Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#odchudzanie

GURU

w Odchudzanie

15piorunów

Update
62.6 -> 61.5
Body fat 26,5%

12 dni redukcja o kolejny kilogram. Minął miesiąc, odkąd zapisuję wyniki, łącznie zeszło prawie 4kg.
Jeden posiłek (z trzech) dodatkowo zredukowany do 1 jabłka.
Teraz cel do 60.x

Ukończone 3 challenge na Stravie :smiley:
Jeszcze trochę i zrobi się cieplej, a ja wcisnę się z powrotem w moje ciuchy rowerowe za miliony monet w rozmiarze S i będę wkurwiać kierowców.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fenomen

w Hydepark

52piorunów

@AdelbertVonBimberstein wywołał do tablicy i wrzucił tak jak mówił to ja też sie podziele :grinning:

Start 110 kg -> Aktualnie 96 kg

Cel przycisnąć przez najbliższy miesiąc docine na 90 kg (żeby była forma na Hiszpanie w polowie marca xD)

Całe życie jestem na masie, bo wiadomo lepiej, żeby spadł deszcz niż masa - głownie rekordy siłowe (jakąś frajde miałem w tym, żeby podnosić coraz cięższe żelastwo), ale od początku grudnia wziąłem się, żeby zobaczyć jak będe wyglądąć mniejszy, bo 6-pak zawsze czułem, ale nigdy go nie widziałem XD

 

Pokaż więcej komentarzy (24)

Lider

w Hydepark

103piorunów

Wrzucam dla was na motywację.
Skoro ja doszedłem, gdzie doszedłem wy też możecie.

96 kg*-> 82.5 kg

Plan na najbliższe trzy lata już mam.

I przede wszystkim
i

*Startowałem ze 107kg ale zdjęć nie mam-niestety.

Edit
Wołam @bartas bo żądał zobaczyć w końcu prawdziwe męskie oblicze (możesz się dotykać). XD

Pokaż więcej komentarzy (60)

Gruba ryba

w Hydepark

52piorunów

100kg (sierpień 2022) -> 73kg (dzisiaj)

Jeszcze z 5kg urwe i powoli wracam żreć normalnie xD nie mam w sukie celu wagowego tylko chce czysty kaloryfer zobaczyć.

Miałem nieuczciwą przewagę bo pierwsze kilogramy schudłem niechcący ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kosmonauta0piorunów

Czy ty tylko chudniesz i nie ćwiczysz? Bo coś efektów nie widać, a tłuszcz na brzuchu zejdzie jako ostatni xD więc możesz mieć szkieletowe nóżki i rączki, a tłuszczyku na brzuchu dalej trochę będzie. No chyba że masz lepsze geny, bo od tego też dużo zależy.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Hydepark

57piorunów

Praca nad sobą.
Start 101.3 kg (15/07/24)
Obecnie 88.2 kg
Cel: 83 kg.

Zbliża się siódmy miesiąc diety. Dbanie o siebie zatoczyło szersze kręgi. Od września nie palę, od 6 stycznia też zero alkoholu. Obecnie bardzo dużo pracy, wyzwań i rzeczy do ogarnięcia.
W międzyczasie, jeszcze przed świętami robiłem badania. Absolutnie wszystkie wyniki krwi w normie, lekkie stłuszczenie wątroby które miałem, znika wraz z ubywajacymi kilogramami; palenie nie zostawiło po sobie żadnych przykrych niespodzianek w płucach.
Ciśnienie krwi z 140/98 spadło do 125/83. Poranki są dużo łatwiejsze, lepsza jakość snu, ale i tak dzieciaki dają popalić i wyspać się na ogół nie da, do tego plecy czasem bolą. Kiedyś przyjdzie czas na basen i więcej ruchu.


Fanatyk3piorunów

Jak wygląda ta dieta? Gotujesz sam, czy pudełkowa? Ile posiłków dziennie? Jeśli gotujesz, to skąd ta wytrwałość w gotowaniu? Robisz jedzenie na 2-3 dni? Muszę się sam wziąć za siebie, bo lekka nadwaga

Pokaż więcej komentarzy (12)

GURU

w Odchudzanie

10piorunów

Update
Wsio idiet po planu
63,7 -> 62,6 kg

W takim tempie realne się wydaje 61,x na wadze do końca miesiąca.
Staram się trzymać w okolicach 1000 kcal dziennie
Redukcja węglowodanów
Post przerywany 8-16/17 jedzenie, 16/17-8 rano nie jedzenie niczego, tylko woda/herbatka
2 kawy dziennie (z mlekiem), minimum jedna zielona herbata
3 posiłki dziennie - dwa małe i obiad o 16/17

Na razie jeden kryzys jak do tej pory, promocja w Lidlu na czekoladę solony karmel za 2,49, ale byłam twarda jak polodowcowy głaz i nie kupiłam.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Odchudzanie

44piorunów

Udało się zjechać o ponad kilogram w styczniu. Great success!
Takiej wagi nie widziałam od czasów jelitówki w marcu 2023.
Cel: poniżej 60kg w tym roku.

