Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#niewiemjaktootagowac

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Użytkownik @orzeszty opisał sytuację na kasie gdzie chcieli go w niechcący orżnąć bo nikt nie rozumiał dwóch tak skomplikowanych operacji jak to że klient 2 razy zapłacił, w tym raz niesłusznie.

Przypomniało mi to materiał którym chciałem się z Wami podzielić, ale którego sam nie włączę na noc bo mi ciśnienie skoczy w kosmos.

https://youtu.be/nUpZg-Ua5ao

Inspirator1piorunów

Fascynujące :grinning: Niech spróbuje takiego tłumaczenia na żywo, ech wczoraj do wieczora to przeżywałem 😉

Pokaż więcej komentarzy (2)

Mistrz

w Hydepark

12piorunów

Szukam sobie golibrody żeby się odchamić trochę i wyskoczyło mi takie coś. Salon kosmetyczny tylko dla panów oferuje drzemkę za 5 dyszek xD

GURU4piorunów

W Japonii takie miejsca dzialaja od dawna.
A krotka drzemka w godzinach pracy( taka z 15-30 minut) to akurat zbawienie i poprawa wydajnosci o wiele procent.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Osobistość

w Dyskusje

15piorunów

Meksykaniec z roboty właśnie sklada papiery na nowy paszport bo mu sie konczy waznosc. Kurde wyglada to tak jakby rzad Meksyku robil wszystko, zżeby obywatelom utrudnić wyjazd z kraju.

Koszt wyrobienia paszportu w Londynie to £150. Koszt wyrobienia paszportu w Meksyku to....4120 peso. Co jest praktycznie rzecz biorąc po przeliczeniu tyle samo co w Londynie. Problem w tym, ze pracując na minimalnej w meksyku masz 280 pesos...na dzien. Trzeba zapierniczać 14 dni zeby wyrobić paszport :exploding_head:

Co ciekawe to możesz wybrać okres waznosci, który różni sie cena. 3 lata, 6 lat albo 10

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Dyskusje

7piorunów

Wychodząc z windy w hotelu mówicie dzień dobry/do widzenia? Jechałem z jakąś parą przez jedno piętro i będąc już za zakrętem słyszałem, “ani dowidzenia, ani pocałuj mnie w d⁎⁎e” i mnie to trochę zirytowało i rozbawiło XD w bloku witam się z sąsiadami, ale idąc ulicą nie mówię każdemu dzień dobry albo miłego dnia.

GURU3piorunów

@Laukur Tak, podobnie jak gdzieś wchodzę, chociaż teoretycznie sami nieznajomi ludzie, np. do sklepu (jak personel blisko wejścia, wiadomo nie drę się na drugi koniec sklepu), do restauracji, do poczekalni u lekarza/w urzędzie itp.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Hydepark

2piorunów

"Prawniczka i prezeska fundacji RÓWNiE. Żeby „słabsi” byli silniejsi"
Pani Dagmara może i rozgrzewa się jak deasel ale za to prawnikiem jest chujowym.


https://x.com/dagmara_adamiak/status/1982008783254458507

Pokaż więcej komentarzy (10)

Osobistość

w Hydepark

8piorunów

ej co tam się w serwerowni odjebało że wylogowało mnie z przeglądarki i przy próbie ponownego zalogowania przenosi mnie na stronę logowania... facebooka?

Pokaż więcej komentarzy (8)

Fanatyk

w Hydepark

6piorunów

xd

https://www.youtube.com/watch?v=z9IJ8APAfrc

GURU4piorunów

Tag jest źle założony - Rossmann przez dwa 'n', Louis jest na to wyczulony.

TLDR: Ostatnio walczy ostro z radami miejskimi, tutaj też uderza do jakiejś radnej. Walczy u siebie w Austin i teraz jeszcze w Denver. W Austin chcieli założyć w parku kosztowną instalację CCTV, ale taką z coroczną sporą opłatą utrzymaniową i w ogóle. Nie to było jednak największym problemem, ona używa AI. Rozpoznaje twarze, gromadzi dane, itd. Jak w Chinach. Ludzie się wkurzyli. Jak na wkurzenie ludzi, to radni byli zaskakująco uparci, żeby to przepchnąć.

