tosiuAutorytet
9piorunówMoje perypetie w szukaniu dorywczej roboty zdalnej są coraz bardziej zabawne (i smutne ogółem). Gdybym szukał roboty jako tej niedorywczej, to bym się załamał.
Dziś dostaje SMS. Że gość kontaktuje się w sprawie pracy i że uwaga... mam do niego napisać na Whatsappie pod numer XXX XXX XXX. Co k⁎⁎wa? Ja nie wiem co to za zjeby tam pracują w tych rekrutacjach. Gość dostaje CV. Ma mój numer i e-mail. Może zadzwonić i może napisać maila. Co robi? Pisze SMS, że mam do niego dzwonić na Whatsappie.
Ten wpis jest w nawiązaniu do tego jak ostatnio pisałem, że zgłosiła się wtedy firma, żeby im filmik nagrywać o sobie do rekrutacji. Przypominam, że zgłosiłem się do papierkowej roboty, a nie marketingu itd...) Ostatecznie olałem ich, bo zgadzam się z komentarzami, że to sprawdzian jak bardzo człowiek jest w stanie się upokorzyć.
Tu cały post:

@tosiu odpisz mu: "chyba cie cewka piecze"
jak masz jego numer to zadzwon do typa z innego telefonu i zaproponuj mu prace ale niech nagra Ci filmik o sobie xD






