Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#grzyby

GURU

w Ciekawostki

14piorunów

Ok, kontynuacja tematu z wczoraj z postu z ankietą
https://www.hejto.pl/wpis/test-spolecznosci-zdjecie-z-grupy-opienka-maslanka-czy-ch-g-w-grzyby

Chyba nie napisałem szczególnie precyzyjnie, bo wielu nie zrozumiało, że ja doskonale wiedziałem co to jest, ale chciałem się spytac czy Wy wiecie.

Tak, to były opieńki. Wrzuciłem posta, bo zaskakująco wiele ludzi na grupie do identyfikacji ma problemy z rozpoznawaniem opieniek jak są już większe - w tym przypadku nawet wielu postanowiło poprawiać moderatora, co nigdy nie jest szczególnie mądrym posunięciem :P. O ile chyba nikt nie ma problemu jak są małe i ciemne jak w ostatnich postach @Cybulion - tak tutaj jak są większe i prawdopodobnie miodowe, to wielu ludzi nagle ma spore problemy - głównie mylą z maslankami. W pewnym sensie to zdrowe podejście - maślanki są trujące, więc jak masz wątpliwości to zawsze lepiej wypierdol - nie ma co ryzykować zdrowia na grzyby o wartości 10zł + VAT.

Skoro zaś jesteśmy przy opieńkach, to pokaże Wam taką mniej znaną. Opieńka cebulotrzonowa ma piękną nazwę, taką bardzo polską. Prawodpodobnie jest dość rzadka, ale to trochę ciężko określić gdyż rozpoznawanie między poszczególnymi gatunkami opieniek bywa ekstremalnie trudne, a że wszystkie mają tę samą jadalność (czyli jadalne po ugotowaniu, trujące na surowo) to mało kto rozkminia który dokładnie gatunek zebrał. Jak wszystkie opieńki rośnie zazwyczaj w grupach na drewnie drzew liściastych. Jak inne opieńki też powoduje chorobę korzeni drzewa, acz atakuj drzewa które już i tak nie były w najlepszym stanie. W tym te martwe, oczywiście.
Nie napisałem czym się różni. Bo w zasadzie się nie różni - bardzo długo była uwazana za ten sam gatunek. Większe różnice potrafią być w obrębie tego samego gatunku w róznych środowiskach. Cytując portal ekologia.pl

Dziś natomiast wyróżnia się co najmniej pięć nieodróżnianych zwykle przez grzybiarzy, drobnych gatunków, tworzących tak zwany „kompleks opieńkowy”. Składają się nań: opieńka miodowa w ścisłym tego słowa znaczeniu, opieńka północna A. borealis, opieńka żółtawa _A. gallica_e, opieńka ciemna A. ostoyae oraz opieńka cebulotrzonowa. W Polsce najczęstsza z całej grupy (i najbardziej szkodliwa dla leśnictwa) okazała się opieńka ciemna A. ostoyae.

Dodatkową ciekawostą o opieńkach jest to, że są bardzo delikatnie bioluminescencyjne. To znaczy że bardzo lekko świecą w nocy :smiley:

A teraz jedno słowo ode mnie jak rozpoznawać starsze osobniki. Dla mnie najlepszą metodą jest zwrócenie uwagi na czubek kapelusza. Te frędzelki tak charakterystyczne dla małych egzemplarzy tam dalej będą. A maślanki, czyli rodzina grzybów które najłatwiej z nimi pomylić tego nie mają. Maslanki choć kolor mają niejednolity, to powierznie kapelusza mają gładką. Ale znów - jeśli masz wątpliwość, zawsze wywalaj. Wątroba i trzustka to przydatne są

Mistrz1piorunów

@Ragnarokk a dlaczego się nie odniosłeś do wyniku ankiety, że najwięcej głosów zdobyło "OP powinien skończyć z grzybami" ? :D

Lider3piorunów

No i ja jak napisalem. Nie jestem pewny to nie zbieram. Pozatym opienki lubie najbardziej mlode. :)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Grzyby

17piorunów

Z racji że hejto to stare grzyby a ja jestem na grzybobraniu, pomóżcie zidentyfikować co to za grzyb. Przypomina mi jakiegoś mleczaja ale nie rydza. Świerkowy może?

Wirtuoz0piorunów

@green-greq wygląda jak rydz, a czy leci z niego pomarańczowe mleczko?

