Po wczorajszym objedzeniu (ale z umiarem) i biegu zamiast kolacji waga spadła mi z 79.5 kg na 78.7 kg xd
Wiedziałem, że tak będzie. #dobrenawyki działają.
Po wczorajszym objedzeniu (ale z umiarem) i biegu zamiast kolacji waga spadła mi z 79.5 kg na 78.7 kg xd
Wiedziałem, że tak będzie. #dobrenawyki działają.
Przez święta nie będzie wpisów #galaretkanomore ale objadać się też nie mam zamiaru.
Trzymam #chlopskadyscyplina i dalej pracuje nad #dobrenawyki .
Dzisiaj jednak tak:
* Zjedzone: 2 550 kcal
* Spalone: 2 550 kcal
* Kroki: 6 500
* Rower: 29 km
Dobrej nocy wszystkim!

@AdelbertVonBimberstein Nie możesz jeść. Musisz odrobić ujemny bilans za dzisiaj. :smiley:
Odbezpieczam granat na święta.
Na każdy komentarz typu: "ale nie chudnij więcej", zamierzam odpowiadać:
-Noooo... Ale tobie to by się przydało.
xD
Króciutko z toksykami.
#galaretkanomore #chudnijzhejto #zrodzinanajlepiejnazdjeciach #zdrowiepsychiczne
@AdelbertVonBimberstein ehhh, no co Ci powiem. Ważne żebyś się czuł dobrze ze swoim ciałem. Ja mam BMI niby 24.5 w tym momencie. Ja myślę że taka najkorzystniejsza wartość to 22. Uważam że nie ma co robić ludziom wyrzutów. Każdy ma prawo umrzeć z głodu albo zajeść się na śmierć. Albo trzymać prawidłową wagę :smiley:
Ja zawsze słyszałę docinki, że jestem chudy, a tak naprawdę, to jako jeden z nielicznych jem tyle ile potrzebuję 😆 (przez ostatnie 15 lat rosnę w tempie 0,5 kg/rok). Ale jak odpowiadam, że to oni są grubi, to nagle ich obrażam xd
Dzisiaj ciasno i bałagan na stole ale smacznego i pysznej kawusi.
Kubek wąsacza w użyciu.
#sniadanie #galaretkanomore

Była siłownia, był spacer, była rozpusta z serami ślesińskimi. xD
* Zjedzone: 2 720 kcal
* Spalone: 2 880 kcal
* Kroki: 20 000
* Trening: fbw na siłowni
* Spacer: 6.4 km z młodym
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Zjadłbym co jeszcze, ale nie, idę spać.

@AdelbertVonBimberstein Zobaczymy po świętach.
Grubasie xd
Szybki wpis i spać.
* Zjedzone: 2 700 kcal
* Spalone: 3 050 kcal
* Kroki: 33 400
* Spacer: 12 km
* Bieg: 7.5 km (interwały)
Na dzisiaj wystarczy.

Mnie w to nie mieszaj!
I znowu Garmin oszukuje xd
Co już zauważyłem bardzo słabo algorytm radzi sobie z aktywnościami, które z pewnością spalają pewną ilość kalorii, a których on nie zauważa albo liczy bardzo skromnie.
Dzisiejszy, co prawda nie jakoś super intensywny ale zawsze, spacer policzył mi za 190 kcal. 2.5 godziny chodzenia i 12 km z 113m przewyższenia no i w sumie nie zgadzało mi się.
Skonsultowałem się zatem z chatgpt z prośbą o oszacowanie, oraz nawet dałem mu wykres tętna i oto co oszacował
>
>Świetne doprecyzowanie! Jeśli przewyższenie było 113 metrów (a nie 300), to Twoje spalanie wyglądałoby tak:
>
>Dane:
>
>waga: 79.5 kg
>
>dystans: 12 km
>
>czas: 3 godziny (z tętna wynika, że wliczałeś postój)
>
>średnie tętno: 77 bpm
>
>przewyższenie: 113 m
>
>Szacunkowe spalanie:
>
>marsz po płaskim: ~150–180 kcal/godzinę
>
>3 godziny: 450–540 kcal
>
>dodatkowe kalorie za przewyższenie 113 m: ~30–50 kcal
>
>Łącznie:
>
>ok. 480–590 aktywnych kalorii
>
>Czyli nadal wyraźnie więcej niż te 190 kcal z zegarka, mimo mniejszego przewyższenia. Wygląda na to, że zegarek bardzo mocno obciął spalanie przez niskie tętno — co jest typowe, jeśli wędrówka była luźna i w strefie "rozmowy" (czyli lekkiego wysiłku, dla organizmu praktycznie spacer).
>
Oraz przygotował mi taką tabele (pic rel) co zgadzałoby się zarówno z moimi szacunkami jak i odczuciami (moje uczucie głodu nigdy mnie nie zawodzi jeśli chodzi o wskazanie czy jestem w deficycie xd
Za to jeśli chodzi o dynamiczne aktywności, to nadal będę miał duże zaufanie we wskazanie algorytmu.
Dojrzewam również aby ustawić sobie kalorie "na sztywno" bo wszystkie kalkulatory wyznaczały mi zerowe zapotrzebowanie (brm plus aktywności) na 2 800 kcal- co pokrywa się ze średnim spalaniem z całego poprzedniego roku wskazanym przez garmina.
Wiem... Komplikuje podejście do kaloryki- ale U MNIE NA RAZIE DZIAŁA- u ciebie może być inaczej.

