Al-3_xAutorytet
3piorunówWłoski superwulkan koło Neapolu coraz bliżej erupcji? Konsekwencje byłyby katastrofalne
Po epidemii, pogarszającej się ekonomii i wojnach tylko wybuchu wulkanu brakowało xD
Al-3_xAutorytet
3piorunówWłoski superwulkan koło Neapolu coraz bliżej erupcji? Konsekwencje byłyby katastrofalne
Po epidemii, pogarszającej się ekonomii i wojnach tylko wybuchu wulkanu brakowało xD
Al-3_xAutorytet
71piorunówLeonid Radvinsky zmarł kilka dni temu. Był to właściciel strony OnlyFans, a zarazem wybitny badacz socjologiczny który udowodnił, że wiele współczesnych kobiet nie potrzebuje argumentu w postaci przymusu ekonomicznego by uprzedmiotawiać swoje ciało przed kamerami i wystarczy zwykłe lenistwo, brak poczucia własnej wartości i chciwość. Pokazał też, że masa mężczyzn to banda simpów bez rozumu i godności człowieka. Doprawdy wybitna jednostka.

Dużo ocen innych ludzi jak na jeden wpis. Ja bym się się chyba zajął bardziej swoim życiem.
Skąd w ogóle wiadomo, że te laski po prostu to też nie kręci? Może łączą przyjemne z pożytecznym XD
PluszowykalafiorSpecjalista
2piorunówjak tam się trzymacie chłopy? #przegryw
Prosto z podniesioną głową patrzymy w przyszłość.
@huball to spoko tak trzymać
@huball chyba ty
Powolne umieranko
@jajkosadzone rozumiem stary, trzymaj się
PluszowykalafiorSpecjalista
6piorunówobjadam się strasznie zaraz pękne ale jak wszedłem na wagę to nie było aż tak źle #przegryw ostatnio czuje dużo takiego napięcia i nie umiem sobie z tym poradzić więc uciekam w jedzenie
Wygląda na to, że zajadasz stres. Spróbuj moment zanim sięgniesz po jedzenie dać sobie chwilę, zobacz czy to serio głód czy tylko napięcie. Jak to drugie, to lepiej iść się przejść, czymś zająć albo trochę się poruszać. I nie jedź po sobie: po prostu ogarniaj to małymi krokami.
@Prytozord w sensie czekam na odpowiedz z urzędu xD i myśle że po tym czasie mi się polepszy jak ją dostane mam taką nadzieje
@Pluszowykalafior same here mordo, współczuję. wykańcza mnie to psychicznie
@FriendGatherArena nom jest to najgorsze. Jak się obżre czuje zamulenie i się gorzej czuje ehh
@Pluszowykalafior a jak sie czuje gorzej to jem żeby poprawić humor. juz chodzilem do psychologa z tym pół roku i nie pomogł. będę szukał innego chyba
@FriendGatherArena no to życzę powodzenia może sprubój pschoterapeuty. Bo z tego co rozumiem jesz bo jesteś smutny?
@Pluszowykalafior a czym sie psychoterapeuta rozni od psychologa? zajadam stres.
nie wiem, moze to psychoterapeuta był
@FriendGatherArena sam tego nie ogarniam ale warto sprórubować
@Pluszowykalafior no przeciez sprobowalem
@FriendGatherArena w sensie jeszcze raz albo do pschiatry pójść i zobaczyć co on powie
@Pluszowykalafior no chce zmienic po prostu i moze sie z kims innym uda poukladac w glowie. A ty jaki masz plan, bo chyba tak tego nie zostawisz?
@FriendGatherArena no narazie czekam na odpowiedz od urzedu ale myśle że sprawa zmierza ku końcowi
@Pluszowykalafior jakiego urzędu? miar i wag?
