Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#lingwistyka

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Ciekawy film od Romana o tym, jak w Rosji reżim kontroluje język i w ten sposób wpływa na sposób myślenia mas. Numery znane u nas z PRL, ale na nowym poziomie; są też nowości. Polecam.

https://www.youtube.com/watch?v=EIGfKQnXsPw

Fanatyk1piorunów

@xniorvox smieszne ze mowi jak to rosja manipuluje językiem a robi to na YouTubie na którym nie można już mówić słowa "izrael" "narkotyki" "zabojstwo" itp albo pokazywać wybuchu czy człowieka z karabinem a zamiast tego youtuberzy wymyślają synonimy jak ruscy.

Śmiejemy sie z ruskich a sami juz to mamy.

Fanatyk0piorunów

@NatenczasWojski Jest jednak różnica między wymysłami jednej platformy, z której nie ma obowiązku korzystać, a zakłamywaniem całego przekazu medialnego przez np. nazywanie pożaru "zadymieniem". U nas nawet w najgłębszej komunie podczas stanu wojennego pożar był nazywany po imieniu pożarem.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Ciekawostki

22piorunów

MAMIHLAPINATAPAI to słowo z zagrożonego wymarciem języka jagańskiego (używanego przez rdzennych mieszkańców Ziemi Ognistej), które jest uznawane za jedno z najtrudniejszych do dosłownego przetłumaczenia na inne języki.

Oznacza ono nieme spojrzenie wymieniane między dwiema osobami, z których każda pragnie, aby ta druga zrobiła pierwszy krok lub zaoferowała coś, czego obie pragną, ale żadna z nich nie chce lub nie potrafi go zrobić jako pierwszy.

Słowo to zostało wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa jako jedno z najbardziej treściwych (zwięzłych) słów na świecie, ponieważ całe to skomplikowane zjawisko psychologiczne i społeczne opisuje jednym terminem.

https://www.chillizet.pl/psychologia/co-oznacza-mamihlapinatapai-to-najtrudniejsze-do-przetlumaczenia-slowo

Jaganie - rdzenni mieszkańcy pewnego południowego rejonu obecnego Chile - https://pl.wikipedia.org/wiki/Jaganie

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Gównowpis

59piorunów

Kurdebele, zdałem sobie sprawę, że słowa oznaczające kogoś spoza danej społeczności/nacji w niespokrewnionych ze sobą językach często zaczynają się od głoski "g"

Żydowski goj, japoński gaijin, latynoski gringo, śląski gorol i cygański gadzio

Taka ciekawostka lingwistyczna, pewnie zupełny przypadek

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

82piorunów

Dlaczego marynarze, piloci albo astronauci wołają "Mayday" gdy wzywają pomocy i co z tym wspólnego ma majówka?

Otóż nic 😁 Chodzi wyłącznie o czystą praktyczność tego słowa.

A było to tak: w roku 1923 na angielskim lotnisku międzynarodowym w Croydon stwierdzono, że wprawdzie nowoczesna komunikacja głosowa przez radio jest świetna w porównaniu z radiotelegrafem, ale potrzebny jest jakiś nowy sygnał alarmowy do wzywania pomocy. SOS jest dobry w alfabecie Morse'a, ale na fonii się nie sprawdza – strasznie miesza się z trzaskami. Redukcja szumów byłaby idealna, ale jeszcze jej nie wymyślono. Poproszono więc szefa lotniskowej łączności, nazwiskiem Mockford, żeby wymyślił jakieś dobre hasło.

A był to niegłupi facet. Lotnisko miało aktywną siatkę połączeń z paryskim Le Bourget – szukał więc słowa, które byłoby również tam łatwe do ogarnięcia. I znalazł "m'aider" – skrót od "venez m'aider", coś w rodzaju "chodź mi pomóc", "come [and] help me", z wymową niemal identyczną jak angielskie "mayday". Wprawdzie krótkie "na pomoc" byłoby po francusku "aidez" lub "aidez-moi", ale tu chodziło o uniwersalność i silne brzmienie na fonii.

Wprowadzono więc nową procedurę na próbę na lotach do Francji i okazało się, że się sprawdza. Operatorzy radiowi mogli ten zwrot łatwo zapamiętać, przyswoić wymowę i rozpoznać poprzez szumy, co więcej – także w innych krajach, niezależnie od języka ojczystego i akcentu. Zatem już w 1927 słowo "Mayday" zostało oficjalnie przyjęte jako sygnał alarmowy przez międzynarodowe unie i organizacje regulujące komunikację radiową. Należy je powtórzyć trzykrotnie (żeby nie zniknęło w razie chwilowego zakłócenia), następnie podać adresata, swoje dane, lokalizację i kurs, opis sytuacji, rodzaj żądanej pomocy i tak dalej.

Z tym, że należy go używać wyłącznie w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia. W sytuacji pilnej, np. uszkodzenia silników statku albo choroby pasażera – ale nie zagrażającej życiu – należy użyć sygnału: "Pan-pan". I też nie ma to nic wspólnego z patelnią, bo pochodzi od francuskiego "panne" – awaria. Po angielsku dla ułatwienia rozwija się jako: Possible Assistance Needed. Ale to już inna historia 😊

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Języki

21piorunów

Mistrz9piorunów

@Deykun najprostsza forma unikania odpowiedzi za swoje słowa - mówić tak, żeby nikt nie mógł się przyczepić.

Nauczyłem się tego w pierwszej pracy.

Fanatyk4piorunów

@maximilianan - ale to już jak śle się do większej grupy gdzie prawdopodobieństwo napotkania ćwierćinteligentów zwiększa się - bo oni uwielbiają wszelkiej maści diagramy i wykresy :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Języki

5piorunów
Język to dialekt z armią i flotą wojenną – aforyzm spopularyzowany przez Maxa Weinreicha[1] ukazujący trudną do sprecyzowania różnicę[2] między dialektem a językiem. Powiedzenie uwidacznia wpływy społeczne[3] i polityczne na postrzeganie statusu różnych bytów językowych i kompleksów gwarowych, ich klasyfikacji jako dialektów lub odrębnych języków[1][4].

[...]

Weinreich
Pierwszym znanym źródłem maksymy jest przemówienie Weinreicha z 5 stycznia 1945, w którym autor wspomina serię wykładów, jakie dał między 13 grudnia 1943 a 12 czerwca 1944[7]:

Nauczyciel liceum z Bronxu zadał mi pytanie: „Jaka jest różnica między dialektem a językiem?”, po czym sam odpowiedział: „Język to dialekt z armią i flotą wojenną.”

Zdanie to w oryginale brzmi: a szprach iz a dialekt mit an armej un flot (jid. ‏אַ שפּראַך איז אַ דיאַלעקט מיט אַן אַרמײ און פֿלאָט‎).

https://en.wikipedia.org/wiki/A_language_is_a_dialect_with_an_army_and_navy

Lider

w Hydepark

16piorunów

Pokaż więcej komentarzy (4)