Al-3_xAutorytet
3piorunówJak wam w ogóle minęły święta?

@Al-3_x zwyczajnie, leniwie
Żarcie
Al-3_xAutorytet
3piorunówJak wam w ogóle minęły święta?

@Al-3_x zwyczajnie, leniwie
Żarcie
jackblackcanadaKompan
1piorunówehhhh #przegryw
Jest tak
KrzysztofBednarczykSpecjalista
0piorunówZaczęło się od samotności. Nie podobała mi się oraz innym moja rachityczna sylwetka. Dlatego w samotności, za zamkniętymi drzwiami pokoju, rozpocząłem treningi w domu. Po kilku miesiącach ojciec wysłał mnie na osiedlową siłownię. Ale nadal byłem i jestem samotnym, płaczącym wilkiem. Płaczącym nad swoją sylwetką i samotnością. W tej swojej samotni od ponad 20 lat wykuwam swoje ciało na coś, co mam nadzieję będzie mnie satysfakcjonować. Mnie, bo jeśli doświadczenie mnie czegoś nauczyło, to na pewno tego, że wszystkich nie zadowolę. Dlatego jeśli masz otwarty umysł i jesteś w stanie przyswajać niekonwencjonalne, wyrobione latami treningów metody służące mi w podróży po lepszą sylwetkę, siłę i satysfakcję z samego siebie, to zapraszam do odwiedzania mojej pustelni.
@KrzysztofBednarczyk typie wejdź na #galaretkanomore i obczaj co adelbert odjebał w 2 lata xD i przestań marudzić
Al-3_xAutorytet
8piorunówCzym jest filozofia?
Czym jest filozofia według was? Na to pytanie chciałbym byście mi odpowiedzieli po przeczytaniu tego tekstu. Słowo philosophia oznacza umiłowanie mądrości. Mówiąc krótko zadaniem filozofii jest poszukiwanie wiedzy, ale jakiej? Zdaniem Arystotelesa najwyższa wiedza to ta której pożądamy ze względu na nią samą, a nie z powodu pragmatycznych korzyści. Tutaj właśnie zarysowuje się różnica między naukami szczegółowymi i filozofią. Nauki szczegółowe jak fizyka czy biologia mają ograniczone pole zainteresowania jeśli chodzi o badania, ale filozofia poszukuje wiedzy ogólnej na temat funkcjonowania świata i sensu istnienia w tym świecie. Mówiąc prościej poszukiwali fundamentalnej zasady kierującej światem czyli tego co starożytni nazywali Arché. Tym samym stawiam filozofie jako wyższą dziedzinę nauki. Współcześnie jednak coraz częściej mówi się o instrumentalnym podejściu do filozofii w której poszukiwanie prawdy dla niej samej przestaje być celem. Filozofia stosowana to praktyka wykorzystywania filozofii do rozwiązywania konkretnych problemów nowoczesnego świata, np. w etyce biznesu, medycynie, ekologii czy technologii.
Osobiście nie mówię, że takie podejście do filozofii jest pozbawione swoich racji, ale ostatecznie pozostaje wierny staroświeckiej idei poszukiwania prawdy dla niej samej. Teraz pozostaje jednak pytanie jak filozofie należy uprawiać w sensie praktykować. Otóż odwołam się teraz do Makra Aureliusza który zachwalał filozofie za możliwość przeprowadzania ponadczasowego dialogu między nim, a myślicielami chociażby ze starożytnej Grecji. Większość filozofów nie buduje swoich teorii od zera tylko odnosi się do swoich poprzedników, analizuje ich argumentacje i tezy i w kontrze do nich stawia własne. Żeby jednak polemizować z innymi filozofami trzeba najpierw zrozumieć co ich teksty wyrażały. Tutaj w grę wchodzi hermeneutyka czyli sztuce interpretacji tekstów literackich i źródeł historycznych. Filozof Gadamer preferował tutaj metodę opartą na uznaniu kontekstu historycznego, dialogu i fuzji różnych horyzontów postrzegania. Następuje tu próba zrozumienia prawdy którą oferują dawni myśliciele co prowadzi do zaistnienia więzi porozumienia i to właśnie ta prawda jest głównym celem filozoficznego poznania.
