RomanzholandiiFenomen
13piorunów#ksiazki Zrobiłem sobie listę zakupów ale chyba nie dam rady je wziąć do NL 😛

@Romanzholandii wrzuć te same zamówienie do Świata książki, czy Taniej Książki, będziesz kilka stówek do przodu 😉
RomanzholandiiFenomen
13piorunów#ksiazki Zrobiłem sobie listę zakupów ale chyba nie dam rady je wziąć do NL 😛

@Romanzholandii wrzuć te same zamówienie do Świata książki, czy Taniej Książki, będziesz kilka stówek do przodu 😉
WujekAlienLider
26piorunów859 + 1 = 860
Tytuł: Agencja Perdido. Droga przez mrok
Autor: Victor Dixen
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Kropka
Format: książka papierowa
Liczba stron: 472
Ocena: 8/10
Kontynuując moje wyzwanie związane z czytaniem książek z "Perdido" w tytule, miejscach i nazwach własnych, trafiłem na literaturę młodzieżową, która niedawno miała swoją polską premierę - "Agencja Perdido - Droga przez mrok".
Jest to pierwszy tom przygodowo-fantastycznej historii o Lucy Lachance, dziewczynce, której matka znika w tajemniczych okolicznościach, zostawiając po sobie więcej pytań niż odpowiedzi. Lucy trafia pod opiekę ciotki, która w dużym skrócie traktuje ją jak Dursleyowe Harego Pottera, czy kolejni opiekunowie rodzeństwo Baudelaire.
Rok później Lucy trafia na dziwny przedmiot - wahadło, które okazuje się nie tylko kluczem do świata rzeczy zagubionych, ale też początkiem wejścia w rzeczywistość pełną ukrytych miejsc, do których trafiają przedmioty, ludzie i sekrety, których zwykły świat nie potrafi już odzyskać. Od tego momentu książka zmienia się w wyprawę przez kolejne warstwy tajemnicy: od nowojorskiego Grand Central, przez mroczne podziemia pełne zgub, aż po Kraj Cierni, w którym dziecięcy lęk miesza się z prawdziwym horrorem.
Najbardziej podobało mi się w tej książce to, że Victor Dixen bardzo dobrze wykorzystuje prosty, ale nośny pomysł: co dzieje się z rzeczami, które gubimy? Na tym fundamencie buduje świat, który jest jednocześnie baśniowy, trochę steampunkowy, trochę gotycki i momentami naprawdę niepokojący. To nie jest tylko przygodówka o szukaniu matki, ale też opowieść o pamięci, porzuceniu, winie i o tym, że pewne rzeczy - nawet jeśli zostają zgubione - nadal mają ciężar. Bardzo pasowało mi to przejście od zwyczajnego dramatu dziewczyny, pozostawionej samej sobie, do historii o tajnej gildii, potworach karmiących się strachem i rodzinnych sekretach, które sięgają dużo głębiej, niż początkowo można zakładać.
Lucy jest bohaterką skonstruowaną w dość klasyczny sposób: skrzywdzona, samotna, ale uparta i mająca w sobie moc, której sama jeszcze nie rozumie. Mimo że to schemat znany z wielu książek młodzieżowych, tutaj działa, bo jej motywacja jest bardzo konkretna i emocjonalna - ona nie chce ratować świata, tylko odnaleźć matkę - tyllko tyle i aż tyle. Dopiero później okazuje się, że osobista sprawa jest częścią większej układanki. Dobrze wypada też Jasper, który początkowo wygląda jak ktoś stojący po niewłaściwej stronie, ale z czasem staje się bardziej tragiczną postacią niż zwykłym pomocnikiem. Rita Perdido dodaje historii tajemnicy i ciężaru, a Rex, czyli arogancki kot, wprowadza odrobinę humoru, który nie rozwala klimatu, tylko pozwala odetchnąć między bardziej mrocznymi scenami.
Największą siłą książki jest jednak klimat. Grand Central jako brama do ukrytego świata rzeczy zgubionych to świetny punkt wyjścia, a Kraj Cierni ma w sobie coś z koszmaru, baśni braci Grimm i dziecięcej traumy, która nigdy do końca nie znika. Podobało mi się też to, że książka stopniowo poszerza skalę: zaczynamy od zaginionej matki, potem pojawia się tajemnicza agencja, potem rodzinne dziedzictwo, a na końcu przeklęte regalia i większy konflikt, który wyraźnie przygotowuje grunt pod kolejne tomy.
Słabsze jest dla mnie to, że miejscami książka idzie bardzo mocno ustalonym schematem pierwszego tomu serii: dużo wyjaśniania zasad świata, dużo nowych nazw, dużo elementów, które są bardziej zapowiedzią przyszłych wydarzeń niż pełnoprawnym rozwiązaniem w tej części. Czasami miałem wrażenie, że autor wrzuca kolejne koncepcje trochę za szybko. Wszystkie elementy są ciekawe, ale chwilami robi się tego tak dużo, że czytelnik traci trochę koncentrację.
Niektóre rozwiązania są też dość wygodne fabularnie. Lucy bardzo szybko wpada w sam środek ukrytego świata i choć oczywiście wynika to z jej daru oraz rodzinnego pochodzenia, momentami czuć konstrukcję "tej wybranej/wyjątkowej". Nie przeszkadzało mi to bardzo, bo książka ma w sobie dużo energii i wyobraźni, ale jest to ten typ historii, w której trzeba zaakceptować konwencję. Jeśli ktoś nie lubi młodzieżowych przygodówek z tajnym światem ukrytym pod powierzchnią naszej rzeczywistości, może mieć poczucie, że zna już część tych mechanizmów z innych książek.
Mimo tego "Agencja Perdido" czyta się bardzo dobrze. To książka, która ma świetny pomysł, mocny nastrój i wyraźną obietnicę większej historii. Najbardziej doceniam ją za wyobraźnię i za to, że świat rzeczy zagubionych nie jest tylko ładnym gadżetem, ale miejscem naprawdę niepokojącym, pełnym strat, niedopowiedzeń i potworów zbudowanych z dziecięcych lęków. Nie jest to tom całkowicie samodzielny - finał wyraźnie zostawia czytelnika z poczuciem, że prawdziwa opowieść dopiero się zaczęła - ale jako otwarcie serii działa bardzo dobrze.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto #wyzwanieperdido

