Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#jezykiobce

Autorytet

w Język hiszpański

15piorunów

#5
[V]
[B]

W Hiszpanii "B" i "V" wymawia się tak samo. Ale ważne jest tu miejsce występowania tych głosek.
Na początku wyrazu i po fonemie "M" usłyszymy nasze polskie /B/.

Np.
"vamos" - /bamos/
"biscote" - /biscote/
"Colombia" - /kolombia/

Natomiast w innych wypadkach "B" i "V" wymawia się jak [β], czyli coś pomiędzy "B" i "W" - jakbyście chcieli wymówić "B", ale nie zamykacie do końca ust.

Np.
"vivir" - [biˈβ̞iɾ]
"bebo" - [ˈbe.β̞o]

Jak możecie zauważyć, w obydwu przykładach pierwszą literę wymawiamy jak nasze /B/, ale potem jak [β].

Powyższe zasady dotyczą Hiszpanii, gdyż w Ameryce Łacińskiej jest różnie. Np. można się spotkać z wymową "V" jako /W/ nawet gdy znajduje się na początku wyrazu.

Znowu podaję filmik od pana poligloty, gdzie fajnie to wyjaśnił.
https://www.youtube.com/watch?v=vJvqCfBpgjc


Prowadzę krótkie lekcje z wymowy hiszpańskiej na tagu
Całość moich wpisów odnośnie hiszpańskiego znajdziecie na

Gruba ryba1piorunów
Autorytet3piorunów

@DiscoKhan ujdzie. Jak na Włochów to całkiem nieźle 😉 BTW nie znałem wcześniej tego zespołu, zajrzałem do Wikipedii i natrafiłem na fajną ciekawostkę:

Gruba ryba1piorunów

@AlvaroSoler ta, podobny trik zresztą zespół Republika zrobił w utworze "śmierć w Bikini" i nagrali go po polsku żeby zmylić światową publikę xD

Pokaż więcej komentarzy (3)

Autorytet

w Język hiszpański

16piorunów


[LL]
[Y]

Trudne się wylosowało dzisiaj.
- Jakie trudne, Álvaro? Przecież wszyscy wiedzą, że "LL" wymawia się jak /J/, a "Y" jak /I/, c'nie?
- No... tak. W Ameryce Centralnej (i nie tylko). Więc jak najbardziej możecie w ten sposób wymawiać, ale...

"Obie litery mogą mieć różne dźwięki. W rzeczywistości litery „LL” i „Y” mają najbardziej zróżnicowaną wymowę w języku hiszpańskim. Wymowa może się różnić w zależności od obszaru geograficznego, kontekstu, w którym występują lub emocji. Ale nawet ten sam rodzimy użytkownik języka może wymawiać je inaczej. Jest to zatem bardzo zmienny fonem pod względem wymowy".

Taki Messi wymówiłby "LL" coś jako /Ś/ albo /Ź/.
Ktoś z jednego regionu Hiszpanii "LL" wymówiłby jako [ʎ], z innego regionu jako /J/, a jeszcze innego regionu jako /DŹ/ :grinning:

Ogólnie temat jest kompleksowy, ale dodałem wam fajny filmik o tym zagadnieniu. Dochodzi jeszcze kwestia "yeísmo" czyli zjawiska w którym "LL" i "Y" wymawia się tak samo w pewnych regionach świata hiszpańskojęzycznego (ale w innych regionach rozróżnienie pozostało).

Co robić? Jak żyć?
Wymawiajcie "LL" jak /J/, a "Y" jak /I/ i będzie dobrze. Ale nie zdziwcie się jak niektórzy native będą wymawiali inaczej :smiley:

Przykłady:
"tortilla" - /tortija/
"llamar" - /jamar/
"yo" - /jo/
"doy" - /doj/

https://youtu.be/E-gJecIeOSs?si=0od4wpA6_A-wgwAJ&t=68


Prowadzę krótkie lekcje z wymowy hiszpańskiej na tagu
Całość moich wpisów odnośnie hiszpańskiego znajdziecie na

Gruba ryba0piorunów

Ale Álvaro, i w Meksyku i w Hiszpanii na klucze (llaves) mówią /dziawes/, a na deszcz (lluvia) /dziuwia/. Dla mojego ucha tak to brzmi.

