groman43Osobistość
19piorunów
groman43Osobistość
19piorunów
Mr.MarsGURU
22piorunów300 945,51 - 13,17 = 300 932,34
Kotecek :melting_face:
Fotogeniczny grubasek, ale do miziania trzeba długo nęcić. :smiley:
#ksiezycowyspacer #koteczkizprzypadku
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

trixx.420Gruba ryba
30piorunów371 210 + 30 = 371 240
No i stało się, 30 przekroczona (na rowerze bo wiekowo to juz dawno xd). Na planie było 29.2 ale jakoś tak wyszło. Po płaskim więc nawet lajcik, nogi nie bolą 😉
Przynajmniej dowiedziałem się co to znaczy to słynne #hwdp, przetestowałem kawałek Velo Dunajec od zachodniej strony a na postoju na loda był przyjacielski #koteczkizprzypadku
Max square: 7x7
Max cluster: 48
Total tiles: 90 (+7)
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Mr.MarsGURU
36piorunów302 812,79 - 13,95 = 302 798,84
W nocy to można spotkać tylko #koteczkizprzypadku
Czarny jak noc, miziasty i z charakterkiem. 😊
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

@Mr.Mars czarny posłaniec króla ciemności :smiling_imp:
@Yes_Man Tak! Naznaczył mnie diabelską mocą. Czuję to! 😁
@Yes_Man oreo - czarny z białymi akcentami
enronGruba ryba
36piorunów28 875,40 + 12,16 + 12,73 + 13,27 + 5,27 + 21,37 + 21,37 + 31,72 = 28 993,29
Minął tydzień - i chyba mam wypaczone postrzeganie, bo miałem wrażenie że było słabo a w sumie tylko jeden dzień był kiepski xD Może to dlatego, że planowałem parę papatonów na początku tygodnia i nie bardzo wyszło, a może dlatego że Becia mnie odstawiła w wyzwaniu o parę długości 😅
No w każdym razie jeśli chodzi o tempo to było bardzo średniawo, natomiast dystans wyszedł nawet przyzwoity - z dość mocnym zamknięciem dwoma papatonami i jednym uberpapatonem czeskim 😊 Oczywiście najwięcej radochy dał ten ostatni, tym bardziej że w końcu się przebiegłem po moich ukochanych okolicach Makowa Podhalańskiego - tym razem pętelka przez Grzechynię, Stryszawę i Suchą Beskidzką. Wyruszyłem trochę później niż planowałem, bo o 4:56 - w sumie ze 30 minut wcześniej to by były totalne ciemności, więc nawet dobrze wyszło. Tradycyjnie miałem lekkiego pietra na pierwszym kilometrze przez las, bo oczywiście przepłoszyłem jakieś dziki i latały na różne strony - jeden leciał równolegle do drogi, aż zacząłem odruchowo wypatrywać za drzewami na które by można się ewakuować 😵💫 Szczęśliwie każdy pobiegł w swoją stronę, a na dalszych kilometrach już tylko płoszyłem sarny i wkurzałem lokalne burki xD
Naturalnie po drodze odwiedziłem warownię Natanka, ale że nie jestem dziennikarzem z TVNu to nie zapadła się pode mną ziemia 😏 Stamtąd trzeba było się jeszcze tylko trochę powspinać i po niespełna 13 kilometrów 95% podbiegów była za mną, a ja mogłem się z radością puścić w dół doliny Stryszawy 🤩
Doleciawszy do dolnej Stryszawy skręciłem już na Suchą Beskidzką - tam zamiast lecieć wzdłuż głównej drogi poleciałem górnymi uliczkami osiedlowymi, okrążyłem szpital i zauważywszy, że coś za mało tych kilometrów jest skręciłem w kierunku Rynku i stamtąd na trasę do punktu widokowego. Sam punkt widokowy sobie odpuściłem, bo podejście jest arcymordercze i nie chciałem przechodzić do marszu - nawet pierwszy segment podejścia był taki, że prawie się poddałem 🤪 Ale to tyle z podbiegami, stąd już było tylko z górki j płasko 😎
Po drodze trafił się #koteczkizprzypadku 😍
Doleciałem w sam raz na czeski uberpapaton, obudziłem rodzinę, wykąpałem się i wtranżoliłem ćwiartkę wielgachnego arbuza 😋
Wyszło niecałe 600 metrów pod górę ☺️
A teraz relaksik na leżaczku, niech się śniadanko w bebzonie układa 😁
Miłej niedzieli! ❤️