WujekAlienLider
44piorunów858 + 1 = 859
Tytuł: Sprawiedliwość owiec
Autor: Leonie Swann
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Relacja
Format: ebook
Liczba stron: 384
Ocena: 7/10
To jedna z tych książek, które już z samego założenia powinny się nie udać. Kryminał, w którym śledztwo prowadzą… owce? A jednak Leonie Swann zrobiła z tego coś naprawdę inteligentnego, zabawnego i momentami zaskakująco refleksyjnego.
Punktem wyjścia jest śmierć pasterza George’a, którego ciało odnajduje jego stado. Owce, przekonane, że człowieka zamordowano, próbują rozwikłać zagadkę na swój własny sposób. Problem polega na tym, że interpretują świat przez pryzmat owczej logiki - rozumieją tylko fragmenty ludzkich zachowań, często wyciągają absurdalne wnioski, ale jednocześnie potrafią dostrzec rzeczy, które ludziom umykają.
Największą siłą książki są właśnie literackie nawiązania i gra konwencją. Oczywiste skojarzenia z "Folwarkiem zwierzęcym" czy "Wodnikowym Wzgórzem" pojawiają się niemal od razu, ale im dalej w historię, tym więcej można znaleźć kolejnych tropów. Sama konstrukcja śledztwa mocno przypomina klasyczne kryminały w duchu "Morderstwo na plebanii" albo historii z "Przygód Sherlocka Holmesa" - mamy zamkniętą społeczność, obserwację szczegółów i próbę logicznego połączenia faktów.
Ale pod tą lekką formą kryje się też coś bardziej gorzkiego. W kilku momentach książka bardzo mocno skojarzyła mi się z "1984" czy nawet "Procesem". Szczególnie wtedy, gdy bohaterowie próbują zrozumieć system, którego zasad nie pojmują, albo gdy absurd zaczyna być traktowany jako coś normalnego. Owce obserwujące ludzi momentami przypominają czytelnika próbującego zrozumieć świat, który ma sam coraz mniej sensu.
Najlepsze jest jednak to, że Swann bardzo umiejętnie balansuje humor i refleksję. Książka jest zabawna, czasem wręcz absurdalna, ale nigdy nie zamienia się w parodię dla samej siebie. Pod tą "owczą" perspektywą naprawdę kryje się inteligentna obserwacja ludzkich zachowań. To kryminał totalnie nietypowy, ale właśnie dzięki temu tak dobrze zapadający w pamięć.
Dzięki @bojowonastawionaowca za polecajkę.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz

@WujekAlien szpadel to nie choroba, pamiętaj
@bojowonastawionaowca a to też jeden z bohaterów 😉
Brzmi zachęcająco
AntystresTytan
2piorunówVoyeur Czesław Miłosz Poezja Wiersz voyeur, miłosz, poezja, wiersz, poezja dla duszy, czesław miłosz, poezje, wiersze https://youtu.be/v20ZcjYv8RU #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #czeslawmilosz

WhoresbaneFanatyk
23piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS ogłasza dodruk historyczny. "Chwała Rzymu" Anthony'ego Everitta ponownie w sprzedaży od 9 czerwca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 464 strony, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Pasjonująca opowieść o tym, jak z małej osady nad Tybrem Rzym przekształcił się w imperium, które zmieniło oblicze świata.
Anthony Everitt przedstawia wciągającą, a przy tym rzetelną naukowo opowieść o drodze Rzymu do chwały, pełną ważnych lekcji dla naszej epoki. Jak starcie między patrycjuszami i plebejuszami kształtowało politykę republiki? Dlaczego roztropna rzymska strategia oferowania obywatelstwa pokonanym sąsiadom przyczyniła się do rozwoju kiełkującego imperium? Jak to się stało, że niewyobrażalne bogactwo i potęga wypaczyły tradycyjną republikańską virtus i w Rzymie, triumfującym na zewnątrz, pojawiły się pierwsze oznaki rozkładu wewnętrznego?
Autor kreśli niezapomniane portrety wielkich Rzymian, m.in. Cyncynata ,symbolu rzymskiej odwagi i surowości obyczajów; błyskotliwego wodza Scypiona Afrykańskiego, który odparł zagrożenie ze strony Hannibala. Oddaje też głos pisarzom, historykom, myślicielom, których uwagi na temat sztuki rządzenia i „dobrego życia“ inspirowały wszystkie zachodnie potęgi od starożytności po obecne czasy, jak choćby Cyceron, wytrawny prawnik, mówca i filozof – jego pisma poświęcone sprawiedliwości i wolności do dziś kształtują nasz dyskurs polityczny.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #historia #starozytnyrzym #starozytnosc

AntystresTytan
1piorunówObrzęd Czesław Miłosz Poezja Wiersz obrzęd, miłosz, poezja, wiersz, poezja dla duszy, czesław miłosz, poezje, wiersze https://youtu.be/85p5XvHDOEA #poezja #wiersze #literatura #ksiazki #czytajzhejto #czeslawmilosz

ArmandoNumber5Gruba ryba
19piorunów856 + 1 = 857
Tytuł: Pogromca zwierząt
Autor: James Fenimore Cooper
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Format: książka papierowa
ISBN: 8370230199
Liczba stron: 358
Ocena: 9/10
Czytając pierwszą część z Pięcioksiągu Sokolego Oka nie spodziewałem się, że tak się wciągnę. Nie wkurzały mnie opisy natury, postacie były całkiem fajnie napisane, a tłumaczenie... Kto to kurka tłumaczył i czemu Sokole Oko jest Sokole, a nie Jastrzębie?
Mniejsza o to, bardzo fajnie mi się czytało książkę, pomimo tego co właściwie się w samej książce dzieje. Jak na ponad dwustuletnią książkę i dosyć stare tłumaczenie, to nie miałem problemu by zagłębić się w całość i naprawdę dobrze się bawić. Co ciekawsze, znacznie lepiej się bawiłem przy tej książce niż obecnie przy bardziej znanym Ostatnim Mohikaninie.

