Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#piorawieczne

GURU

w Hydepark

37piorunów

Jak się dba o pióra? Jak o żonę, albo jak Andrzej o swój wóz z takim błotnikiem co to go już nie dostanie. Dbanie o pióro wieczne polega głównie na tym, żeby go nie rozjebać. Się nie dociska za mocno, nie daje obcym, bo obce nie są godne zaufania, zawsze zamyka i nie zostawia na blacie bez skuwki, bo przyjdzie c⁎⁎j gremlin i je poturla na podłogę. No i czasem trzeba wyczyścić.

Zacznijmy od tego kiedy czyścić. Rzadko i niechętnie. Jak się coś spierdoli i zaschnie, nie chce pisać i przy zmianie atramentów na inne kolory, zwłaszcza takie skrajnie inne.

Są tacy, którzy rozbierają pióra na części pierwsze, czyszczą każdą część z osobna i składają od nowa. Ja jestem zdania, że, cytując pana Siarę Siarzewskiego, “GDZIE MNIE Z TYMI RENCAMI” i że rozebrać sobie można babę, a poskładać klocki, albo jakiś długopis ze sprężynką czy inną szafę. Im więcej będziesz rozbierać, tym więcej dasz sobie okazji na to, żeby coś spierdolić.

Tak więc - do czyszczenia pióra potrzebna nam będzie

1. Ciepła woda 
2. Gruszka medyczna
3. Pióro wieczne (non-optional)
4. Ściera/Ręcznik papierowy (w tym wypadku jestem team ręcznik, może być nawet srajtaśma)

Ciepła woda ma być ciepła, nie wrząca. Wrzątek jest zbędny, ciepła w zupełności wystarczy, a jak ktoś ma (jak nic nie macie, ale gdyby jednak!) ebonitowy feed (spływak) to można sobie napsuć. Gruszka medyczna to jest must have bo przyspiesza sprawę kilkudziesięciokrotnie. A pióro trzeba mieć, żeby mieć co czyścić. No to tak

Jak masz pióro z tłoczkiem, to kroki są trzy

1. Nabrać wody
2. Wypluć wody
3. Powtarzać do czystego

Jak masz na naboje, to robisz tak:

Krok pierwszy - Wykręć sekcję i wrzuć do ciepłej wody. Daj jej się odmoczyć, nie żałuj jej. Nic jej nie będzie. Im bardziej zaschnięte pióro, tym dłużej powinno się moczyć. Zakładając, że podnosimy po miesiącu a pióro nie jest całkiem badziewne - pół godzinki powinno wystarczyć.

Krok drugi - nabierasz ciepłej wody w gruszkę

Krok trzeci - gruszkę wtykasz w sekcję

Krok czwarty - squirt.

Kroki między 2 a 4 powtarzasz póki woda nie będzie taka, jaka została zaciągnięta do gruszki. Gdyby po 3-5 pełnych gruszkach nadal barwiło - wrzuć z powrotem do moczenia, a następnie powtórz schemat.

Jeśli uda ci się wyczyścić brud z pióra, opróżnij gruszkę, zaciśnij ją dynamicznie kilka razy, żeby pozbyć się wody ze środka, przedmuchaj ją aż przestanie pluć, a następnie ponownie zaaplikuj (tym razem bez wody) w sekcję i przedmuchaj ją też.

Przedmuchaną sekcję osusz ręcznikiem papierowym. Pozostaw do wyschnięcia (opcjonalne).
Brawo, właśnie wyczyściłeś swoje pióro. Możesz zatankować je atramentem. 
Tyle ode mnie.

Lider20piorunów

>Jak się dba o pióra? Jak o żonę
przyjebalem mu, ale dalej nie pisze

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Decyzja podjęta. Sheaffer zakupiony w stacjonarnym sklepie. Ufam opiniom i sugestiom @Rozpierpapierduchacz , ale możliwość pomacania paru piór i wybranie tego które mi najbardziej odpowiada wyglądem i wagą (która tu mała nie jest :P). Niestety nie pamiętam który to model.

Gruba ryba4piorunów

@Rozpierpapierduchacz i tak w przyszłości nabędę Kaweco Classic Sport, za bardzo mi się spodobał, choć jest niesamowicie lekki, a ja wolę cięższe przybory do pisania. Kupię go w kolorze mossy green, kupię do tego tusz w kolorze mossy green i będę nim pisał listy do przyjaciela.

GURU3piorunów

>możliwość pomacania paru piór i wybranie tego które mi najbardziej odpowiada
@dziki no pewnie że tak, to jest zdecydowanie najpewniejsza opcja. Możesz jeszcze zapytać czy jest możliwość przetestowania, nie wiem jak u nas, zakładam że podobnie, ale za granicą są sklepy które dają ci zamoczyć stalówkę i napisać coś, żeby sprawdź jak to czuć, bo różne pióra dają różny feedback

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Hydepark

55piorunów

Wczorajszy wpis @hjggfchjgfdcgfvcj o Jinhao za 50 złotych sprzedawanym za 300 złotych przypomniał mi o wkurwie sprzed kilku miesięcy. Sklep internetowy Pióropuszek sprzedaje chińczyki po cenach z narzutem wręcz po⁎⁎⁎⁎nym, a żeby tego było mało wymyśla sobie jakieś własne pie⁎⁎⁎⁎⁎ięte nazwy do tych modeli. Jinhao nie jest Jinhao, tylko Classic Script i tym podobne pierdoły. Poświęciłem trochę czasu na przejrzenie modeli z obiektywem googla. Chinole. Pozwolę sobie zaryzykować, że wszystko chinole. Sk⁎⁎⁎⁎syny pierdolone.