@FriendGatherArena mam rente z krusu po zmarłym ojcu i muszę wyjaśniać że ja nie prowadzę działalności gospodarczej i tyle
Al-3_xAutorytet
6piorunówNie rozumiem idei upijania się i to często do nieprzytomności. Przecież to najgłupsza rzecz z możliwych. Po pierwsze jest to szkodliwe dla zdrowia, po drugie ma się po tym kaca, po trzecie człowiek po nadmiernej ilości alkoholu zachowuje się jak kompletne zwierze, traci nad sobą kontrolę, podejmuje często irracjonalne i idiotyczne decyzje które działają na jego szkodę (jak jazda samochodem po pijanemu), mówi rzeczy których nie chce mówić, a do tego mogą u pijanego występować odruchy wymiotne. Po libacji wiele osób nawet nie pamięta co się działo poprzedniego dnia więc nawet nie jest wstanie ocenić czy się faktycznie dobrze bawił. Do tego alkohol kosztuje. Zero zalet i same wady tego procederu. Picie okazjonalne jeszcze ma sens, ale regularne przysłowiowe chlanie już nie.

traci nad sobą kontrolę,
Nigdy nie rozumiałem ludzi którzy usprawiedliwiali się tym co odjebali po pijaku mówiąc "nie byłem sobą".
Byłeś tą sama osoba, tylko z podrasowanym ego, większą odwagą i wyjałowioną percepcją tego co dzieje się dookoła. Natomiast jeżeli po pijaku skakałeś po samochodach to nie dlatego że alkohol Cię do tego nakłonił - więc nie rozumiem zrzucania na niego winy. Zwyczajnie sprawił że puściły Ci hamulce, które normalnie byłyby zaciśnięte i powstrzymywałyby Cię popełnieniem takiego chorego wybryku - ale mimo wszystko ten po⁎⁎⁎⁎ny pomysł zrodzony był w Twojej głowie. To w Twojej pijanej głowie doszło do styknięcia się dwóch neuronów przez które doszedłeś do wniosku "to dobry pomysł, zróbmy to". To nie jest tak że nagle ktoś dostał oświecenia i ten pomysł na trzeźwo by się tam nigdy nie pojawił - tylko zwyczajnie Twoje hamulce powstrzymałyby CIę przed zrobieniem tego na trzeźwo. Pomysł, jakby po⁎⁎⁎⁎ny nie był, dalej jest Twoim pomysłem i nie rozumiem zrzucania całej winy na alkohol.
Alkohol dużo mówi o niektórych osobach. Szczególnie tych którym puszczają hamulce.
@Mikel Nie chce wchodzić w kwestie intencjonalnej winy. Chodzi o zwyczajny fakt, że normalnie nikt nie chce skakać po samochodach więc po co się upijać jeśli potem faktycznie możemy realizować takie durne pomysły?
@Al-3_x Tak jak mówisz - Wiesz że możesz odpierdalać po pijaku - to nie pij.
Natomiast nie widzę problemu w chlaniu jeżeli dana osoba nie robi nic karygodnego w stosunku do innych. Wtedy jak mówisz, o tym że nie ma zalet, same wady - racja ale wady dotykają tylko pijącego i mają wpływ wyłącznie na jego zdrowie. Jak sobie ktoś pije, że aż wygląda żałośnie ale jest miły i nie odwala - to niech sobie pije. Jestem za wolnością jednostki, dopóki jej zachowanie nie wpływa na innych. Jeżeli w całokształcie społeczeństwo nie traci bezpośrednio, to niech sobie żyje jak chce.
Pomijam kwestie zdrowotne pod kątem obciążenia służby zdrowia - bo idąc tym tropem powinniśmy się przypierdalać do studentów wpieprzających zupki chińskie, czy budowlańców pracujących bez maseczek, bo tak samo nie dbają o swoje zdrowie i stają się pośrednim obciążeniem dla NFZ.
@Mikel Popełniasz kilka oczywistych błędów myślowych. Po pierwsze błędnie zakładasz, że człowiek po alkoholu zawsze zachowuje się według tego samego schematu co jest bzdurą. Po drugie są dowody na to, że alkohol wpływa na mózg pijącego i może powodować zaburzenia psychiczne i nie ma to już nic wspólnego z jakimś uzewnętrznianiem swoich wcześniej istniejących ukrytych wad tylko jednostka faktycznie nabywa nowe wady. Po trzecie robiłem niedawno wpis dotyczący tego, że to powszechność spożywania alkoholu w Polsce wynika z istniejącej kultury picia i to nie jest kwestia indywidualna, a zbiorowa. Po czwarte to ja jestem akurat kolektywistą i dobro narodu leży też w powszechnym zdrowiu fizycznym jego członków.