IMO w Hiszpańskim ten fonem wymawia się zupełnie inaczej niż nasze /j/ czy /dź/ i w zależności od okolicznych fonemów wychodzi coś co nasze, nauczone polskiego, ucho interptetuje jako różne dźwięki. Podobnie z b/v, dla nich to to samo, dla nas wyraźna różnica.

Autorytet1piorunów

@lurker_z_internetu tak jak napisałem - zależy od regionu, a nawet od danej osoby :grinning:
Wymowę podałem przybliżoną. Jak to brzmi jest w filmiku.

Osobistość1piorunów

Więc rozmawiając w pracy z ludźmi z całej Hiszpanii plus z różnego rodzaju południowoamerykanami robi się mix wszystkich akcentów i wymawiam dane spółgłoski jak mi wygódniej. Niech się potem męczą jaki jest mój dialekt. 😎 Zawsze jak im się nie podoba to możemy zmienić na Inglés a wtedy 90% leży. 😛

Pokaż więcej komentarzy (7)

Autorytet

w Język hiszpański

28piorunów


[Ñ]

Dzisiaj zajmiemy się literą, która jest wręcz symbolem języka hiszpańskiego.
Filozofii nie ma, wymawiamy ją jak polskie /Ń/.

Ciekawostka:
"pojawiała się, dla zaoszczędzenia miejsca, już w tekstach łacińskich kopiowanych w klasztorach w miejsce podwójnego nn. Jako że w języku hiszpańskim podwójne nn zmieniło się w spółgłoskę nosową podniebienną (API:[ɲ]), znak ten pozostał w tym języku dla oznaczania właśnie tej głoski."

Przykłady:
"baño" - /bańo/
"dueño" - /dueńo/


Prowadzę krótkie lekcje z wymowy hiszpańskiej na tagu
Całość moich wpisów odnośnie hiszpańskiego znajdziecie na

GURU2piorunów

¿Que?

Mocarz1piorunów

ja bym nie powiedział, że ñ wymawia się tak samo, jak polskie ń, tylko bardziej jak polskie “ni”, a różnica jest

ń jest zbyt krótkie, w “ni” to “i” jest bardziej słyszalne, jak w ñ

el niño - el ninio, nie el nińo

Autorytet0piorunów

@pozdrawiam nie zgodzę się. To hiszpańskie "Ñ" jest właśnie krótkie. Podaję zapis fonetyczny IPA dla słowa hiszpańskiego "niño" oraz polskiego "szarańcza". Głoska jest identyczna. Inna sprawa, że to "ni" z "niño" nie jest tożsame z polską wymowa /ni/ - nie tworzy głoski [ɲ].

Praktykant0piorunów

@pozdrawiam w polskim „ni” przed samogłoską i „ń” wymawia się identycznie, różnica jest tylko w zapisie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Mistrz

w Wiadomości Świat

29piorunów

Latynizacja Kazachstanu: język, modernizacja i geopolityka

Planowane przejście Kazachstanu na alfabet łaciński przeplata się z kwestiami tożsamości narodowej, zmian geopolitycznych i dyskursu postkolonialnego. Artykuł tłumaczony maszynowo, nieznacznie skorygowany. W Kazachstanie rozmowy na temat przejścia z cyrylicy na alfabet łaciński trwają od

Autorytet

w Język hiszpański

45piorunów


[J]

Ta litera bywa myląca dla osób nieznających hiszpańskiego.
No bo w innych językach czyta się ją jak /Ż/ albo /DŻ/.
Tymczasem w hiszpańskim wymawia się ją jako /H/.
Hiszpanie wymawiają ją bardziej gardłowo, czasem brzmi to niemal jak charknięcie :grinning:
Zapewne pozostałość po kilkuset latach okupacji arabskiej półwyspu.