W Denver okazało się, że burmistrz już to założył i to pomimo negatywnej opinii Rady. Sukinkot obniżył wartość kontraktu tak, żeby opinia rady nie była potrzebna. Sęk w tym, że Rada już ją wydała i teraz sprawdzają, jak go dojechać i nagłaśniają temat, bo ludziska nawet nie wiedzą, że są chamsko podglądani i zapamiętywani.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

96piorunów

Zastanawiam się czy to jest jakaś choroba psychiczna i czy ma nazwę, ale mam ogromny problem z wydawaniem oszczędności i to niezależnie od środowiska.

Gram sobie w RPGa, w samouczku dostaje jakąś miksturę leczniczą czy tam pułapkę, która ma mi pomóc pokonać przeciwników, którzy będą za rogiem czy tam w dungeonie. Ale nie skorzystam z tego, bo po co? Pewnie na dalszym etapie gry będę tego bardziej potrzebował, a teraz znajdę jakieś konwencjonalne rozwiązanie i uda mi się ich pokonać piekielników, bez zużywania jednorazowych zapasów. I potem to mi zalega w ekwipunku i niosę to do samego końca gry do walki z finałowym bossem, który jednym ciosem zadaje 200krotnie większe obrażenia, niż ta miksturka z samouczka może wyleczyć.

I ta sama przypadłość dotyczy mojego życia - regularnie odkładam pieniądze na czarną godzinę na konto oszczędnościowe z niskim procentem, ale z którego mogę wybrać pieniądze w każdej chwili. W zeszłym tygodniu padło mi auto (uszczelka pod głowicą) i zamiast po prostu wziąć pieniądze z tego konta, które w tym celu prowadzę właśnie, to przez tydzień się zastanawiałem jak ograniczyć codzienne wydatki by nie ruszać oszczędności i zmieścić się w miesięcznym budżecie, bo przecież to może nie jest czarna godzina, a będzie czarniejsza?! Ostatecznie wziąłem z oszczędnościowego, ale długo musiałem o tym ze sobą rozmawiać

Czy idzie się z tego wyleczyć? Czy ktoś ma podobnie?

Autorytet1piorunów

@Loginus07 Mam podobnie. Syndrom biedaka, idzie się wyleczyć. Stopniowo małymi krokami, odezwij się jak chcesz więcej informacji odnośnie mojej perspektywy.

Osobistość1piorunów

@Loginus07 jak na studiach załapałem się na stypendium (naukowe, za wyniki w nauce) to był to mój pierwszy stały, większy dochód. Musiałem uczyć się wydawać na siebie. Musiałem przekonywać samego siebie, że kupić sobie za kilka złotych kawę na mieście ot tak, bo chcę, to nie jest nic złego. Że wolno mi to zrobić. Bo w domu było skromnie i każdą złotówkę oglądało się z każdej strony 5 razy. Cóż, potrafię wydać bez żalu jeśli jest taka potrzeba, ale na co dzień żyję skromnie i unikam niepotrzebnych wydatków.

Pokaż więcej komentarzy (53)

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów

Powiem Wam, że ma swoje różne i dziwne kulinarne odpały ale półkilogramowe kostki masła, które nie kurczą się co roku wraz z inflacją to rozum i godność człowieka w najczystszym wydaniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nie to co te popierdóły w pewnym kraju, które niedługo rozmiarem zejdą poniżej kostki mydła :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pokaż więcej komentarzy (12)

Kosmonauta

w Hydepark

105piorunów

Wpis z cyklu "To nie każdy tak ma?"

Wczoraj znajoma z pracy opowiedziała historię, jak to jej koleżanka jedząc kiwi powiedziała, że lubi jeść kiwi, bo po nim tak fajnie drętwieje język. Moja znajoma poinformowała ją, że normalnie od kiwi język nie drętwieje, a ona ma zapewne alergie. Tamta w szoku. Ja po usłyszeniu historii, trochę też. Pytam, czy ona nie czuje żadnych efektów po zjedzeniu kiwi. Okazuje się, że nie. Ja zawsze po zjedzeniu kiwi czułem najpierw mrowienie, a potem lekkie pieczenie języka, które czasem obejmowało gardło i utrzymywało się kilka godzin.