Najlepszym podsumowaniem tego sklepu jest JEBITNE _Stawiamy na jakość_ zaraz obok Jinhao X850 za 50 (słownie pięćdziesiąt) złotych, które u nich nazywa się Cigaro Pro i kosztuje k⁎⁎wa 159,99 je⁎⁎⁎⁎ch polskich złotych. Się wkurwiłem.
 

Gruba ryba2piorunów

To jest wkurw z twojej perspektywy.
Biznes natomiast na tym właśnie polega.
Czemu tak samo nie pyszczeć o o połowę towaru gonionego na np. allegro przez setki sprzedawców?
Wszystko to chiński import. Będziesz tak porównywał każdą pierdołę za 10-50zł to ci czasu na życie nie wystarczy.

Sprawa jest prosta jak budowa cepa: tyle kosztuje, bo jak się złamie to zgłaszasz rękojmię do polskiego sprzedawcy.
A jak kupisz chinola za pisiont to co, wydaje ci się że za 10zł odeślesz do chin na rękojmię lub wymianę?

Nie bronię sprzedawców, ale też ich nie demonizuję.
To bardziej kwestia rozgarnięcia kupujących, ich wygodnictwa i ewentualnej ignorancji.
Pomyśleć jak rynek sprzedaży chińskich tekstyliów wygląda w europejskich krajach przeładunkowych lub usa.

Sam teraz muszę kupić szajs od chińczyka, bo w polsce tego nie mogę znaleźć.
Tzn znalazłem, ale chińczyk to przynajmniej opisał bardzo konkretnie i wiem że to jest to czego potrzebuję, a nie będę się pałował z pisaniem do sklepu o podawanie rozmiarów ㄟ( ▔ー ▔ )ㄏ

Pokaż więcej komentarzy (30)

GURU

w Pióra Wieczne

41piorunów

_MAMO JA NIE ĆPIĘ, TO DO PIÓR JEST!_

Akcesoria okołopiórowe. Masz pióro. Masz papiór. Masz też atrament, na potrzeby tego tekstu załóżmy, że i w naboju i w butelce. No to czego jeszcze można od życia chcieć? A no jest jeszcze kilka drobiazgów, które okazują się całkiem użyteczne.

Szklanka z wodą - po pierwsze, nie wiadomo czy ci ją ktoś na starość przyniesie, więc lepiej mieć przy sobie. Po drugie - w razie, gdyby świat się zapalił, czas upłynął nieubłaganie, a pióro nieużywane po długim czasie zaschło - wsadzasz stalówkę do wody na ułamek sekundy i voila - atrament na wodzie jest robiony, więc jak wody dostanie to pigment znów popłynie. Oczywiście momentami szklanka wody ewoluuje w miskę wody, na przykład przy czyszczeniu, ale ja szklankę z wodą zawsze mam na biurku. Akurat nawet czystą XD.

Gruszka medyczna - im większa, tym lepsza, grunt żeby miała miękkiego końcówka. Bardzo przydatna do czyszczenia piór (o tym więcej za tydzień).

Konwerter - mały narzędź, który “konwertuje” pióro nabojowe na tłoczkowe. Dzięki konwerterowi możesz nabrać sobie takiego atramentu, jakiego ci się akurat zachce. Ale jest na to inny sposób, bo możesz mieć też

Strzykawka - tanie jak barszcz a jak skuteczne. Nabierasz atramentu do strzykawki i napełniasz stary nabój. Rozwiązanie o tyle lepsze, że duży nabój mieści więcej atramentu, niż konwerter, bo nie ma mechanizmu. Rozwiązanie o tyle gorsze, że trzeba mieć pusty nabój, więc nie można od razu tankować czym się chce.

No i oczywiście

Szmata/Ściera - nie że moja była, normalna taka, materiałowa. To może być wszystko, stary t-shirt, ścierka kuchenna, ręcznik papierowy, ściereczka z mikrofibry i włosia jednorożca, byleby chłonęło atrament, a nie rozmazywało go po stalówce. Ja na przykład mam kawałek starych jeansów XD. Działa XD.

I to w zasadzie tyle z takich “najpotrzebniejszych” rzeczy, przynajmniej dla mnie. 
I tyle ode mnie.

GURU4piorunów

Juz mialem pisac czy matke wie ze c… a tu kaligrafia.

Autorytet3piorunów

No, no zacny zestaw sam Kurt Cobain by się nie powstydził 😎

Pokaż więcej komentarzy (10)

Fanatyk

w Hydepark

24piorunów


Tak, wszystko dookoła jest upaciane na czarno.
Byłam przed chwilą w łazience i lustro mówi, że mam czarną plamę z tuszu na nosie.
Do poniedziałku się domyje.
Chyba :grinning:
 za zgodą @Rozpierpapierduchacz 😉

GURU5piorunów

Zejdzie, dwa dni i zejdzie. Wiem co mówię XD

GURU6piorunów

Nic nie daje mi takiej satysfakcji w zakresie piór i stalówek, jak zabawa grubością linii przy flexach czy innych kaligraficznych. Niby tylko stawiasz te litery, ale one są inne, bardziej "ekstrawaganckie", takie których długopisem, mazakiem czy innym pisakiem nie zrobisz. Bo masz pełną kontrolę nad tym, gdzie ta gruba kreska będzie stała i jak gruba będzie. Kocham ❤️

Pokaż więcej komentarzy (16)

GURU

w Hydepark

42piorunów

Cześć i czołem, kluski z rosołem. Bo ja tak sobie pomyślałem, że piszę o tych piórach i piszę, a my to się w zasadzie nie znamy. Tak więc na zapoznanie ankieta: Czy pisałeś/aś kiedyś piórem wiecznym? I pytanie dla chętnych: Jeśli już nie, to co spowodowało zmianę i na co?