widoki jak zawsze boskie 😍
i parę wykresów na koniec
trixx.420Gruba ryba
31piorunów354 483 + 22 = 354 505
W pogoni za kwadratami blisko domu porwalem się na najwyższe wzniesienie w okolicy, zabójcze 400m, z czego częściowo po szlaku pieszo rowerowym przez las. Dość trudne na miejskim rowerze, było trochę wypychania, ale trasa zaliczona. W nagrodę był rudy #koteczkizprzypadku, ładne widoki na okolice bliższe i dalsze a na powrocie fajna kapliczka pośrodku niczego.
Max square: 4x4
Max cluster: 15
Total tiles: 46 (+9)
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zliczyłem wszystko. Niestety osiągnąłeś
Nie mogę rozmawiać bo jadę! (100 km)*
Dokumentalista (20 zdjęć)*
---
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.
enronGruba ryba
53piorunów26 329,23 + 4,40 + 10,07 + 10,15 + 5,36 + 21,37 + 21,37 = 26 401,95
No i znowu tydzień za nami... a ja na lipcowym liczniku mam 399 km. Kusiło dokręcić ten jeden kilometr , no ale dzisiaj się spieszyłem i poza tym papaton trza było zrobić 😅
Trochę nie mogłem się rozkręcić w tym tygodniu, i to mimo sprzyjających warunków dzieciowo-żonino-pracowych. Mówiąc krótko - leń śmierdzący jestem i do tego nie umiem planować czasu, zbyt późno chodziłem spać i za długo spałem, kto to widzioł 🙄
No i z planowanych 4-5 papatonów ostały się zaledwie dwa, a dwa dni pobiegłem tyci dystans koło 5 km 🤪
Wczorajszy papaton spokojny i na luzaka - miałem głupie myśli czy nie polecieć czegoś dłuższego, ale że jako przedstawiciel gatunku Polak Zwyczajny (Polonus vulgaris) planowałem na sobotę spore roboty remontowe to wziąłem sobie na wstrzymanie xD i wystartowałem na luzaka dopiero koło 6 rano.
Dzisiaj sytuacja była zupełnie inna - planowałem pojechać pociągiem na działkę do żony i najmłodszego synka, a że dzisiaj wracamy do Krakowa to idealny był wyjazd o 8:53 - więc trzeba się było sprężać 😅 Wstałem 4:20, jakoś się ogarnąłem, jeszcze się okazało że zegarek prawie rozładowany 🙄 i jeszcze mi zeszło na znalezieniu działającej ładowarki - mój staruszek Fenix 5 ze zgniłymi pinami jest bardzo wybredny i ciężko znaleźć coś co działa 😢
Wyruszyłem więc ciut późno, o 4:55. I może dobrze, bo podświadomie się spieszyłem, przez co trochę podkręciłem tempo. Nic zjawiskowego, marne 5:17/km, ale zawsze to lepiej niż leniwe 5:40/km jak ostatnio zwykłem człapać.
Mamma mia, ile fauny po drodze spotkałem! Podwójne #koteczkizprzypadku jeden przefajny #pieseczkizprzypadku, dwa razy #sarenkizprzypadku i jeszcze jeden #liskizprzypadku, nie mówiąc o panu #bocianyzprzypadku i mojej nieprzypadkowej znajomej bocianiej rodzinie 🤩 Tylko dziki nie dopisały, pewnie dzięki ominięciu Lasku Mogilskiego 😉
Dobra, kończę bo już prawie dojechałem na działkę, zgarnia mnie żona i czas na relaks 😏
Miłej niedzieli! ❤️