Gruba ryba1piorunów

@green-greq Stara zasada grzybiarzy mówi, że jak nie rozpoznajesz grzyba, to go zostaw.
Ale jeśli upierasz się, aby go zabrać i zjeść, to postaraj się oddać książki do biblioteki przed obiadem.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

15piorunów

Test społeczności, zdjęcie z grupy

Opieńka, maślanka, czy ch.g.w?

Co to za grzyb?

  • Jakaś opieńka21%
  • Jakaś maślanka2%
  • Jakieś cholera wie co31%
  • OP powinien przestać z grzybami45%

201 głosów

Fanatyk9piorunów

jeżeli pytasz czy grzyb jest jadalny, to najlepiej nie pytaj i go wypierdol taki protip.
Nie zawierzaj zdrowia takim ludziom jak LordWiader

Gruba ryba1piorunów

młoda opieńka, ale podeschnięta/podmarznięta, dlatego taka żółta z wierzchu?

maślanka by miała chyba taki kolor cała :thinking_face:

Pokaż więcej komentarzy (26)

Lider

w Grzyby

21piorunów

A tak się martwiłem że po szpitalu już nie pozbieram. Jutro dogrywka.

GURU5piorunów

@Cybulion Cwaniak, wszyscy na groby znicze świecić a ten na grzyby, akurat miałem taką trasę, że to prawda, w cholerę ludziów w lesie 😉

Tytan1piorunów

@Cybulion Też miałem dzisiaj plan być jedynym grzybiarzem w lesie, a tu się okwzuje, że w szczycie sezonu tyle aut nie było, co dzisiaj! Ale u mnie już tylko niedobitki - kilka maślaków, podgrzybków i zajączków. No i chyba opieniek dużo, ale na tym się nie znam (foto).

Pokaż więcej komentarzy (15)

GURU

w Hydepark

18piorunów

Dziś nietypowe połączenie tagów, bo i - choć nie jest to ani pierwsza ani ostatnia gra w temacie.

Niedługo będzie w sprzedaży gra o grzybkach - ponoć naprawdę fajna. Do tej pory była tylko dla wspierających na kickstarterze, teraz wkrótce będzie w przedsprzedaży, więc i tak za szybko nie będzie

https://www.facebook.com/planszowenewsy/posts/pfbid0Pixnd3hK6B3wFSEWVdMd6frSMypKAxGeoRD9JZDoyH52FM8dGE2p6QAQ3MPBxjFBl

Co ciekawe jest już inna gra o takiej nazwie, jednak z tego co kojarzę bardziej dla dzieci

GURU1piorunów

Grzyby są na fali. Naukowy Bełkot też ostatnio temat magluje.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Ciekawostki

49piorunów

Jeśli interesujecie się grzybami to zapewne słyszeliście o Złotoborowiku Wysmukłym - grzybie który przywędrował do nas z USA, rośnie głównie na północy Polski i dość agresywnie wypiera rodzime gatunki. Dziś jednak będzie o jego kuzynie, który za⁎⁎⁎⁎ście wygląda :smiley:

_Aureoboletus betula_ nie ma polskiej nazwy, choć automatycznie Google tłumaczy na "Złotoborowik kudłaty" od zwyczajowej angielskiej nazwy i mam nadzieję, że taką właśnie nazwę kiedyś dostanie (choć pewnie przetłumaczą z łaciny na Złotoborowik Brzozowy). Rośnie w USA, najczęściej w południowych Appallachach i jest grzybem jadalnym. Cholernie charakterystyczny dla niego jest maleńki, parucentymetrowy kapelusz osadzony na bardzo długiej (do 15cm) i fantastycznie dziwnym trzonie. Sama nazwa betula oznacza jak pisałem wyżej brzozę, ale nie bierze się to z tego że pod nimi rośnie, a z uwagi na jakieś podobieństwo tego trzonu do kory tego drzewa

Gruba ryba2piorunów

Jakiś taki Ekhm…ch⁎⁎⁎wy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba0piorunów

>Jeśli interesujecie się grzybami
Wydaje mi sie, ze to jest jednak dosc niszowa pasja dla dosc specyficznych ludzi 😛 Troche jak mikole :stuck_out_tongue_winking_eye: No ale moge sie mylic, prosze nie bic 😉

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Heheszki

11piorunów
Nakurwiam węgorza, na-na, na-na, na-na.