Wzrost: 165 cm
Wiek: 40+
Waga: 63.7 kg
Body fat: 28.2%

Dieta: post przerywany - jedzenie w godzinach od 8-9 do 16-17, w pozostałych godzinach nic.
Trzy posiłki, dwa mniejsze i obiad - obiad normalny, ale pół porcji niż normalnie.
Mniej więcej ratio 200 kcal + 200 kcal + 600 kcal obiad.
Nie mam czasu gotować dwóch obiadów, więc zjadam to co wszyscy.
Staram się trochę "keto" a więc z dużą przewagą białka i tłuszczu.
Dwie kawy, przynajmniej jedna zielona herbata.
Wieczorny spacer jak da radę, ok. 3 km w 30 minut.

Następny update po zjechaniu kolejnego kilograma.

Pokaż więcej komentarzy (58)

Twórca

w Dyskusje

12piorunów

nie wiem czy moge wolac tag pomimo kryzysu, moze ktos mądry sie wypowie 😛

Przyszedł czas na lekki kryzys. Od grudnia spadło 8kg ale waga stoi, mija 2 tydzień i czekam.

Dietka cukrzycowa, minimum węgli
Ruch, spacery
Psychoterapia
Garść leków
2x w tygodniu trening siłowy
Rozciąganko
Woda

Wczoraj przyszedł gorszy wieczór 😒

Wieczorem kanapa po calym aktywnym dniu i około 20/21 przyszło to co kiedys bylo na porzadku dziennym u mnie - chec jedzenia pomimo braku głodu ktoremu sie niestety poddałam, co weszło?
owoce
2 laski kabanosa wieprzowego
4 kanapeczki z masłem i pomidorem

Czułam sie mega winna bo trzymam sie od grudnia i pierwszy raz mam wtope zeby zjesc na noc i jeszcze wegle.
Myslalam, ze cukier mi wy⁎⁎⁎ie w kosmos ale bylo 140 przed pojsciem spac czyli w miare OK
To rano na czczo myslalam ze bedzie strasznie - 110 - uff, az takiej tragedii nie ma chociaz to ponad norme..

Ciekawe co by bylo bez leków - wole nie myslec.

Ogólnie przyjełam juz wtope na klate i trudno, chyba czasem noga sie musi gdzies powinac ale jedziemy dalej.
Zastanawiam sie tez co robie źle, ze waga nie leci w dół.
Moze powinnam zaczac liczyc kalorie na Fitatu zeby miec oglad na 100% ile jem (do tej pory nie skupialam sie na tym tylko na tym zeby leczyc cukrzyce) moze w przyszlym tygodniu cos sprobuje podzialac z liczeniem.
Moze jem za malo bialka? Bo w sumie wiekszosc czego jem to jednak warzywa.
Gdzies przeplatam rozne rodzaje bialka ale moze jak zaczelam cwiczyc to moj organizm wiecej potrzebuje.
Mysle o pieczonym kurczaczku jak kiedys.. (mniam, kiedys to byly dobre)
Wode wciskam, ale moze tez jej jest za malo mimo wciskania i musze zaczac tez liczyc ile jej wypijam. Mimo, ze ciagle pije to wciaz jestem spragniona i wysuszona niezaleznie ile wypije ;/

Jesli chodzi o to wskoczylam juz na drugiego pena z dawką 5mg i na razie nie widze roznicy, waga stoi. Oczywiscie to co dziala za⁎⁎⁎⁎scie to to, ze prawie w ogole nie jestem glodna. Skutkow ubocznych zadnych nie mam, jedynie czasami zaraz po samym zastrzyku dziwne uczucie w brzuchu i tyle. Mysle, ze wiekszosc ludzi ma skutki uboczne przez to ze za duzo je, ja jednak wchlaniam znacznie mniejsze porcje i jest git. No i zaplacilam za pena prawie tyle samo co 2,5 czyli ok 1200zł.

