Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#niemoralnesalto

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Jako, że zyje tylko dla najsmaczniejszych zycia momentow, a hejto to moj pamietniczek, to pozwalam sobie tu raz na jakis czas zrzucic z pamięci trochę takich momentow.

Ucieczka przed burzą połoniną Caryńską. Elektryzujący wiatr i jedna osoba na calym szlaku.

Zapach niczego w Alpach. Najczystszego powietrza z czystych. I glaskanie alpejskich krów.

Widok łez w oczach Taty, ktory prowadzil mnie do oltarza.

Ustalenie lokalizacji ucieczkowej, gdzie nikt nigdy by nas nie znalazl, nawet siec komorkowa i GPS.

Kiedy otwierasz okno w aucie i powiew klimy przeszywa ciepłe, włoskie powietrze.

Uczucie pobierania energii słonca stopami.

Wyklad o drodze mlecznej, siedzac pod najczarniejszym niebem.

Spotkanie czarownika pod sklepem w dziurze w d⁎⁎ie.

Widok gospodarza prowadzącego stado koni płaskim szczytem wzniesienia jakies 300 metrow nad drogą.

Znalezienie na dzikiej plaży przęśnika, ktory wytworzyli ludzie tysiace lat temu.

Ciepło nagrzanych słoncem kafelek pod d⁎⁎ą, patrząc na zachod slonca nad jeziorem.

Kiedy po 5 latach aklimatyzacji ułomny kot po raz pierwszy wszedł mi na kolana.

Widok Tatr z Diabloka.

Wyłaniaĵąca się zza chmury wieza na Sniezniku.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

12piorunów

Bycie 1:1 kopią własnej matki pracując w rodzinnym biznesie to takie samo wygranie na loterii genetycznej, jak i przekleństwo.

Jak jeszcze raz usłyszę od klienta "NO SKÓRA ŚCIĄGNIĘTA Z PANI GOSI" to poleje się krew (albo zamorduje kogoś w myślach), przysięgam.

Jak wchodziłam do firmy, to chciałam zmieniać nazwisko na dwuczłonowe, żeby było wiadomo, że jestem "swoja" bo aktualnie mam nazwisko po mężu. Po 2 miesiącach wiem już, że taka operacja nie ma żadnego sensu.

#niemoralnesalto

Autorytet3piorunów

Wszystko rządzi się swoimi prawami. Jak bycie porównywanie do rodzeństwa. Gdzie wszyscy mieli czerwone paski łącznie ze mną tylko, że ja miałem na tyłku.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

37piorunów

Po 7 tygodniach od wrzucenia mojej osoby w rodzinny biznes, o profilu całkiem odmiennym od dotychczasowej ścieżki kariery oraz edukacji, gdzie zmiana została okupiona ogromnym stresem i wątpliwościami mogę przyznać...

rozjebalam temat na łopatki i nie ma co zbierać.

Jestem z siebie ogromnie dumna. Wiem już po kilku spotkaniach z koordynatorką z centrali, że bardzo jej się spodobałam i widzi we mnie godną następczynię prawie 30letniego dorobku rodziców. Poznałam zespół i od wejścia poczułam, że stanowię tam wartość dodaną. W kuluarach gadają o mnie, aż uszy mnie pieką.

Umówię cykl spotkań z trenerem biznesowym bo wiem, że w kwestii mowy ciała w relacjach biznesowych mam nad czym popracować. Ale nadal jest to tylko moje spostrzeżenie wynikające z tego, że cokolwiek robię, MUSZE robić to najlepiej.

Dobrze jest wiedzieć, że jest się odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu.

#niemoralnesalto

Fanatyk3piorunów

@MoralneSalto - gratulacje!
Niemniej sodówa trochę uderzyła Ci do głowy i nie tylko chcesz słyszeć same pozytywy ale w nie zaczęłaś wierzyć.
Dobrym znakiem jest to, że jednak starasz się zwiększyć samoświadomość więc za kilka tygodni, po upłynie "miesiąca miodowego", zaczniesz się kalibrować.
Pamiętaj, że dla wszystkich jesteś tylko córeczką co przyszła na gotowe (nawet jeśli tak naprawdę nie jest) i upłynął długie miesiące zanim ludzie tak naprawdę uwierzą, że jesteś w stanie nie tylko udźwignąć, ale też rozwinąć ten biznes.
Dużo ciężkiej pracy przed Tobą - ale przynajmniej wiesz dla kogo robisz :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

