Ciekawostka finansowa: ceny kakao na rynkach w Londynie i Nowym Jorku, które zwykle są do siebie bardzo zbliżone (bo i tak dostawa z tego samego miejsca świata), od paru miesięcy zaczęły się ze sobą rozchodzić — dlaczego?
1) Słabe zbiory kakao w Ghanie i Wybrzeżu Kości Słoniowej wywołane pogodą oraz chorobą czarnych strąków, spowodowaną przez grzyba Phytophthora
2) Plany UE dotyczące wymuszenia na importerach kakao od 2025 roku potwierdzenia, że ziarna nie pochodzą z ziemi celowo wylesionej pod uprawy
3) Ceny surowca idą mocno w górę
4) Rzucenie się na ten rynek kontraktów terminowych funduszy hedgingowych (łącznie 8,7 mld USD), widzących potencjał dużego zysku
5) Wykupienie w ten sposób ziaren i kontraktów na ziarna lepszej jakości w Londynie i obniżenie się poziomu zmagazynowanych ziaren do najniższego od 3 lat
6) W chwili obecnej około 1/4 magazynu w Londynie to ziarna sprzed 3 lat, z czego zdecydowana większość to ziarna kakao z Kamerunu, który jest powszechnie uważany za słabszy jakościowo do produkcji czekolady
7) Faktyczni importerzy kakao nie chcą ryzykować otrzymania tej gorszej odmiany, więc zmniejszają popyt na giełdzie w Londynie, co doprowadza do spadku cen
😎 Zwiększają za to popyt w Nowym Jorku, co jest nie w smak shortującym tam inwestorom, którzy w obawie przed stratami zamykają swoje pozycje, tym samym dokładając swoją cegiełkę do utrzymania popytu i wysokich cen
I cyk, mamy różnicę rzędu kilkudziesięciu procent na tym samym towarze
#gielda #finanse #ciekawostki
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów