Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#galaretkanomore

Lider

w Hydepark

19piorunów

* Zjedzone: 4 250 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 10 800

* Rower: 14 km po zakładzie w pracy

* Książka: ile się dało

* Norweski: słuchanie

Dzisiaj odpoczynek i sen najważniejszy. Czytałem ile mogłem idę spać.

Dużo chodzenia, sporo pięter, trochę intensywnej pracy.

Spalone kalorie to zawsze spore szacunki i być może jest ich więcej, bo mniej raczej nie albo niewiele.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jeszcze narysuj owcę i możesz iść spać 😉

Lider6piorunów

@vredo nie wiem o co chodzi jestem mocno offline od kilku dni bo czytam i trochę zaczynam mieć w dupie internet. Bieganie, czytanie i trening są ciekawsze.

GURU0piorunów

Komentarz usunięty

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Zjadłem dzisiaj- na wyrównanie również wczorajszego deficytu- całą czekoladę. 200g. I jestem z siebie zadowolony. 😉

* Zjedzone: 4 750 kcal

* Spalone: 4 750 kcal

* Kroki: 20 700

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni + weighted crunch

* Bieg: 6 km na bieżni

* Książka: kilkaset stron w przerwach w pracy

* Norweski: siadam i robię fest dzisiaj

Zrobię co jeszcze mam do zrobienia i kąpiel i w czystą pościel dzisiaj hop.

Jutro odpoczynek aktywny, tzn jakieś rozciąganie i potem książka. XD

Zdecydowałem - nie wiem jak mi to wyjdzie- że na rotacji w pracy będę robił dwa dni odpoczynku: środa i sobota. Chyba, że w pracy będzie duży luz (co się zdarza) to wtedy nie. Adaptujemy się do warunków moi bracia i siostry w Twarogu.

Lider

w Hydepark

13piorunów

* Zjedzone: 4 750 kcal

* Spalone: 5 150 kcal

* Kroki: 25 900

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + cable crunch (wszystko 🔥)

* Bieg: 12 km na bieżni

* Książka: ile mogłem w przerwach

* Norweski: już robię chociaż krótkie ćwiczenia

Ładnie nabity byłem dzisiaj glikogenem- byłem xD

Ładnie zeszło po biegu. 😉

Nie chce mi się więcej jeść. Jutro kupię czekoladę i wyrównam.

GURU1piorunów

Mógł byś się jakimś norweskim zwrotem czy słowem pochwalić, skoro już piszesz że się uczysz.

Lider

w Hydepark

19piorunów

Dzisiaj odpuszczam sport i poświęcam się czytaniu (do momentu aż mi się oczy zaczną zamykać).

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 200 kcal

* Kroki: 14 600

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy

* Książka: sporo było na przerwach i kontynuuję

Dużo dzisiaj chodziłem, góra-dół (Garmin pokazuje 62 piętra), dużo jeździłem, trochę pracowałem momentami intensywnie.

Na kolację tylko owoce- bo tak mam dzisiaj ochotę (pomarańcze i banany.) Z resztą i tak mam 225 g białka bez problemu wbite, a przyda mi się trochę tych węglowodanów (515g) bo jestem lekko wypłukany z glikogenu.

(Tłuszczu rozsądnie 108g).

Czyli regeneracja.

GURU1piorunów

@AdelbertVonBimberstein Jak tam twoje raczki?

Nieszczęście w szczęściu że mnie nie ma w robocie bo lodowisko straszne ponoć.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

7piorunów

Bardzo ostrożnie i konserwatywnie szacuję dzisiaj spalone kcal.

* Zjedzone: 4 520 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Kroki: 24 000

* Rower: 15 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Bieg: 10 km na bieżni

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: krótkie ćwiczenia dzisiaj, ale zaliczone

* Książka: czytam kiedy mogę, w czasie przerw, podczas lunchu.

Poczytałbym jeszcze ale jestem zmęczony. Twaróg zjadłem, został mi tylko prysznic i spać.

W końcu przystało wiać. No było to nie do zniesienia. Świecę się bo cały czas nakładam na twarz wazelinę inaczej robią mi się plamy od wiatru i zimna... 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

6piorunów

Umyłem się, poczytam chwilę i idę spać. Po wczorajszym dniu jest mi to potrzebne.

* Zjedzone: 4 450 kcal

* Spalone: 3 800 kcal

* Kroki: 11 000

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Trening: push + cable crunch

* Książka: sporo dzisiaj

Dołożyłem trochę kalorii bo wczoraj był spory deficyt. Zjadłem czekoladę, ale policzone to nie grzech.

Jestem dzisiaj zmęczony.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Dobrze domknąłem ten niełatwy (głównie pogodą w pracy) tydzień.