W ogóle
"Spalanaia"- teraz zauważyłem. Naucz się maszyno poprawnie po polsku xd
* Zjedzone: 2 580 kcal
* Spalone: 2 700 kcal
* Kroki: 14 100
* Trening: fbw na siłowni
* Rower: około 10 km takich dojazdów tu i tam.
Bardzo dobry trening dzisiaj. Nogi zmasakrowane, góra również się starałem ale na nogach najłatwiej przychodzi mi znaleźć swój limit. Najtrudniej na brzuchu xD
Waga pokazuje tak 79-80 kg w zależności od stanu nawodnienia ale obiektywnie, powolutku zaczyna chyba przybywać mi mięśni, więc nie będę się trzymał w tych 79 kg sztywno, a o zobaczeniu 78 kg- przy tym obciążeniu treningowym 6 razy w tygodniu (3 siłowy/3 aerobowy) to mogę pomarzyć bo jakoś organizm cały czas puchnie- pewnie glikogenem i wodą. Przez święta zrobię reset, więc możliwe, że waga spadnie. Paradoksalnie.
Jutro zrobię sobie pomiary: talia, udo, biceps, klatka i to chyba będzie mój dodatkowy wyznacznik.

Mało ruchu, bo poza tym spacerem to nie było czasu na nic... No dobra, ściemniam. Poleżałem 30 minut w hamaku na balkonie i od jutra chyba rozpoczynam sezon na spanie tamże.
* Zjedzone: 2 250 kcal
* Spalone: 2 400 kcal
* Kroki: 15 500
* Spacer: 6.3 km
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Późne śniadanie dzisiaj zjadłem i jechałem do ojca to odwiedziłem Netto (kupić twaróg na śniadanie i awokado) na giga głodzie... To był sprawdzian siły woli, w którym zwyciężyłem z samym sobą!
Ostatecznie kupiłem ayran do wypicia w samochodzie na resztę podróży, a odmówiłem sobie słodkich przekąsek- a zwłaszcza wafli ryżowych z czekoladą.
Duma z wyborów! 💪

@AdelbertVonBimberstein
>kupić twaróg na śniadanie
Aż mnie naszło na biały ser polany miodem na śniadanie.
Trudny to był trening, oj trudny.
Byłem ociężały, opuchniętyi ospały- winę za to zwalam na wczorajszą nadwyżkę węglowodanową. To już kolejny przypadek, kiedy źle reaguje na nie w diecie.
Mimo tego zrobiłem trening najlepiej jak mogłem- wydaje mi się, że przełamałem barierę upadku psychicznego, gdzieś przy rozpiętkach na maszynie (zostawiam na razie te na hantlach, zwłaszcza, że mamy fajny sprzęt do rozpiętek) i dalej, pomimo ogólnego osłabienia, każdą serię kończyłem upadkiem- mam nadzieję, że za każdym razem tym faktycznym.
Stopuję więc eksperymenty z węglami i daje dalej białko 200g plus reszta z tłuszczy, a węgle wypadkową tego co zostanie i luj!
Niech się organizm nauczy brać z tego, co ma!
Złamie go i pokażę, że cukry są zbędne.
No i za mało warzyw ostatnio... bo mi się nie chciało gotować. Głupiec. Ładujemy kalafior, kapustę, brokuła, cukinię i co tam jeszcze będzie na straganie.
Ewentualnie jak nie będzie czasu to mrożone na woka- czasami trzeba się ratować szybkimi rozwiązaniami.
* Zjedzone: 2 450 kcal
* Spalone: 2 700 kcal
* Kroki: 17 600
* Trening: fbw na siłowni
* Spacer: 5 km z dziećmi
Jutro przymusowo-planowany odpoczynek bo jadę pomóc ojcu i nie będę miał czasu. W sumie zastanawiam się jak wszystko ogarnąć ale cóż - będzie dobrze- TO NIEUNIKNIONE.

