Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#gownowpis

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Imprezowy Biedapaszt pozdrawia!

Trzymajcie się tam robaczki

GURU3piorunów

Kiedyś w BP (a był to 2010 bodajże) wyskoczyliśmy z przyjacielem to jednego z lokalnych barów.
Siedzimy, pijemy, bajerujemy jakieś 2 Węgierki, jest miło. Panny się zawinęły a my przykuliśmy uwagę łysych ziomków we flakach i glanach. Łyse głowy, niemieckie symbole z czasów drugiej wojny światowej, no neo naziole.
Dla nich Polski a rosyjski, to prawie jedno i to samo. Podobne brzmienie, jeszcze piją do tego.
Podeszli do nas i zaczęli coś tam po madziarsku gadać, przyjaciel na szczęście znał 2 sentencje w lokalnych narzeczu:
“Nie jestem rosjaninem, jestem Polakiem” i “Polak, Węgier, dwa bratanki”
Skończyło się na wspólnym piwie, pluciu na ruskich, komunistow i chyba wspominaniu wielkiej Polski, wielkich Węgier i całego tego pompatycznego gówna.
Uwielbiam Budapeszt.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Dobra, nie ma już co oglądać

P.S. sądząc po tym co prezentuje blok defensywny Francji i jaki sezon miał Ibrahima Konaté w LFC już się nie mogę doczekać el clásico z nim w składzie xd

GURU4piorunów

Konate to szczur tak samo jak Alexander-Arnold i mam nadzieję że jego kariera w realu potoczy się podobnie.

Obaj zwodzili LFC w sprawie nowego kontraktu, będąc jednocześnie po cichu dogadani żeby przejść za darmo do Madrytu i dostać premię za podpis (co jest nielegalne ale real ma immunitet).

GURU0piorunów

@Kronos
wszyscy tak teraz robia- juz na nikim to nie robi wrazenia.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

3-0, Saka, do widzenia

Gruba ryba0piorunów

Ale ich klepią xD

Gruba ryba1piorunów

@vrkr we Francji tylko Maignan coś gra

Osobistość1piorunów

@MrGerwant co robi? Bo ze dwa razy to wyglądało jakby się nie chciało mu rzucić xD

Gruba ryba1piorunów

@utede na tle kolegów wygląda dużo lepiej, w tej sytuacji gdzie padł gol, też miał dwie dobre obrony

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Gry

9piorunów

Muszę się do czegoś przyznać - strasznie mnie wkurwia ten dualizm w tym jak oceniane są gry i filmy. Po części wynika to stąd, że każda w miarę dobra gra w internecie będzie okrzykiwana "arcydziałem" czy na to zasługuje czy nie (choć jest też kilka niedocenianych przez ogół, oczywiście), po części pewnie z tego, że IGNy czy inne Kotaku boją się nawet średniakom wystawić coś mniej niż 7 (nawet jeśli z samej treści recenzji nie wynika nic co uzasadniałoby tak wysoką notę) z obawy, że wydawca się obrazi i przestanie przysyłać klucze. Jednak w konsekwecji w świadomości graczy wyryło się, że "szóstka" to zła ocena i wszystko dostaje zawyżone noty, przez co 9 i 10 tracą swą wyjątkowość. Nawet CDA, które z reguły ma dobrze napisane recki, w kwestii numerku na końcu nie wybija się od reszty i nawet tak wtórna gra z miałką fabułką jak RE: Requiem dostała u nich 9+. Wiadomo, the damage has already been done, redakcje nie zaczną nagle retroaktywnie obniżać ocen, ale zawsze można pomarzyć o świecie ze spójną skalą ocen pomiędzy różnymi mediami

Fanatyk0piorunów

@MrGerwant o jaki dualizm chodzi?

Gruba ryba1piorunów

@MostlyRenegade no, że dla filmu ocena 6 jest całkiem dobra a dla gry słaba i że ogólnie jest odmienna skala (doskonale to obrazuje załączony obrazek)

Fanatyk0piorunów

@MrGerwant tak szczerze, to nigdy nie zwracałem specjalnej uwagi na oceny liczbowe i recenzje. Może to ma jakiś sens w przypadku filmów, gdzie po nakręceniu i publikacji nic już się nie da z nimi zrobić.

Gry w momencie wydania mają z reguły przed sobą jeszcze okres aktywnego wsparcia, więc twórcy mogą poprawić niedoróbki i ze średniej gry zrobić naprawdę dobrą, z dobrej jeszcze lepszą, albo nawet zepsuć wszystko. Więc te wszystkie recenzje są i tak niemiarodajne.

No i druga sprawa - filmy oceniają jedni ludzie, a gry inni. Mogą więc mieć różne kryteria recenzji i wyobrażenie skali ocen.