* Zjedzone: 5 350 kcal

* Spalone: 5 650 kcal

* Kroki: 35 000

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 21.37 km

* Norweski: słuchanie i spróbuję jeszcze ćwiczenia chyba, że mi mózg wysiądzie

Przypomniałem sobie dzisiaj jeden z powodów, dlaczego przedkładam bieganie nad rower- wiatr.

50 km/h prosto w ryj to nie przelewki. XD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Pół dnia padał śnieg, ze 40 cm lekko nadupiło, więc cały dzień siedziałem na kantynie i czytałem książkę. XD

Jeden można taki znieść, ale więcej to już znieść można tylko jajo. Jutro już pewnie normalnie ruszymy do roboty.

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 3 600 kcal

* Kroki: 19 200

* Trening: pull na siłowni (ale słabo dzisiaj)

* Bieg: 6 km na bieżni

* Książka: będzie ze 400 stron pewnie, ciężko powiedzieć bo Kindle nie liczy stron

Oczy mi się kleją - idę spać. Bez odbioru.

Lider

w Hydepark

11piorunów

Pracy niby nie jakoś super dużo, bo ze dwie godziny były mocno intensywne (nie było chętnych to wciągałem liną materiał na 30m), ale dużo jeżdżenia rowerem i wchodzenie po schodach (na te 30 kilka metrów).

* Zjedzone: 4 400 kcal

* Spalone: 4 950 kcal

* Kroki: 23 200

* Trening: push na siłowni+ ab wheel

* Bieg: 6 km na bieżni

* Rozciąganie: 30 minut (ale ostatnie dziesięć tak średnio uczciwie- do nóg się przyłożyłem ale inne to korzystałem z okazji aby poleżeć i trochę tak się odprężyć)

* Norweski: słuchanie, zrobię zaraz jeszcze krótko ćwiczenia

Czułem lekkie wypompowanie z energii podczas treningu ale i tak dałem z siebie wszystko. Szkoda, że zapomniałem żelu energetycznego z pokoju (wziąłem chyba z 10 na ten wyjazd) bo bym władował przed biegiem i jeszcze trochę dołożył, a tak to podczas rozciągania lekko mi się ręce trzęsły. xd

Na kolację pół kilo Twarogu (bo nie jadłem dzisiaj jeszcze) i 550 g bananów. Brakuje mi jakiegoś miodu albo dżemu do tego, jutro się zaopatrzę.

Lider0piorunów

Zapomniałem xD

Rower: 18 km po zakładzie w pracy

XDDD

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Nie mogę wewnętrznie przeżyć wczorajszego obżarstwa. :neutral_face: No dobra, mogę. Ludzką sprawą jest upadać, zajadłem wczoraj trochę stresu i nerwów. Zdarza się. Wezmę z tego naukę, opracuję rozwiązania na takie dni (a bardzo często przed wyjazdem do pracy takie są) i będę się doskonalił z każdym upadkiem.

* Zjedzone: 3 150 kcal

* Spalone: 3 550 kcal

* Kroki: 19 000

* Bieg: 10.5 km

* Norweski: próbowałem zrobić ale apka mi się wysypała więc zrobiłem ćwiczenie powtórkowe w głowie w czasie biegu

* Książka: czytam cały czas w podróży

Umyłem się dobrze, piję pepsi max i czytam książkę. Max godzina i idę spać.

Zaczynają się dwa bardzo intensywne tygodnie, gdy nie daję sobie luzu: praca 12 godzin i codziennie trening siłowy i/albo bieganie po pracy, niestety kosztem snu bo mam wtedy tak 6.5-7 godzin, czyli na granicy mojego komfortu.

Lider7piorunów

@AdelbertVonBimberstein Z drugiej strony czy taki "cheat day" raz na miesiąc ma rzeczywiście wpływ na całokształt?

Lider4piorunów

@ostrynacienkim Nadmierne dążenie do perfekcji przynosi więcej frustracji niż satysfakcji. Szkoda nerwów.

Lider2piorunów

@bori nie ma, tutaj nie chodzi o kalorie, tutaj chodzi o psychiczny aspekt czegoś, co muszę ogarnąć a nadal czasami na nade mną władzę.

Lider3piorunów

@AdelbertVonBimberstein Może łatwiej będzie, jak odgórnie założysz sobie jeden dzień "wolnego" w miesiącu? Wtedy nie będziesz miał wyrzutów sumienia, a jak uda się z niego zrezygnować to będzie dodatkowa radość

Lider2piorunów

@bori tylko, że ja robię sobie wolne, robię refeed gdy trzeba. Wczoraj ewidentnie to było zajadanie emocji i to muszę ogarnąć.

