Z punktu widzenia kogos, kto byl do USA wlasciwie zaproszony, @Nebthet ma najwiecej racji. Ekonomia w USA bardzo sie rozwarstwila. Pracownicy typu naukowcy / specjalisci maja duzo dobrze platnej pracy, i wizyta w ambasadzie w Warszawie byla bezproblemowa formalnoscia.
Pracownicy typu emigracja zarobkowa teoretycznie maja sciezke do wyjazdu do USA. Ale generalnie amerykanskie potrzeby w tym zakresie sa pokrywane przez nielegalna imigracje przez Meksyk, wiec Amerykanie nie odczuwaja potrzeby legalnego importu kogos z Europy Srodkowej, po prostu nie ma cisnienia ekonomicznego. Jakby nie bylo nielegalnej imigracji do USA, mysle ze legalni imigranci typu kierowca / pracownik fabryki traktowani byliby z duzo wiekszym szacunkiem, i szczerze mowiac mysle ze USA by na tym skorzystalo. Ale jest jak jest.