Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#galaretkanomore

Lider

w Hydepark

14piorunów

Ostatni dzień mentalnego odpoczynku, 4 dni luzu powinny wystarczyć bo nic mnie już nie boli chociaż łydki twarde (będą dzisiaj rolowane).

Z pełną świadomością pojadłem picki dzisiaj bo od rana chodziłem przytulony i to skumulowany deficyt kaloryczny z kilku dni się odzywał.

Dodatkowo waga mi się wyrównała, zeszła ze mnie woda (przedwczoraj zluzowałem z elektrolitami już) bo były fest skoki 82.7 przed biegiem- 83.8 dzień po biegu- 85.2 (!) w środę i dzisiaj już po sylwetce widziałem, że jest okej i waga pokazała 81.4 i to mi się wydaje prawidłowo.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 3 100 kcal

* Kroki: 13 600

* Rower: 12 km z synem

* Spacer: 5.96 km z dziećmi

* Rolowanie: zrobię dobrze dzisiaj

Jutro biorę dzieciaki na "polowanie" do lasu (z aparatem z teleobiektywem) a potem ruszę się pewnie na coś w okolicach 12-15 km spokojnego biegu.

Lider

w Hydepark

9piorunów

Dzisiaj nic ciekawego. Trochę mnie zmęczenie łapie chyba przez średni sen.


* Zjedzone: 3 650 kcal

* Spalone: 3 450 kcal

* Kroki: 20 000

* Bieg: 10 km

* Rolowanie: 15 minut i jeszcze się porozciągam

Zjadłem trochę ciasta na festynie w przedszkolu i starałem się liczyć "z górką" no ale wiadomo- na oko to nigdy nic nie wiadomo. xd

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Spokojny, luźny dzień, chociaż rano musiałem lecieć z młodym do lekarza bo wizyta u specjalisty (się przypomniało się) i połaziliśmy po mieście, kupiłem mu Kaczora Donalda Gigant bo "tata nie mam co czytać" i się brechtał potem w tramwaju podczas lektury. :grinning:

Taniej go żywic niż w książki obkupić (fantasy po 400-500 stron łyka w 2-3 dni).

* Zjedzone: ±3 500 kcal

* Spalone: 3 150 kcal

* Kroki: 18 500

Trochę fakt, że ta poranna wyprawa odbiła mi się po południu- bo nie odpocząłem wczorajszego biegu i do tego mimo hektolitrów wody z elektrolitami chyba nadal byłem odwodniony. Więc po powrocie rozbolała mnie fest głowa, ale, że młody "miał co czytać" a do szkoły nie poszedł i gitary nie zwracał to 3 godziny odespałem i potem jak nowo narodzony.

Teraz wieczorem spotkałem się kolegą, zjadłem w knajpie zupę czosnkowa i pierogi z wędzonym Twarogiem (serio xD), policzyłem to nawet "z górką" a do tego obeszliśmy pół starego rynku i wzdłuż Brdy kawał drogi więc i on i ja kroki zrobione (a on wraca do formy po fest problemach zdrowotnych więc dobrze mu chodzić) i jeszcze namówiłem kumpla i do domu na 8 piętro wszedł po schodach. Zaleciłem mu to wprowadzić w chociaż raz dziennie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Bardzo tego potrzebowałem i pomimo, że czuję zmęczenie (ale o dziwo nie ekstremalne) to chyba zresetowałem układ nerwowy i nie ukrywając czuję wewnętrzną dumę. To rzadkość więc chowam ten moment na później i będę wyciągał w chwilach słabości.

* Zjedzone: 5 500 kcal (zjem więcej jutro dzisiaj już nie dam rady nic wepchnąć)

* Spalone: 7 000 kcal

* Kroki: 56 000

* Bieg: 50 km

* Rolowanie: 15 minut po biegu

Byłem z dziećmi na basenie teraz wieczorem ale nie było mowy o pływaniu - raz: nogi już swoje dzisiaj zrobiły, dwa: nie byłem dzisiaj w stanie w normalnym basenie w ogóle przebywać - było mi zimno i mnie trzęsło, więc ostatecznie jacuzzi i masowanie pleców oraz nóg w strumieniu z jacuzzi. Pomogło bo normalnie cała sztywność zeszła.

Teraz leżę w hamaku, nogi wysoko a deszcz sobie kapie.