Czy pisałeś/aś kiedyś piórem wiecznym?

  • Tak60%
  • Nie35%
  • Dalej piszę5%

467 głosów

Mocarz0piorunów

Pisałem trochę, z ciekawości. Nie piszę już wiecznym piórem, bo to po prostu niepraktyczne, nie ma żadnej wartości wniesionej, a jednak pisze się trudniej. Estetyka pisma - oczywiście poza wyrobieniem ręki - wynika moim zdaniem głównie z jakości tuszu. Oczywiście zależy też częściowo od zastosowanego przyboru do pisania, ale jest ich obecnie taki wybór, że wieczne pióra wcale się nie wybijają na pierwsze miejsce.

Mistrz0piorunów

@Rozpierpapierduchacz kiedyś pisałem i bardzo to lubiłem, jednak jakoś tak samo odeszło, pewnie kiedyś mi się skończył atrament i nie kupiłem nowego :p
Dodatkowo to, że jestem leworęczny minimalnie komplikowało sprawę, chociaż odpowiednio wyginając rękę dało się pisać :)

Pokaż więcej komentarzy (64)

Gruba ryba

w Hydepark

4piorunów

Jakie pióro wieczne polecili byście osobie która chce sobie zacząć coś tam pisać, a nie wie czy się jej to spodoba? Takie nie na kartridże. Nie wiem na co zwracać uwagę, nie szukam kraftowego pióra zrobionego przez dziewice w świetle księżyca pośród Japońskich szyprów, tylko coś co da się załadować atramentem i w miarę wygodnie pisać.

Na ten moment mam takie toto od Faber-Castel:

Pokaż więcej komentarzy (11)

GURU

w Pióra Wieczne

23piorunów

Witajcie piórwysyny. Nie, nie kupiłem nic nowego XD. Ale przypomniało mi się, że jest jeszcze kilka rzeczy okołopiórowych, których nie poruszyłem. Tak więc znowu co piątek możecie się spodziewać wpisu przez najbliższe 4 tygodnie :grinning:

Na rozkładzie mamy

1. Eksperyment część pierwsza (to dziś)
2. Akcesoria okołopiórowe
3. Czyszczenie i pielęgnacja
4. Długoterminowy przegląd kolekcji (czego bym drugi raz nie kupił i dlaczego)
5. Eksperyment część druga.

Tak więc, bez zbędnego pierdolondo - eksperyment. Wyczyściłem i zatankowałem do pełna wszystkie moje pióra. Nie będę z nich korzystał do piątku 24.05. Po tym czasie zobaczymy, które z nich dalej piszą, a które nie wytrzymały i pozasychały. Wiem, że kilka wyschnie na 200% tak samo jak przypuszczam, że kilka innych wyschnie. Ale są też takie, które na 200 nie wyschną ( ͡° ͜ʖ ͡°). Jakbym się nie odezwał 24 do 20 to mnie zawołajcie XD

_UWAGA! EKSPERYMENT JEST C⁎⁎JA WARTY, BO ŻEBY BYŁ WARTY WIĘCEJ, TO MUSIAŁBYM WSZYSTKO ZATANKOWAĆ JEDNYM ATRAMENTEM, BO KAŻDY ATRAMENT ZACHOWUJE SIĘ INACZEJ. A JAK WIEMY, STARAM SIĘ ATRAMENT DOBRAĆ DO PIÓRA, WIĘC CZĘŚĆ MA SWOJE "DEDYKOWANE" ATRAMENTY. TAK WIĘC TRAKTUJCIE TO BARDZIEJ JAKO CIEKAWOSTKĘ, A NIE WYZNACZNIK CZEGOKOLWIEK._

No dobra, trochę wartości merytorycznej to daje, ale wiecie o co chodzi. Z przymrużeniem oka i średnio na jeża.
A! Bo bym zapomniał - KWZ Sheen Machine został bezceremonialnie WYJEBANY z konkursu, aż takim c⁎⁎⁎em nie jestem, żeby kogoś na niego skazać, bo miesiąca by nie wytrzymał jak c⁎⁎j, bo zapycha XD. Oczywiście ujebałem się nim równie bezceremonialnie, bo wysycha jak ocean. Nigdy i wcale. Jedna kropla wystarczy, żeby ujebać pół kolekcji przy czyszczeniu. Jak go kiedyś przez przypadek przewrócę i wyleję fiolkę to się zajebię na miejscu, i to mówię całkowicie poważnie XD.

PS Zajebałem się w boju - Parker Vector jest zatankowany Diamine Matadorem 👍

Aż się podekscytowałem, że mam o czym pisać XD
Tyle ode mnie.

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Pióra Wieczne

8piorunów

Jakby kto chciał sobie sprawić kurdupla z gatunku Pilot e95s to jest licytacja z Sailorem tego właśnie typu. Wydaje mi się, że od tego samego gościa brałem moje Platinum Pocket Pen, ale nie chce mi się sprawdzać XD

Link do licytacji jest tu
Więcej o piórach tego typu jest tu

Dorzucam tag bo pewnie nie każdego z coś takiego interesuje, a z drugiej strony może kogoś właśnie jednak tak, to wrzucę.

