Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#piechuroglada

Gruba ryba

w Filmy

27piorunów

628 + 1 = 629

Szalony Maksiu w :popcorn:

----------

Tytuł: Mad Max: Fury Road

Rok produkcji: 2015

Reżyseria: George Miller

Kategoria:

Czas trwania: 120 min

Moja ocena: 7/10

W postapokaliptycznym świecie, gdzie władzę sprawują ci, którzy mają dostęp do wody i paliwa, drogi gnębionego demonami przeszłości Maxa przecinają się ze zbuntowaną podwładną lokalnego watażki.

Trochę mi zajęło zanim załapałem klimat tego filmu, ale ostatecznie oglądałem go z umiarkowanym zainteresowaniem, bo o wsiąknięciu raczej nie było mowy - zwyczajnie nie moja bajka. Zarówno fabuła jak i warstwa wizualna oraz zbudowany świat są celowo przesadzone i wyolbrzymione, ale w jakiś wariacki sposób trzymają się kupy i są w miarę spójne. Scenom pościgu nie można odmówić rozmachu, są zwyczajnie nakręcone z jajem. To, co mnie trochę uwierało, to postać samego Maxa, który w żaden szczególny sposób nie zapadł w pamięć i został wręcz zepchnięty na drugi plan względem Furiosy; Hardy w tej roli się zbyt nie spisał, brak mu wystarczającej charyzmy, żeby z praktycznie milczącego bohatera zrobić kogoś kultowego. Za to Charlize Theron w roli wspomnianej Furiosy była bardzo fajna - zagrała twardą, zdeterminowaną babkę, która jest kowalem własnego losu. Polecam jako film akcji na sobotnie popołudnie.

Gruba ryba7piorunów

Fun fact: Według oficjalnie dostępnych informacji ponad 80% efektów w filmie zostało wykonanych praktycznie, natomiast CGI użyte zostało głównie do rozszerzenia scenografii, usunięcia olinowania kaskaderów, czy też ramienia Charlize Theron, której postać nie ma lewej ręki.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

27piorunów

579 + 1 = 580

Co się obejrzało, to się obejrzało. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Tenet

Rok produkcji: 2020

Reżyseria: Christopher Nolan

Kategoria:

Czas trwania: 150 min

Moja ocena: 5/10

Światu grozi zagłada, bo można odwrócić @entropy_

Unikałem tego obrazu, bo spodziewałem się, że będzie zbieraniną najgorszych reżyserskich nawyków Nolana, ale w końcu postanowiłem dać mu szansę i ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że miałem rację. Beznadziejne dialogi, źle poprowadzeni aktorzy, kiepska choreografia, zauważalnie słabi statyści, chaotyczny montaż, przekombinowany prosty pomysł. To nie jest film, który trudno zrozumieć, on zwyczajnie jest beznadziejnie nakręcony. Ładne zdjęcia i kadry? Owszem, jak zazwyczaj u Chrisa, ale poza zwykłym "patrzcie co mogę" nic nie wnoszą, to tylko wydmuszka. Wisienką na torcie jest wręcz tragiczny Washington, prawdziwy charisma void. Dałbym mu niższą ocenę, ale patrząc na lokalizacje podejrzewam, że Nolan wyciągnął kasę od studia, żeby sobie pojeździć po świecie i nie mogę go za to nie szanować. Polecam tylko zatwardziałym, ale to naprawdę mocnym fanboyom Nolana.

Autorytet1piorunów

@Piechur Totalnie się nie zgadzam. Tenet dla mnie to arcydzieło, a ludzie oceniający po statystach i innych rzeczach o których piszesz po prostu przegapili monumentalną historię i scenariusz. Tenet wykręca mózg i to jest to co w filmach Nolana jest najlepsze - wszystkie są ambitne, mają świetne plot twisty i zaskakujące rozwiązania. Jak chcesz oglądać idealnie nakręcone firmy rzemieślnicze, to nie oglądaj Nolana, proste. Jego się ogląda dla historii.

