Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#parkowanie

Sum

w Hydepark

14piorunów

Tomki, miał ktoś z Was jakieś doświadczenie z wprowadzaniem strefy zamieszkania na osiedlu?

Teraz mamy niby drogę wewnętrzną (niby, bo jest znak wyjazdu z drogi wewnętrznej, ale ktoś zapomniał dać znak, że się na taką drogę wjeżdża) i cały teren jest tak masakrycznie pozostawiany autami, że z drogi dwukierunkowej zrobiła się jednokierunkowa, a zakręty są tak ciasne, że nie ma możliwości przejazdu dla karetki, czy straży pożarnej.

Straż miejska odmawia interwencji, twierdząc, że nie mają podstaw prawnych do przyjazdu. Chyba tylko zmiana organizacji ruchu mogłaby tu pomóc.

Ktoś coś?

Tytan3piorunów

U mnie na osiedlu jest strefa zamieszkania co w teorii oznacza zakaz parkowania poza miejscami wyznaczonymi.

Straz miejska wpada od czasu do czasu i laduje blokady, mandaty.

Troche czasu minelo i jest poprawa wzgledem tego co bylo wczesniej. Dalej pojedyncze auta parkuja poza parkingami, ale jest znacznie lepiej niz bylo.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Hydepark

57piorunów

Tak się złożyło, że sąsiad mający mieszkanie po lewej stronie ode mnie, ma też miejsce parkingowe po lewej stronie ode mnie. Rzecz w tym, że mieszkał obok raptem przez kilkanaście dni, na etapie urządzania mieszkania, a od około 5 lat je wynajmuje. Przez kilka lat lokum najmowały 2 pary z autami. W obu przypadkach kierowcami byli mężczyźni. Nasze miejsca w garażu są tak ułożone, że łatwiej jest zaparkować tyłem. Ja parkuję możliwie blisko ściany, aby partnerka miała sporo miejsca, on ma po prawej stronie słup, który nie ogranicza pasażera i ten może otworzyć szeroko drzwi. Choć z oboma sąsiadami na przestrzeni lat, poza zwyczajowym "dzień dobry" wymieniłem może łącznie 10 zdań, tak można rzec mieliśmy logiczną, cichą nić porozumienia. Ja do lewej, oni do prawej, po środku autostrada. Można było wypchnąć drzwi z całej siły i martwić się jedynie o zawiasy, bo do auta obok było jeszcze mnóstwo miejsca. Osobiście miałem z tego dodatkową korzyść. Z racji tego że mam parę rzeczy z tyłu, zakupy w większości przypadków dawałem za przednie fotele, a nie do bagażnika.

Od kilku tygodni stało się to jednak niekomfortowe. Nowa najemczyni wydaje się być jedną z tych oferm, które egzamin państwowy zdały chyba bez egzaminatora lub ten akurat spał, gdy miały wykonać manewr parkowania prostopadłego. Nie ma już mowy o otwieraniu drzwi na pałę. Aktualnie moja dziewczyna musi przeciskać się jak na je⁎⁎⁎ym garażu w galerii, bo jest tak mało miejsca. Zakupów już nie mogę dawać z boku, bo wyjmę co najwyżej plecak. Walizkę do auta niosłem ostatnio nad głową. A lewe lusterko tej p⁎⁎dy, dzisiaj już wyraźnie przekroczyło linię.

Mam jednak to szczęście, że to ja jestem po jej lewej stronie. Od jutra będzie wsiadała od strony pasażera.

PS. O obitki się nie martwię, kamera jest nakierowana idealnie na nasze auta.

Kosmonauta1piorunów

Dopóki nie przekracza linii to pozostaje jedynie wkurw i nostalgia, że poprzedni sąsiad był lepszy.

Mocarz5piorunów

@Furto a nie myślałeś pogadać z sąsiadką jak człowiek, bez nerwów i wytłumaczyć, że da się lepiej parkować? Może to tylko brak wyobraźni, a nie brak umiejętności.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Lider

w Hydepark

61piorunów

Zostałem nazwany Fordońską 69 XD. I teraz nie wiem czy to komplement czy co. XD

Tło: Noszę sobie rzeczy z samochodu, z parkingu, bo muszę przewieźć kilka płyt meblowych. No i widzę, że gościu zaparkował sobie ładnie pół samochodem na trawniku, pół samochodem na jezdni. Okej, no dobra, zaniosłem.