GURU2piorunów

A! Zastrzegam, dwie rzeczy:
Po pierwsze primo - to jest Sailor, Sailory lubią dawać duży feedback!
Drugie primo - nie znam dokładnie oferty, nie miałem nigdy pióra w rękach, nie biorę odpowiedzialności absolutnie za nic XD

Nie mogę wpisu edytować cholera wie dlaczego, więc muszę wrzucić w komentarzu

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Pióra Wieczne

34piorunów

I tak oto kończymy naszą zabawę, to będzie mój ostatni wpis piórowy na dłuższy czas i będzie wasz ulubiony, o atramencie (XD).

Edelstein to linia premium Pelikana, która od kilku(nastu?) lat wypuszcza serię Ink of the year. Tegoroczny wysłannik nazywa się _Golden Lapis_. Jest to bardzo ładny, mocno nasycony niebieski, który ma, jak to powiedział król Kuzco w nowych szatach króla "niech zgadnę, za to serce masz ze złota". No i j⁎⁎⁎ny rzeczywiście ma, bo to "Golden" nie bierze się z d⁎⁎y, a z fiolki.

Ten jakże, jak już ustaliliśmy, niebieski jegomość, skrywa w sobie złotą zawiesinę, przez co błyszczy jak ta kobyła budowlana w Licheniu. Jedyne, co jest warte odnotowania, to to, że trzeba by jegomościa przetrzepać przed zatankowaniem, bo inaczej zawiesina zostanie w butelce.

Jak się sprawuje w piórze?
Nie wiem. Nie mam pióra do niego. A że mój budżet na pióra został wyczerpany na ten rok (ten atrament dostałem na Wielkanoc, więc jest poza budżetowy XD) to jeśli wyjdzie pasujący Pelikan (jest szansa, że wyjdzie niebieskie M200) to kupię sobie w prezencie na święta. Albo wcześniejsze święta. A do tego czasu, to już faktycznie

Tyle ode mnie.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Pióra Wieczne

76piorunów

Ściąganie piór z Japonii przez ebaya może wyjść dwojako: bezproblemowo, bądź problemowo. Jak już pisałem, zamówiłem z Japonii 5 piór, bo ichne marki na ich rynku są tańsze w stopniu znacznym. Pióro, które u nas kosztuje 9 stów, tam kosztuje +/- 20k yenów. Za 4 z 5 piór dałem mniej niż 120$, jedno kosztowało równe 120. No i dwa przyszły bezproblemowo, pozostałe... Pocztą Polską.

No to tak. Dostawa przewidziana jest zawsze na koło miesiąc później, dwójka, która szła FedExem doszła w około dwa tygodnie. Auto podjechało, paczka została, koniec pieśni.

W kwestii paczki z dwoma Pilotami dostałem list o paczce przekraczającej wartość 150 ojro, względem której trzeba było udzielić pośrednictwa celnego, albo kwit do urzędu celnego. Bo widzicie, może wiecie, może nie, ale Poczta Polska ma domyślne pośrednictwo między obywatelem a urzędem celnym w kwestii przesyłek o wartości do 150€. W przedziale między 150 a 1000€ już trzeba złożyć stosowny kwit. A jak jest powyżej, to trzeba się odpierdolić od poczty, bo oni nie chcą mieć z tym nic wspólnego.

No i tutaj moja wina, bo faktycznie dwa pióra zamówiłem jedną paczką i wartość została przekroczona. Próbowałem się dokopać do tego ile w tym kraju wynosi cło na cokolwiek, bo oczywiście normalnej rozpiski to nie uświadczysz w widocznym miejscu, finalnie dokopałem się, nawet nie wiem gdzie i jak, do rozpiski gdzie na długopisy i pióra widniało cło na 3.5%. No dobra, no problemo, zniosę. Tydzień później dostałem paczkę, zapłaciłem, co mnie bardzo zaskoczyło, 130 złotych. I to k⁎⁎wa nie tę.

Bo to nie była paczka z dwoma pilotami, tylko z jednym platinum za 120$. No to teraz co nastąpiło? Żeby się tego dowiedzieć trzeba poczekać tydzień. Dopiero po 7 dniach od dostarczenia przesyłki poczta polska udostępnia kwit z tego pośrednictwa celnego, w którym uczestniczyła. Poczekałem, jakże zadowolony z tego, że muszę czekać, bo, na mój chłopski rozum, to gówno powinno być dostarczane PRZED dostawą, żeby było wiadomo ile siana przygotować, nie k⁎⁎wa tydzień po tym, jak ci listonosz rzuca jakieś kwoty z d⁎⁎y przy skrzynce. No ale mniejsza. Kwit wszedł na stronę PP.

To teraz co nastąpiło: ebay zobowiązany przepisami naliczył mi VAT na zakup. Po czym urząd celny od kwoty pióra z VATem naliczył mi VAT ಠ_ಠ .

Żeby tę sprawę rozwikłać wysłałem do ebaya podanie o zwrot VATu, kwit z PP i dowiedziałem się, że z tym świstkiem to ja mam spierdalać, bo to jest WEZWANIE DO ZAPŁATY i nigdzie nie ma informacji, że opłata została uiszczona. Na nic tłumaczenia, że poczta jest upośledzona i wezwanie dostajesz tydzień po odebraniu, a więc opłaceniu, przesyłki. Tak więc pozostało mi pofatygować się na pocztę, gdzie średnio rozgarnięta pani z okienka przekierowała mnie do bardzo rozgarniętej pani od kurierów, ta wydała mi gównokwitek z pieczątką, a na podstawie gównokwitka eBay oddał hajs.

Następne pojawiły się piloty (dwa tygodnie od złożenia pośrednictwa na PP), za które eBay nie naliczył VATU, a ja zapłaciłem 214,50 za VAT, w tym zawrotne bodaj 10 zeta cła.