Gruba ryba1piorunów

@Budo Nie uważam, żeby wykręcał mózg, nie miałem jakiegoś specjalnego problemu, żeby nadążyć za tym co się działo. A wszystko, co wymieniłem, niestety składa się na ogólny odbiór filmu, zwłaszcza męczący i chaotyczny montaż. Nolan zresztą sam powiedział, żeby nie próbować filmu zrozumieć, tylko go poczuć, bo wie, że przy skrupulatnej dekonstrukcji nie będzie trzymać się kupy, jak zwykle filmy, w których podróż w czasie jest głównym motywem. Koncept ok, realizacja taka sobie. Nie zmieniam zdania co do filmów Nolana, które jak już napisałem traktuję jako wydmuszki.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

578 + 1 = 579

Wielki gad, czyli Gadzilla. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Godzilla

Rok produkcji: 2014

Reżyseria: Gareth Edwards

Kategoria:

Czas trwania: 123 min

Moja ocena: 5/10

Po katastrofie w japońskiej elektrowni jądrowej pracujący w niej naukowiec próbuje dotrzeć do prawdy na temat jej przyczyny. A był nią duży potwór.

Co za paździerz. Nic w tym filmie nie gra, a zwłaszcza główny bohater, którym nie jest o dziwo Cranston. Scenariusz pisany na kolanie wypełniony po brzegi banałami, sceny nie wywołujące w widzu żadnych emocji, brak jakiegokolwiek napięcia i jedna myśl - po co to właściwie oglądam? Byle jakość bije z tego filmu na kilometr i nie ratują go sceny z olbrzymimi potworami ani pojawiająca się w końcu Godzilla. Aktorsko bardzo słabo. Szkoda czasu ogólnie. Nie polecam, może jako film w tle, na który zerka się co kilkanaście minut się nada.

Gruba ryba1piorunów

Fun fact: Pomysłem naczelnego Japończyka amerykańskich produkcji było wprowadzenie nazwy tytułowego potwora nie jako "Godzilla", ale "Gojira", czyli tak jak w oryginale.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

12piorunów

568 + 1 = 569

Robot Williams w :popcorn:

----------

Tytuł: Bicentennial Man

Rok produkcji: 1999

Reżyseria: Chris Columbus

Kategoria:

Czas trwania: 130 min

Moja ocena: 7/10

Zakupiony przez pewną rodzinę Android zaczyna zachowywać się w dość nieoczekiwany sposób, przejawiając oznaki inteligencji.

Mam słabość do tego filmu. Ja wiem, że jest ckliwy, naiwny, w wielu momentach ociera się o żenadę, ale ma w sobie coś przytulnego, ciepłego, coś co sprawia, że czuję się dobrze. Polecam na wieczór z drugą połówką, najlepiej pod kocem i z kubkiem kakao.

Gruba ryba2piorunów

Fun fact: Naturalnie włochaty Williams musiał zgolić włosy ze swojego ciała, żeby zagrać robota Andrew, gdy ten zaczyna już modyfikować swój wygląd tak, aby być bardziej podobnym do ludzi.

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

565 + 1 = 566

Klasyk w :popcorn:

----------

Tytuł: Jurassic Park

Rok produkcji: 1993

Reżyseria: Steven Spielberg

Kategoria:

Czas trwania: 122 min

Moja ocena: 7/10

Para paleontologów zostaje zaproszona do znajdującego się na wyspie parku tematycznego, którego właścicielowi udało się wskrzesić do życia dinozaury.

Klasyczny Spielberg. W tym obrazie zostały wykorzystane prawdopodobnie wszystkie sztuczki z jego katalogu, które zapewniły mu popularność i rozpoznawalność. Wydaje mi się, że ten styl kręcenia może wydać się współczesnemu widzowi przestarzały, ale jako film familijny, który można oglądnąć z nastolatkami wprowadzając ich w świat thrilleru i trochę horroru, robi robotę. Efekty w niektórych momentach w dalszym ciągu robią wrażenie, w innych natomiast zestarzały się jak mleko. Mimo wszystko, jeśli zna się historię produkcji, tego jak wyglądało modelowanie i animacja komputerowa w tamtych czasach (mowa o filmie sprzed ponad 30 lat!), to nie sposób nie oddać hołdu programistom i artystom zaangażowanym w stworzenie tego dzieła. Polecam jako obowiązkową pozycję przedstawiającą styl przygodówek lat 80. i 90. poprzedniego już wieku.