Przynajmniej takie jest moje zdanie. Filozofia oczywiście oferuje sporo praktycznych nauk i umiejętności, ale to jednak prawda sama w sobie powinna być głównym przedmiotem jej zainteresowania, a żeby tą prawdę poznać to trzeba umieć wysłuchać co mieli i mają do powiedzenia inni filozofowie tym samym uczestnicząc w wielkim historycznym dyskursie. Głównym celem historii też powinno być zresztą zrozumienie dawnych dziejów, a więc ujmowanie ich w narracyjnym sensie, a nie suche przedstawianie faktów, ale to już temat na inną dyskusje.

Wzywam ludzi z listy autorskiej. Jak chcesz być wołany do moich wpisów to musisz polubić ten wpis.
@voy.Wu
@cyberpunkowy_neuromantyk
@Kawa_uber_alles
Z racji, że moje artykuły cieszą się różną popularnością (Jedne mocno się wybijają, gdy inne wręcz - Al-3_x - Hejto.plZ racji, że moje artykuły cieszą się różną popularnością (Jedne mocno się wybijają, gdy inne wręcz przeciwnie), postanowiłem stworzyć wreszcie listę autorską. Jeżeli chcesz być wołany do moich wpisów na tematy filozoficzne, polityczne, socjologiczne i czasem trochę konspiracyjneHejto.plKomentarz usunięty przez moderatora
Piwniczak1991Osobistość
18piorunów35 lat dzisiaj mi uderzyło.
Jeszcze jeno 5 i czterdziestka.
#przegryw

@Piwniczak1991 Wszystkiego najlepszego gunwiarzu!
Pożyczyłbym ci zdrówka ale w tym wieku i tak zaczną cię plecy j⁎⁎ać 😉
@Piwniczak1991 Najlepszego młody :grinning:
Al-3_xAutorytet
0piorunówhttps://www.youtube.com/watch?v=_X9ZW324v_8
Czasami chciałbym po prostu mieć uroczą dziewczynę która interesuje się Nick Landem, okultyzmem, Lovecraftem, Lain, filozofią Evoli, ale takie nie istnieją.

ty nawet nie czytałeś evoli ani nicka landa więc o czym my tu mówimy
jajkosadzoneGURU
4piorunówJutro mam dzienbiurowy w #pracbaza i przyjada ludzie z calej Polski do centrali.
Najgorzej,bede sie musial socjalizowac i w ogole
#przegryw
@jajkosadzone
paktyka czyni mistrza. socjalizowanie zaczyna się robić fajne kiedy się w nim trochę podszkolisz. Nawet jeżeli jesteś introwertykiem i wystarczy ci jeden dzień w tygodniu/miesiącu.
ItkovianPrzegrywZWykopuDebiutant
2piorunówItkovianPrzegrywZWykopuDebiutant
4piorunówKolejny dzień na bezrobociu leci #przegryw
Taki to pozyje
ItkovianPrzegrywZWykopuDebiutant
1piorunówPo wyjściu ze szpitala zapisze się na fortepian, akrobatykę i jogę a to wszystko za hajs z renty. Czuję się chyba na siłach ale nie wiem bo planuję to od dawna bardzo #przegryw
Z polskiej renty to wszystko??
ItkovianPrzegrywZWykopuDebiutant
5piorunówDzień dobry. Drugie podejście do tego portalu może poznam jakieś fajne gagi jak na wykopie i jbzd. #przegryw
Tutaj nie lubią #przegryw
Same wygrywy. Niektórych nawet stać, żeby jeść codziennie twaróg.
@szatkus-4 a ile kosztuje twaróg?
@szatkus-4 nikt nie lubi przegrywow dlatego ja lubię tam siedzieć
@Pluszowykalafior tyle, co ser biały.
@szatkus-4 @Pluszowykalafior nie przepadam ani za tym ani za tym
@szatkus-4 no cóż a ty chodzisz do pracy czy jesteś na rencie?