I tak to się właśnie wszystko potoczyło. Oczywiście nie będzie to moje ostatnie zamówienie za Japonii, bo choćbym i 3 razy VAT musiał opłacić to nadal by wyszło taniej, ale nie muszę i teraz wiem, co robić, żeby się nie narobić. I że się wkurwię, ale chociaż już będę wiedział, dlaczego.

Tyle ode mnie!
  

Koneser4piorunów

Pocztę polską j⁎⁎ać prądem.

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Pióra Wieczne

29piorunów

Kto zapomniał, że miał wrzucać piórowe pierdolondo na hejto? No ja XD.

Jak to jest, że za każdym razem, jak ktoś mówi o stalówce, to mówi "europejska F-ka", "japońska F-ka", no przecież to "bardzo panu dziękuję za tę garść bezcennych informacji, ale ja mam to w d⁎⁎ie" skąd ta stalówka jest. Otóż k⁎⁎wa nie tym razem.

Bo widzicie, tak to się śmiesznie składa, że się szerokości linii nie pokrywają. Jakby przed wami leżały dwa pióra, oba z tym samym oznaczeniem, ale jedno europejskie, a drugie japońskie, to byście nie powiedzieli, że to są te same grubości. Bo japońskie będzie o rozmiar cieńsze. Niby oba są "fine" ale japońskie jest fineniejsze.

To teraz z czego to wynika. Otóż:
Standardowy zestaw alfabetu, który odnosi się do grubości stalówek w przypadku piór wiecznych, to EF, F, M i B. Ale kitajce lubią inaczej, więc mają jeszcze coś takiego, jak Medium Fine. Czyli coś pomiędzy F a M. No i w efekcie wszystko co jest niżej się już nie będzie pokrywało, bo nie ma jak. A jak to wygląda na oczka? A proszę bardzo. Zestawienie europejskiego EF, F i japońskiego F

No. To tyle ode mnie
 

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Pióra Wieczne

41piorunów

Kolejne porównanie! Jak już wspomniałem jestem szczęśliwym posiadaczem Platinum Pocket Pen - starego pióra wiecznego z krótkim korpusem, które normalne staje się dopiero jak mu się zatknie skuwkę na d⁎⁎ę. Jestem też szczęśliwym posiadaczem Pilota e95s - pióra wiecznego z krótkim korpusem, które normalne staje się dopiero jak mu się zatknie skuwkę na d⁎⁎ę.

Są to pióra niemal identyczne, robione na fali popularności piór kieszonkowych w japonii (chyba od zawsze jakieś było, jak nie Sailor to Platinum, jak nie Platinum to Pilot). Pilot na pewno jest bardzo popularny obecnie, jako jedno z najtańszych piór ze złotą stalówką jakie są dostępne na rynku.

To teraz co jest podobne, co jest takie samo, co kompletnie inne.

Takie samo: Budowa. Budowa jest identyczna - długa “sekcja”, krótki korpus, pierścień między jednym a drugim na którym zatrzymuje się skuwka niezależnie od tego na którą stronę się ją zatknie. Sprawia to, że składa się na krótko, rozkłada na normalnie i, przynajmniej w teorii, bardzo dobrze trzyma i pióro nie wysycha. Tego jeszcze nie wiem, Pilota mam zdecydowanie za krótko. Platinum pierwotnie sprawiało problemy, ale gruntownie je wyczyściłem i działa +/- bezproblemowo. “-” mogę zrzucić na atrament Platinum Carbon, bo moje drugie Platinum (Century 3776) miało te same “problemy” i od kiedy zmieniłem w nim atrament to już nie ma. W Pocket Pen atrament zmieniłem wczoraj, ale więcej dowiem się z czasem.

Podobne: Stalówki. Obie “stulejowe”, bardziej w środku niż na zewnątrz. Tym, co je różni, jest to jak wygląda samo miejsce osadzenia. Pocket Pen przypomina bardziej paznokieć, Pilotowska wchodzi w głąb jak klin, ale w porównaniu z Pocket Penem ta z Elite jest gigantyczna. Nawet bez porównywania jest wielka. Rozmiarem jest porównywalna z tą w Pineiderze Avatar. Obie miękkie, obie pozwalają na zabawę grubością linii. Pilot pisze wyraźnie gładziej, Platinum daje lekki feedback, ale też Pilota mam M, a PPP jest Fką. Drugą stroną medalu jest to, że z racji różnicy rozmiarów różnica w grubości linii PPP jest bardziej wyraźna, choć mniejsza.

Kompletnie inne: Głównie cena. Pilot e95s jest piórem ciągle produkowanym, więc cena jest za nówkę sztukę. Oscyluje w okolicach 115-150$ hamerykańskich. W Japonii jest to 115, w europie i stanach więcej, jak są, ja swoje kupiłem z japonii za 89 bez VATu. W tym samym czasie Pocket Pen to pióro retro, więc jest jak się pojawi, w stanie w jakim się pojawi i kosztuje ile kosztuje jak się pojawi. Ja za swoje dałem 200. Ale nie dolarów, a złotych. Więc bym powiedział, że troszku jakby tańsze.

I tak to właśnie wygląda z tą dwójką
Tyle ode mnie!
 