@AdelbertVonBimberstein to ile lat temu zrobiłeś tamto zdjęcie kiedy miałeś ciało jak letni budyń? Progres faktycznie robi wrażenie (no homo).
@Opornik 11 miesięcy temu.
Popełniłem błąd, a w sumie to jakoś tak wyszło.
Myślałem, że wrócę tę trasę rowerem, więc dopchałem węglowodanów. Było smacznie, ale okazało się, że jednak z żoną samochodem bo potrzebuje pomocy żeby ogarnąć dzieciaki.
Trudno. Za to teraz wieczorem, jak już karzełki śpią, dołożyłem spacer tak z 5 km.
W ogóle znowu dużo liczenia na oko, no ale powiedzmy, że jest uczciwie.
Wyjdzie na wadze za dwa dni.
* Zjedzone: 3 750 kcal
* Spalone: 3 900 kcal
* Kroki: 16 000
* Spacer: 5 km
* Rower: 77 km (cholerne piachy)
* Książka: biorę do kąpieli
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Odpuszczam do czwartku (taaa... jak dam radę odpuścić) rower i biegi.

@AdelbertVonBimberstein Grzyby wchodzą coraz mocniej. Jesteś pewien że spacer to nie były halucynacje?
@bori chciałbym. Nie mam czasu na grzyby bo tylko wieczory wolne, a nie idzie zasnąć po nich.
Ech...
Dużo kalorii policzone dzisiaj na oko, bo byłem na festynie u dzieciaków w przedszkolu i weszły domowe wypieki, ale starałem się uczciwie na ile się dało.
Z drugiej strony zero spiny bo i pobiegałem a jutro robię w końcu fest trasę rowerem więc się kcal przydadzą. Wczoraj był też duży deficyt.
No i sprawdzę jak kondycja na długich dystansach ale powinno być spoko.
* Zjedzone: 2 500 kcal
* Spalone: 2 550 kcal
* Kroki: 17 000
* Bieg: 5.23 km
* Książka: znowu kilka stron wpadnie
Ostatnie dwa dni trochę słabiej ze snem, no coś nie mogę zasnąć i rypie w Castlevanie na tej retro konsoli (ale to jest miodne), ale wrzucę jakąś melatonine zaraz chyba.

@AdelbertVonBimberstein Odstaw Chłopie te grzyby
@bori co to to nie, gzib to jest wolność.
Pojadłem (chociaż do 16.30 miałem taki zapierdziel, że tylko 800 kcal zjedzone), pobiegałem, wymieniłem dętkę w rowerze bo po ostatniej jeździe zlazło powietrze (za dużo upuściłem i dobiło gdzieś na gałęziach w lesie), wyregulowałem przerzutki mam nadzieję, że w końcu będzie dobrze; kupiłem sobie koszulkę kolarską (sexy rozmiar S 😉 ) w Decathlon.
Trudno dostać taki odblaskowy kolor- no ni cholery nie mają. Wziąłem też dosyć jasny ceglany ale zamówię do tego jeszcze żarówiaste skarpetki i może jakąś siatkową kamizelkę odblaskową.
* Zjedzone: 2 650 kcal
* Spalone: 3 060 kcal
* Kroki: 25 000
* Książka: lecimy aż zasnę.
No i znowu nie było czasu na norweski. Jutro obejrzę za to z dzieciakami Bluey z napisami w języku Wikingów!
Na kolację zjadłem płatki zalane odżywką białkową na mleku migdałowym (bardzo mi takie połączenie smakuje) i nadal mam spory deficyt ale luj, już nie dopcham więcej niech tak zostanie.