i czemu Sokole Oko jest Sokole, a nie Jastrzębie?
Tłumaczenie wierne vs lokalizacja i zakorzenione w kulturze zwroty.
"Sokole oko"i wszytko jasne, a "Jastrzębie oko" co symbolizuje? Chyba, że faktycznie, z kontekstu postaci imię opisuje inną cechę niż przyjęte w Polsce Sokole oko.
Hmm... Nawet brzmi tak jakoś...
Oko Jastrzębia vs Jastrzębie oko
:thinking_face:
ArmandoNumber5Gruba ryba
24piorunów855 + 1 = 856
Tytuł: Ten Drugi
Autor: Książe Harry
Kategoria: Autobiografia
Wydawnictwo: Marginesy
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367510653
Liczba stron: 504
Ocena: 5/10
Absolutnie nie jestem fanem rodziny królewskiej, ale coś mnie podkusiło kilka lat temu by kupić książkę. I tak sobie stała na półce i zbierała kurz. W sumie to już chyba z miesiąc temu przeczytałem ją, ale strasznie się męczyłem. No i w sumie nie chciało mi się wrzucać wpisu xD
O samej książce cóż... Harry rozprawia się ze swoimi demonami przeszłości, opisuje jak wielki uraz zostawiła mu w głowie śmierć Diany. I tak w sumie całą książkę. Podobały mi się w sumie opisy z życia Harry'ego, zwłaszcza, że w przeciwieństwie do wielu innych autorów - jego opisy przyrody były... fajniejsze? Ciekawsze? Coś w tym stylu.
Niemniej jednak, strasznie się męczyłem z przebrnięciem przez całość.

@ArmandoNumber5 mnie również nie ciągnie do rodzin królewskich (normalni ludzie jak każdy, tyle że urodzili się tam a nie gdzieś indziej), a jeszcze bardziej mnie nie ciągnie do biografii w ogóle ludzi (no chyba że Hitler XD)
@bojowonastawionaowca ja tam lubię sobie poczytać biografie. Gorzej, że co czytam to właściwie jest powtarzanie się.
RomanzholandiiFenomen
12piorunów#ksiazki #astronomia Idzie jako artykuł bo trochę zdjęć. Jak się chwalić to na całego :smiling_face_with_3_hearts: Doszła druga partia książek. 22 kg towaru. Teraz już wiem za co tyle zapłaciłem :blush: Wyliczam... Abum z najpiękniejszymi bibliotekami świata. ależ solidnie zapakowane. Druga pozycja

AbenoKyertoGruba ryba
28piorunów854 + 1 = 855
Tytuł: I saw Poland betrayed
Autor: Arthur Bliss Lane
Kategoria: Pamiętnik
Wydawnictwo: Brak
Format: ebook
ISBN: 9788388747373
Liczba stron: 432
Ocena: 7/10
Wspomnienia amerykańskiego ambasadora, który spędził w Polsce około dwóch lat, by ostatecznie po "wolnych" wyborach w roku 1947 zrezygnować ze stanowiska i wrócić do USA.
Ciekawa lektura, szczególnie opis interakcji z moskiewskimi pachołkami(Bierut, Berman i reszta komunistycznej kliki).
To piękny opis tragedii polskiego narodu i porażki państw zachodnich w egzekwowaniu postanowień z Jałty i Teheranu. Gdy w Polsce opozycja jest niszczona, ludzie zastraszani, a nawet zabijani przez komunistycznych agentów, najlepsze, co może zaoferować amerykański sojusznik, to kolejne pisma, które, a jakże, są olewane. Twardsze działania sugerowane przez autora są puszczane mimo uszu.
Książkę można dorwać na archive.org w wersji angielskiej, jeśli kogoś interesuje taka tematyka.