Przykłady:
"juego" - /hłego/
"ojo" - /oho/
"jalapeño" - /halapeńo/ (nie dżalapino) 😉
"mojito" - /mohito/ (nie modżajto) 😉

Żeby się utrwaliło pozostawiam słynny filmik z Chłopaków z Baraków: 😉
https://www.youtube.com/watch?v=USp5dA9-YJk


Prowadzę krótkie lekcje z wymowy hiszpańskiej na tagu
Całość moich wpisów odnośnie hiszpańskiego znajdziecie na

Gruba ryba7piorunów

Jajajajaja 😁

Pokaż więcej komentarzy (10)

Autorytet

w Hydepark

16piorunów

Krótka informacja:
Pod tagiem będzie o wymowie, inne aspekty nauki hiszpańskiego (jak gramatyka itd.) będą miały swój własny tag, a wszystkie moje wpisy odnośnie języka hiszpańskiego będą na .

Osobistość1piorunów

Serio Alvaro Soler? XD trzymajcie mnie.

Osobistość1piorunów

Por qué esto es muy extraño tener la persona tan famosa aquí para enseñar a nosotros español.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Autorytet

w Język hiszpański

28piorunów

Może ktoś chciałby się nauczyć wymowy w języku hiszpańskim?
Będę prowadził krótkie lekcje na tagu

H
Generalnie (w przeciwieństwie do angielskiego) wymowa w hiszpańskim jest dość konsekwentna.
Natomiast "H" jest konsekwentnie niewymawiane :smiley:

Czyli "hotel" wymawiamy /otel/
"historia" - /istoria/
"alcohol" - skracają Hiszpanie do /alkol/
"cacahuete" - /kakałete/

Czemu Hiszpanie śmieją się "jajaja" ("J" czyta się jako /H/, ale to omówimy w następnej lekcji)
zamiast "hahaha"?
Bo wtedy ich śmiech brzmiałby /aaa/ :grinning:

Żeby się utrwaliło podaję słynny filmik Nitrozyniaka odnośnie niewymawiania "H" 😉
https://www.youtube.com/watch?v=UTPCHr5BoYE

Autorytet3piorunów

przy okazji dopowiem, że są pewne rzadkie wyjatki kiedy "H" się wymawia. Głównie chodzi o zapożyczenia. Przykładowo: "hámster", "hot dog", "handicap".

Osobistość1piorunów

@AlvaroSoler też się jedynie czegoś nauczę :heart_eyes:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Inspirator

w Hydepark

51piorunów

Ostatnio zaczalem uczyc sie ukrainskiego 😅ta cyrylica nie jest az taka ciezka 😁

Gruba ryba1piorunów

Teraz możesz kodować ściągi na angielski. Pomyśl nad alfabetem Brailla. Łatwo go rozkodować i wystarczy parę opakowań po lekach.

Autorytet2piorunów

Drukowana w miarę szybko jest do ogarnięcia, ale pisana to jest masakra

Pokaż więcej komentarzy (22)

Gruba ryba

w Lifestyle

3piorunów

Jak powiedzieć po łowicku że goście się najedli?

"najedli się"

  • "upaśli się"17%
  • "nażarli się"17%
  • "nachlali się"10%
  • "pojadli"56%

59 głosów

Lider2piorunów

@Heheszki trafiłem xD

Gruba ryba0piorunów

@Yes_Man Masz rację bo bywa i tak, lecz...
pojeść a być nachlanym to dwa różne stany XD
pojedli \< nachlali się

Pokaż więcej komentarzy (2)

Autorytet

w Ciekawostki

47piorunów

Narodziny języka esperanto

Słaby lekarz i życiowy nieudacznik – mówili złośliwi krewni. Mieli rację. Na szczęście Ludwik Zamenhof był również marzycielem. Dzięki temu wymyślił jeden z najdoskonalszych języków świata. Światło dzienne ujrzał on 26 lipca 1877 roku w Warszawie, gdy ukazała się "Unua Libro", książka do nauki esperanto.