Ostatnio pisałem o muchomorach, ale naćpanego zaskrońca to się nie spodziewałem xD

https://packaged-media.redd.it/8e7zu4h2qcxd1/pb/m2-res_600p.mp4?m=DASHPlaylist.mpd&v=1&e=1730131200&s=fa8df72c19d1339f0706a8cd7105498ebba0fcf2

Fanatyk3piorunów

Masz bardzo wschodni akcent 😉

Lider1piorunów

"nie muchomory nie klepia chlopie mynto jemy zeby byc zdrowym, watrobke zdrowa daja i wogole, nie ma zadnej fazy" XD

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Ciekawostki

29piorunów

Cebule mają warstwy, ogry mają warstwy, a grzyby mają swoje odmiany.

Dodatkową trudnością w identyfikowaniu grzybów jest fakt, że czasem dany gatunek może mieć swoją odmianę w innej wersji kolorystycznej, a kolor to pierwsze, na co zazwyczaj zwracamy uwagę przy rozpoznawaniu gatunku. Dzisiejszym bohaterem wyjątkowo krótkiego wpisu będzie bardzo toksyczny grzyb Strzępiak ziemistoblaszkowy, grzyb posiadający muskarynę - tę samą co muchomory czerwony i plamisty. Jest to nieduży grzyb często rosnący w grupkach i normalnie bardzio biały, jednak posiada także odmianę o nawet intensywnej fioletowej barwie. A że inne cechy charakterystyczne nie są w ogóle charakterystyczne (stożkowaty kapelusz, widoczne resztki zasnówki: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zasn%C3%B3wka) to trzeba uważać, by nie pomylić tej fioletowej wersji z innymi i jadalnymi grzybami. A jest to pospolity grzyb w naszym kraju.

Kompan

w Dyskusje

33piorunów

pieprznik pomarańczowy & lejkowiec dęty

Lider2piorunów

Kurki w takim terminie?

Fanatyk1piorunów

@Cybulion Tydzień temu jeszcze na Podlasiu zbierałem, więc tak.

Kompan0piorunów

@Cybulion zbierane tydzień temu 😎

Lider3piorunów

@Byk @madmak ooo, kurcze a ja znalazlem... Dwie xD. Ale to swoje zrobilem w wakacje, pomrożonych, w occie, i zasuszonych mam zapas XD

Autorytet12piorunów

Myślałem że to zwykła kurka, ale ta zdaje się jest fachowo zwana pieprznikiem jadalnym, więc se myślę - sprawdzę w wikipedii cóż to za inkszy pieprznik, a tam:

Znajduje się na Czerwonej liście roślin i grzybów Polski. Ma status E – gatunek wymierający[7].

:thinking_face:

Wirtuoz2piorunów

@wiatrodewsi a tu na temat lejkowca:
>ze względu na coraz rzadsze występowanie nie powinien być zbierany

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

dawno nie widziałem takiego wysypu muchomora zielonawego

Lider3piorunów

Mowilem że bedzie opieńka!?!

Gruba ryba0piorunów

@Cybulion no mówiłeś 🙂

kurde jakby tak ze dwa dni temu poszedł, dużo starych kępek, ale jedno miejsce jeszcze trafiłem przy strumieniu

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

15piorunów

iść na grzyby?

  • idź47%
  • siedź na dupie12%
  • sam jesteś grzyb41%

505 głosów

Lider3piorunów

Podobno jeszcze są, i opieńki sie niby pojawili

Gruba ryba0piorunów

@Cybulion jakbym wczoraj poszedł to bym pewnie nazbierał, dzisiaj już bez szans przy tej pogodzie ludzi więcej niż grzybów. jadę w jedno miejsce mniej popularne, 3 lata temu były tam podgrzybki ładne. w sumie to mam już pół domu zajebane prawdziwkami, ale podgrzybka w tym roku jeszcze nie. najwyżej nazbieram tych naszych rydzy świerkowych do kiszenia, one zawsze są. w ostateczności się przejdę po lesie :smiley:

Lider2piorunów

@voy.Wu spacer zawsze jest zdrowy!

GURU2piorunów

@Cybulion O to to to! Moja mamusia była dzisiaj na grzybach i nie nazbierała za wiele ale uradowana spacerem po lesie :smiley:
Na grzyby nie idzie się po to żeby je znaleźć tylko po to żeby ich szukać 😉

Gruba ryba1piorunów

@Cybulion opieńkowy raj pokryty pleśnią. lecimy dalej....