@szatkus-4 obawiam że że mogę być wygrywem według ciebie
Al-3_xAutorytet
3piorunówWłoski superwulkan koło Neapolu coraz bliżej erupcji? Konsekwencje byłyby katastrofalne
Po epidemii, pogarszającej się ekonomii i wojnach tylko wybuchu wulkanu brakowało xD
Al-3_xAutorytet
71piorunówLeonid Radvinsky zmarł kilka dni temu. Był to właściciel strony OnlyFans, a zarazem wybitny badacz socjologiczny który udowodnił, że wiele współczesnych kobiet nie potrzebuje argumentu w postaci przymusu ekonomicznego by uprzedmiotawiać swoje ciało przed kamerami i wystarczy zwykłe lenistwo, brak poczucia własnej wartości i chciwość. Pokazał też, że masa mężczyzn to banda simpów bez rozumu i godności człowieka. Doprawdy wybitna jednostka.

Dużo ocen innych ludzi jak na jeden wpis. Ja bym się się chyba zajął bardziej swoim życiem.
Skąd w ogóle wiadomo, że te laski po prostu to też nie kręci? Może łączą przyjemne z pożytecznym XD
@GazelkaFarelka Jest możliwe.
PluszowykalafiorSpecjalista
2piorunówjak tam się trzymacie chłopy? #przegryw
Prosto z podniesioną głową patrzymy w przyszłość.
@huball to spoko tak trzymać
@huball chyba ty
Powolne umieranko
@jajkosadzone rozumiem stary, trzymaj się
PluszowykalafiorSpecjalista
6piorunówobjadam się strasznie zaraz pękne ale jak wszedłem na wagę to nie było aż tak źle #przegryw ostatnio czuje dużo takiego napięcia i nie umiem sobie z tym poradzić więc uciekam w jedzenie
Wygląda na to, że zajadasz stres. Spróbuj moment zanim sięgniesz po jedzenie dać sobie chwilę, zobacz czy to serio głód czy tylko napięcie. Jak to drugie, to lepiej iść się przejść, czymś zająć albo trochę się poruszać. I nie jedź po sobie: po prostu ogarniaj to małymi krokami.
@Prytozord w sensie czekam na odpowiedz z urzędu xD i myśle że po tym czasie mi się polepszy jak ją dostane mam taką nadzieje
@Pluszowykalafior same here mordo, współczuję. wykańcza mnie to psychicznie
@FriendGatherArena nom jest to najgorsze. Jak się obżre czuje zamulenie i się gorzej czuje ehh
@Pluszowykalafior a jak sie czuje gorzej to jem żeby poprawić humor. juz chodzilem do psychologa z tym pół roku i nie pomogł. będę szukał innego chyba
@FriendGatherArena no to życzę powodzenia może sprubój pschoterapeuty. Bo z tego co rozumiem jesz bo jesteś smutny?
@Pluszowykalafior a czym sie psychoterapeuta rozni od psychologa? zajadam stres.
nie wiem, moze to psychoterapeuta był
@FriendGatherArena sam tego nie ogarniam ale warto sprórubować
@Pluszowykalafior no przeciez sprobowalem
@FriendGatherArena w sensie jeszcze raz albo do pschiatry pójść i zobaczyć co on powie
@Pluszowykalafior no chce zmienic po prostu i moze sie z kims innym uda poukladac w glowie. A ty jaki masz plan, bo chyba tak tego nie zostawisz?
@FriendGatherArena no narazie czekam na odpowiedz od urzedu ale myśle że sprawa zmierza ku końcowi
@Pluszowykalafior jakiego urzędu? miar i wag?