Okazuje się, że mam lekką alergie na kiwi. Całe życie myślałem, że każdy to czuje i się dziwiłem, że niektórzy mogą zjeść dwa na raz, przecież to piecze.

Ciekawe ile jest takich pierdół o których myślimy, że wszyscy tak mają, a okazuje się, że dotyczą znacznie mniejszej grupy osób.

Fenomen3piorunów

@Umpolung całe życie myślałem, że to normalne prowadzić ze sobą monolog 24/7, że jak się czyta książkę, to się ją „czyta” w głowie (tak jakby swoim głosem, ale w głowie), że jak ktoś coś tłumaczy skomplikowanego, to się słyszy co 5 słowo, bo myśli zaczynają co chwilę gdzieś błądzić.

Zabawna sytuacja, okazało się, że 34 lata żyłem z niezdiagnozowanym, wysokim ADHD i ludzie w większości wcale tak nie mają xdd

Największym szokiem był dla mnie pierwszy dzień na lekach, kiedy zniknął monolog ze samym sobą. Jakby mi ktoś nagle zabrał ziomka XD

Gwiazdor1piorunów

Tylko skromnie w temacie, ale mi tak łeb rozwaliły pierwsze okulary z korekcją astygmatyzmu "JAKTO MOŻNA NIE WIDZIEĆ LINII!?"

Pokaż więcej komentarzy (23)

Fanatyk

w Hydepark

26piorunów

Z pięć lat oszustów nie widziałem na rejonie.

Ciekawe ilu emerytów i mniej bystrych sie nabierze

Gruba ryba1piorunów

Musimy blisko siebie chyba mieszkać, bo u mnie na wsi wisiało 2 tygodnie temu

Fanatyk7piorunów

@starebabyjebacpradem myk z "NIEMIECKE LEPSZE!!!!oneone111" jest taki:
- POLSKA firma rejestruje działalność w Polsce i w Niemczech.
- POLSKA firma produkuje na terenie Niemiec, importuje do swojej lokalnej hurtowni w Polsce.
- POLSKA firma sprzedaje polski produkt wyprodukowany w Niemczech jako niemiecki z etykietami w j. niemieckim.

CC

@6502

Autorytet1piorunów

@fadeimageone Myk z "niemieckie lepsze" z mojej pracy:

* pracuję w polskiej firmie której matką jest firma niemiecka

* firma matka produkuje to samo

* jak mają jakiś grubszy kontrakt to zlecają go nam bo polaszki zrobią to taniej

* zleceniodawca tego kontraktu jest przekonany, że kupuje towar robiony w niemczech (niemiecka jakość część pierwsza)

* czasem chłopaki od nas jadą do firmy matki podpatrzeć i "pouczyć się" jak oni robią

* niemcy oddają do klienta produkt w takim stanie, że nasi chłopacy wstydziliby się takie oddać do kontroli jakości (niemiecka jakość część druga)

Fanatyk5piorunów

@Cinkciarz

## Oszustwo "niemieckiej chemii" - mechanizm działania

Oszustwo z "niemieckimi proszkami do prania" i "chemią z Niemiec" to dobrze zorganizowany proceder przestępczy, który wykorzystuje stereotypowe postrzeganie niemieckich produktów przez polskich konsumentów. Oto szczegółowe wyjaśnienie mechanizmu działania tego oszustwa:

### Podstawa oszustwa - wykorzystanie mitu o niemieckiej chemii

Oszustwo opiera się na popularnym przekonaniu Polaków, że niemieckie produkty chemiczne są znacznie lepszej jakości niż polskie odpowiedniki. Ten mit powstał w latach 90., gdy Polacy masowo wyjeżdżali na zakupy do Niemiec i rzeczywiście sprowadzali produkty niedostępne wówczas na polskim rynku. Mimo że dziś sytuacja się zmieniła, przekonanie o wyższości niemieckiej chemii pozostało.[1][2][3]

### Schemat działania oszustów

#### 1. Produkcja podróbek

Przestępcy produkują najtańsze detergenty w Polsce, często wykorzystując odpady poprodukcyjne lub składniki najgorszej jakości. Główne miejsca produkcji to zazwyczaj wynajęte hale magazynowe, gdzie odbywa się:[4][1]