To są różne systemy walutowe, więc nie ma co porównywać.

Fanatyk1piorunów

Im droższa w produkcji gra, tym więcej dolnych ocen wypada z recenzenckiej skali dużych redakcji i twórców YT. No bo przecież nie wypada dać 3/10 jakiejś głośnej kaszanie z budżetem 200mln $ więc skala ocen zaczyna się od 5/10 i wtedy droga kaszana dostaje 6,5/10 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Scenka rodzajowa:
Szymek lvl 16 i jego kuzyn lvl 17 podchodzą do naszego namiotu i pytają Antka lvl 16.
-Antek czy idziesz z nami oglądać ugandyjskie kino akcji?
-oczywiście. Czy będziemy oglądać "kto zabił kapitana Alexa"?
-nie Alexa oglądaliśmy wczoraj. Dziś oglądamy Bad Black.
-zatem chodźmy....
Kurtyna.
Jest jeszcze jakaś iskierka nadziei w narodzie.
Nie wszystko stracone.
I tak to się żyje w tych Bieszczadach...



Dla nie będących w temacie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wakaliwood

Inspirator0piorunów

Tak swoją drogą, skąd wzięło się pisanie "kurtyna" na końcu historii?

Nie chodzi mi o skojarzenie z teatrem, tylko jak to przeszło do mowy potocznej.

Mam paru znajomych, którzy tak piszą, ale nigdy wcześniej tego nie widziałam.

Może uzywano tego w jakimś zakątku internetu, do którego nie wchodziłam?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

144piorunów

Mam takiego znajomego, poznałem go przypadkiem jak chciał żeby mu w domu wymienić klimatyzację a żadna firma nie chciała się tego podjąć (stara klima była na innym czynniku, niekompatybilnym z aktualnymi), a ja jako jedyny się zgodziłem. Facet milioner, wielka chałupa z basenem, dobre samochody, opowiadał jakie to on interesy robi i kogo nie zna. Ja mu opowiedziałem o swoim nowym pomyśle na taki poboczny biznes, on się strasznie napalił, że chce w to wejść, że da kasę.

Nie powiem, byłem oczarowany tą znajomością. Poczułem się jakbym wygrał dragons den. Facet był baaardzo dziwny, ale może tak trzeba być aby zrobić wielką kasę?

Wszedłem w tą spółkę i się zaczęło... Okazało się że facet ma ego wielkości galaktyki, ale umiejętności robienia biznesu niewielkie. Pieniądze dostał od mamy w formie działki, którą sprzedał za prawie 20 milionów złotych i kolejne lata mijały mu na traceniu kolejnych milionów na interesy które miały dać 100-200% rocznie zysku.

Każdy normalny szarak jakby mu się trafiła taka kasa to by zainwestował w coś bezpiecznego i żył z odsetek, albo by mu odjebało i wszystko by w parę lat przetrwonił na przyjemności, ale on musiał sobie i mamie udowodnić że jest godzien i że potrafi zarabiać duże pieniądze. No cóż, nie potrafi. Każda kolejna inwestycja to stracone kolejne setki tysiecy lub miliony zł...

Ze spółki z nim się wykręciłem, na szczęście w zgodzie i bez strat finansowych.

Ale piszę Wam tą historię nie tylko po to aby pokazać jak ktoś ogarnięty kompleksami i chęcią udowodnienia sobie i innym swojej wartości, przepierdala miliony. Sens jest inny, bo dopiero niedawno, po roku od zaprzestania z nim spółki, zdałem sobie sprawę że w swojej firmie robię podobnie. Gonię za wielkimi kontraktami, gdzie zawsze wszyscy wszystkich próbują przeruchać na kasę, zyski nigdy nie są tak duże jak się zakładało, a problemy zawsze większe, próbując sobie i światu udowodnić jak to ja potrafię robić wielkie biznesy... Na małych dobrze zarabiałem, a na wielkich zwykle była strata lub blisko zera.

I po co to? Chyba czas się wyleczyć z kompleksów, pogodzić się że się jest małym żuczkiem gnojarkiem toczącym swoją kulkę aż do śmierci i przestać się rzucać.

Tyle lat śmiałem się z niego a nie widziałem że robię praktycznie tak samo...

Czy to jest ta przeklęta starość, gdy przestajemy marzyć, a godzimy się z tym gdzie i kim jesteśmy, że wyżej już nie podskoczymy i nawet przestajemy próbować, bo ryzyko utraty tego co już mamy jest zbyt wielkie, a szanse sukcesu coraz mniejsze?