Ludwik od dziecka miał niebywały talent do języków. Gdy miał 15 lat (w roku 1874) władał płynnie sześcioma. Pięć lat później pierwsza, acz niedoskonała jeszcze wersja lingwe universala – jak nazwał swoje dzieło – była gotowa. Ojciec, filolog Marek Mordche Zamenhof, wolał jednak, by Ludwik poszukał bardziej dochodowego zajęcia. Wysłał go na studia medyczne do Moskwy, a efekt jego kilkuletnich prac – czyli notatki i zeszyty z opracowanymi zasadami gramatyki oraz słownictwem – spalił.

Część biografów Zamenhofa uważa, że to nie ojciec, a sam Ludwik zniszczył zapiski, kiedy usłyszał o opracowaniu przez niemieckiego duchownego Jana Marcina Schleyera nowego języka, nazwanego volapük – od przekształcenia dwóch słów angielskich: „world” (świat) i „speak” (mówić). Zamenhof przyznawał potem, że załamał się na wieść o tym, że Schleyer go ubiegł, wrócił jednak do prac nad lingwe universala, gdy poznał bliżej volapük i zauważył, jak bardzo jest niedoskonały. Bez problemu odtworzył puszczone z dymem, ale zapamiętane zasady i słowa.

Dyplom medyczny odebrał na Uniwersytecie Warszawskim. Praktyka lekarska jednak mało go interesowała. Nie był dobrym lekarzem. Każdą wolną chwilę poświęcał swojej pasji. „Przez sześć lat pracowałem, udoskonalając i wypróbowując język” – wspominał. Zbliżał się do ideału. Ale wtedy zaczęło brakować pieniędzy na życie.

„Wyjechałem do litewskiej wsi Wiejsieje, gdzie rozpocząłem lekarską praktykę” – wspominał epizod w roli wiejskiego doktora. „Zauważyłem, że nie jest mi dane być internistą, ze względu na moją nadwrażliwość, szczególnie w przypadku cierpień umierających ludzi. Wróciłem do Warszawy i zdecydowałem się na specjalizację chorób oczu. Przez sześć miesięcy pracowałem jako okulista w jednym z warszawskich szpitali, później przez jakiś czas w Wiedniu i pod koniec 1886 r. powróciłem do Warszawy”.

Gdyby wtedy nie poznał Klary Silbernik, pewnie zostałby zapamiętany wyłącznie jako niezbyt zdolny lekarz okulista.

Klara, oprócz urody, miała jeszcze inną zaletę – bogatego ojca, kowieńskiego kupca Aleksandra Silbernika. Ludwik poznał ją zimą 1886 r. i po kilku tygodniach oboje ustalili nie tylko datę ślubu, lecz również wysokość posagu, w ramach którego Ludwik dostał od przyszłego teścia pokaźną kwotę zaliczki na przygotowanie pierwszej książki do nauki nowego języka. Ludwik ożenił się z Klarą 9 sierpnia 1887 roku, kilka tygodni po ukazaniu się podręcznika „Unua Libro” z podstawowymi regułami esperanto. Nazwa wzięła się od pseudonimu Dr Esperanto, pod którym Zamenhof opublikował pierwszą książkę. Część lingwistów zareagowała entuzjastycznie na język, który z jednej strony w swym brzmieniu przypominał mieszaninę słów pochodzących z różnych zakątków Europy, a z drugiej – rzeczowymi regułami ujmował je w jasno określoną całość.

W prasie przeważały jednak chłodne recenzje. Krytykowano nie tyle samo esperanto, co raczej po prostu ideę wprowadzenia międzynarodowego języka. Zamenhof nie rezygnował i wydawał kolejne podręczniki, przekłady i słowniki. Stanął wtedy na krawędzi bankructwa.

„Wkrótce esperanto pochłonęło większość pieniędzy mojej żony, a reszta poszła na bieżące wydatki, gdyż dochody z mojej praktyki lekarskiej były mizerne. Pod koniec 1889 r. zostaliśmy bez kopiejki” – wspominał Ludwik Zamenhof w liście z 1905 r. do Alfreda Michaux, francuskiego prawnika i esperantysty. „Smutne było wtedy moje życie” – dodawał. „Musiałem opuścić Warszawę i poszukiwać chleba gdzieś indziej. Moja żona udała się z dzieckiem do swojego ojca, a ja w listopadzie 1899 r. do miasta Chersoń (wówczas na południu Rosji, dziś w Ukrainie), gdzie była tylko jedna okulistka, a gdzie miałem nadzieję znaleźć chleb dla rodziny” – podkreślał.

