maximiliananMistrz
10piorunówNie pierdolcie, że typ serio to zrobił XDDDDDDD
Chłop martwi się, że ustawa uderzy w "uczciwych przedsiębiorców" XDDDDD K⁎⁎WA SZARLATAN UCZCIWYM PRZEDSIĘBIORCĄ XDDDD

Czyli stało się, jak przewidziałem w moim wpisie. Bo nie interes zwykłego obywatela ważny, a interes wszystkich szemranych biznesmenów, co na tym kokosy robią. Batyr, Batyr - dalej skandować!!
Powtórzę, co tam za Boguckim zacytowałem:
Wpływają petycje zarówno od osób, które prowadzą różnego rodzaju działania, np. zielarską, po Business Center Club, którzy wskazują na wady tej ustawy#wiadomoscipolska #polityka #jerzyzieba #szarlatani Zdziwionym, że tutaj bez echa przeszło. Wrzucam, bo to kolejne - Fly_agaric#wiadomoscipolska #polityka #jerzyzieba #szarlatani Zdziwionym, że tutaj bez echa przeszło. Wrzucam, bo to kolejne potwierdzenie tego, że sutener jest przypadkiem nieuleczalnym i celuje głównie w poparcie od patologii. Nie potrafię wciąż przejść do porządku nad tym jak wielkie to poparcieHejto
Jeśli chodzi o lex szarlatan - to mam wrażenie, że to słabość państwa. Wiemy że sprawy w sądach będą trwały wiecznie, dlatego zamiast naprawić sądy, wrzucamy karę administracyjną bez możliwości zawieszenia na czas trwania sprawy. I to faktycznie brzmi trochę nie tak jak powinno. Sama ustawa jest bardzo potrzebna, jednocześnie kary bez możliwości odwołania do sądu i zawieszenia w tym czasie spłaty takowej (z ewentualnym ryzykiem spłaty odsetek w przypadku przegranej) brzmią jak bat na chłopa - tak nie działa państwo prawa. TĄ SAMĄ METODĄ MIAŁA INSPEKCJA PRACY ZMIENIAĆ B2B W UoP. Brak ścieżki sądowej zapisanej w takiej ustawie jest faktycznie błędem, a jak to mówią - tylko głupiec oczekuje różnych rezultatów próbując tego samego.
Więc jedno z dwóch lub oba - rząd jest głupi, rząd wrzucił wadliwą ustawę, żeby teraz krzyczeć że prezydent zły.
W skrócie:
Przy transporcie argument o zagrożeniu ma pewne podstawy — krótsza gwarancja dopłat i zmiana kolejności finansowania mogły rodzić problemy — ale hasło o „likwidowaniu połączeń” jest scenariuszem, a nie tym, co ustawa nakazywała.
Przy „Lex Szarlatan” istniało bardziej realne ryzyko zbyt mocnych uprawnień administracyjnych, ale przekaz, że ustawa uderzałaby po prostu w zielarzy, dietetyków czy każdego sprzedawcę suplementów, jest mocno uproszczony.