Fenomen2piorunów

@NatenczasWojski W nieco mniejszej skali, miałem podobnie jak Ty - handlując na kontraktach terminowych. Może to przez różnych influencerów tradingu, którzy na wyselekcjonowanych transakcjach pokazywali na YouTube jak robią zysk 6 do 1 (czyli ryzykując np. 1000 dolarów wyciągają 6000 dolarów). Kiedy robiłem tak samo, to cena zawracała i traciłem na tym. Odkąd zadowalam się zyskiem do ryzyka (RR) 1:1 spekulacja idzie mi dużo lepiej. Małe łyżeczki nie są tak spektakularne, ale są skuteczniejsze.

Kosmonauta6piorunów

Robię w budowlance około domowej, Brukarka ,ogród,murki itp.

Powiem tak. Małe zlecenie fajne. Szybko się kończy. Łatwiej zaplanować. Ogarnąć materiał termin dostawę. Mniej ludzi na realizacji, mniejsze zamieszanie, a przy poślizgu, zysk nie topnieje drastycznie.

Duże zlecenie ... może i gorsze przez pryzmat przygotowań planów wycen itd. ale jak wiem, że mam gdzie wrzucić ludzi na następne 5 miesięcy, daje to jakiś spokój. Jedno miejsce, krok po kroku.

A co do zleceniodawców to różnie. Robię w Niemczech. Zdażyło się że oszukał Niemiec, a i było tak, że oszukał Polak. Trzeba się pilnować.

Podsumowując. Robię chętniej pracę mniejsze szybsze. Ale dużym zleceniem nie gardzę. Marzy mi się swoją koparka, nobile można wynajmować. Jednak to jeszcze nie jest czas na taką inwestycję...

Pokaż więcej komentarzy (36)

Lider

w Hydepark

37piorunów

Frugo o smaku larw muchy? Wygląda odrażająco... 🙄

Koneser9piorunów

Może to Frugo high protein pro plus extra vege ?

Lider0piorunów

@Nervous99 vege na pewno nie skoro z larwami :)

Koneser0piorunów

@boogie może to syntetyczne larwy ?

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kompan

w Dyskusje

1piorunów

Do samobójstwa to trzeba się przygotować jakoś. Tabletki przeciwwymiotne to chyba ciężko dostać. Nie mam nic nawet SN. I tak żyje człowiek a powinien dawno odejść. Jeszcze każą żyć ku chwale gatunku.

Sum1piorunów

Ku chwale!

GURU

w Hydepark

7piorunów

Polaków trzeba j⁎⁎ać mandatami aż się skwierczy. Inaczej nie zrozumieją. Może im specjalista, profesor, osoba co w branży siedzi dekadami powiedzieć, że coś jest szkodliwe - dle niego, dla innych, dla świata, dla dzieci. Polak zawsze wie lepiej, zawsze musi zrobić po swojemu, zawsze będzie widział straszny zamordyzm.

Czy to ruch drogowy czy biwakowanie w parkach narodowych, czy to jazda quadami po obszarach chronionych czy trzeźwość przy polowaniu czy zdejmowanie ograniczeń tych je⁎⁎⁎⁎ch hulajnóg. No i oczywiście jak dziadek robił w 1897 roku trzeba przekopywać rzeki i rozpierdalać żeremie, bo tak dziadek robił i dożył 89 lat.

Póki nie j⁎⁎ie się mandatami czterocyfrowymi to mają to wszystko w d⁎⁎ie i tylko uważają się za ofiary prześladowań. Zawsze to wyjomtkowa sytuacja, wyjomtkowy człowiek i w ogóle komunis. Ale z drugiej strony innym to by zakładał kaganiec, tylko sobie nie, bo on to wyjomtkowy.

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Kurde ile razy wyjdę na korytarz i chce sobie popatrzeć przez uchylne okno na infrastrukture i inne widoczki to idą stare baby i muszą sobie włączyć tryb szwędaczki w te i we wte po wagonie jak kury po kurniku. Idą i sie przepychają zaburzając moj chill widoczkami.

Jak siedziałem w przedziale to z zegarkiem w ręku przez kwadrans żadna nie wyszła. Wstałem to po kilku minutach dwie szły.

Rozumiem dzieci bo to dla nich frajda a stare baby to chyba mają frajdę by mnie wkurwić.

Gruba ryba1piorunów

A ty nie jedziesz czasem pociągiem niespiesznym? Tym oddającym klimat sprzed 30 lat?

Gruba ryba2piorunów

@Heheszki tak dlatego stoję w oknie otwartym i oglądam infrastrukture i widoczki ale stare baby mnie irytują

Gruba ryba2piorunów

@starebabyjebacpradem tak jak myślałem. Każdy ruski szpieg by sobie taką czapeczkę sprawił, żeby udawać, że nie jest każdym ruskim szpiegiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Sum8piorunów

Sam wiesz, co z nimi robić.

Pokaż więcej komentarzy (11)