@AbenoKyerto miałem na liście jako jedną z książek do zaliczenia wyzwania Goodreads, ale z jakiegoś powodu wybrałem coś innego 😒
Ten_koles_od_bialego_psaFanatyk
24piorunów
@Ten_koles_od_bialego_psa takie odgrzewanie kotletów mogą sobie wsadzić.
@Ten_koles_od_bialego_psa masz jakieś włochate zakładki w książce
AntystresTytan
1piorunówAlkoholik Czesław Miłosz Poezja Wiersz alkoholik, miłosz, poezja, wiersz, poezja dla duszy, czesław miłosz, poezje, wiersze https://youtu.be/yDDzpF4YCiU #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #czeslawmilosz

WhoresbaneFanatyk
25piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka zapowiada dodruk książki Johna Ronalda Reuela Tolkiena. "Silmarillion" wróci do sprzedaży 2 czerwca 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 484 strony, w cenie detalicznej 104,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Niezbędna pozycja w biblioteczce każdego fana Tolkiena ? zbiór opowieści o Pierwszej Erze Świata, czyli Dawnych Dniach, poprzedzających epokę, w której rozgrywa się akcja Władcy Pierścieni.
Opowiedziane w książce legendy i mity sięgają zamierzchłych czasów, gdy pierwszy Władca Ciemności przebywał w Śródziemiu, a elfy Wysokiego Rodu toczyły z nim wojnę, by odzyskać Silmarile, trzy „świetliste klejnoty“, w których przetrwało światło Dwóch Drzew Valinoru.
Książkę wypełniają legendy o Ainurach, Valarach, upadku Númenoru i Pierścieniu Władzy. Razem składają się one na niepowtarzalny obraz dziejów Śródziemia ? od Muzyki Ainurów, z której zrodził się świat, aż do końca Trzeciej Ery, gdy powiernicy Pierścienia odpłynęli z Szarej Przystani...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #fantasy #tolkien #srodziemie #lotr

:smiley:
AntystresTytan
2piorunówJeden i Wiele Czesław Miłosz Poezja Wiersz jeden i wiele, miłosz, poezja, wiersz, poezja dla duszy, czesław miłosz, poezje, wiersze https://youtu.be/QaofoSSBhLk #poezja #wiersze #literatura #czytajzhejto #ksiazki #czeslawmilosz

saradonin_reduxGruba ryba
16piorunówWydawnictwo Copernicus Corporation opublikowało zaktualizowaną mapę polskich wydań Herezji Horusa
https://copcorp.pl/wp-content/uploads/2026/05/Herezja-Horusa-mapa-czytelnika-PL-maj-2026.png
Wraz z postępami czytania widzę, że tak naprawdę powiązań jest jeszcze więcej, ale zaznaczone zostały te najważniejsze