Idę kulturalnie do gościa, pukam i mówię: -Słuchaj, przepraszam, to nie jest miejsce parkingowe. Stoisz na trawniku, musisz się przestawić.

Tak, tak, okej, dzięki za informację- odpowiada.

No więc zamknął drzwi, poszedłem po resztę rzeczy, patrzę. W ogóle nie odpala samochodu, ma mnie w nosie. Mija kilka minut, wracam z powrotem, samochód dalej stoi. Więc wyjmuję telefon, no i zaczynam robić zdjęcia. Zgłoszę go w aplikacji, dbamy o Bydgoszcz.

Skoro o mnie olał, drugiej szansy nie będzie. Gościu wyskakuje.

-Tyyyy, po co robisz te zdjęcia?

-Teraz to cię powinno gówno obchodzić.- odpowiadam niezbyt miło ale spokojnie.

-Konfitura! Fordońskie 69! Konfitura! Konfident!- Krzyczy gościu w uniesieniu.

Okej, spoko. Twoja opinia. Krzycz sobie. Wyjmuje telefon i zaczyna mnie nagrywać.

-Nagrywam Cię! Fordońskie 69! Konfitura! Nagrywam Cię!

-Proszę bardzo. Twoje prawo, nagrywaj sobie.-mówię mu zlewając go trochę.

No i gościu tak pokrzykuje na mnie, nagrywa, przystawia mi telefon prawie do twarzy. Ja idę zrobić zdjęcie z drugiej strony i mówię do niego:

-A wiesz co, w sumie to jest dobry pomysł. Ja Ciebie też nagram. Będę miał przynajmniej dowód, kto zaparkował tym samochodem tu na trawniku.

Wyjmuje telefon, a gościu haps! I wyrywa mi telefon z ręki. Do tego łapie za rękę. Ja drugą ręką złapałem go za łeb i odpycham go od siebie też. Robię trzy kroki w tył.

Wyjmuję pałkę teleskopową i mówię:

-Nie podchodź i oddaj mi mój telefon. Oddaj mi telefon! To kradzież!

No i to sytuacja zrobiła się napięta, ale pała w mojej ręce skutecznie ostudziła jego zapał i dała mi bezpieczną przestrzeń, bo jakbym chciał się z chamem bić to bym nie robił zdjęć, aby ugryźć temat parkowania ze strony straży miejskiej.

-Zaatakowałeś mnie- krzyczy gościu, nagrywając mnie dalej i wsiadając z moim telefonem do swojego samochodu- Zaatakowałeś!

Odpowiadam mu.

-Skoro ja cię zaatakowałem, to skąd mój telefon w twojej ręce? Oddaj mi mój telefon. (To powtarzam wielokrotnie.)

-Wzywam policję, krzyczy.-Ja mówię:

-Proszę bardzo, wzywaj. Zobaczymy na nagraniu, kto kogo zaatakował. Ja się tylko bronię. Dokonałeś rozboju. Proszę, oddaj mi mój telefon.

Schowałem pałkę teleskopową. Mówię ciągle przez szybę, oddaj mi mój telefon. Gościu wsiadł do samochodu razem z moim telefonem, nie chcąc mi go oddać. Więc krzyczę do niego przez szybę samochodu.

-Oddaj mi mój telefon. Zabrałeś moje imienie. Okradłeś mnie. Oddaj mi mój telefon.

Gościu mówi:

-Ale ja mam małe dzieci w samochodzie. Ty stresujesz je teraz i mnie.- nagrywając dziecko na tylnym siedzeniu.

-To ty do mnie wyskoczyłeś. Zaatakowałeś. Oddaj mi mój telefon. -powtarzam jak mantrę.