I tak sobie myślę, niełatwo jest robić sport i zajmować się jeszcze dziećmi bo chciałoby się poleżeć, odpocząć ale to nie wchodzi w grę. Trzeba karmić, myć buty z psiego gunwa, na basen zaprowadzić i wykąpać.

Jutro dzień regeneracji, dobrego rozciągania, może pójdę na siłownię zrobić trening tak deload na 70 procent bo po długim biegu i tak nie dźwignę za dużo (sprawdzone- glikogen się nie zdąży uzupełnić). A może zjem gziba i pójdę z hamakiem nad Wisłę. Zobaczymy.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Przestałem liczyć kalorie w ciągu dnia, orientacyjnie około 3600 zjedzone ale to tak ± 300 kcal może być.

Dzisiaj nie szkodzi bo ostatnie 3 dni mocno węglowodanów jadłem, ale po jutrze wracam do swojego trybu i tak to tylko funkcjonalnie pod biegi będę bo podchodzę wodą za bardzo i mi się to średnio podoba.

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 300 kcal

* Kroki: 8 500

* Rower: 26.74 km z dziećmi

* Bieg: 0.91 km + 5 km

Zaraz idę spać. Program chwilę w ds1 i tyle.

Lider

w Hydepark

25piorunów

Było mi dzisiaj ciężko- cholernie ciężko- ale przetrwałem i te małe szkodniki (darły p⁎⁎dy od 7 rano) też żyją, nie zabiłem, więc sukces.

Nic mi bardziej nie odbiera radości życia niż ten ciągły jazgot i napierdalanie się.

Za to jutro na rowerach dam im taki wycisk, że przez tydzień nie będą miały siły się odezwać.

Zrobiłem genialnego kurczaka adobo i to jasny punkt tego dnia.

* Zjedzone: 3 300 kcal

* Spalone: 3 250 kcal

* Kroki: 13 000

* Spacer: 2 km + 4.5 km

* Rower: 12.95 km

Aktywności dzisiaj co kot napłakał bo sobota to mój dzień off. Jutro też lekko a w poniedziałek, niezależnie od pogody, planuję ogień.

Kompan1piorunów

@AdelbertVonBimberstein luz blues - na głośne szkodniki domowe polecam zatyczki do uszu - mam zrobione na indywidualne zamówienie - miałem robione odlewy silikonowe kanałów w uszach

Lider3piorunów

@Wyjebongo ostatecznie stwierdziłem, że mam to w dupie, mogą się pozabijać. I z 10-15 minut było gorąco bo się realnie bili tylko sprzętu brakowało i ustawka- a jak się skarżyli to (może i to nie wychowawcze ale alternatywą była przemoc rodzicielska) mówiłem "mam to w dupie, możecie się nawet pozabijać". I wtedy właśnie 10-15 minut i wszystko zeszło i reszta dnia był spokój, a gdyby była w tym moja uwaga to byłoby piekło godzinami. Ech. Mam słuchawki z anc ale jakoś nie wiem czemu nie używam przy nich.

Najlepiej to bym wyszedł ale teraz to żona w pracy a ja tata na pełen etat.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

15piorunów

Nie wiem czy coś zjem, niby powinienem jeszcze chociaż 200 kcal ale już mi się nie chce.

* Zjedzone: 3 700 kcal

* Spalone: 3 850 kcal

* Kroki: 22 700

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Bieg: 5.3 km

* Spacer: 5.7 km

Dzieci mnie wykańczają. Spróbuję się jutro dobrze wyspać. Chyba idę na balkon w hamak z hydroksyzyną (dostałem syropek od lekarza).

Fanatyk0piorunów

Hydroksyzyna... Zwróć uwagę nie tylko na sen, ale i przebudzenie w czasie aktywności. Jakby było za mocne to sobie weź receptę na marihuanine.

Fanatyk0piorunów

@AdelbertVonBimberstein nie każdemu pasuje, to prawda. Tak Ci tylko podrzuciłem w razie jakbyś zajebany w akcji wstawał. Mój szef ma neuralgię na twarzy i go pół ryja z zatokami pobolewa. Wiadomo brak snu przez ból, więc kiedyś testował wszystkie opcje i narzekał, że zanim mu się tabletka wczyta to jest 3, a jak jest 6 to go nie chce puścić 😉

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Sporo Twarogu weszło i jestem szczęśliwy.