Gruba ryba4piorunów

@Piechur jeden z pierwszych filmów na których byłem w kinie

Fenomen3piorunów

@PlatynowyBazant Byliśmy w kinie parę klas jednocześnie. Pamiętam jak się zaczynał to jakieś gwizdy, buczenie, itp. Był już hajp na ten film i niektórzy chcieli się wykazać, że oni mają to w dupie. Po pierwszej scenie z klatką, w kinie nastała cisza absolutna 😉

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

513 + 1 = 514

Jeden z pierwszych tytułów w dorobku kontrowersyjnego Vincenta Gallo. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Buffalo '66

Rok produkcji: 1998

Reżyseria: Vincent Gallo

Kategoria:

Czas trwania: 110 min

Moja ocena: 8/10

Opuszczający więzienie mężczyzna próbuje znaleźć toaletę, ale zamiast tego znajduje miłość.

Świetny obraz. Podobały mi się kadry, podobały mi się pomysły na montaż i edycję, podobała mi się niby prosta, ale jednak intrygująca historia. Ten film zabiera nas w podróż, na którą nie do końca jesteśmy gotowi. Jest gęsto od czarnego humoru przeplatanego z wątkami tragicznymi, nie brakuje elementu romantycznego, który jest jednak powykręcany i wywleczony na drugą stronę. Główny bohater jest antypatycznym, samolubnym i egoistycznym kłamcą, samemu będąc przy okazji ofiarą swoich rodziców. Relacje między bohaterami są toksyczne, a wątek miłosny to spełnienie naiwnej męskiej fantazji. No po prostu oczu nie można oderwać. Różne gwiazdy mają tu małe role, można zobaczyć na przykład Mickey'a Rourke, czy Anjelicę Justin. Gallo zdecydowanie miał wizję i nie mogę nie szanować go za odwagę, by zrobić coś innego. Polecam osobom lubiącym kino nietuzinkowe, trochę brudne i wymykające się standardom.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Filmy

49piorunów

512 + 1 = 513

Oglądając ostatnio Project Hail Mary przypomniałem sobie o filmie, który niesamowicie pobudził moją dziecięcą wyobraźnię. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Contact

Rok produkcji: 1997

Reżyseria: Robert Zemeckis

Kategoria:

Czas trwania: 153 min

Moja ocena: 7/10

Po latach bezowocnych poszukiwań dr Ellie Arroway natrafia na sygnał, który pochodzić może od pozaziemskiej cywilizacji.

Ostatni raz oglądałem ten film kilkanaście lat temu, ale pamiętam dobrze, gdy zobaczyłem go po raz pierwszy mając chyba 8 lat - klimat przygody i poszukiwania "skarbu" poprzez rozwiązywanie kolejnych wskazówek pobudziły moją wyobraźnię do tego stopnia, że przez kilka tygodni wysiadywałem wieczorami na balkonie wpatrując się w niebo i szukając latających spodków. Po latach mogę powiedzieć tylko, że niestety obraz trochę się zestarzał, jednak w dalszym ciągu jest to fajne kino, przy którym można bawić się dobrze. Kilka rzeczy możnaby skrócić lub z nich zrezygnować, wątek religijno-naukowy, mimo że kluczowy dla wydarzeń, wydał mi się najsłabszy, choć rozumiem, czemu został dodany. Sam proces rozszyfrowywania sygnału i rozwiązywania kolejnych "zagadek" był świetny, a jeśli mowa o sygnale, to nie można nie wspomnieć o dźwięku, który został wybrany i zwyczajnie robi robotę: jest rytmiczny, mechaniczny, głośny i nieco niepokojący, wwierca się w głowę zagnieżdżają w niej myśl o tym, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Polecam fanom nie tylko filmów w klimacie sci-fi, ale także tym lubującym się w przygodówkach.