Fanatyk4piorunów

Kaczuszki

Gruba ryba2piorunów

Jako leworęczna osoba jestem niewymownie wdzięczny wynalazcy długopisów - moje życie byłoby dużo, dużo trudniejsze jeśli musiałbym korzystać z wiecznych piór :stuck_out_tongue_winking_eye: . Ale wyglądają kozacko i tak :slightly_smiling_face:

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Pióra Wieczne

20piorunów

Pilot Elite 95s (czy też e95s) to jedno z najtańszych piór ze złotą stalówką, jakie można dostać. Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: Black i Burgundy/Ivory. Po zdjęciach łatwo zgadnąć, które mam ja XD

Jest to pióro jednocześnie zwykłe, i krótkie. To jest grower, not a shower. Bardzo długa skuwka nasadzona od d⁎⁎y strony na bardzo krótki korpus czyni z niego pełnoprawne i pełnowymiarowe pióro. Rozwiązanie to znacie już chociażby z Kaweco Classic Sport (czy każdy inny sport tak naprawdę) a samo e95s wydawać się wam może znajome z moich wpisów, mimo, że mam je od niedawna. A to za sprawą tego, że kupiłem w zeszłym roku Platinum Pocket Pen, które jest w zasadzie tym samym piórem tylko innej marki i innego okresu (btw wyczyściłem je dokładnie, i okazuje się, że jednak nie zasycha, więc happiness noises). Porównanie będzie w przyszłym tygodniu, dziś na tapet idzie

_Pilot Elite 95s/e95s_
Jak już wspomniałem we wstępie: krótki korpus, długa skuwka. W tej wersji kolorystycznej burgundowy korpus na który zachodzi szampańska skuwka ze złotymi detalami. Co do sekcji… technicznie rzecz biorąc jest nią wszystko, na co nie zachodzi skuwka, kiedy zatknie się ją od d⁎⁎y strony, ale też wszystko, na co zachodzi, kiedy się pióro zamknie. Praktycznie rzecz biorąc wyznaczonego miejsca do trzymania nie uświadczycie, co dla niektórych jest dobre, dla innych złe, ale dla wszystkich chyba zrozumiałe. Tak czy siak można “sekcję” łapać jak się chce i gdzie się chce, chociaż polecałbym nie łapać jednak za nisko, bo “nisko” to dom zatkniętej w całość stalówki.

Sama stalówka (rozmiar M) wygląda trochę jak klin wbity w całość. Sunie jak małysz po rozbiegu za najlepszych czasów. Feedback w tym piórze w zasadzie nie istnieje, co jest po części zasługą zeszlifowania stalówki, a po części tego jak grubą zostawia za sobą linię. Japońskie pióra mają w zwyczaju pisać cieniej (tak, będzie w końcu porównanie, za dwa tygodnie jak nie umrę w międzyczasie XD) - nie w tym wypadku. Mka w Elite to w zasadzie europejskie M, co szczerze powiedziawszy trochę mnie zaskoczyło, ale mogę z tym żyć i snu z oczu mi to nie spędzi. No ale - fajno wiedzieć, to mówię, bo nie każdy może być z tego zadowolony. To, o czym wiedziałem od początku, to że stalówka jest miękka, co pozwala na całkiem niezłą zmianę w grubości linii pod naciskiem.

Po drugiej stronie pióra, na skuwce, znajdziemy jeszcze złoty napis Elite, a także prosty, pozłacany klips, na którym dumnie widnieje PILOT. No i to by było na tyle w tym tygodniu, widzim się w przyszłym

Tyle ode mnie
 
Kurrrrwa kasa. Kupione za 89$ bez vatu na ebayu.
No.
To teraz tyle ode mnie.

GURU4piorunów

I moja ekipa do prezentowania piór, przybyło trochę

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Pióra Wieczne

22piorunów

Trzech synów matka miała, wszyscy byli z Japonii, jeden był Pilot, drugi Sailor a trzeci Platinum. I tych trzech synów wydało na świat trojaczki, trzy pióra które są w zasadzie identyczne, a jednak tak różne. Pióra z żywicy, z ozdobnymi pierścieniami, o stalówkach 14K, za podobne pieniądze. A zwali się Pilot Custom 74, Platinum Century 3776 i Sailor 1911S (w tej samej kategorii jest też Sailor Pro Gear Slim, którym posłużę się w dzisiejszym porównaniu stalówek, ale stalówki Sailorowskie są takie same w tych modelach, cena też, ale 1911S jest bardziej podobne. Tak więc posłużę się jednym pisząc o drugim, ale tyczy się obu. Proste? Proste XD)

Każde z tych piór opisałem już wcześniej z osobna, każdy szybki przegląd był szybszy niż poprzedni, bo ile razy można pisać to samo, teraz pozostaje mi zebrać to w jedno miejsce i porównać jedno do drugiego do trzeciego. Tak więc:
Wizualnie wszystkie na jedno kopyto - cygarowaty kształt, zakręcana skuwka, 5 pierścieni rozłożonych na długości pióra, w tym jeden gruby na skuwce z napisami adekwatnymi dla marki i modelu. Poza tym jedyne co je różni (poza stalówkami oczywiście) to kilpsy, Sailor ma prosty z zaokrąglonym końcem, Platinum bardzo podobny tylko trochę szerszy i się rozchodzi, a Pilot jest wyjątkowy i ma z kulko.

Napełnianie znowu krewniacze - każde z nich przyjmuje tylko dedykowane naboje i konwertery, każde z nich inne. Pilot ma Pilotowskie, Platinum tylko z Platinum, a Sailor, a jakże, Sailorowskie. W tym też wyjątkowy jest Pilot, który oferuje kilka konwerterów, w tym CON-70 który jest duży. Bardzo duży. “Call me daddy” duży. Tak duży, że choć się popieści, to się zmieści tylko w nieliczne pióra Pilota, i 74 jest jednym z nich. Konwerter Platinum z kolei jest dopasowany tak, że perfekcjonistom aż dyga, bo wsuwa się w sekcję przylegając z każdej strony.