@saradonin_redux - poproszę o dobre streszczenie tego universum wygenerowane przez człowieka.
@koszotorobur tak w skrócie to: kosmiczne he-many robią brrrrr
a dokładniej to nie powiem, bo jestem dopiero w połowie
@koszotorobur Streszczenie tego całego pierdolnika pewnie samo w sobie by mogło być wydane jako książka albo ich seria. xD
@koszotorobur https://warhammer40k.fandom.com/wiki/Timeline_of_the_Warhammer_40,000_Universe
Just a moment...Fandom@koszotorobur jak mi w przyszlym roku pokroja bark i nie bede mogl ruszać ręka to moze wezmę i poczytam. Jeszcze żadnej ksiazki z w40k nje czytalem
@SignumTemporis - szanse, że przeczytam książki są bliskie zeru - więc jestem już w połowie tego streszczenia - całkiem to interesujące pomimo, że napisane koszmarnie skomplikowanym angielskim ze specjalne udziwnionym szykiem zdania i przy użyciu mało popularnych słów - a przez to wymaga ogromnego skupienia by cokolwiek zrozumieć.
@koszotorobur mimo tego - cale uniwersum wydaje sie bardzo ciekawe :slightly_smiling_face: dokładnie z tym rozumieniem ocb jest jeszcze dodatkowy problem ze o czymś piszą, masz hiperlink i tam jest kurwa wyjaśnienie tego na pol strony. Łatwo sie pogubić.
Imo w40k jest chyba jednym z najbardziej rozbudowanych i najdokladniejszych uniwersum jesli chodzi o gry, ksiazki itp.
napisane koszmarnie skomplikowanym angielskim ze specjalne udziwnionym szykiem zdania i przy użyciu mało popularnych słów
I tak to jest napisane: neologizmy, archaizmy i terminy militarne
@saradonin_redux kurczę, z jednej strony ten Warhammer wydaje się takim łubudu dla dużych chłopców, ale z drugiej fascynuje mnie ogrom i rozmach tego wszystkiego. Gdybym nie miał problemu z nadmiarem książek, to bym pewnie z rozpędu zaczął kupować hahaha.
bojowonastawionaowcaMistrz
20piorunów853 + 1 = 854
Prywatny licznik: 12+1=13
Tytuł: Pani Wyrocznia
Autor: Margaret Atwood
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wielka Litera
ISBN: 9788380322257
Liczba stron: 384
Ocena: 5/10
Książka trochę o niczym. Czytałem ją jakieś 2 miesiące temu i bez sięgania po nią na półkę nie pamiętam z niej nic (a aż tak źle z moją pamięcią nie jest...).
Biorąc już książkę w rękę i ją wertując, coś jednak sobie przypominam. Podmiot liryczny zaczyna od stwierdzenia, że dokładnie upozorowała swoją śmierć. I zaczyna w ten sposób pleść opowieść o swoim życiu, którego finałem będą efekty tego (spoiler alert - nieudolnego) upozorowania śmierci. Bohaterki życie było pełne gwałtownych skrętów, których motywację trudno było mi zrozumieć. Nie chce się w żaden sposób dać wtłoczyć w schematy, które widzi w życiu, więc tak kluczy, w końcu nie ma innej ucieczki niż "śmierć" i rozpoczęcie od nowa.
Pomysł ciekawy, wykonanie co najwyżej przeciętne. Szkoda było czasu.

@bojowonastawionaowca widzę, że wziąłeś się za Atwood, ja mogę polecić do listy:
Zbójecka narzeczona
Kocie oko
@Telezajaczek były te 2 pozycje na półce żony, to wziąłem i przeczytałem xD
Komentarz usunięty
@Telezajaczek oj nieeeeee, mam aktualnie na półkach 348 książek do czytania xD mam przerwę na zakupy przynajmniej do przyszłego roku (no, chyba że coś ciekawego się pokaże na Vinted w moich obserwowanych xD)
Komentarz usunięty
@Telezajaczek raczej odezwę się za 6 lat xD
bojowonastawionaowcaMistrz
24piorunów852 + 1 = 853
Prywatny licznik: 11+1=12
Tytuł: Opowieść podręcznej
Autor: Margaret Atwood
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wielka Litera
ISBN: 9788380321717
Liczba stron: 368
Ocena: 7/10
Feministyczna antyutopia o Ameryce zamienionej w religijny reżim oparty na bazie biblijnego fundamentalizmu. PIsana z perspektywy kobiet i zajmująca się przede wszystkim losem kobiet, które nieważne na jakiej pozycji w społeczeństwie się znajdowały, miały w jakiś sposób przerąbane. Na czele z podręcznymi, które zostały pozbawione wszystkiego poza jednym zadaniem: realizowanie celów rozrodczych. Mężczyźni, w zasadzie oprócz tych stojących na czele społeczeństwa bądź tych dbających o ład i porządek z bronią w ręki, praktycznie są nieobecni. Myślę, że o fabule nie ma co się rozwodzić, bo zdecydowanej większości jest ona znana, nawet jeśli mniej dzięki książce, to bardziej dzięki serialowi nagranemu na jej podstawie.
Sama książka jest napisana dosyć suchy i nieemocjonalny sposób, jak każda antyutopia ma trochę nielogiczności, ale tak podsumowując książka całkiem niezła. Zakończenie bardzo otwarte, wręcz proszące się o ciąg dalszy - który został finalnie napisany 30 lat później. Niemniej ja za kontynuację nie będę się zabierać.