Może powinienem się rozciągać jeszcze ale zrobię to jutro. Trudno. Nie umrę.

* Zjedzone: 4 550 kcal

* Spalone: 4 350 kcal

* Kroki: 28 200

* Trening: push na siłowni+ leg/knee raises

* Bieg: 12.37 km

* Spacer: 2.5 km

* Norweski: słuchanie

Delikatnie w następnych trzech dniach planuję być na plusie i celować w około 400-500 węglowodanów dziennie.

Poranny bieg mi udowodnił, że trudno mi latać na deficycie bo brak zapasów "na teraz" a glikogen ciągle mam wyeksploatowany.

Jutro powolne 10 km, sobota off, niedziela adaptacja i poniedziałek 🔥.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Mało aktywności dzisiaj ale czasu nie ma, no!

Jutro dołożę, za to dzisiaj już nie jem bo nie zasłużyłem xD

* Zjedzone: 2 900 kcal

* Spalone: 3 200 kcal

* Kroki: 13 700

* Bieg: 7.3 km

* Rower: 7.8 km

* Norweski: było sporo

Sytuacja w pracy, która mi trochę wierciła dziurę w brzuchu, na razie rozwiązana pozytywnie.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

11piorunów

Zjem aby być na zero albo niewielkim plusie (tak z 200 kcal).

Wyciągnąłem dzieci na hulajnogi, sam się odwaliłem jak scorp na otwarcie nowego stadionu ale... przeceniłem możliwości najmłodszego xD i z biegania za nimi wyszło raczej powolne dreptanie w rzultej wiatrówie, obcisłych spodenkach, żarówiastej czapce.

Nic to- przynajmniej było nas widać.

* Zjedzone: 2 550 kcal (ale jeszcze zjem)

* Spalone: 3 650 kcal

* Kroki: 21 700

* Bieg: 10 km

* Spacer: 3 km

* Norweski: już robię

Generalnie ruchowo dosyć leniwy dzień.

Dzisiaj znów idę spać w hamak na balkon.

Lider

w Hydepark

10piorunów

Nie mam czasu- z byciem tatą na pełen etat- na dwa różne treningi czyli muszę wybierać pomiędzy siłownią a bieganiem.

Basen wpadł przy okazji bo dzieci mają zajęcia z pływania w tym czasie.

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 3 500 kcal

* Kroki: 10 600

* Trening: pull na siłowni + cable crunch+ leg raises

* Basen: 1 000 m

Jest tak pięknie ciepło, że pobiegałbym teraz ale niestety nie zostawię dzieci samych... Pobiegam jutro.

Lider

w Hydepark

10piorunów

A gram sobie w Dark Souls i ta gra bywa okrutna a zwłaszcza, że nie ma jeszcze szybkiej podróży między lokacjami.

Nie śledziłem dzisiaj kalorii ale tak na oko i z odczucia będzie około tyłu co spaliłem.

* Zjedzone: ???

* Spalone: 3 850 km

* Kroki: 12 000

* Rower: 26km

* Bieg: 10 km.

Wyspałem się dzisiaj dobrze, bo obudziłem około 7³⁰ ale zmusiłem się aby zasnąć i dopiero około 10⁰⁰ zrobiłem sobie i żonie lekkie śniadanie, a o 12⁰⁰ obiad, a potem na rowery.

Dzieci przyjechały od babci o 18³⁰ więc dzień childfree. xD

Tytan

w Sztafeta

31piorunów

16 381,64 + 15,25 = 16 396,89

Pijta ze mna kompot, chyba mi sie kryzys biegacki troche uspokoil i wczoraj drepnalem 7.2km bez marszobiegu albo innego kantowania.

Najdluzszy bieg od 18lat! Czuje dobrze czlowiek.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

18piorunów

Świetny dzień. Dodatkowo dzieci zostały u babci więc wygryw x2 dzisiaj, a z żoną poszliśmy na spacer wieczorem po bydgoskim starym mieście.

* Zjedzone: 4 350 kcal

* Spalone: 4 550 kcal

* Kroki: 33 800

* Bieg: 11.4 km

W najbliższym tygodniu mały tapering: biegam tylko tak 10-12 km bo mam smaka na coś więcej.

