NemrodGURU
10piorunówA tu już wyczyny łódzkiego debila z zewnątrz:
"Ze wstępnej oceny monitoringu wynika, że mimo zaistniałej sytuacji nie było zagrożenia dla pasażerów – poinformował Piotr Wasiak, rzecznik MPK Łódź."
https://youtu.be/GVCgACncwkE

@Nemrod rozlozmy na czynniki pierwsze co tu sie zadzialo:
* Autobus zbliza sie do przejazdu
* Zaczyna migac czerwone swiatlo na sygnalizatorze
* Autobus rozpoczyna hamowanie po dwoch sekundach (z tego co mozna ocenic na filmie z jego ruchu)
* Autobus zatrzymuje sie juz za rogatkami ale przed torami (dluga droga hamowania ciezkiego pojazdu)
* Kierowca nie cofa od razu bo ma ograniczona widocznosc do tylu, nie widzi czy bezposrednio zanim nie ma juz samochodu
* Rogatki opuszczaja sie na autobus
* Kierowca wychodzi z pasazerami (chyba), widzi, ze z tylu ma miejsce
* Pasazerowie podnosza szlaban
* Kierowca wycofuje
Mozna sie przyczepic o to, ze pasazerowie podnosza szlaban, co jest strata czasu. Mozna sie zastanawiac czy w takiej syguacji kierowca powinien od razu cofnac nie widzac nic bezposrednio za swoim pojazdem, ewentualnie powinien walic do przodu (raczej byloby to sensowniejsze). I teraz @Nemrod przypomnij sobie co Tobie pisalem o drodze hamowania ciezkich pojazdow
Pobawię się w adwokata diabła - zwróćcie uwagę, że zaczyna mocno hamować w chwili gdy zapala się czerwone światło - nie dał rady po prostu zatrzymać się przed rogatkami. Próbował wycofać, ale warto brać pod uwagę że to nie jest osobówka i cofanie na pełnej nie jest dobrym pomysłem. Rogatki zaczynają się opuszczać po 10s. Rozumiem że nie jest to czas na usprawiedliwianie takich zachować, ale tutaj są pewne okoliczności łagodzące imho.






