Popełniasz kilka oczywistych błędów myślowych
Ooo widze, ze dyskutuje z jakims profesorem skoro to takie "oczywiste". Rozumiem ze profesor mial na mysli bledy poznawcze albo błędy logiczne, bo ni cholery nic literatura nie mowi o zadnych bledach "myslowych" xD
Po pierwsze błędnie zakładasz, że człowiek po alkoholu zawsze zachowuje się według tego samego schematu co jest bzdurą
Wskaż mi gdzie tak założyłem? Trudno się odnieść do czegoś co mi zarzucasz, jeżeli wcale tak nie uważam...
Ba, ja już w pierwszym zdaniu wydzieliłem grupę do której się odnoszę - czyli ludzie którzy uznają że mają diametralnie inną osobowość po pijaku i tym samym usprawiedliwiają swoje wybryki. Stawiam ich na przeciw ludzi, którzy potrafią zachować człowieczeństwo w stanie upojenia alkoholowego. Wydzieliłem dwie grupy według ich zachowania po alkoholu a Ty mi zarzucasz że oceniam ich działanie według tego samego schematu?
Po drugie są dowody na to, że alkohol wpływa na mózg pijącego i może powodować zaburzenia psychiczne i nie ma to już nic wspólnego z jakimś uzewnętrznianiem swoich wcześniej istniejących ukrytych wad tylko jednostka faktycznie nabywa nowe wady.
Co to ma do rzeczy?
Sam przecież piszesz że zaburzenia psychiczne nie mają nic wspólnego z uzewnętrznaniem - do którego się odnosiłem. To dlaczego wplatasz w dyskusje wątek zaburzeń, który jak sam twierdzisz nie ma znaczenia i do którego się nawet nie odnoszę?
Załóżmy że komuś przez notoryczne picie zwiększył się poziom agresji (typowe u alkoholików). Ja widzę problem w tym że ktoś zrzuca winę że jest agresywny kiedy pije. Co to ma do rzeczy czy jego agresja jest wynikiem picia czy stresu? Niech nie zrzuca winy na alkohol, bo to nie w alkoholu jest problem tylko w jego pijaństwie które doprowadza do tego że puszczaja hamulce i staje sie agresywny.
Po trzecie robiłem niedawno wpis dotyczący tego, że to powszechność spożywania alkoholu w Polsce wynika z istniejącej kultury picia i to nie jest kwestia indywidualna, a zbiorowa
Z tego ma wynikać że każdy pijący alkohol zachowuje się tak samo czy ki czort?
Ja sie odnosilem tylko do tej grupy, ktora odpierdala po pijaku. Jest masa ludzi, ktorzy sa alkoholikami wysokofunkcjonujacymi i alkohol nie powoduje ze im odwala szajba i staja sie "innymi ludzmi".
Odnoszę się tym samym do jakiejś jednej grupy alkoholików a Ty mi wyjeżdżasz że to "kwestia zbiorowa"? Czy Ty mi chwilę tegomu nie zarzucałeś że wszystkich traktuje według jakiegoś schematu, kiedy Ty próbujesz wrzucić wszystkich do jednego wora i rozpatrywać jako jeden zbiór?
Po czwarte to ja jestem akurat kolektywistą i dobro narodu leży też w powszechnym zdrowiu fizycznym jego członków.
Co jeżeli nie chcę należeć do Twojego kolektywu ponieważ mamy odmienny punkt widzenia? Narzucisz mi swoją wole, co jest dla mnie dobre, skoro tym co robię (a co Tobie się nie podoba) nikogo nie krzywdzę?
@Al-3_x @Mikel Mam wrażenie że oboje próbujecie coś innego udowodnić.