@FriendGatherArena mam rente z krusu po zmarłym ojcu i muszę wyjaśniać że ja nie prowadzę działalności gospodarczej i tyle
Al-3_xAutorytet
6piorunówNie rozumiem idei upijania się i to często do nieprzytomności. Przecież to najgłupsza rzecz z możliwych. Po pierwsze jest to szkodliwe dla zdrowia, po drugie ma się po tym kaca, po trzecie człowiek po nadmiernej ilości alkoholu zachowuje się jak kompletne zwierze, traci nad sobą kontrolę, podejmuje często irracjonalne i idiotyczne decyzje które działają na jego szkodę (jak jazda samochodem po pijanemu), mówi rzeczy których nie chce mówić, a do tego mogą u pijanego występować odruchy wymiotne. Po libacji wiele osób nawet nie pamięta co się działo poprzedniego dnia więc nawet nie jest wstanie ocenić czy się faktycznie dobrze bawił. Do tego alkohol kosztuje. Zero zalet i same wady tego procederu. Picie okazjonalne jeszcze ma sens, ale regularne przysłowiowe chlanie już nie.

traci nad sobą kontrolę,
Nigdy nie rozumiałem ludzi którzy usprawiedliwiali się tym co odjebali po pijaku mówiąc "nie byłem sobą".
Byłeś tą sama osoba, tylko z podrasowanym ego, większą odwagą i wyjałowioną percepcją tego co dzieje się dookoła. Natomiast jeżeli po pijaku skakałeś po samochodach to nie dlatego że alkohol Cię do tego nakłonił - więc nie rozumiem zrzucania na niego winy. Zwyczajnie sprawił że puściły Ci hamulce, które normalnie byłyby zaciśnięte i powstrzymywałyby Cię popełnieniem takiego chorego wybryku - ale mimo wszystko ten po⁎⁎⁎⁎ny pomysł zrodzony był w Twojej głowie. To w Twojej pijanej głowie doszło do styknięcia się dwóch neuronów przez które doszedłeś do wniosku "to dobry pomysł, zróbmy to". To nie jest tak że nagle ktoś dostał oświecenia i ten pomysł na trzeźwo by się tam nigdy nie pojawił - tylko zwyczajnie Twoje hamulce powstrzymałyby CIę przed zrobieniem tego na trzeźwo. Pomysł, jakby po⁎⁎⁎⁎ny nie był, dalej jest Twoim pomysłem i nie rozumiem zrzucania całej winy na alkohol.
Alkohol dużo mówi o niektórych osobach. Szczególnie tych którym puszczają hamulce.
@Mikel Nie chce wchodzić w kwestie intencjonalnej winy. Chodzi o zwyczajny fakt, że normalnie nikt nie chce skakać po samochodach więc po co się upijać jeśli potem faktycznie możemy realizować takie durne pomysły?
@Al-3_x Tak jak mówisz - Wiesz że możesz odpierdalać po pijaku - to nie pij.
Natomiast nie widzę problemu w chlaniu jeżeli dana osoba nie robi nic karygodnego w stosunku do innych. Wtedy jak mówisz, o tym że nie ma zalet, same wady - racja ale wady dotykają tylko pijącego i mają wpływ wyłącznie na jego zdrowie. Jak sobie ktoś pije, że aż wygląda żałośnie ale jest miły i nie odwala - to niech sobie pije. Jestem za wolnością jednostki, dopóki jej zachowanie nie wpływa na innych. Jeżeli w całokształcie społeczeństwo nie traci bezpośrednio, to niech sobie żyje jak chce.
Pomijam kwestie zdrowotne pod kątem obciążenia służby zdrowia - bo idąc tym tropem powinniśmy się przypierdalać do studentów wpieprzających zupki chińskie, czy budowlańców pracujących bez maseczek, bo tak samo nie dbają o swoje zdrowie i stają się pośrednim obciążeniem dla NFZ.
@Mikel Popełniasz kilka oczywistych błędów myślowych. Po pierwsze błędnie zakładasz, że człowiek po alkoholu zawsze zachowuje się według tego samego schematu co jest bzdurą. Po drugie są dowody na to, że alkohol wpływa na mózg pijącego i może powodować zaburzenia psychiczne i nie ma to już nic wspólnego z jakimś uzewnętrznianiem swoich wcześniej istniejących ukrytych wad tylko jednostka faktycznie nabywa nowe wady. Po trzecie robiłem niedawno wpis dotyczący tego, że to powszechność spożywania alkoholu w Polsce wynika z istniejącej kultury picia i to nie jest kwestia indywidualna, a zbiorowa. Po czwarte to ja jestem akurat kolektywistą i dobro narodu leży też w powszechnym zdrowiu fizycznym jego członków.