Fanatyk0piorunów

@Cybulion jeszcze ile. Panie, kosą nie idzie ogarnąć

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fanatyk

w Hydepark

111piorunów

Fajna akcja marketingowa Lasów Państwowych

Fenomen3piorunów

sam o tym myslalem jakis czas temu. sam mam w nawyku podnosic smieci i wrzucac do kosza, jesli chociaz widze kosz w poblizu. ale to taka akcja ograniczona do mojego miasteczka

Osobistość3piorunów

@Banan11 no akurat papierzaków bym nie ruszał. Śmichy chichy że szczególnie poniżej 7 roku życia ale prawda jest taka że one często skrywają sekret.

Sum1piorunów

@Soviel Papier i tak się szybko rozkłada więc dla środowiska mała strata, chwilę postraszy i się rozpuści. Gorzej z plastikami te to faktycznie warto zbierać.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Kosmonauta

w #muzyka

17piorunów

Nie tak dawno mieliśmy z mężem wolny wieczór, więc wypiliśmy po lemoniadce z cytryny i takich innych pieczarek i obejrzeliśmy film"Sekretne życie Waltera Mitty". Uważam go za arcydzieło komedii. Śmiałam się tak, że bałam się, że przeponę naderwę (być może to przez pieczarki ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). W filmie znalazła się piosenka Davida Bowie, którą pokochałam -nie wiem jak ja się uchowałam, że wcześniej jej nie znałam. Słucham jej teraz regularnie, za każdym razem z zachwytem

https://youtu.be/ptVbk7r4IcA?si=wb4_3cE9FNqdM3_m

i trochę

Mistrz4piorunów

@Jaskolka96 co to za pieczarki? Takie małe na długiej nóżce? :)

Lider5piorunów

@cebulaZrosolu nie ważne jakie, ważne że sponiewierały xD

Mistrz2piorunów

@AdelbertVonBimberstein po mojej babce, ona zawsze wszystko muskała wiedzieć:) nawet się kiedyś zastanawiałem czy nie jest ruskim szpiegiem albo z urzędu bezpieczeństwa, pracowała w kioskach i sklepie spożywczym to miała dojście do tego co ludzie gadają :)

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Ciekawostki

57piorunów
Poniższy tekst jest czysto informacyjny. Nikogo nie zachęcam czy zniechęcam do próbowania, sam nie myślałem nigdy by próbować.

Dosis facit venenum. Już w XVI w. została sformułowana przez Paracelsusa definicja trucizny: „Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną". Zgodnie z tym twierdzeniem ojca toksykologii, każda substancja, może mieć szkodliwy wpływ na organizm, a decyduje o tym, jedynie dawka tej substancji. Nie ma substancji zupełnie obojętnych dla organizmu człowieka, a więc całkowicie nietoksycznych, nawet wodą możemy się śmiertelnie zatruć.

Muchomor Czerwony. Pierwszy grzyb, który poznajamy jako dzieci, pospolity, czerwony, z pięknymi kropkami i trujący. Ale czy na pewno? Zacznijmy jednak od opisu samego grzyba. Jest to duży grzyb, bardzo powszechnie rosnący na całym świecie, grzyb charakterystyczny i niemal nie do pomylenia z czymkolwiek innym niż inne muchomory - tutaj możliwymi gatunkami jest na przykład Muchomor Plamisty. Sam Muchomor Czerwony ma kilka podgatunków różniących się np. kolorem, mogą też w wyniku działań pogody utracić swoje charakterystyczne białe kropki. Wciąż, rozpoznawanie tego gatunka nie napotyka na większą trudność. Owocniki muchomorów rosną w okresie letnio-jesiennym w wielu różnych środowiskach.

Muchomor Czerwony jest grzybem, w którego przypadku kwestia spożywania jest najbardziej kontrowersyjna z całego królestwa Fungi. Dlaczego? Sprawa jest prosta - oficjalnie jest trujący, jest mnóstwo ludzi którzy mimo to go zbierają i spożywają, jest grzybem który bywa regulowany prawnie i jest powszechnie znany. Nikt na taką skalę nie kłóci się o Krowiaka Podwiniętego czy Piestrzenicę Kasztanowatą, choć w przypadku tych grzybów też są ludzie powątpiewający w ich szkodliwość. To jak jest zatem z tą szkodliwością Muchomora? Czy jest on rzeczywiście szkodliwy, czy wręcz przeciwnie - ma właściwości prozdrowotne? Większość specjalistów raczej jest zdania, że to gra niewarta świeczki, acz jak niemal zawsze, ludzie na internetach mają inne zdanie 😛

Zacznijmy od tego, że obie te cechy nie muszą się wykluczać. Organizmy nie są zbudowane z jednej substancji, a i nasze organizmy są dość złożone. Tak samo jak kofeina inaczej działa na mózg, inaczej na krążenie a inaczej na układ trawienny, tak każda z substancji może inaczej wpływać na różnie części organizmu. Tak samo też coś co jest trujące niekoniecznie musi nas zabić, niekoniecznie musi nawet mieć długofalowe skutki. Co zatem takiego ciekawego mamy w muchomorze?