Osoba która pod wpływem alkoholu zaczyna robić głupie rzeczy jest w 100% winna i odpowiedzialna za swoje czyny. Czy to efekt tego że puściły hamulce, czy alkohol uaktywnia jakaś psychozę, to późniejsze usprawiedliwianie się "nie byłem sobą" jest moim zdaniem nieakceptowalne.
Druga kwestia to czy alkohol zwyczajnie amplifikuje osobowość osoby pijącej przez luzowanie hamulców, podbudowywanie ego itp. czy też tworzy nową osobowość to osoba kwestia i chętnie bym poczytał jakieś badania na ten temat. Ale istotna jest tu kwestia skali. Wydaje mi się że większość pijących jak odwali coś głupiego to nie kwestia zaburzeń psychicznych, tylko faktycznie puszczają im hamulce. Jeżeli powiedzmy w 5% przypadków mówimy nabyciu zupełnie nowych cech osobowości obecnych tylko pod wpływem alkoholu, to w ogólnej dyskusji miałoby to pomijalne znacznie bo większość po alkoholu wciąż byłaby sobą tylko bardziej.
bo ni cholery nic literatura nie mowi o zadnych bledach "myslowych"
To prawda. To mój własny termin.
Wydzieliłem dwie grupy według ich zachowania po alkoholu a Ty mi zarzucasz że oceniam ich działanie według tego samego schematu?
Nie zrozumieliśmy się. Chodzi mi o to, że człowiek który nawet przez długi czas po wypiciu alkoholu nadal potrafi panować nad sobą może natrafić na moment w którym zareaguje na alkohol inaczej. Z doświadczenia wiem, że moja matka która rzadko bywała pijana, ale jej się zdarzało przechodziła moment upojenia alkoholowego często zupełnie inaczej. Zazwyczaj bywała po alkoholu wesoła, ale miała momenty gdzie wracała do domu pijana i kompletnie rozklejona emocjonalnie. Nigdy nie można być pewnym jak człowiek się po alkoholu zachowa i czy nie odwali jednak czegoś głupiego więc bezpieczniej jest nie pić wcale lub okazjonalnie w małych ilościach.
To dlaczego wplatasz w dyskusje wątek zaburzeń, który jak sam twierdzisz nie ma znaczenia i do którego się nawet nie odnoszę?
Chodzi mi o krytykę obrony idei, że jak ktoś dużo pije i nad sobą panuje to nie ma z taką jednostką problemu. Ja twierdzę, że nie ma z taką jednostką problemu tylko do pewnego czasu i mimo wszystko lepiej jeśli alkoholików nie będzie wcale.
Jest masa ludzi, ktorzy sa alkoholikami wysokofunkcjonujacymi i alkohol nie powoduje ze im odwala szajba i staja sie "innymi ludzmi".
No i ja ten pogląd krytykuje. Powtórzę się, ale moim zdaniem alkoholicy wysokofunkcjonujacy są wstanie funkcjonować tylko do pewnego momentu, ale groźba pęknięcia maski normalności zawsze istnieje.
Co jeżeli nie chcę należeć do Twojego kolektywu ponieważ mamy odmienny punkt widzenia? Narzucisz mi swoją wole, co jest dla mnie dobre, skoro tym co robię (a co Tobie się nie podoba) nikogo nie krzywdzę?
Póki co jedynie mówiłem o odwróceniu pewnych, kulturowych praktyk, a nie o jakimś przymusie.
Druga kwestia to czy alkohol zwyczajnie amplifikuje osobowość osoby pijącej przez luzowanie hamulców, podbudowywanie ego itp. czy też tworzy nową osobowość to osoba kwestia i chętnie bym poczytał jakieś badania na ten temat.
Ja też bym chętnie poczytał mądrych w temacie.