pewnie pytali już o to sto razy ale: jakiego AI używasz do generowania obrazków? strona internetowa czy postawione na kąputerku. płatne? dlaczego tak drogo
@Rudolf mój nadworny mAIarz to
https://www.bing.com/images/create
I odpowiednie prompty. :grinning:
Bing Image CreatorDer kostenlose, KI-gestützte Bing Image Creator wandelt Ihre Wörter in Sekundenschnelle in beeindruckende Bilder um. Generieren Sie Bilder schnell und einfach, unterstützt von DALL-E.Bing Image Creator@AdelbertVonBimberstein ma jakieś ograniczenia generowania obrazków a potem pach zapłać?
@Rudolf chyba 15 poleceń na dobę? W tym generuje średnio po 4 obrazki. Mi starcza, a zawsze możesz założyć kolejne konto.
@AdelbertVonBimberstein za pierwszym strzałem opanowałem prompt i zrobiłem siebie ze swoją babą. dzięki, dobrze że na nowego właściciela hejto można liczyć
@Rudolf do usług!
Jeszcze pół kilo i na razie koniec redukcji. Przychodzi czas budowania mięśni.
Nie taka trudna ta droga była- #dobrenawyki zaczynają owocować.
#galaretkanomore (ten tag blokuj jak nie interesują cię moje postępy w drodze do boskości)
#hejtokoksy
Zaraz będzie rok jak wziąłem się za siebie. Niedługo zrobię podsumowanie.

Ale bydle, gratuluję Byku! :slightly_smiling_face:
@ErwinoRommelo już był?
@Giban jestem jestem ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ) @AdelbertVonBimberstein ale duzy palec kraglutki ummm
Zrobiłem dzisiaj dobry trening. Zjadłem bardzo dużo łososia bo kupiłem cały płat o coś trzeba było z nim zrobić, a moim zdaniem najlepszy jest tylko z solą i pieprzem. Więc tak pół kilo luzem weszło i upieczony jeszcze został na jutro.
* Zjedzone: 2 400 kcal
* Spalone: 2 630 kcal
* Kroki: 12 000
* Trening: fbw na siłowni
* Książka: poczytam przed snem.
Wydaje mi się, że dobry ten trening zrobiłem. Nogi dostały fest wciry ale nogi dojechać to chyba najłatwiej. Przyda mi się to też na rower.
Jutro też zrobię trening i być może pobiegam bo dzisiaj już jest za późno- nie ukrywam, że bawiłem się swoją retrokonsolą. :grinning:
Zaniedbuję norweski ale dużo było nauki jak byłem na północy i mózg trochę wołał o odpoczynek. Jutro postaram się coś zrobić.

@AdelbertVonBimberstein Odkąd trafiłeś do krainy grzybów jesteś wyraźnie szczęśliwszy
@bori gzib dobry jest.
Zjadłem z nadwyżką. Myślę, że od jutra wracam na mały (150-200 kcal) deficyt na jakiś tydzień- może dwa, zobaczę ile będę w Polsce a potem dwa tygodnie deload, delikatny surplus i p⁎⁎da ogień z treningiem.
* Zjedzone: 2 700 kcal
* Spalone: 2 630 kcal
* Kroki: 10 500
* Książka: była.
Jutro zrobię listę zaczętych i porzuconych książek i będę je powoli kończył.
Przejebane z tym deficytem uwagi.

Jestem dzisiaj na zero i jest mi z tym dobrze. Dzisiaj i jutro tak regeneracyjne - sportowo i żywieniowo.
Trochę się w ciągu dnia zrelaksowałem.
* Zjedzone: 2 550 kcal
* Spalone: 2 550 kcal
* Kroki: 21 000
* Czytanie: trochę i poczytam przed snem.