No i teraz najważniejsze: Stalówki. To jest to, o co ta cała sprawa się rozchodzi. Bo widzicie, mimo tego, że teoretycznie takie same, 14K etc, to jednak tak odmienne. Każda z nich pisze inaczej. Najcieńszą (choć nieznacznie) z 3 jest Sailor, który daje z kolei zdecydowanie największy feedback. Trochę jakby gwoździem po papierze ciągnąć XD. ALE! Mimo tego, że wymaga to przyzwyczajenia - bardzo dobrze mi się nim pisze, a specjalnym fanem feedbacku do tej pory nie byłem. Pilot jest zdecydowanie bardziej subtelny, z racji tego, że japońskie F jest cienkie jak sik pająka lekki feedback nadal czuć, ale naprawdę “lekki”. To ,może nie widać, ale zdecydowanie słychać i czuć.

No i jest też Platinum, które zostawia najszerszą linię ze wszystkich, a w kwestii feedbacku mieści się jakoś po środku. Jeśli w skali 1-10 Pilota uznać za 2, to Platinum będzie jakoś w okolicach 5. Sailor to dycha XD.

To są dwa zdania które napisałem pierwotnie. A potem zmieniłem atrament z Platinum Carbon Black na Platinum Citrus Black i zmieniło się to w obu kwestiach. Po pierwsze primo - grubość linii jest dokładnie taka sama jak w reszcie. Po drugie primo - feedback skoczył na 6.

Z całej trójki (nadal, mimo edycji tekstu XD) najmniej trafiło do mnie Platinum, ale batalii o pierwsze miejsce między Pilotem a Sailorem nie jestem w stanie rozwiązać. Choć nie jestem przekonany, czy mimo braku miłości do feedbacku nie ciągnie mnie do Sailora o włos bardziej. Za po po Pilota sięgam jednak trochę częściej.

No i teraz które wziąć. Załóżmy, że macie wolne kilka stówek, marzy wam się pióro ze złotą stalówką, poszukaliście trochę i myślicie nad jednym z nich. I patrzycie z niemocą w ekran krzycząc “ROZPIERPAPIERDUCHACZ, ALE KTÓRE JA MAM WYBRAĆ???”. Otóż nie martwcie się, już odpowiadam:

Nie wiem.

Tyle ode mnie

Kasa: Wszystkie w okolicach 120 dolców z ebaya z Japonii, jak macie takie życzenie to o ściąganiu ich też mogę machnąć wpis.
 

Robić taki wpis, to dobrze?

  • Dobrze48%
  • Niedobrze2%
  • To nie ma tak, że dobrze czy niedobrze50%

48 głosów

GURU5piorunów

@moll da fuq ty tu już robisz, co ty, @cronox ? XD
Wpis mi się skończył dodawać już z jednym piorunem XD

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Pióra Wieczne

29piorunów

Pilot Custom 74 to kolejne pióro z półki wstępnej do świata złotych stalówek. Nie jest piórem tanim, ale jak na standard złotych stalówek nie jest też piórem drogim, co więcej, przyjmując ten standard jest wręcz piórem tanim. Taki to właśnie mindfuck lekki jest. Jest też (jep, znowu o tym) jednym z trojaczków narodowych swojej klasy (Pilot Custom 74, Platinum Century 3776, Sailor 1911S). No to co my tu mamy:

Pilot Custom 74
Stalówka oczywiście 14K (jak w całej tej bandzie), oczywiście F, oczywiście japońskie. Cholernie ładna. Niewielka (rozmiar 5) i zdobiona prawie na całości. Same krawędzie są czyste, w środku jest obrys na kształt… cholera wie czego, a w nim wzorek podobny absolutnie do nikogo. Takie S-ki jakby, żaden szał, żadna wielka fanaberia, ale wygląda to naprawdę bardzo fajnie. Pisze gładko, zwłaszcza jak na stalówkę tak cienką i zwłaszcza w porównaniu z resztą trójki.

Samo pióro jest ciemnozielone, co mnie cieszy, bo też ileż można k⁎⁎wa czarnych. Budowa - wiadomo - nie bez powodu użyłem słowa “trojaczki”, wygląda w zasadzie identycznie jak pozostała dwójka, jedyne co je wyróżnia “to są te detale” np. kuleczka na końcu klipsu. Ale to jest ciemnozielone! Więc fajen

W zdjęciach zajawka do porównania i więcej nie ma co pisać,
Tyle ode mnie! XD
Edit: A! Kasa. 118$ eBay z Japonii

 

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Pióra Wieczne

37piorunów

Platinum to jedna z 3 głównych japońskich marek. Poza swoimi wyśmienitymi modelami wstępnymi (Preppy, Prefounte) oferuje też, tak jak swoi koledzy po fachu i narodowości (Pilot i Sailor) genialny model “wstępny” do złotych stalówek. Dziś kolejny z wielkiej trójcy tanich złot

Platinum Century 3776
Raz jeszcze stalówka F (bo i jaka ma być do porównania?) raz jeszcze czarne ze złotem (nudy, ale też po cenie jechałem, to nie wybrzydzałem XD) i też zakręcany. Stalówka stosunkowo prosta, dziura w kształcie serduszka to największe szaleństwo o jakie się pokusili. Poza tym wyryte + dane techniczne. Stalówka 14K (też żadna niespodzianka, skoro wszystkie 3 takie mają) daje wyraźny feedback, ale za nic blisko jej do Sailora.