Wydaje mi się że człowiek nie ma jednej osobowości i nie można mu przypisać jakiś cech na stałe, niczym atrybuty w RPG. Zdarzają się dni kiedy wstajemy lewą nogą, jesteśmy rozdrażnieni bez przyczyny albo nie możemy się skupić. Nasza osobowość może zmieniać się pod wpływem głodu czy ogólniej - hormonów a w skrajnych przypadkach od pory dnia. Dlatego myślę że alkohol jest jak to nazwałeś takim amplifikatorem, które pewne cechy wzmacnia a inne upośledza.
Nie wiem tez czy skala tego zjawiska ma jakiekolwiek znaczenie. OP odniosl sie ogolnie do tego ze nie rozumie ideii upijania sie. Zaczal od wymieniania negatywow i juz w trzecim punkcie generalizuje jakoby kazdy tracil kontrole po alkoholu. Rozwinalem ten punkt, o swoj komentarz odnoszacy sie do racjonalizowania zachowan tych ktorzy utracili kontrole, bo ta racjonalizacja mnie wlasnie wpienia.
Nie uwazam jednak ze kazdy traci kontrole nad swoja osoba po alkoholu - sam jestem tego przykladem. Mimo podwyzszonego poziomu akceptacji ryzyka nigdy nie zniszczylem publicznego mienia, nie wszczynalem burd i nie dre japy, bo mimo rauszu wiem ze komus to moze przeszkadzac. Dlatego uwazam ze wrzucanie kazdego do tego samego wora i wyciaganie z tego tutulu wnioskow negujacych upijanie sie jest mega krzywdzace, niezaleznie od tego czy jest takich osob 10% czy 90%.
Dlatego dla mnie problemem nie jest samo upijanie się, tylko to że występki po alkoholu są pobłażane. Alkohol nie jest dla wszystkich i każdy powinien znać swój limit którego powinien przestrzegać. Krótko - jeżeli Ci odwala po alkoholu to nie pij. Każdy powinien ponosić taka samą odpowiedzialność niezależnie czy są pijani czy trzeźwi. Tylko ile zdrad małżeńskich zostało wybaczonych "bo byłem pijany"? Ile dewastacji opowiedzianych wśród grona znajomych nie spotkało się z krytyką tylko z cichą akceptacją "bo był pijany"? To jest problem upijania się - jak się zachowujemy - bo w samym upijaniu nie widzę żadnego problemu, póki osoba pijąca nie krzywdzi innych.
Al-3_xAutorytet
5piorunówBoks to bardzo ciekawy sport który był zazwyczaj zdominowany przez ludzi z biedniejszych/niższych/wykluczonych kręgów społecznych. Najpierw trwała dominacja pięściarzy amerykańskich pochodzenia irlandzkiego jak John L. Sullivan, Jim Corbett czy chociażby Gene Tunney. Później pojawili się wybitni włoscy pięściarze jak niepokonany Rocky Marciano czy Jake LaMotta o którym Martin Scorsese zrobił nawet film. Później nastąpiła długa dominacja afroamerykańskich pięściarzy z krótkimi przerwami czasowymi aż do pojawienia się na scenę wielu świetnych bokserów z Europy wschodniej gdzie po upadku ZSRR panowała straszna bieda. Do dziś za najlepszego boksera uchodzi w końcu Usyk. Mówiąc krótko Polska nie osiągnęła takich sukcesów w boksie jak nasi wschodni bracia bo za szybko się wzbogaciliśmy jako społeczeństwo. Przegryw ekonomiczny to jednak świetna motywacja do sportu. No ale przynajmniej kobiety sobie w Polsce radzą bo niedawno mistrzynią w kategorii superkoguciej została bokserka Laura Grzyb.

@Al-3_x To mi przypomniało, że mimo, że jestem szczypior (chociaż z tym walczę), to fajnie mi się chodziło na boks. Super sprawa. Może do tego wrócę. Nie ma to jak się wyżyć i poczuć zmęczenie po treningu.