A teraz tylko ta wybitna kolacja i spać.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

25piorunów

Dzisiaj śpię w hamaku na balkonie. Zaraz rozwieszam komplet: chińska podpinka, hamak z moskitierą, do środka skórki owcze i mój zajechany śpiwór bundeswerhy który ma tam swoje stałe miejsce pobytu (mojego mammuta mi szkoda na balkonowy survival).

W hamaku zawsze się dobrze wysypiam.

* Zjedzone: 4 500 kcal

* Spalone: 4 520 kcal

* Kroki: 25 000

* Bieg: 18 km

* Rolowanie: 20 minut

Mózg mi dzisiaj średnio działa i jakiś niedoebany chodzę. Czyli jak zawsze.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Hydepark

9piorunów

Dzisiaj jestem padnięty. Może ze trzy godziny spałem po podróży i rano jak dzieci wybrały się do przedszkola i szkoły to jeszcze urwałem dwie niepełne godziny.

Z tego powodu dzisiaj nie robiłem nic. Poszedłem po Twaróg, zjadłem dobre śniadanie, obiad, potem gofery Twarogowe i wystarczy.

Jutro będę działał.

* Zjedzone: 2 650 kcal

* Spalone: 2 750 kcal

* Kroki: 13 700

Lider

w Hydepark

11piorunów

Mogę wrzucić, chociaż jeszcze trochę pewnie spalę więc może wyjść na zero.

Jak na dzień w podróży- elegancko bo wtedy mi najtrudniej utrzymać dyscyplinę żywieniową.

* Zjedzone: 3 600 kcal

* Spalone: 3 200 kcal (jak na razie)

* Kroki: 9 000

* Trening: push na siłowni+ legs (wszystko do upadku dzisiaj był 🔥)

* Rolowanie: 20 minut

* Książka: sporo

* Norweski: zrobię teraz

Wczoraj poszedłem w miarę normalnie spać z myślą: skoro późno mam lot to śpię do oporu bo mi tego brakuje.

I muszę przyznać, że męczące mnie od kilku dni, związane z pracą, lęki (anxiety to lepsze słowo) tak jakby... Przeszły. To znaczy mam wątpliwości i niepewność ale nie jest to już takie gnębiące i wiercące dziurę w brzuchu.

Mam kolejny wskaźnik wewnętrznego przeładowania. I trochę nauczkę, że zdrowie psychiczne mocno zależy od snu a jego deficyt zawsze w jakiś sposób trzeba opłacić.

Pocieszeniem jest, że ten deficyt nie idzie na gówno typu doomscroling czy filmy albo seriale.

Lider

w Hydepark

52piorunów

(blokujesz jeśli nie chcesz widzieć mojej drogi ku )

Właśnie mijają mi dwa lata konsekwentnego liczenia kalorii i pełnego oddania się Twarogowi.

108 kg (na zdjęciu 99.9 kg nie mam zdjęć z najgorszego czasu) -> 82.5kg

Body fat- uważam, że teraz kręcę się w okolicach 10-12 procent a było dobrze około 40%.

Keep grindin', wymagajcie od siebie i znajdźcie taki sport, który pokochacie.

I przede wszystkim

!

(Zdjęcie z lewej: 99.9 kg, zdjęcie z prawej u góry: około 82.5 kg jak nie jestem w pracy wtedy nie mam tak wydrukowanych z glikogenu mięśni, zdjęcie z prawej u dołu: po 2 tygodniach pracy i treningów lekko glikogen depleted 😉 )

Nsfw blur dla gazelki coby się od razu nie zakochała.

Pokaż więcej komentarzy (29)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Jutro pośpię do oporu więc pewnie wstanę przed 8⁰⁰ xD

Potem siłownia, mycie, spakować torbę, opuścić pokój chyba do 12⁰⁰ mam czas, potem idę na obiad, posiedzę na recepcji może zagram w bilard no i lecimy do kraju.

* Zjedzone: 4 650 kcal

* Spalone: 4 650 kcal

* Kroki: 22 800

* Rower: 15 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 12 km

* Książka: niewiele, ale już ją kończę- na szczęście.

Czekolady muszę kupić bo syn prosił. Dżemory dla córki już dawno mam. Też lubię norweskie dżemory.

Pokaż więcej komentarzy (7)