Najbardziej znanym "składnikiem" w muchomorach jest muskaryna, jednak ona, choć obiektywnie szkodliwa, jest w muchomorze w ilościach niemal homeopatycznych i w związku z tych choć dawka śmiertelna tej substancji wynosi tylko 0.3-0.5 grama, to nie mamy wielu przypadków śmiertelnych zatrucia tymi muchomorami (a także i innymi grzybami zawierającymi Muskarynę, bo to nie jest jedyny - mają też niektóre gołąbki, strzepiaki, lejkówki). Zatrucie muskaryną objawia się dość szybko (do dwóch godzin) i objawami są niedociśnienie, nudności, wymioty, biegunka, wzmożoną potliwość, zaburzenia czynności serca i wzroku. Odtrutką na zatrucie muskaryną jest atropina.
Muskaryna to jednak nie wszystko. Mamy w muchomorach także toksyczny kwas ibotenowy, zaliczany do substancji o potencjale neurotoksycznym i psychotropowym. Może on wywołać takie efekty jak: zniekształcenia wizualne, zaburzenia równowagi, łagodne drgania mięśni. I tutaj jest ważne - kwas ów pod wpływem wysokiej temperatury lub suszenia przekształca się w muscymol. Owa substancja jest zdecydowanie mniej szkodliwa, choć dalej halucynogenna, ma też możliwe pozytywne działania, choć tutaj jeszcze pewnie czeka nas wiele badań i dyskusji. W tym momencie też na pewno przydałoby się, jakbym cokolwiek rozumiał z medycyny, ale niestety na to nie ma co liczyć xD. Zakłada się, że dla dorosłego człowieka śmiertelną dawką jest ok. 15 dużych surowych okazów - czyli coś co może się przydarzyć tylko jak ktoś to robi celowo, zaś przy niewielkim spożyciu nie ma obecnie znanych długofalowych konsekwencji (co nie oznacza, że nie ma jeszcze nieznanych)

Reasumując - jest to koniec końców grzyb potencjalnie śmiertelnie trujący, bo ma substancje które do tego zgonu mogą doprowadzić, ale odpowiednia obróbka i umiar raczej uniemożliwia takie zakończenie, zresztą praktyka temu dowodzi - hospitalizacje po muchomorze czerwonym są rzadkie, a śmierci praktycznie brak. Zasadniczo nie różni się to bardzo od dostępnego na półkach sklepowych alkoholu - można się tym zabić, ale tylko jak się naprawdę przesadzi. Co do medycznych właściwości - tutaj zacznę od tego, że medycyna ludowa która działa to też medycyna. Jednak owa nieoficjalna medycyna ma tę przewagę, że nie musi przejść przez tą nudną i kosztowną fazę dekad badań nad zależnościami i wpływem substancji na całkowicie różnych genetycznie i zdrowotnie ludzi. Wiele grzybów jest badanych pod kątem właściwości leczniczych i nie ma powodów by uważać, że czerwone muchomorki nie mogły by też być. Szczególnie że sporo ludzi, niegłupich też, twierdzi że faktycznie im pomaga. Pytanie jednak, czy klasyczna medycyna nie pomogłaby im bardziej zawsze pozostaje otwarte. Oczywiście inną kategorią są ludzie którzy muchomory jedzą dla haju - ale ten temat poruszą w poście z łysiczką :smiley:

Jakie jest moje zdanie nt. przyrządzania, zbierania czy handlu? Uważam, że handlować się powinno (jeśli w ogóle) na podobnych zasadach jak handel alkoholem czy konopiami, przez licencjonowanych sprzedawców, bo to jednak zabawa z czymś potencjalnie niebezpiecznym. Natomiast walka z tym że ludzie zbierają, przyrządzają i zażywają to nierealny scenariusz.

Fanatyk3piorunów

Piękny wstęp, definicja pojęcia LD50 :grinning:

GURU1piorunów

@Byk Wstęp bezwstydnie zajebałem z jakiegoś artykułu dodając od siebie tylko to o wodzie :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (15)