Al-3_xAutorytet
22piorunówW Blok Ekipie jest w sumie dość ciekawie pokazany problem alkoholizmu w Polsce. Na zachodzie temat alkoholu pojawia się albo w kontekście imprez (Project X, Uczniowska balanga) albo egzystencjalnego upadku człowieka (Zostawić Las Vegas) lub czegoś pomiędzy (Wilk z Wall Street). Czasami jeszcze pojawia się motyw picia Whisky przez gangsterów czy biznesmenów. W Japonii jeśli chodzi o filmy czy anime to picie alkoholu jest często ukazane jako rytuał integracyjny albo forma świętowania. Wspólne picie pracowników po pracy to częsty wątek.
Tymczasem Blok Ekipa ukazuje picie jako formę kulturowego przymusu. W tym uniwersum pije tam praktycznie każdy i to prawie o każdej porze. Picie czegoś bez procentów jak zwykła woda jest potępiane. Alkohol jest stawiany nawet ponad kobiety. Piwo bezalkoholowe to dosłownie trucizna i pije je jedynie główny antagonista czyli Rudy. Protagoniści byli gotowi pić nawet piwo przeterminowane smakujące jak szczyny bo była promocja i nie mogło się zmarnować w jednym z odcinków.
Upodlenie postaci jest w tym sensie absolutne no bo jakim trzeba być podczłowiekiem by pić obrzydliwe w smaku piwo byle się upić. Każdy jednak kto próbuje w jakiś sposób się zreformować to od razu jest szybko ściągany przez pozostałych ziomeczków w dół. Tak było chociażby w przypadku Wala który chciał ograniczyć picie i się ustatkować, ale reszta ekipy podała mu wódkę wymieszaną z energetykiem i "oprzytomniał". Nawet picie małego kufla jest już uznawane za zachowanie niemęskie. Jest to oczywiście tylko satyra, ale w jakiś sposób oddaje tą patologiczną sytuacje w Polsce. Dobrze, że młodsze pokolenia piją mniej.

@Al-3_x na 19 urodziny spirytus cukierniczy popijałem woda z hydrantu Bo nic wiecej juz nie było więc xDDD
Protagoniści byli gotowi pić nawet piwo przeterminowane smakujące jak szczyny bo była promocja i nie mogło się zmarnować w jednym z odcinków.
Pracuję w browarnictwie 15 lat i chyba byłbyś w szoku jak Polacy reagują, jak się dowiadują że przeterminowane piwo lejemy w kanał. Nimal fizyczny ból wypisany na twarzy, porady prawne jak mozemy je "uratować" - rozdawanie pracownikom to oczywiście pomysł nr. 1 (c⁎⁎j ze pracownicy dostają świeże piwo). Większość z nich przeterminowane piwo wzięłaby za darmo z pocałowaniem ręki, a dozgonnie wdzięczna byłaby nawet za możliwość kupna za połowę ceny. Alkohol sie nie może zmarnować. Jedzenie tak ale alkohol nie. Ktoś by sie tym mogl przecież na⁎⁎⁎ać jeszcze
Al-3_xAutorytet
0piorunów
Al-3_xAutorytet
7piorunówWalaszek w mojej opinii stworzył wiele wybitnych animacji jak Kapitan Bomba, Laserowy Gniew Dzidy i jego największe dzieło Galaktyczne Lektury. Teraz w moim odczuciu to już tworzy same średniaki. Blok Ekipa przekształciła się z w sumie ciekawej satyry na życie dresiarzy w komedie w stylu gangu Olsena gdzie jeden ziomek obmyśla genialny plan, a reszta go spektakularnie zawala przez swoją głupotę. Tyle, że zamiast pieniędzy to oni próbują ciągle zdobyć alkohol i w sumie to w dużej mierze na powtarzalnych żartach o piciu opiera się cały humor tej produkcji. Do tego jeszcze pojawiają się te filmy sponsorowane które są naprawdę kiepskie. Egzorcysta jest moim zdaniem ciekawszy bo ma przynajmniej jakiś fabularny motyw przewodni, ale wciąż jest odtwórczy względem Bomby. O innych produkcjach typu Porucznik Kabura nawet nie chce się wypowiadać. Otyły pan zapewne mógłby stworzyć coś co dorównywałoby poziomem wcześniejszych produkcji, ale zapewne mu się niestety nie chce, a szkoda. Myślę jednak, że nawet jak Walaszkowi się tworzenie komedii całkiem już znudzi to po nim będą następni którzy dalej będą nieść pochodnie polskiej szkoły animacji i w tym widzę jakieś pocieszenie .