Gruba ryba3piorunów

@Piechur właśnie wąrek religijno-filozoficzny to clue tego filmu. Doszedłem do tego po którymśtam z kolei oglądnięciu, że właściwie o to w tym wszystkim chodzi. Sci-fi jest tylko dodatkiem do rozważań nad życiem po życiu 😉

Fanatyk3piorunów

Wkurwia mnie w tym filmie, że jej fagas nazywa się tak jak w książce fanatyk, jej główny wróg i zamachowiec xD

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

457 + 1 = 458

Kino średnich lotów w :popcorn:

----------

Tytuł: The Aviator

Rok produkcji: 2004

Reżyseria: Martin Scorsese

Kategoria:

Czas trwania: 170 min

Moja ocena: 6/10

Historia ekscentrycznego wizjonera Howarda Hughes'a i jego drogi od producenta filmowego do konstruktora i właściciela linii lotniczych.

Nie porwał mnie jakoś specjalnie ten obraz - był stanowczo za długi, za mało wciągający, zbyt przekombinowany. DiCaprio raczej mnie drażnił, niż się podobał, a ten film obnaża według mnie główne problemy związane z jego grą: kiepska barwa głosu oraz ciągłe wrażenie, że ogląda się kogoś, kto gra daną postać, a nie "jest" tą postacią. Nie wiem, czy lepiej nie sprawdziłby się tu Clive Owen (z tamtego roku rzecz jasna). Polecam osobom lubiącym filmy biograficzne.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

17piorunów

422 + 1 = 423

Jak wytresować kosmitę poza światem. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Project Hail Mary

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller

Kategoria:

Czas trwania: 156 min

Moja ocena: 7/10

Astronauta budzi się jako jedyny ocalały z załogi statku kosmicznego, nie pamiętając kim jest. Wkrótce odkrywa, że od jego misji zależy przyszłość ludzkości, nic jednak nie jest w stanie przygotować go na to, kto przyjdzie mu z pomocą w wykonaniu tego zadania.

Film jest dobry - tylko i aż. Nie podejmuje ryzyka, nie jest odkrywczy, nie zmusza do zmiany perspektywy, ale ogląda się go przyjemnie, jako lekką komedię, bezpieczną przygodówkę. Osobiście uważam, że jest mocno przehypowany, co nie znaczy też, że jest zły. Duża część scen rozgrywa się wewnątrz statku kosmicznego i jest masa praktycznych efektów, co było na duży plus, bo dawało wrażenie namacalności. Jeśli chodzi o aspekt komediowy to był ok, opierał się w głównej mierze na suchym humorze oraz niecodziennej relacji głównego bohatera z nietuzinkowym przyjacielem, dając nam międzygatunkowy bromance. Przez większość seansu byłem jednak trochę obojętny na to, co się działo, a jedyną sceną, która naprawdę na mnie zadziałała, było karaoke. Razem z kolegą, z którym byłem na tym w kinie, mieliśmy podobne skojarzenia z innymi obrazami, do których można porównać ten film: Cast Away, Marsjanin, Robinson Crusoe, Arrival, Kontakt, trochę Interstellar, Jak Wytresować Smoka. Osobiście uważam jednak, że ten film zbyt mało dał jeśli chodzi o emocje i idee, był za mało przełomowy (żeby nie powiedzieć: w ogóle), żeby przetrwać próbę czasu, i raczej nikt nie będzie go wspominać za kilka lat. Mimo wszystko polecam jako niezobowiązujący seans, w trakcie którego można poczuć się dobrze.

Tytan1piorunów

Film jest dobry jeszcze z jednego powodu: trzyma się książkowego oryginału. Nie jak Marsjanin...

A oryginał książkowy jest bardzo dobry, bo to jest hard-science fiction.

Gruba ryba3piorunów
Tytan1piorunów

@Piechur trzyma się książki - to, że zastosowano uproszczenia to oczywiste bo inaczej zamiast filmu musiałby powstać serial - niemniej jednak nie zmieniono żadnych istotnych fragmentów oryginału (jak we wspomnianym przeze mnie Marsjaninie, gdzie choćby całkowicie zmieniono zakończenie).