W momencie jak jeszcze stał na zewnątrz, już z moim telefonem w ręku (przy tym podrapał mi dłoń tak w ogóle), to z klatki wyszła jego żona- moja koleżanka się okazuje i na mnie czy jestem normalny. To jej mówię, że Twój chłop ukradł mu telefon i ma mi co natychmiast oddać.

-Oddam ci jak przyjedzie policja.

-Nie, oddaj mi teraz bo ja też chcę nagrać swoją wersję wydarzeń.

Jego kobieta, moja znajoma, koleżanka się okazuje. I mówi, o Adelbert, daj spokój. Ja mówię,

-jak daj spokój? To on ma mój telefon. Zabrał mi mój telefon. Czekam, aż mi go odda.

(...)

10 minut go przetrzymywał. 10 minut siedział w samochodzie i mówi, że on zadzwonił na policję i czeka na policję. Ja mówię, proszę bardzo.

-Policji pokażesz nagranie, które masz na telefonie i zobaczymy, kto kogo zaatakował, kto komu wyrwał telefon, kto dokonał rozboju.

10 minut to trwało.

Gościu stoi gdzie stał, a babcia osiedlowy monitoring, przyszła akurat z zakupami i mówi:

-Co to? Znowu na trawniku stoją. Wszystko porozjeżdzają!

-Widzi pani? A zwróciłem mu uwagę to mnie zaatakował i telefon mi wyrwał i nie chce oddać!

-Coooo?- podreptała babcia do samochodu- Swołocz! Chamstwo! Łajdaku tu nie można stać!

XDDD

W tym czasie moja koleżanka poszła po mojego tatę, który mieszka klatkę obok, aby zainterweniował.

I doszło do tego, że jednak gościu wysiadł z samochodu, oddał mi mój telefon, po wielkich też dyskusjach.

Następnie doskakiwał do mnie, gdy go poprosiłem, aby trzymał ode mnie odpowiedni dystans i się nie podniecał, tylko żeby cofnął się ode mnie, bo nie życzę sobie, aby wchodził w moją przestrzeń osobistą.

Pół metra to jest minimum, które chcę mieć. Nie chcę, żeby stał 30 centymetrów ode mnie, bo odczuwam to jako groźbę i atak.

To gościu do mnie mówi:

-Co ja jestem taki miękki, czy ja się boję.

-Nie, nie boję się, tylko po prostu nie mam ochoty z tobą więcej dyskutować. Cały czas jesteś agresywny.

Ostatecznie było tak, że to on zaczął mięknąć i już nie chciał za bardzo czekać na policję. Mówię do niego, _dobra, spokojnie, poczekamy. Jeśli jesteś pewien swojej wersji, obejrzymy nagranie, które masz na telefonie i dojdziemy do tego, kto kogo pierwszy zaatakował. Kto się bronił, a kto był agresorem_.

-Ja mam dziecko z autyzmem.

-Ja mam troje: autyzm, Asperger i adhd i trawników nie rozjeżdżam.

Ostatecznie troszkę wymiękł i mój tata mówi, żebyśmy się rozeszli.

Mówię: Dobra nara (bo mi się spieszy po te płyty i dzieci z przedszkola odebrać) i się rozeszliśmy już bez żadnej konsekwencji.

Zostawmy ten temat, nie ciągnę tego prawnie, bo nie ma sensu, bo jednak to znajoma sąsiadka i nie będę robić jej problemu.

Na szczęście świadków mam po swojej stronie jakby mu się coś we łbie poprzestawiało.

Niech tylko uspokoi chłopa następnym razem bo mam na szczęście więcej rozumu niż 10 lat temu, a kiedyś to bym go przetargał przez pół osiedla...

xD

Pokaż więcej komentarzy (54)

GURU

w Wiadomości Polska

4piorunów

Parkowanie doprowadzi nas do szewskiej pasji. Od 21 sierpnia zmiana przepisów

Parkowanie w centrach miast, choć już teraz wyjątkowo uciążliwie, niedługo może stać się jeszcze trudniejsze. Rząd zostawi bowiem wolną rękę samorządom w planowaniu inwestycji mieszkaniowych. W praktyce może zwiększyć to liczbę inwestycji bez uwzględniania miejsc do pozostawienia

GURU

w Wiadomości Polska

8piorunów

Prawie 62 mln zł z mandatów za złe parkowanie. Tak zarabia Warszawa

Kierowcy, którzy nielegalnie parkują w strefie płatnego parkowania niestrzeżonego (SPPN), zasilili budżet Warszawy w 2024 roku o 61,7 mln zł. To o ponad 15 mln więcej niż w roku 2023. W 2024 roku Zarząd Dróg Miejskich, według przesłanych PAP danych, wystawił ponad 411 tys. dokumentów

Lider

w Motoryzacja

40piorunów

Tak się to robi.

