by było mieć cztery motocykle :
- miasto i codziennie jazdy
- turystyk
- coś na tor
- coś do taplania w błocie

Lider2piorunów

@Klamra to niestety już nie jest pospolite Moto, coraz mniej tego jeździ (moje obserwacje). Co do pozostałych kwestii wszystko się zgadza. Ja moją (2000) wyszykowałem dla mojej drugiej połóweczki, już miała iść na kurs a tu druga ciąża. Stwierdziła że już nie będzie jeździć (we will see he he he) i tak samo żal mi się było rozstać z tym gratem. To jest japoński pancerwagen, nudny, przewidywalny, idealny :smiley:
Trzymaj, dbaj o niech nawija kilometry 👍

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Rafael Nadal zakończył tenisową karierę, a wzruszającą ceremonię, aby uhonorować 22-krotnego triumfatora turniejów wielkoszlemowych, zorganizowano w szczególnym dla niego miejscu – w Paryżu, podczas Roland Garros, gdzie Nadal aż 14 razy wygrywał French Open. Na cześć wielkiego mistrza na korcie umieszczono pamiątkowy odcisk buta Nadala, który już na zawsze tam zostanie.

Fenomen2piorunów

Rafa to kozak jakich mało, aż się łezka w oku kręci. Ze starej gwardii został już tylko Djokovic, który nie daje forów młodym.

Lider5piorunów

@Pawelvk jak Djoko przejdzie na emeryturę to będzie koniec pewnej ery...

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Od kilku miesiecy to moja ulubiona piosenka.
Jest wiele wersji ale ta spiewana przez Jessego Stewarta to mistrzostwo.
Piosenka o zimnym piwie ktora wzbodza we mnie wiele emocji.

Niestety Jesse zmarl w 2021r.

https://m.youtube.com/watch?v=ZEvQOPUHGH8&pp=ygUVY29sZCBiZWVyIChjcnkgdHVuZXMp0gcJCbIJAYcqIYzv

GURU

w Hydepark

9piorunów

Ten krótki filmik przypomniał mi o zakończeniu jednej dobrej książki. Tytuł książki zaszyfruje w rot13 by nikomu nie spojlerować. Przeczytałem ją kiedyś po polecajce z Hejto.

Zlfml v yhqmvr

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

43piorunów

Wczoraj zerwałam kilka gałązek kwitnącej kocimiętki i wstawiłam do wazonu. Wazon stoi na stole. I tak dzisiaj patrzę na te kwiatki, wzroku oderwać nie mogę i myślę o prababci, która od wiosny do jesieni zawsze miała na stole wazon pełen kwitnących kwiatów - takich z ogródka albo polnych, które dla niej zbieraliśmy jak byliśmy mali.
Taka mała rzecz, a ile wspomnień

Fanatyk2piorunów

@moll Mi wystarczą zwykłe maliny i ich zapach. Działa jak wyzwalacz wspomnień z dzieciństwa.

Fanatyk7piorunów

Funfact- dobrą kocimiętką można się zjarać 😁
Co prawda z wiadra, klepie jak słabe zioło, ale jak to mówią: jak się nie ma co się lubi, to się jara co popadnie.

Wpis w celach informacyjnych. Skonsultuje się ze swoim kotem.
Ps. Ten shit co sprzedają dla futrzastych nie nadaje się.

Lider1piorunów

@Byk Panie, tutaj własna eko uprawa 😁 ale jarać nie zamierzam. Pomogło na nornice, przestały mi drzewka podgryzać

Fanatyk2piorunów

@moll ja miałem zbieraną dziką z łąki, inna odmiana niż Twoja.
I co już nie wróciła, nornica, czy poszła do sąsiada?

Lider1piorunów

@Byk nie wróciła

Pokaż więcej komentarzy (14)