Wiadomym jest, że książkowy pierwowzór zawsze będzie lepszy. A jeśli ktoś dzięki temu filmowi przeczyta książkę to chyba tym lepiej :)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

15piorunów

421 + 1 = 422

Smoki w :popcorn:

----------

Tytuł: How To Train Your Dragon: The Hidden World

Rok produkcji: 2019

Reżyseria: Dean DeBlois

Kategoria:

Czas trwania: 104 min

Moja ocena: 7/10

Mieszkańcy wyspy Berk, którzy nauczyli się żyć w zgodzie ze smokami, muszą opuścić swój dom, gdy jako cel obiera ich bezwzględny łowca Grimmel. Młody wódz Czkawka postanawia odnaleźć ukrytą krainę smoków, w której ma nadzieję znaleźć schronienie dla swoich poddanych i obrośniętych łuską przyjaciół.

Ostatnia część popularnej i lubianej serii o smokach, w której pierwsze skrzypce gra oczywiście sympatyczny smok Szczerbatek oraz jego relacja z wikingiem Czkawką. Jest to udane podsumowanie przygody, jaką wspólnie z bohaterami przeżyliśmy przez te trzy części. Podobało mi się przesłanie filmu, traktujące o prawdziwej przyjaźni i temu, co taka przyjaźń oznacza, a także o dojrzałości i poświęceniu dla tych, których się kocha. Sceny lotu na smokach oczywiście fantastyczne. Polecam tym, którym podobały się poprzednie części.

Gruba ryba5piorunów

Fun fact: Jak Wytresować Smoka jest pierwszą serią filmów animowanych, której wszystkie trzy części były nominowane do Oscarów w kategorii najlepszego filmu animowanego.

GURU4piorunów

@Piechur moja ulubiona trylogia bajek. Wprost uwielbiam, na drugiej i trzeciej kilka łez w kinie uroniłem.

No dobra, jak umarł Stoik to ryczałem jak bóbr 😭

Gruba ryba2piorunów

@Piechur ja też się polubiłam z serią. Ostatnio w końcu obejrzałam z przyjemnością wszystkie trzy po kolei. Mają one w sobie coś nienachalnego, ciepłego i ekscytujacego.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

398 + 1 = 399

Zapraszam na :popcorn: - Kids Edition:tm:

----------

Tytuł: Hoppers (Hopnięci)

Rok produkcji: 2026

Reżyseria: Daniel Chong

Kategoria:

Czas trwania: 105 min

Ocena Myszy: 7/10

Film z przesłaniem bliskim mojej duszy, ale trochę za mało śmieszny, za bardzo przebodźcowany i momentami zbyt straszny dla wrażliwego dziecka. Dla mnie 6/10. Stary swoje powiedział, a więc oddajemy głos ekspertowi.

[Piechur]: O czym był film?

[Mysz]: Ooo dziewczynce, która przybrała postać bobra. I tam się działo tak, że burmistrz chciał zbudować na jeziorku tą, autrostradę, i te zwierzęta go próbowały zrobić tak, żeby zostawił to jeziorko w spokoju.

[P]: Czy były w tym filmie elementy, które Ci się podobały, które Cię rozśmieszyły?

[M]: Tak, ale bardzo mało. Że ta dziewczynka się zamieniła w bobra, i że spędzała ten czas z babcią. I że zabierała te zwierzęta.

[P]: A co Ci się w tym filmie nie podobało?

[M]: !SPOILER! To jak ten pan, jak zabrali mu maskę i wtedy był taki dziwny. Pożar też mi się nie podobał.

[P]: Jakbyś podsumowała ten film?

[M]: Trochę fajny, trochę źle, trochę śmiesznie.

[P]: A komu byś go poleciła?

[M]: Babci i dziadkowi.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

13piorunów

365 + 1 = 366

Marzycielsko i romantycznie. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: La Double Vie de Véronique (Podwójne Życie Weroniki)

Rok produkcji: 1991

Reżyseria: Krzysztof Kieślowski

Kategoria:

Czas trwania: 98 min

Moja ocena: 6/10

W dwóch różnych krajach dwie różne kobiety wiodą podobne życie, a ich losy zdają się być połączone niewidzialną nicią.