Fanatyk30piorunów

@suseu Przy takiej ilości miejsca to każdy głupi potrafi. cała sztuka jest kiedy masz długość auta + 30cm. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość0piorunów

>każdy głupi

@LondoMollari no nie wiem, ja mam trochę problemy. Z zalet to wiem, że mam problemy, przez co jeszcze nikogo nigdy nie obdarłem kosztem 10 poprawek.

Fenomen1piorunów

@TRPEnjoyer polecam spróbować nie tak jak uczyli, z tym ustawianiem się obok poprzedzającego auta równolegle i skręcaniem w odpowiednim momencie itp - podjeżdżaj sobie od razu pod kątem, tak, żeby tylko cofnąć i skontrować. Nie potrzebujesz wyjeżdżać tyle do przodu, i jakoś tak jest bardziej naturalnie - na samym początku jak miałem prawko ziomek tak się wcisnął na milimetry załadowanym kombiakiem (też jeździłem kombi i się trochę zmagałem) i od razu przejąłem. Teraz dziwnie by mi było chyba rozpoczynać od pozycji prostopadłej. Wiadomo, czasem się poprawiam, ale może ci taki tip podpasuje 😉

GURU6piorunów

@suseu Trzeba wyczuć swoje auto ale widziałem rzeczywiście wymagające parkowanie na centymetry zapasu. Może masz gifa z na prawdę mała ilością miejsca gdzie można wjechać np na chodnik by się ustawić.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Zawodowiec

w Hydepark

1piorunów

Myślicie, że zastawienie parkingu pod blokiem Pankami i Traficarami (zgodnie z przepisami ofc) jest legalne? Tzn. czy firmy nie mają kruczków w regulaminie na takie sytuacje? Przydałoby się odegrać na kilku szeryfach. Niestety na chamstwo muszę odpowiedzieć chamstwem. W teorii co nie jest zabronione jest dozwolone 😀 Taki spam parkingowy.

Autorytet0piorunów

Komentarz usunięty przez moderatora

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów

Moi drodzy, potrzebuję sprawdzonego info gdzie furę zostawić pod/w okolicy Atlas Areny w Łodzi na czas koncertu.
Nawet wolę przejść się spacerem 15min ale potem odjechać bez stania w korku. Ktoś ma jakąś polecajkę?

A, bo może to nieoczywiste - takie miejsce, żeby po koncercie samochód dalej był na miejscu, w jednym kawałku xD

Autorytet9piorunów

@emdet  _...takie miejsce, żeby po koncercie samochód dalej był na miejscu, w jednym kawałku xD_

Hmm, najbliższe takie miejsce od Atlas Areny to chyba będzie Sieradz.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fanatyk

w Hydepark

23piorunów

Polecam materiał z kanału Stop Cham Szczecin, który odwiedził sejm na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Na początku bardzo jasno nakreślony problem, potem od 25:55 wypowiedź pana Jarosława Waszkiewicza, dyrektora Departamentu Dróg Publicznych, który na początku nie omieszkał stwierdzić że sam parkuje w sposób nieprzepisowy bo nie ma jak inaczej NO A JAKOŚ MUSI:
>_Ja nie chcę tam parkować nielegalnie. Ja chcę zapłacić. Tylko chcę mieć możliwość znalezienia miejsca parkingowego._
A następnie w zasadzie to stwierdził, że za dużych zmian to wprowadzić nie można.

https://www.youtube.com/watch?v=lNB0crpIS7Y

Fanatyk2piorunów

Słucham 13 minutę. Piękny wykład.