Drogi pamiętniczku,
Jestem w tym miejscu, gdzie ambicja spotkała się strachem, czy podołam. Staram się obracać swoje wady w zalety i po kilku godzinach walki z natrętnymi myślami w końcu siadam do roboty, a potem do nocy nie umiem się oderwać od wyszukiwarek publikacji naukowych bo jeszcze ten aspekt, jeszcze tamten, a może ten czynnik będzie ważny, albo ma wpływ na taki i taki objaw?
Walka o tego promotora, w którym widziałam zrozumienie wobec mojej osobowości i wsparcie w chęci zrobienia czegoś ciekawego, świeżego była słuszna. Tego jestem pewna. A teraz przeżywam jak mrówka okres. Nie byłabym sobą, gdy byłabym inna.

Miliony osób jakimś sposobem wypluły z siebie prace dyplomowe ogarniając w tym czasie mnóstwo innych rzeczy i życie codzienne, a ja to tak przeżywam. Jak zawsze.

Znając życie to będzie jak z organizacją ślubu i wesela. Wszystko zaplanowane, przemyślane, wymuskane, sprawdzone po tysiąc razy, dopracowane - w akompaniamencie głosów zewsząd (poza mężem bo to jedyna osoba na świecie, która rozumie moje szaleństwo), że wymyślam, że to moje niepotrzebne fanaberie, że za bardzo mnie to wydarzenie pochłonęło, że jestem jedyną osobą, która zwraca uwagę na te rzeczy, na które uwagę zwracałam ja.
Efekt? Wyszło idealnie. Jaką wielką satysfakcję z tego mieliśmy. Ile razy słyszałam na innych weselach w rodzinie, że może i jest fajnie, ale tak fajnie jak było u nas to nie jest bo naszego wesela to nikt nie pobije.

Boże spraw, żebym znowu odjebała taką rzecz, co jeszcze nikt nigdy i daj mi siłę dalej przekuwać swoje spierdolenie umysłowe w postaci m.in. hiperfokusów w coś pożytecznego.

#niemoralnesalto

Gruba ryba1piorunów

@MoralneSalto jeśli to licencjat lub magisterka, to pamiętaj, że przeczytasz tą pracę ty, promotor i być może recenzent. Jeśli ktoś trafi na ta prace w przyszłości to nie będzie miał pojęcia, kto jest autorem

Tytan0piorunów

@MoralneSalto Zapewne trafię kulą w płot w tym temacie, ale sam miałem ogromne, ale to ogromne problemy z pisaniem pracy dyplomowej. Czułem momentami nawet wstręt do pisania i strach. Co się okazało po latach?

Że mam ADHD i osiągnąłem coś prawie niemożliwego xD

Dziś z tą wiedzą nigdy nie podjąłbym się tego zadania.
Nie jest to diagnoza, ani sugestia, jak coś! Chciałem tylko podzielić się sytuacją, bo może komuś to naprawdę pomóc.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

7piorunów

Jestem dzieckiem węgla, boję się otwartej wody - morza albo oceanu.

Chciałabym zestarzeć się nad jeziorem.
Najbardziej lubię zwiedzać miasta, przez które płynie rzeka (Londyn, Budapeszt, Praga, itp).
Jestem dzieckiem węgla, pełnym paradoksów.

#niemoralnesalto

Osobistość2piorunów

Ja też uważam, że rzeka w mieście czyni to miasto dużo bardziej ciekawym miejscem.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

79piorunów

Jutro mam egzamin Komisji Nadzoru Finansowego, na który czekałam od 3 czerwca.
100 pytań, w tym 70 z prawa finansowego.
Zżera mnie stres.
Zżera mnie codziennie rano, kiedy myślę, jak to porzuciłam bezpieczną i wygodną pracę w budzetowce.
Zżera mnie kiedy wyciągam żelazko i zaczynam dzień od prasowania koszuli.
Stres krąży w żyłach, kiedy nakładam makijaż, wybieram biżuterię, codziennie. Jak Cię widzą, tak Cię piszą, z wyczuciem, żeby nie było "czuć piniondz", bo przecież w pracy z klientem każdy najmniejszy aspekt wizerunku jest tak bardzo ważny.