Gruba ryba1piorunów

@bori zgadzam sie ale to prorok twarozy musi sobie poradzic :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Szału dzisiaj nie ma. Jutro też nie będzie.

* Zjedzone: 3 350 kcal

* Spalone: 3 000 kcal

* Kroki: 8 700

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

Brak biegania dzisiaj bo czułem zmęczenie po treningu już i miałem mało czasu.

Ech.

Chociaż tyle, że przed wyjazdem wpuściliśmy już część rybek i krewetki.

Lider13piorunów

Czy rybki zjedzą twaróg?

Lider4piorunów

@Rzeznik Zależy które. Bo np. Karasie to jedzą [treść usunięta przez moderatora]

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

19piorunów

Chciałem iść z młodym nad tę Wisłę, zrobić ognisko, rozwiesić tarpa, coś upiec, ale że jest dosyć zimno i wilgotno to wolałem go zapytać- idziemy na przygodę, czy wolisz dzisiaj planszówki?

Wybrał planszówki... :neutral_face: Jestem zawiedziony, coś czuję, że takie akcje to z córką bo jestem prawie pewien, że by wybrała przygodę. xD

No ale ostatnie dni przed wyjazdem to nie będę narzucał tylko spędzę z nimi czas tak jak chcą.

* Zjedzone: 3 550 kcal

* Spalone: 3 600 kcal

* Kroki: 17 600

* Bieg: 12 km

Odpuściłem siłownię aby pograć w te planszówki. Czasami trzeba.

Z drugiej strony fajnie bo młody lat 8 ogarnia już Wsiąść do pociągu i Na skrzydłach, a jak córka po powrocie z przedszkola usłyszała, że graliśmy to w też chciała grać i w pociongi (z małą pomocą) nawet wygrała. Najmłodszy za to nam przeszkadzał. xD

Autorytet1piorunów

@AdelbertVonBimberstein taki wiek ;D
Ja: mlody, idziemy nocować w lesie?
Mlody, 9 lat: a są tam niedźwiedzie?
Ja: młoda, idziemy nocować w lesie?
Młoda 7lat: może być w sobotę?

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Bieganie, domsy na udach, może zjem jeszcze kawałek sernika.

* Zjedzone: 4 050 kcal

* Spalone: 4 100 kcal

* Kroki: 24 850

* Bieg: 16 km

* Spacer: 4 km (ciągnąłem sanki x2)

Jutro chyba idę z młodym nad Wisłę zrobić ognisko i pobiwakować w śniegu kilka godzin (aż zacznie marudzić).

Lider

w Hydepark

18piorunów

Dzień odpoczynku, sernika i picia kawy. No i oczywiście cosobotni obchód osiedla musiał być!

* Zjedzone: 2 500 kcal

* Spalone: 2 500 kcal

* Kroki: 11 300

* Spacer: 5.05 km

Zjem jeszcze 500-700 kcal bo chcę jutro rano coś pobiegać w terenie.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

19piorunów

Dobry trening push + hack squat+ leg extension. Dobrze zaatakowałem nogi tam gdzie chciałem a potem 5 km spokojnej regeneracji.

Zrobiłbym więcej ale nie ma co przesadzać- odpuścić w odpowiednim momencie to ważna rzecz bo ja mam umiejętność ćwiczenia pomimo zmęczenia.

Gdzieś tam powoli zbliża się granica, że mogę przetrwać to gdy organizm mówi mi stop.

To niebezpieczne ale fascynujące.

* Zjedzone: 3 800 kcal

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 17 400

* Trening: push + legs

* Bieg: 5 km

Poszedłem z dziećmi na obiecaną pizzę i kurde pierwszy raz od dawna nie żałuję bo była moim zdaniem przepyszna.

Trochę wieczorem czekałem na dworcu bo młody wracał od cioci z Gdańska- pociąg tylko 30 minut opóźnienia. Podobało mu się bo dwa dni grał w planszówki i jadł Prince Polo. xD

Jutro rest day- zrobię rano cotygodniowy obchód osiedla po zakupy a potem jadę do kolegi do Grudziądza bo dawno się nie widzieliśmy.

Lider

w Hydepark

16piorunów

Fajny, pracowity dzień. Jutro mam nadzieję na powtórkę. Brakuje mi dłuższych wybiegań na świeżym powietrzu ale radzę sobie tym co mam, czyli bieżnią.

* Zjedzone: 4 100 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 24 100

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Bieg: 12 km na bieżni

* Spacer: 4 km + 4.5km = 8.5 km

* Rozciąganie: 30 minut

Dobrze Twarogu zjadłem nic mi więcej już nie trzeba.

Zadowolony z formy jestem. Ciężka praca oraz minicut w ostatnim tygodniu dały dobre rezultaty.