Popełniasz kilka oczywistych błędów myślowych
Ooo widze, ze dyskutuje z jakims profesorem skoro to takie "oczywiste". Rozumiem ze profesor mial na mysli bledy poznawcze albo błędy logiczne, bo ni cholery nic literatura nie mowi o zadnych bledach "myslowych" xD
Po pierwsze błędnie zakładasz, że człowiek po alkoholu zawsze zachowuje się według tego samego schematu co jest bzdurą
Wskaż mi gdzie tak założyłem? Trudno się odnieść do czegoś co mi zarzucasz, jeżeli wcale tak nie uważam...
Ba, ja już w pierwszym zdaniu wydzieliłem grupę do której się odnoszę - czyli ludzie którzy uznają że mają diametralnie inną osobowość po pijaku i tym samym usprawiedliwiają swoje wybryki. Stawiam ich na przeciw ludzi, którzy potrafią zachować człowieczeństwo w stanie upojenia alkoholowego. Wydzieliłem dwie grupy według ich zachowania po alkoholu a Ty mi zarzucasz że oceniam ich działanie według tego samego schematu?
Po drugie są dowody na to, że alkohol wpływa na mózg pijącego i może powodować zaburzenia psychiczne i nie ma to już nic wspólnego z jakimś uzewnętrznianiem swoich wcześniej istniejących ukrytych wad tylko jednostka faktycznie nabywa nowe wady.
Co to ma do rzeczy?
Sam przecież piszesz że zaburzenia psychiczne nie mają nic wspólnego z uzewnętrznaniem - do którego się odnosiłem. To dlaczego wplatasz w dyskusje wątek zaburzeń, który jak sam twierdzisz nie ma znaczenia i do którego się nawet nie odnoszę?
Załóżmy że komuś przez notoryczne picie zwiększył się poziom agresji (typowe u alkoholików). Ja widzę problem w tym że ktoś zrzuca winę że jest agresywny kiedy pije. Co to ma do rzeczy czy jego agresja jest wynikiem picia czy stresu? Niech nie zrzuca winy na alkohol, bo to nie w alkoholu jest problem tylko w jego pijaństwie które doprowadza do tego że puszczaja hamulce i staje sie agresywny.
Po trzecie robiłem niedawno wpis dotyczący tego, że to powszechność spożywania alkoholu w Polsce wynika z istniejącej kultury picia i to nie jest kwestia indywidualna, a zbiorowa
Z tego ma wynikać że każdy pijący alkohol zachowuje się tak samo czy ki czort?
Ja sie odnosilem tylko do tej grupy, ktora odpierdala po pijaku. Jest masa ludzi, ktorzy sa alkoholikami wysokofunkcjonujacymi i alkohol nie powoduje ze im odwala szajba i staja sie "innymi ludzmi".
Odnoszę się tym samym do jakiejś jednej grupy alkoholików a Ty mi wyjeżdżasz że to "kwestia zbiorowa"? Czy Ty mi chwilę tegomu nie zarzucałeś że wszystkich traktuje według jakiegoś schematu, kiedy Ty próbujesz wrzucić wszystkich do jednego wora i rozpatrywać jako jeden zbiór?
Po czwarte to ja jestem akurat kolektywistą i dobro narodu leży też w powszechnym zdrowiu fizycznym jego członków.
Co jeżeli nie chcę należeć do Twojego kolektywu ponieważ mamy odmienny punkt widzenia? Narzucisz mi swoją wole, co jest dla mnie dobre, skoro tym co robię (a co Tobie się nie podoba) nikogo nie krzywdzę?
@Al-3_x @Mikel Mam wrażenie że oboje próbujecie coś innego udowodnić.