Bardzo artystyczny obraz, pełen metafizyki i romantyzmu. Ciekawe zdjęcia i ujęcia, muzyka budująca atmosferę i grająca jedną z ról w filmie. Jak to w europejskich produkcjach tamtego okresu musi być trochę nagości i erotyzmu, co jednak pomaga też budować postać marzycielskiej, wrażliwej i romantycznej bohaterki, świetnie zagranej przez delikatną Irène Jacob. Podobał mi się pomysł, podobały mi się zdjęcia, ale zostałem przefiltrowany przez ogólną atmosferę: takie kino chyba zwyczajnie nie jest dla mnie. Czuję się źle oceniając ten film jak oceniam, chyba powinien dostać ten punkt więcej za próbowanie czegoś innego, ale nie jestem w stanie zmienić swoich odczuć. Polecam wrażliwym i artystycznym duszom.

Gruba ryba3piorunów

Fun fact: Kieślowski musiał nagrać lekko zmodyfikowane, bardziej dosłowne zakończenie dla amerykańskiej publiczności, która nie rozumiała subtelnej metafory oryginału.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

23piorunów

363 + 1 = 364

Arnold w kosmosie i w :popcorn:

----------

Tytuł: Total Recall

Rok produkcji: 1990

Reżyseria: Paul Verhoeven

Kategoria:

Czas trwania: 113 min

Moja ocena: 6/10

Robotnik marzący o przygodzie odkrywa, że jego pamięć została sfabrykowana, a sam jest uczestnikiem akcji mającej na celu wsparcie rebelii na Marsie.

Film dla chłopa, pachnący latami 80. oraz ociekający unikalnym stylem Verhoevena. Jako widz dostałem to, czego chciał również główny bohater, co swoją drogą było fajnym zabiegiem. Obraz trąci jednak myszką, duża część efektów będących w topce w tamtych czasach zwyczajnie zestarzała się kiepsko. Do oglądnięcia jako ciekawostka, swoisty wehikuł czasu. Jest rozkosznie, śmiesznie, sam koncept jest ciekawy, ale im dłużej oglądałem, tym bardziej mi się nudziło. Grę Arnolda najlepiej oddaje załączony plakat. Jednak ani gra Schwarzeneggera, ani przestarzałe efekty nie są tym, co przeszkadzało mi najbardziej, a był to kompletny brak gry światłem: wszystko wydawało się płaskie, czuć było sztuczność, zabrakło mi klimatu jaki został osiągnięty np. w Blade Runner, który zwyczajnie bije Total Recall na głowę mimo bycia 8 lat starszym. Polecam jako luźny film na wspólny wieczór z tatą przy piwku.

Gruba ryba3piorunów

Fun fact: W postać Tony'ego, mutanta o oszpeconej twarzy, wciela się Dean Norris, aktor znany z roli Hanka "They're minerals" Schradera z serialu Breaking Bad.

Sum4piorunów

@Piechur

Klasyk sci-fi. Wg mnie zasługuje na mocne 8/10 lub więcej.

Gruba ryba1piorunów

@Majestic12 Mnie tak nie porwał. Blade Runner to dla mnie 8.5, więc temu na pewno bym tyle nie dał. Patrzę na to też bardziej z perspektywy dzisiejszego widza, a niestety tego typu filmy są narażone bardzo na znak czasu, bo wymagają korzystania z technologii, która już w kilka lat po premierze jest przestarzała

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Filmy

16piorunów

328 + 1 = 329

Kryzys tylko hehe zabawnie. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Big Short

Rok produkcji: 2015

Reżyseria: Adam McKay

Kategoria:

Czas trwania: 130 min

Moja ocena: 6/10

Historia amerykańskiego kryzysu gospodarczo-ekonomicznego z początku tego wieku wyjaśniająca mechanizmy stojące za katastrofą.

Nie mogłem kupić tego filmu, wydawał mi się jakoś dziwnie fałszywy. Z jednej strony wyśmiewał i piętnował amerykański system bankowy, chciwość, głupotę i obłudę graczy z Wall Street, ale bohaterami (niby nie do końca pozytywnymi) byli ludzie, którzy się na tym obłowili, przy czym pokazywano ich w sposób, który miał ich uczłowieczyć, a nawet sprawić, żeby budzili współczucie. Przy tym wszystkim zwykli ludzie, którzy najbardziej oberwali, byli jedynie niewyraźnym tłem. No ale hehe, śmiesznie, bo Margot Robbie w wannie i Selena Gomez. Ok, Ryan Gosling był świetny, to muszę przyznać, ma chłop talent komediowy. Polecam tym, którzy chcą się czegoś dowiedzieć o źródłach kryzysu, ale nie za dużo.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