- Rozlewanie substancji w postaci żelu do butelek[5][6]

- Mieszanie najtańszych proszków z wypełniaczami[1]

- Pakowanie produktów w opakowania imitujące znane marki[4]

#### 2. Fałszowanie etykiet i opakowań

Kluczowym elementem oszustwa jest produkcja profesjonalnych etykiet:[5][1][4]

- Zamawianie etykiet w drukarniach - oszuści współpracują z drukarniami, które wykonują etykiety "do złudzenia przypominające oryginały"[1]

- Odwzorowywanie znanych marek - podrabiane są etykiety firm takich jak Persil, Lenor, Ariel, Fairy[5][4]

- Wysokiej jakości wykonanie - etykiety zawierają dokładnie skopiowane logotypy, kolory, czcionki i inne elementy charakterystyczne dla oryginalnych produktów[7][5]

#### 3. Sieć dystrybucji

Oszuści budują rozbudowane sieci sprzedaży:[4][1]

- Handel hurtowy - współpraca z hurtowniami chemicznymi

- Sprzedaż detaliczna - sklepy, bazary, targowiska

- Handel internetowy - portale takie jak OLX[1]

- Handel obwoźny - sprzedawcy jeżdżący po miastach z "niemiecką chemią"[8]

### Mechanizmy wprowadzania w błąd konsumentów

#### Fałszywe oznaczenia pochodzenia

- Naklejki "Made in Germany"[9][10]

- Etykiety wyłącznie w języku niemieckim[11][9]

- Fałszywe kody kreskowe sugerujące niemieckie pochodzenie[4]

#### Wykorzystanie renomy niemieckich marek

Oszuści świadomie wykorzystują nazwy znanych niemieckich producentów, tworząc produkty, które wizualnie są niemal identyczne z oryginałami.[5][4]

#### Manipulacja cenowa

Podrobione produkty są sprzedawane w cenach niższych niż oryginalne niemieckie odpowiedniki, ale wyższych niż polskie produkty, co wzmacnia wrażenie "dobrej okazji" na niemiecką jakość.[12][1]

### Skutki prawne dla sprawców

Według polskiego prawa, za podrabianie znaków towarowych grozi:[13][14]

- Podstawowa kara: grzywna, ograniczenie wolności lub do 2 lat pozbawienia wolności

- W przypadku większej wagi: gdy sprawca uczynił sobie z tego stałe źródło dochodu - od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności

- Działanie w zorganizowanej grupie przestępczej: kary mogą być znacznie zaostrzone[7][5]

### Przykłady ujawnionych afer

#### Sprawa lubelska (2014-2017)

Zbigniew K. i jego współpracownicy wprowadzili do obrotu co najmniej 54 tiry wypełnione podrobionymi produktami o wartości 2,3 mln złotych. Grupa działała przez 3 lata, sprzedając produkty na terenie całej Polski.[1][4]

#### Sprawa kaszubska (2024)

Na Pomorzu zatrzymano 4 osoby, które od czerwca 2024 roku prowadziły fabrykę podróbek. Zabezpieczono około 40 ton fałszowanych produktów o wartości ponad 2 mln złotych.[15][7][5]

### Jak rozpoznać podróbkę

Konsumenci mogą uniknąć oszustwa, zwracając uwagę na:

- Jakość wykonania etykiet - literówki, błędy gramatyczne[9]

- Miejsce zakupu - unikanie niesprawdzonych sprzedawców[11]

- Cenę - ceny znacznie niższe od rynkowych mogą wskazywać na podróbkę[8]

- Intensywność zapachu i konsystencję - oryginalne niemieckie produkty charakteryzują się większą koncentracją[16][11]

To oszustwo wykorzystuje głęboko zakorzenione przekonania polskich konsumentów i przynosi przestępcom milionowe zyski, jednocześnie narażając kupujących na zakup produktów gorszej jakości, a czasem nawet potencjalnie szkodliwych dla zdrowia.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Osobistość

w Hydepark

13piorunów

widzieliście kiedyś klawiaturę z rzymskim układem klawiszy?

Pokaż więcej komentarzy (8)