@enron czy jest ryzyko, że widziałem Cię w piątek wieczorem na bulwarze? 😉
na lipcowym liczniku mam 399 km. Kusiło dokręcić ten jeden kilometr
@enron Zostaw, tak ładniej wygląda 😉
BoJaProszePaniMamTuPrimaSortaGruba ryba
28piorunówNo już, człowiek, otwieraj ten pokój
XD
Potem wlazła do naszego pokoju i kazała się wyprowadzić na balkon skąd przeszła do innej części hotelu. Uwielbiam cypryjskie koty

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta w ubiegłe wakacje w Turcji zostawiliśmy przez nieuwagę niedomknięty balkon. Jak wróciliśmy to w pokoju na łóżku wylegiwał się kot xD
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta kitku lubi przygody :smiley:
SilverMonkeyGruba ryba
39piorunówKitler dziś nie był w nastroju na głaskanie i zapozował do zdjęcia.

Dziwny ten Kitler
WujekAlienLider
35piorunówKitku wyglądają jakby czekały na weekend ale bateryjki im się wyczerpały w środę 🤣
#kitku #koteczkizprzypadku #zwierzaczki

PlatynowyBazantGruba ryba
29piorunów#koteczkizprzypadku z Burano

Jak worcisz podziel sie planem wycieczki, tez planuje objazdowke po Italii
motokateOsobistość
32piorunów#koteczkizprzypadku #kitku przybyło przez płot i zażądało udziału w kiełbasie z ogniska (nope) oraz głaskania (oh yeah). Zostałam osierściona i omruczana, to było dobre popołudnie. 👍

Powinna Cię opierdolic jeszcze za nieskoszona trawę xd
@MementoMori podrapać
@MementoMori to nie moja trawa, ja tylko na wakacjach. 😎
@motokate ale tak koteczka bez kiełbaski? :open_mouth: Toż to się nie godzi!
@NiebieskiSzpadelNihilizmu nie wyglądała na zabiedzoną, choć tylko zerknęłam na bebech. 😉
@motokate ale koteczek zawsze jest głodny! :grinning:
PlatynowyBazantGruba ryba
29piorunów#koteczkizprzypadku dopiero drugi od tygodnia

Człowiek pojechał, a my siedzimy
enronGruba ryba
40piorunów25 734,05 + 12,37 + 15,52 + 12,73 + 12,73 + 21,37 + 21,37 + 21,37 + 10,02 = 25 861,53
Nuuudy. Trochę papatonów, trochę papatoników, jakieś tam luźne biegi. Wszystko w tempie dość luźnym, ale w końcu nic mnie nie goni 😉
Chciałem wrzucić wpis wczoraj, ale weekend miałem ultraintensywny - z racji remontu i jednocześnie przeprowadzki firmowych rzeczy całe dnie w rozjazdach, noszeniu mebli, sprzątaniu, jakimś dłubaniu... W sobotę nawet się wczułem w los busiarza - żeby jedną szafę przywieźć, musiałem wypożyczyć w traficarze Renault Mastera. Miałem trochę stresa, nigdy takim bydlęciem nie jeździłem... dla odwagi sobie piwko strzeliłem. Bezalkoholowe rzecz jasna. 😎
Wczoraj podczas biegania trafiłem na ultraprzyjaznego #koteczkizprzypadku - jak tylko się zatrzymałem, zaatakował mnie i zażądał czochrania. Aż żal było biec dalej.
A dzisiaj... szkoda gadać. Wczoraj po tych całych robotach tak byłem głodny, że obżarłem się arcynieprzyzwoicie - dzisiejszy bieg więc był wyjątkowo ociężały xD
Miłego!