Osoba która pod wpływem alkoholu zaczyna robić głupie rzeczy jest w 100% winna i odpowiedzialna za swoje czyny. Czy to efekt tego że puściły hamulce, czy alkohol uaktywnia jakaś psychozę, to późniejsze usprawiedliwianie się "nie byłem sobą" jest moim zdaniem nieakceptowalne.
Druga kwestia to czy alkohol zwyczajnie amplifikuje osobowość osoby pijącej przez luzowanie hamulców, podbudowywanie ego itp. czy też tworzy nową osobowość to osoba kwestia i chętnie bym poczytał jakieś badania na ten temat. Ale istotna jest tu kwestia skali. Wydaje mi się że większość pijących jak odwali coś głupiego to nie kwestia zaburzeń psychicznych, tylko faktycznie puszczają im hamulce. Jeżeli powiedzmy w 5% przypadków mówimy nabyciu zupełnie nowych cech osobowości obecnych tylko pod wpływem alkoholu, to w ogólnej dyskusji miałoby to pomijalne znacznie bo większość po alkoholu wciąż byłaby sobą tylko bardziej.
bo ni cholery nic literatura nie mowi o zadnych bledach "myslowych"
To prawda. To mój własny termin.
Wydzieliłem dwie grupy według ich zachowania po alkoholu a Ty mi zarzucasz że oceniam ich działanie według tego samego schematu?
Nie zrozumieliśmy się. Chodzi mi o to, że człowiek który nawet przez długi czas po wypiciu alkoholu nadal potrafi panować nad sobą może natrafić na moment w którym zareaguje na alkohol inaczej. Z doświadczenia wiem, że moja matka która rzadko bywała pijana, ale jej się zdarzało przechodziła moment upojenia alkoholowego często zupełnie inaczej. Zazwyczaj bywała po alkoholu wesoła, ale miała momenty gdzie wracała do domu pijana i kompletnie rozklejona emocjonalnie. Nigdy nie można być pewnym jak człowiek się po alkoholu zachowa i czy nie odwali jednak czegoś głupiego więc bezpieczniej jest nie pić wcale lub okazjonalnie w małych ilościach.
To dlaczego wplatasz w dyskusje wątek zaburzeń, który jak sam twierdzisz nie ma znaczenia i do którego się nawet nie odnoszę?
Chodzi mi o krytykę obrony idei, że jak ktoś dużo pije i nad sobą panuje to nie ma z taką jednostką problemu. Ja twierdzę, że nie ma z taką jednostką problemu tylko do pewnego czasu i mimo wszystko lepiej jeśli alkoholików nie będzie wcale.
Jest masa ludzi, ktorzy sa alkoholikami wysokofunkcjonujacymi i alkohol nie powoduje ze im odwala szajba i staja sie "innymi ludzmi".
No i ja ten pogląd krytykuje. Powtórzę się, ale moim zdaniem alkoholicy wysokofunkcjonujacy są wstanie funkcjonować tylko do pewnego momentu, ale groźba pęknięcia maski normalności zawsze istnieje.
Co jeżeli nie chcę należeć do Twojego kolektywu ponieważ mamy odmienny punkt widzenia? Narzucisz mi swoją wole, co jest dla mnie dobre, skoro tym co robię (a co Tobie się nie podoba) nikogo nie krzywdzę?
Póki co jedynie mówiłem o odwróceniu pewnych, kulturowych praktyk, a nie o jakimś przymusie.
Druga kwestia to czy alkohol zwyczajnie amplifikuje osobowość osoby pijącej przez luzowanie hamulców, podbudowywanie ego itp. czy też tworzy nową osobowość to osoba kwestia i chętnie bym poczytał jakieś badania na ten temat.
Ja też bym chętnie poczytał mądrych w temacie.
Wydaje mi się że człowiek nie ma jednej osobowości i nie można mu przypisać jakiś cech na stałe, niczym atrybuty w RPG. Zdarzają się dni kiedy wstajemy lewą nogą, jesteśmy rozdrażnieni bez przyczyny albo nie możemy się skupić. Nasza osobowość może zmieniać się pod wpływem głodu czy ogólniej - hormonów a w skrajnych przypadkach od pory dnia. Dlatego myślę że alkohol jest jak to nazwałeś takim amplifikatorem, które pewne cechy wzmacnia a inne upośledza.