„Czasami po prostu nie miałem co jeść. Nie wiedzieli o tym ani moi krewni, ani moja żona, bo nie chciałem jej smucić, a w moich listach cały czas pocieszałem ją, że jest mi dobrze” – przyznawał.

Zadłużony coraz mocniej, przeprowadził się Grodna, dokąd zabrał już żonę z dwojgiem dzieci. Ale nic się nie zmieniło, po czterech chudych latach – za namową teścia – z rodziną wrócił do Warszawy.

„Stan mojej duszy był koszmarny. Wydawało mi się, że oszaleję z beznadziei” – pisał do Alfreda Michaux. „Lecz w końcu moja okulistyczna praktyka zaczęła przynosić pierwsze radości i w 1901 r. była na tyle dobra, że moje przychody w pełni pokrywały wydatki”. Dodawał jednak, iż jego pacjenci są biedakami i jest zmuszony przyjmować po 30-40 osób dziennie, „by mieć tyle, ile inni za 5-10”.

Kiedy on głodował, esperantyzm rozkwitał. Za granicami mnożyły się publikacje książkowe i czasopisma wydawane w tym języku, lingwiści zrzeszali się w stowarzyszenia miłośników esperanto. W pierwszych latach XX wieku na całym świecie funkcjonowało ponad 700 organizacji esperanckich.

Źródło: Mariusz Nowik, „Doktor Esperanto”, „Newsweek Historia” 4/2017

Ilustracja: Ludwik Zamenhof. Fot. Forum

Autorytet15piorunów

Zmarł 14 kwietnia 1917 roku. Został pochowany 16 kwietnia na cmentarzu żydowskim przy ulicy Okopowej w Warszawie (kwatera 10, rząd 2)[9]. Uroczystą, pożegnalną mowę wygłosił rabin i kaznodzieja Wielkiej Synagogi na Tłomackiem, Samuel Poznański: „Przyjdzie chwila, że cała polska ziemia zrozumie, jaką promienną sławę dał ten wielki syn swojej ojczyźnie...”

Gruba ryba11piorunów

Esperanto to najlepsza dotychczas próba stworzenia sztucznego języka opartego na prostych zasadach. Z różnych przyczyn ostatecznie nieudana. Może międzysłowiańskiemu się lepiej powiedzie.

InterslavicInterslavic (Medžuslovjansky / Меджусловјанскы) is a pan-Slavic auxiliary language. Its purpose is to facilitate communication between speakers of various Slavic languages, as well as to allow people who do not speak a Slavic language to communicate with Slavic speakers by being mutually intelligible with most, if not all, Slavic languages. For Slavs and non-Slavs, it can be used for educational purposes as well. Interslavic can be classified as a semi-constructed language. It is essentially a modern continuation of Old Church Slavonic, but also draws on the various improvised language forms that Slavs have used for centuries to communicate between nationalities, for example in multi-Slavic environments and on the Internet, providing them with a scientific base. Thus, both grammar and vocabulary are based on common elements between...Wikipedia
Gruba ryba15piorunów

@tmg Problemem z Międzysłowiańskim jest to że używają go, cóż, Słowianie którzy bardziej od siebie samych nienawidzą tylko innych Słowian.

Gruba ryba3piorunów

@SpokoZiomek międzysłowiański ma jeden wielki plus. Jest naprawdę zrozumiały dla wszystkich Słowian. To oznacza że taki obcokrajowiec może znać tylko międzysłowiański by tubylcy zrozumieli o co mu biega.

Fenomen1piorunów

@tmg nie powiedzie się - po pierwsze, to tylko dla Słowian, po drugie, twórcy sami nie mogą dojść do porozumienia na temat gramatyki, ortografii, wymowy itd.

Pokaż więcej komentarzy (7)