CZOCHRAJ MNIE
enronGruba ryba
60piorunów24 393,75 + 17,32 + 15,32 + 18,04 + 21,37 + 11,51 + 21,37 + 21,37 = 24 520,05
Ani się człowiek obejrzał, a tu kolejny tydzień minął 🙄 Ja nie wiem jak ten czas leci, poza tym że zjedwabiście szybko xD
Siadłem do wpisu z zamiarem ponarzekania, że słaby tydzień... i stwierdziłem że może warto najpierw pomyśleć bo w sumie trochę tych kilometrów się uzbierało xD konkretniej to coś koło 127 😊
Ale że jestem Polakiem, to mam obowiązki polskie. W tym też narzekanie. Na szczęście mam o co - zaliczone 199,27 km w miesiącu, żebym wiedział to bym dokręcił gdzieś te 700 metrów xD
Tempo wyszło mocno relaksacyjne - wszystkie biegi oscylowały wokół 5:40 min/km, ale fakt że przecież nic mnie nie goni więc w sumie po co się spieszyć? 😅
Dość skromnie z papatonami, dopiero 4 w tym miesiącu. Lepsze to niż nic 🙃
Miałem lekkie obawy o dzisiejszy papaton - ryłem wczoraj przy przenoszeniu mebli z firmy do nocy i byłem dość wykończony, a na noc nażarłem się pizzy i opiłem piwa i groziło mi zaspańsko (a dzisiaj były plany wyjazdowe) i ociężałość bebzonogenna. Jakimś cudem organizm sam się upomniał - obudziłem się o 4 rano, aż doszedłem do wniosku że se jednak spokojnie do 6 pośpię - co też wdrożyłem w życie. Życie singla, nawet tymczasowe, miewa swoje uroki 😄
Poleciałem w końcu dopiero tuż przed 7. Lekko kropiło, co mi w tradycyjnie ogóle nie przeszkadzało. Z czasem kropienie się zintensyfikowało i na chwilę przeszło w regularną ulewę, by potem odpuścić i tak było jeszcze parę razy. Mimo to spotkałem paru biegaczy - nad Zalewem Nowohuckim nawet jakichś Kenijczyków (chyba chorzy byli, bo ich wyprzedziłem xD). Potem poleciałem zwiedzać Grębałów, gdzie trafiłem na #koteczkizprzypadku - tym razem dość specyficzny przypadek, bo Pani Kota właśnie zbierała się za konsumpcję świeżo upolowanej myszki 😁
Dziś z racji kawalerowania nie musiałem robić żadnych zakupów, więc potem już spokojnie potruchtałem prosto do domu. Tradycyjnie wymierzyłem idealne #2137 😎
A w domu sobie pociachałem ćwiartkę wielkiego arbuza, a potem siadłem w grodzie i sobie go spałaszowałem korzystając z chwilowego przebłysku Słońca 🤩
Dojechałem teraz na działkę, zgarniam żonę i pewnie jutro też będzie luzik i sobie pofolguję rano 😃 Biegowo oczywiście 😏
Miłej niedzieli! ❤️

@enron Tu się nie da pieruna nie zostawić
PS J⁎⁎ać marvina
DeykunLider
15piorunów
enronGruba ryba
40piorunów22 784,53 + 6,21 + 12,37 + 21,37 + 21,37 = 22 845,85
Po powrocie do Krakowa - nuuuda paanie. Nuda i niesubordynacja 🤪
Najpierw w poranek po przylocie zaspałem i nawet na dychę czasu nie miałem 🙄 więc ino śmignąłem po obwarzanki, coby się nogi nie zastały xD
Niestety jestem nie tylko strasznym leniem, ale do tego totalnie niezorganizowaną fleją - skutkiem czego dzień w dzień (a raczej noc w noc) przeżerałem się jak głupi, zarywałem nockę a rano przesypiałem zbyt długo. Normalnie nie da się z takim dziadem żyć 🙄
No ale chociaż się zmobilizowałem do strzelenia papatonów w sobotę i niedzielę. Z obrzydliwie pełnym bebzonem i w lamerskim, emeryckim tempie, ale przynajmniej zaliczonych 😅
Oczywiście w międzyczasie kibicowałem wirtualnie @scorp02 i niesamowitej @Trypsyna
No dobra, kończę bo się luzuję na działeczce i trza do domu wracać.
Aaa, jeszcze spotkałem dzisiaj #koteczkizprzypadku 😍
Miłej reszty niedzieli! ❤️