Nie powinnam się wypowiadać bo znam serial ale wzbudzał we mnie dość silne emocje. I tak sobie pomyślałam czy bym dzisiaj w końcu tego ostatniego sezonu nie zaczęła oglądać :smiley:
@Evivalarte śmiało 😛 ale co złego to nie ja xD
saradonin_reduxGruba ryba
24piorunów851 + 1 = 852
Tytuł: Fallen Angels
Autor: Mike Lee
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Black Library
Format: ebook
Liczba stron: 416
Ocena: 7/10
“The forests are gone, but the monsters still remain.”
XI część cyklu Herezja Horusa
Akcja dzieje się 50 lat po wydarzeniach kończących “Zstąpienie Aniołów”. Wieść o zdradzie Horusa dociera do Legionu Mrocznych Aniołów. Lion El’Jonson świadom niemożliwości szybkiego przegrupowania całego legionu zaangażowanego w wieloletnią batalię w odległym zakątku galaktyki, powołuje niewielką flotę ekspedycyjną mającą na celu zabezpieczenie silnie zindustrializowanego systemu Tanagra, aby uniemożliwić zdrajcom utworzenie tam centrum zaopatrzenia.
Narracja podzielona została na dwa naprzemiennie prowadzone i w zasadzie oddzielne wątki.
Pierwszy dotyczy Zahariela i Luthera na Calibanie. Choć zaczyna się smętnie od biadolenia “czy tatuś Lew nas jeszcze kocha?”, to przeradza się we wciągającą i emocjonującą opowieść o niepokojach wśród mieszkańców rodzimej planety, duchach przeszłości i złożonej intrydze, z umiejętnie wplecionymi elementami horroru. 8/10
Drugi obejmuje Nemiela oraz flotę Liona i jest to typowy “Space Marine Wietnam”, z bitwami statków kosmicznych mającymi pokazać zmysł taktyczny Jonsona, dużą ilością intensywnych starć naziemnych i łatwo przewidywanymi motywami podstępu i zdrady. 6/10
Mike Lee operuje prostym językiem dalekim od kwiecistego stylu Grahama McNeilla, więc tylko kilka terminów z żargonu wojskowego wymagało wyjaśnienia. Natomiast zdecydowanie gorzej mi się czyta anglosaskie formatowanie dialogów. Czas przyzwyczajać się, gdyż jak dotąd w języku polskim wydano tylko 45 części, więc do oblężenia Terry jeszcze daleko.
Do “Fallen Angels” podchodziłem sceptycznie, ale okazała się dobrą książką. Wciąż daleko jej do najlepszych pozycji Herezji, ale i tak stawiam ją znacznie wyżej od “Zstąpienia Aniołów”.

Inni na hejto: czytają mądre książki, literaturę piękną, historyczne itp.
Tymczasem saradonin: bolter robi brrrrrrrrrr
@saradonin_redux szanuję za wytrwałość. 😁
@splash545 wytrwałość nie jest problemem jeśli masz niezdiagnozowany autyzm i skłonności do hiperfiksacji
@saradonin_redux czyli po prostu dobrze się bawisz. :stuck_out_tongue_winking_eye:
@saradonin_redux faceta się poznaje po tym, co kończy, a nie co zaczyna ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
@WujekAlien myślę, że prędzej czy później wciągnę całość, przynajmniej do 64 tomu kończącego oblężenie Terry, ale zapewne z przerwami, bo mam też trochę innych książek na liście
starebabyjebacprademFanatyk
14piorunówCzy @bojowonastawionaowca jest sprawiedliwy jak owce?

@starebabyjebacpradem tylko jak Panna Maple
WhoresbaneFanatyk
14piorunówNewsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 22.05.2026
Wydawnictwo MAG przedstawia następną okładkę wznowienia z Uczty Wyobraźni. "Matka Edenu" Chrisa Becketta jest planowana na 30 czerwca 2026 roku.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka #scifi #sciencefiction #ucztawyobrazni #chrisbeckett