Trzymajcie kciuki zebym sie nie poddala w mojej walce :smiley:

Info z mojej wagi:

Masa kg 91,75
BMI 34,5
Tluszcz % 45,70
Brzuch 10
Miesnie kg 47,25
Kcal 1571
Woda % 38,8

GURU3piorunów

Do każdej szklanki wody dodawaj co najmniej szczyptę soli co pozwoli ci ugasić lepiej pragnienie i pozwoli lepiej wchłaniać się w wodzie.
Moim zdaniem białko powinno być podstawą twojej diety a nie dodatkiem do warzyw.
Zastój w odchudzaniu jest całkowicie normalne i może trwać z tygodniami a liczenie kalorii powinno być absolutnie podstawą twojego działania.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Twórca

w Dyskusje

14piorunów

Dietka idzie poprawnie, zero uchybień, doszły nowe produkty (głównie rybki)
Ale tez nie licze w ogole kalorii, waga spada wiec jest git wiec nie mam tego szalonego poczucia "o boze jestem na diecie" jem to co moge w malych ilosciach i low carb i to działa. Moze kiedys zaczne liczyc ale na razie mam tak ograniczony wybor ze wzgledu na cukrzyce ze samo to sprawia, ze waga idzie w dół.

Zaczęłam się rozkrecać treningowo, w sobote byl pierwszy trening (zakwasy w uuuuj)
Ktos pisal zebym zaczela cwiczyc bo na Mounjaro bede tracic same miesnie, z drugiej strony diabetolożka mowila że nie mogę sie przeciazac i tylko basen i spacery wiec już głupieje ale nie chce obwisłej skóry wiec wybrałam jednak treningi :grinning:

Drugi trening silowy za mną dzisiaj, na razie jeszcze sie nie waze, poczekam jakis czas na kolejny efekt wow.
Dodatkowo spacery.
W niedziele był jeszcze basen takze jestem zmega adowolona z siebie że konkretnie ruszyłam dupsko!

Z jedzonka co fajnego jadlam i nie skoczyl mi cukier to

* dużo brokułka (mniam)
* tofu (lubie)
* pumpernikiel (tylko 1 kromka i rzadko)

Zaczelam miec jakies chętki na owoce czasami, pozwoliłam sobie w osttanich dniach na 2 pomarancze i 1 grapefruita, cukier nie podskoczyl poza normy.
Oczywiscie mowiac w normie.. jestem na 3 lekach wiec nie jest to idealna sytuacja, ale mam nadzieje, ze jak zejde mocno z wagi to bedzie mozna cos odstawic.

Ogólnie od 4 dni mam poprawne wyniki cukru.

Za to troche wraca mi stresss nad ktorym musze popracowac, ktos z was probował jakis technik mindfulness, medytacji czy innego czegoś co działa u was?

Pozdro dla grubasów :grinning:

Waga -7kg od grudnia - podtrzymuję

Osobistość0piorunów

@pizzalover Może diabetolożce chodziło o to żeby nie przeciążać się żeby nie złapać jakiejś kontuzji - wtedy dopiero by była długa przerwa w treningach. Ruszać się zawsze warto, tylko stopniowo przyzwyczajać się do obciążenia i obserwować co się dzieje. Chociaż i sama dieta ma ogromne znaczenie

Sum2piorunów

@pizzalover pomiędzy mało aktywnym fizycznie, a przeciążającym się jest ogromna przestrzeń. Aktywność zawsze dostosowujesz do swojej wagi i kondycji oraz do możliwości fizycznych, więc trening siłowy jest za⁎⁎⁎⁎stym rozwiązaniem, ale mniej powtórzeń i mniejsze obciążenie + spacery to masz kapitalne połączenie, do tego możesz sobie sama zwiększać neat, jeśli tego jeszcze nie robisz. Jak w diecie jest sporo białka to i to pomoże mięśniom (kreatyny sobie dodaj, jeśli Twoja cukrzyca nie jest jakaś super zaawansowana).

Co do stresu - szukaj sama rozwiązań, które Ci pasują, z założeniem że szybka nagroda jest najmniej warta. Możesz popatrzeć w stronę mindfulness czy medytacji, albo jogi, ale sama aktywność na świeżym powietrzu + odpowiednia ilość D3 i O-3 są chyba taką podstawą, to po czasie zaoowocuje + zastanów się czy w ogóle masz jakąś pasję/hobby, którym się oddajesz, w co lubisz uciekać.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Lider

w Hydepark

5piorunów

Mam jakiś kryzys żywieniowy właśnie. Jednak życie w biegu nie pomaga w utrzymaniu deficytu, dosyć nieregularne posiłki dzisiaj. 2300 za mną zjedzone.
Właśnie zapiłem wodą, zrobię zaraz zielonej herbaty z erytrytolem bo jeszcze tylko ze 200 kcal dzisiaj mogę zjeść.
Jak nie będę mógł wytrzymać to idę po ogórki kiszone i wsunę z pół kilo.
Ech.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Lider

w Hydepark

100piorunów

Jeszcze trochę z brzucha trzeba zgubić, klatka się ładnie rysuje- co od nastoletnich lat było moim kompleksem odchodzi w niepamięć.
Teraz ze dwa lata pracy, aby wyglądać super.

