SzpakucjuszSpecjalista
2piorunówZauważyłem pewien schemat.
Jak przeglądam różne social media to czasem podpowiada różne przepisy. I najczęściej te przepisy wyglądają tak "tą zapiekanką kalafiorową podbijesz serca twoich przyjaciół."
Przepis: dodajesz kalafiora, dużo oliwy (bo przecież nośnik smaku), sos teriyaki (zawsze jest mocny w smaku sos), mięso (zawsze musi być musi bo przecież), ser żółty w środek (no jak to bez sera żółtego), jakieś zielone liście dla niepoznaki w stylu szczypiorek, ser żółty na wierzch (no bo przecież byłoby niedobre).
Trochę niejasno napisałem, ale zawsze te przepisy sprowadzają się do tego, że bierzemy niestandardowy skladnik z "którym zrobimy cuda", a potem walimy uniwersalnie dobre rzeczy. Tylko ja tak mam?
Polecam rzucić social media w cholerę i po kłopocie :upside_down_face:





