szanuję w opór
rozwinę myśl - szanuję w opór bo ja zawsze przerabiałem się w piec hutniczy żeby schudnąć 😉
na studiach w 3msc przerwie semestralnej zgubiłem 22kg przez uprawianie aerobów przez 2h dziennie rano i później harataniu w gałę od południa po zmierzch xD 2 lata temu zgubiłem 18kg przez pół roku walcząc z żelastwem na siłowni :smiley: nigdy jednak nie potrafiłem tak rygorystycznie trzymać michy, a coś czuję, że na jesień znowu będę musiał przerzucać tony
@100mph ja też się zajeżdżam ale kurde to już końcówka redukcji na razie a mam też coraz lepsze nawyki i mam nadzieję zaprocentują.
Generalnie ze zmiany, która zauważyłem: to żarcie które kiedyś urywało mi dupe to teraz jest takie... Meh. Pizza? Proszę cię ile można chleba jeść. Kebab? Daj mi mięsa i kapusty placek sobie zabierz i te sosy tłuste (chyba, że czosnkowy na jogurcie ale taki co pali ryj czosnkiem to tak xd).
Słodycze, prawie żadne mi nie smakują i potrafię wyrzucić po ugryzieniu. Lubię płatki Lion poduchy ale to takie targeted carbo przed wysiłkiem bo za dużo węglowodanów spożywam na ketozę ale na dłuższe aeroby to robi mi się biało w oczach (co nie przeszkadza mi piznąć godziny biegu albo czterech na rowerze- po jakimś czasie mija).
Generalnie dużo pracuję, mam sygnały od znajomych aby zluzować bo cholera- jak na ten staż to wyglądam zajebiście (pic rel) i wiem, że mogę wszystko i dojdę jeszcze dalej.
Chodzi też o to żeby nauczyć się luzować. Nie wpędzić w chorobę psychiczną w drugą stronę. Pokochałem sport - super. I ta miłość da mi siłę na walkę z wewnętrznym grubasem i tym cholernym strachem, że znowu upadnę.
Wiem, że trochę spamie swoimi zdjęciami ale kurde! Chwalę się w opór! Pierwszy raz w życiu patrzę w lustro i jestem zadowolony. Pierwszy raz pokonałem kompleksy, wdrukowane przez rodzinę poczucie niższości i wieczne równanie w dół.
@AdelbertVonBimberstein trzeba się chwalić bo jest czym kolego
@AdelbertVonBimberstein qrde mam podobnie z żarciem. Jedynie raz na jakiś czas jak w piątek zjebany po całym tyg. Jestem to sobie pizze kupię. Kebab? Na samą myśl mi się robi niedobrze.
Chcialem cos zamowic z just eat. Zrezygnowalem bo nic fajnego nie bylo i na mysl zeby cos kupic i to jesc jakos mi sie odechcialo.Kupilem ostatnio burgery, pomyślałem że sobie zrobię. Leza kilka tygodni w zamrażarce. Słodycze? Kupiłem ostatnio czekolade, zjadłem 2 kostki i tak se leży na szafce.
Ja tak w palnik nie lecę jak Ty z ćwiczeniami więc osiągi mniej imponujące, ale i tak jestem z siebie dumny.
Po wieczornym biegu, pomimo że nie byłem głodny, dołożyłem kalorii. Istnieje prawdopodobieństwo, że gdybym dzisiaj tego nie zrobił to jutro bym wpadł w wilczy głód i zły nastrój.
Dlatego też nagrodziłem się lodem!
* Zjedzone: 2 680 kcal
* Spalone: 3 160 kcal
* Kroki: 20 735
* Trening: fbw na siłowni
* Bieg: 8.1 km
Jutro chyba znajdę chwilę na jakiś sport zobaczymy. Fajnie by było chociaż na chwilę na rower, może zrobię taką bardzo intensywną godzinę. Zobaczymy, na nic się nie nastawiam bo znowu będę chodził wkurwiony jak nie wyjdzie.

Balko się zgadza? Zbyt dużo węgli powoduje napady głodu.
@Pawel45030 byku, ja jestem białkiem (tylko lepszym xD)
To wczoraj i dzisiaj. Generalnie tak 200 g średnio dziennie wpada.
Zbyt duży deficyt powoduje napady głodu, a ja jestem na końcówce redukcji trwającej już 11 miesiąc. Zaraz wchodzę na zero to będzie dobrze.

@AdelbertVonBimberstein od pedałowania
@PlatynowyBazant20 pedałowanie, bieganie, genetyka i lata noszenia nadmiarowych kilogramów w fizycznej pracy.
Docięta tak chudo, że widać poszczególne głowy brzuchatego. Możesz pokreślić markerem i będziesz mógł na sobie uczyć anatomii jak Jeff Cavaliere.
@saradonin_redux a co będzie jak zacznę ja ćwiczyć 😉
Zjadłem kawałek tortu, wszystko wyliczone, deficyt był spory wczoraj to dzisiaj na zero.
* Zjedzone: 2 600 kcal
* Spalone: 2 600 kcal
* Kroki: 11 000
* Bieg: 7 km
Nic nie czytam- idę spać.

Ty się odchudzasz jeszcze? Przecież szczupły jesteś, już dalej poziom wysuszony się zaczyna
@Gepard_z_Libii dla siebie zbijam do 78 kg- aby sobie pokazać, że mogę (chociaż to już zaczyna być naprawdę wyzwanie), potem wchodzę na zero kaloryczne tak do końca lata aby się psychicznie zaadaptować a następnie masuję.
@AdelbertVonBimberstein ile masz wzrostu?
@Gepard_z_Libii 182