107-> 84 kg



i nieśmiało

Tak, nie mam lepszego lustra. xD

Pokaż więcej komentarzy (61)

Lider

w Hydepark

71piorunów

Jakbym poszedł na usunięcie nadmiaru skóry z brzucha to pozwolą mi ją zachować do własnoręcznego wygarbowania i zrobienia mieszka na monety?

XD

Specjalista1piorunów

@AdelbertVonBimberstein w stanach są firmy które odbierają po porodzie łożysko od kobiety i przerabiają je na proszek który kobieta może spożyć (łożysko jest bardzo bogate w składniki odżywcze) wiec i ze skórą z brzucha może by się udało

Pokaż więcej komentarzy (30)

Lider

w Hydepark

16piorunów

Poświąteczny wpis.
Waga dzisiaj: 85.5 kg, co jest w normie względem pomiaru sprzed świąt gdy było 84.7 kg. Ten kilogram to normalne odchyłki tygodniowe.

* Zjedzone: 2 800 kcal
* Spalone: 3 000 kcal
* Kroki: 10 000
* Rower: 24 km
* Pompki: 150 (taki jest plan i tyle zrobię)
* Książka: czytam codziennie od kilku dni.

Jestem zadowolony samokontrolą, zwłaszcza, że z jedzeniem przez dwa dni u teściowej było ciężko: nic treściwego, bo poza obiadem były tylko ciasta, słodycze i ciasteczka- a taki sposób odżywiania to już mi nie smakuje i sprawia, że nie chce mi się nic- muli strasznie. Dlatego na śniadanie ukradłem coś normalnego- kostkę twarogu.

Jeździłem konno, strzelałem ze strzelby u szwagra.

Dzisiaj rower, jutro podróż i Norwegia więc zaczynam znowu regularnie naukę języka i trening pompki/ podciągnięcia.



Powoli będę też zmieniał tag odchudzanie na

Pokaż więcej komentarzy (25)

Twórca

w Hydepark

4piorunów

jest tu ktoś kto brał Ozempic? Jestem ciekaw jakie były efekty. Moze jakiś cukrzyk się wypowie.

Gruba ryba1piorunów

@OjciecCiesli

Dziala. Kilka "ale":

- za zmiana diety musi iść zmiana poziomu ruchu, inaczej później będziesz mieć efekt jojo.

- nie na wszystkich działa tak samo. Robić wszystko pod nadzorem lekarza, bo wdrażanie i dobieranie dawki może trwać.

- częste efekty uboczne: poczucie ciężkości, zaparcia, nudności.

Jak z każdym lekarstwem, działać pod nadzorem lekarza.

Jest już dostępny "następca" Ozempica, Mounjaro. Jest drozszy. Ale i ponoć skuteczniejszy.

Pokaż więcej komentarzy (16)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Byłem w Gdańsku na szkoleniu, cała podróż samochodem więc ani dużo kroków ani kalorii. :confused:

Nie było czasu na obiad podczas kursu więc zjadłem tabliczkę gorzkiej czekolady 80% (80g), dwa banany i sok pomidorowy. W sumie trzymało dobrze.
Po powrocie wrzuciłem 400g gotowej lasagne bo bardzo ją lubię i taka porcja ma zaledwie 556 kcal, ale wiedziałem, że będę głodny więc ugotowałem jeszcze kilogram brokułów i kalafiora i zjadłem. :grinning:

* Zjedzone: 2 250 kcal
* Spalone: 2 250 kcal
* Kroki: 6 000
* Pompki: 40+40+40+30=150
* Książka: trochę poczytałem i myślę, że jutro skończę.

W sumie te wpisy pomagają mi w utrzymaniu , bo jakoś tak wstyd mi przed wami i sobą nie zrobić chociaż tych głupich pompek, a czasami naprawdę mi się nie chce.
Ale przecież nie będę kolegom i koleżankom kłamać ani nie mogę ich zawieść, nie? A już na pewno nie będę robił tego sobie.


Lider

w Hydepark

11piorunów

* Zjedzone: dzisiaj tak na oko 2 700 kcal
* Spalone: 2 250 kcal
* Kroki: 7 000
* Książka: czytam
* Norweski: zrobiony

Leniwa niedziela, ale Garmin zaleca mi regenerację. Jutro jadę do Gdańska na szkolenie więc może dopiero pod wieczór zrobię jakieś ćwiczenia.
Waga pięknie 84.5 kg.


Myślę, że przez święta nie będę wrzucał wpisów pod tym tagiem, co nie znaczy, że pozwolę sobie na rozpasanie. Cały czas kontrola. Powoli uczę się jak zaspokoić głód ale się nie napchać.