TyGrySSekFanatyk
8piorunówZamiast zostać martwym to wolałbym wybrać włóczęgostwo do odcinki. Nie opyla się umierać. Tu można być społecznym gównem, a wśród dzikich plemion możnaby awansować na szamana, albo drugie danie ;D
@TyGrySSek trzymaj się tam
PluszowykalafiorSpecjalista
7piorunówjestem leniem mogę sprzątać swój pokój to mi sprawia przyjemność ( sam byłem z tego faktu zdziwiony) ale żebym się uczył to nie ma bata ciężko mi się do tego zabrać nie rozumiem dlaczego. Wiadomo cieszę że przynjamniej mam siłe by sprzątać ale fajnie by było czegoś fajnego się nauczyć. #wychodzimyzprzegrywu #przemysleniazdupy #przegryw
@Pluszowykalafior O kurła, to ja zawsze wolałem się uczyć (a zwłaszcza czytać lektury, bo niby se czytasz książkę, a jednak się "uczysz"), ale żeby sprzątać? Po co?
@Nemrod bo wtedy jest przyjemniej w pokoju i czujesz że zrobiłeś coś. Nauka nigdy mi nie szła w szkole za dużo przedmiotów w niej było i mnie to przytłaczało
@Nemrod a możesz mi powiedzieć dlaczego się wolałeś uczyć? skąd brałeś na to ochotę?
@Pluszowykalafior Jedyną motywację mam do sprzątania w kuchni i łazience. Reszta? No nie.
@Nemrod no ja dalej mieszkam u mamy mam 19 lat więc to normalne ja tylko sprzątam swój pokój i czasami mamy
@Pluszowykalafior czego byś chciał się nauczyć i dlaczego?
@splash545 myślałem żeby zaczać się uczyć niemieckiego i żeby móc sprobówać emigracji. Ewentualnie zacząć czytać książki. Mam dość silne przekonanie że jestem głupi jeżeli chodzi o wiedzę. Zmarnowałem strasznie dużo mojego krótkiego życia w bensensownym przeglądaniu interneru. Czuje że miałęm jakiś potencjał ale go zmarnowałem. Chyciałbym mieć poczucie sprawczości.
@Pluszowykalafior motywację masz całkiem niezłą. Faktycznie mogłeś zmarnować trochę czasu, ale właśnie w kontekście dotychczasowego krótkiego życia. Odczucie, że miałeś potencjał ale go zmarnowałeś jest błędne, wystarczy, że faktycznie zaczniesz teraz działać. Obudziłeś się w odpowiednim momencie, jeszcze sporo życia przed Tobą.
Spróbuj zacząć naukę od czegoś łatwego, może duolingo 15min dziennie? Wyznacz sobie jakiś cel na dany miesiąc np. od dziś do końca miesiąca zrobisz 10 sesji nauki niemieckiego o łącznej długości min. 150min. Jest to realny i niezbyt trudny cel, coś co Twoja psychika zrozumie i będzie w stanie uwierzyć, że jesteś w stanie to zrobić. Bo cel typu nauczyć się języka niemieckiego jest zbyt ogólny i zbyt duży - dlatego możesz odczuwać niechęć przed rozpoczęciem nauki. Należy to wszystko rozłożyć na szereg celów krótko i średnioterminowych.
Na kwiecień wyznacz sobie 20 dni nauki po 20min. Dodaj do tego obejrzenie jakichś prostych, krótkich filmików po niemiecku, może dla dzieci?