Dajcie pioruna na pocieszenie i zbicie cholernego stresu.
Zachciało mi się kawałka tego tortu, sześciu zer i dla mnie, domku nad brzegiem włoskiego jeziora, emerytury przed pięćdziesiątką.

Żeby hejto przetrwało te xx lat i żebym kiedyś ten wpis czytała (z balkonu z widokiem na jezioro, oczywiście) z łezką w oku wspominając czas, kiedy porzuciłam swoje ideały i zostałam parszywym korpoludem.

#niemoralnesalto #pracbaza

Tytan3piorunów

@MoralneSalto Zobaczysz, jak będziesz na minusie pod względem jakości życia i komfortu psychicznego. Oczywiście tego Ci nie życzę, niech Ci się powiedzie, ale jeśli tak będzie i skończysz zdrów, będziesz jednym z nielicznych.

Fanatyk2piorunów

@MoralneSalto pamiętaj- powiedz tak "Jak rośnie to spada, a jak spada to rośnie" :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Hydepark

71piorunów

Wracasz sobie przez park z imprezy o 4 rano. Wychodzisz na ulicę, ciemno, głucho, nawet jednego samochodu.
Jedyną osobą w zasięgu wzroku (poza mężem idącym u mego boku) jest idąca chodnikiem kobieta w welonie i płaszczu narzuconym na śnieżnobiałą suknie ślubną.

Surrealistyczny widok to był.

#niemoralnesalto

Sum6piorunów

@MoralneSalto czy to było we Wrocławiu? Też mi się przytrafiał ten widok, natomiast „panną młodą” była Pani Basia.

Gruba ryba7piorunów

Nie jest to taka kategoria surrealizmu, ale ja także mam podobny widok przed oczami. Czekam parę lat temu przed sklepem w Krakowie i tak: typowa szarówa, pochmurny dzień, szare, brudne kamienice, wzdłuż ulicy poustawiane auta, i też w głównej mierze nie wyróżniające się kolorystycznie. Ludzi brak, poza jedną dziewczyną, także ubraną w jakąś ciemną kurtkę ze skóry i jakieś "zwykłe" spodnie. Jeden element za to się wyróżniał - jej krwiste, czerwone włosy. Zupełnie nie pasowały do scenerii, do dziś żałuję, że nie zrobiłem wtedy zdjęcia, ale nawet nie przyszło mi to wtedy do głowy.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

17piorunów

w mojej podróżniczej karierze, to jedyne miasto, do którego nie chce wrócić.

To dość mocne słowa płynące z ust osoby, która wychowała się na Śląsku i dużo świata zwiedziła.

Łódź to miasto kuriozum, z ochydną aurą. Brudną, brzydką, smutną. Już zmęczony Belgrad w swojej dziwności i brudzie miał w sobie "cos". A Łódź? Łódź nie zaprasza, Łódź wyprasza.

I chodź w Łodzi znalazlam swoje opus magnum urbexu, a moja teoria, że wszechświat przyciąga odpowiednie okolicznosci, to jednak...

Pocztowka z łódzkiego podworka ponizej.

GURU6piorunów

@erebeuzet-tezuebere @bartek555 @wiatrodewsi @MoralneSalto Bo wy się nie znacie. Łódź zwiedzać trzeba umieć. Dla ułatwienia, zrobiłem mapkę miejsc które lepiej unikać.

Strzałkami zaznaczyłem miejsca warte odwiedzenia: muzeum tramwajów, łódzkie ZOO (motylarnia!), ogród botaniczny, i na deser ewentualnie park na Zdrowiu, wszystkie wygodnie zaznaczyłem strzałkami.

Jak widzicie, zwiedzanie Łodzi może być miłe i przyjemne - pod warunkiem że się do niej nie wjeżdża. :smiley:
Łódź się w końcu dorobiła za⁎⁎⁎⁎stej rzeczy - obwodnicy. Dzięki temu można delektować się Łodzią tak jak pan Bóg przykazał - z daleka. :smiley:

Autorytet2piorunów

Ja tu żyję 28 lat od urodzenia i nie mam zdania… bo nie mam do czego porównać bo nigdzie indziej żyć mi dane nie było…

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów

Poszlam dzis na wagary i trafila na próbę pierwszego od 5 lat koncertu Farben Lehre.