@enron Bez wąsów to nie to samo 😒
groman43Osobistość
15piorunówKitku ukryte w krzaczorach

Rysiek się czai, żeby cię upolować.
enronGruba ryba
69piorunów22 170,38 +21,37 = 22 191,75
To nie żart, wąs na Montmartre 😉
Wczoraj pogoda dała się nam we znaki, 38°C w cieniu to nie przelewki 🫠 Mimo to się nie poddaliśmy i tym razem ruszyliśmy na podbój Dzielnicy Łacińskiej i zwiedzanie Notre Dame. Może dużo tego nie było, ale parę godzin zeszło. Na wieczór puściłem chłopakom Amelię w ramach zachęty do odwiedzenia Montmarte.
A skoro tak, to wypadało zrobić rekonesans przygotowawczy 😁
No i na początek mało brakowało, a byłaby totalna porażka, bo zaspałem. Uratował mnie upierdliwy budzik najstarszego syna, którego szczęśliwie zapomniał zdezaktywować xD Żeby nie było za lekko, to jeszcze oczywiście padła bateria w pasku HRM i zeszło kolejnych parę minut na wymianie... Koniec końców nie było źle, wystartowałem parę minut po 6 czyli tak z półgodzinnym poślizgiem.
Temperatura była dość łaskawa - o 6 rano 24°C, a na powrót wzrosła tylko do 27°C. Dziś ma znowu być 38-39°C, więc nie narzekam 😅 Wziąłem wodę, trochę głupio zrobiłem bo nie wypiłem nic przed wyjściem i szybko zaczęło mnie suszyć - głupie przyzwyczajenia z Polski xD
Trasa na Montmarte jest nawet dość płaska - dopiero ostatnie 2 kilometry to względna wspinaczka. Ach, spotkałem pierwszego #koteczkizprzypadku w #paryz - w ogóle dotąd nie widziałem od przyjazdu ani jednego kota. Doleciawszy do karuzeli pod Sacre Ceur stwierdziłem, że jednak odpuszczam wbieg pod samą bazylikę - trochę czas naglił, a pomijając wszystko nie znoszę zbiegać po schodach. Wracając nabyłem jeszcze bagietkę - dowody w załączniku (ʘ‿ʘ) BTW już się wyćwiczyłem ciutkę w podstawowych wypowiedziach i kupiłem ją chyba skutecznie podszywając się pod Francuza xD Takie drobne przyjemnostki umilają życie 😊
Powrót wdłuż Kanału Saint-Martin był przyjemny - sporo cienia i lekki chłód bijący od wody. Zaczęli się pojawiać biegacze - w sumie dziś zaledwie 83 minąłem. Na koniec doleciałem do poidełka, wypiłem ze 3 butelki wody, po czym doczłapałem do hotelu. A tam zastałem całą rodzinę jeszcze w łóżkach - po co ja się spieszyłem? xD
Teraz czas zebrać towarzystwo i poszwendać się śladami Amelii Poulain (♥ ͜ʖ♥)
Miłego wtorunia! ❤️

@enron wule wukuszę awek mła?
@enron czas zapuścić prawdziwe, @AdelbertVonBimberstein poleci ci dobry wosk :smiley:
@Opornik straszny leń jestem, nie wiem czy mi się będzie chciało 😅
@enron na początku przestajesz się po prostu golić żeby nie mieć wąsik-alfąsik, potem golisz samą brodę, a po jakimś czasie odruch zakręcania wąsa robi się ... no, odruchowy, i nawet wosku nie potrzeba.
https://allegro.pl/oferta/zew-for-men-glinka-do-wlosow-sliwka-japonska-100ml-17998895550
Ładnie pachnie.
Kobiety będą się na ciebie gapić (oczywiście z pożądania)
I faceci też (oczywiście z zazdrości)
DeykunLider
14piorunów