324 + 1 = 325

Pewnie ocenię ten film zbyt surowo i wyjdę na malkontenta, ale musi być jakaś kontra do pozytywnych recenzji. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Train Dreams

Rok produkcji: 2025

Reżyseria: Clint Bentley

Kategoria:

Czas trwania: 103 min

Moja ocena: 6/10

Mężczyzna żyjący w Ameryce na początku lat XX stara się odnaleźć swoje miejsce w świecie i sens istnienia, doświadczając miłości i straty.

Ładne zdjęcia, raczej prosta historia z rzucanymi od czasu do czasu mądrościami, dobre aktorstwo, no powinno to zagrać - ale jakoś nie zagrało. Wyszedł trochę Malick z dyskontu, przez liczne flashbacki jest mało subtelnie i ogólnie byłem podczas oglądania jakiś podejrzliwy, jakby ktoś mnie próbował nabrać, oszukać, rozegrać emocjonalnie. Na dobrą sprawę na tym polega kino, żeby wzbudzić w widzu emocje, zmusić do refleksji, zachwycić obrazem i dźwiękiem, ale w tym przypadku nie byłem w stanie dołączyć do korowodu. Mogło się obejść bez kilku scen, które trochę zepsuły mi seans. Mimo wszystko nie mogę powiedzieć, że jest to zły film - jest w porządku. Ale do wybitnego mu brakuje. Polecam tym, którym się nie spieszy i lubią sobie podumać.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Filmy

21piorunów

253 + 1 = 254

Jednocześnie dobry i zły film na Walentynki, a także dzień singla. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: The Lobster

Rok produkcji: 2015

Reżyseria: Yórgos Lánthimos

Kategoria:

Czas trwania: 118 min

Moja ocena: 6/10

W przyszłości zakazane jest bycie singlem. Samotni obywatele udają się do Hotelu, w którym mają 45 dni na odnalezienie swojej drugiej połówki. Po upływie tego czasu zamieniani są w zwierzęta.

Film ma bardzo specyficzny klimat, który z czymś mi się kojarzył. Nie sprawdzałem wcześniej, kto był reżyserem, ale po seansie wszystko nabrało sensu: Kieł, Faworyta, a także Biedne Istoty to niektóre z pozostałych obrazów w dorobku Lánthimosa i wszystkie łączy podobny styl, który ciężko mi scharakteryzować - świat wypełniony ludźmi, którzy wydają się być pozbawieni emocji, postępującymi nierzadko w sposób drastyczny, który w ich rzeczywistości ma sens, bez naturalnej dla nas autorefleksji. Nie inaczej jest w Lobsterze, gdzie przedstawiony świat rządzi się zupełnie innymi regułami od naszego. Nie brak w nim elementów humorystycznych, groteska wręcz wylewa się z ekranu. Sam koncept podziału społeczeństwa na dwie walczące ze sobą grupy osób związanych w pary (niejako na siłę i sztucznie) oraz samotników (również zmuszanych wewnątrz swojej społeczności do bycia samotnymi) był interesujący, ale wydaje mi się, że ostatecznie został przeciągnięty, zwłaszcza czasowo. Mniej więcej od połowy film zaczął mi się dłużyć i za to głównie odejmuję mu jeden punkt. Polecam tym, którzy nie boją czuć się nieswojo.

GURU4piorunów

@Piechur Ten brak emocji u aktorów tak mnie irytował, że nie obejrzałem do końca tego filmu. Jakby całkowite beztalencia aktorskie w nim grały.