Zastanawiałem się czy pisać o swego rodzaju “kapryśności” stalówek Platinum, które przycinają na starcie i wolą jak się je lekko dociśnie, bo nie wiem, czy nie jest to kwestia atramentu (w obu Platinum które mam zatankowałem Platinum Carbon Black), no ale wspomnę. Temat nie jest wiążący, jak się skuszę na nowy atrament do niego to się sprawa wyjaśni, na razie zostało to wspomniane i temat niech wisi, aż mnie coś podkusi do wywalenia kolejnej fortuny na atramenty.

To jest fragment napisanego wcześniej tekstu (wszystkie już leżą przygotowane i czekają na swój tydzień XD) i drodzy państwo: WYWALIŁEM KOLEJNĄ FORTUNĘ NA ATRAMENT XD. Wymieniłem Platinum Carbon Black na Platinum Citrus Black (za⁎⁎⁎⁎sty, wrzucę w komentarzu) i po pierwsze - problemy ustąpiły, a po drugie - pióro pisze znacznie cieniej, tak samo jak pozostała dwójka japońskich F. Ale to porównanie na inny wpis.

Wiele więcej tak naprawdę nie mam co pisać, bo jakby nie patrzeć wszystkie pióra z wielkiej trójcy (Platinum 3776/Pilot 74/Sailor 1911s) wyglądają w zasadzie tak samo. Tak więc bez zbędnego przedłużania, jest co widać, cygarowate, z pierścieniami, wysoki połysk, i się palcuje, elo XD

Tyle ode mnie! XD
 

Osobistość2piorunów

@Rozpierpapierduchacz  szanuję w opór za takie hmm hobby, w życiu bym nie zapłacił 9 paczek za narzędzie do pisania - serio ukłony :call_me_hand:
Ja piszę tym co znajdę lub "pożyczę" XD jeszcze nigdy nie kupiłem długopisa
Pozdrawiam

Tytan2piorunów

Od podstawówki piszę piórem, ale mm tylko Watermana i Parker. Podziwiam!

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

46piorunów

Po jaką cholerę mi tyle piór i atramentów? A no na przykład po to, żeby potem móc marnować czas i się nimi bawić, przepisując cytaty z filmów animowanych, każdy innym piórem zatankowanym innym atramentem. Po co? Nie mam pojęcia, we need to go deeper XD

Tak na przykład ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)
PS Pelikana Royal Blue popierdoliło. Silnie popierdolony Pelikan Royal Blue maże mi się bardziej niż KWZ Sheen Machine. A to już trzeba się postarać XD


Gruba ryba0piorunów

@Rozpierpapierduchacz jakie do pismo po lewej na samym dole? Bardzo ladny styl.

GURU2piorunów

@GtotheG nie mam pojęcia XD
Bo to robisz tak, słuchaj, robisz tak:
Wymyślasz sobie jak będziesz zawijać litery
I zwijasz XD

Gruba ryba2piorunów

@Rozpierpapierduchacz mam podobny, ale te zawijasy takie
kijowe, u Ciebie jest to zgrabne i rowne, ja sie staram zmienic styl to wychodza bazgrolki. Robilam z instrukcja do kaligrafii, ale ladnie mi wychodzil glownie gotyk:

Fanatyk1piorunów

Mam dla Ciebie pomysł na biznes. Zacznij pisać pasty internetowe ładnym pismem, kolorowym atramentem i na dobrej jakości papierze; oprawiaj i sprzedawaj w necie. Pastę o navy seal niemieckim gotykiem to sam kupił.

Pokaż więcej komentarzy (17)

GURU

w Pióra Wieczne

11piorunów

Sailor Professional Gear Slim, czy po prostu Sailor Pro Gear Slim, to drugi Sailor w moim życiu. Pojawił się w nim ze względu na to, że konkurencja do Sailora 1911S/Pro Gear Slim (Pilot Custom 74 i Platinum Century 3776) została przeze mnie zakupiona ze stalówką F, 1911S mam B, a chciałem mieć pełne porównanie między stalówkami rywali z jednej półki cenowej… Porównanie będzie na koniec, teraz przedstawię wam:

_Sailor Pro Gear Slim_
Od Pro Geara bez Slim różni się stalówką (14K vs 21K) i lekko wymiarami. No i ceną. 
Złota stalówka, która jest srebrna (pokryta rodem) typowa dla Sailora (odsyłam do poprzedniego wpisu o 1911S).
Rozmiar F, ale japońskie F (do tego też wrzucę porównanie). Jest to zdecydowanie najbardziej “szorująca” stalówka jaką posiadam (czytaj: daje największy feedback, tak to się nazywa, nie że drapie) i wymaga przyzwyczajenia chyba za każdym razem, kiedy biorę ją w tango. Co nie oznacza wcale, że tańczy nam się źle. Mimo tego, że nie jestem specjalnym fanem feedbacku w piórach, to pisze mi się nią cholernie przyjemnie. Jako ciekawostkę mogę powiedzieć, że jak odwróci się ją do góry d⁎⁎ą, to nie tylko pisze (dość normalne), ale też daje mniejszy feedback niż normalnie XD.
Zdjęcia próbki pisma dzisiaj nie będzie, będzie film, żeby można było ten feedback odczuć choć trochę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
https://youtube.com/shorts/7rEYb6Zxsps?si=qwbFE4r59C7VhP1R

Ogólnie i w tym wypadku wszystko zrobione jest na wysoki połysk i odciski zostają jak niesmak po Tyskim. I korpus i skuwka zakończone są na płasko, koniec korpusu jest gładki, na skuwce z kolei znów pojawia się nasza Sailorowska kotwiczka. I tak oto zakotwiczamy ten tekst u brzegu, bo to 
Tyle ode mnie!
 

GURU2piorunów

Atrament _Sailor Manyo Nekoyanagi_ , też cieniujący, jak wszystkie z serii Manyo