Sa w zyciu momenty i dni przypadkowo niezapomniane, wlasnie takie jak ten.

Z autografem na butelce piwa i bananem na ryju wracam se do domku.

#niemoralnesalto

Mocarz4piorunów

@MoralneSalto w lesie trenowali? Nie wiem gdzie przez przypadek można trafić na takie rzeczy xD

Pokaż więcej komentarzy (26)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Dziwne to i głupie jak wiele się ostatnio zmieniło. No może i jestem pchełką, dynamiczną i skaczącą po życiu, ale jakoś juz tak średnio toleruje kolejne elementy, które dopada zmiana. Chciałabym, zeby znowu przez jakiś czas wszystko się wyciszyło, przypominało to, do czego jestem przyzwyczajona. Rutyna.
Coś się kończy, coś zaczyna, arka gdynia...

#niemoralnesalto

GURU3piorunów

ale areczke to ty szanoj….

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

46piorunów

Jutro wielki dzień, otwarcie wystawy, gdzie wystawiam swoje zdjęcia.
Udział jako wystawca został mi zaproponowany, więc moje ego zostało dodatkowo połechtane.

Dobrze, że przeczytałam sobie wcześniej rozkład wydarzenia.
PRZEDSTAWIENIE I POWITANIE.

Ja mam coś mówić na scenie, przedstawić się XDDD
JA. NA SCENIE. DO LUDZI.

Zgadnijcie kto nerwowo chodzi po mieszkaniu ze strachem w oczach, żeby jakoś rozchodzić ten stres.

#niemoralnesalto

Gruba ryba5piorunów

@MoralneSalto zacznij od "pewnie zastanawiacie się, po co was tutaj zebrałam"

Osobistość4piorunów

@MoralneSalto Rzuć parę januszowych dowcipów, najlepiej o ruchaniu a potem płynnie przejdziesz do "malarze holendercy malowali ludzi starych i pomarszczonych itd.

Gx

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

10piorunów

życie dało mi cytryny (i inteligencję)

więc wyciskam cytryny i robię z nich pieniążki.

1 wycieczka do Iranu = 4 prace dyplomowe

z palcem w nosie, bejbe. Nigdy nie myślałam, że moje lekkie pióro i umiłowanie do drążenia w źródłach przekuje na hajs (albo sławę i renomę w świecie naukowym, hehe)

ostatnimi czasy bywa wyjątkowo niemoralne

Gruba ryba1piorunów

@MoralneSalto starszy brat tak sobie na studiach dorabiał na ostatnim roku, dobry pieniądz na tym wyciągnął.

W Iranie jakie stawki, płacili chociaż 1000 baksów za jedną pracę? [̲̅$̲̅(̲̅ ͡° ͜ʖ ͡°̲̅)̲̅$̲̅]

Gruba ryba4piorunów

@MoralneSalto Jakie to polskie. Oszukuj i ciesz się tym w internecie, bo są z tego cebuliony...

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

44piorunów

Palnęłam kiedyś (po kilku rundkach pigwowcówki - fakt ten przywołuje na swoją obronę), że może by tak Tesciowie przyjechali kiedyś do nas. Na przykład na święta.
Teściowa zapamiętała. A potem dzwoniąc do swatów, czyli moich rodziców się pochwaliła zaproszeniem na Wielkanoc.
Mama się zesrała, że Teściowa zaprosiłam, a rodziców nie.

Tak więc w tym roku szykuje Wielkanoc dla 7 osób bo jest jeszcze braciszek pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty.

Chyba odpalę streama na YT z tego wydarzenia i będę trzepać hajs z donejtów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość2piorunów

To będzie patostream.

Gruba ryba4piorunów

Aż mi się przypomniała scena z filmu Green Book, gdzie Aragorn rzucił do znajomego sprzedawcy bez namysłu "nara, wpadnij na święta" a ten się wyszykował z żoną i faktycznie przyszli

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Dostałam w życiu to, czego latami tak bardzo pragnęłam w momencie, w którym przestałam tego chcieć.

Trochę człowiek przerażon, a trochę poddan.
A powinien być czlowiek adaptowan do sytuacji, eh.