Gruba ryba3piorunów

@tomilidzons Taki koncept i prowadzenie reżysera. Został stworzony świat, w którym zabrano najważniejszy element, dla którego ludzie łączą się w pary - czyli emocje. W Lobsterze ludzie są zmuszani do tworzenia par ze względów praktycznych (druga osoba pomoże w przypadku zadławienia xD), a szukają partnerów patrząc tylko na jakieś powierzchowne podobieństwa (krótkowzroczność, krwawienie z nosa)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Filmy

18piorunów

244 + 1 = 245

Coś tam coś tam :popcorn:

----------

Tytuł: Scary Movie 5

Rok produkcji: 2013

Reżyseria: Malcolm D. Lee

Kategoria:

Czas trwania: 86 min

Moja ocena: 1/10

Nie. K⁎⁎wa, nie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

236 + 1 = 237

Krzyż, który niosę w :popcorn:

----------

Tytuł: Scary Movie 4

Rok produkcji: 2006

Reżyseria: David Zucker

Kategoria:

Czas trwania: 91 min

Moja ocena: 3/10

Kosmici atakują Ziemię i ktoś coś musi zrobić.

Co za dno. Bezduszny film, boleśnie nieśmieszny, żenujący i zwyczajnie nudny. Ch⁎⁎⁎we żarty, które muszą być dodatkowo tłumaczone. Niesamowite, jak wykwintne wydają się poprzednie części w retrospekcji. Nie polecam.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Filmy

24piorunów

231 + 1 = 232

Piękny obraz. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: The Mission

Rok produkcji: 1986

Reżyseria: Roland Joffé

Kategoria:

Czas trwania: 126 min

Moja ocena: 8/10

Jezuici prowadzą misję mającą na celu chrystianizację oraz ucywilizowanie ludów indiańskich zamieszkujących rozległe puszcze. Ich sytuacja ulega dramatycznej zmianie, gdy tereny, na których działają, zostają sprzedane Portugalii przez Hiszpanię.

Poruszający film okraszony pięknymi zdjęciami oraz kojącą muzyką Ennio Morricone. Obraz o miłości i poświęceniu, zdradzie i przebaczeniu, a także chciwości i bezwzględności. Mocno wybielający samych misjonarzy, pokazujący zazwyczaj Indian jako niewinnych i czystych, jednak nie pozostawiający też złudzeń co do ludzkiej natury i tego, że tam, gdzie w grę wchodzą interesy, jakakolwiek cnota przestaje się liczyć. I choć na końcu pojawia się coś, co można interpretować jako motyw nadziei i przetrwania, to ja nie byłem w stanie go tak odebrać i w dalszym ciągu czuję po seansie smutek. Polecam wrażliwym duszom.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Filmy

14piorunów

176 + 1 = 177

W przerwie między Strasznymi Filmami film uważany za straszny, strasznym nie będąc. Zapraszam na :popcorn:

----------

Tytuł: Matrix: Revolutions

Rok produkcji: 2003

Reżyseria: Larry (Lana) Wachowski, Andy (Lilly) Wachowski

Kategoria:

Czas trwania: 129 min

Moja ocena: 7/10

Neo wie już, co musi zrobić, aby dać ludzkości szansę i zapanować nad panoszącym się bez kontroli Smithem. W międzyczasie Zion walczy o przetrwanie w nierównym starciu z maszynami.

Krążą opinie, że jest to najgorsza część z oryginalnej trylogii, z czym od dawna się nie zgadzam. Początek jest dość toporny, to fakt: Neo na stacji, beznadziejnie grająca dziewczynka, niezręczne tłumaczenie zmiany aktorki grającej wyrocznię (Gloria Forester niestety zmarła w 2001 roku), cały wątek z klubem i Merovingianinem... Ech, ciężko się to gryzie, ale później jest już dużo lepiej. Osobiście podobało mi się skupienie bardziej na walce mieszkańców Zionu z maszynami - akcja wylewa się z ekranu, cały czas coś się dzieje, dodatkowo mamy statek prowadzony przez Niobe, jest fajnie. Mocnym elementem jest również postać Bane'a, a konkretnie to jak fenomenalnie Ian Bliss, który się w niego wciela, zdołał emulować grę Hugo Weavinga. Finalna walka jest spoko, choć zdecydowanie bardziej w napięciu trzymała mnie konfrontacja Neo ze Smithem w pierwszej części. Polecam jako dobry akcyjniak na wieczorny seans.

Osobistość1piorunów

Mi nie podibał się ten najazd maszyn na Zion, było ich za dużo żeby się dało od nich obronić i przez to wyglądało to nierealistycznie że im się udało

Pokaż więcej komentarzy (2)