Nie wiem tez czy skala tego zjawiska ma jakiekolwiek znaczenie. OP odniosl sie ogolnie do tego ze nie rozumie ideii upijania sie. Zaczal od wymieniania negatywow i juz w trzecim punkcie generalizuje jakoby kazdy tracil kontrole po alkoholu. Rozwinalem ten punkt, o swoj komentarz odnoszacy sie do racjonalizowania zachowan tych ktorzy utracili kontrole, bo ta racjonalizacja mnie wlasnie wpienia.
Nie uwazam jednak ze kazdy traci kontrole nad swoja osoba po alkoholu - sam jestem tego przykladem. Mimo podwyzszonego poziomu akceptacji ryzyka nigdy nie zniszczylem publicznego mienia, nie wszczynalem burd i nie dre japy, bo mimo rauszu wiem ze komus to moze przeszkadzac. Dlatego uwazam ze wrzucanie kazdego do tego samego wora i wyciaganie z tego tutulu wnioskow negujacych upijanie sie jest mega krzywdzace, niezaleznie od tego czy jest takich osob 10% czy 90%.
Dlatego dla mnie problemem nie jest samo upijanie się, tylko to że występki po alkoholu są pobłażane. Alkohol nie jest dla wszystkich i każdy powinien znać swój limit którego powinien przestrzegać. Krótko - jeżeli Ci odwala po alkoholu to nie pij. Każdy powinien ponosić taka samą odpowiedzialność niezależnie czy są pijani czy trzeźwi. Tylko ile zdrad małżeńskich zostało wybaczonych "bo byłem pijany"? Ile dewastacji opowiedzianych wśród grona znajomych nie spotkało się z krytyką tylko z cichą akceptacją "bo był pijany"? To jest problem upijania się - jak się zachowujemy - bo w samym upijaniu nie widzę żadnego problemu, póki osoba pijąca nie krzywdzi innych.
Al-3_xAutorytet
5piorunówBoks to bardzo ciekawy sport który był zazwyczaj zdominowany przez ludzi z biedniejszych/niższych/wykluczonych kręgów społecznych. Najpierw trwała dominacja pięściarzy amerykańskich pochodzenia irlandzkiego jak John L. Sullivan, Jim Corbett czy chociażby Gene Tunney. Później pojawili się wybitni włoscy pięściarze jak niepokonany Rocky Marciano czy Jake LaMotta o którym Martin Scorsese zrobił nawet film. Później nastąpiła długa dominacja afroamerykańskich pięściarzy z krótkimi przerwami czasowymi aż do pojawienia się na scenę wielu świetnych bokserów z Europy wschodniej gdzie po upadku ZSRR panowała straszna bieda. Do dziś za najlepszego boksera uchodzi w końcu Usyk. Mówiąc krótko Polska nie osiągnęła takich sukcesów w boksie jak nasi wschodni bracia bo za szybko się wzbogaciliśmy jako społeczeństwo. Przegryw ekonomiczny to jednak świetna motywacja do sportu. No ale przynajmniej kobiety sobie w Polsce radzą bo niedawno mistrzynią w kategorii superkoguciej została bokserka Laura Grzyb.

@Al-3_x To mi przypomniało, że mimo, że jestem szczypior (chociaż z tym walczę), to fajnie mi się chodziło na boks. Super sprawa. Może do tego wrócę. Nie ma to jak się wyżyć i poczuć zmęczenie po treningu.
Al-3_xAutorytet
22piorunówW Blok Ekipie jest w sumie dość ciekawie pokazany problem alkoholizmu w Polsce. Na zachodzie temat alkoholu pojawia się albo w kontekście imprez (Project X, Uczniowska balanga) albo egzystencjalnego upadku człowieka (Zostawić Las Vegas) lub czegoś pomiędzy (Wilk z Wall Street). Czasami jeszcze pojawia się motyw picia Whisky przez gangsterów czy biznesmenów. W Japonii jeśli chodzi o filmy czy anime to picie alkoholu jest często ukazane jako rytuał integracyjny albo forma świętowania. Wspólne picie pracowników po pracy to częsty wątek.