#niemoralnesalto

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

W kolorze grzanek wyciągniętych na czas z tostera, wygrzani włoskimi promieniami, z cząstką piękna i niepodrabialności Wenecji w serduszkach.
Z pudłem staroci wygrzebanych na targach, z zawiniątkami skrywającymi wspaniałosci spod ręki mistrzów wyspy Murano, z szorstko-jedwabistą fakturą alpejskich krów na końcach palców.

Brzuchy i bagażnik wypchane picką, Fragolino, Limoncello, ciastkami, ciasteczkami, napojami z bloody orange.

Wracamy do domu. Do rzeczywistosci tak kolorowej, jak te nasze podróże. Tylko bardziej swojskiej, bo wiadomo - wszędzie wspaniale, ale w domu najlepiej.

#niemoralnesalto

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

8piorunów

Pojawił się plan na nowy rok studencki, co mnie dość mocno osadziło w "tu i teraz".

Pisanie pracy dyplomowej. Zajęcia 6 dni w tygodniu. Zadania, prezentacje, artykuły. Rozkręcanie biznesu na własny rachunek, bo z końcem września kończy się mój okres wypowiedzenia z obecnej pracy. Wystawa moich zdjęć. Starania o potomka. Planowanie kolejnych podróży. Skończyć remont salonu. Skatalogować kolekcję staroci, bo zaraz się sama w tym pogubię. Powrot do treningów na rurce. Nie zwariować.

damradedamradedamraderadedam

#niemoralnesalto

GURU2piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Osobistość1piorunów

J⁎⁎⁎ij wiadro i do przodu

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Z takich sukcesów mniejszych i większych, to po lekko ponad roku w świecie doczekałam się

propozycji wystawienia swoich zdjęć jako prace na wystawie dotyczącej miejsc opuszczonych.

Z propozycji skorzystałam, z nieskrywaną radością i dumą. Informacja o takim wyróżnieniu wpadła akurat jak jestem na urlopie, więc nominacja została (SŁUSZNIE) okraszona toastem wzniesionym na tle Jamaica Beach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Cieszę się małymi sukcesami, a zwłaszcza tymi, które przychodzą z nienacka.

#niemoralnesalto #chwalesie #fotografia

GURU2piorunów

Wrzucaj foty (° ͜ʖ °)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Jutro mój ostatni dzień w mojej przyjemnej i miłej pracy. W miejscu, gdzie słyszę "pasujesz do nas. Chcemy Cię tu. Szkoda, że odchodzisz. To już pewne? Druga taka nie przyjdzie, pamiętaj o nas. Masz potencjał. To żal, ze nie chcesz go tu zmarnować." W pracy od-do, gdzie zrobię co moje i całą reszte mogę miec w d⁎⁎ie
Poszlabym sobie na macierzynski i wychowawczy bez stresu. Ale...

Ale to miejsce bez przyszłości, bez możliwosci rozwoju. Stamtąd nie ma gdzie iść "wyżej". To miejsce to złota klatka, stagnacja.

Pacjenci mnie kochają, ekipa mnie kocha. Dyrektor trochę mniej, bo nie lubi ludzi, ktorzy nie biorą co im się daje i nie dziękują.

A ja, na ten moment, chcialabym czegoś więcej.
Nie myślałam, że kiedyś znajdę się w takim miejscu. Że docenię swoj naturalny potencjał, że wezmę się do roboty. Że będę chciała w życiu jednak coś osiągnąć, ucieć na emeryturę w wieku 40 czy 45 lat. Że będę miala u boku ludzi, dzięki którym uwierzę, że mogę.

Wracam jeszcze na 3 ostatnie dni miesiąca po urlopie, ale to wiadomo jak w budzetówce. Bede chodzić z ciastkiem, zegnac się, zabierac swoje rzeczy.

A potem zapinam wrotki i jazda, ostatni rok studiow, w pazdzierniku szkolenia, egzaminy zawodowe, pozniej wdrożenie i start pracy na wlasny rachunek.

Trochę mi się łezka w oku kręci. Jestem ciekawa, jak po czasie będę oceniac te lata spędzone w budzetówce.
Jasne, że się boję bo zmian nie lubię, a nowe nadziąga.

Ale ja na prawdę chcę od życia czegoś więcej.

Kosmonauta1piorunów

@MoralneSalto podoba mi się Twoje podejscie:) Czy zakończenie palenia wpłynęło motywacyjnie na Twoje zycie?

Pokaż więcej komentarzy (13)