82.65kg (182cm)

Specjalnie dla @Sweet_acc_pr0sa widoczny dół brzucha bo śni o tym po nocach. 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Był spacer, miała być wędrówka z rozbiciem prowizorycznego obozu ale zapomniałem butli z tlenem. xD

A tak serio to trochę mi się plan wysypał, musiałem szybko wracać i jechać po dzieciaki, ale nic to, teraz wieczorem dobiłem do tych 20km jak miałem założenie minimum. I dobrze bo przynajmniej znalazłem mega miejscówkę na biwak nad Wisłą z młodym w przyszłym tygodniu.

* Zjedzone: 4 250 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 31 300

* Spacer: 12.83 + 7.20= 20.03 km

Przyjemnie, za bardzo nie wiało dzisiaj. Delikatnie podjadłem, ale muszę mieć siłę na trening jutro bo mam znowu ambitne plany.

Koniecznie jutro rozciąganie i to zaraz po treningu i to nawet dołożę trochę nóg.

Teraz tylko się umyć i spać.

Lider

w Hydepark

14piorunów

Na siłowni wszystkie skośne ławki zajęte więc, chcąc nie chcąc (bardziej nie chcąc) wskoczyłem na płaską. Jednak wolę skos i hantle bo mogę zaatakować lepiej i mocniej w failure. Nic to, trzeba być jednak elastycznym a nie jak jaki matoł marudzić, że nie mogę zrobić treningu bo łomatkotwarosko wszystko zajęte. I tak było spoko.

Czuję jednak ostatnie 3 dni w deficycie bo siła stoi i trzeba się bardzo psychicznie zaangażować, aby zrobić serie na maxa.

* Zjedzone: 3 250 kcal

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 15 400

* Trening: push na siłowni (odpuściłem dzisiaj mięśnie brzucha bo wczoraj je zmęczyłem i czułem, że to dzisiaj, razem z bieganiem, może być przesada)

* Bieg: 5.55 km

Może zrobię sobie jutro dłuższy spacer w teren. Zobaczę jak z czasem mi wyjdzie bo z rana mam kilka spraw do załatwienia.

Sprawdzałem wodę w akwarium i nh4 idealnie, no2 podbiło, zobaczę jeszcze jutro ale Gemini twierdzi, że powoli zaczyna zbliżać się do tego, aby przyjąć mieszkańców. Niewiadomo skąd (pewnie z roślin) pojawiły się ślimaki, więc fajnie.

Lider0piorunów

Mozna sie dzielic z kims lawka. Jest to legalne i nikt tego nie sprawdza

Lider

w Hydepark

15piorunów

Dochodzę do wniosku, że te moje ciężkie treningi siłowe bardziej mi obciążają układ nerwowy niż nawet długie biegi, ale ja nie mogę na lekko- jak już ćwiczyć to na 100 procent zawsze. No ale niestety w połączeniu z ciągłymi bodźcami od dzieci i przeciążeniem z tej strony bywa ciężko- bo czasami przychodzi taki moment, że chciałoby się po południu położyć, w spokoju poczytać albo chociaż poleżeć w ciszy, a tu ciągłe darcie p⁎⁎dy w języku karzełków.

Ale nie narzekam, wskazuje sobie elementy rzeczywistości i będę pracował nad ich poprawą i szukał rozwiązania... Obecnie najlepiej mi się leży u dzieciaków w pokoju i patrzy na akwarium (jeszcze puste) jak woda sobie plumka. To mnie bardzo wycisza.

* Zjedzone: 3 900 kcal

* Spalone: 3 950 kcal

* Kroki: 15 600

* Trening: pull na siłowni + cable crunch (chciałem dzisiaj skatować brzuch i to zrobiłem)

* Bieg: 5.36 km

* Basen: 850 m

Chciałem dużo popływać bo naprawdę idzie mi coraz lepiej, z oddychaniem już prawie w ogóle nie ma problemów, łapię powoli takie flow, ale córka dzisiaj jakąś przebodźcowana albo co i widziałem, że nie chce pływać (ma zajęcia z instruktorem), trochę dokucza więc musiałem dwa razy interweniować i tam z nią pogadać, więc pływanie tak na pół gwizdka.

Brakuje mi long runu w terenie, ale wszechobecny lód to utrudnia. Może się jednak skuszę w środę.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Lider6piorunów

@onpanopticon W tygodniu planuję ogólnie wyjście na cały dzień do lasu, może młodego wezmę bo ma ferie i gdzieś sobie ognisko zrobimy, ponapierdalam gałęzie siekierą, liofilizaty zjemy i gorące kakao z ogniska na mrozie. Taki jest plan.

Fanatyk4piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (5)