Tymczasem Blok Ekipa ukazuje picie jako formę kulturowego przymusu. W tym uniwersum pije tam praktycznie każdy i to prawie o każdej porze. Picie czegoś bez procentów jak zwykła woda jest potępiane. Alkohol jest stawiany nawet ponad kobiety. Piwo bezalkoholowe to dosłownie trucizna i pije je jedynie główny antagonista czyli Rudy. Protagoniści byli gotowi pić nawet piwo przeterminowane smakujące jak szczyny bo była promocja i nie mogło się zmarnować w jednym z odcinków.
Upodlenie postaci jest w tym sensie absolutne no bo jakim trzeba być podczłowiekiem by pić obrzydliwe w smaku piwo byle się upić. Każdy jednak kto próbuje w jakiś sposób się zreformować to od razu jest szybko ściągany przez pozostałych ziomeczków w dół. Tak było chociażby w przypadku Wala który chciał ograniczyć picie i się ustatkować, ale reszta ekipy podała mu wódkę wymieszaną z energetykiem i "oprzytomniał". Nawet picie małego kufla jest już uznawane za zachowanie niemęskie. Jest to oczywiście tylko satyra, ale w jakiś sposób oddaje tą patologiczną sytuacje w Polsce. Dobrze, że młodsze pokolenia piją mniej.

@Al-3_x na 19 urodziny spirytus cukierniczy popijałem woda z hydrantu Bo nic wiecej juz nie było więc xDDD
Protagoniści byli gotowi pić nawet piwo przeterminowane smakujące jak szczyny bo była promocja i nie mogło się zmarnować w jednym z odcinków.
Pracuję w browarnictwie 15 lat i chyba byłbyś w szoku jak Polacy reagują, jak się dowiadują że przeterminowane piwo lejemy w kanał. Nimal fizyczny ból wypisany na twarzy, porady prawne jak mozemy je "uratować" - rozdawanie pracownikom to oczywiście pomysł nr. 1 (c⁎⁎j ze pracownicy dostają świeże piwo). Większość z nich przeterminowane piwo wzięłaby za darmo z pocałowaniem ręki, a dozgonnie wdzięczna byłaby nawet za możliwość kupna za połowę ceny. Alkohol sie nie może zmarnować. Jedzenie tak ale alkohol nie. Ktoś by sie tym mogl przecież na⁎⁎⁎ać jeszcze
Al-3_xAutorytet
0piorunów
Al-3_xAutorytet
7piorunówWalaszek w mojej opinii stworzył wiele wybitnych animacji jak Kapitan Bomba, Laserowy Gniew Dzidy i jego największe dzieło Galaktyczne Lektury. Teraz w moim odczuciu to już tworzy same średniaki. Blok Ekipa przekształciła się z w sumie ciekawej satyry na życie dresiarzy w komedie w stylu gangu Olsena gdzie jeden ziomek obmyśla genialny plan, a reszta go spektakularnie zawala przez swoją głupotę. Tyle, że zamiast pieniędzy to oni próbują ciągle zdobyć alkohol i w sumie to w dużej mierze na powtarzalnych żartach o piciu opiera się cały humor tej produkcji. Do tego jeszcze pojawiają się te filmy sponsorowane które są naprawdę kiepskie. Egzorcysta jest moim zdaniem ciekawszy bo ma przynajmniej jakiś fabularny motyw przewodni, ale wciąż jest odtwórczy względem Bomby. O innych produkcjach typu Porucznik Kabura nawet nie chce się wypowiadać. Otyły pan zapewne mógłby stworzyć coś co dorównywałoby poziomem wcześniejszych produkcji, ale zapewne mu się niestety nie chce, a szkoda. Myślę jednak, że nawet jak Walaszkowi się tworzenie komedii całkiem już znudzi to po nim będą następni którzy dalej będą nieść pochodnie polskiej szkoły animacji i w tym widzę jakieś pocieszenie .