I tak miesiąc po miesiącu, sukcesywnie sobie dodawaj rzeczy do swojej listy celów i je realizuj. Na start bazuj na tym duolingo, ma być to proste i masz wytworzyć sobie nawyk nauki języka, niech wejdzie Ci to w krew. Powinno, to potrwać jakiś miesiąc albo półtorej i będzie już zdecydowanie łatwiej. Na pewno zobaczysz też jakieś efekty tej nauki co dodatkowo Cię zmotywuje do dalszego działania.
super_przegrywZawodowiec
5piorunówSparowało mnie na #tinder z dziewczyną i po jakimś czasie zorientowałem się że to jedna dziewczyna ze studiów z mojego roku. Dodatkowo dużo wyższa ode mnie. Zaprosiłem ją na spotkanie i mi nie odpisała a po czasie zorientowałem się że to ona, teraz będzie niezręcznie jak będziemy się mijać na korytarzu i na zajęciach.
Luz, jej będzie bardziej wstyd 😁
E tam. Zaproś ją osobiście. Najwyżej odmówi. Nie zje Cię, a może jej zaimponujesz, że umiesz w klasykę podrywu? Nie ma się co czaić.
PluszowykalafiorSpecjalista
19piorunówzaraz minie 5 miesięcy od kiedy biore lęki poprawiło mi się więcej robie w domu czyli sprzatam swój pokój odkurzam rozkreciłem 2 częsci meblościanki i wrzuciłem. #przegryw chce dodać coś pozytywnego :smiley:
więc zachęcam jak mozecie iddzie do pschiatry i on wam pomoże
@Pluszowykalafior lepiej się czujesz? jakaś terapia do tego?
@Hoszin chodziłem na terapie ana wiadomo coś dała ale tak naprawdę to mi lęki najbardziej pomogły i zrobiły prawdziwą robote przyznam że żałuje że tyle wzlekałem
@Pluszowykalafior życzę powodzenia. Wiem jak jest ciężko rzucić to gówno.
wyjście z przegrywu zacznij od zaprzestania używania #przegryw (mówi ci to exprzegryw)
i dołączam się do apelu z pójściem do psychiatry, bo gdyby nie leki od niego to bym teraz tego nie pisał 😉
@Half_NEET_Half_Amazing rozumiem
starebabyjebacprademGruba ryba
7piorunówNie śpimy drinki sączymy
#gownowpis #pijzhejto #samotnosc #ognisko #weekend #przegryw

Ok. Już otwieram piwsko
Co wy tam palicie Stopczyk?
detexSpecjalista
0piorunówNo dobra, ten https://gamedate.org/ - platforma do umawiania sesji sieciowych ze znaleziska https://www.hejto.pl/wpis/gamedate-sesje-multiplayer-dla-gier-klasykow to jednak gniazdo anonów
Modern audience nie będzie miało lekko. xD
#gry #przegryw #heheszki #staregry #ciekawostki #internet #hejtogierki
MrGerwantGruba ryba
14piorunówChop się rozchorował i musiał się wygramolić do lekarza po L4 i tera siedzieć z tym choroóbskiem i czekać, aż przyjmą, ech... #przegryw #pracbaza #grypaposting #chorujzhejto #zalesie #gownowpis
@MrGerwant Teleporadą się nie dało?
jajkosadzoneGURU
5piorunówAkurat jak sie zaczyna robic ladnie to ja musze wracac z #trojmiasto , a od poniedzialku znowu robic na tego zlodzieja korporacyjnego
its over
#przegryw
Al-3_xAutorytet
2piorunówWkurza mnie fakt, że pojęcie przegrywa sprowadzono do kwestii braku relacji seksualnych, albo zwyczajnie braku posiadania partnerki przez dłuższy czas. Przegryw zawsze oznaczał jednostkę wykluczoną społecznie, odrzuconą przez normików, uznaną za dziwną, samotną bez przyjaciół i to często od lat dziecięcych. Idzie za tym zwykle też brak relacji miłosnych, ale nie stanowi to jedynego problemu przegrywa.

@Al-3_x rozumiem trzymaj się tam
Al-3_xAutorytet
5piorunówNajlepsza postać z tego show i wzór do naśladowania. Człowiek z zasadami dbający o porządek i walczący z degeneratami i przestępcami.

Al-3_xAutorytet
1piorunów